| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: książka

środa, 27 września 2017

Miałam pomysł, żeby do "Smakowitych drzew" dołączyć przepis na mydło z kasztanów i szampon kasztanowy, bo choć nasiona kasztanowca nie są jadalne, to jako surowiec kosmetyczny i leczniczy są bardzo cenne. I właściwie na każdych warsztatach terenowych pada pytanie: "Czy można jeść kasztany" ;) Ale w że musiałam usuwać przepisy, żeby się zmieścić w określonej objętości książki, to zrezygnowałam z tego pomysłu za priorytet stawiając zachowanie jak największej ilości smakowitych przepisów. Ale że pytania się powtarzają, więc oto przepisy z kasztanami.

Nasiona kasztanowca nie nadają się do jedzenia ze względu na wysoką zawartość saponin, czyli glikozydów zmydlających, ale właśnie dzięki nim można się kasztanami umyć. A escyna i eskulina działają przeciwzapalnie, poprawiają krążenie i wzmacniają naczynia krwionośne.

Spotkałam się z różnymi sposobami przygotowania i przechowania mydła kasztanowego. Moim zdaniem nie ma sensu na siłę formować z niego kostek, bo nawet dobrze wysuszone i tak się rozpadnie, a poza tym zapleśnieje. Wg mnie jedyne rozsądne wyjście to pasteryzacja. Po otwarciu słoika, mydło dość szybko zaczyna fermentować, więc sugeruję używania słoików średniej wielkości, by zużyć porcję w ciągu kilku dni. Można też zamrozić rozłupane kasztany i przygotowywać mydło lub szampon na bieżąco. Mydło kasztanowe sprawa, że skóra jest miękka i nawilżona. A na jego bazie można też przygotować szampon.

 mydło z kasztanów, mydło kasztanowe, pasta myjąca z kasztanowca

Mydło z kasztanów

dojrzałe kasztany czyli nasiona kasztanowca 
olejek pomarańczowy
kilka kropli witaminy C i kapsułka witaminy E

Kasztany obrać z brązowych łupin i rozdrobnić. Zalać niewielką ilością wody i postawić na małym ogniu. Gotować, aż zupełnie zmiękną, pilnując by się nie przypaliły. Po wystudzeniu zmiksować w blenderze lub przepuścić przez maszynkę do mięsa, żeby pozbyć się grudek. Można dodać trochę wody, jeżeli jest taka potrzeba. Dodać witaminy i olejek pomarańczowy (lub inny ulubiony). Moim zdaniem zapach skórki pomarańczy dobrze się zrywa z aromatem ugotowanych kasztanów. Podobnie jak lawenda i róża. Odradzam olejek grejpfrutowy - wtedy powstaje piękna kompozycja o zapachu brokuła :P Raz mi się zdarzyło trochę przypalić kasztany podczas gotowania i mydło miało niesamowicie orzechowy zapach. Można też użyć mocniejszych bakteriobójczych olejków jak: laurowy, drzewa herbacianego, goździkowy.
Przełożyć do średnich słoików o szerokim ujściu (żeby wygodnie było sięgać po mydło) i pasteryzować przez 10 minut.

Mydło ma konsystencję pasty, więc trzeba nabrać porcję i rozprowadzić po dłoniach, spłukać ciepłą wodą.

szampon z kasztanów, szampon kasztanowy, jak zrobić szampon z kasztanów

Szampon kasztanowy

300 g kasztanów
3 szklanki wody 
20 g suszonego korzenia mydlnicy lekarskiej (Saponaria officinalis) i/lub 100  g orzechów piorących (Sapindus mukorossi)
1 łyżka (15 ml) octu winnego lub octowego maceratu rozmarynowego
1 kopiata łyżka (5 g) suszonego nagietka i/lub pokrzywy
naturalny olejek aromatyczny: miętowy, rozmarynowy, różany, lawendowy…

Dodatkowe składniki:
2-3 łyżki (30-50 ml) betainy kokamidopropylowej lub kokoiloizetionianu sodowego (to łagodne detergenty)
4 łyżki (60 ml) gliceryny lub ziołowego maceratu glicerynowego z rumianku, pokrzywy i/lub nagietka
2 łyżeczki (10 ml) nalewki z kwiatów lub nasion kasztanowca, szyszek chmielu, mięty i/lub lawendy albo innych ziół
1 łyżka (15 ml) oleju rycynowego
1 łyżeczka (5 ml) roztworu witaminy B5

mydło z kasztanów, szampon kasztanowy

Kasztany obrać z łupin. Posiekać, zalać 2 szklankami wody i ugotować do miękkości. Wystudzić, zmiksować i przecedzić.

Korzeń mydlnicy lub orzechy piorące (można je pokruszyć tłuczkiem) zalać szklanką wody i odstawić na noc. Następnego dnia gotować na małym ogniu przez godzinę. Uwaga, płyn może kipieć, więc warto użyć wysokiego garnka. W trakcie gotowania należy uzupełniać odparowany płyn. Do gorącego odwaru wsypać wybrane zioła i odstawić do wystudzenia pod przykryciem. Następnie przecedzić.

Połączyć kasztany z resztą składników, można zrobić wersję podstawową lub podkręcić ją dodatkowymi składnikami. Ponieważ gotowane kasztany mają nieco dziwny zapach, warto użyć olejków aromatycznych, które nie tylko wspierają pracę mieszków włosowych, ale też zatuszują tę fasolowatą woń.

Szampon z kasztanów nie pieni się mocno, ale delikatnie myje i pielęgnuje skórę głowy. I jest fajny ;)

Miłych ablucji!

P.S. A tutaj KLIK można obejrzeć moją wizytę w "Pytaniu na śniadaniu", gdzie pokazywałam jak zrobić pomadkę ochronną :)

poniedziałek, 11 września 2017

Niezmiernie miło mi zaprosić Was do nowej przygody kulinarnej z dzikimi jadalnymi roślinami. Tym razem zabiorę Was w podróż po niesamowitych drzewnych smakach. Brzmi dziwnie? I tak właśnie będzie, bo to chyba najbardziej zwariowana z moich książek.  Po "Jadalnych kwiatach", "Pysznych chwastach" i "Różanych przepisach" zapraszam Was zatem na kolejną dziko-roślinną książkę kulinarno-przyrodniczą pt.: "Smakowite drzewa".

Smakowite drzewa, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Informacje:

Tytuł: "Smakowite drzewa"
Autor: Małgorzata Kalemba-Drożdż
Wydawnictwo Pascal
352 strony, oprawa twarda, format B5, ISBN: 978-83-8103-044-1

"Smakowite drzewa" można nabyć w księgarniach stacjonarnych i internetowych np.: w Empiku (klik), Pascalu (klik), Gandalfie (klik), Merlinie (klik), nieprzeczytane.pl (klik) i innych.

Zazwyczaj o zbieraniu jedzenia z drzew myślimy w kontekście owoców rosnących w sadach, ale to nuda wobec całego ogromu możliwości, które możemy znaleźć na drzewach. Wielu z Was już poznało moje przepisy na konfiturę ze świerka, dżem z szyszek sosnowych, ciasteczka żołędziowe czy kwiaty klonu, a w książce "Smakowite drzewa" zawarłam prawie 150 różnorodnych przepisów (bo więcej się nie zmieściło :D). Chciałam podkreślić, że podobnie jak pozostałe moje książki, również ta o drzewach nie jest przewodnikiem survivalowym. To są przepisy dla przyjemności jedzenia, odkrywania nowych smaków, zabawy w kuchni, a nie wynikające z biedy i głodu.

 Smakowite drzewa, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Na początku książki zamieściłam rozdział informacyjny o drzewach i przewodnik po kilkunastu używanych przeze mnie gatunkach (są to drzewa rosnące w Polsce m.in.: klon, lipa, jarząb, dąb, brzoza, jesion, sosna, świerk...), a następnie są przepisy na drzewne przetwory, przekąski, sałatki, zupy, dania ciepłe, wypieki, desery, lody, napoje i alkohole.
Jak zwykle zdjęcia robiłam sama, tego co sama ugotowałam i co zjadłam z moją rodziną i przyjaciółmi.

Smakowite drzewa, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Smaki drzew są zaskakujące, fascynujące, czasami trudne, ale nigdy nijakie. Mam nadzieję, że ta książka będzie dla Was inspiracją do odkrywania nowych, ciekawych smaków i tworzenia kolejnych drzewnych dań. Jako pierwsze książkę widziały Dominika Wójciak i Klaudyna Hebda i bardzo serdecznie im dziękuję za pierwsze recenzje zamieszczone na okładce.

"Smakowite drzewa" dołączyły do mojej gromadki z wydawnictwa Pascal:

Małgorzata Kalemba-Drożdż, książki

Zapraszam!
Gosia Kalemba-Drożdż

piątek, 12 maja 2017

Moi Drodzy,
mam wielką przyjemność przedstawić Wam moją kolejną książkę kulinarną: "Różane przepisy"!

Różane przepisy

"Różane przepisy. Płatki, listki i owoce w kuchni i domowym SPA"
Małgorzata Kalemba-Drożdż

Informacje: 336 stron, oprawa twarda, ISBN 9788381030274

Można ją kupić z wyprzedzeniem w księgarniach internetowych, na 17 maja jest planowana premiera w księgarniach stacjonarnych. Jest dostępna np.: w Empiku (klik), Pascalu (klik), Gandalfie (klik), Merlinie (klik), nieprzeczytane.pl (klik) i innych.

Różane przepisy książka

W książce zawarłam wstęp o różach, ich historii, znaczeniu, zastosowaniu i właściwościach zdrowotnych oraz 130 przepisów kulinarnych z płatkami róży, wodą różaną, owocami róży a także z listkami krzewów różanych. Przepisy są różne: słodkie i wytrawne, wegańskie, wegetariańskie i mięsne, proste i pracochłonne. Na deser jest króciutki rozdział o domowych kosmetykach różanych.

Różane przepisy książka

Pierwszą recenzję w postaci blurba wystawiła Dorota Świątkowska z Moich Wypieków i serdecznie jej dziękuję za ciepłe przyjęcie książki :)

Różane przepisy książka

Mam nadzieję, że dzięki tej książce pokochacie róże równie mocno jak ja i odkryjecie, ile dobra one w sobie kryją :*

"Różane przepisy" dołączają do mojego bukietu jadalnych roślin :)

Jadalne kwiaty, Pyszne chwasty, Różane przepisy, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Pozdrawiam serdecznie
Małgorzata Kalemba-Drożdż

P.S. W sobotę 20 maja będę z moją książką i krótkim wykładem o kwiatach w Warszawie na Targach Designu WZORY :) Zapraszam!

środa, 21 grudnia 2016

Jak co roku przed Świętami zapraszam Was do konkursu :)

Zadanie polega na odgadnięciu: ile fasolek jest w słoiku?

konkurs świąteczny, konkurs fasolkowy

Cały słoik jest wypełniony fasolą tak, że można go zamknąć i niczego poza fasolą w nim nie ma. Fasola została komisyjnie policzona, a liczba zapisana przez niezależnego jurora (Synusia ;))

Podczas trwania konkursu możecie zgadywać tyle razy, ile chcecie, ale proszę, każdą próbę umieśćcie w osobnym komentarzu. Można również udzielać odpowiedzi pod postem konkursowym na Fejsbuku.
Wygrywa osoba, która poda dokładną liczbę fasolek lub jej najbliższą. Jeżeli dwie osoby podadzą tę samą liczbę, obie dostaną nagrodę (w przypadku większej ilości trafień, spośród nich wylosuję dwie osoby).

Nagrodą tradycyjnie jest moja książka z dedykacją, a zwycięzca sam wybierze, czy chce otrzymać: "Pyszne chwasty", "Jadalne kwiaty", czy "Słodki sposób na alergię".

pyszne chwasty, jadalne kwiaty, słodki sposób na alergię, małgorzata kalemba-drożdż

Konkurs trwa do 06.01.2017 do godz. 23.59. Wyniki zostaną ogłoszone 07 stycznia w kolejnym wpisie.

Bardzo proszę o zgłoszenie się zwycięzcy na maila (pinkcake(a)gazeta.pl) w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia wyników w celu przekazania adresu do wysyłki (na terenie RP). W przypadku braku zgłoszenia, nagroda przechodzi na kolejną osobę, jeżeli druga osoba się nie zgłosi - nagroda przepadnie.

Miłej zabawy!
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam spokojnych, radosnych Świąt oraz dużo zdrowia w Nowym Roku.
Gosia Kalemba-Drożdż

środa, 30 marca 2016

Z wielką radością oznajmiam, że już jest dostępna moja książka na temat kwiatów jadalnych.

Małgorzata Kalemba-Drożdż, "Jadalne kwiaty", 
Wydawnictwo Pascal 2016, twarda oprawa, 352 strony, ISBN: 9788376427034

Jadalne kwiaty, Małgorzata Kalemba-Drożdż

"Jadalne kwiaty" można kupić w księgarniach stacjonarnych i internetowych np: EmpikuMatrasie, Gandalfie, Pascalu i innych.

W książce znajdują się opisy ponad 130 jadalnych kwiatów, których zastosowanie w kulinariach zilustrowałam w sumie 180 przepisami. Każdy kwiat jest sportretowany, jak smakuje, gdzie go można spotkać, jakie ma właściwości itp. Przepisy w "Jadalnych kwiatach" są różnorodne i ciekawe. Ponieważ papier ma ograniczoną objętość, na końcu książki pozwoliłam sobie zamieścić tabelę z sugerowanym zastosowaniem każdego kwiatka, by podpowiedzieć jeszcze więcej pomysłów kulinarnych z omawianymi kwiatami. Ponadto "Jadalne kwiaty" zawierają wstęp o tym, jak się obchodzić z kwiatami, jak je przechowywać, jaką mają wartość odżywczą itd.

jadalne kwiaty, małgorzata kalemba-drożdż, kwiaty jadalne książka

Jeśli chodzi o porównanie "Jadalnych kwiatów" do "Kwiatowej uczty" (czyli tej z tortem z floksami na okładce), to w moim przekonaniu, ktoś kto zna moją poprzednią książkę, śmiało będzie mógł czerpać nowe pomysły kulinarne i ogromną satysfakcję z lektury "Jadalnych kwiatów", a ktoś kto nie zna poprzedniej publikacji, absolutnie nie ma powodu, by żałować, że nakład "Kwiatowej uczty" się wyczerpał, bo "Jadalne kwiaty" są ciekawsze, obszerniejsze i ładniejsze. 

kwiaty jadalne, małgorzata kalemba-drożdż,jadalne kwiaty książka

Pierwszych rekomendacji "Jadalnym kwiatom" udzieliły: 

"Ależ to jest piękna książka! Pobudzające kulinarną wyobraźnię przepisy, mnóstwo dobrze podanej wiedzy i pachnące, wibrujące kolorami i ciepłem zdjęcia autorki... Natychmiast chcę to wszystko ugotować!" Maryla Musidłowska

"Kwiaty, dla większości z nas piękna i barwna ozdoba, tym razem lądują na… talerzu. Ta książka to zaproszenie do fascynującej kulinarnej przygody!" Ewa Wachowicz

Mam nadzieję, że czytanie i użytkowanie mojej książki sprawi Wam wiele radości!
Przypominam też, że jeszcze więcej przepisów z kwiatami i dzikimi roślinami znajdziecie w "Pysznych chwastach". Przepisy w obu książkach się nie powielają (za wyjątkiem 2 :)). 

jadalne kwiaty, pyszne chwasty, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do lektury
Małgorzata Kalemba-Drożdż

czwartek, 24 grudnia 2015

Serdecznie zapraszam Was do tradycyjnego konkursu słoikowego! :)

Zadanie jest proste i polega na odgadnięciu: ile groszków jest w słoiku?

konkurs swiateczny, troche inna cukiernia, pinkcake blog

Cały słoik jest wypełniony groszkiem i niczego poza groszkami w nim nie ma. Groszki zostały komisyjnie policzone i ich liczba została zapisana w pamiętniku Córci ;)

Podczas trwania konkursu można zgadywać tyle razy, ile się chce, ale każda próba powinna się znaleźć w osobnym komentarzu. Wygrywa osoba, która poda dokładną liczbę groszków lub jej najbliższą. Jeżeli dwie osoby podadzą tę samą liczbę, obie dostaną nagrodę.

Nagroda też jest tradycyjna: moja książka z dedykacją :) Tym razem w bajeranckiej torbie Trochę Innej Cukierni. Zwycięzca sam zdecyduje, czy chce otrzymać "Pyszne chwasty", czy "Słodki sposób na alergię". (A na wiosnę pojawi się kolejna książka! Juppi! :))

pyszne chwasty,slodki sposob, troche inna cukiernia,kalemba-drozdz

Konkurs trwa do 3 stycznia do 23.59. Organizatorem jestem ja.

Bardzo proszę o zgłoszenie się zwycięzcy na maila (pinkcake(a)gazeta.pl) w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia wyników. W przypadku braku zgłoszenia, nagroda przechodzi na kolejną osobę, jeżeli druga osoba się nie zgłosi - nagroda przepada.

Odpowiedź i zwycięzca są TUTAJ!

Miłej zabawy i Wesołych, spokojnych Świąt! :)
Gosia 

czwartek, 18 czerwca 2015

Ostatnio wpadła mi w ręce książka Hanny Lis i Pawła Lisa "Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków" wydana przez Naszą Księgarnię i muszę Wam powiedzieć, że to bardzo ciekawa pozycja. Obiecywałam sobie, że po otwarciu paczki z książką, tylko zerknę, ledwie ją przekartkuję, a tymczasem przykuła moją uwagę na amen.

Kuchnia Słowian, Hanna Lis, Paweł Lis, Nasza Księgarnia

"Kuchnia Słowian" to próba rekonstrukcji zwyczajów gastronomicznych i przepisów kulinarnych z czasów piastowskich, opierając się na danych spomiędzy VI a XIII wieku. Od strony naukowej informacje w książce poparte są badaniami archeologicznymi, zapiskami historycznymi - głównie relacjami wędrowców z dalekich krain, bardzo rozsądnie - polską tradycją, rekonstrukcjami historycznymi, wiedzą zielarską i etnobotaniczną, a wszystko zobrazowane przepisami wspartymi średniowieczną techniką i współczesnym zmysłem kulinarnym.

Książka jest naprawdę bardzo interesująca. Nie jest to pozycja specjalistyczna, skierowana do fanów rekonstrukcji historycznych, lecz niezmiernie ciekawa opowieść o potrawach, ich składnikach i przyprawach, stosowanych technikach kulinarnych, a także zwyczajach naszych przodków, która może wciągnąć każdego. Co ważne, autorzy wyjaśniają też, skąd wzięli te informacje, nadając książce rys naukowy.

Oprócz głównych wątków, podanych jest też mnóstwo ciekawostek, np,: skąd się wziął rosół, barszcz, że Polanie raczej nie istnieli, a Piast wcale nie był kołodziejem. 

Przepisy kulinarne to główna część książki. Do tego dochodzi prezentacja technik rozpalania ognia, smażenia, wędzenia, różnych sposobów pieczenia, gotowania w glinianych garnkach. Potrawy są proste, sycące, oparte o warunki średniowieczne, ale i dostosowane do nowoczesnych kuchni. Dania swojskie, znane, a jednocześnie egzotyczne tą "egzotyką spod płota". Wiecie o czym myślałam przeglądając przepisy? O Wigilii! Tym jednym dniu, kiedy jadamy tak bardzo restrykcyjnie tradycyjne potrawy. Groch z kapustą, barszcz, zupa rybna, kompot z wędzonych owoców... Toż to czysta pradawna słowiańszczyzna!

Co dla mnie jest szczególnie cennego, to udowodnienie, że rośliny strączkowe były jadane od bardzo dawna, a nie od XVIII wieku, jak próbują to propagować niektórzy wyznawcy paleo. A także podkreślenie, że mięso nie było podstawą wyżywienia naszych przodków. Jako produkt bardzo cenny i raczej trudny do zdobycia było zasadniczo reglamentowane, stąd tak rozwinięte techniki jego konserwacji, zaś zielska i kaszy zawsze było w bród.

Osobiście odczułam tylko jeden zgrzyt, w rozdziale dotyczącym nabiału. Uwaga o kobylim mleku powinna zostać skonsultowana z jakimś rozsądnym dietetykiem. Ale o wiele cięższy kaliber ma dla mnie powielanie tradycyjnego, acz błędnego przekonania, że jajka to nabiał.

Kuchnia Słowian, Lis H, Lis P

Jeśli chodzi o stronę redakcyjną, "Kuchnia Słowian" wydana jest w taki samym stylu, jak "Dzika Kuchnia" Łukasza Łuczaja i "Ziołowy zakątek" Klaudyny Hebdy. Główny tekst poprzedzielany jest felietonami o bardziej osobistym charakterze. Gawędziarski styl snucia opowieści sprawia, że zgrabnie się one ze sobą przenikają.

Bardzo estetyczne, ciepłe tło podkreśla historyczny charakter treści, sztywna oprawa, matowy, gruby papier sprawiają, że można tą książką się delektować, a także bez obciachu podarować ją komuś w prezencie. Książka jest zilustrowana pięknymi zdjęciami. Często fotografie potraw stylizowane na "piastowskiej" zastawie, są przesycone słońcem, o naturalistycznym, ostrym kontraście, co mnie bardzo odpowiada. Długo uważałam blendę za narzędzie całkowicie zbędne i musiałam się tego oduczać, więc tym bardziej się cieszę, że jednak są wydawnictwa, które takie zdjęcia doceniają. Wiele zdjęć z rekonstrukcji historycznych ma charakter reporterski, jednak ich prostota nie narusza spójności całego materiału.

Na koniec nie mogłam nie zauważyć, że w polecanej literaturze, zaprezentowanej w bardzo przystępny sposób, znajdują się "Pyszne chwasty", przez co zrobiło mi się miło :)

Podsumowując, "Kuchnia Słowian" to wartościowa, bardzo ciekawa i ładna książka. Mądra i praktyczna. Do poczytania, pooglądania i używania. Serdecznie i odpowiedzialnie polecam!

Pozdrawiam
Gosia 

poniedziałek, 01 czerwca 2015

Dzień Dziecka nastał, zatem pora na konkurs :)

"Słodki sposób na alergię" to książka z przepisami na słodkości bez mleka i bez jajek, a czasem i bez glutenu - nie tylko dla alergików, bo są to po prostu fajne przepisy dla każdego. Warzywne, alternatywne, ciekawe. Poza tym "Słodki sposób" przydaje się, kiedy ma się ochotę na ciasto, a w domu nie ma jajek... :D

Słodkości dla alergików, wypieki i desery bez mleka i jajek, słodki sposób na alergię

Ponieważ to dzień beztroski, to zadanie konkursowe będzie lekkie i do śmiechu:

Napiszcie o czym zapomnieliście, jakiego kluczowego składnika nie dodaliście do potrawy, choć planowo miał się tam znaleźć, a potrawa się udała? Może totalnie zepsuliście jakieś danie, ale nikt się nie zorientował? A może udało Wam się przekuć w olśniewający triumf przerażającą kulinarną porażkę?

Na zachętę opiszę jak piekłam ciasto drożdżowe:

A mianowicie, byłam tak zakręcona, że pomyliły mi się godziny. Ciasto, zamiast przez godzinę, wyrastało przez pół dnia, bo zwyczajnie o nim zapomniałam, tyle miałam na głowie. W efekcie drożdże zaczęły już kisnąć. Postanowiłam jednak wstawić to ciasto do pieca - tak z ciekawości, jak będzie smakować takie sfermentowane. Zerknęłam na zegarek, ale że było 20 po czwartej, to zapamiętałam tylko wskazówkę godzinową i zamiast wyciągnąć po 40 minutach pieczenia, wyjęłam ciasto po 20, bo na zegarku już było 40 po pełnej godzinie. I pach, ciasto implodowało. Jak wybrnęłam? Podałam na deser kisiel ;)

Na Wasze komentarze czekam do niedzieli 7 czerwca do godz. 23.59. Wpisy na czas konkursu będą ukryte, żeby nie psuć innym uczestnikom zabawy. Ogłoszenie wyników nastąpi do 10 czerwca.

Nagrodą w konkursie jest "Słodki sposób na alergię" z dedykacją autorki i zestawem foremek do ciasteczek. Nagroda pocieszenia to zestaw foremek.

Miłej zabawy :)

ROZWIĄZANIE!

Miło mi oznajmić, że najbardziej podobała mi się kreatywność Kuchennych fascynacji. Może dlatego, że mnie też w zebrze ciągle wychodzi zakalec ;) Do niej wędruje pierwsza nagroda!

Nagroda pocieszenia będzie dla Trzcinowiska za łososia w słodkim cieście - cudo!

Poproszę o przesłanie adresów do wysyłki na maila: pinkcake()gazeta.pl

Wszystkim dziękuję serdecznie za udział w zabawie :)

 
1 , 2 , 3 , 4