| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: herbata

środa, 19 sierpnia 2009

Lody Earl grey zrobione przez Aklat przypomniały mi oglądany przed kilkoma laty reportaż o lodziarni, w której podawano wyłącznie lody herbaciane. Lody o smaku Earl grey, madras, assam, darjeeling, zielonej, z cytryną, ze śmietanką itd. Postanowiłam się zabawić w taką właśnie lodziarnie, co mogę spokojnie robić dzięki mojej kochanej siostrzyczce, która nadal umożliwia mi korzystanie ze swojej maszynki do lodów;)

Nie spodziewałam się, że ten pomysł uzyska aż taką aprobatę mojej latorośli. Córcia oszalała po prostu na punkcie herbacianych sorbetów! A przecież ona w ogóle nie pija herbaty.

Zrobiłam dla siebie mocny sorbet earl grey, zielony i lody golden assam na mleku, natomiast Córcia zakochała się w sorbecie cytrynowo-herbacianym:

szklanka słabej herbaty
szklanka soku jabłkowego
sok z 1/2 cytryny
3 łyżeczki brązowego cukru

Podany w filiżankach:)

sorbet herbaciany

Następnego dnia zrobiłam jej sorbet herbaciany z sokiem z pomarańczy (szklanka herbaty + szklanka soku + 3 łyżeczki cukru) i zjadła od razu cały kubełek:)

sorbet herbaciany z pomarańczą

Kolejna edycja sorbetu herbacianego z cytrynką została przygotowana w długich tubach z patyczkami. Tuby po dokładnym przyjrzeniu się, okażą się pojemniczkami po tabletkach musujących:) Rozwiązanie dużo wygodniejsze niż folia aluminowa. Żeby wyjąć lody z tubki, trzeba ją na chwilę zanurzyć w gorącej wodzie.

lody herbaciane, sorbet herbaciany

czwartek, 21 maja 2009

Zakupiłam sobie cudo, cudeńko, cacuszko: białą herbatę z kwiatem liczi a drugą z kwiatem pomarańczy. Bardzo droga:/ Niezmiernie wykwintna, wypasiona na maksa:D

white flower lychee ball tea, romeo and juliet tea, orange flower ball white tea

W czasie zaparzania młodziutkie listki herbaty się rozchylają i ukazują schowany w środku kwiat liczi. Ma delikatny owocowy aromat, najbliżej chyba mu do rodzynek. Orzeźwiający smak zielonej herbaty zmieniony posmakiem piernika. Przynajmniej wg mnie. Kulkę można zaparzać kilkakrotnie, co zresztą robię zawsze z zieloną herbatą. Co prawda trzecie zaparzanie jest zarezerwowane dla najbardziej zaufanych przyjaciół, ale mój najserdeczniejszy przyjaciel w ogóle nie pije zielonej herbaty, tylko krzywi się na moje "trociny" :/ W związku z tym zaparzam tylko dwa razy. Ile razy zaparzę kulkę, jeszcze nie wiem. Po trzecim: kwiat liczi stracił kolor. Sam pukiel herbaty parzę właśnie 4 raz i ciągle daje silny napar, ale już smak nie ten.

white flower lychee ball tea, biała herbata z kwiatem liczi

Nie próbowałam jeszcze tej z kwiatem pomarańczy, którą kupiłam pod szumną nazwą: "Romeo&Juliet".

Dopisuję: okazało się, że "Romeo i Julia" nie jest z kwiatem pomarańczy tylko z kwiatem nagietka i czegoś jeszcze. Niestety sztucznie aromatyzowana. A po sztucznych aromatach mam bardzo niemiłe doznania fizjologiczne:(
Wygląda pięknie, ale cóż z tego.

herbata z kwiatem, flower tea, pot merygold white tea

Z tej samej rodziny herbat biało-kwiatowych można kupić jeszcze "Cesarską perłę": pojedyncze listki białej herbaty zawijane z kwiatem jaśminu. Amatorom dziwnych i wymyślnych herbat polecam zakupy w sklepach internetowych, ponieważ ceny w sklepach herbacianych są 3-4-krotnie wyższe:/

Inne kwiaty "herbaciane", które pijam i dzielę się w ramach Klubu Kwiatożerców i kwiatopijców:)

Hibiskus - jest w większości mieszanek owocowych, bo jest kwaśny i podbija inne smaki. Bardzo go lubię.

Rumianek - oczywiście! Na ukojenie albo katar.

Lipa - rozgrzewa niezmiernie, może trochę mdła, ale da się lubić. Kiedy chodziłam jeszcze do liceum pijałam codziennie lipę i rumianek, tak mi smakowały.

Jaśmin - jako dodatek do czarnych i zielonych herbat. Osobiście nie lubię, a odkąd od Duńczyków dostałam w prezencie herbatę z jaśminem, jabłkiem, skórką mandarynki i czymś jeszcze, obrzydł mi przeraźliwie!

Dziki bez - dla mnie muląco mdła. Wolę kwiaty dzikiego bzu w syropie, a najbardziej w postaci cydru:)

Pąki róży cukrowej - róże kocham w każdej postaci, w herbacie również.

Bławatek - solo lub jako ekskluzywny dodatek do czarnej herbaty np.: earl grey, też dostałam kiedyś w prezencie. Smaku nie zmieniał, ale wyglądał szpanersko;)

Nagietek - fajny jako dodatek do zielonych herbat

Aha, i jeszcze herbata z konfiturą fiołową:) Kto da więcej?

Jest jeszcze cała gama kwiatów o zastosowaniach bardziej leczniczych, których nigdy nie piłam:
akacja, dziurawiec, fiołek trójbarwny, jasnota biała, lawenda, macierzanka, mniszek, pierwiosnek, słonecznik.

1 , 2 , 3