| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: żołędzie

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Szybkie pierniczki z mąką z żołędzi i amarantusem były improwizacją spowodowaną żarłocznością mych dziatek :P A mianowicie przed Wigilią posadziłam dzieci nad lukrowaniem świątecznych pierniczków (bez jajek z tego przepisu) i zajęłam się innymi przygotowaniami. Dzieci pięknie się spisały, bo wyjadły większość pierniczków :D Ale w efekcie ich aktywności artystycznej nie mieliśmy czego zabrać na świąteczny obiad do babci, więc trzeba było zadziałać i upiec coś na szybko.

pierniczki z żołędzi i amarantusa, amarantus i żołędzie, oak acorn and amaranth gingerbreads

Pierniczki z amarantusem i żołędziami

190 g mąki pszennej
70 g mąki amarantusowej
60 g mąki żołędziowej (można kupić lub zrobić KLIK)
2 łyżeczki zmielonego cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1 łyżka karobu
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia (BIO)
250 ml miodu (dałam gryczany i eukaliptusowy)
1 łyżka wody
1 czubata łyżeczka mielonego siemienia lnianego
80 g oleju kokosowego

Suche składniki wymieszać w misce. Miód stopić z tłuszczem. Lekko przestudzić i wlać do sypkich składników. Zagnieść lekko lepiące ciasto. Przykryć ściereczką i odstawić na pół godziny. Z ciasta toczyć kulki o średnicy ok. 3 cm, układać je na papierze do pieczenia i lekko rozpłaszczyć. Piec w 180ºC przez ok. 15 minut. Na początku pierniczki są miękkie potem twardnieją.

gingerbreads with acorn and amaranth, pierniczki żołędziowe, pierniczki z amarantusem

Amarantusowo-żołędziowe pierniczki wyszły wspaniale! Białe kuleczki mąki z szarłatu lekko chrupały pod zębami, żołędzie nadały ciekawą głębię, która wspaniale podbijała aromatyczne przyprawy i gryczany posmak miodu. Szczerze mówiąc nikt nie żałował tamtych pierniczków i te popękane ślicznotki stały się najlepszą ozdobą świątecznego stołu.

Smacznego!

piątek, 23 października 2015

Przy okazji tej znanej wyliczanki-wygłupianki, która święci właśnie swój renesans w naszej szkole, Córcia zwróciła mi uwagę, że jeszcze nigdy nie ugotowałam zupy dębowej! Ojej! Cóż za niedopatrzenie z mojej strony ;)
W sumie zupy zębowej też nie gotowałam, ale chyba sobie na razie daruję... Tymczasem korzystając z sezonu na żołędzie, zapraszam na zupę dębową.

 zupa dębowa, zupa z żołędzi, zupa żołędziowa, acorn soup, zupa grzybowa z żołędziami

Dąb, zupa dębowa
czyli zupa grzybowa z żołędziami

400 g grzybów - użyłam brązowych pieczarek, maślaka i podgrzybka
1 cebula
1 marchewka
1 pietruszka
kawałek pora
1 litr bulionu
2 szklanki żołędzi 
sól, pieprz, świeże oregano, zioła prowansalskie, majeranek

Przygotowania trzeba zacząć od oporządzenia żołędzi. Żołędzie można zbierać z ziemi, ja jednak skorzystałam z ogromnych ilości, które na razie wciąż wisiały na drzewie, na gałęziach, do których z łatwością mogłam sięgnąć. Szczerze mówiąc, przyczyna była prozaiczna: nie chciało mi się babrać w mokrej ściółce, bo akurat poprzedniego dnia padało i wszystkie żołędzie, które spadły, były oblepione ziemią. A te na niskich gałęziach same wpadały do ręki ;)

Następnie żołędzie trzeba rozłupać. Takie prosto z drzewa okazały się nieco bardziej uciążliwe w odzieraniu z łupki, jednak były o wiele bardziej soczyste i jędrne niż te zbierane z ziemi. I wierzcie lub nie, ale nie znalazłam ANI JEDNEGO robaczywego!

żołędzie do jedzenia, żołędzie jadalne, edible acorn

Świeże żołędzie są bardzo gorzkie ze względu na wysoką zawartość tanin i garbników, dlatego trzeba je odgoryczyć. Są różne metody, które już opisywałam przy okazji przygotowania mąki z żołędzi KLIK. Tym razem zastosowałam inny sposób: pięciokrotnie zagotowałam żołędzie, gotowałam ok. 10 minut, po czym każdorazowo odlewałam wodę. Trzeba sprawdzić, czy żołędzie są już miękkie i pozbawione goryczy. Jeżeli nie - wtedy trzeba je dalej gotować. Gotowe żołędzie powinny smakować jak lekko orzechowe, twarde ziemniaki.
Ech, marzy mi się, żeby kiedyś znaleźć dąb ze słodkimi żołędziami... Podobno zdarzają się takie mutanty :)

Grzyby leśne oczyścić i umyć. Razem z pieczarkami pokroić na plasterki (pieczarek brązowych nie obieram). W garnku na oliwie zeszklić posiekaną cebulę, następnie dodać grzyby i podsmażyć chwilę. Dorzucić obrane i pokrojone jarzyny. Zalać bulionem i gotować ok. 15 minut na małym ogniu. Wrzucić odcedzone żołędzie i przyprawić. Zupę można zaprawić śmietaną lub zasmażką, co kto lubi.

zupa dębowa, zupa żołędziowa, żołędzie przepisy, acorn mushroom soup

I gotowe! Dąb - zupa dębowa, żołędzie - zupa żołędziowa :)

Smacznego!

czwartek, 01 października 2015

Żołędzie już dojrzały, jeśli gałęzie dębów zwisają nisko, to śmiało można zrywać, albo poczekać, aż same pospadają. Jeżeli już macie żołędzie, zróbmy z niej mąkę żołędziową. Tutaj jest przepis jak zrobić mąkę z żołędzi klik (oczywiście można też ją kupić w sklepach eko, ale gdzie wtedy cała frajda? ;))
I wreszcie, ach, wreszcie przyszła pora, by z mąki żołędziowej upiec chleb :)

W wypiekach zazwyczaj mąkę z żołędzi dodaje się w ilości do 1/3 składników sypkich. Większy udział spowoduje, że wyjdą podpłomyki, a nie chleb. Mąka żołędziowa jest ciężka i trudno wiąże (brak glutenu), więc chleb żołędziowy na pewno nie będzie lekki i puszysty. Jako przepis wyjściowy wzięłam chleb pszenno-żytni na zakwasie, a zakwas z razowej mąki żytniej hodowałam od zera przez 6 dni.

chleb z mąki żołędziowej, acorn bread, oak bread, chleb z żołędzi

Chleb z żołędzi

150 g mąki pszennej
100 g mąki żołędziowej
150 g zakwasu żytniego
1 łyżeczka soli
ok 100 ml ciepłej wody

Mąki wymieszać z solą, wodą i aktywnym zakwasem. Wyrobić gęste i gładkie ciasto. Na początku wyrabiania ciasto będzie dość rzadkie, ale w trakcie uwalniania glutenu z pszenicy powinno stać się bardziej plastyczne.

Ciasto przełożyć do wysmarowanej olejem miski, przykryć szczelnie i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. 2 godziny. Po tym czasie ciasto wyłożyć na delikatnie wysypany mąką blat, rozpłaszczyć usuwając pęcherzyki powietrza i złożyć jak kopertę, uformować bochenek. Moje ciasto jednak było zbyt rzadkie, więc po wyrobieniu przełożyłam do formy, bo nie chciałam dosypywać więcej mąki. To mój pierwszy chleb z żołędzi, więc nie miałam punktu odniesienia, jak powinno wyglądać ciasto. Następnym razem będzie lepiej ;)

chleb z żołędzi, acorn bread, acorn flour bread, oak flour bread, chleb żołędzie

Chleb odstawić do wyrośnięcia na 5-6 godzin.
Piekarnik nagrzać do temperatury 240°C (góra,dół). Bezpośrednio przed włożeniem chleba, na dno piekarnika można wrzucić kilka kostek lodu, by wytworzyła się para, dzięki której skórka chleba będzie chrupiąca. Chleb piec ok. 30 minut, aż ładnie się zrumieni.

chleb żołędziowy, chleb z żołędzi, oak acorn bread, chleb z mąki żołędziowej

Chleb z żołędzi wyszedł ciężki i aromatyczny. Wydaje mi się, że nad konsystencją zaczynu jeszcze można popracować, żeby dało się uformować zwarty bochen. W smaku chleb żołędziowy jest orzechowo-gorzkawy, ciężki, ziemisty. Sam bez dodatków za bardzo mi nie smakował, ale z dżemem albo miodem, był zupełnie OK. Co jedynie potwierdza moje dotychczasowe obserwacje, że żołędzie są świetnym surowcem cukierniczym ;) Pewnie gdybym miała jeść chleb żołędziowy z biedy, to bym go nienawidziła, ale że nie mam kompleksów na punkcie swojego statusu społeczno-ekonomicznego i nie wstydzę się jedzenia dzikich roślin, to bardzo chętnie jeszcze do niego powrócę i pozachwycam się aromatycznym zapachem i pięknym kolorem.

A inne przepisy z mąką z żołędzi znajdziecie od tagiem żołędzie TUTAJ.

Smacznego :)

wtorek, 08 września 2015

Wspaniałe ciasto dla alergików, wegan i wielbicieli dzikich smaków, ale przecież nie tylko ;) Ciasto bez mleka, bez jajek i bez czystego cukru (może być też bez glutenu), za to z niewielkim dodatkiem dziwnych składników. W sumie idealna przekąska na drugie śniadanie albo podwieczorek.

Do pieczenia użyłam mieszanki żołędziowo-gryczanej, bo taka resztka została mi po ostatnich warsztatach, a że przy okazji udało się upolować kilka orzeszków bukowych, to dorzuciłam :) Mąkę żołedziową można kupić, ale już niedługo będzie można ją zrobić samodzielnie KLIK. Jeśli nie macie skąd zdobyć żołędzi i bukwi, to nie zrażajcie się, można spokojnie pominąć ich dodatek i skupić się na podstawowym cieście.

ciasto na melasie z żołędziami i bukwią, molasses vegan cake, beech and oak cake

Wegańskie ciasto na melasie z mąką żołędziową i orzeszkami bukowymi

1 kubek mąki pszennej (lub mieszanki bezgluta)
0,5 kubka mąki gryczanej pomieszanej z mąką żołędziową (lub samej gryczanej)
szczypta soli (kamiennej lub morskiej)
garść orzeszków bukowych
1 łyżeczka sody
1 łyżka ksylitolu z wanilią KLIK
1/3 kubka oleju
3/4 kubka melasy karobowej
melasę uzupełnić do objętości 1 kubka zimną przegotowaną wodą lub ulubionym sokiem
1 łyżka octu (balsamicznego lub jabłkowego) albo soku z cytryny

Bukiew, czyli orzeszki buka (u nas nazywa się je buczyną, choć to właściwie nazwa lasu bukowego) jest wyjątkowo upierdliwa do łuskania, ale ja lubię jej leśny smak. Tłukłam ją młotkiem i orzeszki wyszły mi nieco zmiażdżone, ale jako dodatek do ciasta to w niczym nie przeszkadzało ;) 
Suche składniki zmieszać, dolać składniki płynne, na koniec dodając ocet. Wymieszać łyżką tylko do ich połączenia. Przelać do tortownicy 18-20 cm lub blachy 20x20 cm wyłożonej na dnie papierem. Piec w 180°C przez ok. 25-30 minut, do suchego patyczka.

 beech acorn molasses buckweat cake, ciasto z bukwią i żołędziami, bukiew i żołędzie w cieście

Ciasto można upiec na samej mące pszennej, wtedy będzie bardziej puszyste, albo na samej mące gryczanej, ale wtedy nieco za bardzo się kruszy, więc można spróbować dodać rozrobioną wrzątkiem 1 łyżkę siemienia lnianego. 

Tym dziwnym ciastem poczęstowałam koleżanki Córci i o dziwo, były zachwycone i domagały się dokładki. I jeszcze jednej :) Zakładam, że gdybym im powiedziała, z czego je upiekłam, to nawet by nie chciały go spróbować :P

Smacznego!

wtorek, 28 lipca 2015

Pyszne, kruche ciasteczka. Nieco toporne z wyglądu, jednak nie sugerujcie się klimatyczną siekierą na zdjęciu - ciasteczka łatwo ugryźć :) Może nie są wyględne, ale zdecydowanie bardzo smaczne! A dzieci je wprost uwielbiają :)

Ciasteczka żołędziowe, ciasteczka z mąki żołędziowej

Ciasteczka z maki żołędziowej

1 szklanka mąki z żołędzi
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki gryczanej
100 g oleju kokosowego
2-3 łyżki miodu
3-4 łyżki melasy karobowej
1 łyżka oliwy
1-2 łyżki wody

Ze wszystkich składników zagnieść ciasto. Jeżeli się nie klei dodać więcej miodu, oliwy lub wody. Jeżeli ciasto jest zbyt wilgotne podsypać mąką pszenną. Kulę ciasta wstawić na chwilę do lodówki. Z masy formować kuleczki, rozpłaszczać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez ok. 8-10 minut w 190°C.

ciasteczka żołędziowej, ciasteczka z mąki żołędziowej, oak nut cookies, acorn cookies

Mąkę żołędziową można zrobić samodzielnie KLIK, albo kupić w sklepach z ekologiczną żywnością np.: tutaj.

Jeżeli szukacie innych przepisów z mąką żołędziową, przeszukajcie tag: żołędzie, wkrótce pojawią się następne :)

Smacznego!

środa, 26 listopada 2014

Oj, tak, to wypiek niezwykły. Tak niezwykły jak składniki, których użyłam. Od dawna o nim marzyłam, dokładnie zaplanowałam wygląd i smak, ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania... 
Zapraszam na niesamowite ciasto z mąki z żołędzi z nadzieniem z kasztanów jadalnych.

Ciasto z kasztanów i żołędzi, tarta kasztanowo-żołedziowa, chestnut and acorn cake

Tarta z kasztanów i żołędzi

Jak przygotować mąkę z żołędzi znajdziecie tutaj (klik), ale ostatecznie można ją kupić w sklepach eko.

Przygotowanie tarty najlepiej rozpocząć od przygotowania nadzienia. Kiedy będzie się studziło można zająć się ciastem na spód. Potem odstawić ciasto do chłodzenia i dokończyć nadzienie.

Nadzienie kasztanowe

300 g kasztanów jadalnych
200 g daktyli
1 laska wanilii
1 łyżka karobu (w proszku)
1 łyżeczka skórki startej z pomarańczy
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
sok z ok. 1/3 kwaśnej pomarańczy 

Kasztany umyć, naciąć na krzyż i gotować, aż popękają. Odcedzić, ostudzić, rozłupać i oczyścić.
Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wyskrobać nasionka i wrzucić do garnka razem z daktylami i kasztanami. Podlać wodą, żeby ledwie je przykryła i gotować na malusieńkim ogniu, aż kasztany rozmiękną, a woda odparuje. Trzeba uważać, żeby nie przypalić.

Kasztanowo-daktylową papkę ostudzić i zmiksować w blenderze dolewając sok z pomarańczy w takiej ilości, żeby uzyskać gładki krem. W między czasie dodać cynamon, karob, sól i skórkę z pomarańczy.

placek kasztanowy, ciasto z kasztanami jadalnymi, ciasto kasztanowe, chestnut and acorn pie

Kruche ciasto żołędziowe

1 filiżanka mąki żołędziowej (150 ml)
1 filiżanka mąki gryczanej (niepalonej)
1 filiżanka mąki pszennej (lub owsianej) 
100 g stałego tłuszczu (masła albo mieszanki oleju kokosowego i masła shea lub kakaowego)
3 żółtka przepiórcze lub 1 żółtko kurze
1-2 łyżki wody (lub whisky:))
1 łyżka oliwy
1 kopiata łyżka brązowego cukru z wanilią (klik)
szczypta soli
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej

Zmieszać wszystkie mąki. Zagnieść z tłuszczem i resztą składników na gładkie ciasto. Jeżeli się nie skleja - trzeba dolać troszkę wody lub oliwy, jeżeli jest zbyt kleiste - dosypać odrobinę mąki. Żółtko w sumie można ominąć.

Tak porządnie wyługowałam żołędzie, że mąka żołędziowa okazała się bardzo łagodna w smaku. Dlatego postanowiłam dodać trochę kawy, żeby osiągnąć odpowiednio gorzki smak. Może mąka gryczana palona też pomogłaby uzyskać ten efekt. Więc zanim dodacie kawę, spróbujcie, jak smakuje Wasze ciasto, żeby nie przesadzić z goryczą.

Gotowe ciasto włożyć na chwilę do lodówki. Rozwałkować i przełożyć do formy na tartę (22 cm) uprzednio wysmarowanej oliwą. Wykleić dokładnie brzegi, a nadmiar odciąć. Te nadmiarowe ścinki rozwałkować i pociąć na paski. Spód ponakłuwać widelcem. Ciasto piec ok. 12-15 minut w 200°C (góra/dół).

Wyciągnąć, od razu wypełnić nadzieniem kasztanowym, na wierzchu ułożyć krateczkę z pasków ciasta i wstawić z powrotem do piekarnika. Piec 8-10 minut, aż kratka się upiecze. Kroić po wystudzeniu.

ciasto z kasztanów i żołędzi, ciasto kasztanowe żołędziowe, ciasto z dębu i kasztanu, acorn and chestnut pie, chestnut acorn cake

Ciasto wyszło boskie! Absolutnie przepyszne, słodkie, aromatyczne, zniewalające smakiem. Petarda to pikuś, to była eksplozja całego magazynu fajerwerków! Córci nie mogłam wprost odgonić. Synutek, jak to dzieci czasem mają, stwierdził, że jest "paskfudne", ale upieczone w formie ciasteczek resztki ciasta i masę z miski wyjadał ze smakiem ;) A W się na mnie obraził, że robię takie rzeczy, kiedy on jest na redukcji.

ciasto z żołędzi z kasztanowym kremem, tarta z kasztanów i żołędzi

Dla mnie to ciasto z żołędzi i kasztanów jest zwieńczeniem niezwykle udanego kulinarnego sezonu:)

Jeżeli szukacie innych przepisów z żołędziami zajrzyjcie tu: KLIK, a po przepisy z kasztanami tu: KLIK.

Smacznego!

P.S. Przy okazji sprawdźcie wyniki konkursu tortowo-chwastowego :)

środa, 05 listopada 2014

Kiedy rok temu zrobiłam kawę żołędziową, wiedziałam, że kolejne zbiory przeznaczę na żołędziową mąkę.

mąka z żołędzi, żołędzie na mąkę, acorn for flour

Zbiory żołędzi rozpoczyna się po św. Michale (29 września), ponieważ te, które spadają z drzew wcześniej, zazwyczaj są robaczywe. Lepiej poczekać, aż zaczną spadać te naprawdę dojrzałe, bez czapeczek. Jeżeli w pobliżu nie ma dzików, to spokojnie ze zbiorem można czekać nawet do przedwiośnia.

Żołędzie trzeba rozłupać tłuczkiem do mięsa lub dziadkiem do orzechów. Skorupka jest cienka, więc idzie to naprawdę łatwo. Odrzucić robaczywe.

Problem z żołędziami polega na tym, że zawierają mnóstwo tanin, które nadają im gorzki smak. Dlatego należy je odgoryczyć poprzez ługowanie. Tradycyjnie robi się to poprzez moczenie z popiołem z palenia drewna z drzew liściastych, który zawiera dużo kationów. Ja, podobnie jak w zeszłym roku, użyłam po prostu sody oczyszczonej, która też działa alkalizująco.

Wobec tego żołędzie trzeba zalać gorącą wodą, dodać łyżkę sody (lub popiołu) i zostawić na noc. Wypłukać i następnego dnia powtórzyć. I jeszcze raz ponownie na trzeci dzień. Do wody będą przechodziły brązowo zabarwione taniny odpowiedzialne za gorycz. Im lepiej będą wyługowane, tym łagodniejszy będą miały smak.

ługowanie żołędzi, odgoryczanie żołędzi, płukanie żołędzi, przygotowanie żołędzi na mąkę

Teoretycznie woda powinna się robić coraz jaśniejsza, ale w tym roku żołędzie jakoś nie chciały współpracować i wciąż była czarna. Zbierałam je w innym miejscu, nie wiem, czy to ma znaczenie. Piątego dnia po prostu spróbowałam i stwierdziłam, że nie są już w ogóle gorzkie, więc można już je dalej przerabiać. Można też ten proces przyśpieszyć i żołędzie zagotować kilkukrotnie, za każdym razem zmieniając wodę. 

Inna metoda odgoryczania polega na wypłukiwaniu tanin dużą ilością wody. Wobec tego należy worek z żołędziami przywiązać do dna łódki i moczyć tak przez kilka tygodni...

Każdy sposób jest dobry, o ile uzyskamy łagodny smak.

mąka z żołędzi, mąka żołędziowa, acorn flour

Odgoryczone żołędzie wypłukać i zmielić w blenderze. Namoczone są dość miękkie. Potem wysuszyć najlepiej w piekarniku nastawionym na 50°C, bo ostre słońce o tej porze roku nie ma co liczyć. Po wysuszeniu ponownie zmielić, najlepiej użyć młynka do zbóż, bo wysuszone żołędzie już są raczej twarde.

I tak od żołędzi dotarliśmy do mąki żołędziowej :)

mąka z żołędzi, żołędziowa mąka, acorn flour, maka z zoledzi

Mąka z żołędzi nie zawiera glutenu, jest za to bogata we właściwości odżywcze. Zawiera skrobię, sporo białka i dużo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Żołędzie zawierają dużo magnezu i potasu a także witaminy PP (zerknijcie USDA database, co prawda to żołędzie amerykańskie, ale od naszych różnią się przede wszystkim zawartością tanin).

W wypiekach tradycyjnie używa się mąki żołędziowej w proporcji 1:2 do innych rodzajów mąki (czyli 1/3 całości), ale w czasach głodu pieczono placki z czystej maki żołędziowej - teraz już wiem, czemu wychodziły czarne.

Życzę smacznego i zerknijcie, do czego ja jej używam klik :)

wtorek, 26 listopada 2013

Piliście kiedyś kawę z żołędzi? Ma dosyć uciążliwe fusy, ale poza tym jest całkiem przyjemna. A własnoręcznie przygotowana będzie wprost magiczna!

Kawa żołędziowa, acorn coffee, jak zrobić kawę z żołędzi

Po pierwsze należy zebrać żołędzie. Nie należy tego robić przed świętym Michałem (29 września) ponieważ żołędzie, które spadają z drzewa jako pierwsze są w większości robaczywe. Lepiej poczekać, aż zaczną spadać te naprawdę dojrzałe, bez czapeczek, a w dodatku przejdą już pierwsze przymrozki.

Żołędzie trzeba rozłupać tłuczkiem do mięsa, dziadkiem do orzechów, albo młotkiem. Odrzucić ewentualnie zamieszkałe przez robaczki.

Kawa żołędziowa, kawa z żołędzi

Wyłuskane żołędzie należy teraz wyługować. Specjaliści (tacy jak Łukasz Łuczaj, czy Wojciech Szymański) zalecają moczenie z popiołem drzewnym, ale że o takowy trudno w mieście, moim zdaniem można użyć sody. Wobec tego żołędzie trzeba zalać gorącą wodą, dodać łyżkę sody (lub popiołu z palenia drzewa liściastego) i zostawić na noc. Wypłukać i następnego dnia powtórzyć. I jeszcze raz ponownie na trzeci dzień. Do wody będą przechodziły brązowo zabarwione taniny odpowiedzialne za gorycz, a po każdym moczeniu woda będzie coraz jaśniejsza (tutaj są zdjęcia). Im lepiej będą wyługowane, tym łagodniejszy będą miały smak. Na koniec porządnie wypłukać. Inna metoda odgoryczania polega na wypłukiwaniu tanin dużą ilością wody. Należy worek z żołędziami przywiązać do dna łódki i niech sobie tak pływa przez kilka tygodni...

Odgoryczone żołędzie trzeba zmielić (w blenderze), namoczone żołędzie są dosyć miękkie. Potem należy je wysuszyć w piekarniku nastawionym na 50°C. Po suszeniu ponownie zmielić.

Następnie na suchej patelni uprażyć "kawę". Delikatnie, żeby nie spalić, lecz wydobyć aromat.

Kawa żołędziowa, kawa z żołędzi, acorn coffee, żołędziówka

Koniec pracy. Pozostaje kawę zaparzyć. Można po turecku albo w kawiarce (wtedy unikniemy większości fusów). Niektórzy zamiast parzyć, wolą ją zagotować. Najlepiej przyrządzać w towarzystwie cynamonu, goździków i kardamonu.

Kawa żołędziowa to moja aromatyczna propozycja do Korzennego Tygodnia u Ptasi.

Smacznego!
P.S. Jeżeli szukacie przepisów z żołędziami, zapraszam TUTAJ.

Kawa żołędziowa, kawa żołędziówka, kawa z żołędzi, kawa zoledziowa, kawa z zolendzi