| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: ozdobne ciasta

sobota, 04 listopada 2017

Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby wypróbować foremkę, na której zakup namówił mnie Synuś. Ale bądźmy szczerzy: nie opierałam się za bardzo tym namowom ;) 

ciastka jaszczurki, lizard cookies

Kruche ciastka jaszczurki

2 szklanki (340 g) mąki
180 g tłuszczu do pieczenia (masło, margaryna, olej kokosowy)
2-3 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
1-2 łyżki zimnej wody

Do dekoracji:
posypki
lukry w tubkach

Zagnieść składniki ciasta dodając tyle wody, żeby utworzyć zwartą masę. Schłodzić przez przynajmniej pół godziny. Rozwałkować nieprzesadnie cienko i wycinać jaszczurki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w C przez ok. 8-10 minut do zezłocenia. 

Po wystudzeniu udekorować jaszczurki lukrami lub posmarować lukrem i posypać posypkami.

ciastka jaszczurki, lizard cookies, gekon cookies

Dekoracja w sumie na szybko, ale przy takim kształcie nawet minimalnym nakładem pracy można uzyskać fajny efekt i sprawić niezłą frajdę dzieciakom. Co jest charakterystyczną cechą niektórych jaszczurek, tak i tym ciasteczkom przy złapaniu mógł odpaść ogon ;)

Smacznej zabawy!

poniedziałek, 30 października 2017

Chwila zabawy :) Brzydota na Haloween nie jest wadą, więc nie trzeba się przejmować wyglądem kremu czekoladowego, chociaż mój W stwierdził, że do tak nałożonego kremu muchy pasowały by lepiej niż pająki :P Ale bez przesady, krem czekoladowy zawsze może budzić takie skojarzenia, a przynajmniej dzieciaki miały powód do chichotania :)

 muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Haloweenowe muffinki z lukrowymi pająkami

1,5 kubka mąki (może być mieszanka bezgluta lub gryczana niepalona)
1/2 kubka cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
1 kopiata łyżka karobu (lub 2 łyżki kakao)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 kubka oleju lub łagodnej oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 kubek soku pomarańczowego lub niesłodzonego kompotu wiśniowego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, pomieszać łyżką do połączenia i od razu przełożyć do foremek muffinkowych lub sztywnych papilotek (u mnie starczyło na 9 raczej dużych babeczek). Piec ok. 20 minut w 180°C, do suchego patyczka. 

muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Krem czekoladowo-porzeczkowy 

100 g gorzkiej czekolady
1 szklanka mrożonych owoców (np.: czarnej porzeczki lub malin)
kilka drylowanych daktyli lub łyżka nierafinowanego cukru

Owoce i daktyle zalać minimalną ilością wody i zagotować. Przetrzeć przez sito, odmierzyć szklankę i podgrzać. Do musu owocowego wrzucić połamaną czekoladę i mieszać, aż się roztopi, do uzyskania gładkiego kremu. Dla lepszego poślizgu można dodać łyżkę oliwy.

Przełożyć przestudzony krem do szprycy bez końcówki i nałożyć na babeczki. Ozdobić lukrem z tubki.

Miłej zabawy!

czwartek, 04 maja 2017

Nigdy nie rozumiałam idei posiadania idola. Jakoś obca mi była myśl, by chcieć wszystko robić jak ktoś inny, bo zawsze chciałam robić wszystko po swojemu. Nie rozumiałam, aż zrozumieć musiałam, bo Synuś zapatrzył się w Roberta Lewandowskiego. Więc nic dziwnego w tym, że na urodziny zażyczył sobie tort z Robertem Lewandowskim.

Robert Lewandowski tort, tort z Lewandowskim, tort z piłkarzem

Jak to u dzieci, u Synusia dotychczasowe fascynacje pojawiały się i znikały. Synuś był już ninja, rycerzem, superbohaterem, bokserem, chciał się zapisać na ju-jitsu, robotykę, wspinaczkę, ale od ponad roku ma tylko jedno marzenie: chce zostać piłkarzem. Ba! Nie dość tego, on chce zostać takim piłkarzem jak Robert Lewandowski (albo jak Neuer :P)

Wbrew pozorom korzyści z fascynacji piłką nożną u 5-latka są bardzo wymierne. Po pierwsze Synuś, którego pisanie i liczenie w ogóle nie interesowało, w ciągu trzech dni nauczył się pisać wszystkie cyfry i liczby do 20. Co prawda później miał chwilę, że stopował się na dziewiątce, bo po co liczyć ponad Lewego? Ale udało mi się przekonać go, że powinien liczyć przynajmniej do Łukasza Fabiańskiego (dla niewtajemniczonych - nr 22), a potem już poszło. I jeszcze dodawanie i porównywanie liczb na kartach piłkarskich.

Po drugie błyskawicznie nauczył się pisać kilka ulubionych wyrazów:
Lewandowski, Messi, Ronaldo. A w następnej kolejności: własne imię, imię siostry, mama i tata. Każdą chwilę, kiedy nie goni po boisku, zaczął poświęcać na rysowanie i pisanie. Głównie rozgrywek na boisku i portretów Roberta Lewandowskiego, ale motorykę ręki ćwiczy ostro :)

Synuś w ciągu tygodnia nauczył się rysować przynajmniej osiem flag narodowych, a rozpoznaje znacznie więcej. 

Chwilę po zakończeniu treningu na Orliku od razu upewnia się, kiedy będzie następny i biegnie jeszcze dalej grać w piłę na placu zabaw.

Poza wycinaniem dziewiątek z samoprzylepnego papieru i naklejaniem ich na każdą (KAŻDĄ!) koszulkę, posiadanie idola ma też pozytywne aspekty dla rodziców. Bo wystarczy zapytać, czy Robert Lewandowski złościłby się na siostrę, albo stwierdzić, że gdyby Robert Lewandowski nie zjadł obiadu, to nie miałby siły strzelać goli i już kłopot wychowawczy znika :D

Nie mam pojęcia, ilu jest takich chłopców w Polsce, ale pan Robert rzeczywiście dźwiga nie lada ciężar na swoich barkach. Jako mama będę trzymać kciuki by dał radę go unieść, a Synuś nie zawiedzie się na swoim bohaterze. A zdaje się, że ciężar teraz będzie jeszcze większy...
Choć muszę przyznać, że dzień przed urodzinami przeżywałam chwile grozy, kiedy Synuś stwierdził, że na torcie wolałby Messiego, bo Lewy w ostatnim meczu symulował faul i z kolegami doszli do wniosku, że to nieładne i nieferplej.
Na szczęście w dniu urodzin Synuś snuł plany, że wymieni kartę Ronaldo na Lewandowskiego, więc mogłam zostać przy pierwotnym planie dekoracji tortu ;)

To pierwszy nabiałowy tort Synusia. Choć na co dzień trzymamy dietę bezmleczną, to od czasu do czasu możemy już sobie pozwolić na skok w bok :) Przy ponad 20 gościach tort na śmietanie to po prostu pójście na łatwiznę ;) Czekoladowy biszkopt z 4 jajek pieczony na dużej blasze, przetarte maliny, mus czekoladowy, bita śmietana (w sumie litr śmietany i 2 tabliczki czekolady). Jeżeli potrzebujecie beznabiałowe zamienniki to polecam: ciasto czekoladowe, "bitą śmietanę" bez śmietany oraz domową białą czekoladę np. na ryżowym mleku w proszku.

Na dekorację tortu wykonałam rysunek czekoladą. Pod arkusz folii introligatorskiej podłożyłam wzór, czyli wydrukowany obrazek - kolorowankę. Na folii malowałam cieniutkim pędzelkiem kontury z gorzkiej czekolady, potem cieniowałam mleczną czekoladą.

lewandowski z czekolady, tort z lewandowskim, robert lewandowski na torcie

Oczywiście byłam w pełni świadoma, że na torcie dekoracja będzie odbiciem lustrzanym obrazka, ale w nawale pracy, o 3 nad ranem wydrukowałam oryginał, a przy malowaniu rozpędziłam się. Na szczęście ocknęłam się w porę, a na tym etapie łatwo wprowadzić modyfikacje - wystarczyło zeskrobać "9" i NIKE'a i dorysować je w drugą stronę. Czerwone elementy i orzeł to lukier w tubce. Kiedy czekoladowy kontur zastygł, wypełniłam go białą czekoladą - ważne jest to, by pokryć nią również kontury, inaczej nie odkleją się od folii. Gotowy obrazek wstawiłam do lodówki, żeby stężał. Potem odwróciłam folię obrazkiem do dołu, przyłożyłam do powierzchni tortu i delikatnie odciągnęłam folię - obrazek został na torcie. 

tort z lewandowskim, robert lewandowski z czekolady, tort z piłkarzami

Wyszło, jak wyszło - chyba nie najgorzej ;) Na koniec czerwonym lukrem dopisałam najważniejsze informacje o Jubilacie :)

Wszystkiego dobrego, Syneczku!

wtorek, 31 stycznia 2017

Kwiatki, kwiatuszki, kwiateńki! Jeszcze nie, ale już niedługo zakwitną ;)
Na razie zadowalam się cytrynowymi kwiatuszkami na babce drożdżowej.
 

kokosowa cytrynowa babka drożdżowa, lemon and coco dough, coconut and lemon cake

Kokosowo-cytrynowe ciasto drożdżowe z cytrynowymi kwiatkami

3 szklanki mąki
1 puszka pełnego mleka kokosowego BIO (400 ml)
1 opakowanie suszonych drożdży (7 g) lub 20 g świeżych
1/2 szklanki brązowego cukru
szczypta soli
skórka z całej cytryny BIO 
1 łyżka soku cytrynowego 
(dla jajcarzy można dodać 1 żółtko, ale wcale nie musi go być) 

lukier:
sok z cytryny
cukier puder

kandyzowana skórka cytrynowa:
skórki z 2 cytryn BIO
cukier

Skórki z cytryn moczyć przez dwa dni w zimnej wodzie. Cukier (np 3/4 szklanki) zalać taką samą ilością wody i ugotować syrop. W tym syropie smażyć odsączone, pokrojone skórki z cytryn. Wcześniej ze skórek wycinałam kwiatuszki. Usmażyłam i kwiatuszki i ścinki. Kiedy skórki się zeszklą, wyciągnąć na papier i ostudzić. Przechowywać w szczelnym słoiku. Syrop można wykorzystać do 

Skórkę cytrynową (bez białej części) zmiksować w blenderze z sokiem cytrynowym. Do miksowania dodałam też kandyzowane ścinki z cytrynowych kwiatków. Zmieszać mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Dodać zmiksowane skórki i mleko kokosowe (+ ewentualnie żółtko). Wyrobić ciasto. Jeżeli jest zbyt zwarte, można dolać trochę soku pomarańczowego (zależy jak wilgotną macie mąkę). Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) na około godzinę.

Wyrośnięte ciasto wyrobić i przełożyć do formy na babkę. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrośnięcia. Piec w 180°C przez ok. 35 minut, aż ciasto będzie mocno pachnieć, a patyczek włożony do ciasta będzie wychodził nieoblepiony.

kokosowa cytrynowa babka drożdżowa, lemon and coco dough, coconut and lemon cake

Z soku z cytryny i cukru pudru ukręcić lukier i polać nim wystudzoną babkę. Cytrynowe kwiatuszki nadziać na wykałaczki i powtykać je w ciasto.

To nie to, co prawdziwe kwiaty, ale choć trochę łąkę przypomina ;)

Przy małych dzieciach i osobach starszych/niedowidzących trzeba uważać na wykałaczki, ale ogólnie bardzo polecam taką dekorację. Fajny efekt wizualny, a kandyzowana skórka cytrynowa pysznie dopełnia smak babki.

Smacznego!

piątek, 19 sierpnia 2016

Uwielbiam spełniać urodzinowe zachcianki moich dzieci :) Tym razem Synuś zażyczył sobie tort z ludzikami Ninjago. Tylko koniecznie z wszystkimi pięcioma: Lloydem, Zanem, Kajem, Colem i Jayem. Trwały jeszcze targi o Nyę i Mistrza Wu, ale jako że to piąte urodziny i liczba obliguje, mogłam wyjść obronną ręką z negocjacji i pozostać przy pięciu ludzikach :D

Tort był prosty. Czekoladowe ciasto przełożone konfiturą wiśniową, nasączone kompotem z wiśni i obłożone marcepanem. Czyli kolejny tort bez żadnego kremu. Możecie użyć przepisu na biszkopt z przepiórczych jajek (klik) lub ciasto czekoladowe bez jajek (w wersji tradycyjnej klik, bez cukru klik, lub bez glutenu klik).
Planowałam polanie lukrem, ale wtedy zaplanowana dekoracja by go rozpuściła i spłynęła. świadomie podjęłam ryzyko, że marcepan nie będzie stabilnie się trzymał tortu bez warstwy masy pomiędzy nimi. I oczekiwania się sprawdziły ;) W czasie krojenia marcepan się odklejał od boków, ale nikomu to nie przeszkadzało, skoro wierzch się trzymał.

tort ninja, tort Ninjago, ninjago cake

Dekoracja tortu Ninjago:

gorzka czekolada
galaretka cytrynowa, wiśniowa, kiwi, niebieska (niestety nie ma w sprzedaży naturalnych niebieskich barwników, ale jeżeli dysponujecie niebieskimi kwiatkami KLIK, to też da się zrobić:))
mleko, żelatyna, cukier 
marcepan

Marcepan rozwałkowałam: kółko na wierzch i długi pas na brzeg tortu i nałożyłam na naponczowane i przełożone ciasto. Na cienką warstwę zużyłam ok. 200 g.

Galaretki rozpuszczałam na oko: 1 łyżka galaretki na 3-4 łyżki wody i mieszałam do rozpuszczenia na łaźni wodnej. Żelatynę zalałam mlekiem, lekko dosłodziłam i roztopiłam w kąpieli wodnej. Gotowe galaretki odstawiłam do wystudzenia. Czekoladę roztopiłam również w kąpieli, przełożyłam do tutki z papieru do pieczenia, ale może być też worek cukierniczy. 

Czekoladą namalowałam kontury ludzików. Potem dopisałam jeszcze piątkę na środku i imię jubilata na rancie. Czekoladowe kontury wypełniłam tężejącymi galaretkami. Ponieważ były gęste, nie rozpływały się, tylko szybko zastygały w obrębie konturów. I już! Radość pięciolatka gwarantowana :D

ninja cake, ninjago tort, tort z nindża

Nawet najgorsza pokraka, która wychodzi spod ręki mamy, dziecku wydaje się śliczna, a ja miałam tak ogromną frajdę z dekoracji w towarzystwie podskakującego jak piłeczka pingpongowa dzieciaka! Poza tym koledzy Synusia też docenili mój wysiłek wielkim ACH! :)

Ale po całej imprezie udzielę Wam dobrej rady, którą sama chętnie wykorzystam w przyszłości: nie bawcie się w pięciu ninja! Zróbcie po prostu tort z Lloydem (dla mało wtajemniczonych: to ten zielony). Bo kiedy przyszło do krojenia tortu na przyjęciu każdy dzieciak krzyczał, że chce kawałek z Lloydem :)

Buziaki! 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Ostatnio miałam wielką przyjemność przyjąć zaproszenie do Cedrowego Dworku, by pokazać jak dekorować torty świeżymi kwiatami. Za bazę posłużyły nam wyborne słodkości przygotowane przez cukiernię Żuławskie Wypieki.

Do dyspozycji miałam urocze malutkie ciasteczka biszkoptowe z musem z czekolady. Pyszne! Malinowe, jabłkowo-czekoladowe i pistacjowe.

ciastka ze świeżymi kwiatami, dekoracja z kwiatów

Tradycyjnego pleśniaka, przy którym wpadłam w kwiatowy szał ;) Oraz, ku mojej ogromnej radości, piętrowy tort, do którego dekoracji zaprosiłam dwie zapalone cukierniczki.

tort ze świeżymi kwiatami, tort kwiatowy, ozdabianie ciasta kwiatami

Dla mnie uciecha była zwielokrotniona: nie dość, że mogłam podzielić się swoją pasją, miałam okazję najeść się do woli kwiatków, to jeszcze mogłam się wyżyć na wielkogabarytowym wypieku. Rzadko mi się zdarza przygotować taką ilość słodkości na raz, więc zazwyczaj ograniczam się do małych form. A tu taka gratka! :)

tort z żywymi kwiatami, ciasto dekorowane kwiatami, fresh flower cake, blossom decorated cake

Atmosfera na spotkaniu była cudowna! Goście chętnie próbowali kwiatów i poznawali nowe smaki. Przy okazji goście mogli zdegustować moich kwiatowych przetworów wzbogacając swoją bibliotekę aromatów. I tak słodko nam minął czas na pogawędkach i jedzeniu smakołyków. 
A tu pani Marta - cukierniczka, której dzieła jedliśmy, pan Ryszard - właściciel Cedrowego Dworku i Żuławskich Wypieków oraz ja - autorka "Jadalnych kwiatów" :)

Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom: panu Markowi Opitzowi z Domu Podcieniowego Mały Holender (który udostępnił mi zdjęcia z warsztatów) oraz panu Ryszardowi Tomkowiczowi z Cedrowego Dworku. Niezwykła serdeczność i gościnność tych ludzi szczerze mnie ujęła. Jeśli będziecie na Żuławach, koniecznie odwiedźcie te miejsca: cudowna atmosfera i wyborne jedzenie gwarantowane :)

A ja dalej się wyżywam na kwiatowych tortach. W końcu I Komunie tuż tuż ;)

tort ze świeżymi kwiatami, tort kwiatowy, ozdabianie ciasta kwiatami

Nie bójcie się kwiatów na torcie, nadają ciastu lekkości i odrobinę zdrowia, tak jak sałatka do kotleta :D

Pozdrawiam!

sobota, 20 lutego 2016

Tort urodzinowy Córci. Z motylem.

Przepis podaję w dwóch wersjach, świeczki były na wersji nabiałowej, druga wersja dla wegan i alergików, np.: młodszego brata :)

 sernik na zimno z oreo, oreo cheese cake

Wegański "sernik" Oreo

spód 
12 ciastek Oreo
2 łyżki oleju kokosowego

masa
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
2 szklanki namoczonych przez noc nerkowców
1 łyżka oleju kokosowego
2 łyżki masła kakaowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 łyżki miodu akacjowego (lub syropu z agawy jeżeli ma być ortodoksyjnie wege)
1 łyżeczka soku z cytryny

dekoracja
5-6 ciastek Oreo
tabliczka gorzkiej czekolady

Ciastka Oreo (całe razem z masą) zmielić pulsacyjnie w blenderze z olejem kokosowym. Masą wylepić dno tortownicy 18-20 cm i wstawić do lodówki.

W blenderze zmielić odcedzone nerkowce z dodatkiem soku cytrynowego na gładką masę. Moczenie przez noc można oszukać, jeżeli nerkowce zaleje się gorącą wodą - wtedy są gotowe po jakiejś godzinie. Kaszę jaglaną zmiksować blenderem z dodatkiem miodu i wanilii. Najlepiej robić to w małych porcjach, żeby blender sobie poradził z grudkami. Dodać rozpuszczony olej kokosowy i masło kakaowe zmiksować wszystko razem (nerkowce, kaszę i tłuszcze). Masę wyłożyć na schłodzony spód i wstawić do lodówki najlepiej na kilka godzin.

sernik na zimno z oreo i białą czekoadą, oreo white chocolate cheesecake

Opcja tradycyjna, nabiałowa

Sernik mascarpone z białą czekoladą

2 serki mascarpone
1 tabliczka białej czekolady 
1 serek waniliowy 
1 łyżka żelatyny 
2 łyżki mleka 

Spód tak samo, ale z masłem zamiast oleju kokosowego. Mascarpone ubić. Żelatynę namoczyć w mleku i roztopić, zahartować połową serka waniliowego i dodać do mascarpone. Białą czekoladę roztopić, rozrobić drugą połową serka waniliowego i zmiksować z resztą.

sernik na zimno z oreo i białą czekoadą, oreo white chocolate cheesecake

Na dekorację ciastka rozłamać na pół i wetknąć na wierzch sernika. Czekoladę roztopić w worku cukierniczym, uciąć czubek, by powstała malutka dziurka. Wycisnąć czekoladę na kształt motyla na grubą folię np.: introligatorską. Folię ułożyć na otwartej książce, lekko ją uchylić i włożyć do lodówki. Po zastygnięciu odciągnąć folię od motyla. Ułożyć go na torcie. Żeby dekoracja była stabilna, boki owada można podeprzeć ciastkami. Do zdjęcia za dnia pozował sam motyl jeszcze bez ciastek.

Obiecałam porządnego motyla, to słowa dotrzymałam ;)

tort motyl, butterfly cake, tort z motylem,butterfly birthday cake, czekoladowy motyl

Wszystkiego najlepszego, Kochanie!

czwartek, 10 grudnia 2015

Kiedy dzieci w naszym przedszkolu hucznie świętowały Dzień Pluszowego Misia, Synutek wrócił do domu mocno zniesmaczony. Zapytał, dlaczego nie obchodzi się Dnia Pluszowej Świnki, bo on przecież nie ma misia, tylko świnkę właśnie. Z resztą to jest jedyna przytulanka, jaką zaakceptował w swoim życiu, ponieważ od maleńkości wolał zabawki twarde i najlepiej z kółkami, a od pluszowych odwracał się ze wstrętem. Więc miłość, jaką zapałał do Świnki tym bardziej jest niezwykła i warta docenienia. A skoro dawniej (bosz, jak ten czas leci...) świętowaliśmy urodziny pluszowej Psinki (KLIK), więc i nie dziwota, że kolejne dziecię też chce podtrzymywać chwalebne tradycje ;)
Wobec powyższego Synutek złożył wniosek o tort dla Świnki, a czyż może być lepsze ciasto w tej sytuacji niż tort "świnki w błocie"?

tort świnki w błocie, świński tort, pig cake, vege pork cake, ciasto bez jajek

Świński tort czyli świnki w błocie

1 kubek mąki (kubek ma 300-350 ml)
0,5 kubka mąki z cieciorki
szczypta soli (kamiennej lub morskiej)
1 łyżeczka sody
1 łyżka cukru waniliowego lub ksylitolu z wanilią KLIK
1/3 kubka oleju lub oliwy
3/4 kubka melasy karobowej
melasę uzupełnić do objętości 1 kubka zimną przegotowaną wodą lub ulubionym sokiem
1 łyżka octu (balsamicznego lub jabłkowego) albo soku z cytryny

Suche składniki zmieszać, dolać składniki płynne, na koniec dodając ocet. Wymieszać łyżką tylko do ich połączenia. Przelać do tortownicy 18-20 cm wyłożonej na dnie papierem. Piec w 180°C przez ok. 25-30 minut, do suchego patyczka.

Polewa

50 g gorzkiej czekolady
1 łyżka oleju orzechowego lub oliwy
1 łyżeczka stałego miodu

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, rozmieszać z miodem i olejem. Posmarować wystudzone ciasto, ale nie jakoś starannie na gładko, tylko zostawiając bruzdy.

świński tort, ciasto świnki w błocie, ciasto bez jajek, marcepanowe świnki, vegan pig cake

Na świńską dekorację:

ok. 100 g masy marcepanowej
sok z buraka
olej dyniowy i suszony zielony jęczmień 
kakao lub karob w proszku  

Ok. 70 g marcepana zagnieść z sokiem z buraka (wystarczy zetrzeć kawałek buraka na tarce i odcisnąć parę kropli soku). Dobrze jest taki marcepan zostawić na chwilę na talerzu, żeby podsechł.
Mały kawałeczek marcepana zagnieść z karobem lub kakao - z niego będą oczy. Kawałek można zostawić białego. Resztę zagnieść z odrobiną oleju dyniowego i zielonego jęczmienia. Zawsze lepiej mieć nieco więcej masy, niż gdyby miało się okazać za mało.

Z różowego marcepana toczyć kulki, mniej więcej wielkości mirabelki i lekko je spłaszczyć. Z małych kuleczek uturlać i spłaszczyć ryjki, dziurki w nosie zrobić tępym końcem patyczka od szaszłyków. Małe wałeczki spłaszczyć i wydłużyć na uszy i przycisnąć do głowy świnki. Z brązowego marcepana utoczyć oczka i przykleić je nad ryjkiem - oczy to moim zdaniem najtrudniejsza część. Cieniutki wałeczek zawinąć jak świński ogon. Nie zapomnijcie o detalu pod ogonkiem :P

świnki z marcepana, marzipan pigs, piglet marzipan

Z rozwałkowanego białego marcepana wyciąć płotek. Zielony marcepan przepuścić przez praskę do czosnku i uformować kępki trawy. Marcepanowe świnki, trawkę i płotek rozmieścić na torcie.

Pozostało jeszcze zdmuchnąć świeczki :) Wszystkiego najlepszego Świnko!

tort dla pluszaka

Tak przy okazji zbliżającego się Bożego Narodzenia, to warto wspomnieć ciekawostkę, że marcepanowe świnki są tradycyjnymi łakociami na święta w Danii :)

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10