| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: sosna i świerk

poniedziałek, 11 września 2017

Niezmiernie miło mi zaprosić Was do nowej przygody kulinarnej z dzikimi jadalnymi roślinami. Tym razem zabiorę Was w podróż po niesamowitych drzewnych smakach. Brzmi dziwnie? I tak właśnie będzie, bo to chyba najbardziej zwariowana z moich książek.  Po "Jadalnych kwiatach", "Pysznych chwastach" i "Różanych przepisach" zapraszam Was zatem na kolejną dziko-roślinną książkę kulinarno-przyrodniczą pt.: "Smakowite drzewa".

Smakowite drzewa, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Informacje:

Tytuł: "Smakowite drzewa"
Autor: Małgorzata Kalemba-Drożdż
Wydawnictwo Pascal
352 strony, oprawa twarda, format B5, ISBN: 978-83-8103-044-1

"Smakowite drzewa" można nabyć w księgarniach stacjonarnych i internetowych np.: w Empiku (klik), Pascalu (klik), Gandalfie (klik), Merlinie (klik), nieprzeczytane.pl (klik) i innych.

Zazwyczaj o zbieraniu jedzenia z drzew myślimy w kontekście owoców rosnących w sadach, ale to nuda wobec całego ogromu możliwości, które możemy znaleźć na drzewach. Wielu z Was już poznało moje przepisy na konfiturę ze świerka, dżem z szyszek sosnowych, ciasteczka żołędziowe czy kwiaty klonu, a w książce "Smakowite drzewa" zawarłam prawie 150 różnorodnych przepisów (bo więcej się nie zmieściło :D). Chciałam podkreślić, że podobnie jak pozostałe moje książki, również ta o drzewach nie jest przewodnikiem survivalowym. To są przepisy dla przyjemności jedzenia, odkrywania nowych smaków, zabawy w kuchni, a nie wynikające z biedy i głodu.

 Smakowite drzewa, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Na początku książki zamieściłam rozdział informacyjny o drzewach i przewodnik po kilkunastu używanych przeze mnie gatunkach (są to drzewa rosnące w Polsce m.in.: klon, lipa, jarząb, dąb, brzoza, jesion, sosna, świerk...), a następnie są przepisy na drzewne przetwory, przekąski, sałatki, zupy, dania ciepłe, wypieki, desery, lody, napoje i alkohole.
Jak zwykle zdjęcia robiłam sama, tego co sama ugotowałam i co zjadłam z moją rodziną i przyjaciółmi.

Smakowite drzewa, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Smaki drzew są zaskakujące, fascynujące, czasami trudne, ale nigdy nijakie. Mam nadzieję, że ta książka będzie dla Was inspiracją do odkrywania nowych, ciekawych smaków i tworzenia kolejnych drzewnych dań. Jako pierwsze książkę widziały Dominika Wójciak i Klaudyna Hebda i bardzo serdecznie im dziękuję za pierwsze recenzje zamieszczone na okładce.

"Smakowite drzewa" dołączyły do mojej gromadki z wydawnictwa Pascal:

Małgorzata Kalemba-Drożdż, książki

Zapraszam!
Gosia Kalemba-Drożdż

niedziela, 12 czerwca 2016

Tak w temacie piłki nożnej :)

Młode pędy świerka zbierałam w lesie podczas Zlotu Zielarskiego (obejrzyjcie film, jak było pięknie - mnie zobaczycie w 7 minucie :)). Jednak pędów nie smażyłam tak jak w poprzednich latach (KLIK), lecz utarłam na surowo z brązowym cukrem i miodem. Dżem świerkowy jest PYSZNY i naturalnie zielony, więc w sam raz na mecz :)

ciasto boisko, świerk jadalny, dżem z pędów świerka, dżem świerkowy

Kruche ciasto z dżemem świerkowym

250 g mąki
150 g tłuszczu np.: masła lub oleju kokosowego
1 łyżka drobnego brązowego cukru
szczypta soli
1 łyżka oliwy
1-2 łyżki wody 

słoiczek dżemu z pędów świerka

kozi twarożek, biała czekolada lub kokosowy lukier królewski

Ciasto zagnieść. Rozwałkować w prostokąt na blasze wyłożonej papierem. Ponakłuwać widelcem, żeby się nie wybulwiło i piec ok. 12-15 minut w 180°C, aż będzie złote.

zielone ciasto świerkowe, zielony dżem świerkowy,spruce jam, świerk jadalny, spruce edible,

Na wystudzonym cieście rozsmarować dżem z pędów świerka i namalować białe linie.

Zupełnie niezwykły smak świerka i boisko gotowe. Ale zabroniłam wchodzić na nie ludzikom lego, bo ciężko im wylizać stopy :P

Smacznego!

środa, 08 czerwca 2016

Obiecałam naszej pani z przedszkola, że poczęstuję ją smakołykami przygotowanymi na warsztatach z kuchni kwiatowo-chwastowo-leśnej, które prowadziłam dla pewnej firmy, ponieważ biedulce przepadło spotkanie z naszymi przedszkolakami na ten sam temat ;) A przy okazji w między czasie mogłam sobie spokojnie sfotografować danie, na co na warsztatach zazwyczaj nie ma czasu ;)

deser z jadalnymi kwiatami, edible flowers, spruce jam, rose petal jam

Biszkopty z dżemem choinkowym i płatkami róży dekorowane jadalnym kwiatami

blat biszkoptowy lub biszkopty
białe wino deserowe lub osłodzony sok z cytryny
serek mascarpone
dżem z szyszek sosny (KLIK)
przecier z płatków róży (KLIK)
borówki amerykańskie
truskawki
listki mięty lub melisy
begonie
mini bratki (fiołki rogate)

Idea była prosta: cieniutki blat biszkoptu delikatnie nasączony białym winem (albo osłodzonym, lekko rozcieńczonym sokiem z cytryny), posmarowany dżemem z sosny albo przecierem z płatków róży. Na to nałożony serek mascarpone, owoce i kwiaty. Tak prosto i tak niezwyczajnie. Wystarczy odrobina lasu, łąki i ogrodu...

Smacznego!

P.S. A 9 czerwca zapraszam do Ogrodu Powszechnego na 17.00 KLIK :)

piątek, 29 kwietnia 2016

Liście rzodkiewki są jak najbardziej jadalne. Smakują dość podobnie do liści brokuła, ale w końcu to jedna rodzina kapustowatych. Należy wybierać tylko ładne, młode liście - te starsze są łykowate i mają drapiące włoski.

Warto postarać się o niepryskane liście. Po pierwsze można je samodzielnie wyhodować na balkonie. U mnie w skrzynkach  jakoś zawsze rzodkiewki ładują energię w liście, a nie w korzeń, więc akurat mam na pesto ;) Żeby nadać wyrazistości dorzuciłam kilka malutkich niedojrzałych szyszek sosny, dzięki którym pesto nabrało większego pazura i ciekawego żywicznego posmaku, nawiązując do klasycznego smaku pesto z orzeszkami pinii.

pesto z liści rzodkiewki i szyszek sosny, radish leaves pesto with pine cones


Pesto z liści rzodkiewek i zielonych szyszek sosny

ładne liście rzodkiewek
orzechy włoskie
oliwa z oliwek
ząbek czosnku 
sól
kilka młodych zielonych szyszek sosnowych (2-3)
ewentualnie kawałek owczego lub koziego sera, parmezanu albo tofu (można ominąć)

Wszystkie składniki zmiksować. Ja zazwyczaj nie dodaję żadnego nabiału. Osobiście lubię gęste pesto, takie do smarowania kanapek. Jako sos do makaronów lub sałatek lepiej przygotować rzadsze poprzez dodanie większej ilości oliwy. Pesto można dłużej przechować w lodówce po przełożeniu do słoiczka i przykryciu warstwą oliwy.

Smacznego!

czwartek, 11 czerwca 2015

Mam trochę tyły z przepisami, ale nie szkodzi, przyda się na wiosnę :) Bo ja poszłam za ciosem ;) Po dżemie z szyszek sosny (KLIK), postanowiłam sprawdzić, czy szyszki świerka też się nadają na przetwory. Pojechałam za miasto, by zebrać młode pędy świerka na konfiturę (przepis jest TUTAJ), ale zobaczyłam młodziutkie lekko czerwone szyszki na nisko zwisających gałęziach. Zazwyczaj świerki zawiązują szyszki na najwyższych gałęziach, a ja nie jestem wiewiórką, by się do nich dostać, więc kiedy znalazłam kilka w zasięgu ręki, nie omieszkałam spróbować. I przeżyłam wielkie zaskoczenie!

Nigdzie wcześniej nie znalazłam informacji, czy szyszki świerka są gdzieś jadane, więc dla pewności skonsultowałam to z Łukaszem Łuczajem - oczywiście już po tym jak je zjadłam :D Owszem są jadane. 

konfitura ze świerkowych szyszek, dżem z szyszek świerka, spruce cone jam

Konfitura z młodych szyszek świerka

młodziutkie, miękkie szyszki świerkowe
brązowy, nierafinowany cukier 

Szyszki zmielić w blenderze lub maszynce do mięsa, dodać cukier, podlać odrobiną wody i chwilę podsmażyć na malutkim ogniu. Przełożyć do wysterylizowanych słoiczków i szczelnie zamknąć.

spruce cones are edible, szyszki świerka są jadalne, dżem ze świerka, konfitura świerkowa

Zaskakujący dla mnie był kolor. Młode szyszki świerkowe są lekko czerwone, ale jednak zdziwiłam się widząc niemal czekoladowy brąz konfitury. Pewnie dlatego wiele osób zgłaszało mi, że dżem z szyszek sosnowych nie wychodzi im tak ślicznie zielony jak u mnie - po prostu jak się zmiesza zielony z czerwonym, to nie wyjdzie radosna zieleń, tylko bury. Po drugie zaskoczył mnie niesamowicie smak. Spodziewałam się drzewnego, żywicznego posmaku poznanego przy okazji dżemu z szyszek sosnowych, jednak był kompletnie odmienny. W odróżnieniu od szyszek sosny, postanowiłam świerka jednak zagotować, by wydobyć więcej łagodnych nut. Już sam kolor sugerował, że nie osiągnę lekkiego, kwaskowatego smaku podobnego do dżemu z młodych pędów świerkowych, ale naprawdę nie przewidziałam rzeczywistości. Konfitura z szyszek świerka smakuje bardzo, ale to bardzo korzennie! Wyczuwam w niej gałkę muszkatołową, cynamon, goździki... Niesamowite!

A tu zestaw moich tegorocznych dżemów choinkowych:

dżem z choinki, iglaste przetwory, przetwory z iglaków, konfitura z choinki

Dżemy z iglaków od lewej: konfitura z szyszek świerkowych, dżem z młodych pędów świerka, dżem z szyszek sosny, konfitura z młodych kwiatostanów męskich sosny. Każdy ma inny kolor i zupełnie inny smak.

Smacznych choinek:) 

P.S. Tylko pamiętajcie, że nie każdy iglak jest jadalny: cisu nie zjadamy w żadnym wypadku!

P.S.2. Szyszki wolno zbierać tylko z prywatnych drzew, ponieważ zbiór szyszek i niszczenie roślinności w Lasach Państwowych jest zabronione pod karą grzywny.

czwartek, 07 maja 2015

Był już dżem ze świerka (tu jest przepis), teraz przyszła pora na dżem z sosny! Z zielonych szyszek sosny.

zielone szyszki sosny, jednoroczne szyszki sosnowe, green pine cones

Sosna wykształca dwa rodzaje kwiatostanów (choć to naprawdę wcale nie są kwiaty, bo sosna to roślina nagozalążkowa, więc kwiatów nie wykształca, ale nazewnictwo się jakoś utarło). Duże zielono-żółte męskie kwiatostany sypią żółciutkim pyłkiem na wszystkie strony. Kwiaty żeńskie (czyli właściwie kłosy zarodnionośne, inaczej strobile) są drobne, czerwone i wyglądają jak maluteńkie różyczki. Zawiązują się na koniuszkach młodych pędów. Po zapyleniu kwiatu żeńskiego, z liści zarodniowych i łusek wspierających powstaje coś jakby owoc, czyli to co zwiemy szyszką. Szyszki sosny dojrzewają dwa lata. Po zapyleniu prawie w ogóle nie rosną, dopiero następnej wiosny pęcznieją w zielone beczułeczki. Rosną, wydłużają się przez całe lato. Na jesieni brązowieją, nasionka w nich zamknięte przez lato nagromadziły mnóstwo składników odżywczych. W zimie na szczyty sosen wspinają się zbieracze szyszek. Serio jest taki zawód ;) Muszą zebrać szyszki zanim się otworzą, żeby zdobyć nasiona do siewu nowych lasów. Kiedy tylko na przedwiośniu zawieje cieplejszy wiatr, dojrzałe szyszki pękają i wysypują nasiona, więc wtedy już nie ma po co się po nie wspinać.

Ale wróćmy do jednorocznych szyszek sosny. Tych zielonych. Nadają się do zjedzenia dopóki są miękkie, czyli teraz w maju i spokojnie do końca czerwca. Potem można jeszcze zrobić z nich nalewkę. Tylko pamiętajcie, że zbieranie szyszek w lasach państwowych jest zabronione i obwarowane karą grzywny.

dżem z szyszek sosny, pine cones jam, dżem z sosnowych szyszek

Dżem z zielonych szyszek sosny

1 kubeczek zielonych szyszek sosnowych
1-2 kubeczki nierafinowanego cukru
1 łyżka miodu 
ewentualnie 1 łyżeczka soku z cytryny 

Szyszki zmielić w maszynce do mięsa, albo zmiksować w blenderze. Bez obaw, ostrze z łatwością sobie poradzi z miękkim wnętrzem. Dodać cukier i miód, dokładnie wymieszać. Gotowe :)

Smak sosnowego dżemu jest bardzo fajny, ale bardzo mocny. Intensywnie żywiczy, lekko kwaskowaty. Superaśny! Moja rada to dokładnie poobrywajcie ogonki szyszek, nadają niepotrzebnej korowej goryczy. Specjalnie dodałam miód, by upłynnić dżem, żeby łatwiej się go rozsmarowywało. Jeżeli mielicie szyszki, to warto je utrzeć z cukrem w makutrze, żeby dżem był jednorodny. W lodówce dżem tężeje do bardzo sympatycznej konsystencji.

Zdecydowanie polecam :)
Przepis z książki: "Smakowite drzewa".
Gosia 

P.S. Są jeszcze ostatnie miejsca na moje sobotnie warsztaty w Bielsku-Białej (klik). Zapraszam! Przywiozę do degustacji dżem i jeszcze coś ;)

piątek, 01 maja 2015

Jeżeli pokochaliście smak konfitury ze świerka (klik), to te jabłka też Wam posmakują. Żywiczne, kwaskowate, intensywne aromaty świerka otulone miękką słodyczą i pulchnością pieczonego jabłka. 

baked apple with spruce sprouts, spruce and apple, picea malus

Pieczone jabłka z konfiturą świerkową

2 jabłka
garść młodych pędów świerka
miód
garść migdałów 
szczypta skórki pomarańczowej 

Młode pędy świerków zbierać z terenów ekologicznie czystych. Ważne, żeby nie zbierać z jednego drzewa, tylko skubać to tu to tam. Błagam: nie ogałacajcie drzew! Bez pąków iglaki nie będą mogły dalej rosnąć. Zbierajcie małe, degustacyjne ilości, w końcu w lesie jesteśmy tylko gośćmi.

Pąki przebrać z łusek, opłukać. Zmiksować w blenderze dodając trochę miodu. Można też usmażyć dżem świerkowy (klik).

Jabłka albo wydrążyć od góry, albo przeciąć na dwie połówki, usuwając gniazda nasienne. Migdały obrać ze skórki, posiekać (można też użyć płatków migdałowych). Przecier z pędów świerkowych zmieszać z migdałami - niech migdałów będzie więcej niż świerka, bo igły mają bardzo silny smak. Jeżeli użyjemy go bardzo dużo, wtedy deser może być zbyt agresywny. Do nadzienia dodać więcej miodu, doprawić odrobiną skórki startej z pomarańczy - ona naprawdę świetnie współgra z aromatem choinki, ale bez przesady, żeby nie zdominowała smaku jabłka. Kołatał mi się jeszcze po głowie dodatek kurkumy, ale to może innym razem :)

Jeżeli pieczemy jabłka w całości, skórkę warto nakłuć dookoła wykałaczką, żeby nie popękała podczas pieczenia. Wstawić do pieca i piec w temperaturze 180°C, aż jabłka zmiękną, czyli od 30 do 50 minut w zależności od ilości, wielkości i gatunku jabłek. Ja użyłam twardych, małych Lobo i piekłam ok. 35 minut.

Prosty deser, ale zupełnie ekstraordynaryjny :)
Przepis znajdziecie w książce "Smakowite drzewa".
Bardzo polecam!

A przy okazji zapraszam na warsztaty 9 maja do Bielska-Białej (szczegóły są tutaj)


poniedziałek, 16 marca 2015

Kiedy w zimie szukałam pomysłów na połączenie sosny z pomarańczą, herbatka z igieł sosnowych i skórki pomarańczowej wydała mi się najprostszym rozwiązaniem. Rozgrzewająca, aromatyczna, mmmmm... Myślałam o deserze, albo koktajlu, ale nie chciałam w jednej akcji dublować pomysłu Oli, więc robienie sosnowego drinka zostawiłam sobie na wiosnę :)

zielony koktajl z sosny, napój sosnowy,pine cocktail, koktajl z igieł sosnowych

Zielony koktajl z sosny

wyciskany sok z pomarańczy (razem z farfoclami)
pęczek igieł sosnowych
garść kiełków słonecznika

Igły sosnowe zbierać z dala od miasta, najlepiej młode, ale zeszłoroczne też mogą być. Raczej nie starsze, ponieważ wraz z wiekiem akumulują więcej zanieczyszczeń. Umyć je i drobno posiekać. Wrzucić do blendera razem z kiełkami słonecznika, które będą robiły za wypełniacz i zagęstnik koktajlu. Dolać sok i zmiksować.

Przepyszne i zielone :) I o to chodzi!
Przepis znajdziecie w książce "Smakowite drzewa".

Smacznego! I zielonego :P

 
1 , 2 , 3