|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:)
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
Napisz do mnie:
Linki kulinarne
Ozdabianie ciast
Tagi
|
Wpisy z tagiem: fiołki
sobota, 05 maja 2012
Zapraszam na napój, pierwotnie przygotowany przeze mnie podczas warsztatów Gastronomii na Obcasach, tym razem w wersji white. Tutaj (klik) można obejrzeć wersję lila-róż. Biała Fiołeniada 1 litr wody mineralnej gazowanej (lub pół litra wody i pół litra białego wina musującego) Zagotuj pół szklanki wody i zalej nią lawendę, odstaw pod przykryciem do wystudzenia. Przecedź syrop lawendowy, dodaj cukier, sok wyciśnięty z cytryny i zamieszaj. Dodaj syrop fiołkowy i całość zalej wodą mineralną. Połowę wody mineralnej (lub więcej:)) można zastąpić białym winem...
wtorek, 24 kwietnia 2012
Ledwie świat się zazieleni, ja już bym chciała przemalować go na fioletowo. A tymczasem namnożyło się tego białego tałatajstwa...
Postanowiłam przetrzebić populację białych fiołków, żeby nie zabierały miejsca dla fioletowych. Ale fioletowym po prostu nie potrafię się oprzeć... Syrop fiołkowy przygotowuję na raty, w tempie zbierania fiołków. Osobno wsypuję białe osobno fioletowe. Zalewam wrzątkiem, tylko tyle, żeby zakrył kwiaty. Odstawiam pod przykryciem z łapy.
Po ostygnięciu cedzę, dodaję cukier i zagotowuję. Dodaję kwasek cytrynowy - tylko odrobinę, żeby kolor zmienił się z zielonego i niebieskiego na ten właściwy fiołkom. W kieliszku obok kolejna porcja syropu, jeszcze nie zakwaszona.
Jakże Kwiatożercy mogliby się obyć bez fiołków?
czwartek, 19 kwietnia 2012
Creme Yvette to nieprodukowany już od pół wieku likier. Jego smak bazował na połączeniu malin, poziomek, jeżyn, czarnej porzeczki i płatków fiołków. Opis na tyle pobudził moja wyobraźnię, że postanowiłam odtworzyć tamten aromat. Jednak produkcja alkoholi mnie nie pociąga, poza tym nie mam co z nimi zrobić. Wszystkie nalewki i wina wyprodukowane na potrzeby książki porozdawałam w prezencie. Żeby nacieszyć się magicznym smakiem bez procentów, przygotowałam więc koktajl owocowy.
Suszone fiołki to kiepski pomysł, lepsze są świeże lub napar z nich.
Koktajl Yvette mieszanka truskawek, porzeczek i malin
Wszystkie składniki zmiksować. I pić nieziemsko pyszny napój.
Ten pyszny napój dodaję do roślino- i kwiatożerców.
sobota, 14 kwietnia 2012
Muszę przyznać, że listki fiołka smakują wybornie. Przypominają mi nieco roszponkę, choć są mniej orzechowe, a bardziej słodkie i dużo delikatniejsze. Smakują mi też o niebo bardziej niż liście stokrotek, a szpinak to ma się do nich jak drezyna do ferrari. W dodatku są niezmiernie zasobne w witaminę C. Jako napar hebaciany, liście fiołka są mdłe, jednak na surowo są bardzo apetyczne. Świeżo zebrane młode liście fiołka wonnego trzeba opłukać i osuszyć. Dodać ugotowane na twardo jajko (kurze lub przepiórcze) oraz posiekaną młodą dymkę. Polać oliwą i odrobiną soku z cytryny. Na okrasę dodać nieco kwiatów fiołka, soli morskiej i pieprzu. Mmmmmmm.... Wyborne śniadanko:) Dodaję do Zielnika, Jadalnych roślin i Kwiatożerców:
niedziela, 01 kwietnia 2012
Zapraszam do lektury 4 tomu Kwiatowej Książki Kucharskiej, czyli zbioru przepisów na potrawy z jadalnymi kwiatami, które zostały przygotowane przez blogerki kulinarne i nie tylko podczas zabawy Klub Kwiatożerców 2012. Zbiór będę na bieżąco uzupełniać, przynajmniej starać się, w trakcie trwania zabawy. Po szczegóły zabawy, baner i informacje o kwiatach zapraszam tutaj.
Jeszcze więcej kwiatowych przepisów znajdziecie w naszej wspólnej Kwiatowej Książce Kucharskiej z roku 2009, 2010 i 2011. Drodzy Goście, zapraszam do korzystania z kwiatowych przepisów, jednak proszę, żebyście uszanowali ich autorów i nie przywłaszczali sobie zdjęć oraz linkowali do oryginalnego wpisu. BLUSZCZYK KURDYBANEKDziałkowa sałatka z chwastami Grażyna BRATEK Eton mess z bratkami N_żak Na Wielkanoc Cytrynowy sernik z bratkami Crummble BEZ LILAK Majowe naleśniki z serkiem i bzem EwaSidor CZOSNEK NIEDŹWIEDZI (w Polsce jest pod ochroną!) Sałatka z soczewicy i awokado z kwiatami czosnku niedźwiedziego Belgiaodkuchni Hummus kwitnący czosnkiem Pinkcake CUKINIA Risotto z oliwkami miecznikiem i kwiatami cukinii ItaliaOdKuchni Kwiaty cukinii z ricottą i miętą Nóż i Widelec CYTRUSY Spaghetti z cukinią i kwiatami cytryny ItaliaOdKuchni FIOŁEK Lody z syropem fiołkowym Kamila Cukier z płatkami fiołka KuchennyBałagan Mazurek krakowski z fiołkami Szarlotek Ciasteczka z fiołkami Alicja Fiołkowe ciasteczka Ogrody Babilonu Konfitura rabarbarowa z fiołkami Adi Sok z fiołka Adi Kandyzowane fiołki KuchennyBałagan Babeczki z kremem fiołkowym mascarpone
Sałatka z listków fiołka Pinkcake Koktajl Yvette Pinkcake Biała Fiołeniada Pinkcake czyli ja HIBISKUS Hibiskusowy cosmopolitan Wiera Czekoladowe naleśniki z syropem hibiskusowym Wiera Zagadkowe muffinki i wywiad u mnie LAWENDA Ciasteczka lawendowe Alicja Maślane ciasteczka lawendowe Mariszka MAGNOLIA Marynowane magnolie Pinkcake czyli ja:) MNISZEK Mniszki Szarlotek Zielona sałatka z miodem z mniszka Grażyna Miód z mniszka lekarskiego Adi Miód z mniszka Zdrowsza kuchnia Miód z mniszka Bożena Mój mleczny miodek EwaSidor Miód z mlecza/mniszka lekarskiego Sylwia Kwietniowy miodek z pomarańczami Kuszeniesukkuba Domowy syrop na przeziębienie Adi PIERWIOSNEK Chrupiące kanapki z pastą z zielonego groszku Pinkcake PODBIAŁ Roszponka z podbiałęm, rzodkiewką i twarożkiem kozim Renata T RÓŻA Eton mess z rabarbarem, migdałami i płatkami róż OgrodyBabilonu Różane trufelki-jajeczka Szarlotek Mazurek marcepanowo-różany Mirabelka Różany mazurek MałgosiaZ
Mazurek różany z migdałami Ogrody Babilonu Różana tarta ze śliwkami Szarlotek Różany tort z białą czekoladą z koziego mleka Pinkcake Różane pierniczki Pinkcake Fool Mess Pudding z rabarbarem Pinkcake SZAŁWIA Risotto gruszkowo-szawiowe z serem Italiaodkuchni Poszarpańcy z grillowanymi warzywami i kwiatami szałwii Italiaodkuchni STOKROTKI Stokrotkowa sałatka OgrodyBabilonu Owsianka z kwiatami Slyvvia Jajecznica stokrotkowa Epoustouflante Kandyzowane stokrotki CodziennieOdmiennie Omlet stokrotkowy Pinkcake czyli ja:) WARZYWA Curry Aloo Gobhi Jamiego Olivera KuchennyBałagan Kolorowa sałatka brokułowa Dorota Makaron w sosie z brokułów i sera Smaki i zapachy Sycylijskie risotto poprawiające nastrój ItaliaOdKuchni
środa, 21 września 2011
Szukamy nazwy dla kwiatowego napoju, który oczarował uczestników moich warsztatów w czasie targów Gastro Trendy 2011. Wygrała: FIOLENIADA! Przepis na napój lawendowo-fiołkowy: 4 litry wody gazowanej Zagotuj półtorej szklanki wody z 1 szklanką cukru, dodaj wanilię przekrojoną wzdłuż na pół. Gorącym syropem zalej 4 łyżki lawendy i odstaw pod przykryciem do wystudzenia. Wyciśnij sok z cytryn, dodaj syrop fiołkowy i przecedzony syrop lawendowy. Całość zalej wodą mineralną. W wersji dla dorosłych połowę wody mineralnej można zastąpić białym winem.
czwartek, 25 sierpnia 2011
Po wakacjach mam mnóstwo zaległości i zanim się z nimi odrobię przedstawiam, zapomniany przepis fiołkowy. Choć już dawno przekwitły, syrop fiołkowy ciągle mam:) Jednakowoż Klub Kwiatożerców wciąż zaprasza otwartymi szeroko ramionami. Fiołki w deserze trochę na szybkiego, jak niemal wszystko u mnie. Przepysznym, bo w końcu z czekolady i fiołków:) Z użyciem syropu fiołkowego i białych fiołków jako garnie. Ach, jak to było dawno!... Mus fiołkowo-czekoladowy 200 ml śmietany kremówki Śmietanę ubić z cukrem, dodać syrop fiołkowy i roztopioną ostudzoną czekoladę. Nałożyć do pucharków i udekorować fiołkami. A wiecie, co było najgorsze? Kiedy otwierałam lodówkę, jeden pucharek wyleciał i roztłukł się o podłogę w czekoladowo-fiołkowo-szklany kleks:( Podzieliliśmy się z W jednym. Jak za starych dobrych lat - dwie łyżki w jednej misce...
czwartek, 05 maja 2011
To chyba jest już ostatni wpis fiołkowy. Chociaż któż wie, co mi jeszcze wpadnie do głowy? ;) Fiołki u nas przekwitły juz dwa tygodnie temu, a inne kwiatki czekają, więc nie będę już Was dręczyć na fioletowo. Miałam zrobić dżem fiołkowy, jednak na jeden słoiczek trzeba zebrać ponad 2 litry kwiatów fiołka wonnego, a następnie oskubać same płatki. Jest to zajęcie o tyleż urocze, co szalone. Unoszący się zapach jest zabójczo piękny, jednak jakiekolwiek zawilgocenie opuszków powoduje przyklejanie się doń płatków, tak że można osiwieć z szału! Ponieważ sezon fiołkowy minął mi pod znakiem wielkiej dyńki z przodu, a dzieci już nie udało mi się zagonić do roboty jak przy syropie fiołkowym, więc uznałam, że mogę zrobić coś delikatniejszego: galaretkę. Prawie taką samą jak coś, od czego właściwie się zaczęła cała ta checa z jedzeniem kwiatów ;P W smaku galaretka jest o wiele delikatniejsza niż dżem i łatwiej ją przełkną grymaśnicy, którzy mówią, że kwiatków nie amciu ;P Zdaje się, że na ten sam pomysł wpadła Komarka;) Galaretka z fiołków filiżanka kwiatów fiołka Fiołki zalać połową szklanki wrzątku, przykryć i odstawić do osudzenia. Przecedzić, dodać sok z cytryny, cukier, pektynę i zagotować. Przelać do słoiczka. Można ją zjeść z tostami lub posmarować nią tort, np.: na chrzciny :P Albo zrobić z nią cóś innego... W zasadzie w ten sam sposób możecie zrobić dżem lub galaretkę z dowolnych innych jadalnych kwiatów. Tagi:
bez mleka krowiego
bez pieczenia
bez pszenicy
fiołki
jadalne kwiaty
przepisy bez jajek
przetwory
10:50, pinkcake ,
jadalne kwiaty
Link Komentarze (14) »
czwartek, 28 kwietnia 2011
Nawet podczas Wielkanocy nie mogłam zdzierżyć bez jedzenia kwiatków;) Mazurek był tak pyszny, że miałam obawy, czy dotrwa do Niedzielnego świątecznego śniadania.
Kruche ciasto: 1/4 kostki margaryny Wszystko szybko zagnieść na gładkie ciasto. Jeżeli ciasto się nie klei, dodać odrobinkę oliwy, jeżeli się ciągle lepi - podsypać mąką. Rozwałkować cienko na blaszce, brzegi podnieść nakładając dodatkowe paseczki ciasta. Piec w 200°C przez 10 minut. Nadzienie morelowe: 200 g suszonych moreli Morele zalać sokiem i zostawić na noc. Następnego dnia odcedzić napuchnięte owoce i zmiksować je na gładką papkę. Jeżeli ktoś potrzebuje, to dosłodzić. Rozsmarować na wystudzonym cieście. Wykończenie: płatki migdałowe Udekorować mazurka. Ciasta nie przykrywać, żeby nie zwilgotniało, a podeschło.
P.S. Głosujcie na mnie w konkursie Pozytwnej Kuchni! Prooooszę:)
środa, 27 kwietnia 2011
Zanim się odrobię z opisywaniem Wielkanocnych wypieków, przedstawię zaległy wpis kwiatkowy. Poza tym obiecałam Pluskotce prozdrowotny wpis fiołkowy:) Choć to właściwie jest już pora na mniszki a nie fiołki;) Herbatka z fiołków jest bardzo dobra na kaszel, który akurat na początku kwietnia gnębił moją Młodocianą. Młode listki fiołka działają łagodząco i lekko wyksztuśnie, poza tym mają mnóstwo witaminy C. W smaku herbatka jest nieco mdła, jednak dodatek kwiatów dodaje naparowi słodyczy. Zbieramy fiołki i młode listki. Płuczemy, wrzucamy dwie-trzy kopiate łyżeczki surowca do filiżanki. Zalewamy wrzątkiem. Parzymy pod spodeczkiem i po lekkim ostudzeniu pijemy. Po dodaniu soku z cytryny napar zmieni kolor z turkusowego na różowy. Ja dolałam jeszcze soku malinowego. Na kaszelek;) Przyrządzając z listków i kwiatów fiołka z dodatkiem cytryny słodki, mocny, zagęszczony syrop otrzymamy świetne lekarstwo na jesienne przeziębienia. Herbatka fiołkowa to obowiązkowa pozycja w Klubie Wielbicieli Jadalnych Kwiatów oraz w Zielniku. .
wtorek, 12 kwietnia 2011
Do tego wpisu natchnęła mnie Ida i Poleczka. O moim uwielbieniu dla fiołków dobrze wiecie, ale przyznam się, że pierwiosnki również uważam za bardzo wdzięczne kwiaty. Choć nie mają tak intensywnego smaku ani zapachu, to jednak są bardzo smaczne i niezmiernie dekoracyjne. Ale o tym jeszcze kiedyś będzie... :) Na miód pierwiosnkowo-fiołkowy potrzebne są: pierwiosnki, fiołki, miód (użyłam mieszanki dwóch ulubionych) Kwiaty oczyścić i podrywać zielone części. Miód rozgrzałam w kąpieli wodnej do temperatury 40 stopni. Nie chciałam bardziej, żeby nie zniszczyć miodowych enzymów i witamin. Zalać ciepłym miodem i szczelnie zamknąć. Natomiast co do konkursu, to w losowaniu wziął udział każdy komentarz (bez powtórzeń) dotyczący kwiatków, nawet jeśli odpowiedź była nieprawidłowa (nagietków nie siałam;)). Mogłyście wypatrzyć: cukinię, begonie, bratki, fiołki rogate, nasturcje (głównie liście), aksamitki (których w ogóle nie planowałam, ale dostałam od sąsiadki), niecierpki, różę, ogórecznika, oregano i bazylię. No i 4,5-latkę;) A nasionka drogą losowania powędrują do: Zauberi, Wiedźmy_florentyny i Wegetarinki Proszę o przesłanie na maila pinkcake(zawijas)gazeta.pl adresów do wysyłki. Mam nadzieję, że nasionka dotrą przed Świętami;) Pozdrawiam cieplutko
czwartek, 07 kwietnia 2011
Bardzo mnie cieszy, że w tym roku tak ochoczo się rzuciłyście do jedzenia fiołków;) Serce mi rośnie jako gospodyni Klubu Kwiatożerców:) Tymczasem zupełnie niezależnie, niemal jednocześnie razem z Kabamaigą i Szarlotkiem wzięłyśmy się za przygotowanie syropu z fiołków. Mnie jest bardzo ciężko zbierać fiołki, ponieważ nie mogę się schylać, ani kucać, a na czworakach trudno wytrzymać mi dłużej niż chwilę. Już pomijając, jak się wtedy wygląda;) I jak potem wyglądają spodnie:P Na szczęście w takich chwilach przydaje się Córcia. I to, że ma koleżanki:) Co prawda, dziewczynki nie bardzo łapały ideę zbierania kwiatków bez łodyżek, ale Córcia szybko je przekonała. Na syrop fiołkowy najpierw trzeba znaleźć fiołki wolne od wszelakich zanieczyszczeń. Dobrze jest zbierać po troszku z różnych miejsc, żeby jednak roślinki miały równe szanse na rozmnożenie się. Po uzbieraniu całego garka (100 g fiołków zajmuje ponad 2 litry), kwiaty zalewamy wrzątkiem (około 500 ml) i odstawiamy pod przykryciem do wystudzenia. Dodajemy mniej więcej tyle cukru - ile było wody (czyli pół kilo). Podgrzewamy do rozpuszczenia. Przecedzamy. Uzyskujemy syrop o pięknym kolorze turkusowego morza. Dodajemy powoli sok z cytryny, aż syrop nabierze barwy właściwej dla fiołków.
I tak oto można otrzymać jeden z najcenniejszych przetworów w naszej kwiatowej spiżarni.
wtorek, 05 kwietnia 2011
Panie i Panowie - WIOSNA! Jeden z moich ulubionych zestawów: kozi twaróg, awokado, ukochane kiełki słonecznika i fiołki. Do tego kapka oliwy. Ffffiołki moje kochaną pachną nieziemsko mocno i słodko - fiołkowo, smakują owocowo malinowo-poziomkowo i wyglądają tak: Kwiaty ciemnofioletowe, grzbieciste, dwa płatki u góry, największy z wyraźniejszym prążkowaniem skierowany w dół. W środku wyraźny stożkowaty żółty słupek. Dno kwiatowe skierowane do góry pod łukowato wygiętą łodyżką. Czyż można im się oprzeć? . . . Poza tym idealnie nadaje się na śniadanie.
niedziela, 03 kwietnia 2011
W kwietniu możecie znaleźć takie jadalne kwiaty: Oprócz nich, kwitnie już kilka jadalnych chwastów. W tym roku wszystko zakwita wcześniej, więc można już znaleźć np.: mniszki, ale zasadniczo można jeść to, co na obrazku;) Warto zachować szczególną ostrożność z tulipanami, bo mogą uczulić. Pamiętajcie, że nie wolno zrywać kwiatów do jedzenia na terenach zanieczyszczonych, w pobliżu dróg. Do jedzenia nie nadają się kwiaty z kwiaciarni i sklepów ogrodniczych. Nie jedzcie kwiatów, które mogły mieć kontakt ze zwierzęczymi odchodami. I pamiętajcie, żeby nie jeść kwiatów roślin trujących, nawet jeśli wyglądają podobnie lub mają podobną nazwę. Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości, czy dany kwiat nadaje się do jedzenia - przyślijcie mi zdjęcie na maila. Życzę udanych kwietniowych spacerów i smacznego kwiatka! :)
czwartek, 31 marca 2011
Zapraszam serdecznie do Klubu Kwiatożerców! Już po raz trzeci namawiam Was do jedzenia kwiatków. Zasady akcji są takie same: jemy kwiaty. Jadalne kwiaty. Przez całą wiosnę i lato, aż do końca sierpnia. Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę cierpliwie czekać ;) Wiosna kwitnie już pełną parą i kwiaty do jedzenia też! W akcji liczą się również przyprawy kwiatowe, byleby to były zjedzone kwiaty. Niejadalne kwiatowe dekoracje nie nadają się do Klubu Kwiatożerców. Inspiracje do Kwiatowych przepisów znajdziecie w Wasze przepisy możecie rejestrować na durszlaku lub przesyłać linki na maila: pinkcake(at)gazeta.pl Zapraszam również do wpisania kwiatowych dań, które się ukazały od początku roku, tylko proszę nie dopisywać archiwalnych potraw z brokułami i kalafiorami, ani pączków z różą. Przepisy bardzo proszę opatrzyć linkiem lub banerkiem, żeby powszechnie i głośno szerzyć ideę Kwiatożerstwa;)
Zapraszam do pobrania banerka. Ponieważ w zeszłym roku były dwa, więc muszą starczyć również na ten rok, choć zmieniłam nieco kolorystykę;) kod banera białego: <a href="http://pinkcake.blox.pl/2011/03/Klub-Kwiatozercow-zaproszenie.html"><img src="http://pinkcake.blox.pl/resource/jemkwiaty.jpg"></a> kod banera czarnego: <a href="http://pinkcake.blox.pl/2011/03/Klub-Kwiatozercow-zaproszenie.html"><img src="http://pinkcake.blox.pl/resource/jemkwiatki.jpg"></a> Jadalnych kwiatów jest dużo: kwiaty ozdobne: kwiaty drzew i krzewów: kwiaty warzyw:
Przy jedzeniu kwiatów warto pamiętać o środkach ostrożności: 1. Nie jedzcie kwiatów roślin trujących ani kwiatów, których nie znacie lub macie problemy z ich identyfikacją. Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości - zrezygnujcie albo przyślijcie mi zdjęcie. Lista roślin trujących: azalia czyli rododendron lub różanecznik (Rhododendron, Azalea), barwinek (Vinca), glicynia (Wisteria), groszek pachnący (Lathyrus odoratus), hiacynt (Hyacinthus), hortensja (Hydrangea), irys (Iris), jaskier (Ranunculus), konwalia (Convallaria), kaczeniec czyli knieć błotna (Caltha palustris), krokus jesienny (Colchicum), lantana pospolita (Lantana camara), naparstnica (Digitalis purpurea), oleander (Nerium oleander), ostróżka (Delphinium), powojnik (Clematis), lobelia (Lobelia), zawilec vel anemon (Anemone), żonkile i narcyzy (Narcisuss). Tych kwiatów nie wolno używać nawet do dekoracji potraw! 2. Nie wolno zbierać w celach konsumpcyjnych kwiatów, które rosły na terenach zanieczyszczonych i w pobliżu ruchliwych dróg. Nie wolno jeść kwiatów z kwiaciarni. Były sztucznie nawożone, opylane, pryskane nabłyszczaczami, utrwalaczami itp. Nie należy również jeść kwiatów ze sklepów ogrodniczych, chyba że mają certyfikat uprawy ekologicznej i jest wyraźnie zaznaczone, że roślina nadaje się do spożycia. Pamiętajcie o bezwzględnej konieczności mycia kwiatów rosnących nisko przy ziemi. Kwiecień to pora siewu wielu jadalnych kwiatów, więc warto je samemu posiać w ogródku lub na balkonie. 3. Jedzenie kwiatów warto zaczynać od niewielkich ilości, pojedynczych sztuk, a najlepiej samych płatków. Kwiaty o intensywnym zapachu będą też miały wyrazisty smak. Kwiaty tego samego gatunku, choćby najpiękniejsze i najokazalsze ale bezzapachowe, będą smakowały trawiaście.
Udanej przygody z jedzeniem kwiatków! A tu podsumowanie czyli trzeci tom Kwiatowej Książki Kucharskiej:
wtorek, 18 stycznia 2011
Dzięki pisaniu wspólnej publikacji z kolegą pracującym w firmie herbaciarskiej zostało mi mnóstwo materiałów badawczych prosto z herbacianej fabryki;) Postanowiłam badania naukowe pogłębić o poszukiwania nowych smaków... Kwiatowych smaków! Kombinacji kwiatowo-herbacianych powstało mnóstwo m.in. zielona z fiołkami i różą, Tu przedstawiam trzy bardzo ciekawe, których powstało ilościowo najwięcej i pokusiłam się o nadanie im nazw: "Zaczarowany ogród" czyli herbata wielokwiatowa - dziwna i piękna "Ciche westchnienie" to zielona herbata sencha waniliowo-lawendowa - łagodna i kojąca "Czarny smok" czyli mocna herbata yunnan z kwiatem czarnego bzu i skórką pomarańczową - och! bardzo intesywna i niezmiernie intrygująca.
piątek, 31 grudnia 2010
Kto powiedział, że w zimie nie można jeść kwiatów? Można. A jakżeby inaczej:)
Czekoladę roztopić i rozlać na papierze. Gorzką, białą lub pomieszać lekko białą i ciemną, zanim zastygnie posypać kandyzowanymi fiołkami. Powodzenia w Nowym Roku!
wtorek, 02 listopada 2010
Małe danie, którego Wam nie pokazałam w sezonie, a którym wygrałam zestaw serów w konkursie Pozytywnej Kuchni:) Właśnie pochłonęłam ostatni serek i przy okazji chciałam podziękować fundatorowi nagrody, że w zestawie nie było zielonych ani niebieskich serów pleśniowych, bo było by to dla mnie utrapienie a nie nagroda :P 1 camembert naturalny Przygotować sos winegret z oliwy, octu i soli. Pokroić ser i truskawki, dodać fiołki, pieprz i polać sosem. Danie pasuje mi akurat kolorystycznie do poniższych wieści: Nasza rodzinka powiększyła się w międzyczasie o nowego członka. Oto Karolinka. Właściwie to jest Karolek, ale Córcia się uparła na Karolinkę i już! Ja się nie zamierzam kłócić, a Karolince chyba to nie przeszkadza, bo Córcię lubi, a na mnie się stroszy. Ale przynajmniej nie muszę dla niej gotować;)
piątek, 08 października 2010
Podobno przedwcześnie kwitące fiołki zwiastują nieszczęście, a co w takim razie znaczą fiołki kwitnące w październiku? (Niestety jako jedyny dowód rzeczowy miałam pod ręką ulotkę z supermarketu... :)) Kiedy drzewa kwitną jesienią, znaczy to, że umierają, a ich jesienne kwitnienie to łabędzi śpiew. Czy to znak, że rzeczywiście nadchodzi zima stulecia, tak jak straszą meteorolodzy? Jak ta zima 5 lat temu, kiedy przy minus 30 stopniach w 8 miesiącu ciąży jeździłam do pracy taksówkami, bo nasze auto zamarzło:) Pierwsze podmuchy zimy już czuć. Już wbija kłujące ząbki w policzki i zaczepia lodowymi szponami o palce. Byle do wiosny. Wiosna to czas nadziei. Choć może i zima potrafi przynieść coś dobrego... Mam nadzieję, że wiosna jednak do nas przyjdzie i do tego czasu nie przemarzną wszystkie fiołki. A tym czasem przedstawiam deser, który choć na chwilę pozwoli nie myśleć o tej nadchodzącej zawierusze. Blok waniliowo-fiołkowy z koziego mleka wafelki bezmleczne, bezjajeczne Tłuszcz zmiksować na puch, dodać cukier wg uznania i wanilię. Mieszać z mlekiem w proszku, dodając go tyle, ile tylko wlezie. Jeżeli przesadzimy, można dodać odrobinę płynnego mleka, żeby masa była gładka i kremowa. Jednak nie powinna być zbyt wilgotna, bo wafelki przestaną chrupać. Masą smarować wafelek i przykrywać kolejnym waflem. Wyrównać brzegi masy i w boki ciastka powtykać jeszcze trochę fiołkowych okruszków, żeby wyglądało, że jest ich więcej:P Rzecz jasna nic nie stoi na przeszkodzie, by takie ciacha przygotować tradycyjnie, na nabiale krowim. Jeszcze fajniej by wyglądały posmarowane lukrem królewskim i udekorowane fiołkami, ale wg mnie to by już była przesada;) Oczywiście dopiszę do:
poniedziałek, 27 września 2010
Przepisy z jadalnymi kwiatami od D do K z drugiego tomu Kwiatowej Książki Kucharskiej:
DYNIA Smażone kwiaty dyni Smażone kwiaty dyni Kabamaiga
FIOŁKI Sałatka z kurczakiem i awokado i fiołkami Komarka Sałatka z fiołkami Bee-3 Jajka marmurkowe z fiołkami Bee-3 Camebert z fiołkami Pinkcake Fiołkowe oładki Szarlotek Fiołki w cukrze Komarka Fiołki w cukrze Tinyheart Fiołki w cukrze Ewelosa Krystalizowane fiołki Pinkcake Fiołki kandyzowane Pinkcake Fiołki w czekoladzie Pinkcake Sok z fiołków Ewelosa Sernik z fiołkami Podniebienie Lody fiołkowe Komarka Galaretka z fiołkami Muscat Galaretka z fiołków z różowym winem Ewelosa Czekoladki fiołkowe Pinkcake Deser fiołkowy Pinkcake Blok waniliowy z koziego mleka z kandyzowanymi fiołkami Pinkcake
HIBISKUS Panna cotta z kwiatem malwy sudańskiej Szarlotek
JAŚMIN (uwaga, do przepisów użyto jaśminowca, nadmiar może być toksyczny) Herbata jaśminowa Szarlotek Lody jaśminowe Szarlotek
KARCZOCHY Fusilli z karczochami i kiełbasą Lashqueen Frittata z karczochami i szynką Lashqueen Caserecce z karczochami Lashqueen
KONICZYNA Galaretka z koniczyny Szarlotek Galaretka z koniczyny łąkowej Viridianka
KOPER Sorbet z kopru Pinkcake Kwitnące ziemniaki Pinkcake
KALAFIORY I BROKUŁY Kalafior z rodzynkami na ostro Dorota Puree kalafiorowo-orzechowe Dorota Makaron z zielonym kalafiorem Dorota Pizza z szynką cebulą i brokułami Dorota Zupa brokułowa z groszkiem Grażyna Puree z brokuła z kiełkami Dorota Kalafior z bułeczką i masełkiem Olciaky Surówka z kalafiora Mamamady Brokuł i kalafior jako kwiaty ślubne Pinkcake czyli ja;) |