| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością, kopiowanie jest płatne. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:) Komentarzy reklamowych nie publikuję!
Kontakt
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
FAQ
Przydatne linki


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: boczniaki

poniedziałek, 09 kwietnia 2018

Nad pak choi nie ma za bardzo co filozofować. W końcu to po prostu kapusta, tyle że z azjatyckimi korzeniami. Można z niej zrobić surówkę z pak choi klik, a dziś zapraszam na szybką zupę z pak choi, która azjatyckich korzeni się nie wypiera.

 zupa z pak choi, zupa z kapusty pak-choi, pak choi soup

Zupa z pak choi

2 kapusty pak choi
marchewka
kawałek pora
czosnek
kawałek imbiru
kilka boczniaków i/lub pieczarek
kawałek papryki
sól, chilli
olej 
bulion

1-2 ząbki czosnku oraz imbir posiekać i podsmażyć na odrobinie oleju, dodać pokrojoną marchewkę i pora. Chwilę smażyć, dodać boczniaki i zalać bulionem. Kapustę pak choi pokroić, do zupy dodać szerokie, twardsze kawałki liści kapusty, gotować kilka minut. Doprawić. Dorzucić miękkie części liści pak choi, paprykę i ewentualnie pokrojone cieniutko pieczarki i od razu podawać.

Jeżeli chcecie bardziej sycącą zupę - dodajcie makaron ryżowy lub lane kluski. Ja przy okazji zabawy Zielono mi miałam ochotę na lekkie, orzeźwiające danie, pełne świeżości.

Smacznego!
Gosia

P.S. W sobotę 14 kwietnia o godz. 17 w Bibliotece Na Zielonym Ursynowie (Warszawa, ul. 6 sierpnia 23) odbędzie się moje spotkanie autorskie. Na miejscu będzie można kupić "Smakowite drzewa" (KLIK). Zapraszam!

P.S.2. Jeżeli nie mieliście okazji, to zapraszam do odsłuchania audycji w Radio Kraków, której byłam gościem KLIK :)

P.S.3. W kioskach jest dostępny numer specjalny miesięcznika Moje Mieszkanie: Gotuj z Pasją, w którym znajdziecie garść moich inspiracji.

Moje Mieszkanie Gotuj z Pasją 2018

piątek, 23 lutego 2018

Ostatnio hoduję boczniaki. W zasadzie w celach naukowych. A mianowicie pokazujemy studentom jak grzyby pod wpływem światła ultrafioletowego produkują witaminę D2. Ale skutek uboczny hodowli jest nad wyraz pozytywny, bo grzyby rosną z ochotą w ilościach przekraczających zapotrzebowanie edukacyjne, więc mam na bieżąco dostawy świeżutkich boczniaków. Z witaminą D w pakiecie :)

Oprócz zupy w stylu azjatyckim (KLIK choć o tej porze roku bez liliowców ;)), bardzo lubię boczniaki w postaci curry.

curry z boczniaków, oyster mushroom curry

Curry z boczniaków

500 g boczniaków
pół słoika lub mała puszka pędów bambusa w plastrach
ewentualnie garść kiełków fasoli mung
kawałek pora
sól
ulubiona mieszanka curry lub kurkuma, imbir, kozieradka lub nasiona lubczyku, kolendra, czosnek, kminek, gorczyca, cynamon, chili, tymianek, bazylia, rozmaryn
olej kokosowy lub inny

ryż

Pora posiekać i zeszklić na oleju. Dodać pokrojone w paski boczniaki i chwilę smażyć. Dodać przyprawy (suszone lub świeże roztarte), plastry bambusa, kiełki fasoli i podlać niewielką ilością wody. Zagotować i podawać z ryżem.

Jeżeli lubicie mięso, to tutaj dobrze pasuje podsmażony indyk. Ja bardzo lubię curry z czerwoną soczewicą.

A tak wygląda hodowla boczniaków po tygodniu i po dwóch.

boczniaki, hodowla boczniaków

Smacznego!

poniedziałek, 18 lipca 2016

Jeszcze powspominam Festiwal Kwiatów Jadalnych, ale tej zupy po prostu nie sposób nie przywołać. Zupa z liliowca stylizowana na azjatycką zupę tom yum smakowała chyba niemal wszystkim gościom festiwalu, a w związku z tym, że nasze stoisko odwiedziło około 4,5 tysiąca osób, to musi coś znaczyć ;) 

zupa z liliowca z festiwalu kwiatów jadalnych, tom yum

Zupa tom yum z liliowcem

1,2 litra bulionu (warzywnego lub drobiowego)
źdźbło trawy cytrynowej
1-2 liście limonki
kawałek galangalu i/lub imbiru
1 papryczka chilli
curry w paście lub proszku
20 pąków lub kwiatów liliowca
1 cebula
sos sojowy lub rybny
cukier nierafinowany
sok z limonki
50 g makaronu ryżowego lub fasolowego
150 g boczniaków
ewentualnie filet z uda lub piersi kurczaka
1-2 łyżki oliwy lub oleju ryżowego

Na tłuszczu podsmażyć pokrojone w paski boczniaki i cebulę. Również mięso, jeżeli chcecie je dodać, ale akurat zupa na zdjęciu jest wegańska. Zalać bulionem i zagotować. Dodać zmiażdżoną trawę cytrynową, liście limonki, pokrojoną papryczkę chilli, curry, starty imbir i galangal. Zagotować zupę, po czym wyłączyć palnik. Spróbować zupy i doprawić do smaku sosem sojowym i sokiem z limonki, ewentualnie cukrem. Powinna być pikantna i lekko kwaskowata. Dorzucić makaron i pokrojone liliowce, przykryć i poczekać 2 minuty.

tom yum with golden needles, azjatycka zupa z kwiatami liliowca

Podczas festiwalu razem z Mariuszem Siwakiem przerobiliśmy kilka wariantów zupy: z makaronem, z dodatkiem mleka kokosowego, z mięsem, z różnymi przyprawami. Ale każda wersja cieszyła się powodzeniem :)

Liliowce smakują trochę jak cebula, trochę jak sałata, lekko jak fasola, więc idealnie się wkomponowują w azjatycki klimat zupy. Poza tym liliowce w Azji są po prostu uznawane za warzywo, zwane złotymi igłami lub po prostu żółtymi kwiatami. Najbardziej soczyste są dojrzałe pąki, można też gotować otwarte kwiaty, tylko wtedy lepiej usunąć słupek i pręciki.

Smacznego!