| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością, kopiowanie jest płatne. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:) Komentarzy reklamowych nie publikuję!
Kontakt
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
FAQ
Przydatne linki


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: ozdobne ciasta

piątek, 15 czerwca 2018

Za mną najtrudniejszy konkurs kulinarny roku. Po raz ostatni w mojej karierze stanęłam przed najbardziej wymagającym jury: przedszkolakami na dorocznym pikniku! :D
Postanowiłam wczuć się w psychikę przedszkolaków i zaspokoić ich najskrytsze pragnienia. Udało mi się nie zawieść pokładanych we mnie nadziei i... 

tort M&Ms, M&Ms cake, brownie with mascarpone cream, brownie with chocolate frosting, brownie z kremem

Tort M&MS - brownie z czekoladowym kremem mascarpone i M&Msami

3 jajka
ok. pół kostki masła
ok. pół szklanki brązowego cukru
ok. pół szklanki mąki
2 tabliczki czekolady (jedna gorzka, druga mleczna)
szczypta soli

1 tabliczka mlecznej czekolady 
pół tabliczki gorzkiej czekolady
250 g serka mascarpone

2 opakowania kruchych rurek nadziewanych kremem czekoladowym
ok. 300-400 g M&Ms

Masło utrzeć z cukrem, wbić jajka, dodać roztopioną i wystudzoną czekoladę, dosypać mąkę i sól. Przełożyć do tortownicy 20 cm wyłożonej na dnie papierem do pieczenia i piec w ok. 170°C przez jakieś 35 minut. Ciasto powinno zostać mocno wilgotne.

Roztopić czekoladę, wystudzić, dodawać do niej porcjami mascarpone i utrzeć na gładki krem. Posmarować nim wystudzone ciasto po wierzchu i po bokach.

Rurki połamać na kawałki nieco dłuższe niż wysokość ciasta (ja łamałam pomagając sobie nożyczkami) i obłożyć nimi ciasto dookoła przyklejając je do kremu. Na wierzch tortu wysypać M&Msy.

Ciasto jest obłędnie czekoladowe i masakrycznie słodkie, wprost ocieka tandetą i cholesterolem. Ale wiecie co? Zdobyłam drugie miejsce! :)

Jeżeli potrzebujecie wegańską, nieskoalergenną wersję ciasta, to polecam pomysł na tort ze Skittlesami (KLIK).

Smacznego!

niedziela, 27 maja 2018

Ach, co to był za mecz!

Piłkarska pasja mojego Synka nie mija ;) Tym razem na urodziny zażyczył sobie tort z Sergio Ramosem, kapitanem Realu Madryt i obrońcą drużyny Hiszpanii. A że akurat wczoraj był finał Ligi Mistrzów, a Synuś potwierdził status króla strzelców drużyny skrzatów, to i tort na czasie, choć urodziny były dawno temu :)

tort z Sergio Ramosem, Sergio Ramos of chocolate, Sergio Ramos chocolate portrait

Do namalowania portretu Sergio Ramosa użyłam tej samej techniki malowania czekoladą, co w przypadku tortu z Robertem Lewandowskim (KLIK).

Ramos imponuje Synkowi strzelaniem goli główką (których ja mu zabraniam). No ale po wczorajszym faulu może stracić pozycję idola. Cóż, rozczarowanie idolami to też ważny etap dorastania...

Sergio Ramos z czekolady, Sergio Ramos portrait of chocolate

Do czekoladowego portetu Jubilat zażyczył sobie tonę zielonej jak murawa posypki. Sam tort zaś był szpinakowy z truskawkami (KLIK), ale wmawiałam dzieciakom, że do jego przygotowania użyłam trawy skoszonej z Santiago Bernabéu (czyli stadionu Realu Madryt) :P 

Wszystkiego najlepszego, Syneczku!

sobota, 04 listopada 2017

Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby wypróbować foremkę, na której zakup namówił mnie Synuś. Ale bądźmy szczerzy: nie opierałam się za bardzo tym namowom ;) 

ciastka jaszczurki, lizard cookies

Kruche ciastka jaszczurki

2 szklanki (340 g) mąki
180 g tłuszczu do pieczenia (masło, margaryna, olej kokosowy)
2-3 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
1-2 łyżki zimnej wody

Do dekoracji:
posypki
lukry w tubkach

Zagnieść składniki ciasta dodając tyle wody, żeby utworzyć zwartą masę. Schłodzić przez przynajmniej pół godziny. Rozwałkować nieprzesadnie cienko i wycinać jaszczurki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w C przez ok. 8-10 minut do zezłocenia. 

Po wystudzeniu udekorować jaszczurki lukrami lub posmarować lukrem i posypać posypkami.

ciastka jaszczurki, lizard cookies, gekon cookies

Dekoracja w sumie na szybko, ale przy takim kształcie nawet minimalnym nakładem pracy można uzyskać fajny efekt i sprawić niezłą frajdę dzieciakom. Co jest charakterystyczną cechą niektórych jaszczurek, tak i tym ciasteczkom przy złapaniu mógł odpaść ogon ;)

Smacznej zabawy!

poniedziałek, 30 października 2017

Chwila zabawy :) Brzydota na Haloween nie jest wadą, więc nie trzeba się przejmować wyglądem kremu czekoladowego, chociaż mój W stwierdził, że do tak nałożonego kremu muchy pasowały by lepiej niż pająki :P Ale bez przesady, krem czekoladowy zawsze może budzić takie skojarzenia, a przynajmniej dzieciaki miały powód do chichotania :)

 muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Haloweenowe muffinki z lukrowymi pająkami

1,5 kubka mąki (może być mieszanka bezgluta lub gryczana niepalona)
1/2 kubka cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
1 kopiata łyżka karobu (lub 2 łyżki kakao)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 kubka oleju lub łagodnej oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 kubek soku pomarańczowego lub niesłodzonego kompotu wiśniowego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, pomieszać łyżką do połączenia i od razu przełożyć do foremek muffinkowych lub sztywnych papilotek (u mnie starczyło na 9 raczej dużych babeczek). Piec ok. 20 minut w 180°C, do suchego patyczka. 

muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Krem czekoladowo-porzeczkowy 

100 g gorzkiej czekolady
1 szklanka mrożonych owoców (np.: czarnej porzeczki lub malin)
kilka drylowanych daktyli lub łyżka nierafinowanego cukru

Owoce i daktyle zalać minimalną ilością wody i zagotować. Przetrzeć przez sito, odmierzyć szklankę i podgrzać. Do musu owocowego wrzucić połamaną czekoladę i mieszać, aż się roztopi, do uzyskania gładkiego kremu. Dla lepszego poślizgu można dodać łyżkę oliwy.

Przełożyć przestudzony krem do szprycy bez końcówki i nałożyć na babeczki. Ozdobić lukrem z tubki.

Miłej zabawy!

czwartek, 04 maja 2017

Nigdy nie rozumiałam idei posiadania idola. Jakoś obca mi była myśl, by chcieć wszystko robić jak ktoś inny, bo zawsze chciałam robić wszystko po swojemu. Nie rozumiałam, aż zrozumieć musiałam, bo Synuś zapatrzył się w Roberta Lewandowskiego. Więc nic dziwnego w tym, że na urodziny zażyczył sobie tort z Robertem Lewandowskim.

Robert Lewandowski tort, tort z Lewandowskim, tort z piłkarzem

Jak to u dzieci, u Synusia dotychczasowe fascynacje pojawiały się i znikały. Synuś był już ninja, rycerzem, superbohaterem, bokserem, chciał się zapisać na ju-jitsu, robotykę, wspinaczkę, ale od ponad roku ma tylko jedno marzenie: chce zostać piłkarzem. Ba! Nie dość tego, on chce zostać takim piłkarzem jak Robert Lewandowski (albo jak Neuer :P)

Wbrew pozorom korzyści z fascynacji piłką nożną u 5-latka są bardzo wymierne. Po pierwsze Synuś, którego pisanie i liczenie w ogóle nie interesowało, w ciągu trzech dni nauczył się pisać wszystkie cyfry i liczby do 20. Co prawda później miał chwilę, że stopował się na dziewiątce, bo po co liczyć ponad Lewego? Ale udało mi się przekonać go, że powinien liczyć przynajmniej do Łukasza Fabiańskiego (dla niewtajemniczonych - nr 22), a potem już poszło. I jeszcze dodawanie i porównywanie liczb na kartach piłkarskich.

Po drugie błyskawicznie nauczył się pisać kilka ulubionych wyrazów:
Lewandowski, Messi, Ronaldo. A w następnej kolejności: własne imię, imię siostry, mama i tata. Każdą chwilę, kiedy nie goni po boisku, zaczął poświęcać na rysowanie i pisanie. Głównie rozgrywek na boisku i portretów Roberta Lewandowskiego, ale motorykę ręki ćwiczy ostro :)

Synuś w ciągu tygodnia nauczył się rysować przynajmniej osiem flag narodowych, a rozpoznaje znacznie więcej. 

Chwilę po zakończeniu treningu na Orliku od razu upewnia się, kiedy będzie następny i biegnie jeszcze dalej grać w piłę na placu zabaw.

Poza wycinaniem dziewiątek z samoprzylepnego papieru i naklejaniem ich na każdą (KAŻDĄ!) koszulkę, posiadanie idola ma też pozytywne aspekty dla rodziców. Bo wystarczy zapytać, czy Robert Lewandowski złościłby się na siostrę, albo stwierdzić, że gdyby Robert Lewandowski nie zjadł obiadu, to nie miałby siły strzelać goli i już kłopot wychowawczy znika :D

Nie mam pojęcia, ilu jest takich chłopców w Polsce, ale pan Robert rzeczywiście dźwiga nie lada ciężar na swoich barkach. Jako mama będę trzymać kciuki by dał radę go unieść, a Synuś nie zawiedzie się na swoim bohaterze. A zdaje się, że ciężar teraz będzie jeszcze większy...
Choć muszę przyznać, że dzień przed urodzinami przeżywałam chwile grozy, kiedy Synuś stwierdził, że na torcie wolałby Messiego, bo Lewy w ostatnim meczu symulował faul i z kolegami doszli do wniosku, że to nieładne i nieferplej.
Na szczęście w dniu urodzin Synuś snuł plany, że wymieni kartę Ronaldo na Lewandowskiego, więc mogłam zostać przy pierwotnym planie dekoracji tortu ;)

To pierwszy nabiałowy tort Synusia. Choć na co dzień trzymamy dietę bezmleczną, to od czasu do czasu możemy już sobie pozwolić na skok w bok :) Przy ponad 20 gościach tort na śmietanie to po prostu pójście na łatwiznę ;) Czekoladowy biszkopt z 4 jajek pieczony na dużej blasze, przetarte maliny, mus czekoladowy, bita śmietana (w sumie litr śmietany i 2 tabliczki czekolady). Jeżeli potrzebujecie beznabiałowe zamienniki to polecam: ciasto czekoladowe, "bitą śmietanę" bez śmietany oraz domową białą czekoladę np. na ryżowym mleku w proszku.

Na dekorację tortu wykonałam rysunek czekoladą. Pod arkusz folii introligatorskiej podłożyłam wzór, czyli wydrukowany obrazek - kolorowankę. Na folii malowałam cieniutkim pędzelkiem kontury z gorzkiej czekolady, potem cieniowałam mleczną czekoladą.

lewandowski z czekolady, tort z lewandowskim, robert lewandowski na torcie

Oczywiście byłam w pełni świadoma, że na torcie dekoracja będzie odbiciem lustrzanym obrazka, ale w nawale pracy, o 3 nad ranem wydrukowałam oryginał, a przy malowaniu rozpędziłam się. Na szczęście ocknęłam się w porę, a na tym etapie łatwo wprowadzić modyfikacje - wystarczyło zeskrobać "9" i NIKE'a i dorysować je w drugą stronę. Czerwone elementy i orzeł to lukier w tubce. Kiedy czekoladowy kontur zastygł, wypełniłam go białą czekoladą - ważne jest to, by pokryć nią również kontury, inaczej nie odkleją się od folii. Gotowy obrazek wstawiłam do lodówki, żeby stężał. Potem odwróciłam folię obrazkiem do dołu, przyłożyłam do powierzchni tortu i delikatnie odciągnęłam folię - obrazek został na torcie. 

tort z lewandowskim, robert lewandowski z czekolady, tort z piłkarzami

Wyszło, jak wyszło - chyba nie najgorzej ;) Na koniec czerwonym lukrem dopisałam najważniejsze informacje o Jubilacie :)

Wszystkiego dobrego, Syneczku!

wtorek, 31 stycznia 2017

Kwiatki, kwiatuszki, kwiateńki! Jeszcze nie, ale już niedługo zakwitną ;)
Na razie zadowalam się cytrynowymi kwiatuszkami na babce drożdżowej.
 

kokosowa cytrynowa babka drożdżowa, lemon and coco dough, coconut and lemon cake

Kokosowo-cytrynowe ciasto drożdżowe z cytrynowymi kwiatkami

3 szklanki mąki
1 puszka pełnego mleka kokosowego BIO (400 ml)
1 opakowanie suszonych drożdży (7 g) lub 20 g świeżych
1/2 szklanki brązowego cukru
szczypta soli
skórka z całej cytryny BIO 
1 łyżka soku cytrynowego 
(dla jajcarzy można dodać 1 żółtko, ale wcale nie musi go być) 

lukier:
sok z cytryny
cukier puder

kandyzowana skórka cytrynowa:
skórki z 2 cytryn BIO
cukier

Skórki z cytryn moczyć przez dwa dni w zimnej wodzie. Cukier (np 3/4 szklanki) zalać taką samą ilością wody i ugotować syrop. W tym syropie smażyć odsączone, pokrojone skórki z cytryn. Wcześniej ze skórek wycinałam kwiatuszki. Usmażyłam i kwiatuszki i ścinki. Kiedy skórki się zeszklą, wyciągnąć na papier i ostudzić. Przechowywać w szczelnym słoiku. Syrop można wykorzystać do 

Skórkę cytrynową (bez białej części) zmiksować w blenderze z sokiem cytrynowym. Do miksowania dodałam też kandyzowane ścinki z cytrynowych kwiatków. Zmieszać mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Dodać zmiksowane skórki i mleko kokosowe (+ ewentualnie żółtko). Wyrobić ciasto. Jeżeli jest zbyt zwarte, można dolać trochę soku pomarańczowego (zależy jak wilgotną macie mąkę). Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) na około godzinę.

Wyrośnięte ciasto wyrobić i przełożyć do formy na babkę. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrośnięcia. Piec w 180°C przez ok. 35 minut, aż ciasto będzie mocno pachnieć, a patyczek włożony do ciasta będzie wychodził nieoblepiony.

kokosowa cytrynowa babka drożdżowa, lemon and coco dough, coconut and lemon cake

Z soku z cytryny i cukru pudru ukręcić lukier i polać nim wystudzoną babkę. Cytrynowe kwiatuszki nadziać na wykałaczki i powtykać je w ciasto.

To nie to, co prawdziwe kwiaty, ale choć trochę łąkę przypomina ;)

Przy małych dzieciach i osobach starszych/niedowidzących trzeba uważać na wykałaczki, ale ogólnie bardzo polecam taką dekorację. Fajny efekt wizualny, a kandyzowana skórka cytrynowa pysznie dopełnia smak babki.

Smacznego!

piątek, 19 sierpnia 2016

Uwielbiam spełniać urodzinowe zachcianki moich dzieci :) Tym razem Synuś zażyczył sobie tort z ludzikami Ninjago. Tylko koniecznie z wszystkimi pięcioma: Lloydem, Zanem, Kajem, Colem i Jayem. Trwały jeszcze targi o Nyę i Mistrza Wu, ale jako że to piąte urodziny i liczba obliguje, mogłam wyjść obronną ręką z negocjacji i pozostać przy pięciu ludzikach :D

Tort był prosty. Czekoladowe ciasto przełożone konfiturą wiśniową, nasączone kompotem z wiśni i obłożone marcepanem. Czyli kolejny tort bez żadnego kremu. Możecie użyć przepisu na biszkopt z przepiórczych jajek (klik) lub ciasto czekoladowe bez jajek (w wersji tradycyjnej klik, bez cukru klik, lub bez glutenu klik).
Planowałam polanie lukrem, ale wtedy zaplanowana dekoracja by go rozpuściła i spłynęła. świadomie podjęłam ryzyko, że marcepan nie będzie stabilnie się trzymał tortu bez warstwy masy pomiędzy nimi. I oczekiwania się sprawdziły ;) W czasie krojenia marcepan się odklejał od boków, ale nikomu to nie przeszkadzało, skoro wierzch się trzymał.

tort ninja, tort Ninjago, ninjago cake

Dekoracja tortu Ninjago:

gorzka czekolada
galaretka cytrynowa, wiśniowa, kiwi, niebieska (niestety nie ma w sprzedaży naturalnych niebieskich barwników, ale jeżeli dysponujecie niebieskimi kwiatkami KLIK, to też da się zrobić:))
mleko, żelatyna, cukier 
marcepan

Marcepan rozwałkowałam: kółko na wierzch i długi pas na brzeg tortu i nałożyłam na naponczowane i przełożone ciasto. Na cienką warstwę zużyłam ok. 200 g.

Galaretki rozpuszczałam na oko: 1 łyżka galaretki na 3-4 łyżki wody i mieszałam do rozpuszczenia na łaźni wodnej. Żelatynę zalałam mlekiem, lekko dosłodziłam i roztopiłam w kąpieli wodnej. Gotowe galaretki odstawiłam do wystudzenia. Czekoladę roztopiłam również w kąpieli, przełożyłam do tutki z papieru do pieczenia, ale może być też worek cukierniczy. 

Czekoladą namalowałam kontury ludzików. Potem dopisałam jeszcze piątkę na środku i imię jubilata na rancie. Czekoladowe kontury wypełniłam tężejącymi galaretkami. Ponieważ były gęste, nie rozpływały się, tylko szybko zastygały w obrębie konturów. I już! Radość pięciolatka gwarantowana :D

ninja cake, ninjago tort, tort z nindża

Nawet najgorsza pokraka, która wychodzi spod ręki mamy, dziecku wydaje się śliczna, a ja miałam tak ogromną frajdę z dekoracji w towarzystwie podskakującego jak piłeczka pingpongowa dzieciaka! Poza tym koledzy Synusia też docenili mój wysiłek wielkim ACH! :)

Ale po całej imprezie udzielę Wam dobrej rady, którą sama chętnie wykorzystam w przyszłości: nie bawcie się w pięciu ninja! Zróbcie po prostu tort z Lloydem (dla mało wtajemniczonych: to ten zielony). Bo kiedy przyszło do krojenia tortu na przyjęciu każdy dzieciak krzyczał, że chce kawałek z Lloydem :)

Buziaki! 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Ostatnio miałam wielką przyjemność przyjąć zaproszenie do Cedrowego Dworku, by pokazać jak dekorować torty świeżymi kwiatami. Za bazę posłużyły nam wyborne słodkości przygotowane przez cukiernię Żuławskie Wypieki.

Do dyspozycji miałam urocze malutkie ciasteczka biszkoptowe z musem z czekolady. Pyszne! Malinowe, jabłkowo-czekoladowe i pistacjowe.

ciastka ze świeżymi kwiatami, dekoracja z kwiatów

Tradycyjnego pleśniaka, przy którym wpadłam w kwiatowy szał ;) Oraz, ku mojej ogromnej radości, piętrowy tort, do którego dekoracji zaprosiłam dwie zapalone cukierniczki.

tort ze świeżymi kwiatami, tort kwiatowy, ozdabianie ciasta kwiatami

Dla mnie uciecha była zwielokrotniona: nie dość, że mogłam podzielić się swoją pasją, miałam okazję najeść się do woli kwiatków, to jeszcze mogłam się wyżyć na wielkogabarytowym wypieku. Rzadko mi się zdarza przygotować taką ilość słodkości na raz, więc zazwyczaj ograniczam się do małych form. A tu taka gratka! :)

tort z żywymi kwiatami, ciasto dekorowane kwiatami, fresh flower cake, blossom decorated cake

Atmosfera na spotkaniu była cudowna! Goście chętnie próbowali kwiatów i poznawali nowe smaki. Przy okazji goście mogli zdegustować moich kwiatowych przetworów wzbogacając swoją bibliotekę aromatów. I tak słodko nam minął czas na pogawędkach i jedzeniu smakołyków. 
A tu pani Marta - cukierniczka, której dzieła jedliśmy, pan Ryszard - właściciel Cedrowego Dworku i Żuławskich Wypieków oraz ja - autorka "Jadalnych kwiatów" :)

Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom: panu Markowi Opitzowi z Domu Podcieniowego Mały Holender (który udostępnił mi zdjęcia z warsztatów) oraz panu Ryszardowi Tomkowiczowi z Cedrowego Dworku. Niezwykła serdeczność i gościnność tych ludzi szczerze mnie ujęła. Jeśli będziecie na Żuławach, koniecznie odwiedźcie te miejsca: cudowna atmosfera i wyborne jedzenie gwarantowane :)

A ja dalej się wyżywam na kwiatowych tortach. W końcu I Komunie tuż tuż ;)

tort ze świeżymi kwiatami, tort kwiatowy, ozdabianie ciasta kwiatami

Nie bójcie się kwiatów na torcie, nadają ciastu lekkości i odrobinę zdrowia, tak jak sałatka do kotleta :D

Pozdrawiam!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11