| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: kasza jaglana

niedziela, 12 listopada 2017

Kasza jaglana ma specyficzną goryczkę. Żeby się jej pozbyć, kaszę można płukać dużą ilością zimnej wody, przelewać wrzątkiem lub prażyć. A można też ją przefermentować.

Dziś przedstawiam fermentowaną kaszę jaglaną w postaci jednego z naszych ulubionych wypieków: szarlotki jaglanej.

szarlotka z kaszy jaglanej, fermentowana kasza jaglana, szarlotka jaglana

Szarlotka z fermentowanej kaszy jaglanej

350 g fermentowanej kaszy jaglanej (waga surowej kaszy)

1,5 kg jabłek (na 2 kg jabłek weźcie ok. 450 g)
1 łyżeczka cynamonu
ewentualnie 2-4 łyżki nierafinowanego cukru

Fermentowana kasza jaglana

Kaszę zalać letnią wodą z szczyptą soli i odstawić na 2-3 dni. Można zostawić kaszę nawet na 7-10 dni, ale wtedy dostaniemy kwaśny żurek jaglany.

fermentowana kasza jaglana, fermented millet

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Kaszę odcedzić, przepłukać. Do jabłek dodać cynamon i kaszę. Wymieszać. Ja miałam bardzo słodkie jabłka, więc nie użyłam żadnego słodzidła, ale można dodać trochę cukru, miodu lub zmiksowanych daktyli. Przełożyć masę do dużej blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok. 60 minut. Kroić dopiero po wystygnięciu.

Smacznego!

piątek, 09 grudnia 2016

Zdrowy, smaczny deser na bazie kaszy jaglanej. O zimowym charakterze smakołyku decydują aromatyczne przyprawy i pomarańcze, na które właśnie zaczął się sezon.

 budyń jaglany

Budyń jaglany

ok. 0,5 szklanki kaszy jaglanej
ok. 1 szklanki mleka migdałowego, ryżowego lub innego
1-2 łyżki miodu lub syropu klonowego
1 łyżka oleju kokosowego (lub innego)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub ziarenka z połowy laski wanilii
szczypta soli 

1/3 tabliczki gorzkiej czekolady 70% lub 1 łyżka karobu
1 pomarańcza BIO lub sok z pomarańczy i kandyzowana skórka pomarańczowa 
cynamon, imbir, gałka muszkatołowa lub przyprawa do piernika 

Kaszę przepłukać na sicie dużą ilością zimnej wody, potem przelać wrzątkiem. Zalać mlekiem i gotować do miękkości z dodatkiem wanilii i solą. Śmiało można dodać trochę więcej płynu i kaszę rozgotować.

Przestudzoną kaszę zmiksować z dodatkiem soku z pomarańczy, olejem i miodem. Rozdzielić na dwie części. Do jednej dodać roztopioną czekoladę i przyprawy. Masę przełożyć do pucharków i udekorować kandyzowaną skórką z pomarańczy.

Deser dodaję do zabawy Korzenny tydzień u Ptasi.

Smacznego!

niedziela, 08 maja 2016

Do powstania tego deseru przyczyniło się kilka czynników. Po pierwsze zakochałam się w czekoladowych sadzonkach od kiedy pokazała je Szarlotka (klik). Po drugie w TopChefie uczestnicy przygotowywali desery bez cukru i jeden z zespołów zrobił karmelizowany mus bananowy, jednak mieli problemy z jego prezentacją. Od razu przyszło mi do głowy, że coś co dość dosłownie wygląda jak... kupa, można włożyć do słoiczka. No i po trzecie, kiedy Ania zaprezentowała swoje sadzonki (klik), nie zwlekałam już ani chwili :) 

deser bez cukru,mus bananowy, krem jaglany, millet cream,carmelized banana mousse 

Jaglano-bananowy deser bez cukru, czyli sadzonki w słoiku

Mój deser składa się z trzech warstw: jaglano-karobowej, bananowo-kawowej i czekoladowej.

Mus jaglany

2 garście kaszy jaglanej
syrop klonowy lub miód
2-3 łyżeczki karobu
3-4 łyżeczki oleju z wiesiołka lub innego 

Karmelizowany krem bananowy

3 banany
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (klik)
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej bezkofeinowej

4 herbatniki czekoladowe lub wiórki gorzkiej czekolady
4 gałązki mięty

Mus jaglany:
Kaszę jaglaną przepłukać, wrzucić do lekko osolonego wrzątku i ugotować na miękko. Odcedzić i przestudzić. Zmiksować z syropem klonowym (lub miodem), karobem i olejem wiesiołkowym.

Krem bananowy:
Banany obrać, wrzucić do garnka i podgrzewać na małym ogniu. Dodać ekstrakt waniliowy (alkohol odparuje), banany rozgniatać ubijaczką do ziemniaków i cały czas podgrzewać. Z czasem banany rozpadną się, a cukier w nich zawarty skarmelizuje. W czasie gotowania banany bardzo odparują, stracą objętość, zgęstnieją i zbrązowieją. Po zdjęciu z ognia dodać kawę. Nie wcześniej, bo starci cały aromat podczas gotowania. Można z niej zrezygnować, ale kawa i banany wspaniale do siebie pasują, a ja chciałam przełamać słodycz kremu.

Złożenie deseru:
Do małych słoiczków lub szklaneczek nałożyć warstwę kremu, warstwę musu. Pokruszyć herbatniki lub jeśli wolicie deser pozbawiony glutenu, wtedy zetrzyjcie na grubej tarce czekoladę i posypcie nią deser. W środek wsadzić gałązkę mięty.

deser w słoiku, deser bez cukru,mus bananowy, krem jaglany, millet cmousse,carmelized banana cream

I tak oto mamy piękne flance! Od dołu: warstwa przepuszczalnego podłoża piaskowego, warstwa czarnej ziemi, warstwa lekkiego torfu i sadzonka :)

Obydwa kremy są pyszne i dobrze do siebie pasują, ale jeżeli wolicie ograniczyć się do jednego rodzaju kremu, to po prostu podwójcie ilości składników.

Smacznego!

sobota, 20 lutego 2016

Tort urodzinowy Córci. Z motylem.

Przepis podaję w dwóch wersjach, świeczki były na wersji nabiałowej, druga wersja dla wegan i alergików, np.: młodszego brata :)

 sernik na zimno z oreo, oreo cheese cake

Wegański "sernik" Oreo

spód 
12 ciastek Oreo
2 łyżki oleju kokosowego

masa
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
2 szklanki namoczonych przez noc nerkowców
1 łyżka oleju kokosowego
2 łyżki masła kakaowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 łyżki miodu akacjowego (lub syropu z agawy jeżeli ma być ortodoksyjnie wege)
1 łyżeczka soku z cytryny

dekoracja
5-6 ciastek Oreo
tabliczka gorzkiej czekolady

Ciastka Oreo (całe razem z masą) zmielić pulsacyjnie w blenderze z olejem kokosowym. Masą wylepić dno tortownicy 18-20 cm i wstawić do lodówki.

W blenderze zmielić odcedzone nerkowce z dodatkiem soku cytrynowego na gładką masę. Moczenie przez noc można oszukać, jeżeli nerkowce zaleje się gorącą wodą - wtedy są gotowe po jakiejś godzinie. Kaszę jaglaną zmiksować blenderem z dodatkiem miodu i wanilii. Najlepiej robić to w małych porcjach, żeby blender sobie poradził z grudkami. Dodać rozpuszczony olej kokosowy i masło kakaowe zmiksować wszystko razem (nerkowce, kaszę i tłuszcze). Masę wyłożyć na schłodzony spód i wstawić do lodówki najlepiej na kilka godzin.

sernik na zimno z oreo i białą czekoadą, oreo white chocolate cheesecake

Opcja tradycyjna, nabiałowa

Sernik mascarpone z białą czekoladą

2 serki mascarpone
1 tabliczka białej czekolady 
1 serek waniliowy 
1 łyżka żelatyny 
2 łyżki mleka 

Spód tak samo, ale z masłem zamiast oleju kokosowego. Mascarpone ubić. Żelatynę namoczyć w mleku i roztopić, zahartować połową serka waniliowego i dodać do mascarpone. Białą czekoladę roztopić, rozrobić drugą połową serka waniliowego i zmiksować z resztą.

sernik na zimno z oreo i białą czekoadą, oreo white chocolate cheesecake

Na dekorację ciastka rozłamać na pół i wetknąć na wierzch sernika. Czekoladę roztopić w worku cukierniczym, uciąć czubek, by powstała malutka dziurka. Wycisnąć czekoladę na kształt motyla na grubą folię np.: introligatorską. Folię ułożyć na otwartej książce, lekko ją uchylić i włożyć do lodówki. Po zastygnięciu odciągnąć folię od motyla. Ułożyć go na torcie. Żeby dekoracja była stabilna, boki owada można podeprzeć ciastkami. Do zdjęcia za dnia pozował sam motyl jeszcze bez ciastek.

Obiecałam porządnego motyla, to słowa dotrzymałam ;)

tort motyl, butterfly cake, tort z motylem,butterfly birthday cake, czekoladowy motyl

Wszystkiego najlepszego, Kochanie!

środa, 16 grudnia 2015

Kutia to bożonarodzeniowy przysmak rodem z kresów wschodnich. U nas nigdy się jej nie robiło. Teoretycznie w Krakowie tradycja łączenia maku z pszenicą przybiera formę łamańców z makiem, jednak że cywilizacja pcha naprzód, w naszej rodzinie zazwyczaj piekło się po prostu makowce. Też mak z pszenicą ;) Tymczasem okazuje się, że kutia wcale nie musi być z pszenicą, w różnych regionach przygotowywano ją z jęczmieniem lub prosem.

U mnie kutia jest biała, ponieważ chciałam zagospodarować resztki białego maku z absolutnie nie tradycyjnych rogali "świętomarcińskich" (KLIK). Pomieszanie maku z kaszą jaglaną miało też u mnie drugie dno. Zakładałam, że nie cała kutia zniknie w czasie Wigilii, więc taką makowo-jaglaną mieszankę łatwo przerobić na trufelki z bakaliami lub nadzienie do bułeczek, w których kasza jaglana stanowi lepiszcze ;)

kuria bez pszenicy, biała kutia, kutia bezglutenowa

Biała kutia jaglana (bez pszenicy)

1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1 szklanka białego maku
1 szklanka bakalii
ok. 1 łyżka miodu

Do otrzymania 1 szklanki ugotowanej kaszy potrzeba ok. 0,5 szklanki kaszy surowej. Przed ugotowaniem kaszy należy ją przepłukać dużą ilością zimnej wody, wrzucić do wrzątku, a na koniec odparować na sypko.

Mak zalać gorącą wodą i odcedzić. Bakalie posiekać. Zmieszać wszystkie składniki i posłodzić miodem do smaku. Wybór bakalii jest dowolny, ja użyłam suszonych moreli, wiśni, śliwek, słonecznika i orzechów włoskich. Pierwotnie planowałam czysto polski, lokalny wybór, jednak kwaskowate morele, same się prosiły by je dorzucić ;)

Smacznego! 

sobota, 26 września 2015

Jedna z najprostszych szarlotek na świecie, która od kiedy trzy lata temu zawitała na naszym stole (klik) jest stałym punktem naszego menu. Świetna przekąska na śniadanie, drugie śniadanie, podwieczorek. Tym razem podrasowałam jej smak owocami dzikiej róży, choć w sumie tego nie planowałam ;) Przygotowałam ciasto i wydawało mi się okropecznie słodkie, więc żeby zrównoważyć smak, dodałam kwaśnego wyciskanego soku z dzikiej róży (tak naprawdę róży karbowanej). Wyszło bardzo fajnie, ale spokojnie możecie zrobić po prostu z samych jabłek. Szarlotka z kaszy jaglanej jest ekstra! :)

 szarlotka jaglana bezglutenowa, millet apple pie, gluten free apple pie, szarlotka bez glutenu,jaglana szarlotka bez jajek

Jaglana bezglutenowa szarlotka z dziką różą

350 g surowej kaszy jaglanej
1,5 kg jabłek
1 solidna łyżka oleju kokosowego (albo oliwy lub masła)
1 łyżka cukru z wanilią lub ekstraktu waniliowego (KLIK)
1 łyżeczka cynamonu
1 kopiata łyżka miodu lub zmiksowanych daktyli
1/4-1/3 szklanki soku z owoców dzikiej róży (nie musi go być)

Kaszę opłukać na sitku pod bieżącą zimną wodą, potem przelać wrzątkiem. Kaszy nie gotujemy! Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Wymieszać wszystkie składniki. Przełożyć masę do keksówki o długości 25 cm wyłożonej papierem do pieczenia (formy silikonowej, teflonowej lub ceramicznej nie trzeba wykładać). Ciasto włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok 60 minut, do zezłocenia wierzchu. Można też przykryć ciasto arkuszem papieru, wtedy równomierniej się upiecze, a potem jeszcze podpiec 10 minut pod górną grzałką, żeby uzyskać fajową chrupiącą skórkę. Szarlotki jaglanej nie należy wyciągać z formy, zanim całkowicie nie wystygnie, bo będzie się kruszyć.

Smacznego!

piątek, 27 marca 2015

Zaćmienie słońca to wydarzenie, którego nie mogłam przegapić :) Sernik powstał w sumie przez przypadek, nie planowałam go, ale po warsztatach w przedszkolu na temat zdrowych słodyczy, które prowadziłam akurat poprzedniego dnia, zostało mi sporo surowców. Dzieciom przygotowywałam trufle daktylowe, kulki nerkowcowe i rafaello z kaszy jaglanej, więc żeby zagospodarować wszystkie resztki, przygotowałam nernik-jagielnik na spodzie daktylowym. 

sernik wegański, jagielnik, nernik, vegan cheescake, millet cashew cake

Sernik wegański na zimno z kaszy jaglanej i nerkowców

1 szklanka miękkich daktyli
3/4 szklanki płatków owsianych (lub migdałów)
1-2 łyżki karobu

1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1,5 szklanki namoczonych przez noc nerkowców (orzechów indyjskich)
40 g wiórków kokosowych
1 łyżka oleju kokosowego 
3 łyżki miodu lipowego
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka ksylitolu

kakao do dekoracji

Płatki owsiane grubo zmielić. Daktyle pulsacyjnie zmiksować z płatkami i karobem. To nie ma być krem, tylko konsystencją przypominać kruszonkę. Masą wykleić dno tortownicy 18-20 cm. Wstawić do lodówki.

jagielnik, nernik, wegański sernik, vegan cheese cake, millet cashew cake

W blenderze zmielić odcedzone nerkowce z dodatkiem soku cytrynowego na gładką masę. Moczenie przez noc można oszukać, jeżeli nerkowce zaleje się gorącą wodą - wtedy są gotowe po jakiejś godzinie. Utratą witamin nie ma się co przejmować, bo nerkowce i tak są uprzednio prażone.
Wiórki kokosowe zmielić w młynku na krem. Kaszę jaglaną zmiksować blenderem z dodatkiem miodu i oleju kokosowego. Z przykrością muszę stwierdzić, że mój duży blender dogorywa i muszę oddać mieszadło S do ostrzenia, bo w kaszy zostały grudki :/ Poza tym trzeba przyznać, że kaszę z poprzedniego dnia trudniej zhomogenizować niż taką świeżo ugotowaną. Połączyć nerkowce, kaszę i kokos, ewentualnie dosłodzić np.: ksylitolem. Ja jakoś nie mogłam wcelować i w efekcie, jak dla mnie, przesłodziłam. Masę wyłożyć na schłodzony spód i wstawić do lodówki najlepiej na kilka godzin.

Wyciągnąć z tortownicy i udekorować kakao sypanym przez sitko.

zaćmienie słońca 20.03.2015, eclipse 2015

Podglądane przez płytę CD zjawisko astronomiczne od razu nasunęło mi formę dekoracji ciasta. Kocham patrzeć w niebo. Jako nastolatka rozważałam pójście na astronomię. Ostatecznie bardziej pokochałam kosmos procesów życiowych i molekuły wykute w jądrze komórkowym, a nie wyprażone w tyglu jądra gwiazdy, ale i tak głowę przy byle okazji odruchowo odchylam w gwiazdy. Taka gratka jak zaćmienie Słońca, nawet częściowe, nie mogła mi być obojętna. O ile przejście Wenus na tle tarczy słonecznej nie było mi dane, to tym razem pogoda dopisała. Odbicie obrazu Słońca na ścianę przy pomocy mozaikowego talerza (tego) pozwoliło bezpiecznie pokazać słoneczny rogalik Synusiowi :)

eclipse 2015, zaćmienie słońca 2015

W sumie mój słoneczny jagielnik-nernik równie dobrze wygląda jak Księżyc, ale tak czy siak, smakował świetnie. Przesłodzenie go dopasowało smak do standardowych kubków smakowych i pewna "stara gospodyni", taka co to nie uznaje sernika z wiaderka ani takiego bez przynajmniej 8 jaj, którą poczęstowałam, nie zorientowała się, że w cieście nie ma nabiału. Zaintrygował ją spód, natomiast delikatnie zwróciła uwagę, że ona twaróg mieli trzykrotnie, żeby nie było takich grudek. A to były grudki kaszy jaglanej :D

wegański sernik, jagielnik, nernik, vegan cheesecake, millet cashew cake, sernik nie z twarogu

Sama przyznaję, że ten jagielnik-nernik smakiem najbardziej przypominał tradycyjny sernik ze wszystkich moich serników bez sera, a grudkowata konsystencja dodała mu tylko uroku ;)

Przepis przyda się na Wielkanoc :)

      Bezglutenowa Wielkanoc

Smacznego!

czwartek, 01 stycznia 2015

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Życzę Wam zdrowia, godnej pracy i uczciwej płacy, umiejętności odnajdywania radości w każdym dniu, realizacji planów i snucia marzeń. Niech omijają Was wszelkie zło i niedogodności.

Zapraszam na smakołyk, którym gościliśmy znajomych. Pośród osób, które jadły niniejszy "sernik" Oreo szybko ustaliły się trzy frakcje: pierwsza frakcja - wielbiciele spodu, druga frakcja - wielbiciele masy, trzecia frakcja - poproszę dokładkę :) W sumie wszystko przy tym serniku zrobiłam inaczej niż planowałam, ale w końcu plany i przepisy są jedynie sugestią, a życie i tak pisze swój scenariusz. Od nas tylko zależy, czy się w nim odnajdziemy.

sernik Oreo, z nerkowców i kaszy jaglanej, sernik Oreo bez sera i nabiału, vegan Oreo cheesecake

Beznabiałowy sernik Oreo

spód
14 ciastek Oreo
2 łyżki gęstego miodu
1/4 tabliczki gorzkiej czekolady 

masa
2 szklanki nerkowców 
3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżka ksylitolu
2 łyżki miodu 

Nerkowce zalać wodą i zostawić na noc. 

Ciastka Oreo (całe razem z masą) zmielić pulsacyjnie w blenderze. Żeby wylepić nimi dno tortownicy powinno się dodać 50 g stałego tłuszczu np.: oleju kokosowego, ale ja się nagle zorientowałam, że ostatni kawałek masła shea przerobiłam na mydło i w domu nie mam nawet najmniejszego kawałka tłuszczu. Dlatego sięgnęłam po miód. Ale że jakoś wylepianie mi nie szło, to Córcia podrzuciła pomysł z roztopioną czekoladą. 

Masą wylepić dno tortownicy 18-20 cm. Dobrze ugnieść. Wstawić do lodówki. 

Nerkowce wypłukać, osączyć i zmiksować w blenderze razem z resztą składników. Jeżeli macie słaby blender, to podzielcie to na kilka partii. Najpierw trochę nerkowców, a kiedy się upłynnią, dodać trochę kaszy i zmiksować. Wyłożyć do miski, zmiksować kolejną partię i kolejną, po czym wszystko wymieszać razem. Dosłodzić do smaku. Zastanawiałam się nad dodatkiem żelatyny, żeby sernik był tęższy, ale masa, choć była bardzo delikatna, kremowa, to trzymała formę. Gdybym miała, to pewnie by mnie kusiło, żeby dodać łyżkę masła kakaowego, które utwardziłoby masę.

Masę wyłożyć na ciasteczkowy spód i odstawić gotowy "sernik" (nerniko-jagielnik vel jagło-nernik) do lodówki na kilka godzin. Ozdobić pokruszonymi płatkami gorzkiej czekolady.

Jeśli zastąpicie miód syropem daktylowym, z agawy, czy czymś podobnym to sernik Oreo będzie całkowicie wegański.

wegański sernik z Oreo, oreo cheesecake

Pierwotnie miała być masa z nerkowców i kremu kokosowego, ale mleko kokosowe spontanicznie zużyłam na babkę i lukier. Więc stwierdziłam, że zrobię z samych nerkowców. A w końcu pomieszałam je z kaszą jaglaną, bo dzieci mi wyżarły nerkowce, więc czymś musiałam zwiększyć objętość masy ;) Żałowałam bardzo, że spodu nie zrobiłam na oleju kokosowym, bo w wyniku moich działań z czekoladą spód prosto z lodówki wyszedł bardzo BARDZO twardy, co w porównaniu do bardzo BARDZO delikatnej struktury masy wprowadzało pewną konsternację, szczególnie u najmłodszych koneserów niewprawnych w manewrowaniu widelczykiem do ciast. Ale w sumie wszystkim naszym gościom deser bardzo BARDZO smakował :) Czyli nie mam właściwie powodu do rozpaczania, bo jedyną nie do końca zadowoloną z tego "sernika" Oreo osobą byłam ja. Ale nad konsystencją jeszcze popracuję i już nie będę miała żadnych powodów do narzekania :P

Smacznego!
Gosia 

P.S. Przyszła pora na rozwiązanie konkursu świątecznego

W słoiku było dokładnie 573 cieciorek, zatem moją  książkę "Pyszne chwasty" wygrywa Gaiczka, która była najbliżej! Poproszę o przesłanie w ciągu 2 tygodni na maila pinkcake()gazeta.pl danych do dedykacji i wysyłki. Po tym czasie nagrodę przekażę kolejnej osobie.

Ponieważ Gaiczka nie zgłosiła się po nagrodę do końca stycznia, książkę dostaje Monia, która podała liczbę 570.

Gratuluję dobrego oka, tym, którzy byli blisko, a wszystkim bardzo dziękuję za udział w zabawie i życzenia :)

Przy okazji sprawdźcie też, kto dostanie kalendarz z moimi zdjęciami.

 
1 , 2 , 3