| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: przepisy bez pieczenia

środa, 02 września 2015

Co by o nim nie mówić, ksylitol chroni zęby wprost wybornie. Pod warunkiem, że tych zębów dotyka przez dłuższą chwilę. Stąd pomysł na domowe lizaki z ksylitolu. Lizaki, które nie psują zębów.

Problem z produkcją lizaków z ksylitolu wynika z faktu, że ksylitol nie jest cukrem, zatem nie ulega karmelizacji, która jest kluczowa dla zrobienia lizaków (tutaj jest przepis na domowe lizaki psujące zęby). Rozpuszczenie go w niewielkiej ilości wody i podgrzanie spowoduje, że będziemy mieć gęsty syrop ksylitolowy, a nie zwartą kształtkę na patyku. Cały myk polega na tym, żeby nie dodawać wody. Temperatura topnienia ksylitolu wynosi ok 93°C, zatem wystarczy go stopić i nawet nie trzeba na otwartym ogniu, lecz wystarczy do tego wrząca kąpiel. 

Lizaki z ksylitolu, xylitol lolipops, homemade xylitol pops

Lizaki z ksylitolu

ksylitol
kropla ekologicznego olejku eterycznego np.: cytrynowego, pomarańczowego lub miętowego 

Ksylitol wsypać do garnuszka. Garnuszek umieścić w garnku z gotującą się wodą i zostawić, aż cały się roztopi (ksylitol, nie garnuszek ;)). Jeżeli przewidujecie produkcję masową, można go roztapiać na małym ogniu, ale trzeba uważać, żeby się nie przypalił. Dodać kroplę olejku, jeżeli lizaki mają mieć jakiś smak, a nie tylko słodki. Można też dodać jakiś aromat w proszku np.: cynamon. Na blasze wysypanej ksylitolem zrobić kieliszkiem dołki, ułożyć w nich patyczki i zalać je roztopionym ksylitolem. Można też wylewać kółka na blachę wysmarowaną olejem, ale tu jest trudniej niż z karmelem, bo ksylitol w garnuszku bardzo szybko stygnie, a jak jest gorący, to jest bardzo płynny. Można też kupić specjalne foremki do robienia lizaków. Ksylizaki zostawić w spokoju do stężenia. Ksylitol użyty do usypania foremek można śmiało zsypać z powrotem do torebki.

Lizaki z ksylitolu nie są takie twarde jak cukrowe, dzieci dość łatwo je zgryzają, ale trwa to na tyle długo, że coś tych zębów podotyka ;)

Ksylitolowe lizaki chronią zęby, a w przypadku braku możliwości lub chęci umycia zębów szczotką są miłą dla podniebienia alternatywą i pozwalają uniknąć awantury ze zmęczonym dzieckiem. 

P.S. A w czwartek zapraszam do Radia Kraków. Od 11 będę opowiadać o Słodkim sposobie na drugie śniadanie. Tutaj można posłuchać i o zgrozo pooglądać również KLIK :)

piątek, 14 sierpnia 2015

Przepis na gazpacho z zielonych pomidorów i melona chodził za mną od ponad roku, kiedy to pojawił się w jakimś hiszpańskim filmie. Film nie wydał mi się wart zapamiętania, ale pomysł na chłodnik z zielonych pomidorów jak najbardziej ;) 

gazpacho z zielonych pomidorów i melona, chłodnik z zielonych pomidorów,green tomatoes gazpacho

Gazpacho verde - chłodnik z zielonych pomidorów i melona

3 nieduże zielone pomidory
ok. 2 kg zielonego melona
1 ząbek czosnku
kawałek zielonej ostrej papryki jalapeno bez nasion
2-3 łyżki oliwy extra vergin
kilka listków tymianku, majeranku, mięty, bazylii i kolendry
sól morska lub kamienna
odrobina skórki z limonki
opcjonalnie sok z limonki i miód 
1/4 szklanki wody przegotowanej lub mineralnej

Melona obrać. Warzywa pokroić na mniejsze kawałki. Dodać ulubione zioła. Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować. W zależności od tego, czy lubicie gęstą zupę, czy rzadką, a'la koktajl, dolejcie więcej wody. Skorygować smak dodając sok z limonki i/lub miód. Pić od razu.

Pycha!

P.S. W zielonych pomidorach, podobnie jak w ich liściach nie ma solaniny, tylko tomatina - wspominałam o tym już przy okazji sałatki z listkami pomidora TUTAJ. Tomatina, tomatyna, inaczej likopersycyna (Lycopersicon to łacińska nazwa pomidora, oznacza wilczą brzoskwinię) to glikoalkaloid, który działa grzybobójczo, obniża poziom lipoprotein LDL, stymuluje układ odpornościowy, a także może być pomocny w walce z nowotworami. Tomatyna staje się toksyczna dopiero w bardzo dużych ilościach, trzeba by zjeść ponad pół kilograma liści pomidorowych.

sobota, 08 sierpnia 2015

Sok ze świeżych pomidorów - bezcenny na takie upały. W żadnym sklepie nie znajdziecie tego delikatesu nie skażonego pasteryzacją ;)

sok ze świeżych pomidorów, świeży sok pomidorowy, surowy sok pomidorowy

Ja użyłam soczystych, nabrzmiałych słońcem, przesłodkich pomidorów malinowych. Przyda się sokowirówka, wyciskarka, albo po prostu gaza. Wyciskamy sok z tych cudownych owoców. Jeszcze tylko solny rancik wokół kieliszka i już mamy puchar kipiący orzeźwieniem :)

Jeśli lubicie ostrzejsze smaki, to do sokowirówki wrzucajcie pomidory razem z szypułkami i kilkoma listkami. Wspaniałe! I bez obaw, nie zawierają solaniny.

Smacznego!

piątek, 07 sierpnia 2015

Cóż można wyczarować niezwykłego w temacie sałatki z pomidora i ogórka? Pomijając problem, że ze świeżym ogórkiem nie powinno się łączyć żadnych innych owoców i warzyw :P Ano można użyć ogórka peruwiańskiego i tomatillo.

sałatka z ogórka peruwiańskiego i tomatillo, ogórek peruwiański i miechunka pomidorowa

Ogórek peruwiański (Cyclanthera pedata) zwany kaiwa, caigua lub achuqcha, po hiszpańsku peppino, a także przezywany damskim pantoflem lub wróblą dynią. Pochodzi z Andów. Smakuje dziwnie. Skórka jest kwaskowata, o paprykowo-ogórkowym posmaku, zaś wnętrze wypełnia gąbczasty w sumie bezsmakowy miąższ. Można tą gąbkę wydłubać i wykorzystać skórkę do nadziania czymś fajniejszym, po czym zapiec. Podobno ogórek peruwiański obniża poziom LDL, działa odchudzająco i odmładzająco :)

ogórek peruwiański, caigua, peppino, cyclanthera

Miechunka pomidorowa, czyli tomatillo (Physalis philadelphica) nazywana meksykańskim słomianym pomidorem lub meksykańską wiśnią ziemną to krewniaczka miechunki rozdętej - popularnej u nas rośliny ozdobnej (też jadalnej - serio ;)) a smakują dość podobnie. Miechunki są lekko kwaskowate, winne, lekko przypominają zielone pomidory.

miechunka pomidorowa, tomatillo, mexican ground cherry

W zasadzie rodziny się zgadzają: pomidor i tomatilla to psiankowate, ogórek i caigua to dyniowate. Zatem można przyrządzić klasyczną sałatkę z ogórka i pomidora po peruwiańsku :)

ogórek peruwiański i miechunka pomidorowa, surówka peruwiańska, caigua i tomatilla salad

Surówka z miechunki pomidorowej i ogórka peruwiańskiego

3-4 tomatille
4-5 peruwiańskich ogórków
1 czerwona cebula 
oliwa extra vergin, czarna sól, pieprz, szczypta brązowego cukru

Miechunkę obedrzeć z łusek. Warzywa umyć i pokroić. Doprawić i polać oliwą.

Sałatka smakuje zupełnie inaczej niż z bardziej oswojonych ogórków i pomidorów, ale całkiem ciekawie.

Smacznego!

P.S. Te egzotyczne warzywa kupiłam na Targu Pietruszkowym u JEdynie :)

sobota, 11 lipca 2015

Na wiosnę niedojrzałe nasiona klonu jaworu, jak podaje Łukasz Łuczaj w "Dzikich jadalnych roślinach Polski", można zamarynować. Przyszła pora otwarcia słoiczków :)

nasiona klonu marynowane

Moim zdaniem młode noski klonu smakują zupełnie jak niedojrzałe śliwki. Chrupiące, kwaśne i orzeźwiające, ale przypuszczam, że podobnie jak w przypadku niedojrzałych śliwek, próba zjedzenia większej ilości zakończyłaby się bólem brzucha. Ale z noskami jest tak, że im starsze tym więcej zawierają goryczy, więc kiedy dojrzeją, wtedy tak jak żołędzie trzeba je wyługować. Postanowiłam spróbować marynaty z takich młodziutkich nosków, bo czemu by nie? ;)

marynowane nasiona jaworu, sycomore seeds marynated


Marynowane nasiona klonu

niedojrzałe nasiona klonu lub jaworu (ja przygotowałam po 1 słoiczku)
3 łyżki cukru
1 łyżka soli 
1 szklanka octu jabłkowego
koperek, liść laurowy, gorczyca

Nasiona umyć, włożyć do słoiczków. Ocet zagotować z cukrem, solą i przyprawami. Zalać nasiona marynatą i szczelnie zakręcić. Jeść można najwcześniej po 1-2 tygodniach.

A tu nasiona klonu zwyczajnego:

nasiona klonu sa jadalne, maple seeds marinated, edible maple seeds, marynowane noski klonu

Noski jaworu zdecydowanie były mniej łykowate niż klonu, ale może po prostu klonowe potrzebowały dłuższego macerowania, albo powinnam była zerwać je wcześniej. Hmmm, w każdym razie z niecierpliwością czekam, aż klony dojrzeją, bo nasiona też można jeść :)

Smacznego!

niedziela, 05 lipca 2015

Na pewno kojarzycie sumak octowiec. To takie drzewo z pierzastymi liśćmi i bordowymi świeczkowatymi owocostanami. Jego drobne jagody dojrzewają późnym latem i są bardzo kwaśne.

sumak octowiec, Rhus typhina

Indianom służyły do uzyskania orzeźwiającego napoju, który słodzili syropem klonowym. Tylko że tutaj znawcy dzikich roślin się plączą w zeznaniach, jak uzyskać taką indiańską lemoniadę. Jedni twierdzą, że należy owoce sumaka zalać zimną wodą. Drudzy, że ciepłą wodą i absolutnie nie można używać gorącej wody, by owoce nie uwalniały gorzkich tanin. Trzecia frakcja zaś - że trzeba gotować 10 minut.

Zatem postąpiłam w jedyny logiczny sposób i wykonałam lemoniadę na wszystkie trzy sposoby. Początek jest za każdym razem taki sam: trzeba odkruszyć nasiona od łodygi owocostanu.

Ogólnie rzecz ujmując, przygotowanie napoju na zimno to podpucha - nic a nic się nie stało.

indiańska lemoniada, sumak octowiec, indian lemonade, Rhus typhina, napój z sumaka

Na ciepło - po zalaniu owoców ciepłą wodą i odstawieniu na pół godziny, uzyskałam kwaskowaty roztwór jakby rozpuścić tabletkę aspiryny. Nie było to smaczne, a szczerze mówiąc trochę mnie brzydziła lepkość owoców sumaka. Pieron wie, co na tym siedziało, domyć trudno... Tym chętniej przetestowałam trzeci sposób.

indiańska lemoniada, sumak octowiec, indian lemonade, Rhus typhina

Po ugotowaniu owoców sumaka octowca wyszedł intensywny w smaku napój. Jak herbata. A ściślej jak herbata z... aspiryną ;) Czuć było pewną goryczkę, ale wcale nie uciążliwą.

Inny gatunek sumaka - garbarski jest używany jako przyprawa na Bliskim Wschodzie. Z tego co pamiętam, to pogrążył on jednego kucharza w TopChefie :P W Turcji, Iranie i innych krajach arabskich suszone owoce sumaka miesza się z tymiankiem, prażonym sezamem i solą na mieszankę zatar, którą naciera się mięso na kebabowe, dodaje do hummusu, kuskusu, sosu jogurtowego, sałatek etc. Można go kupić w sklepach z orientalną żywnością.

Jeżeli ugotujemy sumaka w niewielkiej ilości wody, tak, żeby tylko przykrywała owoce, potem odcedzimy i rozpuścimy taką samą wagę cukru, ile ważył uzyskany sumakowy odwar, to dostaniemy syrop z sumaka.

syrop z sumaka, sumak syrop

Ogólnie rzecz biorąc eksperyment z sumakiem uważam za udany. Cieszę się, że poznałam nową roślinę i rozplątałam mętlik informacyjny :P

P.S. Podobno włoski sumaka, którymi pokryte są gałązki, są silnym alergenem wziewnym, który u małych dzieci może wywołać stany alergiczne lub ataki astmy. Zaś spece od surwiwalu straszą, że jeden z gatunków sumaka jest trujący i trzeba uważać, żeby się nie pomylić. Tylko że ta informacja dotyczy sumaka jadowitego, zwanego trującym bluszczem (poison ivy), który wcale nie należy do sumaków, wygląda zupełnie inaczej niż sumak i u nas nie rośnie.

czwartek, 11 czerwca 2015

Mam trochę tyły z przepisami, ale nie szkodzi, przyda się na wiosnę :) Bo ja poszłam za ciosem ;) Po dżemie z szyszek sosny (KLIK), postanowiłam sprawdzić, czy szyszki świerka też się nadają na przetwory. Pojechałam za miasto, by zebrać młode pędy świerka na konfiturę (przepis jest TUTAJ), ale zobaczyłam młodziutkie lekko czerwone szyszki na nisko zwisających gałęziach. Zazwyczaj świerki zawiązują szyszki na najwyższych gałęziach, a ja nie jestem wiewiórką, by się do nich dostać, więc kiedy znalazłam kilka w zasięgu ręki, nie omieszkałam spróbować. I przeżyłam wielkie zaskoczenie!

UWAGA! Mój blog wkrótce zostanie skasowany, ponieważ zostanie zamknięta cała platforma blox.

Zapraszam pod nowy adres:

https://trocheinnacukiernia.home.blog/





Nigdzie wcześniej nie znalazłam informacji, czy szyszki świerka są gdzieś jadane, więc dla pewności skonsultowałam to z Łukaszem Łuczajem - oczywiście już po tym jak je zjadłam :D Owszem są jadane. 

konfitura ze świerkowych szyszek, dżem z szyszek świerka, spruce cone jam

Konfitura z młodych szyszek świerka

młodziutkie, miękkie szyszki świerkowe
brązowy, nierafinowany cukier 

Szyszki zmielić w blenderze lub maszynce do mięsa, dodać cukier, podlać odrobiną wody i chwilę podsmażyć na malutkim ogniu. Przełożyć do wysterylizowanych słoiczków i szczelnie zamknąć.

spruce cones are edible, szyszki świerka są jadalne, dżem ze świerka, konfitura świerkowa

Zaskakujący dla mnie był kolor. Młode szyszki świerkowe są lekko czerwone, ale jednak zdziwiłam się widząc niemal czekoladowy brąz konfitury. Pewnie dlatego wiele osób zgłaszało mi, że dżem z szyszek sosnowych nie wychodzi im tak ślicznie zielony jak u mnie - po prostu jak się zmiesza zielony z czerwonym, to nie wyjdzie radosna zieleń, tylko bury. Po drugie zaskoczył mnie niesamowicie smak. Spodziewałam się drzewnego, żywicznego posmaku poznanego przy okazji dżemu z szyszek sosnowych, jednak był kompletnie odmienny. W odróżnieniu od szyszek sosny, postanowiłam świerka jednak zagotować, by wydobyć więcej łagodnych nut. Już sam kolor sugerował, że nie osiągnę lekkiego, kwaskowatego smaku podobnego do dżemu z młodych pędów świerkowych, ale naprawdę nie przewidziałam rzeczywistości. Konfitura z szyszek świerka smakuje bardzo, ale to bardzo korzennie! Wyczuwam w niej gałkę muszkatołową, cynamon, goździki... Niesamowite!

A tu zestaw moich tegorocznych dżemów choinkowych:

dżem z choinki, iglaste przetwory, przetwory z iglaków, konfitura z choinki

Dżemy z iglaków od lewej: konfitura z szyszek świerkowych, dżem z młodych pędów świerka, dżem z szyszek sosny, konfitura z młodych kwiatostanów męskich sosny. Każdy ma inny kolor i zupełnie inny smak.

Smacznych choinek:) 

P.S. Tylko pamiętajcie, że nie każdy iglak jest jadalny: cisu nie zjadamy w żadnym wypadku!

P.S.2. Szyszki wolno zbierać tylko z prywatnych drzew, ponieważ zbiór szyszek i niszczenie roślinności w Lasach Państwowych jest zabronione pod karą grzywny.

niedziela, 07 czerwca 2015

Zasadniczo jestem niechętna zjadaniu roślin owocujących, bo za bardzo lubię owoce. Z tego względu np.: zrywam kwiaty jabłoni tylko z drzew rodzących psiurowate dzikie jabłka, z róż karbowanych obrywam same płatki, a wodę czereśniową zdarzało mi się przygotowywać z kwiatów drzewa ściętego pod budowę. (W sumie jedynym wyjątkiem jest dziki bez, z którego bardziej kocham kwiaty (KLIK syrop z kwiatów bzu) niż owoce (KLIK syrop z owoców dzikiego bzu).) Dlatego też jestem niechętna zrywaniu liści poziomek, zbyt kocham te aromatyczne owoce, by osłabiać ich krzaczki. Ale że moja poziomkowa plantacja na balkonie nieco się wyrodziła, postanowiłam wymienić część krzaczków o zbyt drobnych liściach, a część porozdzielać, stąd też wzięły się liczne ofiary w postaci poziomkowych listków. Ofiara nie poszła na marne, lecz na herbatkę :)

Listki poziomek można poddać fermentacji (ugnieść, zamknąć w słoiku w ciepłym miejscu na cały dzień, wysuszyć), ale mnie zdecydowanie bardziej smakują po prostu ususzone. A najbardziej lubię je pomieszać z zieloną herbatą, bardzo fajnie te liście uzupełniają swoje smaki. Jeżeli zbieracie listki z dziko rosnących poziomek, bezwzględnie pamiętajcie o ich dokładnym umyciu (przed suszeniem).

herbatka z liści poziomek, wild strawberry leaves brew, strawberry leaves tea, herbatka poziomkowa

Wierzcie lub nie, ale tą filiżankę kupiłam specjalnie do poziomkowej herbatki ;) Zastanawiałam się, w jakim naczyniu najlepiej zaprezentować światu ten napój. A kiedy ją zobaczyłam na używanych gratach, wiedziałam, że muszę ją mieć! Bo ta filiżanka została wprost stworzona dla herbatki z liści poziomek!
Boszzzz, to już poważne skrzywienie blogerskie :P

Herbata z liści poziomki podobno jest dobra dla alergików ;)
Smacznego! 

P.S. Przypominam, że dziś ostatni dzień konkursu!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29