| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: lawenda przepisy

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Ostatnio miałam przyjemność uczestniczenia w spotkaniu degustacyjnym kawy Nespresso, które odbyło się w Studio Twój Kucharz. Imprezę zorganizowano w związku z otwarciem butiku Nespresso w Krakowie (Rynek Główny, Pasaż 13). Uznałam, że to bardzo ciekawe warsztaty, których nie chciałam opuścić, pomimo iż kawy zasadniczo nie pijam. Ale skoro można nabrać nowych doświadczeń i wiedzy, to czemu nie spróbować?

kawa z lawendą, lavender coffee, kawa lawendowa

W czasie degustacji poznaliśmy różnice między kawami pochodzącymi z różnych regionów świata oraz kawami o różnym stopniu uprażenia. Głównymi bohaterkami były kawy Pure Origin: 
Dulsao do Brasil, czysta Arabica czerwonych i żółtych ziaren odmiany Bourbon, łagodnie palona o kwiatowych akordach
Indryia from India, mieszanka Arabiki i Robusty z południowej części Indii. Bardzo intensywna, ziemista, o korzennych nutach
Rosabaya de Colombia, mieszanka Arabik z Kolumbii, bardzo kwaśna z nutami czerwonych owoców. 

Kawę degustuje się tak samo jak wino: najpierw ogląda, wącha, rozgarnia piankę, siorbie, mlaska, żeby wyłonić wszystkie charakterystyczne akordy smakowe.

To naprawdę fajne doświadczenie spróbować trzech zupełnie odmiennych kaw. Ale tak kompletnie różnych! Większość ludzi rozróżnia 2 rodzaje kawy: dobrą kawę i złą kawę. A tu mieliśmy zapewnione trzy kawy tej samej jakości, a były tak zupełnie inne w smaku. 

Zastanawiałam, skąd bierze się crema, czyli naturalna pianka na kawie, niestety prowadząca warsztaty nie potrafiła udzielić mi odpowiedzi, więc musiałam dojść do tego w ramach zadania domowego, ale mój tok myślenia okazał się słuszny. Za powstawanie pianki odpowiada tłuszcz zawarty w ziarnach kawy. Arabica ma tłuszczu o połowę więcej niż Robusta, stąd pianka na Arabice jest grubsza i bardziej kremowa. A warto pamiętać, że to tłuszcze przenoszą najwięcej aromatów.

Po degustacji przyszła pora się wykazać i to zaproszeni blogerzy mieli za zadanie skomponować napój kawowy. Mieliśmy do dyspozycji 14 różnych dodatków i 2 własne. Ada i Mateusz przynieśli boski solony karmel, Kasia - tahini, Grzesiek i Paweł - grenadinę.

Ja przygotowałam kawę z lawendą. Miałam chwilę wątpliwości, jak logistycznie rozwiązać problem parzenia, skoro kawa była w kapsułce, a lawenda nie, ale przecież już tak robiłam w "Kwiatowej uczcie" przy okazji kawy z szałwią :)

kawa z lawendą, kawa lawendowa, lavender coffee

Kawa lawendowa

kawa
lawenda suszona lub świeża
woda

ewentualnie:
mleko
miód
biała czekolada 

Jeżeli używamy kawy luźnej, to po zmieleniu trzeba zmieszać ją ze zmieloną lawendą. 1 kawowa łyżeczka suszonych kwiatów powinna być OK, ale to trzeba dobrać indywidualnie do smaku. Świeżej lawendy trzeba użyć 2-3 razy więcej. W przypadku, kiedy ekspres nie dopuszcza możliwości zmieszania kawy, albo nie chcemy, żeby przeszedł zapachem lawendy, wtedy kwiaty zaparzamy osobno w niewielkiej ilości wody. Ja osobiście zdecydowanie wolę wodne wyciągi z lawendy niż olejek lawendowy, ze względu na łagodniejszy smak i mniej perfumeryjne skojarzenia. Kawę parzymy w mniejszej objętości wody i łączymy obydwa napary. Jeżeli chcemy użyć białej czekolady, wtedy trzeba ją drobno posiekać i wsypać do filiżanki, żeby spływająca z ekspresu kawa ją roztapiała, po czym wymieszać. Potem już standardowo, kawę można dosłodzić, dodać spienione mleko itd.

Szczerze mówiąc kawa wyszła mi nieco wodnista, na szczęście dodana do kawy pokruszona biała czekolada i jej masło kakaowe natłuściło napój uzupełniając niedobór tłuszczu kawowego.

Pierwotnie planowałam użyć kawy Dulsao z Brazylii, żeby połączyć jej kwiatowe nuty z lawendą, ale wyszło to raczej płasko. Lawenda potrzebuje towarzystwa kwaskowatości i to zapewniła jej Rosabaya z Kolumbii.

Najgorsze jednak było to, że w tym dniu byłam przeraźliwie przeziębiona. Albo dopadła mnie jakaś egzotyczna alergia wziewna. Ciekło mi z nosa, spojówki piekły, smaki łagodne gdzieś ginęły, a ostre aromaty nadmiernie drażniły receptory. W efekcie nie do końca byłam pewna osiągniętego rezultatu. Ale...

Ale moja propozycja spotkała się z uznaniem ze strony jury :) 

blogerzy kulinarni Kraków

Bardzo dziękuję za zaproszenie. Te warsztaty były cennym doświadczeniem. 

Pozdrawiam
Gosia Kalemba-Drożdż 

czwartek, 19 marca 2015

Na początku marca Mistrz Branży zaprosił mnie na targi cukiernicze SweetTargi, żebym zaprezentowała desery z jadalnymi kwiatami. Ponieważ wydarzenie pokrywało się z datą premiery mojej nowej książki na temat słodkości dla alergików, postanowiłam połączyć te dwa zagadnienia w jednym wystąpieniu. Może się wydawać, że to za dużo kotów w worku, ale przecież właśnie tak robię na co dzień :) Piekę dla moich dwóch alergiczątek i objadamy się kwiatami, więc ja osobiście nie odczuwałam dysonansu między tymi tematami, mam nadzieję, że goście pokazu również nie :)

Ponieważ był to czas jeszcze mocno zimowy, jadalne kwiaty dostarczyła firma Fusion Gusto, której bardzo dziękuję. W czasie pokazu częstowałam trufelkami czekoladowymi z kwiatowym pudrem oraz ciasteczkami z wodorostami i nasionami pokrzywy. A sednem warsztatów były muffinki karobowe z kremem lawendowym udekorowane kwiatami lewkonii i storczyka.

Muffinka z kremem lawendowym i orchidea, vegan muffin lavender cream and edible orchid, edible flower muffin

Muffinki z lawendowym kremem czekoladowym i jadalnymi kwiatami

1,5 szklanki mąki (może być mieszanka bezgluta lub gryczana niepalona)
1/2 szklanki cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
1 kopiata łyżka karobu (lub 2-3 płaskie łyżki kakao)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 szklanki łagodnej oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 niepełna szklanka soku pomarańczowego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, pomieszać łyżką do połączenia i od razu przełożyć do foremek muffinkowych. Piec ok. 15-20 minut w 180°C, do suchego patyczka.

Krem lawendowy

200 g gorzkiej czekolady
1 szklanka soku pomarańczowego
2-3 łyżki łagodnej oliwy
1 łyżka nierafinowanego cukru
1-2 łyżeczki suszonych kwiatów lawendy

Lawendę zmielić w młynku z cukrem. Proporcje są dość luźne, bo cukier w sumie jest potrzebny tylko jako nośnik, żeby dokładnie sproszkować kwiaty.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Dodać oliwę i sok i wymieszać na gładki krem. Stresowałam się okropnie, żeby krem mi się nie zważył i... oczywiście zważył się. Zagadałam się o kwiatkach, przez co przegrzałam czekoladę i klops! Zrobiły się grudy :/ A gadać o kwiatkach, to ja niestety mogę bez opamiętania ;) Na szczęście wystarczyło dolać jeszcze ciutkę oliwy i soku po czym dokładnie rozmieszać, aby gładkość powróciła, a krem został uratowany.

warsztaty z jadalnymi kwiatami, małgorzata kalemba-drożdż

Do kremu dodać cukier lawendowy - wedle uznania. Lepiej dać za mało lawendy, niż za dużo, żeby uniknąć wrażenia mydlin w ustach. Dobrze utrafione proporcje zostawią delikatny posmak lawendy zatopiony w czekoladzie, lekki pazur, który sugeruje, że ta czekolada zawiera szczyptę magii. Za testera smaku służyła mi Aurora, która prowadzi Blog czekolady, a która jednocześnie moderowała warsztaty. Przy okazji chciałam Aurorze serdecznie podziękować za zgrabne prowadzenie pokazu i rozmowy :) Bez Ciebie chyba bym straciła wątek z gorąca, bo tak mocno byłam przypiekana przez stojący za mną piec :P

Muffinki posmarować kremem lawendowym i udekorować kwiatami. Najczęstszym pytaniem jest, które storczyki można jeść? Jadalne są orchidee z rodzaju Dendrobium, to te ze szpiczastymi płatkami. Dokładniej opisałam je na 1000 roślin.

A tak wyglądały muffinki na pokazie:

muffinki z kremem czekoladowo-lawendowym, lavender chocolate muffins

Zdjęcia z warsztatów dzięki uprzejmości Anny Kani z Mistrza Branży, relacja z całych targów jest tutaj.

A poniżej zdjęcia babeczek z lewkoniami. Wydaje mi się, że żywe kwiaty bardzo fajnie się komponowały z czekoladowym ciastkiem. Świeże kwiaty dodają deserom lekkości. Skoro można jeść sałatę do kotleta, to czemu nie płatki kwiatów do tortu? ;)

muffinki z kwiatami,ciasto z żywymi kwiatami, flower muffins, cupcake real flower

Odniosłam wrażenie, że warsztaty się podobały, a przygotowane przeze mnie słodkości i kwiaty smakowały. Odzew ze strony uczestników był bardzo pozytywny. Dla mnie warsztaty są zazwyczaj fajną przygodą, bo przychodzą na nie ludzie zainteresowani tematem, pełni ciekawości smaku, co od razu stwarza sympatyczną atmosferę.

Cieszę się, że goście pokazu tak odważnie sięgali po nieznane smakołyki. Widziałam, że dla wielu z nich to był pierwszy raz, kiedy jedli glony, kwiatowy puder, karob, no i kwiaty. Naprawdę mam nadzieję, że będą miło wspominali ten pierwszy raz i zachęci ich do sięgania po więcej :) 

Pozdrawiam serdecznie
Gosia 

piątek, 24 października 2014

Czytaliście już jesienne wydanie Małopolskiego Apetytu? Jeśli jeszcze nie, to bardzo warto do niego zajrzeć (klik). To już trzeci wspaniały numer, który świetnie dowodzi, że magazyn profesjonalny od amatorskiego różni w zasadzie jedynie zdolność znalezienia pieniędzy na wydruk, a nie jakość treści. Pośród znakomitych artykułów znajdziecie tam również mój skromny tekst o...

Przy okazji ostrzegam, że jutro, czyli w sobotę 25 października, będę straszyć na łamach Gazety Krakowskiej, a także w Radio KRK.FM w godz. 12-13 (można słuchać online (klik)), albowiem Paweł i Rafał będą opiekali mnie "Na wolnym ogniu" ;)

A teraz zapraszam Was na prosty i pyszny deser o ziołowej nucie. Idealny na skołatane nerwy ;)

lawendowa panna cotta, lavender panna cotta, no-dairy panna cotta

Lawendowa panna cotta

400 ml gęstego mleka kokosowego i 100 ml mleka migdałowego (w wersji klasycznej 500 ml śmietany kremówki)
4 łyżki drobnego brązowego cukru (lub czegoś innego, czego używacie do słodzenia)
1-2 kwiatostany lawendy lub 0,5-1 łyżeczki sypkiej lawendy
połowa laski wanilii
2 łyżeczki żelatyny

Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości wody, żeby spęczniała. Do mleka lub śmietany wrzucić lawendę i laskę wanilii przekrojoną wzdłuż. Dodać cukier i podgrzewać na malutkim ogniu cały czas mieszając. Gdy śmietanka się zagotuje, przecedzić przez sitko.

Żelatynę rozpuścić na malutkim ogniu, pilnując, żeby nie zawrzała. Dodać do lawendowego mleka i dokładnie wymieszać. Odstawić do wystudzenia. Jeżeli chcecie użyć agaru, to jego, żeby się dobrze rozpuścił, trzeba zagotować.

Gdy śmietanka jest już na granicy tężenia, ponownie ją zamieszać i przelać do foremek lub salaterek. Wstawić do lodówki do stężenia na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. 

Żeby ładnie zaprezentować deser, każdą miseczkę należy wstawić na kilka sekund do gorącej wody i wyłożyć na talerz. Panna cottę można podawać z owocami sezonowymi lub owocowymi sosami-musami uzyskanymi poprzez przetarcie duszonych owoców przez sito. Ale że moje kochane Dziwadła nie lubią paprania na talerzach, więc podaję "na sucho".

Smacznego :)

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Po prostu nie mogłam się oprzeć, by nie upiec crumble z morelami. Wzorem od lat jest dla mnie kruszonka Bei (klik), ale oczywiście po przejściu przez filtr mojego widzimisię i comisięnawinie.

Nie mogłam się zdecydować, czy do moreli dodać lawendę, rozmaryn, tymianek, czy róże. Każdy dodatek ulubiony, każdy idealny...

crumble morelowe z lawendą, morele pod kruszonką

Crumble morelowe z lawendą, czyli morele pod kruszonką

500 g moreli
1 łyżka miodu

50 g płatków owsianych
50 g mąki jaglanej
50 g brązowego cukru
szczypta kwiatów lawendy (suszonych lub świeżych)
40 g masła lub margaryny nieutwardzanej (ja ostatnio bardzo cenię mieszankę oleju kokosowego z masłem shea)

Morele umyć i przepołowić. Płatki owsiane zmielić w młynku razem z cukrem i lawendą. Zmieszać z mąką i szybko zagnieść z zimnym tłuszczem na kruszonkę. Morele ułożyć w naczyniu do zapiekania (wstępnie natłuszczonym). Polać miodem. Posypać kruszonką i piec w 180°C przez ok. 20 minut (aż kruszonka się zezłoci).  

crumble morelowe z lawendą, morele pod kruszonką, lawendowa kruszonka z morelami, apricot crumble with lavender

Jeżeli nie zje się wszystkiego naraz, kolejne porcje warto wrzucić na 5 minut w 200°C pod górną grzałkę, żeby kruszonka była chrupiąca. Poza tym my zazwyczaj wolimy crumble na ciepło.

jadalne kwiaty, klub kwiatożerców, pinkcake.blox.pl, jem kwiaty, kwiaty do jedzenia  

Smacznego!

poniedziałek, 14 lipca 2014

Miałam straszliwą ochotę na jagodzianki vel borówczanki (jestem z Małopolski, gdzie nazywa się te owoce, tak jak trzeba:)) z tego rewelacyjnego przepisu (klik), który tak bardzo cenicie. Ale kiedy już ciasto sobie wyrastało, zabrakło mi chęci na zawijanie bułeczek, a i Synuś się niecierpliwił o zabawę "judzikami jego", więc wrzuciłam tylko ciasto na blachę i posypałam borówkami, a resztę owoców po prostu zjedliśmy.

dietetyczne ciasto drożdżowe z jagodami i lawendą, ciasto drożdżowe bez jajek bez tłuszczu bez mleka, ciasto drożdżowe z jagodami i lawendą, dietetyczne ciasto drożdżowe z borówkami i lawendą

Bazą do tego ciasta drożdżowego jest mleko kokosowe, wystarczająco tłuste by nawilżyć wypiek i już żaden dodatkowy tłuszcz nie jest potrzebny.

Dietetyczne ciasto drożdżowe z borówkami (jagodami) i lawendowym cukrem

bez dodatku tłuszczu, jajek i mleka

2 szklanki mąki
1 szklanka pełnego mleka kokosowego BIO
1 opakowanie suszonych drożdży (7 g)
1/2 szklanki brązowego cukru
malutka szczypta soli

100 g borówek czarnych

Zmieszać mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Dolać dobrze wytrząśnięte mleko i wyrobić na gładkie ciasto. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) na około godzinę.

Borówki dokładnie umyć i osuszyć, przebrać.

Wyrobić wyrośnięte ciasto. Przełożyć na blaszkę 20 x 20 cm wyłożoną na dnie papierem. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrośnięcia. Posypać owocami i piec w 180°C przez ok. 25 minut. 

dietetyczne ciasto drożdżowe z jagodami i lawendą, ciasto drożdżowe bez jajek bez tłuszczu bez mleka, ciasto drożdżowe z jagodami i lawendą, dietetyczne ciasto drożdżowe z borówkami i lawendą, ciasto drożdżowe i lawendowy cukier

Cukier lawendowy

3 łyżki brązowego cukru
szczypta kwiatów lawendy

Cukier zmielić w młynku razem z lawendą. Oprószyć nim ciasto.

Ciasto znikało w zastraszającym tempie. Obawiałam się, czy cokolwiek zostanie na rano do zdjęcia przy dziennym świetle, a o ten ostatni kawałek toczyły się zażarte spory ;)

lawendowy cukier, lawendowy słodziak, lawender sugar

Tego lawendowego słodziaka dodaję do akcji Jem kwiaty.

jadalne kwiaty, klub kwiatożerców, pinkcake.blox.pl, jem kwiaty, kwiaty do jedzenia

niedziela, 28 lipca 2013

Przepis zainspirowany rozmową z panią Mają Popielarską podczas kręcenia "Mai w ogrodzie" (klik) :) Do domu wróciłam ze wszystkimi potrzebnymi ingrediencjami ;)

lemoniada z lawendą różą i pysznogłówką, lawenda przepisy, lemoniada z lawendą różą i monardą, napój z kwiatów, bergamot rose and lavender lemonade

Lemoniada z lawendy, róży i pysznogłówki

2 duże garście płatków pachnącej róży
4-6 gałązek lawendy
4 pysznogłówki
sok z 1 cytryny
2 listki stewii
3-4 szklanki wody

Wszystkie składniki zalać zimną przegotowana wodą lub wysokozmineralizowaną z butelki i wstawić na jakiś czas do lodówki, żeby smaki się zmieszały. Podawać z lodem.

lemoniada z lawendą różą i pysznogłówką, lawenda przepisy, lemoniada z lawendą różą i monardą, napój z kwiatów, bergamot rose and lavender lemonade

Pyszny, prawdziwie boski napój - bardzo polecam! A jeśli jeszcze nie obejrzeliście Mai w ogrodzie, to trzeba kliknąć tutaj, moje gotowanie zaczyna się gdzieś w 7 minucie.

Oprócz Kwiatożerców dodaję też do Letniego orzeźwienia.

Jadalne kwiaty, kwiaty do jedzenia, trochę inna cukiernia, pinkcake.blox.pl 

piątek, 03 sierpnia 2012

Połączenie moreli i lawendy to już zdecydowanie klasyka smaku. Przynajmniej rozumiecie do czego był mi potrzebny syrop lawendowy;)

Sorbet morelowy z lawendą, sorbet morelowy z syropem lawendowym, apricot sorbet with lawender syrup

Soczyste słodziutkie morele przetarłam przez sitko, dodałam łyżkę miodu i pół banana. Zamroziłam, w międzyczasie miksując kilka razy. Podałam polane syropem lawendowym.

Sorbet morelowy z lawendą, sorbet morelowy z syropem lawendowym, apricot sorbet with lawender syrup

 Dodaję do akcji morelowo-brzoskwiniowo i do Kwiatowej Książki Kucharskiej.

czwartek, 26 lipca 2012

syrop lawendowy, syrop z lawendy, lavender syrup

Oto produkt dla miłośników lawendy w jedzeniu, ale nie tylko. Próbując go bardzo łatwo się w niej zakochać:) Syrop lawendowy to doskonały dodatek do deserów, szczególnie owocowych, a poza tym lawenda działa uspokajająco, więc przy dwójce dzieci się czasem przydaje:) Może być bazą orzeźwiających napojów np: Fiołeniady (spróbujcie też klasycznej lemoniady z jego dodatkiem - pycha), albo dodatkiem do napitków gorących (kawa z lawendą Mmmm...)

lawenda, jadalne kwiaty

Ja przygotowuję raczej mocny syrop, dla osób początkujących z tym ziołem, proponuję zredukować ilość lawendy o połowę. Pamiętajcie, żeby nie używać lawendy hodowanej w celach ozdobnych czy szafiarskich, ponieważ najpewniej jest zalana pestycydami. Kupcie w aptece lub zerwijcie w zaprzyjaźnionym ogrodzie.

Syrop lawendowy

2 łyżki suszonej lawendy
szklanka gorącej wody
szklanka cukru
pół laski wanilii
1 łyżeczka soku z cytryny

Lawendę i wanilię zalać gorącą wodą i odstawić do wystudzenia, po czym odcedzić (jeżeli boicie się zbyt silnego naparu, odcedźcie po 10 minutach). Dodać cukier, ewentualnie lekko podgrzać, żeby się rozpuścił. Dodać sok z cytryny dla pełniejszego smaku ale i dla pięknego koloru, bez niego będzie raczej blado buro-siny. Jeżeli ma długo stać, bezpiecznie jest syrop zapasteryzować.

syrop lawendowy, syrop z lawendy, lavender syrup

   Klub Kwiatożerców 2012, jadalne kwiaty 2012, jemy kwiaty (Zielnik Kuchenny 2012

 
1 , 2 , 3