| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: jajka

poniedziałek, 23 maja 2016

Maj to pełnia sezonu na młode pokrzywy. Ciągle pytacie: "Co jeszcze można zrobić z pokrzyw?" A ja się pytam, czego nie można??? :) Z pokrzywy robiłam zupy, sałatki, koktajle, naleśniki, pierogi, pesto, piwo, lody, czy nawet tort pokrzywowy. Przepisy na takie i inne cuda znajdziecie w książce: "Pyszne chwasty". A teraz zapraszam na tort z pokrzyw! Nie bójcie się, nie parzy! :)

tort z pokrzyw, tort pokrzywowy, nettle cake

Tort pokrzywowy

ciasto

200 g młodych pokrzyw
4 jajka
2 szklanki mąki
1 szklanka oleju lub łagodnej oliwy
1 szklanka cukru (ja użyłam nierafinowanego)
2 łyżeczki proszku do pieczenia

masa i dekoracja

100 g białej czekolady
500 ml śmietany kremówki
1 łyżka cukru waniliowego KLIK
200 g konfitury truskawkowej
250 g truskawek

poncz

sok z ½ cytryny
1 łyżeczka skórki z cytryny lub pomarańczy
1 łyżeczka miodu lub cukru
50 ml wody
50 ml Cointreau, Grand Marnier lub innego likieru cytrusowego

Pokrzywę umyć, przelać wrzątkiem, starannie odcisnąć z wody i dokładnie zmiksować z olejem w blenderze. Jajka ubić na puszystą masę, dodając stopniowo cukier. Delikatnie mieszając porcjami dodawać przesianą mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia na przemian z pokrzywą.

tort z pokrzyw, nettle cake, tort pokrzywowy

Masę przelać do tortownicy o średnicy 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez około 1 godzinę w temperaturze 180°C, aż patyczek wbity do ciasta będzie suchy.

Składniki ponczu zmieszać. Czekoladę roztopić. Kremówkę ubić z cukrem, dodając roztopioną czekoladę. Wystudzony tort przekroić na 2 krążki. Każdy blat skropić ponczem i posmarować konfiturą, przełożyć bitą śmietaną. Z zewnątrz tort posmarować bitą śmietaną, udekorować owocami.

tort z pokrzyw, nettle cake, tort pokrzywowy z truskawkami, tort z pokrzywy

Tort z majowych pokrzyw z majowymi truskawkami jest idealny na Dzień Matki, choć niektórzy podpowiadają, że lepiej by pasował na Dzień Teściowej ;) Tort z pokrzyw można przygotować również zimą, jeśli tylko zawczasu będziecie pamiętać, żeby zamrozić porcję pokrzyw.

A dla Mam na Dzień Mam może przydać się też bukiet z Kwiatów lub Chwastów ;)

jadalne kwiaty,pyszne chwasty, jadalne kwiaty i chwasty

Smacznego!

środa, 11 maja 2016

Fajny pomysł nie tylko dla osób redukujących zboża, węglowodany lub bezglutenowców. Po prostu pyszna przekąska przełamująca schemat dla każdego :) 

Kanapka bez pieczywa, w której funkcję podtrzymującą pełni sałata rzymska. 

kanapka bez chleba, kanapka bez pieczywa, kanapka bezglutenowa, no-bread sandwich

Kanapka bez chleba

po 2 małe liście sałaty rzymskiej na każdą kanapkę
dodatki:
awokado, pomidor, kozi ser, jajka na twardo, wędlina, majonez, pesto, pasta strączkowe, czy co tam innego lubicie jeść w kanapce

Liście sałaty umyć, osuszyć. Można je posmarować majonezem, pesto lub pastą. Na liściu sałaty układać dodatki pokrojone w plastry. Przyłożyć drugim listkiem sałaty i jeść :)

no-bread sandwich, gluten free sandwich, bezglutenowe kanapki bez pieczywa

Dzięki plasterkom podczas gryzienia całość się trzyma jak normalna, standardowa kanapka. Taką kanapkę z sałaty wygodnie jest wziąć do ręki i nic z niej nie wypada, przynajmniej nie bardziej niż z normalnej kanapki ;) Sałata rzymska jest sztywna i długo nie więdnie, a jednocześnie jest krucha, więc się przyjemnie odgryza kęsy.

paleo sandwich, sandwich without bread, gluten free sandwich, kanapka paleo, kanapki bez pieczywa

A Wy z czym lubicie kanapki? ;) 

Smacznego!

piątek, 06 listopada 2015

Figa z makiem z pasternakiem znaczy nic, zero, tyle co guzik z pętelką. Ale nadejszla wiekopomna chwila, aby to zmienić! I przedstawić ten zestaw w zupełnie nowym, apetycznym świetle :) 

Pomysł na ciasto z pasternaku wyklarował mi się w ciągu 3 sekund, podczas oglądania programu kulinarnego, w którym uczestnicy mieli za zadanie stworzyć deser z figą, makiem i pasternakiem. Oni na zadaniu polegli, a ja bezskutecznie poszukiwałam pasternaku :( Zastanawiałam się, czy po prostu nie użyć pietruszki zamiast pasternaku, w końcu różnica w smaku nie jest aż taka duża, a nawet mogłaby zagrać na korzyść pietruszki. Ale skoro miał być pasternak, to koniec i kropka, musiałam zdobyć pasternak, a nie oszukiwać pietruszką. Aż wreszcie udało mi się! Zdobyłam większą ilość pasternaku w sam raz na ciasto!

Jako bazę wykorzystałam najlepsze ciasto marchewkowe na świecie KLIK, ale jeżeli potrzebujecie ciasto z pasternaku bez jajek, to zapraszam po przepis tutaj, tylko zamieńcie orzechy na migdały, a marchewkę na pasternak :)

ciasto z pasternaku, figa z makiem z pasternakiem, parsnip cake

Ciasto z pasternaku z makiem i figą

1 szklanka startego pasternaku (na drobnych oczkach)
1 niepełna szklanka mąki (użyłam pszennej pól na pół z amarantusową)
0,5 szklanki cukru lub ksylitolu
8 przepiórczych (lub 2 jajka kurze)
1/3 szklanki łagodnej oliwy lub oleju
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia BIO
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 łyżeczki maku (niemielonego)

świeże figi
pistacje 
ewentualnie sok z cytryny, laska wanilii i cukier do ugotowania syropu 

Jajka ubić z ksylitolem (lub cukrem), dodać oliwę, wanilię i cytrynę, zamieszać. Pasternak (3-4 korzenie) umyć, obrać, zetrzeć. Odmierzyć 1 szklankę i zmieszać go z mąką, makiem i proszkiem, po czym połączyć z jajkami. Wylać na blaszkę 20x20 cm lub tortownicę 18-20 cm wyłożoną na dnie papierem i piec w 180 °C przez około 25 minut do suchego patyczka.

Wystudzone ciasto wyjąć z formy, podawać z figami i pistacjami. Szczerze mówiąc planowałam figi jeszcze skarmelizować, ale były tak pyszne, że już nie chciałam ich psuć obróbką. Delikatnie polałam figi syropem cytrynowo-waniliowym, żeby ładnie posklejać składniki deseru, ale bez tego ciasto też jest wystarczająco niesamowicie, absolutnie wspaniałe ;)

Oficjalnie ogłaszam, że od tej pory figa z makiem z pasternakiem, to synonim czegoś wyjątkowo pysznego! :P

figa z makiem z pasternakiem

Ciasto z pasternaku jest obłędnie smaczne! Mój W, który z warzyw najbardziej lubi schabowego, a z wypieków najbardziej ceni kiełbasę, nie mógł się powstrzymać i zjadł pół ciasta na raz, bo tak mu smakowało ;)

Serdecznie Was namawiam do upieczenia ciasta z pasternaku, bo jest przepyszne! Albo z pietruszki, bo zakładam, że nie wszyscy podchodzą tak obsesyjnie do niektórych kwestii jak ja :P A prawdopodobnie orzechowa ostrość pietruszki doda ciastu więcej walorów.

ciasto z pasternaku z makiem i figą, figa z makiem z pasternakiem

(Czym się różni pasternak od pietruszki, możecie sprawdzić TUTAJ;))

Smacznego!

środa, 04 listopada 2015

Dawniej nie przepadłam za cukinią. Ale kiedy odkryłam jak cudownym owocem jest cukinia w zastosowaniach cukierniczych, to dopiero wtedy polubiłam ją szczerze. O ile zalewanie jej sztucznymi aromatami nie przemawia do mnie wcale, to nie mogłam przejść obojętnie wobec ciasta z cukiniowym nadzieniem. Pierwotnie użyłam przepisu znalezionego u Wiosenki, jednak później go nieco poprzestawiałam, przede wszystkim drastycznie redukując ilość cukru i zmieniając proporcje. Przepisu nie przerabiałam na bezmleczny i bezjajeczny, bo Synuś - jedyna osoba w naszej rodzinie, która nie może aktualnie jeść tych produktów, i tak nie lubi ciast z jakimkolwiek przełożeniem. Ciasto jest bardzo smaczne, więc serdecznie polecam! A nad wersją wege też da się pomyśleć ;)

szarlotka z cukinią, courgette cake, szarlotka z cukinii, ciasto z nadzieniem z cukinii

Szarlotka z cukinii

800 g cukinii
3 łyżki brązowego cukru (ok. 50 g)
1 szklanka tłoczonego soku jabłkowego
0,5 szklanki wody
1 laska wanilii
1 czubata łyżeczka cynamonu
2-3 goździki
1 cytryna
1 opakowanie budyniu śmietankowego

230 g mąki
¼ szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g masła
50 g smalcu
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 żółtka

do dekoracji:
miechunka peruwiańska lub inne owoce

Jeżeli cukinia jest wyrośnięta, to trzeba ją obrać ze skórki i wykroić gniazda nasienne. Ja miałam malusieńkie żółte cukinie, niemalże ledwie zawiązane, które już nie miały szansy dojrzeć na polu. Takich młodziutkich owocków nie ma sensu obierać. Użyłam żółtej odmiany, bo w gościach miały być dzieci, które jakoś dziwnie niechętnie widzą kolor zielony w deserach ;)

Cukinie pokroić w drobną kostkę. Zagotować sok jabłkowy z cukrem, sokiem wyciśniętym z cytryny, odrobiną skórki startej z cytryny, przekrojoną wzdłuż laską wanilii, goździkami i cynamonem. Na gotujący się syrop wrzucić pokrojoną cukinię i zagotować. W między czasie rozmieszać budyń w połowie szklanki wody i wlać do cukinii, zagotować mieszając, po czym odstawić do wystudzenia.

Tłuszcz posiekać z mąką, proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodać żółtka i śmietanę i wyrobić na gładkie ciasto. Podzielić je na pół. Pierwszą częścią wyłożyć formę 20 x 20 cm. Na warstwę ciasta wyłożyć wystudzoną masę cukiniową. Wyrównać i przykryć drugą, rozwałkowaną warstwą ciasta. Piec w 180°C przez ok. 30-40 minut, aż ciasto będzie zrumienione. Kroić po wystudzeniu i podawać np z kwaskowatymi owocami miechunki.

Smacznego!

środa, 15 października 2014

Sernik na specjalne zamówienie. Bez dodatku tłuszczu, cukru, mąki i skrobi.

dietetyczny sernik, sernik paleo, sernik bez ciasta, sernik bez cukru

Dietetyczny sernik z sosem malinowym na czerwonym winie i czekoladowymi łyżeczkami

800 g twarogu przetartego przez sito
4 jajka
200 g ksylitolu
szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Żółtka zmiksować z twarogiem, ksylitolem i wanilią. Białka ubić na pianę z solą. Delikatnie połączyć obie masy. Wylać do tortownicy. Piec w temperaturze 170°C dopóki sernik się całkowicie nie zetnie, co będzie zależało od wielkości tortownicy. Wysoka warstwa będzie potrzebowała godziny, cienka już po pół godzinie będzie gotowa.

Sos malinowy na czerwonym winie

szklanka malin (mrożonych)
pół szklanki czerwonego wytrawnego wina 

Maliny rozgnieść widelcem, podlać winem i dusić na maluteńkim ogniu, aż sos się zredukuje. Można przetrzeć przez sito, ale po co tracić cenny błonnik?

Czekoladowe łyżeczki zrobiłam z gorzkiej czekolady przy pomocy silikonowych foremek kupionych na wyprzedaży niewiadomopoco. Ale te łyżeczkowe czekoladki zyskały sobie wielkie uznanie u moich dzieci ;)

Smacznego!

I przy okazji sprawdźcie wyniki konkursu balkonowego (klik) :)

środa, 06 sierpnia 2014

Nasiona koniczyny to już kuchnia bardziej survivalowa. Ale bardzo chciałam ich spróbować :) W Irlandii w czasach głodu suszono kwiaty i nasiona koniczyny, mielono na mąkę i robiono z niej podpłomyki lub dodawano do wypieku chleba.

jadalne chwasty,koniczyna jadalna, nasiona koniczyny, clover seeds

Koniczyna (i biała i czerwona) jest jadalna w całości: liście, kwiaty, korzenie i nasiona. Brakuje dokładnych danych na temat ich odżywczości, bo nikt się tym za bardzo nie interesuje. Nasiona na pewno są bardziej pożywne niż reszta, ponieważ zazwyczaj tak bywa (zobaczcie na wpisy dotyczące magnezu, wapnia, żelaza, czy białka - wszędzie ziarna zajmują miejsca w czołówce). W nasieniu roślina gromadzi składniki mineralne, witaminy, pełen zestaw aminokwasów do budowy białek i energię w skrobi, by nasiona mogły pewnie wykiełkować.

owoce koniczyny, podpłomyki z koniczyny, clover seeds

Postanowiłam ususzyć trochę koniczyny i zrobić z niej słone racuszki, takie mini-omlety, bo podpłomyki, czyli placki pieczone z mąki rozrobionej z wodą, wydawały mi się zbyt ekstremalne ;) W końcu w mojej książce (klik) namawiam do rozkoszowania się chwastami, a nie zjadania ich wyłącznie z głodu i biedy.

Nasiona razem z całymi owocostanami (nie w każdym malutkim strączku są nasionka) a także kwiaty suszyłam stopniowo, aż uzbierała mi się jakaś rozsądna ilość. Potem zmieliłam w blenderze (młynek tylko pozuje do zdjęcia;)) i przesiałam. Mąka koniczyny jest zupełnie neutralna w smaku. Może dla pełniejszych doznań warto by ją podprażyć? Hm...

mąka z koniczyny, mąka z nasion koniczyny, clover seeds flour


Racuchy z nasion koniczyny

2 łyżki zmielonych wysuszonych nasion i kwiatów koniczyny białej
1 jajko kurze (lub 4 przepiórcze)
sól
masło

Jajko roztrzepać z mąką z nasion koniczyny. Masło rozgrzać na patelni. Wylać na patelnię masę jajeczno-koniczynową. Smażyć chwilę z obu stron.

racuchy z nasion koniczyny, mąka z koniczyny, clover seeds, podpłomyki z koniczyny

Omleciki zjadłyśmy ze smakiem na śniadanie na spółkę z Córcią. Przyjemnie tak sobie jeść jajka na maśle z dzieckiem, jakby nigdy nie miało na nie alergii :) I bardzo fajnie było zjeść coś, czego mało kto próbował. I to jest właśnie ta moja egzotyka zza płota.

Smacznego!

wtorek, 23 kwietnia 2013

Młodziutkie listki mniszków, które jeszcze nie zakwitły, nie są jeszcze tak strasznie gorzkie jak liście dorosłych roślin. Więc trzeba korzystać, póki czas! A jak już mniszki zakwitną, wtedy z radością przerzucę się na ich kwiaty:)

sałatka z liści mniszka lekarskiego, sałatka z chwastów, dandelion leaves, jadalne chwasty

Sałatka z liśći mniszka

garść młodych liści mniszka lekarskiego
2 jajka na twardo lub tofu w wersji wege
duży pomidor
młoda cebulka
sól, pieprz, ulubione zioła
majonez lub wegański majonez

Z oczyszczonych liści mniszka odetnij grube łodyżki. Jajka, pomidora pokój, cebulę posiekaj. Połącz wszystkie składniki, przypraw i polej śmietaną lub majonezem.

Do mniszka nie polecam sosów z jogurtu, tylko podbija ostry smak zielska. Fajnie pasują natomiast kwaśne winegrety.

Przepraszam, że tak na raty, ale wreszcie zdjęcie, jak wygląda mniszek bez kwiatków. Czasem liście mają mniej przewężeń. Te najmłodsze są najsmaczniejsze.

mniszek lekarski przed okresem kwitnienia

Smacznego zielska!

sobota, 19 maja 2012

Ostatnio W poprosił mnie o upieczenie muffinek na imieniny, z jajkami, masłem itd... Ale w międzyczasie się pokłóciliśmy, więc nic dziwnego, że babeczki się mi kompletnie nie udały. (Tak szczerze mówiąc to zapomniałam dodać sody:P Ale to nasuwa mi przemyślenie, że skoro jajka nie wystarczą do upieczenia pulchnych muffinków, to już lepiej piec bez nich;) Oszczędność cholesterolu i energii, bo bezjajeczne krócej się pieką:)) Postanowiłam przerobić te nieudane muffinki na gnieciuchy czyli bajaderki vel ziemniaczki, a skoro w między czasie się pogodziliśmy to i nie dziwota, że wyszły wspaniale;)

O bajaderkach miałam tylko mętne przekonanie, że to rodzaj utylizacji zapleśniałych resztek w cukierniach:/ Wiedziałam, że powinno się do nich dodać dżem i masło. Zrobiłam więc szybką przebieżkę po blogach i dowiedziałam się jeszcze o bakaliach, alkoholu i mleku. No dobra, pozbierałam co miałam w lodówce i zrobiłam pierwsze w życiu ziemniaczki.

bajaderki, ziemniaczki, gnieciuchy

Gnieciuchy, bajaderki, ziemniaczki czy jak je tam?...

porcja czekoladowych muffinek (czyli około 750 g)
pół szklanki mleka
pół kostki masła
pół słoika konfitury z czarnych borówek lub powideł śliwkowych
1/3 szklanki whisky
3 łyżki kakao
2 łyżki cukru pudru
pół szklanki suszonej żurawiny lub śliwek
2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
wiórki kokosowe i orzechy do obtaczania

Muffinki rozgnieść widelcem. Zagrzać mleko z masłem do jego rozpuszczenia. Wymieszać z muffinkowymi okruszkami, konfiturą, cukrem, bakaliami i whisky. Zagnieść na jednolitą masę. Formować kuli z porcji nabranej łyżeczką i obtoczyć w orzechach lub wiórkach kokosowych. Wstawić do lodówki do stężenia. Wyszło mi 30 sztuk.

bajaderki, ziemniaczki, gnieciuchy

Choć jest to wyrób na mleku i jajkach, jest w sumie łatwy do przerobienia dla alergików. Trzeba tylko zastąpić mleko krowie - kozim lub owsianym, a masło - margaryną lub masłem kokosowym. W wersji dla dzieci oczywiście alkohol trzeba by zastąpić mlekiem. No i trzeba by mieć porcję nieudanych muffinek bezjajecznych, co jest raczej nie możliwe, bo jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby nie wyszły :D

Dodaję do Finger Food. 

P.S. A chrupiące paczuszki trafią do pań:
Nataleczki, NaDa, Berrypunch

Ponieważ pani Nataleczka nie podała adresu do wysyłki ani żadnego innego namiaru na siebie, po tygodniu czekania, upominek przechodzi na następną wylosowaną osobę, czyli Majanę.

Wybrałam jedyną słuszna metodą, tzn karteczkami z wypisanymi imionami losowanymi przez niepiśmienne dziecię. Ponieważ miałam wybrać jedną, która mi się najbardziej podobała, oczywiście nie umiałam się zdecydować. Więc spośród 4 komentarzy, które mi się najbardziej podobały wylosowałyśmy 1, a pozostałe 3 trafiły z powrotem do puli. Poproszę o przesłanie adresów do wysyłki na maila: pinkcake()gazeta.pl Będę czekać tydzień, jeżeli ktoś się nie zgłosi, to wylosuję następną osobę.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7