Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:)
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
Napisz do mnie:
Linki kulinarne
Ozdabianie ciast
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy3_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Wpisy z tagiem: alkohol

sobota, 19 maja 2012

Ostatnio W poprosił mnie o upieczenie muffinek na imieniny, z jajkami, masłem itd... Ale w międzyczasie się pokłóciliśmy, więc nic dziwnego, że babeczki się mi kompletnie nie udały. (Tak szczerze mówiąc to zapomniałam dodać sody:P Ale to nasuwa mi przemyślenie, że skoro jajka nie wystarczą do upieczenia pulchnych muffinków, to już lepiej piec bez nich;) Oszczędność cholesterolu i energii, bo bezjajeczne krócej się pieką:)) Postanowiłam przerobić te nieudane muffinki na gnieciuchy czyli bajaderki vel ziemniaczki, a skoro w między czasie się pogodziliśmy to i nie dziwota, że wyszły wspaniale;)

O bajaderkach miałam tylko mętne przekonanie, że to rodzaj utylizacji zapleśniałych resztek w cukierniach:/ Wiedziałam, że powinno się do nich dodać dżem i masło. Zrobiłam więc szybką przebieżkę po blogach i dowiedziałam się jeszcze o bakaliach, alkoholu i mleku. No dobra, pozbierałam co miałam w lodówce i zrobiłam pierwsze w życiu ziemniaczki.

bajaderki, ziemniaczki, gnieciuchy

Gnieciuchy, bajaderki, ziemniaczki czy jak je tam?...

porcja czekoladowych muffinek (czyli około 750 g)
pół szklanki mleka
pół kostki masła
pół słoika konfitury z czarnych borówek
1/3 szklanki whisky
3 łyżki kakao
2 łyżki cukru pudru
pół szklanki suszonej żurawiny
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
wiórki kokosowe i orzechy do obtaczania

Muffinki rozgnieść widelcem. Zagrzać mleko z masłem do jego rozpuszczenia. Wymieszać z muffinkowymi okruszkami, konfiturą, cukrem, bakaliami i whisky. Zagnieść na jednolitą masę. Formować kuli z porcji nabranej łyżeczką i obtoczyć w orzechach lub wiórkach kokosowych. Wstawić do lodówki do stężenia. Wyszło mi 30 sztuk.

bajaderki, ziemniaczki, gnieciuchy

Choć jest to wyrób na mleku i jajkach, jest w sumie łatwy do przerobienia dla alergików. Trzeba tylko zastąpić mleko krowie - kozim lub owsianym, a masło - margaryną lub masłem kokosowym. W wersji dla dzieci oczywiście alkohol trzeba by zastąpić mlekiem. No i trzeba by mieć porcję nieudanych muffinek bezjajecznych, co jest raczej nie możliwe, bo jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby nie wyszły :D

Dodaję do Finger Food. 

P.S. A chrupiące paczuszki trafią do pań:
Nataleczki, NaDa, Berrypunch

Wybrałam jedyną słuszna metodą, tzn karteczkami z wypisanymi imionami losowanymi przez niepiśmienne dziecię. Ponieważ miałam wybrać jedną, która mi się najbardziej podobała, oczywiście nie umiałam się zdecydować. Więc spośród 4 komentarzy, które mi się najbardziej podobały wylosowałyśmy 1, a pozostałe 3 trafiły z powrotem do puli. Poproszę o przesłanie adresów do wysyłki na maila: pinkcake()gazeta.pl Będę czekać tydzień, jeżeli ktoś się nie zgłosi, to wylosuję następną osobę.

sobota, 05 maja 2012

Zapraszam na napój, pierwotnie przygotowany przeze mnie podczas warsztatów Gastronomii na Obcasach, tym razem w wersji white.

Tutaj (klik) można obejrzeć wersję lila-róż.

syrop z białych fiołków, violets syrup, white violanade, biała fiołeniada

Biała Fiołeniada

1 litr wody mineralnej gazowanej (lub pół litra wody i pół litra białego wina musującego)
1/2 cytryny
1/4 szklanki cukru
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 łyżka suszonej lawendy
1/2 szklanki syropu z białych fiołków
kilka garści białych fiołków

Zagotuj pół szklanki wody i zalej nią lawendę, odstaw pod przykryciem do wystudzenia. Przecedź syrop lawendowy, dodaj cukier, sok wyciśnięty z cytryny i zamieszaj. Dodaj syrop fiołkowy i całość zalej wodą mineralną. Połowę wody mineralnej (lub więcej:)) można zastąpić białym winem...



piątek, 07 maja 2010

Potrzebny był deser na szybko, więc znowu toczyłam kuleczki z czekoladą. Tym razem z wafelkami i wyszły delikatniejsze.

kulki czekoladowo-migdałowe, czekoladowe trufelki z migdałami, migdałowe pralinki z czekoladą

duża garść pokruszonych wafli (bezjajeczne, bezmleczne, "kujawskie")
1/4 kostki margaryny palmowej (lub masła sklarowanego)
3/4 tabliczki tartej gorzkiej czekolady
2 łyżki tartych migdałów
1 łyżka cukru pudru
1 kopiata łyżeczka koziego mleka w proszku
1 łyżka Amaretto

tarte migdały do obtoczenia

Zagnieść wszystkie składniki. Utoczyć 3-4 kulki dla dziecka, a do reszty masy dodać likier i uformować małe kulki. Obtoczyć w migdałach. Nie liczyłam ile sztuk mi wyszło, ale były mniejsze niż poprzednio i była jedna głowa do podziału więcej :P

sobota, 06 lutego 2010

Tiramisu znaczy mniej więcej "zabierz mnie wysoko". Zamiast klasycznego likieru migdałowego Amaretto użyłam likieru śmietankowego Baileys. I zgodnie już z kompletnym pomieszaniem języków wyszło mi Bailamisu czyli hiszpańsko-włoskie niezmiernie zadęte: unieś mnie w tańcu aż do nieba... Chyba dość romantycznie, co nie?

bailamisu, tiramisu z Baileys, Baileys tiramisu

250 g serka śmietankowego typu Mascarpone (lub nawet serka homo)
2 żółtka
200 ml smietany kremówki
3 łyżki cukru pudru
podłużne biszkopty
duży kieliszek Baileys
mocne esspresso
tarta gorzka czekolada

Żółtka ubić z połową cukru, postawić na misce z wrzątkiem i ubijać, aż do uzyskania gęstego białego kremu. Połączyć z serkiem. Ubić śmietanę z resztą cukru i połączyć z serem.
Biszkopty maczać w ostudzonej kawie połączonej z Baileys i układać w formie. Przykryć warstwą masy serowej. Położyć kolejną warstwę maczanych biszkoptów i sera. Po wierzchu posypać tartą czekoladą np przez wycięty z papieru szablon. Porządnie schłodzić. Po zastygnięciu wyciągnąć z formy i obłożyć dookoła biszkoptami.

Mały szczegół techniczny: ponieważ nie miałam odpowiedniej foremki, pomogłam sobie folią aluminiową i ciężkimi kartonami. Wyszła mi prowizoryczna foremka mieszcząca 4 biszkopty wzdłuż i wszerz.

bailamisu, tiramisu z Baileys, Baileys tiramisu

Myślałam, że starczy nam na dwa razy, ale deser okazał się tak pyszny, że dzielenie go na 4 kawałki okazało się czystym barbarzyństwem:) To było najlepsze tiramisu jakie jadłam!
I nawet mascarpone, za którym nie przepadam, stworzył doskonałą, harmonijną kompozycję.

niedziela, 31 stycznia 2010

Mam już dosyć zimy! Wkładania 5 warstw ubrań, szarpania się na klęczkach z suwakiem dziecięgo płaszcza. Mam juz dość lodowatego wiatru, który zawsze wieje prosto w oczy niezależnie od tego, w którą stronę się idzie. Nie cierpię skoku ciśnienia przy wejsciu z -20 do +20. Wracam wytyrana z zajęć. Cieknący nos, policzki zalane piekącym rumieńcem, zamęt w głowie, potargana szopa włosów po ściągnięciu czapki. - Pięknie wyglądasz - mówi W. I ja mu wierzę...

Najszybszy w świecie deser dla W.

mus czekoladowy z Baileys, chocoalte musse with Baileys

200 ml śmietanki kremówki
60 g czekolady 70% kakao
1 spora łyżka cukru pudru
Baileys opcjonalnie
biała czekolada do dekoracji

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić. Śmietanę ubić z cukrem i połączyć z czekoladą. Schłodzić. W trakcie ubijania można dodać likier. Ja polałam już gotowy mus i to tylko jeden, albowiem drugi łakomczuch miał kierować pojazdem mechanicznym :P
Po wierzchu posypane posiekaną białą czekoladą.

Córcia dostała kawałek czekolady i też była zadowolona:)

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Zapomniana paczka herbatników + rodzinka złakniona słodyczy + brak czasu, to okazja dla czekoladowych kulek, inspirowanych takimi jak u Doroty.

kulki czekoladowe, trufelki czekoladowe z whiskey, pralinki czekoladowe z whisky

1/3 paczki herbatników (bezjajeczne, holenderskie)
1/4 kostki margaryny (lub masła sklarowanego)
3/4 tabliczki gorzkiej czekolady (startej)
2 łyżki tartych orzechów włoskich
1 łyżeczka cukru pudru
1 łyżeczka koziego mleka w proszku
+ 1 łyżka Johnniego Walkera

Ciastka pokruszyć i zagnieść z pozostałymi składnikami. Utoczyć 3 kulki dla dziecka, a do reszty masy dodać whiskey i uformować kulki. Obtoczyć w cukrze pudrze. Wyszło mi w sumie 11 kulek wielkości małych orzechów włoskich.

czwartek, 26 listopada 2009

Wino spod duszenia gruszek absolutnie nie mogło się zmarnować;) Połączyłam je z sokiem winogronowym spod dzieckowego deseru gruszkowego, zagotowałam i dodałam sok wyciśnięty z cytryny. Powstał pyszny niezbyt mocny ale silnie pachnący grzaniec. Mmmm!...

grzaniec pogruszkowy, grzane wino spod duszenia gruszki, grzaniec pogruszce

poniedziałek, 23 listopada 2009

Wyśmienity pomysł, który chyba każdy zna i każdy robi po swojemu;)

gruszki duszone w czerwonym winie, pears in red wine

Ja robię tak:
Gruszki obrać ze skórki i ułożyć w garnku, całkowicie zalać czerwonym półwytrawnym winem. Dodać kilka goździków, kawałek cynamonu, imbiru, przekrojoną laskę wanilii, kawałek skórki pomarańczowej, dwie łyżki miodu i zagotować nie dopuszczając do rozpadnięcia się owoców. Gruszki mogą się spokojnie macerować cały dzień, by dopiero wieczorem je ugotować.
Część sosu zagęścić poprzez podgrzewanie na dużej patelni, polać gorące gruszki i podawać z bitą smietaną z ziarenkami wanilii lub prawdziwymi lodami waniliowymi.

gruszki w czerwonym winie, pears in red wine

W wersji dla dzieci użyłam małych gruszek, wino zastąpiłam sokiem winogronowym, dałam dużo mniej przypraw oraz krócej gotowałam. Penetracja soku wgłąb gruszki jest dużo mniejsza niż w przypadku wina.

gruszki duszone w soku z czerwonych winogron, pears in red grape juice with cinamon and vanilla

To moja propozycja na Korzenny Tydzień, a już jutro możecie spodziewać się ogłoszenia wyników Konkursu Rosołowego...

sobota, 12 września 2009

Na pożegnanie lata pyszny mrożony deser z czerwonego wina. Chciałam coś lżejszego, ale można taki deser przygotować z samego słodkiego (lub słodzonego wytrawnego) wina.

granita z czerwonego wina, red wine granita

200 ml czerwonego wytrawnego wina
200 ml soku z czerwonych winogron

Mrozić i od czasu do czasu mieszać. Można nie pilnować dokładnie czasu mieszania bez obaw, ponieważ alkohol tak szybko nie zamarza. Po spożyciu nie wsiadać za kierownicę:)

granita z czerwonego wina, red wine granita

Najbardziej będzie mi brakować tych brzóz.

niedziela, 12 lipca 2009

Nie wiem, po co nakupiłam więcej wiśni, niż byłam w stanie zjeść. Nie mam drylownicy, a potrzebowałam uspokoić skołatane nerwy, więc kroiłam każdą wisienkę na pół i wyciągałam pestkę. Zaczęłam o 5 rano, bo z nerwów nie mogłam spać i przed pobudką rodzinki ze wszystkim skończyłam.

wiśnie z amaretto, dżem wiśniowy z amaretto, konfitura wiśniowa z amaretto, sour cherry jam with amaretto, cherry confiture with almond liquer

Wiśnie w kompocie

3 słoje (1-litrowe) wydrylowanych wiśni
szklanka cukru brązowego i białego
litr wody (tyle zużyłam na 3 słoje)
sok z połowy cytryny

Wiśnie upchnąć do wyparzonych słoików, zalać zimnym syropem z wody, cukru i cytryny. Zamknięte słoiki poustawiać ciasno w dużym garku wyłożonym ściereczką, zalać wodą do 3/4 wysokości słojów i gotować przez 30 minut. Odstawić do góry dnem pod ściereczką do ostudzenia.

cukier biały, cukier brązowy, cukier czarny, sugar mix, demerara, muscovado

Konfitura a właściwie dżem wiśniowy z amaretto

Odważyłam:
600 g połówek wiśni
300 g pomieszanych cukrów (jak na powyższym zdjęciu: demerara, muscovado i biały)
3/4 opakowania pektyny BIO

Zasypałąm wiśnie cukrem i pektyną, powolutku grzałam na małym ogniu. Kiedy się zagotowało, mieszałam delikatnie, żeby nie zniszczyć struktury owoców, przez 4 minuty. Dodałam amaretto i przelałam do wypieczonych słoiczków.

Robiąc taki dżem, trzeba koniecznie pamiętać o przygotowaniu kilku małych ozdobnych słoiczków. Nigdy nie wiadomo, komu trzeba będzie zrobić słodki prezent lub łapóweczkę;)

Przepis zgłosiłam do Viridianki i Peli.

dżem borówkowy z cointreau, dżem borówkowy z palinką, blueberry jelly, bluebery jam, blueberry confiture

Dżem z borówek z cointreau

1 kg borówek
0,5 kg cukru (brązowy pół na pół z białym)
opakowanie pektyny BIO
kieliszek cointreau

Borówki zasypać cukrem i odstawić na kilka godzin. Dodać pektynę (jeżeli nie ma dodatku kwasku cytynowego, dodać łyżeczkę lub sok z ołowy cytryny), postawić na gazie i powoli doprowadzić do wrzenia. Gotować 4 minuty.

Dodać kieliszek cointreau (mniej więcej w ilości 1 łyżka na słoiczek) i przelać do wyparzonych (lub wypieczonych słoików). Zakręcić i ustawić do góry dnem do ostudzenia.

Super połączenie!

Dżem borówkowy z palinką czereśniową

Wszystko tak samo tylko chlapnąć palinką.

Dżem borówkowy

Wszystko tak samo tylko bez alkoholu.

Każdy rodzaj podpisać lub przelać do słoiczków innego kształtu, co by przez przypadek nie dać dziecku wódy.

dżem borówkowy z cointreau, dżem borówkowy z palinką, blueberry jelly, bluebery jam, blueberry confiture

Wszystie moje przetwory zgłosiłam do akcji Spiżarnia u Peli, a wszystkie BORÓWKOWE przepisy do BORÓWKOWEJ akcji Olci:)

czwartek, 09 lipca 2009

Poszłyśmy do lasu na maliny a wróciłyśmy z płatkami. Te ochydne róże dalej kwitną!!! Nie dość im, że całe są obwieszone powoli dojrzewającymi owocami, to wypuściły całe pokolenie nowych kwiatów. Błeee!  :D

Oczywiście Córcia nie pozwoliła mi przejść obok nich obojętnie i w efekcie musiałam coś z nimi zrobić. Co? To już zostało mi uprzejmie pozwolone zadecydować samodzielnie:P Wybrałam syrop, ponieważ z tych, które zrobiłam do tej pory, już zniknęło półtorej butli, a pracy przy tym tyle co nic:)

Postanowiłam też zutylizować esencję różaną. Uznałam ją jednak za ślepą uliczkę. Ładnie pachnie, ale zapach się szybko ulatnia, a większość substancji smakowych z róży jednak rozpuszcza się lepiej w rozpuszczalnikach polarnych.

Dlatego też połowę buteleczki soku różanego uzupełniłam esencją (oczywiście normalnie nalewki robi się przy pomocy spirytusu) i myślę, że otworzę w okolicach peryhelium, czyli swoich urodzin;)

Na zdjęciu duży sok i mała nalewka.

nalewka różana i syrop z płatków róży, rose petals tincture, rose petal syrup, rose petals juice, rosal alkohol tincture, rose spirit infusion

Dorzucam jeszcze garść informacji na temat właściwości zdrowotnych kwiatów.

Kwiaty zawierają spore ilości: witaminy C, beta-karotenu oraz mikroelementów (m.in.: wapń, potas, żelazo, cynk, miedź). Ponadto posiadają fitosterole, (mogą modyfikować metabolizm cholesterolu i spowalniać jego wchłanianie) hydroksykwasy i olejki eteryczne. Olejki eteryczne wykorzystywane sa w aromaterapii, w zależności od pochodzeniawykazują różnorodne właściwości: przeciwbakteryjne, uspokajające, pobudzające, wzmagające apetyt, przyspieszające przemianę materii etc. Są odpowiedzialne za intensywny zapach kwiatów, im większa zawrtośc olejków aromatycznych tym silniej pachnie kwiat. Powszechnie wykorzystuje się kwiatowe olejki eteryczne takie jak: różany, lawendowy, goździkowy (z goździkowca), geraniowy, hyzopowy, rumiankowy.

Kwiaty zawierają również wszystko to, co inne tkanki roślinne: białka, cukry i błonnik:) No i barwniki: flawonoidy.

Flawonoidy są to związki polifenolowe pochodzenia roślinnego, które pełnią różnorodne funkcje: antybiotyków, fungicydów, herbicydów, chronią roślinę przed promieniowaniem UV, regulują transport hormonów, biorą udział w przywabianiu owadów, nadają roślinie intensywne barwy (żółta, czerwona, niebieska, fioletowa) i smak. Zlokalizowane są głównie w warstwach powierzchniowych roślin np.: w skórce owoców, płatkach kwiatów, powierzchni łodyg, w łupinie zbóż.

Spośród flawonoidów najintensywniej zabarwione są antocyjanidyny – barwniki kwiatów, owoców i liści wielu gatunków roślin. Są odpowiedzialne za barwy od różowej przez czerwoną do niebieskiej i fioletowej. Niektóre flawonoidowe barwniki są bezbarwne, lecz są widzialne np.: dla owadów i ptaków.

Z kolei flawonole odpowiadają (obok karotenoidów) za żółtą barwę kwiatów. Najbardziej rozpowszechnionym flawonoidem występującym w produktach spożywanych przez człowieka w naszej strefie klimatycznej jest kwercetyna.

Różnorodność procesów, na które mogą wpływać flawonoidy w organizmie człowieka, jest ogromna i wynika z liczności tych związków oraz faktu, że działają one na wielu poziomach. Związki te wykazują następujące właściwości biochemiczne:

  • działanie antyoksydacyjne i zdolność zmiatania wolnych rodników
  • chelatowanie niektórych pro-oksydacyjnych jonów metali np.: miedzi, żelaza, przez co blokują ich zdolność do generowania wolnych rodników,
  • wspomaganie działania innych antyoksydantów np.: witaminy C,
  • działanie przeciwalergiczne,
  • działanie przeciwzapalne,
  • zwiększanie aktywności enzymów wątrobowych uczestniczących w detoksyfikacji,
  • działanie pro- lub antyapoptotyczne (w zależności od zastosowanego związku i stężenia)
  • działanie antykancerogenne,
  • działanie przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne,
  • hamowanie agregacji płytek krwi oraz stabilizacja kolagenu, przez co m.in.: hamują rozwój choroby wieńcowej,
  • uszczelnianie i wzmacnianie ściany naczyń krwionośnych, dzięki czemu zapobiegają krwawieniom, wybroczynom, żylakom, miażdżycy, a jednocześnie chronią przed infekcjami,
  • ochrona DNA przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem UV,
  • spowalnianie utleniania LDL (utlenione LDL uważane są za mediatora w procesie tworzenia się płytek arteriosklerotycznych),
  • wiązanie z receptorami steroidowymi (jako agoniści lub antagoniści) – stąd mogą wykazywać np.: działanie estrogenowe,
  • działanie hipoglikemiczne.

Wierzcie, lub nie wierzcie, ale trzymałam butelkę Amaretto przez 10 lat i jeszcze nie miałam okazji jej otworzyć. Aż naszła mnie ochota na coś pysznego dla dorosłych:)

tiramisu

500 g serka śmietankowego typu Mascarpone
4 żółtka
5 łyżek cukru pudru
biszkopty
kakao
solidny kieliszek Amaretto
szklanka mocnego esspresso

Żółtka ubić z cukrem, postawić na misce z wrzątkiem i ubijać, aż do uzyskania gęstego białego kremu. Ubić z serkiem.
Biszkopty maczać w zimnej kawie połączonej z likierem i układać w formie. Przykryć warstwą serka, poprószyć kakao. Położyć kolejną warstwę maczanych biszkoptów, serka i kakao. Porządnie schłodzić, najlepiej cały dzień.

Niby to sernik na zimno, ale jaki pyszny!

piątek, 26 czerwca 2009

litr białego półwytrawnego wina
pół litra gazowanej wody mineralnej
5 łyżek konfitury fiołkowej
suszone fiołki (suszone pająki:))
lód

fiołkowy poncz, violet cruchon, violet punch

Konfiturę fiołkową (tą samą, której użyłam do sernika) rozmieszać z niewielką ilością wina i przecedzić do szklanego naczynia, wlać resztę wina i dobrze rozmieszać, dodać lód i wodę. Wrzucić suszone fiołki i nie mieszać, żeby ich nie uszkodzić. Napój trzeba przygotować chwilę wcześniej, żeby fiołki zdążyły namoknąć i odzyskać swoje kształty i kolor.
W wersji dla dzieci użyłam cydru gruszkowego;)

fiołkowy poncz, violet cruchon, violet punch

niedziela, 14 czerwca 2009

Idealna ochłoda w gorący imieninowy dzień i prosty sposób, by goście na długo zapamiętali przyjęcie:)

litr różowego półwytrawnego wina
litr (lub mniej) gazowanej wody mineralnej
sok z płatków róży razem z płatkami
esencja różana
cukier ewentualnie
lód

różany kruszon, rosal punch, poncz różany, rosal cruchon, punch with roses

Do szklanego (koniecznie:)) dzbana lub wazy włożyć cukier, wlać trochę wina i zamieszać, dodać lód, sok z płatków róży razem z płatkami i zalać wodą. Woda i wino powinny być schłodzone, żeby lód od razu się nie stopił. Dla wzmocnienia dodać esencję różaną. Wzmocnienia zapachu - oczywiście :D

Róża bardziej mi smakuje na gorąco, ale dodatek alkoholu sprawia, że nawet w towarzystwie lodu ogrzewa:)

W wersji dla dzieci pominęłam esencję i wino, ale dolałam syrop z malin.

różany poncz, punch with roses, kruszon różany, rosal bowl

poniedziałek, 25 maja 2009

Jeszcze nie wiem, do czego będę jej używać, ale już się w niej zakochałam. Różane płatki zalane ok. 70% alkoholem oddały mu cały swój urok, cały zapach, kolor i czar. Zdjęcie tuż po zalaniu i po 5 dniach.

esencja różana, ekstrakt z płatków róży, rose petal extract, rose essence

A tak esencja wyglądała po 2 miesiącach:

esencja różana, rose essence

Córci marzy się, że mamusia zrobi jej różane konfitury, ale z tego jednego krzaka, jaki rośnie pod lasem nie zbierzemy odpowiedniej ilości płatków. No chyba, że będę trzeć płatki z  cukrem na raty:/ Poza tym zanim wrócimy z plonem do domu, Córcia (a ja pomagam) zdąży zjeść połowę płatków. Są przepyszne!

Róże kocham chyba jeszcze bardziej niż fiołki. No i łatwiej zebrać porządna ilość, wystarczy złapać 1 kwiat i już się ma garść płatków:) Chociaż chwilami bywa to niebezpiecznie, ostre kolce, pszczoły i trzmiele...

Suplement: uznałam, że jednak dla esencji znajduję mało zastosowań i przerobiłam ją na nalewkę różaną:)

piątek, 27 lutego 2009

2 szklanki mąki
1/2 szklanki piwa
1 margaryna

Wszystko trzeba zagnieść, schłodzić i rozwałkować. Wycinać ciasteczka i po prostu upiec w 180 stopniach.

Druga opcja to wycinać kółka (lub kwadraty:)), nałożyć marmoladę, ulepić pierożki i piec.

Osobiście wolę te z marmoladą, chociaż te płaskie też mają swój urok małosłodkiej przekąski.

ciasteczka piwoszki, beer cakes, wegańskie ciasteczka na piwie