| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: zupa

poniedziałek, 18 lipca 2016

Jeszcze powspominam Festiwal Kwiatów Jadalnych, ale tej zupy po prostu nie sposób nie przywołać. Zupa z liliowca stylizowana na azjatycką zupę tom yum smakowała chyba niemal wszystkim gościom festiwalu, a w związku z tym, że nasze stoisko odwiedziło około 4,5 tysiąca osób, to musi coś znaczyć ;) 

zupa z liliowca z festiwalu kwiatów jadalnych, tom yum

Zupa tom yum z liliowcem

1,2 litra bulionu (warzywnego lub drobiowego)
źdźbło trawy cytrynowej
1-2 liście limonki
kawałek galangalu i/lub imbiru
1 papryczka chilli
curry w paście lub proszku
20 pąków lub kwiatów liliowca
1 cebula
sos sojowy lub rybny
cukier nierafinowany
sok z limonki
50 g makaronu ryżowego lub fasolowego
150 g boczniaków
ewentualnie filet z uda lub piersi kurczaka
1-2 łyżki oliwy lub oleju ryżowego

Na tłuszczu podsmażyć pokrojone w paski boczniaki i cebulę. Również mięso, jeżeli chcecie je dodać, ale akurat zupa na zdjęciu jest wegańska. Zalać bulionem i zagotować. Dodać zmiażdżoną trawę cytrynową, liście limonki, pokrojoną papryczkę chilli, curry, starty imbir i galangal. Zagotować zupę, po czym wyłączyć palnik. Spróbować zupy i doprawić do smaku sosem sojowym i sokiem z limonki, ewentualnie cukrem. Powinna być pikantna i lekko kwaskowata. Dorzucić makaron i pokrojone liliowce, przykryć i poczekać 2 minuty.

tom yum with golden needles, azjatycka zupa z kwiatami liliowca

Podczas festiwalu razem z Mariuszem Siwakiem przerobiliśmy kilka wariantów zupy: z makaronem, z dodatkiem mleka kokosowego, z mięsem, z różnymi przyprawami. Ale każda wersja cieszyła się powodzeniem :)

Liliowce smakują trochę jak cebula, trochę jak sałata, lekko jak fasola, więc idealnie się wkomponowują w azjatycki klimat zupy. Poza tym liliowce w Azji są po prostu uznawane za warzywo, zwane złotymi igłami lub po prostu żółtymi kwiatami. Najbardziej soczyste są dojrzałe pąki, można też gotować otwarte kwiaty, tylko wtedy lepiej usunąć słupek i pręciki.

Smacznego!

sobota, 05 grudnia 2015

Pyszna, pikantna zupa, pełna rozgrzewających przypraw umili długie zimowe wieczory. Aromatyczny powiew egzotyki na bazie prozaicznej i swojskiej marchewki :)

zupa marchewkowa, zupa z marchewki, carrot soup, marchwiowa zupa krem

Zupa marchewkowa

ok. 800 g marchewki
1 pietruszka
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
kawałek imbiru
1 mała papryczka chilli
nasiona lubczyku
nasiona kolendry
kurkuma
kumin
pieprz
skórka z cytryny
ok. 1 litr bulionu 
łyżka soku z cytryny
2 łyżki oliwy

ewentualnie mleko kokosowe do podania

Marchewkę i pietruszkę obrać i pokroić na mniejsze kawałki. Czosnek, imbir i cebulę posiekać. Na rozgrzaną oliwę w garnku wrzucić cebulę, kiedy się zeszkli dodać czosnek, po czym dodać imbir i przyprawy. Wrzucić warzywa i zalać bulionem. Kiedy marchew zmięknie, zupę zmiksować, zbalansować cytryną. Można zrobić zawijasek z mleka kokosowego, bo ono fajnie pasuje do pikanterii przypraw, ale że mój W nie lubi, więc nie dodaję, ale dorzucam jeszcze nieco ulubionych ziół :)

Nie przejmujcie się długą listą składników, możecie zamiast mojej sterty przypraw po prostu użyć ulubionej mieszanki curry. A zupa jest warta zrobienia: smaczna, rozgrzewająca i nie obrywa po kieszeni ;)

Przepis dodaję do zabawy u Ptasi Korzenny Tydzień 2015.

Smacznego!

piątek, 23 października 2015

Przy okazji tej znanej wyliczanki-wygłupianki, która święci właśnie swój renesans w naszej szkole, Córcia zwróciła mi uwagę, że jeszcze nigdy nie ugotowałam zupy dębowej! Ojej! Cóż za niedopatrzenie z mojej strony ;)
W sumie zupy zębowej też nie gotowałam, ale chyba sobie na razie daruję... Tymczasem korzystając z sezonu na żołędzie, zapraszam na zupę dębową.

 zupa dębowa, zupa z żołędzi, zupa żołędziowa, acorn soup, zupa grzybowa z żołędziami

Dąb, zupa dębowa
czyli zupa grzybowa z żołędziami

400 g grzybów - użyłam brązowych pieczarek, maślaka i podgrzybka
1 cebula
1 marchewka
1 pietruszka
kawałek pora
1 litr bulionu
2 szklanki żołędzi 
sól, pieprz, świeże oregano, zioła prowansalskie, majeranek

Przygotowania trzeba zacząć od oporządzenia żołędzi. Żołędzie można zbierać z ziemi, ja jednak skorzystałam z ogromnych ilości, które na razie wciąż wisiały na drzewie, na gałęziach, do których z łatwością mogłam sięgnąć. Szczerze mówiąc, przyczyna była prozaiczna: nie chciało mi się babrać w mokrej ściółce, bo akurat poprzedniego dnia padało i wszystkie żołędzie, które spadły, były oblepione ziemią. A te na niskich gałęziach same wpadały do ręki ;)

Następnie żołędzie trzeba rozłupać. Takie prosto z drzewa okazały się nieco bardziej uciążliwe w odzieraniu z łupki, jednak były o wiele bardziej soczyste i jędrne niż te zbierane z ziemi. I wierzcie lub nie, ale nie znalazłam ANI JEDNEGO robaczywego!

żołędzie do jedzenia, żołędzie jadalne, edible acorn

Świeże żołędzie są bardzo gorzkie ze względu na wysoką zawartość tanin i garbników, dlatego trzeba je odgoryczyć. Są różne metody, które już opisywałam przy okazji przygotowania mąki z żołędzi KLIK. Tym razem zastosowałam inny sposób: pięciokrotnie zagotowałam żołędzie, gotowałam ok. 10 minut, po czym każdorazowo odlewałam wodę. Trzeba sprawdzić, czy żołędzie są już miękkie i pozbawione goryczy. Jeżeli nie - wtedy trzeba je dalej gotować. Gotowe żołędzie powinny smakować jak lekko orzechowe, twarde ziemniaki.
Ech, marzy mi się, żeby kiedyś znaleźć dąb ze słodkimi żołędziami... Podobno zdarzają się takie mutanty :)

Grzyby leśne oczyścić i umyć. Razem z pieczarkami pokroić na plasterki (pieczarek brązowych nie obieram). W garnku na oliwie zeszklić posiekaną cebulę, następnie dodać grzyby i podsmażyć chwilę. Dorzucić obrane i pokrojone jarzyny. Zalać bulionem i gotować ok. 15 minut na małym ogniu. Wrzucić odcedzone żołędzie i przyprawić. Zupę można zaprawić śmietaną lub zasmażką, co kto lubi.

zupa dębowa, zupa żołędziowa, żołędzie przepisy, acorn mushroom soup

I gotowe! Dąb - zupa dębowa, żołędzie - zupa żołędziowa :)

Smacznego!

piątek, 11 września 2015

Kocham nasturcje! Nieraz dawałam temu wyraz, bo z nasturcji można jeść i kwiaty i nasiona i liście. Oczywiście najbardziej kocham kwiaty :) A z liści można przygotować pesto, dodawać do sałatek, albo je ugotować. Świetne rozwiązanie, jeżeli nasturcje nadmiernie wybujały i mają więcej liści niż kwiatów ;) Lub gdy zbliżają się przymrozki i lepiej zjeść je samemu niż oddać białym kłom Dżeka Mroza.

zupa z liści nasturcji, nasturtium leaves soup, liście nasturcji przepisy

Zupa z liści nasturcji

ok. 1 litra ładnych liści nasturcji
3/4 szklanki zielonego groszku (albo 2 ziemniaki)
kawałek pora
mała pietruszka
sól, przyprawa warzywna, ząbek czosnku
1-2 łyżki niedojrzałych nasion nasturcji

Pietruszkę obrać, posiekać, pora pokroić, wrzucić z groszkiem do garnka, zalać wodą (lub bulionem) i gotować, aż warzywa zmiękną. Dorzucić nasiona i liście nasturcji, pogotować 1-2 minuty. Doprawić i zmiksować.

zupa z liści nasturcji, nasturtium leaves soup, liście nasturcji przepisy

Smacznego!

piątek, 14 sierpnia 2015

Przepis na gazpacho z zielonych pomidorów i melona chodził za mną od ponad roku, kiedy to pojawił się w jakimś hiszpańskim filmie. Film nie wydał mi się wart zapamiętania, ale pomysł na chłodnik z zielonych pomidorów jak najbardziej ;) 

gazpacho z zielonych pomidorów i melona, chłodnik z zielonych pomidorów,green tomatoes gazpacho

Gazpacho verde - chłodnik z zielonych pomidorów i melona

3-4 zielone pomidory
ok. 1 kg kawałek zielonego melona
1 ząbek czosnku
kawałek zielonej ostrej papryki jalapeno bez nasion
2-3 łyżki oliwy extra vergin
kilka listków tymianku, majeranku, mięty, bazylii i kolendry
sól morska lub kamienna
odrobina skórki z limonki
opcjonalnie sok z limonki i miód 
1/4 szklanki wody przegotowanej lub mineralnej

Melona obrać. Warzywa pokroić na mniejsze kawałki. Dodać ulubione zioła. Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować. W zależności od tego, czy lubicie gęstą zupę, czy rzadką, a'la koktajl, dolejcie więcej wody. Skorygować smak dodając sok z limonki i/lub miód. Pić od razu.

Pycha!

P.S. W zielonych pomidorach, podobnie jak w ich liściach nie ma solaniny, tylko tomatina - wspominałam o tym już przy okazji sałatki z listkami pomidora TUTAJ. Tomatina, tomatyna, inaczej likopersycyna (Lycopersicon to łacińska nazwa pomidora, oznacza wilczą brzoskwinię) to glikoalkaloid, który działa grzybobójczo, obniża poziom lipoprotein LDL, stymuluje układ odpornościowy, a także może być pomocny w walce z nowotworami. Tomatyna staje się toksyczna dopiero w bardzo dużych ilościach, trzeba by zjeść ponad pół kilograma liści pomidorowych.

niedziela, 17 maja 2015

Rzodkiewka jest rośliną kapustowatą, a jadalne ma nie tylko korzenie, ale też liście. Dlatego warto je też spożytkować. Szczególnie kiedy dostajecie pewną, niepryskaną rzodkiewkę :)

zupa z liści rzodkiewki, liście rzodkiewki na zupę, radish leaves soup, zupa z rzodkiewek

Zupa z liści rzodkiewek

pęczek ładnych liści rzodkiewki
3/4 szklanki zielonego groszku
kawałek pora
mała pietruszka
sól, przyprawa warzywna, ząbek czosnku
majeranek, szczypta skórki otartej z cytryny

Pietruszkę obrać, posiekać, pora pokroić, wrzucić z groszkiem do garnka, zalać wodą lub bulionem i ugotować na pół twardo. Dodać liście rzodkiewki i gotować, aż warzywa zmiękną. Doprawić i zmiksować.

Pycha!

A rzodkiewki mieliśmy wyrywane własnoręcznie u JEdynie :)

jadalne liście rzodkiewki, edible radish leaves

Super było się wybrać na wycieczkę i pokazać dzieciom, skąd się bierze jedzenie :) A czasami wydaje mi się, że i wielu dorosłym przydałoby się przypomnienie, że jedzenie nie rośnie na półkach w supermarkecie.

W towarzystwie Ady i Mateusza z Pora coś zjeść spędziliśmy sielskie popołudnie dzięki uprzejmości i zaproszeniu przesympatycznej Darii, która co środę i sobotę wystawia swoje plony na Targu Pietruszkowym. Daria oprowadziła nas po całym gospodarstwie i wyjaśniła sposób uprawy każdego zielska.

Dzieci brykały i jadły warzywa prosto z pola, dorośli plotkowali. To co mi się strasznie podoba i do czego m.in. dążyłam pisząc "Pyszne chwasty", to wykorzystanie każdego jadalnego zielska rosnącego na terenie. Na Targu Pietruszkowym od JEdynie można kupić rukolę, kalafiory, cukinie itd ale również pokrzywę, stokrotki, komosę, czyli chwasty, które rosną między nimi. Bo to też jest plon! Po co marnować pyszne jadalne rośliny, tylko dlatego że nie zostały rozmyślnie zasiane? A dla mieszczuchów to wspaniała okazja, żeby spróbować dzikiego zielska z pewnego, niepryskanego źródła, bez ruszania się z miasta. 

To był piękny dzień! Bardzo dziękuję! I nawieźliśmy rzodkiewek :) I innego zielska też :P

środa, 01 kwietnia 2015

Kiedy na warsztatach na temat: Jak zrobić sushi, poznałam zupę miso, wiedziałam, że do niej powrócę. Pasta miso to gęsty przecier z fermentowanego zboża i soi. Mnie się zupa miso skojarzyła jako skrzyżowanie żurku i fasolowej. Wydaje mi się, że takie porównanie dobrze też pozwala wyobrazić sobie smak tej zupy, który w sumie jest bardzo dziwny.

Prowadzący warsztaty Łukasz stwierdził, że albo tą zupę się kocha, albo nienawidzi. Zatem dla mnie potrzeba osobnej kategorii ;) Nie smakowała mi ta zupa, ale i tak uważam ją za lepszą niż tradycyjny żurek (bjech). Poza tym bardzo mnie zaintrygowała...

zupa miso przepis, zupa miso, miso shiru

Zupa miso

glony kombu w płatach
płatki suszonego tuńczyka (katsuobushi)
pasta miso

glony wakame
cebulka dymka lub szczypior sałatkowy
tofu 

Glony wakame zalać ciepłą wodą i odstawić do spęcznienia.

Przygotować dashi, czyli wywar na bazie glonów kombu i płatków suszonego tuńczyka. Glony kombu są bardzo słone, a wraz z tuńczykiem uwalniają też aminokwasy, więc otrzymujemy swego rodzaju rosół - słony i zasobny w smak umami. Ugotowany bulion odcedzić. Płaty kombu można wykorzystywać do gotowania kilkukrotnie, póki oddają smak. Można też do gotowania dorzucić warzywa: rzodkiew daikon, ziemniaki, grzyby shitake.

Do ok. 1 litra wywaru dodać 4 łyżki pasty miso. Rozmieszać, zagrzać, ale nie gotować!

Cebulę dymkę posiekać i przepłukać zimną wodą. Ten zabieg złagodzi jej smak. Do miseczek nałożyć pokrojone w kostkę tofu, garść wakame i zielonej cebulki. Zalać zupą miso. Tradycyjnie po japońsku zupę wypija się prosto z miseczki, siorbiąc i mlaskając, a pozostałe składniki wyjada się pałeczkami.

Dodatki do miso mogą być różne, w zależności od pory roku i regionu. W Japonii zupę miso uznaje się za danie śniadaniowe.

Co Wy na na to, żeby podać miso z jajkiem lub ziemniakami zamiast Wielkanocnego żurku? ;)

Smacznego!

wtorek, 17 marca 2015

Jarmuż, czyli niemalże dzika kapusta, ma bardzo twarde liście, silnie wysycone minerałami. To świadczy o tym, jakim jest bogatym źródłem mikroelementów, ale jednocześnie ta twardość (a jednocześnie niestety wysoka zawartość szczawianów) sprawia, że bardzo trudno są one dostępne. Zajadając się jarmużem na surowo, wcale wiele dobroci z niego nie wyciągniemy. Należy albo go dokładnie zmiksować - niestety niejeden blender nie da rady dokładnie go rozdrobnić. Albo marynować przez noc w kwaśnej zalewie, żeby łyko zmiękło i by następnego dnia można było użyć go do sałatki. Albo zmiękczyć go gotowaniem. Przy okazji warto przypomnieć, że rośliny kapustne spożywane na surowo silnie hamują wchłanianie jodu, a podobno obróbka termiczna zmniejsza ten niekorzystny efekt.

zupa z jarmużu i dyni, zupa jarmużowa, zupa dyniowa z jarmużem, kale and squash soup, pumpkin and kale soup

Zupa z jarmużu i dyni

kawałek dyni - ja preferuję Hokkaido albo piżmową
pęczek jarmużu
czosnek
por
pietruszka 
ulubione przyprawy 

Dynię, pietruszkę i pora obrać, pokroić i ugotować do miękkości. W tym czasie jarmuż dokładnie opłukać, bo często w karbowanych odmianach jarmużu kryje się sporo piasku. Wykroić najgrubszy nerw. Liście posiekać, dorzucić do zupy z czosnkiem i gotować kilka minut. Doprawić ulubionymi przyprawami: np płatkami drożdżowymi, wegańską kostką rosołową, majerankiem, rozmarynem itp. Można też pójść w orientalną stronę i dodać kurkumę i kumin.

Zupę zmiksować i podawać. Mój syn bardzo lubi zielone zupy, ale bardzo nie lubi kiedy pływają w nich listki (to tak na wypadek jakbyście się zastanawiali, skąd w "Pysznych chwastach" tyle zielonych kremowych zup ;)), dlatego jego porcję musiałam dodatkowo miksować w blenderze kielichowym, żeby była absolutnie gładka. 

Zupa przepyszna! Kto zna połączenie smakowe dyni i jarmużu, ten wie, jak dobrana to jest para! Poza tym on jest taki śliczny! 

jarmuż, kale

Nic dziwnego, że kolorowe odmiany jarmużu są sprzedawane w kwiaciarniach :) Barwne liście są jak najbardziej jadalne, zdrowe, bo pełne przeciwutleniających antocyjanów, ale tych Z KWIACIARNI NIE JEMY! Pamiętajcie, że niczego z kwiaciarni nie jemy, choćby nominalnie należało do gatunków jadalnych, bo było hodowane z użyciem toksycznych chemikaliów.

Smacznego i ZIELONEGO! :)
Pozdrawiam
Gosia 

 
1 , 2 , 3 , 4