| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: marcepan

piątek, 14 kwietnia 2017

Taki pomysł na szybko, ale wyszły dość sympatyczne wielkanocne słodkości :)

trufelki wielkanocne, wielkanocne gniazdka marcepanowe, wielkanocne trufle daktylowe

Trufle gniazdka wielkanocne

masa daktylowo-orzechowa, taka jak w truflach Wombata
marcepan tu jest przepis na domowy
jajeczka czekoladowe lub cukrowe

Z masy trufelkowej uformować niewielkie gniazdka. Można je umieścić w małych papilotkach. Marcepan przecisnąć przez praskę do czosnku (czystą!!! ;)) i wyściełać nim gniazdka. Na wierzchu ułożyć cukrowe lub czekoladowe jajeczka. Można też je utoczyć z marcepana turlanego w kakao lub karobie.

wielkanocne trufelki, trufle bakaliowe z marcepanem, wielkanocne słodkości

Smacznego i spokojnych Świąt!

piątek, 19 sierpnia 2016

Uwielbiam spełniać urodzinowe zachcianki moich dzieci :) Tym razem Synuś zażyczył sobie tort z ludzikami Ninjago. Tylko koniecznie z wszystkimi pięcioma: Lloydem, Zanem, Kajem, Colem i Jayem. Trwały jeszcze targi o Nyę i Mistrza Wu, ale jako że to piąte urodziny i liczba obliguje, mogłam wyjść obronną ręką z negocjacji i pozostać przy pięciu ludzikach :D

Tort był prosty. Czekoladowe ciasto przełożone konfiturą wiśniową, nasączone kompotem z wiśni i obłożone marcepanem. Czyli kolejny tort bez żadnego kremu. Możecie użyć przepisu na biszkopt z przepiórczych jajek (klik) lub ciasto czekoladowe bez jajek (w wersji tradycyjnej klik, bez cukru klik, lub bez glutenu klik).
Planowałam polanie lukrem, ale wtedy zaplanowana dekoracja by go rozpuściła i spłynęła. świadomie podjęłam ryzyko, że marcepan nie będzie stabilnie się trzymał tortu bez warstwy masy pomiędzy nimi. I oczekiwania się sprawdziły ;) W czasie krojenia marcepan się odklejał od boków, ale nikomu to nie przeszkadzało, skoro wierzch się trzymał.

tort ninja, tort Ninjago, ninjago cake

Dekoracja tortu Ninjago:

gorzka czekolada
galaretka cytrynowa, wiśniowa, kiwi, niebieska (niestety nie ma w sprzedaży naturalnych niebieskich barwników, ale jeżeli dysponujecie niebieskimi kwiatkami KLIK, to też da się zrobić:))
mleko, żelatyna, cukier 
marcepan

Marcepan rozwałkowałam: kółko na wierzch i długi pas na brzeg tortu i nałożyłam na naponczowane i przełożone ciasto. Na cienką warstwę zużyłam ok. 200 g.

Galaretki rozpuszczałam na oko: 1 łyżka galaretki na 3-4 łyżki wody i mieszałam do rozpuszczenia na łaźni wodnej. Żelatynę zalałam mlekiem, lekko dosłodziłam i roztopiłam w kąpieli wodnej. Gotowe galaretki odstawiłam do wystudzenia. Czekoladę roztopiłam również w kąpieli, przełożyłam do tutki z papieru do pieczenia, ale może być też worek cukierniczy. 

Czekoladą namalowałam kontury ludzików. Potem dopisałam jeszcze piątkę na środku i imię jubilata na rancie. Czekoladowe kontury wypełniłam tężejącymi galaretkami. Ponieważ były gęste, nie rozpływały się, tylko szybko zastygały w obrębie konturów. I już! Radość pięciolatka gwarantowana :D

ninja cake, ninjago tort, tort z nindża

Nawet najgorsza pokraka, która wychodzi spod ręki mamy, dziecku wydaje się śliczna, a ja miałam tak ogromną frajdę z dekoracji w towarzystwie podskakującego jak piłeczka pingpongowa dzieciaka! Poza tym koledzy Synusia też docenili mój wysiłek wielkim ACH! :)

Ale po całej imprezie udzielę Wam dobrej rady, którą sama chętnie wykorzystam w przyszłości: nie bawcie się w pięciu ninja! Zróbcie po prostu tort z Lloydem (dla mało wtajemniczonych: to ten zielony). Bo kiedy przyszło do krojenia tortu na przyjęciu każdy dzieciak krzyczał, że chce kawałek z Lloydem :)

Buziaki! 

czwartek, 10 grudnia 2015

Kiedy dzieci w naszym przedszkolu hucznie świętowały Dzień Pluszowego Misia, Synutek wrócił do domu mocno zniesmaczony. Zapytał, dlaczego nie obchodzi się Dnia Pluszowej Świnki, bo on przecież nie ma misia, tylko świnkę właśnie. Z resztą to jest jedyna przytulanka, jaką zaakceptował w swoim życiu, ponieważ od maleńkości wolał zabawki twarde i najlepiej z kółkami, a od pluszowych odwracał się ze wstrętem. Więc miłość, jaką zapałał do Świnki tym bardziej jest niezwykła i warta docenienia. A skoro dawniej (bosz, jak ten czas leci...) świętowaliśmy urodziny pluszowej Psinki (KLIK), więc i nie dziwota, że kolejne dziecię też chce podtrzymywać chwalebne tradycje ;)
Wobec powyższego Synutek złożył wniosek o tort dla Świnki, a czyż może być lepsze ciasto w tej sytuacji niż tort "świnki w błocie"?

tort świnki w błocie, świński tort, pig cake, vege pork cake, ciasto bez jajek

Świński tort czyli świnki w błocie

1 kubek mąki (kubek ma 300-350 ml)
0,5 kubka mąki z cieciorki
szczypta soli (kamiennej lub morskiej)
1 łyżeczka sody
1 łyżka cukru waniliowego lub ksylitolu z wanilią KLIK
1/3 kubka oleju lub oliwy
3/4 kubka melasy karobowej
melasę uzupełnić do objętości 1 kubka zimną przegotowaną wodą lub ulubionym sokiem
1 łyżka octu (balsamicznego lub jabłkowego) albo soku z cytryny

Suche składniki zmieszać, dolać składniki płynne, na koniec dodając ocet. Wymieszać łyżką tylko do ich połączenia. Przelać do tortownicy 18-20 cm wyłożonej na dnie papierem. Piec w 180°C przez ok. 25-30 minut, do suchego patyczka.

Polewa

50 g gorzkiej czekolady
1 łyżka oleju orzechowego lub oliwy
1 łyżeczka stałego miodu

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, rozmieszać z miodem i olejem. Posmarować wystudzone ciasto, ale nie jakoś starannie na gładko, tylko zostawiając bruzdy.

świński tort, ciasto świnki w błocie, ciasto bez jajek, marcepanowe świnki, vegan pig cake

Na świńską dekorację:

ok. 100 g masy marcepanowej
sok z buraka
olej dyniowy i suszony zielony jęczmień 
kakao lub karob w proszku  

Ok. 70 g marcepana zagnieść z sokiem z buraka (wystarczy zetrzeć kawałek buraka na tarce i odcisnąć parę kropli soku). Dobrze jest taki marcepan zostawić na chwilę na talerzu, żeby podsechł.
Mały kawałeczek marcepana zagnieść z karobem lub kakao - z niego będą oczy. Kawałek można zostawić białego. Resztę zagnieść z odrobiną oleju dyniowego i zielonego jęczmienia. Zawsze lepiej mieć nieco więcej masy, niż gdyby miało się okazać za mało.

Z różowego marcepana toczyć kulki, mniej więcej wielkości mirabelki i lekko je spłaszczyć. Z małych kuleczek uturlać i spłaszczyć ryjki, dziurki w nosie zrobić tępym końcem patyczka od szaszłyków. Małe wałeczki spłaszczyć i wydłużyć na uszy i przycisnąć do głowy świnki. Z brązowego marcepana utoczyć oczka i przykleić je nad ryjkiem - oczy to moim zdaniem najtrudniejsza część. Cieniutki wałeczek zawinąć jak świński ogon. Nie zapomnijcie o detalu pod ogonkiem :P

świnki z marcepana, marzipan pigs, piglet marzipan

Z rozwałkowanego białego marcepana wyciąć płotek. Zielony marcepan przepuścić przez praskę do czosnku i uformować kępki trawy. Marcepanowe świnki, trawkę i płotek rozmieścić na torcie.

Pozostało jeszcze zdmuchnąć świeczki :) Wszystkiego najlepszego Świnko!

tort dla pluszaka

Tak przy okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia, to warto wspomnieć ciekawostkę, że marcepanowe świnki są tradycyjnymi łakociami na święta w Danii :)

Smacznego!

niedziela, 09 listopada 2014

Nawet nie będę udawać, że piekłam rogale marcińskie. Choć uniknięcie w oryginalnym przepisie jajka to zwykły pikuś, zaś masło nie stanowi żadnego problemu, bo poznańscy cukiernicy i tak nie używają masła, tylko margaryny. Łatwiej się z nią pracuje, wolniej topi, zatem nie paprze się jak masło, no i jest tańsza (ale o tym cicho sza, przecież Poznaniacy to też centusie, dokładnie tak samo jak Krakowianie;))

Podstawowym powodem, dla którego nie robiłam ciasta półfrancuskiego był brak czasu i chęci na cykliczne wałkowanie i chłodzenie. A skoro mi się nie chciało, to po co się męczyć? Przecież pieczenie powinno być frajdą :) Postanowiłam upiec po prostu bułeczki z nadzieniem z białego maku, bo ten mak mnie intrygował. Nigdy jeszcze go nie jadłam i chciałam sprawdzić, czy rzeczywiście jest o co robić tyle szumu. Moje nadzienie jest też prostsze, bez orzechów i biszkoptów. Jednak w końcu uległam presji mentalnej i zwinęłam bułeczki w rogaliki. 

Rogaliki drożdżowe z białym makiem bez jajek i mleka, rogale z białym makiem

Rogaliki drożdżowe z białym makiem

Ciasto drożdżowe

3,5 szklanki mąki
10 g suszonych drożdży
3 łyżki brązowego cukru
szczypta soli
łyżeczka ekstraktu waniliowego (jak zrobić)
5 łyżek roztopionej margaryny (FAQ) lub oliwy
3 łyżki przecieru z dyni (Hokkaido)
1 szklanka mleka owianego (DIY) lub soku pomarańczowego

Nadzienie z białego maku

200 g białego maku
150 g marcepanu ja użyłam 50% (może być domowy)
1 łyżeczka skórki pomarańczowej
2 łyżki mleka owsianego (domowego) lub soku pomarańczowego

Zmieszać suche składniki ciasta, dolać składniki mokre i wyrobić. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około godziny).

Mak zalać gorącą wodą, odstawić na 10 minut, odcedzić. Zmielić. Rozrobić widelcem z marcepanem, mlekiem i skórką pomarańczową.

Wyrobić wyrośnięte ciasto, rozwałkować je podsypując delikatnie mąką. Ciasto pociąć na trójkąty, nałożyć nadzienie i zwinąć w rogalik, czyli zaczynając od szerokiego brzegu do czubka.

nadzienie z białego maku, white poppy seeds

Ułożyć na blaszce i zostawić do wyrośnięcia (ok. 30-40 minut) pod cieniutką ściereczką. I tu zrobiłam coś, czego nigdy nie robię, tzn posmarowałam roztrzepanym jajkiem przepiórczym, można to ominąć, albo posmarować wodą z cukrem, ja zwykle nie smaruję niczym, bo zwyczajnie zapominam o takich pierdołach.

Piec w 180°C około 12-15 minut (duże rogale potrzebują 20 minut).

biały mak i rogale drożdżowe

I jeszcze rodzina drożdżowa: mama rogal, tata rogal i dwa rogaliczątka ;)

Biały mak jest fajny, delikatny, dużo łagodniejszy w smaku niż zwykły czarny. Cieszę się, że go spróbowałam. Szczerze mówiąc szału nie ma, ale zawszeć to jakieś urozmaicenie.

Smacznego!

piątek, 21 lutego 2014

Jak to się mówi: my się nie starzejemy, tylko nasze dzieci dorastają... Czas płynie, Trochę Inna Cukiernia skończyła 5 lat, a Córcia 8.

Pomysł na tort tkwił mi w głowie od ponad 2 lat (osobowość obsesyjna?;)), ale uznałam że zegar ustawiony na godzinę 6 będzie wyglądał mało interesująco. Z 7 też nie wyszło, bo Córcia miała swoją wizję. Więc na 8 wreszcie mogłam zrzucić balast tej wizji z głowy;)

tort zegar, tort na 8 urodziny, clock cake, 8 o'clock cake, 8th birthday cake

Tort zegar - tort czekoladowy z wiśniami i marcepanem

1,5 szklanki mąki
1 czubata szklanka cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
2 łyżki kakao
40 g startej gorzkiej czekolady
1 łyżeczka sody
4 łyżki oleju
1 łyżka octu (balsamicznego, jabłkowego lub winnego)
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 szklanka ulubionego mleka pół na pół z wodą (zimną przegotowaną)
3 jajeczka przepiórcze (można spokojnie ominąć i zamiast nich dodać 2 łyżki oliwy)

Do przełożenia:

konfitura wiśniowa domowa przecierowa

100-150 g marcepanu
kakao
złoto w proszku

Suche składniki ciasta zmieszać, dolać składniki płynne, wymieszać tylko do ich połączenia. Przelać do tortownicy 18-20 cm i od razu wstawić do piekarnika. Piec 35-40 minut w 180°C, do suchego patyczka.

Do ciasta dodałam jajka przepiórcze, tak w sumie bez przekonania, bo jajka to są dobre do biszkoptu i zapomniałam, że ciasto z jajkami piecze się prawie dwa razy dłużej. Ale w sumie nie zepsuły efektu.

ciasto zegar, tort zegar, tort na 8 urodziny, tort urodzinowy zegar, clock cake, clock birthday cake, 8th birthday cake, 8 o'clock cake

Po wystudzeniu ciasto przekroić na dwa krążki. Obydwa posmarować grubo, bardzo grubo, szczególnie dolny krążek, konfiturą wiśniową.

Część marcepanu zagnieść z kakao, skrapiając nieco wodą, żeby się dobrze połączyły. Rozwałkować marcepan między 2 arkuszami papieru do gotowania. Obłożyć ciasto, z reszty powykrawać cyferki, wskazówki i uturlać obwódkę. Gotowy tort zegar wydawał mi się nieco smutny, więc dodałam serduszka, kwiatuszki, imię i złocenia, bo w końcu to miał być tort dla dziewczynki, a nie dla zegarmistrza.

Dosłodziłam to ciasto wyjątkowo, a koleżanki Córci i tak narzekały, że za mało słodkie...
Fajne natomiast było krojenie, bo każda z zaproszonych dziewczynek mogła sobie wybrać kawałek z ulubioną cyferką;)

Tradycją już jest, że torty urodzinowe mojej Córci dodaję do Czekoladowego Weekendu u Bei:

P.S. Przy okazji mam wiadomość, która mnie zaskoczyła i ucieszyła, że duże księgarnie ponownie wprowadziły Kwiatową ucztę do obrotu. Więc kto jest zainteresowany tematem jadalnych kwiatów, ma łatwiejszy dostęp do książki :)

Kwiatowa uczta. Jadalne kwiaty w 100 przepisach. Małgorzata Kalemba-Drożdż

czwartek, 14 lutego 2013

Co myślę o Walentynkach, już napisałam i zdania nie zmieniłam. Dla nas jest to święto rodzinne:)

tort różany, tort kwiatowy, tort z róż, rose petal cake, rosal sponge cake

A na Walentynki proponuję Wam tort. Bardzo romantyczny. Sama przyznaję, że w tym torcie jest stanowczo zbyt wiele róż (choć osobiście mogę je wcinać pełnymi michami;)) Jednakże moim zdaniem jest to doskonały przykład, w jaki sposób można róże włączyć do tortu, tylko że każdy z tych sposobów powinien znaleźć się w osobnym cieście :D
Zdjęcie tortu możecie też znaleźć na stronie 41 "Kwiatowej Uczty".

tort różany, tort kwiatowy, tort z róż, rose petal cake, rosal sponge cake

TORT RÓŻANY. MOCNO RÓŻANY.

Różana masa maślana:
150 g masła
150 g domowych płatków róż tartych z cukrem

Zmiksuj masło z różami i trzymaj w temperaturze pokojowej.

Różana masa mascarpone:
100 g serka mascarpone
3 garście (1 szklanka) płatków róż karbowanych (Rosa rugosa)
2 łyżki cukru z wanilią

Płatki róży drobno posiekaj i dodaj razem z cukrem do serka. Delikatnie zamieszaj.

Winno-różana masa kisielowa:
100 g domowej konfitury z płatków róż
150 ml czerwonego wina
150 ml wody
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Zagotuj 100 ml wody z winem, dodaj mąkę ziemniaczaną rozrobioną w 50 ml wody i zagotuj. Dodaj konfiturę różaną, zamieszaj i wystudź. Od czasu do czasu zamieszaj, żeby nie utworzył się twardy kożuch.

Poncz:
100 ml wody
2 łyżki soku z cytryny

Beza:
3 białka, w temperaturze pokojowej
150 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka białego octu winnego
szczypta soli

Białka ubij z solą na sztywną pianę, dodaj ocet, a następnie wsypuj cukier po łyżce, cały czas miksując. Gdy dodasz cały cukier, ubijaj nadal aż do chwili, gdy masa zacznie błyszczeć. Masę rozłóż w formie krążka na papierze do pieczenia. Wstaw do nagrzanego do 180ºC piekarnika, po około 5 minutach zmniejsz temperaturę do 140ºC i piecz ok 90 minut. Wyłącz piekarnik i zostaw na kilka godzin z uchylonymi drzwiczkami do wystygnięcia.

Biszkopt rzucany: (tu wyjątkowo szklanka ma 200 ml)
4 jajka
3/4 szklanki cukru (w tym cukier waniliowy)
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej,
3/4 szklanki mąki pszennej

Białka oddziel od żółtek, ubij na sztywno. Stopniowo dodawaj cukier, po czym żółtka. Mąki przesiej i delikatnie połącz z jajkami. Na dno tortownicy (18 cm) połóż papier do pieczenia. Wyłóż ciasto i piecz w temperaturze 160ºC około 40 minut. Gorące ciasto wyjmij z piekarnika i z wysokości około 60 cm opuść płasko na podłogę. Odstaw do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Po wystudzeniu przekrój na dwa krążki.

tort różany, tort kwiatowy, tort z róż, rose petal cake, rosal sponge cake

Wykończenie i dekoracja:
100 g gotowej masy marcepanowej
krystalizowane płatki róż lub 12 całych krystalizowanych róż
ozdoby cukrowe

Złożenie tortu:
Krążek biszkoptu nasącz połową ponczu. Posmaruj masą mascarpone. Przykryj krążkiem bezowym. Na bezie rozsmaruj winną masę kisielową i przykryj drugim krążkiem biszkoptu. Naponczuj go i posmaruj masą maślaną. Marcepan rozwałkuj cienko na folii i przełóż na tort, po wyrównaniu powierzchni, przytnij wystające poza krawędź fragmenty marcepanu. Powierzchnię tortu ozdób krystalizowanymi różami, brokatem i ozdobami cukierniczymi.

Kroić trzeba małe kawałki, bo zjeść dużo się nie da;)

tort różany, tort kwiatowy, tort z róż, rose petal cake, rosal sponge cake

Kto wpadł już w romantyczny nastrój? ;)

tort różany, tort kwiatowy, tort z róż, rose petal cake, rosal sponge cake

sobota, 19 stycznia 2013

"Co ulepią moje paluszki, co?
Kto odpowie, kto odgadnie, kto?"

domowy kolorowy marcepan, naturalne barwniki, jadalna plastelina, home made marcipan, DIY marcipan

Kto zna Misia i Margolcię? ;)

Domowy marcepan

200 g migdałów
50-200 g cukru pudru
1 łyżeczka oleju
kilka kropli soku z cytryny
1 łyżka glukozy

Migdały zalać zimną woda na noc. Rano obrać ze skórek i zmielić w maszynce do mięsa. Zmieszać z cukrem (ja dałam mało), olejem, cytryną i glukozą i zmielić jeszcze raz. Jeżeli masa jest za mało lepka można dolać odrobinkę wody. Ja nie dodaję aromatu migdałowego, chyba by mi ręka uschła, gdybym miała dodać jakieś sztuczności.
Zamiast cukru można użyć ksylitolu.

Masę podzielić na kilka części, każdą zabarwić naturalnymi sposobami.

Żółty - luteina, kurkuma, ryboflawina lub szafran
Zielony - chlorofil
Różowy - buraczki lub hibiskus
Brązowy - kakao

Po dodaniu barwników trzeba skorygować konsystencję. Jeżeli masa jest zbyt lepka, trzeba dognieść cukru pudru, a jeżeli za mało się lepi, delikatnie (!) zwilżyć.

A potem już można lepić. Próbowałam zrobić zdjęcie ulepków Córci, ale wiecie co mi powiedziała?

- Mama, bądź rozsądna. Każdy sobie ulepi, co będzie chciał.

:) Zaletą marcepanu niewątpliwie jest to, że twórczość nie zalega później na półkach, półeczkach, bo dosyć szybko ląduje w brzuchu;)

niedziela, 01 lipca 2012

Na ostatni moment przed finałem podaję piłkę - czekoladową z marcepanem:)

czekoladowa piłka z marcepanem 

Muffinki - piłka nożna

1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki brązowego cukru
szczypta soli morskiej
1 łyżka kakao
1/3 tabliczki startej gorzkiej czekolady
1 łyżeczka sody
1/3 szklanki oleju
1 łyżka octu winnego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka mleka koziego pół na pół z ryżowym

marcepan
lukier czekoladowy lub roztopiona czekolada

Suche składniki zmieszać, dolać składniki płynne, wymieszać tylko do ich połączenia. Przelać do półokrągłych foremek. Piec w 180°C przez ok. 17 minut do suchego patyczka.

czekoladowa piłka z marcepanem

Gotowe babeczki owinąć cienko rozwałkowanym marcepanem i pomalować piłkarskie wzory lukrem czekoladowym. Podawać na zielonych talerzykach - koniecznie! :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5