| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: przepisy bez jajek

poniedziałek, 27 listopada 2017

Zapraszam Was na tradycyjne szwajcarskie danie o jakże intrygującej nazwie, które poznałam dzięki niesamowitej Bei w kuchni. Oryginalnie ten placek powinien zawierać ser typu raclette z regionu Valais, jednak z braku takowego postanowiłam przygotować cholerę z kozim serem. Zmniejszyłam ilość farszu, bo mam małą tortownicę. Proporcji ciasta nie zmieniałam, żeby mieć większe możliwości manewru przy dekoracji i w efekcie sporo mi go zostało. Więc nadmiarowe ciasto upiekłam osobno jako słone, kruche przekąski.

 cholera, tradycyjne danie Szwajcaria, Swiss Cholera Pie, placek cholera

Cholera - tradycyjny szwajcarski placek

Ciasto:
250 g mąki
½ łyżeczki soli
125 g masła (koziego lub innego tłuszczu, którego używacie do pieczenia)
3-4 łyżki bardzo zimnej wody

Mąkę z solą i zimnym masłem posiekać, po czym szybko zagnieść dodając tyle wody, żeby ciasto się połączyło. Odłożyć do lodówki na przynajmniej pół godziny (a można nawet na 3 dni).

Farsz:
300 g ugotowanych ziemniaków
300 g pora
200 g jabłek (wg mnie nierozpiekające się będą najlepsze)
150 g startego, dobrze topiącego się sera (ja użyłam koziego)
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz

Pora umyć, osuszyć, drobno pokroić. Ziemniaki i jabłka pokroić w drobną kostkę. Pora poddusić na oliwie, dodać ziemniaki i jabłka, dusić przez ok. 15 minut, mieszając co kilka minut. Doprawić i przestudzić. Jeśli jabłka puściły dużo soku, trzeba farsz odcisnąć.

Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dno i boki tortownicy (20 lub 22 cm). Ponakłuwać dno widelcem. Resztę ciasta rozwałkować i pociąć na paseczki. Do przestudzonego farszu dodać starty ser. Wyłożyć farsz na przygotowany spód i udekorować pozostawionymi paskami ciasta. Można je posmarować rozbełtanym jajkiem, ja jak zwykle tego nie zrobiłam. Piec ok. 35 minut w 200°C.

 cholera, tradycyjny placek szwajcarski, Swiss Cholera Pie, tarta Cholera

Jabłko, por, ziemniaki i pikantny kozi ser naprawdę dobrze razem smakują. Znalazłam również inne wersje przepisu na cholerę z podsmażanym boczkiem i warzywami startymi na tarce po prostu owiniętymi w ciasto. Brakowało mi trochę ziół, więc na przyszłość dodam nieco majeranku i czosnku. A na pewno do tego dania wrócę :)

Smacznego!

niedziela, 12 listopada 2017

Kasza jaglana ma specyficzną goryczkę. Żeby się jej pozbyć, kaszę można płukać dużą ilością zimnej wody, przelewać wrzątkiem lub prażyć. A można też ją przefermentować.

Dziś przedstawiam fermentowaną kaszę jaglaną w postaci jednego z naszych ulubionych wypieków: szarlotki jaglanej.

szarlotka z kaszy jaglanej, fermentowana kasza jaglana, szarlotka jaglana

Szarlotka z fermentowanej kaszy jaglanej

350 g fermentowanej kaszy jaglanej (waga surowej kaszy)

1,5 kg jabłek (na 2 kg jabłek weźcie ok. 450 g)
1 łyżeczka cynamonu
ewentualnie 2-4 łyżki nierafinowanego cukru

Fermentowana kasza jaglana

Kaszę zalać letnią wodą z szczyptą soli i odstawić na 2-3 dni. Można zostawić kaszę nawet na 7-10 dni, ale wtedy dostaniemy kwaśny żurek jaglany.

fermentowana kasza jaglana, fermented millet

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Kaszę odcedzić, przepłukać. Do jabłek dodać cynamon i kaszę. Wymieszać. Ja miałam bardzo słodkie jabłka, więc nie użyłam żadnego słodzidła, ale można dodać trochę cukru, miodu lub zmiksowanych daktyli. Przełożyć masę do dużej blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok. 60 minut. Kroić dopiero po wystygnięciu.

Smacznego!

sobota, 04 listopada 2017

Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby wypróbować foremkę, na której zakup namówił mnie Synuś. Ale bądźmy szczerzy: nie opierałam się za bardzo tym namowom ;) 

ciastka jaszczurki, lizard cookies

Kruche ciastka jaszczurki

2 szklanki (340 g) mąki
180 g tłuszczu do pieczenia (masło, margaryna, olej kokosowy)
2-3 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
1-2 łyżki zimnej wody

Do dekoracji:
posypki
lukry w tubkach

Zagnieść składniki ciasta dodając tyle wody, żeby utworzyć zwartą masę. Schłodzić przez przynajmniej pół godziny. Rozwałkować nieprzesadnie cienko i wycinać jaszczurki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w C przez ok. 8-10 minut do zezłocenia. 

Po wystudzeniu udekorować jaszczurki lukrami lub posmarować lukrem i posypać posypkami.

ciastka jaszczurki, lizard cookies, gekon cookies

Dekoracja w sumie na szybko, ale przy takim kształcie nawet minimalnym nakładem pracy można uzyskać fajny efekt i sprawić niezłą frajdę dzieciakom. Co jest charakterystyczną cechą niektórych jaszczurek, tak i tym ciasteczkom przy złapaniu mógł odpaść ogon ;)

Smacznej zabawy!

poniedziałek, 30 października 2017

Chwila zabawy :) Brzydota na Haloween nie jest wadą, więc nie trzeba się przejmować wyglądem kremu czekoladowego, chociaż mój W stwierdził, że do tak nałożonego kremu muchy pasowały by lepiej niż pająki :P Ale bez przesady, krem czekoladowy zawsze może budzić takie skojarzenia, a przynajmniej dzieciaki miały powód do chichotania :)

 muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Haloweenowe muffinki z lukrowymi pająkami

1,5 kubka mąki (może być mieszanka bezgluta lub gryczana niepalona)
1/2 kubka cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
1 kopiata łyżka karobu (lub 2 łyżki kakao)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 kubka oleju lub łagodnej oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 kubek soku pomarańczowego lub niesłodzonego kompotu wiśniowego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, pomieszać łyżką do połączenia i od razu przełożyć do foremek muffinkowych lub sztywnych papilotek (u mnie starczyło na 9 raczej dużych babeczek). Piec ok. 20 minut w 180°C, do suchego patyczka. 

muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Krem czekoladowo-porzeczkowy 

100 g gorzkiej czekolady
1 szklanka mrożonych owoców (np.: czarnej porzeczki lub malin)
kilka drylowanych daktyli lub łyżka nierafinowanego cukru

Owoce i daktyle zalać minimalną ilością wody i zagotować. Przetrzeć przez sito, odmierzyć szklankę i podgrzać. Do musu owocowego wrzucić połamaną czekoladę i mieszać, aż się roztopi, do uzyskania gładkiego kremu. Dla lepszego poślizgu można dodać łyżkę oliwy.

Przełożyć przestudzony krem do szprycy bez końcówki i nałożyć na babeczki. Ozdobić lukrem z tubki.

Miłej zabawy!

środa, 11 października 2017

Skoro w poprzednim wpisie były kasztany niejadalne, to teraz będą kasztany jadalne ;)

To ciasto kasztanowe było tortem urodzinowym dla mojego W. A właściwie nie był to tort urodzinowy, który jednak był tortem urodzinowym. Wiem, skomplikowane, ale tak właśnie było :D 

 ciasto kasztanowe z kremem kasztanowym, ciasto z mąki kasztanowej, chestnut vegan cake

Ciasto kasztanowe z kremem kasztanowym

1 szklanka mąki kasztanowej (z kasztanów jadalnych)
1/2 szklanki mąki pszennej
1 łyżka karobu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 szklanki oliwy
1 szklanka soku pomarańczowego lub jabłkowego (albo mleka)
1 łyżka soku z cytryny
1/3 szklanki nierafinowanego cukru

połówki orzechów włoskich
1 słoik kremu kasztanowego (jak zrobić domowy krem kasztanowy KLIK)

Suche składniki zmieszać, dolać płynne i delikatnie wymieszać. Jeżeli lubicie, to do ciasta można dorzucić jeszcze garść grubo posiekanych orzechów. Masę przełożyć do tortownicy o średnicy 20 cm wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180˚C przez około 20 minut. Ciasto wystudzić, posmarować kremem kasztanowym i udekorować orzechami. I tort gotowy w pół godziny :)

Oliwę można zastąpić roztopionym masłem, a sok pomarańczowy - czterema ubitymi jajkami (wtedy trzeba piec dwukrotnie dłużej), ale Synuś stwierdził, że ciasta na jajkach są bez sensu i powinnam piec tak jak dawniej. Więc piekę ;)

Tak dla jasności, kasztany jadalne to co innego niż nasze zwyczajne kasztany.

kasztany i kasztany jadalne, horse chestnut and maroon, chestnuts

Kasztany jadalne wolą cieplejszy klimat, choć w Polsce też można je znaleźć. Te na zdjęciu zebrałam na podwórku naszej szkoły i są raczej niewyrośnięte. Kasztany jadalne mają łezkowaty kształt z charakterystycznym, ostrym dziubkiem. Nasion kasztanowca zwyczajnego nie można jeść, ale można je przerobić na maść lub mydło. A kasztany jadalne można jeść i to z nich robi się mąkę kasztanową.

Smacznego!

wtorek, 26 września 2017

Gęsta i pożywna zupa paprykowa o pięknej intensywnej barwie. Przygotowałam ją, żeby zagospodarować resztki z obiadu. Rozpędziłam się z pieczeniem warzyw (KLIK), szczególnie dyni i papryki, więc wymyśliłam, że do nadwyżki warzyw dopiekę jeszcze papryki i zrobię zupę. 

zupa z pieczonej papryki, zupa z papryki,zupa paprykowa,pepper soup

Zupa z pieczonej papryki

3 duże czerwone papryki (w sumie tyle było)
mały kawałek pieczonej dyni
pieczona cebula
czosnek
bulion ok. 1 litra
rozmaryn, tymianek i majeranek lub zioła prowansalskie

Paprykę w całości upiec na blasze (ja to robiłam w 110°C przez 30 minut), po czym przełożyć do miski, przykryć i odstawić do wystudzenia. Dzięki temu papryka się "spoci" i łatwo zejdzie z niej skórka. Obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne. Zalać wszystkie warzywa bulionem, doprawić, zagotować. Zmiksować i podawać.

Smacznego!

czwartek, 31 sierpnia 2017

Łopian to powszechnie rosnąca roślina, lubi okolice ludzkich siedzib, a jego owoce to czepialskie rzepy. W Japonii, Chinach i przez Indian korzenie łopianu są używane jako warzywo, a suszone są cennym surowcem zielarskim. Już kiedyś pokazywałam Wam kiszone łodyżki łopianu KLIK, dziś zapraszam na frytki z korzenia łopianu.

frytki z łopianu, fried burdock, smażony korzeń łopianu

Łopian większy (Arctium lappa), czyli rzep lub dziad, bywa mylony z lepiężnikiem, gęsto porastającym brzegi strumieni, a który np.: u nas nazywany jest właśnie łopianem. Spróbujcie dokładnie przyjrzeć się okazom łopianu z owocami (rzepami), po czym spróbujcie znaleźć takie rośliny tylko młode. Dla porównania liście od lewej: łopian, lepiężnik, szczaw koński.

łopian i lepiężnik

Łopian zbierałyśmy na warsztatach gotowania z dzikimi roślinami u Lokusza w Potoczku. W cudownym miejscu, z cudownymi ludźmi i z cudowną atmosferą. Zbieranie korzeni łopianu było okazja do śmichów-chichów przy zabawie w tuwimowską rzepkę, ale w końcu udało się wykopać porcję korzeni. Czy wiecie, że korzenie łopianu mogą osiągać nawet 50 cm długości?

korzenie łopianu

Łopian jest rośliną dwuletnią. Korzenie roślin w pierwszym roku wegetacji są najsmaczniejsze, do wiosny drugiego roku zanim roślina zacznie kwitnienie. Stare korzenie są twarde i łykowate.
Korzenie łopianu zawierają dużo inuliny, więc na surowo może powodować wzdęcia. Dlatego trzeba go ugotować lub usmażyć.

frytki z łopianu, fried burdock, smażony korzeń łopianu

Frytki z korzenia łopianu

świeże korzenie łopianu
olej do smażenia
sól

Korzenie zebrać, dokładnie umyć i oczyścić. Pokroić je w cienkie słupki i smażyć na rozgrzanym oleju. Najsmaczniejsze są dobrze wysmażone, bo wtedy są bardzo chrupiące. Odcedzić i odsączyć tłuszcz na papierowym ręczniku, posolić.

Smacznego!

piątek, 18 sierpnia 2017

Bardzo ostry, bardzo słodki, bardzo kwaśny, bardzo fajny. Dżem z chilli to wyjątkowo intensywny dodatek do dań zimnych i ciepłych. Dla mnie rewelacja!

dżem z chilli, konfitura z ostrej papryki, chilli jam, konfitura chilli

Dżem z chilli

150-200 g ostrych papryczek chilli
200 g czerwonej słodkiej papryki
1 szklanka octu jabłkowego
500 g cukru

Paprykę i papryczki oczyścić z szypułek i nasion (jeżeli chcecie dżem mega-ostry, to zostawcie trochę pestek z chilli). Zmiksować w blenderze. Cukier rozpuścić w occie najlepiej w szerokim rondlu. Dodać zmiksowane papryki i gotować na małym ogniu, aż dżem zgęstnieje do takiego stopnia, że kropla upuszczona na zimny talerzyk nie będzie się rozpływała. Przełożyć do wysterylizowanych słoiczków.

dżem z chilli, dżem z ostrej papryki, chilli jam, konfitura z ostrej papryki

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 100