| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością, kopiowanie jest płatne. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:) Komentarzy reklamowych nie publikuję!
Kontakt
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
FAQ
Przydatne linki


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: czekoladowe

niedziela, 17 czerwca 2018

W poprzednim wpisie pokazałam Wam kilka wytrawnych przekąsek na biało i czerwono (KLIK) ze szkolnej imprezy, a teraz zapraszam na pomysły na słodkie biało-czerwone smakołyki.

 truskawki w białej czekoladzie, słodkie przekąski biało czerwone

Truskawki w białej czekoladzie

Chciałam, żeby te niby-trufelki wyglądały bardziej efektownie, więc nabiłam je na długie wykałaczki i wstawiłam do wazonu. I rzeczywiście pomysł okazał się trafny, bo bukiet truskawek był hitem imprezy!
A pod tym PRZEPISEM znajdziecie jak zrobić wegańską białą czekoladę.

 

mus malinowy z kremem śmietankowym, przekąski na słodko, przekąski w słoiczkach, przekąski biało-czerwone

Mus malinowy z kremem

Maliny poddusiłam z odrobiną cukru i soku z cytryny. Przetarłam przez sitko, podgrzałam i rozpuściłam w nich żelatynę (ok 1 łyżki na 300 ml przecieru). Kiedy przecier malinowy przestygł i już zaczynał tężeć zmiksowałam w schłodzonej misie, żeby powstała pianka. Przełożyłam do słoiczków i wstawiłam do lodówki. Na wierzchu prosty krem z jogurtu i białej czekolady (150 g + 100 g).

 

tapioka z truskawkami, budyń z tapioki, deser biało-czerwony, biało-czerwone przekąski

Budyń z tapioki z truskawkami 

Przepis jest TUTAJ

 

lody biało-czerwone, lody bez jajek

Lody biało-czerwone  mleczno-truskawkowe

Przepis  na lody bez jajek i mleka krowiego jest TUTAJ.

 

tort biało-czerwony z kwiatami, tort z białymi kwiatami i lustrem malinowym

Tort biało-czerwony z kwiatami

Przepis jest TUTAJ.


Mam nadzieję, że pomysły przydadzą się tym, którzy kibicują i tym, którzy nie kibicują, ale np pomagają dzieciom w szkolnych imprezach :)

Smacznego!

piątek, 15 czerwca 2018

Za mną najtrudniejszy konkurs kulinarny roku. Po raz ostatni w mojej karierze stanęłam przed najbardziej wymagającym jury: przedszkolakami na dorocznym pikniku! :D
Postanowiłam wczuć się w psychikę przedszkolaków i zaspokoić ich najskrytsze pragnienia. Udało mi się nie zawieść pokładanych we mnie nadziei i... 

tort M&Ms, M&Ms cake, brownie with mascarpone cream, brownie with chocolate frosting, brownie z kremem

Tort M&MS - brownie z czekoladowym kremem mascarpone i M&Msami

3 jajka
ok. pół kostki masła
ok. pół szklanki brązowego cukru
ok. pół szklanki mąki
2 tabliczki czekolady (jedna gorzka, druga mleczna)
szczypta soli

1 tabliczka mlecznej czekolady 
pół tabliczki gorzkiej czekolady
250 g serka mascarpone

2 opakowania kruchych rurek nadziewanych kremem czekoladowym
ok. 300-400 g M&Ms

Masło utrzeć z cukrem, wbić jajka, dodać roztopioną i wystudzoną czekoladę, dosypać mąkę i sól. Przełożyć do tortownicy 20 cm wyłożonej na dnie papierem do pieczenia i piec w ok. 170°C przez jakieś 35 minut. Ciasto powinno zostać mocno wilgotne.

Roztopić czekoladę, wystudzić, dodawać do niej porcjami mascarpone i utrzeć na gładki krem. Posmarować nim wystudzone ciasto po wierzchu i po bokach.

Rurki połamać na kawałki nieco dłuższe niż wysokość ciasta (ja łamałam pomagając sobie nożyczkami) i obłożyć nimi ciasto dookoła przyklejając je do kremu. Na wierzch tortu wysypać M&Msy.

Ciasto jest obłędnie czekoladowe i masakrycznie słodkie, wprost ocieka tandetą i cholesterolem. Ale wiecie co? Zdobyłam drugie miejsce! :)

Jeżeli potrzebujecie wegańską, nieskoalergenną wersję ciasta, to polecam pomysł na tort ze Skittlesami (KLIK).

Smacznego!

niedziela, 27 maja 2018

Ach, co to był za mecz!

Piłkarska pasja mojego Synka nie mija ;) Tym razem na urodziny zażyczył sobie tort z Sergio Ramosem, kapitanem Realu Madryt i obrońcą drużyny Hiszpanii. A że akurat wczoraj był finał Ligi Mistrzów, a Synuś potwierdził status króla strzelców drużyny skrzatów, to i tort na czasie, choć urodziny były dawno temu :)

tort z Sergio Ramosem, Sergio Ramos of chocolate, Sergio Ramos chocolate portrait

Do namalowania portretu Sergio Ramosa użyłam tej samej techniki malowania czekoladą, co w przypadku tortu z Robertem Lewandowskim (KLIK).

Ramos imponuje Synkowi strzelaniem goli główką (których ja mu zabraniam). No ale po wczorajszym faulu może stracić pozycję idola. Cóż, rozczarowanie idolami to też ważny etap dorastania...

Sergio Ramos z czekolady, Sergio Ramos portrait of chocolate

Do czekoladowego portetu Jubilat zażyczył sobie tonę zielonej jak murawa posypki. Sam tort zaś był szpinakowy z truskawkami (KLIK), ale wmawiałam dzieciakom, że do jego przygotowania użyłam trawy skoszonej z Santiago Bernabéu (czyli stadionu Realu Madryt) :P 

Wszystkiego najlepszego, Syneczku!

czwartek, 26 kwietnia 2018

Uwielbiam niedojrzałe męskie kwiatostany. Po odarciu z pędu, te zielone kuleczki skrywające pyłek mają orzeźwiający, kwaskowaty smak. Ale pod jednym warunkiem: muszą być naprawdę niedojrzałe, najlepiej jeszcze pokryte łuskami. Kiedy sosnowe kuleczki są jędrne, zieloniutkie i soczyste - są po prostu przepyszne!

trufle w kwiatach sosny, pine flowers chocolates, czekoladki z sosną, czekoladki sosnowe, pralinki sosnowe, czekoladki z kwiatostanów sosny

Trufelki w kwiatach sosny

100 g białej czekolady (poniżej przepis jak zrobić wegańską białą czekoladę)
100 g serka mascarpone (lub w wersji wegańskiej - gęstej części mleka kokosowego)
ok pół szklanki ekspandowanego prosa (popping jaglany) 
niedojrzałe męskie kwiatostany sosny (po 2-3 małe sztuki na każdą kulkę)

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, zmieszać z serkiem i następnie po trochu dosypywać kulki jaglane. Ważne, żeby nie przesadzić z ich ilością, bo wyjdzie słodka posypka zamiast czekoladek. Z masy toczyć trufelki. Kwiatostany oczyścić z łusek i oskubać zielone pylniki z pędu. Trufelki obtoczyć w kwiatach sosny i układać w papilotkach. Przechowywać w lodówce.

czekoladki sosnowe, trufelki sosnowe, trufle w kwiatach sosny, pine flowers chocolates, czekoladki z sosną, pralinki z kwiatami sosny, kwiatostany sosny z czekoladą

I jeszcze:

Biała czekolada wegańska

30 g masła kakaowego
30 g mleka ryżowego w proszku (albo gryczanego)
30 g cukru pudru

Masło kakaowe roztopić po czym dokładnie i cierpliwie mieszać z cukrem i mlekiem, aż się dobrze połączą.

Smacznego!

piątek, 12 stycznia 2018

Zapraszam na karnawałowe zwariowane deserki degustacyjne. To po prostu malutkie porcje musu czekoladowego nałożone na płatki ciasta czekoladowego, ale z dodatkami trochę poszalałam w wyniku zabawy z foodpairingiem ;) Prażona cebulka to zazwyczaj dodatek do hot-dogów, pierogów, czy zup ale uwierzcie, że wspaniale pasuje też do czekolady! 

 czekolada z chilli, czekolada z borowikami, czekolada z cebulą, chocolate mousse with crispy onion, prażona cebulka z czekoladą

Prażona cebulka

cebula
mąka
tłuszcz do smażenia

Cebulę drobno pokroić i dokładnie obtoczyć w mące. Otrzepać nadmiar mąki na sicie. Cebulę smażyć na rozgrzanym tłuszczu na rumiano. Osączyć na papierowym ręczniku. Ewentualnie oprószyć solą.

Borowiki

Suszone borowiki obgotować w niewielkiej ilości lekko osolonej wody. Odcedzić grzyby, wywar zachować. Grzyby wysuszyć w piekarniku na chrupko, a następnie drobno pokroić. Trochę wywaru można dodać do części musu, a resztę zużyć jako bazę do zupy lub sosu.

Papryczki chilli

Moje nieszczęście polegało na tym, że skończył mi się dżem z chilli (KLIK), a nie chciałam po prostu posypać czekolady papryką, ponieważ wg mnie surowe chilli jest bardzo drapiące w smaku. Chciałam uniknąć tego agresywnego palenia, zachowując jednocześnie ostrość papryczki, a nie miałam ich na tyle, by robić nową porcję dżemu. Zatem najpierw papryczki chilli ugotowałam w całości w niewielkiej ilości mocno posłodzonej wody. Potem je podsuszyłam w piekarniku, po czym drobno pokroiłam. Wodę spod gotowania papryczki można wykorzystać i dodawać ja do innych dań, a trochę dolać do części musu.

Jako bazy deseru można użyć bezmlecznego musu czekoladowego KLIK lub iść na łatwiznę ;)

Najprostszy mus czekoladowy

250 g mascarpone
80 g czekolady mlecznej
50 g czekolady gorzkiej

Czekoladę roztopić w kąpieli parowej, lekko przestudzić, po czym zmieszać z mascarpone. Wystarczy łyżką :)

Nakładać do pucharków albo na talerzyki, biszkopty lub na kółeczka wycięte z blatów ciasta czekoladowego (najprostszego KLIK lub brownie KLIK). Mus czekoladowy posypać wybranymi wytrawnymi dodatkami. 

Proponowane dodatki do czekolady:

czekolada + chilli,
czekolada + prażona cebulka,
czekolada + borowiki,
czekolada + parmezan,
czekolada + lazur,
czekolada + smażona wątróbka,
czekolada + sosna,
czekolada + sól morska

Czekolada jest tak wdzięcznym składnikiem, że z dodatkami do niej bawić się można w nieskończoność! A w końcu jeśli jest karnawał, to trzeba się bawić :)

Smacznego!

P.S. Zajrzyjcie do styczniowego numeru Weranda Country, znajdziecie tam garść moich inspiracji na dania z choinki :)

poniedziałek, 30 października 2017

Chwila zabawy :) Brzydota na Haloween nie jest wadą, więc nie trzeba się przejmować wyglądem kremu czekoladowego, chociaż mój W stwierdził, że do tak nałożonego kremu muchy pasowały by lepiej niż pająki :P Ale bez przesady, krem czekoladowy zawsze może budzić takie skojarzenia, a przynajmniej dzieciaki miały powód do chichotania :)

 muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Haloweenowe muffinki z lukrowymi pająkami

1,5 kubka mąki (może być mieszanka bezgluta lub gryczana niepalona)
1/2 kubka cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
1 kopiata łyżka karobu (lub 2 łyżki kakao)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 kubka oleju lub łagodnej oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 kubek soku pomarańczowego lub niesłodzonego kompotu wiśniowego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, pomieszać łyżką do połączenia i od razu przełożyć do foremek muffinkowych lub sztywnych papilotek (u mnie starczyło na 9 raczej dużych babeczek). Piec ok. 20 minut w 180°C, do suchego patyczka. 

muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Krem czekoladowo-porzeczkowy 

100 g gorzkiej czekolady
1 szklanka mrożonych owoców (np.: czarnej porzeczki lub malin)
kilka drylowanych daktyli lub łyżka nierafinowanego cukru

Owoce i daktyle zalać minimalną ilością wody i zagotować. Przetrzeć przez sito, odmierzyć szklankę i podgrzać. Do musu owocowego wrzucić połamaną czekoladę i mieszać, aż się roztopi, do uzyskania gładkiego kremu. Dla lepszego poślizgu można dodać łyżkę oliwy.

Przełożyć przestudzony krem do szprycy bez końcówki i nałożyć na babeczki. Ozdobić lukrem z tubki.

Miłej zabawy!

poniedziałek, 29 maja 2017

Obiecałam przygotować zdrowe przekąski na szkolną imprezę ale że czasu zupełnie mi nie styka, to poszłam po najmniejszej linii oporu i przygotowałam trufelki. A właściwie zatrudniłam do nich Córcię ;)

 czekoladowe trufle z czarną solą

Czekoladowe kulki obtaczane różnościami

400 g wydrylowanych daktyli
100 g gorzkiej czekolady

do obtaczania: sól w kryształkach (czarna cypryjska), sezam (czarny), cynamon, chilli, migdały, mielone orzechy, wiórki kokosowe itp.

Daktyle zalać odrobiną wody i dusić na malutkim ogniu, rozgniatając je tłuczkiem do ziemniaków na gładką masę. Trzeba uważać, żeby nie przypalić. Zdjąć z ognia i dodać połamaną na kawałki czekoladę i wymieszać. Masę odstawić do wystudzenia, potem wstawić do lodówki.
Od tego momentu to już jest robota idealna do zrzucenia na dzieci :D Nabierać około łyżeczki masy i formować z niej kulki. Kulki obtaczać w wybranych dodatkach i odkładać do papilotek (albo i nie). Soli albo chilli wystarczy tylko dotknąć jedną stroną trufelka, żeby nie przesadzić z intensywnością smaku. Nie planowałam takich mrocznych klimatów, ale tak wyszło, że akurat miałam tylko czarny sezam i sól też czarną (cypryjską). 

Smacznego!

czwartek, 04 maja 2017

Nigdy nie rozumiałam idei posiadania idola. Jakoś obca mi była myśl, by chcieć wszystko robić jak ktoś inny, bo zawsze chciałam robić wszystko po swojemu. Nie rozumiałam, aż zrozumieć musiałam, bo Synuś zapatrzył się w Roberta Lewandowskiego. Więc nic dziwnego w tym, że na urodziny zażyczył sobie tort z Robertem Lewandowskim.

Robert Lewandowski tort, tort z Lewandowskim, tort z piłkarzem

Jak to u dzieci, u Synusia dotychczasowe fascynacje pojawiały się i znikały. Synuś był już ninja, rycerzem, superbohaterem, bokserem, chciał się zapisać na ju-jitsu, robotykę, wspinaczkę, ale od ponad roku ma tylko jedno marzenie: chce zostać piłkarzem. Ba! Nie dość tego, on chce zostać takim piłkarzem jak Robert Lewandowski (albo jak Neuer :P)

Wbrew pozorom korzyści z fascynacji piłką nożną u 5-latka są bardzo wymierne. Po pierwsze Synuś, którego pisanie i liczenie w ogóle nie interesowało, w ciągu trzech dni nauczył się pisać wszystkie cyfry i liczby do 20. Co prawda później miał chwilę, że stopował się na dziewiątce, bo po co liczyć ponad Lewego? Ale udało mi się przekonać go, że powinien liczyć przynajmniej do Łukasza Fabiańskiego (dla niewtajemniczonych - nr 22), a potem już poszło. I jeszcze dodawanie i porównywanie liczb na kartach piłkarskich.

Po drugie błyskawicznie nauczył się pisać kilka ulubionych wyrazów:
Lewandowski, Messi, Ronaldo. A w następnej kolejności: własne imię, imię siostry, mama i tata. Każdą chwilę, kiedy nie goni po boisku, zaczął poświęcać na rysowanie i pisanie. Głównie rozgrywek na boisku i portretów Roberta Lewandowskiego, ale motorykę ręki ćwiczy ostro :)

Synuś w ciągu tygodnia nauczył się rysować przynajmniej osiem flag narodowych, a rozpoznaje znacznie więcej. 

Chwilę po zakończeniu treningu na Orliku od razu upewnia się, kiedy będzie następny i biegnie jeszcze dalej grać w piłę na placu zabaw.

Poza wycinaniem dziewiątek z samoprzylepnego papieru i naklejaniem ich na każdą (KAŻDĄ!) koszulkę, posiadanie idola ma też pozytywne aspekty dla rodziców. Bo wystarczy zapytać, czy Robert Lewandowski złościłby się na siostrę, albo stwierdzić, że gdyby Robert Lewandowski nie zjadł obiadu, to nie miałby siły strzelać goli i już kłopot wychowawczy znika :D

Nie mam pojęcia, ilu jest takich chłopców w Polsce, ale pan Robert rzeczywiście dźwiga nie lada ciężar na swoich barkach. Jako mama będę trzymać kciuki by dał radę go unieść, a Synuś nie zawiedzie się na swoim bohaterze. A zdaje się, że ciężar teraz będzie jeszcze większy...
Choć muszę przyznać, że dzień przed urodzinami przeżywałam chwile grozy, kiedy Synuś stwierdził, że na torcie wolałby Messiego, bo Lewy w ostatnim meczu symulował faul i z kolegami doszli do wniosku, że to nieładne i nieferplej.
Na szczęście w dniu urodzin Synuś snuł plany, że wymieni kartę Ronaldo na Lewandowskiego, więc mogłam zostać przy pierwotnym planie dekoracji tortu ;)

To pierwszy nabiałowy tort Synusia. Choć na co dzień trzymamy dietę bezmleczną, to od czasu do czasu możemy już sobie pozwolić na skok w bok :) Przy ponad 20 gościach tort na śmietanie to po prostu pójście na łatwiznę ;) Czekoladowy biszkopt z 4 jajek pieczony na dużej blasze, przetarte maliny, mus czekoladowy, bita śmietana (w sumie litr śmietany i 2 tabliczki czekolady). Jeżeli potrzebujecie beznabiałowe zamienniki to polecam: ciasto czekoladowe, "bitą śmietanę" bez śmietany oraz domową białą czekoladę np. na ryżowym mleku w proszku.

Na dekorację tortu wykonałam rysunek czekoladą. Pod arkusz folii introligatorskiej podłożyłam wzór, czyli wydrukowany obrazek - kolorowankę. Na folii malowałam cieniutkim pędzelkiem kontury z gorzkiej czekolady, potem cieniowałam mleczną czekoladą.

lewandowski z czekolady, tort z lewandowskim, robert lewandowski na torcie

Oczywiście byłam w pełni świadoma, że na torcie dekoracja będzie odbiciem lustrzanym obrazka, ale w nawale pracy, o 3 nad ranem wydrukowałam oryginał, a przy malowaniu rozpędziłam się. Na szczęście ocknęłam się w porę, a na tym etapie łatwo wprowadzić modyfikacje - wystarczyło zeskrobać "9" i NIKE'a i dorysować je w drugą stronę. Czerwone elementy i orzeł to lukier w tubce. Kiedy czekoladowy kontur zastygł, wypełniłam go białą czekoladą - ważne jest to, by pokryć nią również kontury, inaczej nie odkleją się od folii. Gotowy obrazek wstawiłam do lodówki, żeby stężał. Potem odwróciłam folię obrazkiem do dołu, przyłożyłam do powierzchni tortu i delikatnie odciągnęłam folię - obrazek został na torcie. 

tort z lewandowskim, robert lewandowski z czekolady, tort z piłkarzami

Wyszło, jak wyszło - chyba nie najgorzej ;) Na koniec czerwonym lukrem dopisałam najważniejsze informacje o Jubilacie :)

Wszystkiego dobrego, Syneczku!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23