Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:)
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
Napisz do mnie:
Linki kulinarne
Ozdabianie ciast
ChocoTelegram_120x600 Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: jadalne kwiaty

niedziela, 19 lutego 2012

Jakoś tak to się układa, że na urodziny Córci stawia się i rodzina i koleżanki i wszyscy znajomi, nawet Ci, którzy dziwnie nie mogą dotrzeć na urodziny moje lub W, czy na święta. Więc tydzień urodzinowy jest bardzo intensywny pod względem wizyt i... wypieków. Jednak świeczki palą się tylko raz. Tadaaam! Oto ten właściwy tort urodzinowy mojej Córci. Z płonącą srebrzysto-brokatową szóstką. 6 lat - to już stara baba z niej;) Tort jest dokładnie taki, jakiego sobie zażyczyła: z różami w środku i na zewnątrz, biały, z perłami.

różany tort z białą czekoladą z koziego mleka, rose cake with goat white chocolate, tort z różami z białą kozią czekoladą

Biszkopt rzucany (szklanka tutaj to 200 ml)

4 jajka
3/4 szklanki cukru (w tym cukier waniliowy)
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej,
3/4 szklanki mąki pszennej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Stopniowo dodawać cukier, po czym żółtka. Mąki przesiać i delikatnie połączyć z jajkami. Na dno tortownicy (18 cm) położyć papier do pieczenia. Wyłożyć ciasto i piec w temperaturze 160ºC około 40 minut. Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia.

Masa budyniowa do środka

200 g koziego masła lub nieutwardzanej margaryny
4 łyżki cukru pudru
1 laska wanilii
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1,5 szklanki mleka koziego lub migdałowego, ryżowego, owsianego itp

Mleko zagotować z laską wanilii. Kartoflankę rozrobić w niewielkiej ilości wody i dodać do mleka, gotować kilka minut ciągle mieszając, aż zgęstnieje. Wystudzić. Margarynę utrzeć z cukrem. Dodawać po łyżce wystudzony budyń. Posmarować ciasto po bokach i wierzchu. 

Poncz

sok z połowy cytryny
0,5 szklanki wody
1 łyżka syropu malinowego

Konfitura różana

Masa z białą kozią czekoladą

150 g białej czekolady z koziego mleka (żeby dowiedzieć się, jak ją zrobić, kliknij tutaj)
200 g koziego masła lub nieutwardzanej margaryny (może być taka do smarowania)
0,5 szklanki cukru pudru
100 g koziego mleka w proszku

Białą czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Pozostałe składniki utrzeć na gładko, dodać czekoladę i zmiksować. Można dodać resztki masy budyniowej:)

różany tort z białą czekoladą z koziego mleka, rose cake with goat white chocolate, tort z różami z białą kozią czekoladą

Złożenie tortu

Ciasto przekroić na trzy krążki, każdy z nich naponczować. Pierwszy krążek posmarować 2-3 łyżkami konfitury różanej, po czym rozsmarować połowę masy budyniowej. Przykryć drugim krążkiem i czynności powtórzyć. Przykryć trzecim krążkiem ciasta. Cały tort posmarować cieniusieńko masą z białej czekolady. Resztę masy przełożyć do szprycy i wyciskać kółeczka jedno obok drugiego. Na koniec zgodnie z życzeniem Jubilatki porozrzucać tu i ówdzie złote perełki.

różany tort z białą czekoladą z koziego mleka, rose cake with goat white chocolate, tort z różami z białą kozią czekoladą, goat white chocolate cake with rose jam

Wszystkim dziewczynkom, i tym małym i dużym, tort bardzo smakował, natomiast W stwierdził, że to był najgorszy tort jaki kiedykolwiek zrobiłam: "Bo po cholerę wpychałam tam te jakieś róże?!" Ja nie zweryfikowałam, bo ciasta nie jadłam, ponieważ był to biszkopt, natomiast masę wylizywałam nader chętnie. Wniosek nasuwa się jeden: to jest tort dla kobiet.

tort różany z białą czekoladą z koziego mleka

Zabawy ze szprycowaniem przy torcie testowym pozwoliły mi odkryć tajemnicę estetycznych różyczek. Moim zdaniem, tkwi ona w małych kółeczkach, na 1,5 do 2 obrotów szprycy (od środka na zewnątrz), a końcówka szprycy nie może mieć zbyt wielu bruzd i powinny być one ostre. Bardzo polecam tą metodę ozdabiania, bo w sumie w prosty sposób da się osiągnąć piękny efekt. 

Tort z białą kozią czekoladą dołączam do Czekoladowego Weekendu i specjałów Walentynkowych.

wtorek, 07 lutego 2012

Poradnik Restauratora to magazyn poradniczo-informacyjny, który jest dostarczany specjalistom branży gastronomicznej, kierownikom restauracji, kawiarni, hoteli etc. W lutowym numerze Poradnika Restauratora ukazał się wywiad - ze mną. Oczywiście mówiliśmy o kwiatach i książce, która naprawdę już niedługo się ukaże:) Tekst został okraszony moimi przepisami - poznajecie? ;)

pinkcake w poradniku restauratora

Na stronie pisma możecie spokojnie przeczytać cały artykuł oraz wywiad ze mną.

I jeszcze przypominam o trwającym słodkim konkursie z Pinspire.

sobota, 14 stycznia 2012

Wreszcie się odrobiłam i to już mój ostatni przepis z tych Świąt Bożego Narodzenia.

różane pierniczki, pierniczki z różą, pierniki z tartymi płatkami róż, rose petal gingerbreads

Zarabiając ciasto zastanawiałam się, czy to przypadkiem nie jest objaw ostrej fiksacji, że różę wpycham nawet do świątecznych pierniczków i pewnie zostanę uznana za niezłą wariatkę. O ile już mnie za taką nie macie :D Tymczasem kochana Szarlotek pokazała swoje pierniczki z różą i poczułam, że jest na tym świecie ktoś, kto mnie rozumie, a przynajmniej jest w równym stopniu zwichrowany jak ja;)

różane pierniczki, pierniczki z różą, pierniki z tartymi płatkami róż, rose petal gingerbreads, gingerbread with roses petals

Różane pierniczki

300 g mąki
200 g miodu (czyli ok. pół szklanki)
50 g margaryny
1 łyżka oliwy
2 łyżki tartych płatków róży
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
szczypta pieprzu
ziarenka z połowy laski wanilii

Miód podgrzać z tłuszczami i przyprawami. Do gorącego miodu dodać połowę mąki i zamieszać. Po lekkim ostudzeniu dodać różę i wyrabiać dalej z resztą mąki. Odstawić ciasto przykryte ściereczką lub pergaminem w chłodne miejsce do czasu pieczenia. Wałkować podsypując mąką, wycinać i piec ok. 8 minut w 180°C. W ciepłych pierniczkach wykałaczką robić dziurki do przeciągnięcia sznureczków.

różane pierniczki, pierniczki z różą, pierniki z tartymi płatkami róż, rose petal gingerbreads, gingerbread with rose petals

Ja już snuję kwiatowe plany na nadchodzący sezon, a Wy? :)

wtorek, 15 listopada 2011

Przepis znaleziony u Lucyny Ćwierczakiewiczowej w książce kucharskiej: "Jedyne praktyczne przepisy konfitur, różnych marynat, wędlin, wódek, likierów, win owocowych, miodów oraz ciast" wydanej w 1885 r.

Przepis na galaretę różaną znajduje się na stronie 107 wydania 15 z roku 1983:

A efekt wygląda tak:

galareta różana w Lucyny Ćwierczakiewicz, Lucyna Ćwierczakiewiczowa glareta różana

Galaretka jest do wykonania w czerwcu lub teraz, jeżeli dysponujecie zamrożonym agrestem i zamrożonymi płatkami róż lub domową wodą różaną. Przepis dopisuję do akcji Gotujemy po polsku pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl. 

Gotujemy po polsku!

czwartek, 10 listopada 2011

Jestem Wam winna przeprosiny. Obiecywałam, że najpóźniej w listopadzie będzie gotowa moja książka. Jednak za moją przyczyną, premiera się opóźni i niestety nie zostanie ona wydana przed końcem roku. Przepraszam Was, bo tak często o nią pytacie, że niestety nie będzie dla Was gwiazdkowym prezentem i przepraszam Państwa z Wydawnictwa Egros, którzy mają przeze mnie więcej pracy.

Kwiatowa uczta. Jadalne kwiaty w 100 przepisach. Małgorzata Kalemba-Drożdż

Mam nadzieję, że wybaczycie mi to opóźnienie i cierpliwie poczekacie jeszcze troszkę. Wierzę, że ostateczny efekt będzie tego czekania naprawdę wart.

Pozdrawiam serdecznie
Gosia

czwartek, 13 października 2011

Starzeję się. Są takie chwile, kiedy to do mnie dociera. Tak, tak, wiem, mamy tyle lat, na ile się czujemy. Jednak są chwile, kiedy czuję, że mam więcej niż moje dwadzieścia. Fizjologia człowieka jest nieubłagana, mniej więcej do 20 roku życia rośniemy, później się już tylko starzejemy... Uszy już nie drwią bezkarnie z mrozu, a pod płaszcz muszę zakładać dodatkowy sweter

Nigdy nie lubiłam pieczonych jabłek. Były dla mnie zaprzeczeniem samej idei jabłkowości. Kwintesencją jabłek jest ich jędrność, donośna chrupkość, świeża soczystość. A po upieczeniu miękkie to, rozmlaskane, ociekające... Starzeję się... A może po prostu dojrzewam? Polubiłam tą aksamitną słodycz rozpulchnionego owocu.

jabłko pieczone z żurawiną i różą, różowy tydzień

po jabłku na łebka (średnio twarde, nie za słodkie, tu akurat młode lobo)
po łyżce suszonej żurawiny
po łyżeczce konfitury z płatków róż (tak, wiem, to zboczenie), może być też inna np.: wiśniowa

Jabłka umyć. Nożykiem wydrążyć gniazda nasienne. Są do tego specjalne wykrawaczki, jednak moim zdaniem, nie są zbyt dokładne i zostawiają za mało miejsca na nadzienie. Nałożyć do środka żurawinę zmieszaną z konfiturą. Żurawinę można wcześniej namoczyć w nalewce (mmmmalinowej) lub innym smakowicie owocowym alkoholu. Jako że z Mamutkiem nie tylko dzielę płyny fizjologiczne, lecz również gotowe jabłuszka, więc cierpię wersję abstynencką. Młoda jest za młoda i tak jak ja za młodu nie lubi pieczonych jabłek.
Skórkę jabłka warto po nakłuwać dookoła, żeby nie pękła podczas pieczenia. Wstawić do pieca i trzymać w temperaturze 180°C, aż jabłka zmiękną, czyli od 30 do 50 minut w zależności od ilości i wielkości jabłek.

jabłko pieczone z żurawiną i różą, różowy tydzień

A czemu jabłka na Różowy Tydzień? Czyżby dwa jędrne/sflaczałe jabłuszka z czymś Wam się kojarzyły? Hę?... Ja miałam na myśli tylko to, że różowe są w środku:)

jabłko pieczone z żurawiną i różą, różowy tydzień, różowe pieczone jabłko

Jeżeli tak jak ja, macie już skończone 20 lat, to pamiętajcie, żeby o siebie dbać.



poniedziałek, 10 października 2011

Nie przesadzam.

maliny z różanym syropem balsamicznym, maliny w różanym balsamico, rasberries with rose balsamico

Należę do osób, które odrzuca zapach octu balsamicznego i z tego powodu bardzo długo nie odważałam się po niego sięgać. Jednak dolewam go, zamiast zwykłego octu, do niemal każdego pieczonego przeze mnie ciasta, a już barszczu to nie potrafię sobie wyobrazić bez jego dodatku. Coś w nim takiego jest, jakaś kulinarna magia, która sprawia, że pomimo iż sam jest odstręczająco kwaśny, to nadaje potrawom niespodziewanej słodyczy.

różany syrop balsamiczny, rose petal balsamico syrup

RÓŻANY SYROP BALSAMICZNY

3 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki syropu różanego
1 łyżka brązowego cukru

Składniki gotować do uzyskania konsystencji nitkowatego syropu.

różany syrop balsamiczny, rose petal balsamico syrup

Uzyskany syrop wystudzić i napełnić nim wnętrze malin. Takie owocki nadają się jako samodzielny deser drażniący i pieszczący wszystkie kubki smakowe lub jako nadzienie do tartaletek.

maliny z różanym syropem balsamicznym, maliny w różanym balsamico, rasberries with rose balsamico

Pomysł nadziewania malin balsamico widziałam już wiele razy u różnych szefów kuchni, różany syrop balsamiczny jest do gruntu mój. Już nie mogę się doczekać na powtórzenie go z truskawkami:)

Różnorodnie w kuchni  Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, kwiatki do jedzenia, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

czwartek, 29 września 2011

Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji, to zapraszam do przeczytania krótkiego wywiadu ze mną na temat moich kwiatków, który ukazał się w serwisie Ugotuj.to :)

W artykule wykorzystano zdjęcia z następujących przepisów:

Kwitnące kanapki, Ciasteczka z bzu i pomarańczy, Sałata do obiadu, Begoniowa Pavlova, Ogórki z miodem i melonem miodowym, Sałatka z kozim serem, awokado i fiołkami, no i na razie bezimienny napój.

Dlatego przypominam o KONKURSIE w kolorze lila-róż! Do niedzieli głosujemy na pomysły zamieszczone tutaj oraz tutaj. Nie dopisujcie już nowych pomysłów, tylko zaznaczcie LUBIĘ TO przy nazwach, które Wam się podobają. Autor zwycięskiej nazwy dostanie torbę Gastronomii Na Obcasach pełną kulinarnych niespodzianek.
Natomiast spośród wszystkich osób, które wezmą udział w głosowaniu, ja wylosuję jedną, do której trafi niespodzianka z mojej kwiatowej spiżarni :)


czwartek, 22 września 2011

Taki na powitanie słonecznej jesieni...

Kiedy po raz pierwszy robiłam sorbet z malin przygotowywany metodą bananową okazało się, że zmrożone maliny są za suche, żeby się dobrze zmiksowały z bananem, więc dolałam do blendera przecier malinowy (maliny + cukier) od cioci. Ale kiedy ponownie nabrałam ochoty na lody malinowe, dolałam syrop z płatków róży. Wyszła... MAGIA!

sorbet z malin i róż, sorbet malinowo-różany, rose petals and rasberry sorbet

Sorbet malinowo-różany

pół banana (zamrożonego w plasterkach)
kubek mrożonych malin
pół szklanki syropu różanego (u mnie własny)

Banana wrzucić do blendera, dodać tyle malin, ile tylko się zmieści, dolać syrop z płatków róż i zmiksować na gładką lodową masę. Zjadać od razu.

sorbet z malin i róż, sorbet malinowo-różany, rose petals and rasberry sorbet

Kwiatożerna jestem cały czas, poza tym uczestniczę w konkursie Róży Polskiej.

A Was ponownie zapraszam do konkursu na nazwę dla mojego napoju z fiołków i lawendy przygotowanego dla Gastronomii na Obcasach.

Różnorodnie w kuchni  Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, kwiatki do jedzenia, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers



środa, 21 września 2011

Szukamy nazwy dla kwiatowego napoju, który oczarował uczestników moich warsztatów w czasie targów Gastro Trendy 2011.
Napój z fiołków i lawendy o magicznym wprost smaku skomponowałam specjalnie dla Gastronomii na Obcasach. Zapraszam wszystkich, nie tylko osoby, które piły go osobiście, do konkursu na nazwę dla tego niezmiernie kobiecego napoju. Pomysły zgłaszamy i lajkujemy na profilu Gastronomii na Obcasach. Nagrodę dla autora zwycięskiej nazwy funduje GNO:)

Wyobraź sobie upojną słodycz fiołków przetkaną słoneczną mocą lawendy. Zaczarowane aromaty wiosny i lata złączone w niesamowity duet, skąpany w radosnych bąbelkach. W tle fiołkowo-lawendowej symfonii przewija się delikatny aromat wanilii. Wrażeń dopełnia różowo-liliowa barwa. To napój stworzony przez kobietę, zadedykowany kobietom. Jakimi słowami ująć całą magię tego smaku?

Wygrała: FIOLENIADA!

napój fiołkowo-lawendowy, napój z fiołków i lawendy, lavender and viola drink

Przepis na napój lawendowo-fiołkowy:

4 litry wody gazowanej
2 cytryny
1 szklanka cukru
2 laski wanilii
4 łyżki suszonej lawendy
400 ml syropu fiołkowego*

Zagotuj półtorej szklanki wody z 1 szklanką cukru, dodaj wanilię przekrojoną wzdłuż na pół. Gorącym syropem zalej 4 łyżki lawendy i odstaw pod przykryciem do wystudzenia. Wyciśnij sok z cytryn, dodaj syrop fiołkowy i przecedzony syrop lawendowy. Całość zalej wodą mineralną. W wersji dla dorosłych połowę wody mineralnej można zastąpić białym winem.


* Syrop fiołkowy przygotowujemy wiosną:
100 g fiołków zalej pół litra wrzątku i odstaw pod przykryciem do wystudzenia. Dodaj 500 g cukru. Podgrzej do rozpuszczenia cukru. Przecedź i dodaj sok z cytryny. Przelej do butelek i zapasteryzuj.

poniedziałek, 19 września 2011

Tak jak obiecałam dziś będzie służbowo, czyli o kwiatach i przepisach, które przygotowałam na potrzeby warsztatów Gastronomii na Obcasach dotyczących kwiatowych inspiracji w potrawach. Przy okazji chciałam jeszcze raz podziękować za zaproszenie mnie do udziału w tym przedsięwzięciu. Czuję się niezmiernie dumna, że znalazłam się w tak doborowym gronie.

Przygotowałam 4 przepisy na pełny kwiatowy obiad:
przystawka - sałatka z awokado i koziego sera,
danie główne - makaron w groszkowym pesto z kwiatami fasoli,
deser - mus jaśminowy
oraz napój fiołkowo-lawendowy

Kwiaty na warsztaty dostarczyła firma Koppert Cress wchodząca na polski rynek. Za wyjątkiem fiołków i lawendy, które przywiozłam sama.

Zdjęć samych potraw niestety nie robiłam, bo gotowałam, a nie pstrykałam, na szczęście dzięki uprzejmości Pań z Agencji Wydawniczej Egros, możecie je obejrzeć. Natomiast jeżeli chcecie zobaczyć z bliska konkretne kwiatki, odsyłam linkami do stron ich dostawcy.

Zaczęłam od końca, czyli od napoju, ponieważ wymagał najmniej wysiłku i mogłam jednocześnie cały czas gadać o kwiatkach:) Bardzo nieskromnie przyznam, że połączenie fiołków i lawendy jest po prostu wspaniałe! Odkryłam je w tym roku i postanowiłam wykorzystać na warsztatach. To odkrycie to był zdecydowanie przebłysk geniuszu, którego udało mi się tym razem nie przegapić;) Napój dedykuję Gastronomii na Obcasach. Teraz by trzeba wymyślić jakąś chwytliwą nazwę i ochronić patentem:)

Napój fiołkowo-lawendowy

4 litry wody gazowanej
2 cytryny
1 szklanka cukru
2 laski wanilii
4 łyżki suszonej lawendy
400 ml mojego syropu fiołkowego (widać go na pierwszym planie we wczorajszym wpisie:))

Zagotuj półtorej szklanki wody z 1 szklanką cukru, dodaj wanilię przekrojoną wzdłuż na pół. Gorącym syropem zalej 4 łyżki lawendy i odstaw pod przykryciem do wystudzenia (zrobiłam to 1,5 godziny przed rozpoczęciem warsztatów). Wyciśnij sok z cytryn, dodaj syrop fiołkowy i przecedzony syrop lawendowy. Całość zalej wodą mineralną. W wersji dla dorosłych połowę wody mineralnej można zastąpić białym winem.

Gastronomia na Obcasach - kwiatowe inspiracje

Napój bardzo wszystkim smakował. Wg mnie był zdecydowanie za słodki, bo zamiast planowanych 6 litrów wody wlałam tylko 3, ale też przez to smak kwiatów był o wiele bardziej intensywny (na te ilości kwiatów, optymalnie byłoby właśnie 4-4,5 litra). Bardzo mi się podobała reakcja pana Pawła, kucharza prowadzącego poprzednie warsztaty, który rozentuzjazmowany wrzasnął: ALE CZAD! Zrobiło mi się bardzo miło, że taka zwykła kura domowa może czymś zaskoczyć profesjonalistów obytych z wszelakimi nowinkami kulinarnymi:)
Napój prawdę polecam! Lawenda wyjątkowo dobrze uwydatnia aromat fiołków i niweluje wszelką mdłość. Powyżej cedzę lawendę (zdjęcie z profilu organizatorów) na sitku, które na szczęście w końcu się znalazło :D

Danie główne zawierało dekorację z kwiatów zharmonizowanych smakowo z całością.

Penne w groszkowym pesto z kwiatami fasolki

Makaron 1 kg
zielony groszek (mrożony) 700 g
Parmezan 400 g
Orzechy nerkowe lub włoskie 150 g
Bazylia 8 pęczków
Mięta 3 pęczki
Czosnek 14 ząbków
cytryna 1 sztuka
Oliwa 500 ml
sól, pieprz
kwiaty BEAN BLOSSOM 5 opakowań

Ugotuj groszek i ostudź go (hartując zimną wodą). Do blendera wrzuć groszek, czosnek, zioła, sok z cytryny, orzechy i zmiksuj, dolewając tyle oliwy, by uzyskać gładką konsystencję. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Ugotuj makaron, odcedź, zmieszaj z sosem i startym serem. Danie udekoruj kwiatami fasoli świeżymi, marynowanymi lub gotowanymi na parze przez 1-1½ minuty.

groszkowe pesto z kwiatami fasoli, edible bean flowers

Ale... makaronu było 800g, parmezanu w ogóle nie mogłyśmy znaleźć, więc go w sosie nie było i danie było czysto wegańskie. Nie było też w ogóle mięty, a zamiast pęczków bazylii były tylko jej siewki. Oliwy do uzyskania odpowiedniej konsystencji weszło około 250 ml. Natomiast najgorsze było to, że użyty groszek nie był mrożony tylko ze słoika, stąd zamiast oczekiwanej radosnej zieleni wyszedł kolor zgniło-bury :/ Sos był smaczny, pomagająca mi Sylwia doskonale go doprawiła (dziękuję i jestem ogromnie ciekawa jak sobie poradziłaś z cedzeniem?:)), jednak ten beznadziejny kolor nie pozwolił mi osiągnąć zamierzonego efektu zielonej łączki z liliowymi kwiatkami, a to o to właśnie chodziło :(

Kolejny był deser, który wymagał użycia miksera i niestety było to urządzenie dla mnie zbyt skomplikowane;) Tak swoją drogą ten sprzęt Kenwooda był niesamowity, bo to mikser, w którym od razu można gotować! Na szczęście zaraz przybiegło kilka osób do pomocy i wspólnymi siłami udało się ubić śmietanę :P

Mus jaśminowy                                            

śmietana kremówka 36 lub 40% 1200 ml (był 1 litr)
wino białe półsłodkie lub półwytrawne 500 ml (było 250 ml)
Cukier 1 szklanka (dałam 15 łyżek)
Pomarańcza 2 sztuki
cytryna 1 sztuka
Jaśmin 2 opakowania

W winie zanurzyłam 1 opakowanie kwiatów jaśminu i rozdziabałam je widelcem. Dodałam skórkę zeskrobaną z 1 pomarańczy i 1 cytryny. Odstawiłam na 1,5 godziny. Zrobiłam to przed warsztatami, przykryłam miseczką z jaśminem miseczkę z lawendą. Surowego jaśminu nie powinno się gotować, bo robi się gorzki. Natomiast w takiej instalacji para z powoli stygnącego syropu lawendowego, delikatnie ogrzewała wino przyśpieszając ekstrakcję - wyobraźcie sobie te zapachy na zapleczu! Śmietanę trzeba lekko ubić z cukrem, absolutnie nie na sztywno. Odcedzić wino jaśminowe, zmieszać z sokiem wyciśniętym z pomarańczy (mógłby też być czerwony grejpfrut). Delikatnie trzepaczką połączyć śmietanę z winem. Niestety nakładanie wyszło mi mało elegancko i większość pucharków była ukidana. Dekorowałam świeżymi kwiatami jaśminu - była to ozdobna odmiana drobnokwiatowa wielopłatkowa - dziki jaśmin ma 5 długich płatków (nie mylcie też z naszym polskim jaśminowcem, który ma 4 płatki i się go nie je!). Miały być obtaczane cukrem, ale już kompletnie nie było czasu.

mus jaśminowy, jaśminowy syllabub

Ten deser jaśminowy, stworzony przeze mnie na bazie klasycznego syllabubu, bardzo wszystkim przypadł do gustu. Ja niestety ze względu na śmietanę nie spróbowałam ostatecznego rezultatu, jednak smakowałam sobie wino jaśminowe;)

Ostatnia była sałatka. Planowałam, że będzie ona zadaniem do przygotowania przez osoby z widowni, jednak zgłosiły się tylko dwie panie i to one się zmagały z doborem kwiatów do awokado, koziego twarogu i rukoli (pierwotnie miały być kiełki jak tu z fiołkami).

Oczywiście każda odpowiedź była dobra, ja obstawiałam kwiaty Lippi, czyli Dushi buttons (Phyla dulcis) ze względu na ich zaskakującą słodycz doskonale równoważącą ostrość koziego sera. Panie również tak wybrały, dodając jeszcze aksamitki wąskolistne dla ich urody. Planowałam, że będą 4 małe porcje sałatki, każda z inną kwiatową kombinacją, ale w sumie sałatki było za dużo i chyba rzeczywiście była zbędna w pokazie. No ale zakładałam, że ma ze mną gotować 6 osób i to one w ramach konkursu postarają się nie tylko o dobór kwiatów ale i prezencję. Tu wersja ze słodkawymi kwiatami Baroony Blossom (zdjęcie GNO):

Poza tym na warsztatach wystąpiły jeszcze następujące jadalne kwiaty:

Sechuan buttons, czyli Acmella oleracea, które na serio dają wrażenie lizania baterii;)
Delikatne Blue Ocean, urocze Purple Delight oraz Orchidee Dendrobium czyli storczyki tajskie - efektowne z wyglądu i smakujące jak słodkawa sałata. Widok pudła na zapleczu pełnego tych pięknych kwiatów był niesamowity!

Jak widzicie wszystkie przepisy są proste, nie wymagają mega umiejętności kulinarnych, wyższych technologii ani składania 14 różnych składników pośrednich. A mam nadzieję, że zrobiły dobre wrażenie:)

Powiedziano mi, że na zakończenie mogę sobie spakować trochę kwiatów do domu (byle coś zostało na następny dzień;)), ale oczywiście w zaaferowaniu tego nie zrobiłam (Ożesz!), chwyciłyśmy tylko z Córcią po storczyku na zagrychę;)

I to tyle. Było super! Jeszcze raz dziękuję i mojemu Wydawnictwu i Organizatorom za niesamowitą okazję uczestniczenia w warsztatach i zaprezentowania mojego hobby. Teraz tylko pozostaje czekać na ukazanie się książki:)

sobota, 17 września 2011

Relację z Gastronomii na Obcasach - Teatr Szkoła Kulinarna, gdzie prowadziłam warsztaty: "Kwiatowe inspiracje w potrawach", zacznę od wrażeń około-kulinarnych, a przepisy będą w drugiej części:) Tymczasem możecie obejrzeć zdjęcia zamieszczone przez organizatorów.

Na to wydarzenie zostałam zaproszona jako autorka książki kulinarnej. Chociaż na książkę musimy poczekać do października, możecie już polizać cukierek przez papierek i obejrzeć okładkę :P

Wyprawa do Poznania na Targi Gastronomiczne to było dla nas wielkie przedsięwzięcie ze względu na Mamutka, dla którego nadal głównym pożywieniem jestem ja. W związku z tym pojechaliśmy wszyscy w czwórkę, z Mamutkiem jako pasożytem, W jako szoferem i niańką oraz Córcią - tradycyjnie przylepą. Droga była koszmarna. Krajowa 5 to niezbyt przyjazna trasa dla niemowląt:/ Ludzie, na Euro2012 przybywajcie samolotami, bo autem utkniecie za traktorem i tyle z meczów zobaczycie!

Pierwszy wieczór spędziliśmy u Grażynki i mogliśmy się przekonać na żywo, jak smacznie Grażyna gotuje. Grażynka okazała się bardzo ciepłą i otwartą osobą, poza tym niezmiernie gościnną. Zaś Córci bardzo się spodobała córka Grażyny. W dwie rodziny spędziliśmy sympatyczny czas nad suto zastawionym stołem. Wymieniłyśmy się z Grażyną przetworami, przy czym W tą zamianą był szczególnie zachwycony, bo nie jest żadną tajemnicą, że kwiatki nie robią na nim żadnego wrażenia, zaś ogórki i pomidory już tak:) Zaś przetwory Grażyny były wprost wyborne! Poza tym pyza pieczona w mikrofali - rewelacja!

Drugiego dnia dotarliśmy na Poznańskie Targi GastroTrendy, w ramach których odbywała się Gastronomia na Obcasach. W pierwszej chwili czułam się oszołomiona hukiem panującym na hali wystawowej, później w ferworze pokazu ledwie go rejestrowałam. W z dziećmi zwiedzali Targi, a ja się wzięłam za wstępne przygotowania. Poczułam też na własnej skórze, co rozumiał Anthony Bourdain opisując kuchenny rozgardiasz;) Do piekła było daleko, jednak zaplecze Teatru Kulinarnego było strasznie ciasne, nikt nie mógł znaleźć sitka, a składniki potraw były ciężkie do zlokalizowania poupychane w niebotycznych stosach. Jednak było bardzo czysto i w całym tym chaosie - schludnie. Poza tym w pewnym momencie jeden z organizatorów zaczął na mnie pokrzykiwać, że naczynia są źle myte i powinnam się nauczyć obsługiwać zmywarkę;) Nawet się na niego nie obraziłam, bo podkuchennymi były same młodziutkie dziewczyny i poczułam się dowartościowana, że może nadal wyglądam na moje dwadzieścia lat;)

Nieco się stresowałam gotowaniem, jednak na szczęście przydzielono mi do pomocy dwie z tych przesympatycznych dziewcząt (DZIĘKUJĘ WAM SERDECZNIE ZA POMOC!), które przejęły większość spraw technicznych związanych z przygotowaniem dwóch dań. Co prawda potrawy wyszły nieco inaczej niż planowałam i skład różnił się od przepisów podanych na ściągach, ale to nie była ich wina, a jutro sprostuję receptury:)

Oczywiście tuż przed rozpoczęciem zjawił się W z wygłodniałym Mamutkiem i zamiast rozstawiać gadżety na blacie, karmiłam niemowlaka na trawniku przed halą;P

W gotowaniu dzielnie przeszkadzała, to znaczy pomagała!, pomagała mi Córcia, która z zapałem próbowała każdego kwiatka, przyrządzała swoje alternatywne dania i służyła mi za żywą ilustrację Kwiatożerstwa wpychając do buzi całą orchideę;) Od razu przybiła sztamę z pomagającą Sylwią i strasznie jej się podobało to gotowanie. Stwierdziła, że jest bardzo fajnie, bo jest tak samo jak w naszej kuchni :O ???

Pokaz chyba się udał, a kwiatki smakowały. Ja również byłam zadowolona. Do czasu... Aż zobaczyłam zdjęcia. Dlaczego nikt mi nie powiedział, że jestem tak koszmarnie rozczochrana?! Wielkopolskie wiatry (w Krakowie tak nie wieje, no chyba że Halny:)), Mamutek rozkosznie czepiający się mnie 5 minut przed rozpoczęciem warsztatów i mikrofon na zbyt dużej opasce przeobraziły mnie w wiedźmę Ple-ple, a ja nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy :P

Warsztaty minęły szybko. Na szczęście dla Mamutka, który zdenerwowany chaosem hali targowej postanowił go zagłuszyć i W przegapił większość imprezy.

Wieczór spędziliśmy na poznańskiej Starówce rozkoszując się niesamowitą atmosferą Starego Rynku. I wreszcie zrozumiałam, co miał na myśli nasz kolega, który kiedyś stwierdził, że wstępując na poznański Rynek przekracza się granicę do innego państwa. Absolutnie unikalne wrażenie, które spróbowałabym opisać jako kameralne spotkanie przy kawie kilkuset osób. Niestety byliśmy już wszyscy bardzo zmęczeni, a że nie mamy zwyczaju zamęczać obcych ludzi dziecięcymi żalami, więc szybko się zmyliśmy do hotelu.

Kraków przywitał nas tęczą:)

Kwiaty i potrawy opiszę w części drugiej.

czwartek, 15 września 2011

Zanim Wam opiszę Poznań, przedstawiam ciasto z tęsknoty. Tęskniłam za tym smakiem...

To jest odpowiedź na pytanie, czy ciasto bezglutenowe, bez jajek i bez krowiego nabiału może być wykwintne. Może. I oto jest.

EDYCJA: Ze względu na duże zainteresowanie ciastem osób, którym nie mieści się w głowie, że można upiec ciasto bez jajek i ono się nie rozpadnie, podpowiadam, że można zastąpić 50 ml mleka jednym rozbełtanym jajkiem.

Ciasto różano-gryczane, Ciasto gryczane z różą, buckweat and rose cake

Gryczane ciasto z różą

2 szklanki mąki gryczanej
150 g tartych płatków róży
szczypta soli morskiej
1 lekko kopiata łyżeczka proszku do pieczenia BIO
pół szklanki oleju
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka mleka koziego lub owsianego

Suche składniki zmieszać, dolać składniki płynne, przecier różany i wymieszać. Przelać do formy 20 x 20 cm wyłożonej papierem (lub tortownicy 20cm) i piec ok. 25 minut w 180°C do suchego patyczka.

Ciasto różano-gryczane, Ciasto gryczane z różą, buckweat and rose cake, edible flowers, jadalne kwiaty, rose and buckweat cake

Ciasto ma raczej zwartą konsystencję, idealną do popołudniowej herbaty. A smak?... Gryka i róża to niesamowity duet. Po prostu wspaniałe ciasto...

Nie tylko dla Kwiatożerców;) Ale i dla wielbicieli róż.

Różnorodnie w kuchni  Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, kwiatki do jedzenia, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

piątek, 09 września 2011

Ponieważ to lato było bardzo obfite pod względem spotkań towarzyskich, a że niezależnie, czy my gdzieś idziemy, czy przychodzą do nas, to i tak prowiant muszę zapewniać ja, więc mam około 20 zaległych przepisów. Lubię takie okazje, ponieważ mogę piec i wymyślać coraz to nowe pyszności bez obawy, że przejemy się słodkościami, bo każdemu dostanie się najwyżej malutki kawałeczek;) Tyle że doprawdy nie mam pojęcia, kiedy ja to wszystko opiszę:/ 

Tymczasem skończył mi się urlop macierzyński, a Mamutek vel Buldog vel MadDog vel Gargulec vel Cyborg vel Nono vel Szczerbatek vel Leming vel Popey (zgadnijcie od czego pochodzą te przezwiska;)) już jest mobilny, Córcia poszła do przedszkola (termosik, ach, termosik) i nagle okazało się, że doba jest zdecydowanie dla mnie za krótka, a godziny wcale nie naciągają się jak ściągacz pieluchy.

Ogórki z miodem ogórecznikiem i melonem miodowym, borage and cucumber with honey, edible flower, edible borage flowers, kwiatki do jedzenia

Na osłodę zbliżającej się jesieni szybka zakąska: ogórki z miodem, z melonem i obowiązkowo z kwiatkiem;) W dwóch wersjach: z czapeczką i paseczkami oraz bez nich.

Ogórki z miodem ogórecznikiem i melonem miodowym, borage and cucumber with honey, edible flower, edible borage flowers, kwiatki do jedzenia 


Użyłam:
miodu gryczanego, bo chyba wiecie o moim uwielbieniu dla tej rośliny:) I stąd mój ogromny żal, że nagle kasza gryczana stała się artykułem luksusowym:/
melona miodowego
ogórków - polskich, porządnie umytych, wydrążonych do połowy z gniazd nasiennych
kwiatów ogórecznika, których przede mną nie dorwała Córcia

Ogórki z miodem ogórecznikiem i melonem miodowym, borage and cucumber with honey, edible flower, edible borage flowers, kwiatki do jedzenia

Życzę smacznego i pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 08 września 2011

Zapraszam do lektury trzeciego tomu naszej wspólnej Kwiatowej Książki Kucharskiej. Jest mi niezmiernie miło, że idea kwiatkojedzenia rozchodzi się szerokimi kręgami i coraz chętniej sięgacie po kwiaty w celach konsumpcyjnych.

Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za czynny i bierny udział w tegorocznej edycji Klubu Kwiatożerców. I jeszcze goręcej dziękuję za szerzenie koncepcji Kwiatożerstwa przez wstawienie w Waszych wpisach linku lub baneru akcji. W tym roku było sporo zamieszania z blogowymi agregatorami, tym bardziej się cieszę, że akcja szczęśliwie dobiegła do finału.

Jeżeli kogoś ominęłam, ktoś chce być dopisany lub coś się nie zgadza, proszę o kontakt mailowy: pinkcake()gazeta.pl

Kwiatowa Książka Kucharska 3, jadalne kwiaty, kwiaty do jedzenia, edible flowers, eatable flowers, edible blossom, kwiatki do jedzenia

Dla chętnych przedstawiam banerek Kwiatowej Książki Kucharskiej tomu 3. do pobrania:

<a href="http://pinkcake.blox.pl/2011/09/jadalne-kwiaty-3.html"><img src="http://pinkcake.blox.pl/resource/kwksku3.jpg"></a>  

Kwiatowa Książka Kucharska 3, jadalne kwiaty, kwiaty do jedzenia, edible flowers, eatable flowers, edible blossom, kwiatki do jedzenia

Niniejszym tom 3. dołącza do dwóch poprzednich podsumowań z kwiatowymi przepisami:

Jadalne kwiaty, Klub Kwiatożerców, Kwiatowa Książka Kucharska . . . . jadalne kwiaty, Kwiatowa Książka Kucharska, edible flowers, przepisy z jadalnymi kwiatami 

 

JADALNE KWIATY W KWIETNIU

JADALNE KWIATY W MAJU

NA PRZEŁOMIE MAJA I CZERWCA

JADALNE KWIATY W LECIE

LISTA JADALNYCH KWIATÓW i OGÓLNE ZASADY JEDZENIA KWIATKÓW

Drodzy Goście, zapraszam do korzystania z przepisów, jednak proszę, żebyście uszanowali ich autorów i nie przywłaszczali sobie zdjęć oraz linkowali do oryginalnego wpisu.

 

AKACJA

Syrop i ciasto z kwiatów akacji  Szarlotek

Dżem i babeczki akacjowe  Szarlotek

szarlotka z kwiatami akacji Wiedźma Florentyna

Kwiaty akacji w cieście naleśnikowym Abbra

placuszki jogurtowe z akacją Grażyna

Sałatka leśna z płatkami akacji Grażyna

Lody akacjowe Ja czyli Pinkcake

Akacjowe racuchy Ja czyli Pinkcake

Pączki z kwiatami akacji Ja czyli Pinkcake

 

BAZYLIA

francuski ser podpuszczkowy z kwiatami bazylii Psotka

 

BEZ CZARNY

Syrop z kwiatów czarnego bzu i pomarańczy  Szarlotek

Syrop z kwiatów czarnego bzu  Nobleva

syrop z bzu Wiedźma Florentyna

Syrop z kwiatów czarnego bzu Kabamaiga

kwiatowe placuszki z dzikiego bzu Lashqueen

placuszki z kwiatami bzu  Grażyna

truskawki w słoiczkach z bzem Alicja

Mini panettone z kwiatem bzu czarnego Alicja

Dżemy truskawkowo kwiatowe Ja czyli Pinkcake

Ciasteczka z bzu i pomarańczy Ja czyli Pinkcake

 

BEZ LILAK

Galaretka z kwiatów lilaka  Szarlotek

masło z płatkami bzu Olciaky

Surówka z kapusty pekińskiej z bzem Majanka

 

BRATKI

Wiosenna sałatka Kimi

Kwitnące kanapki Ja czyli Pinkcake

Sałata z kurczakiem i bratkami Ja czyli Pinkcake

Sałata do obiadu Ja czyli Pinkcake

Rukola z szynką, winogronami i bratkami Ja czyli Pinkcake

 

CUKINIA

kwiaty cukinii na deser  MyOliveTree

spaghetti z kremem z avocado i kwiatami cukinii Lashqueen

Fiori di zucca stufati czyli duszone kwiaty dyni  Anthony

kwiaty cukinii w cieście  Acia

Smażone kwiaty cukinii  Gosia

cukinia kwiaty sery tarta  Gosia

Kwiaty dyni smażone w cieście serowym  Dorota

Kwiaty cukinii nadziewane na słodko Ja czyli Pinkcake

Śmieciowe jedzenie, czyli wegańskie pesto z kwiatami cukinii Ja czyli Pinkcake

 

FIOŁKI

Syrop fiołkowy Kabamaiga

Cukier fiołkowy Kabamaiga

Płatki fiołków ucierane z cukrem Abbra

Muffinki fiołkowe Kabamaiga

Serniczki z ricotty Kabamaiga

Syrop z kwiatów fiolka i tarte płatki  Szarlotek

Deser czekoladowy z fiolkami  Szarlotek

Mazurek różany z kandyzowanymi fiołkami Szarlotek

Galaretka fiołkowa Ja czyli Pinkcake

Czekoladowy deser fiołkowy Ja czyli Pinkcake

Mazurek migdałowo morelowy z kandyzowanymi fiołkami Ja czyli Pinkcake

Herbatka z fiołków i listków fiołka Ja czyli Pinkcake

Miód fiołkowo pierwiosnkowy i nasionka Ja czyli Pinkcake

Syrop fiołkowy Ja czyli Pinkcake

Sałatka z kozim serem, awokado i fiołkami Ja czyli Pinkcake

Czekoladowe krążki z fiołkami Ja czyli Pinkcake

 

HIBISKUS

Hibiskus i róża Panna cotta  Nobleva

Dżem z hibiskusa i rabarbaru  Nobleva

sztuka miesa w sosie z hibiskusa i sago  Psotka

Jamaica czyli hibiskus  Ania

Rozwiązanie konkursu galaretkowego Ja czyli Pinkcake

 

JARMUŻ

SMAŻONE KWIATY JARMUŻU Z MAKARONEM Wegetarinka

 

JAŚMIN

Jaśminowo-melonowe martini  Dorota

KREM JASMINOWY Z OWOCAMI Bezlaktozy

 

KALAFIORY I BROKUŁY

Zupa kalafiorowa z imbirem i kurkuma  Dorota

Makaron mini penne z sosem mięsno-kalafiorowym  Dorota

Brokuły w sosie cytrynowo-pietruszkowym  Dorota

Pita z jajecznica z brokułami i czosnkiem Dorota

Brokuły w śmietankowym serku i bazyliowym pesto  Dorota

Pikantne brokuły  Szarlotek

Popatrzcie, co kupiłam czyli FIOLETOWY KALAFIOR Ja czyli Pinkcake

 

KARCZOCH

zupa z karczochów Lashqueen

Karczochy faszerowane  Krokodyl

 

KOPER

LETNI BIGOS Z CUKINIĄ AROMATYZOWANY KWIATAMI KOPRU Wegetarinka 

 

LAWENDA

ciasteczka z lawendą i kolorowym lukrem Desperatehouse wife

lody lawendowo-miodowe Sur Nos Tables

Lawendowe ciasteczka  Sur Nos Tables

Paszteciki warzywne z tofu  Dorota

Świąteczna lawendowa babka ze słonecznikiem i nutką pomarańczy Alexxxanderka

Ciastka maślane z lawendą i różą Aenema

 

LIPA

Lody jogurtowo malinowe z nuta lipy  Szarlotek

Syrop z kwiatów lipy i ciekawostki  Szarlotek

Lipowe bułeczki z jabłkiem Szarlotek

 

MNISZEK

Miód z mniszka lekarskiego Kabamaiga

syrop z mniszka Mamabartka

Kwiaty mniszka smażone w cieście Ja czyli Pinkcake

 

NASTURCJA

Sałata z gruszka i kwiatami nasturcji  Dorota

Morderstwo na kolację Ja czyli Pinkcake

 

OGÓRECZNIK

risotto z ogórecznikiem i jego kwiatami Lashqueen

Morderstwo na kolację Ja czyli Pinkcake

 

PIERWIOSNEK

Muffinki pomarańczowe z kwiatami prymulki Monika

Risotto z krabem trawą cytrynową i pierwiosnkami  Nobleva

Miód fiołkowo pierwiosnkowy i nasionka Ja czyli Pinkcake

 

PIWONIA

Ucierane płatki piwonii Kabamaiga

 

ROZMARYN

ostre spaghetti z czosnkiem i kwiatami rozmarynu Lashqueen

 

RÓŻA                                     

Woda różana  Kuchenne fascynacje

Aromatyczny cukier różany  Kuchenne fascynacje

Mazurek różany z kandyzowanymi fiołkami Szarlotek

Sok z płatków róży  Szarlotek

UFO z nadzieniem wiśniowo-różanym  Szarlotek

risotto z wędzonym łososiem suszonymi pomidorami i płatkami róż Psotka

domowa woda różana  Hermina

Rogaliki z marmoladą różaną  Pluskotka

spaghetti z granatem fenkułem i płatkami róży Psotka

Hibiskus i róża Panna cotta  Nobleva

Róże z różanym twarożkiem  Nobleva

Rabarbar i róża Crumble  Nobleva

Różany sernik z garsteczka poziomek Nobleva

Konfitura z truskawek i rabarbaru z płatkami róży Majanka

przepiórki w płatkach róży  Lashqueen

Mrożone płatki róży   Dorota

Tarta jabłkowo-wiśniowa z płatkami róży  Dorota

Brązowy ryż na mleku z płatkami róży  Dorota

Galaretka z truskawek i róży  Dorota

Konfitura z dzikiej róży  Domi

Granita arbuzowo różana  Mirabelka

Koktajl truskawkowo różany  Mirabelka

Sok z płatków róży Ania

tarte róże z cukrem wersja 2 Alicja

leniwe konfitury z płatków róży  Alicja

prawie libański pudding Aenema

Tartaletki jabłkowe z różą Wiedźma Florentyna

Truskawki z różaną nutą Wiedźma Florentyna

Brzoskwinie w pączkach róży Ja czyli Pinkcake

Tropikalna tarta owocowa z sosem różanym Ja czyli Pinkcake

Serniko-brownie z różą Ja czyli Pinkcake

Mega orzeźwiająca herbatka Ja czyli Pinkcake

Pieczony lukier czyli makaroniki, z różą Ja czyli Pinkcake

Marchewkowe kwadraty piernikowe z różą Ja czyli Pinkcake

Dżemy truskawkowo kwiatowe Ja czyli Pinkcake

Sernik z galaretką różaną Ja czyli Pinkcake

Różane ptasie mleczko Ja czyli Pinkcake

Czekoladowe babeczki z różą i marcepanem  Ja czyli Pinkcake

Pierniki z tartą różą Szarlotek



RUKOLA

bruschetta cała w kwiatki rukoli Lashqueen

 

STOKROTKA

zupa ze stokrotek Alicja

Syrop ze stokrotek  Majanka

syrop stokrotkowy Wiedźma Florentyna

 

SZAFRAN I INNE PRZYPRAWY KWIATOWE

Szafranowy Pilaw Dorota

Ryz szafranowy na słodko Majanka

 

TYMIANEK I SZCZYPIOREK

Kurczak zapiekany w picie z ziołowo-kwiatowym  Nobleva

 

Smacznego kwiatka!

czwartek, 25 sierpnia 2011

Po wakacjach mam mnóstwo zaległości i zanim się z nimi odrobię przedstawiam, zapomniany przepis fiołkowy. Choć już dawno przekwitły, syrop fiołkowy ciągle mam:) Jednakowoż Klub Kwiatożerców wciąż zaprasza otwartymi szeroko ramionami.

Fiołki w deserze trochę na szybkiego, jak niemal wszystko u mnie. Przepysznym, bo w końcu z czekolady i fiołków:) Z użyciem syropu fiołkowego i białych fiołków jako garnie. Ach, jak to było dawno!...

czekoladowy deser fiołkowy, deser fiołkowo-czekoladowy, mus fiołkowo-czekoladowy, czekoladowy mus z fiołkami, chocolate and violas deser, chocolate and violets musse

Mus fiołkowo-czekoladowy

200 ml śmietany kremówki
1 łyżka cukru z wanilią
3 łyżki syropu fiołkowego
100 g gorzkiej czekolady

Śmietanę ubić z cukrem, dodać syrop fiołkowy i roztopioną ostudzoną czekoladę. Nałożyć do pucharków i udekorować fiołkami.

czekoladowy deser fiołkowy, deser fiołkowo-czekoladowy, mus fiołkowo-czekoladowy, czekoladowy mus z fiołkami

A wiecie, co było najgorsze? Kiedy otwierałam lodówkę, jeden pucharek wyleciał i roztłukł się o podłogę w czekoladowo-fiołkowo-szklany kleks:(

Podzieliliśmy się z W jednym. Jak za starych dobrych lat - dwie łyżki w jednej misce...

Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, kwiatki do jedzenia, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

poniedziałek, 08 sierpnia 2011

Dawno nie było tu żadnych kwiatków, prawda?

Co może zrobić kobieta, która dostanie bukiet róż? Może go zjeść. Szczególnie jeśli to róże w cukrze:)

czekoladowe babeczki z różą i marcepanem, chocolate muffines with marcipan filled with rose petals, kandyzowane róże, muffinki nadziewane płatkami róży otoczone marcepanem

Czekoladowe babeczki z różą i marcepanem

ciasto (lub inne ulubione ciasto muffinkowe):
1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
szczypta soli
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO
6 łyżek oleju
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
200 ml mleka koziego
1 białko

nadzienie:
płatki róży tarte z cukrem (ok. 100 g)
4 łyżki startych migdałów
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

dekoracja:
sok z cytryny
masa marcepanowa (ok. 300 g)
krystalizowane róże

czekoladowe babeczki z różą i marcepanem, chocolate muffines with marcipan filled with rose petals, kandyzowane róże, muffinki nadziewane płatkami róży otoczone marcepanem

Zagnieść razem różę, migdały i skrobię. Składniki ciasta zmieszać. Na dno półokrągłej formy muffinkowej (wyłożonej papilotkami) nałożyć po łyżeczce ciasta, na to po kulce nadzienia i zalać resztą ciasta. Piec około 25 minut w 180°C. Po wystudzeniu odwinąć z papilotek, ułożyć do góry dnem (wskazane lekkie podcięcie czubka czyli spodu), zwilżyć powierzchnię sokiem z cytryny i zawinąć w rozwałkowany marcepan. Po wierzchu posmarować odrobinką soku z cytrynowego i wcisnąć krystalizowaną różę.

czekoladowe babeczki z różą i marcepanem, chocolate muffines with marcipan filled with rose petals, kandyzowane róże, muffinki nadziewane płatkami róży otoczone marcepanem

Coraz szerzej rozchodzą się kręgi kwiatożerstwa:)

Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, kwiatki do jedzenia, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

Do zobaczenia po wakacjach;)

piątek, 22 lipca 2011

Zaprosiłam pewne bardzo sympatyczne małżeństwo na kolację.

pomidorowe małżeństwo, stworki pomidorki

Jednak tuż przed kolacją ich zamordowałam. Skończyli w towarzystwie koziego sera jako sałatka prawie grecka :)

sałatka grecka

Zamordowane pomidory, kozi ser, oliwki, sałata lodowa, żółte pomidorki koktajlowe, pomidorki zebry, bazylia, oliwa, czarna sól, kapelusz nasturcjowy i ogóreczniki.

Nie dość, że mordercy to jeszcze przy okazji Kwiatożercy! ;)

Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

niedziela, 17 lipca 2011

Wiecie co się dzieje, kiedy pozwala się 5-latce rozbijać kotlety? Niestety zostaje mnóstwo poszarpanych kawałeczków mięsa. Też je opanierowałam, usmażyłam i mieliśmy obiad i na następny dzień;)

sałatka z kurczakiem i bratkami, pansies and chickem salad, edible flowers, jadalne kwiaty bratki do jedzenia

Sałata, panierowane okrawki kurczaka, szczypior z młodej dymki, listki bazylii, ocet miętowy, oliwa, sól, pieprz i bratki z parapetu. Do tego były grzanki z pomidorami.

To już chyba ostatnie bratki w tym sezonie...

Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, kwiatki do jedzenia, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

poniedziałek, 11 lipca 2011

W lecie w swoich ogródkach możecie znaleźć między innymi takie jadalne kwiaty:

jadalne kwiaty w lecie, letnie jadalne kwiaty, kwiatki do jedzenia, edible flowers in summer, pinkcake.blox.pl

i jeszcze wiele, wiele innych. Lato to czas kwiatowego bogactwa. Nie sposób zebrać na raz wszystkich jadalnych kwiatów kwitnących latem, więc to jedynie sugestia;)

Pamiętajcie, że nie wolno zrywać kwiatów do jedzenia na terenach zanieczyszczonych i w pobliżu dróg. Do jedzenia nie nadają się kwiaty z kwiaciarni i sklepów ogrodniczych. Nie jedzcie kwiatów, które mogły mieć kontakt ze zwierzęcymi odchodami. I pamiętajcie, żeby nie jeść kwiatów roślin trujących!

Smacznego kwiatka:)Klub Kwiatożerców, klub kwiatkojadów, pinkcake.blox.pl, trochę inna cukiernia, jadalne kwiaty, edible flowers

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8