| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością, kopiowanie jest płatne. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:) Komentarzy reklamowych nie publikuję!
Kontakt
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
FAQ
Przydatne linki


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: Zielono mi

piątek, 16 marca 2018

Oficjalnie ostatnie dni zimy to znak, że w ten weekend gotujemy i jemy na zielono :) Zapraszam więc do dołączenia do akcji Zielono mi! W tym roku znów bawimy się na Fejsbuku (KLIK).

A ja zaczynam zieloną sałatką z jarmużu, zielonych gruszek, zielonych pistacji z pieczonymi burakami i z dodatkiem smażonych kotków olchowych. Dzikie zieleninki dopiero raczkują i żal mi zrywać te dzielne maluszki, tymczasem drzewa wiatropylne szaleją na całego, więc warto korzystać z ich darów.

sałatka z jarmużu buraków i gruszki, kwiatostany olchy, smażone kotki, kale beetroot pear salad

Sałatka z jarmużu, buraka i gruszki z męskimi kwiatostanami olchy

jarmuż
buraki
gruszki
smażone kotki olchowe
pistacje
oliwa z oliwek
sok z cytryny
miód
sól kamienna, pieprz, ulubione zioła
niepryskane jadalne kwiatki np.: bratki, fiołki rogate lub pierwiosnki

Buraki obrać, pokroić i upiec na blasze. Albo upiec w całości i dopiero potem obrać i pokroić. Co kto lubi ;) Czas pieczenia zależy od ilości, wielkości i tego jak bardzo lubimy je miękkie. Wystudzić.
Jarmuż poszarpać i zalać sokiem z cytryny na parę godzin, żeby go zmiękczyć. Możecie też go podgotować na parze.
Gruszkę pokroić, usunąć gniazda nasienne. Jeżeli chcecie danie lekkostrawne, bardziej słodkie i mięsiste, to gruszkę też można podpiec, ale mnie zależało na jej świeżości, więc użyłam surowej konferencji.

Zmieszać wszystkie składniki, polać sosem z oliwy, soku i miodu, doprawić na wierzchu położyć smażone kotki olchowe i udekorować jadalnymi kwiatkami.

smażone kotki, sałatka z jarmużu buraków i gruszki, kale beetroot pear salad, jadalne kwiatostany olchy, alder flowers edible

Smażone kotki

kwiatostany męskie leszczyny, olchy lub brzozy
mąka, mleko lub woda lub piwo, sól, chilli, olej

Trzeba zebrać kwiatostany, które już niemal dojrzały, ale jeszcze się nie otwarły. Zbyt młode będą twarde i wiórowate, a te, które się otworzą i zaczną sypać pyłkiem będą gorzkie i pozbawione białka. Musicie znaleźć takie w sam raz ;) Pamiętajcie o próbie uczuleniowej, jeśli macie predyspozycje do alergii na pyłki.
Przygotować ciasto nieco gęstsze niż na naleśniki, doprawić. Kwiatostany męskie drzew zanurzać w cieście i smażyć na rozgrzanym oleju na złoto.

Kwiatostany męskie olchy są moim faworytem, jeżeli chodzi o kotki drzew wiatropylnych. Kwiatostany brzozy mają lekki posmak aspiryny, leszczyny są raczej tekturowate, a kwiatostany olchy mają orzechowy aromat. (Oczywiście czekam z niecierpliwością na ukochane kwiatostany sosny, ale one nie są kotkami i botanicznie nie są właściwie kwiatami ;))
Olchę łatwo poznać po czarnych zeszłorocznych szyszkach wciąż wiszących na gałęziach.

Smażone kotki, to przepis ze "Smakowitych drzew", a w związku z nimi będę wkrótce chciała się czymś pochwalić  KLIK :)

Zielono mi, zielona akcja kulinarna

Smacznego i ZIELONEGO!
Gosia

niedziela, 19 marca 2017

Zielono mi bardzo!

Dziś na obiad ciecierzyca ze szpinakiem. I jeszcze trochę zielonego groszku, żeby było weselej ;)

ciecierzyca ze szpinakiem, szpinak z cieciorką, chikpeas and spinach

Ciecierzyca ze szpinakiem

pęczek szpinaku (jakieś 200-300 g) lub mrożone liście
1,5-2 szklanki gotowanej ciecierzycy 
szklanka zielonego groszku (mrożonego)
oliwa
czosnek, sól kamienna, pieprz

Ciecierzycę namoczyć przez noc, odlać wodę, zagotować, odlać wodę, gotować ok. 45 minut w szybkowarze.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić zgnieciony czosnek, dorzucić umyty szpinak i zielony groszek. Dodać ugotowaną, odcedzoną ciecierzycę i doprawić. Podawać samodzielnie albo z ryżem.

zielono mi

Smacznego!
I zielonego! Wiosna tuż tuż :) 

piątek, 17 marca 2017

Serdecznie zapraszam Was do zabawy w Zielono mi!

Jak co roku pieczemy, gotujemy, miksujemy i delektujemy się zielonymi potrawami. Wasze pomysły możecie zamieszczać w wydarzeniu Trochę Innej Cukierni na FB (KLIK). 

A teraz zapraszam na ciasteczka z pokrzywą. Choć już pokrzywy wykiełkowały, to na razie są jeszcze malutkie i trochę mi ich żal, a ja chętnie zużyłam resztkę zeszłorocznych zbiorów. Listki zmieliłam w blenderze z opcją młynka.

ciasteczka z pokrzywą, ciastka pokrzywowe, nettle cookies

Ciasteczka z pokrzywą

1,5 szklanki mąki
120 g oleju kokosowego lub masła koziego, masła klarowanego lub innego tłuszczu w temp. pokojowej
50 g nierafinowanego cukru (drobnego lub zmielonego)
1 łyżka oliwy
1 łyżka soku pomarańczowego
2 łyżki zmielonej suszonej pokrzywy

Wszystkie składniki zagnieść lub wrzucić do miksera. Gotową kulkę ciasta wstawić do lodówki na godzinę. Rozwałkować podsypując mąką i wycinać ciasteczka.

Piec około 8-10 minut w 190°C. Uważajcie, by za bardzo się nie zrumieniły, bo nie będzie dobrze widać ich zieloności :)

Jeżeli chcecie użyć świeżych listków pokrzywy, to zmiksujcie je w blenderze i do ciasta nie dodawajcie już soku pomarańczowego.

Smacznego!
I jeszcze raz cieplutko zapraszam do zabawy w ZIELONE! 

P.S. Jeżeli macie ochotę, blogi możecie udekorować banerem akcji - kod jest na FB.

zielonomi

niedziela, 12 czerwca 2016

Tak w temacie piłki nożnej :)

Młode pędy świerka zbierałam w lesie podczas Zlotu Zielarskiego (obejrzyjcie film, jak było pięknie - mnie zobaczycie w 7 minucie :)). Jednak pędów nie smażyłam tak jak w poprzednich latach (KLIK), lecz utarłam na surowo z brązowym cukrem i miodem. Dżem świerkowy jest PYSZNY i naturalnie zielony, więc w sam raz na mecz :)

ciasto boisko, świerk jadalny, dżem z pędów świerka, dżem świerkowy

Kruche ciasto z dżemem świerkowym

250 g mąki
150 g tłuszczu np.: masła lub oleju kokosowego
1 łyżka drobnego brązowego cukru
szczypta soli
1 łyżka oliwy
1-2 łyżki wody 

słoiczek dżemu z pędów świerka

kozi twarożek, biała czekolada lub kokosowy lukier królewski

Ciasto zagnieść. Rozwałkować w prostokąt na blasze wyłożonej papierem. Ponakłuwać widelcem, żeby się nie wybulwiło i piec ok. 12-15 minut w 180°C, aż będzie złote.

zielone ciasto świerkowe, zielony dżem świerkowy,spruce jam, świerk jadalny, spruce edible,

Na wystudzonym cieście rozsmarować dżem z pędów świerka i namalować białe linie.

Zupełnie niezwykły smak świerka i boisko gotowe. Ale zabroniłam wchodzić na nie ludzikom lego, bo ciężko im wylizać stopy :P

Smacznego!

niedziela, 20 marca 2016

Sushi znaczy marynowany ryż, więc sushi bez ryżu to czysta herezja, ale i takie się w świecie zdarzają ;) Nie to żebym coś miała przeciwko ryżowi, bo choć robiłam i z kasza jaglaną to z ryżem bardziej mi smakuje, ale miałam ochotę na same warzywa bez zbóż. Wybrałam formę temaki, czyli rożek, coś w rodzaju japońskiego street-foodu.

sushi bez ryżu, RAW temaki, RAW sushi, sushi no rice

Sushi bez ryżu, czyli temaki na surowo

płatki nori
gęste pesto z rukwi (rukiew, orzechy, oliwa) albo guacamole (awokado, chili, sok z limonki)
wasabi
sos sojowy 

nadzienie:
marchewka
łodyżka brokuła
ogórek
cukinia
kiełki słonecznika
młode listki marchewki i selera z hodowli parapetowej
pierwiosnki 

sushi bez ryżu, RAW temaki, RAW sushi, no rice sushi

Płatek glonów nori przecięłam po skosie na trójkąty. Z góry na dół posmarowałam cieniusieńki paseczek wasabi, potem nałożyłam pesto, które utrzymywało strukturę przekąski. Nałożyłam pokrojone w cieniutkie paseczki warzywa i zawinęłam.

Kto miał ochotę, mógł temaki skropić sosem sojowym i posmarować dodatkową porcją wasabi.

sushi bez ryżu, RAW temaki, RAW sushi, no rice sushi

Zieloną, warzywną, chrupiącą przekąskę dodaję do zabawy Zielono mi!

Smacznego!

piątek, 18 marca 2016

Śliczne zieloniutkie ciasto drożdżowe upiekłam na akcję charytatywną. O mały włos nie trafiłoby na tą aukcję, ponieważ okazało się być tak pyszne, że z trudem je obroniłam przed dalszymi zakusami rodziny ;)

zielone ciasto drożdżowe, szpinakowe ciasto drożdżowe,green dough,ciasto ze szpinakiem

Zielone ciasto drożdżowe ze szpinakiem

3 szklanki mąki + ewentualnie pół
1 puszka pełnego mleka kokosowego BIO (400 ml)
80 g świeżego szpinaku
1 opakowanie suszonych drożdży (7 g) lub 20 g świeżych
1/2 szklanki brązowego cukru
szczypta soli
skórka starta z cytryny BIO 

sok z cytryny
cukier puder
posypka barwiona naturalnie 

Zmieszać mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Mleko kokosowe zmiksować ze szpinakiem. Jeśli kolor jest zbyt blady, można dać więcej szpinaku, ja planowałam osiągnąć bardzo intensywną zieleń, ale już więcej nie miałam. Połączyć papkę szpinakową z resztą składników. Ewentualnie dodać trochę mąki, jeżeli ciasto wydaje się zbyt luźne, ale taka konsystencja płynąca może być. Pamiętajcie, że zawsze łatwiej jest zagęścić zbyt luźne ciasto, niż rozluźniać zbyt twarde. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) na około godzinę.

Wyrośnięte ciasto wyrobić i przełożyć do foremki wyłożonej papierem. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrośnięcia. Piec w 180°C przez ok. 35 minut, aż ciasto będzie mocno pachnieć, a patyczek włożony do ciasta będzie wychodził nieoblepiony.

Z soku z cytryny i cukru pudru ukręcić lukier i polać wystudzone ciasto. Posypać ozdobną posypką. Lukier można jeszcze zagęścić mączką kokosową.

ciasto szpinakowe drożdżowe, zielone ciasto drożdżowe, green dough, spinach cake

Szpinakowe ciasto drożdżowe postanowiłam poporcjować i oddać piętki jako haracz dla małych sępiątek, tak bardzo kusił je słodko-cytrynowy zapach i wesoły kolor. Mam nadzieję, że ta śliczna zielonkawa barwa się utrzymała do czasu aukcji, bo smak był wspaniały!

A Was zapraszam do zielonej zabawy:

Smacznego i zielonego :)

czwartek, 17 marca 2016

Głąbik krakowski to w zasadzie sałata. Sałata łodygowa, vel szparagowa. Taka typowo krakowska sałata, a właściwie chińska ;) Podobno dawniej była ulubionym warzywem krakowian. Głąbika kiszono i przerabiano na zupę a'la ogórkowa, ale tak jakoś przed moimi narodzinami ludzie o niej zapomnieli. Na szczęście kolejne pokolenie przywraca wiedzę utraconą i zapaleni hodowcy wracają do jego uprawy.

Swego czasu, dzięki JEdynie cierpiałam na klęskę urodzaju głąbika krakowskiego. Przerabiałam go na stir-fry, zupy i sałatki, ale ciągle było go za dużo! Wreszcie zaczęłam miksować koktajle i wreszcie zniknął :D

sałata chińska, głąbik krakowski, koktajl z sałaty, koktajl z głąbika

Koktajl z sałaty chińskiej, czyli głąbik krakowski 

liście głąbika krakowskiego
tłoczony sok jabłkowy 
sok z cytryny
dodatki: imbir, kurkuma, mięta lub co lubicie 

Liście porządnie umyć. Zmiksować wszystko i pić.

Taka sałatka w kieliszku, czyli bawimy się na zielono :)

Smacznego!

poniedziałek, 29 lutego 2016

Zapraszam serdecznie do udziału w naszej tradycyjnej wiosennej zielonej zabawie kulinarnej!

W dniach 17-20 marca 2016 gotujemy na zielono, zieloniutko, zielonkawo! 

Zielono mi 2016

Zielonych inspiracji możecie szukać w archiwum akcji:

Zielono mi 2010, Zielono mi 2011, Zielono mi 2012, Zielono mi 2013Zielono mi 2014 i Zielono mi 2015.


Proszę, żeby wpisy blogowe zostały opatrzone banerem lub aktywnym linkiem do niniejszego zaproszenia do zabawy Zielono mi! Podaję kod banera:

<a href="http://pinkcake.blox.pl/2016/02/Zielono-mi-Czyli-zielone-gotowanie-po-raz-7.html"><img src="http://pinkcake.blox.pl/resource/zielono7.jpg"></a>

Linki do swoich potraw możecie zostawiać pod tym wpisem lub na stronie wydarzenia na FB, gdzie mogą dołączyć również czytelnicy TIC, którzy nie prowadzą blogów.

Proszę, żebyście nie zgłaszali wpisów archiwalnych. Nie liczą się również potrawy barwione sztucznymi barwnikami. Naprawdę jest mnóstwo naturalnie zielonego jedzenia :)

Miłej zabawy i niech Wam będzie zielono!
Gosia 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5