| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: różne

wtorek, 17 października 2017

Podjęłam wyzwanie, które rzucił mi Irek przy okazji kiszenia brukselki. A co, ja nie zrobię gołąbków z liści brukselki?! :) Oczywiście, że podniosłam rękawicę. W tym przypadku kuchenną. Brukselkowe gołąbki są tak maleńkie, że w zasadzie to koliberki, a nie gołąbki.

 gołąbki z brukselki, koliberki, stuffed brussel sprouts leaves

Koliberki - gołąbki z brukselki

brukselka

ugotowany ryż
mielone orzechy
jajko przepiórcze
zioła prowansalskie, sól, pieprz
bulion

Z brukselki odciąć największe liście. Zalać je gorącą, lekko osoloną wodą i odstawić na 3 minuty. Odcedzić. 

Ryż doprawić, zmieszać z orzechami i jajkiem przepiórczym. Lub przygotujcie swój ulubiony farsz do gołąbków (np.: z kaszy jęczmiennej). Masę nakładać na brzeg liścia i ostrożnie go zwinąć zakładając do środka brzegi. Układać ciasno w rondelku z dziecinnego zestawu. Zalać 1-2 łyżkami bulionu, przykryć i wstawić na 10 minut do nagrzanego piekarnika. Podawać z sosem grzybowym lub pomidorowym albo saute jako przekąskę.

gołąbki z brukselki, koliberki przepis, stuffed brussel leaves

Pozostałe główki brukselki można ukisić (klik) lub podsmażyć (klik).

I choć gołąbki z brukselki są bardzo smaczne i dostarczają mnóstwa uciechy, to wiem jedno na pewno: nigdy więcej! Za dużo dłubaniny :D

Smacznego!

środa, 27 września 2017

Miałam pomysł, żeby do "Smakowitych drzew" dołączyć przepis na mydło z kasztanów i szampon kasztanowy, bo choć nasiona kasztanowca nie są jadalne, to jako surowiec kosmetyczny i leczniczy są bardzo cenne. I właściwie na każdych warsztatach terenowych pada pytanie: "Czy można jeść kasztany" ;) Ale w że musiałam usuwać przepisy, żeby się zmieścić w określonej objętości książki, to zrezygnowałam z tego pomysłu za priorytet stawiając zachowanie jak największej ilości smakowitych przepisów. Ale że pytania się powtarzają, więc oto przepisy z kasztanami.

Nasiona kasztanowca nie nadają się do jedzenia ze względu na wysoką zawartość saponin, czyli glikozydów zmydlających, ale właśnie dzięki nim można się kasztanami umyć. A escyna i eskulina działają przeciwzapalnie, poprawiają krążenie i wzmacniają naczynia krwionośne.

Spotkałam się z różnymi sposobami przygotowania i przechowania mydła kasztanowego. Moim zdaniem nie ma sensu na siłę formować z niego kostek, bo nawet dobrze wysuszone i tak się rozpadnie, a poza tym zapleśnieje. Wg mnie jedyne rozsądne wyjście to pasteryzacja. Po otwarciu słoika, mydło dość szybko zaczyna fermentować, więc sugeruję używania słoików średniej wielkości, by zużyć porcję w ciągu kilku dni. Można też zamrozić rozłupane kasztany i przygotowywać mydło lub szampon na bieżąco. Mydło kasztanowe sprawa, że skóra jest miękka i nawilżona. A na jego bazie można też przygotować szampon.

 mydło z kasztanów, mydło kasztanowe, pasta myjąca z kasztanowca

Mydło z kasztanów

dojrzałe kasztany czyli nasiona kasztanowca 
olejek pomarańczowy
kilka kropli witaminy C i kapsułka witaminy E

Kasztany obrać z brązowych łupin i rozdrobnić. Zalać niewielką ilością wody i postawić na małym ogniu. Gotować, aż zupełnie zmiękną, pilnując by się nie przypaliły. Po wystudzeniu zmiksować w blenderze lub przepuścić przez maszynkę do mięsa, żeby pozbyć się grudek. Można dodać trochę wody, jeżeli jest taka potrzeba. Dodać witaminy i olejek pomarańczowy (lub inny ulubiony). Moim zdaniem zapach skórki pomarańczy dobrze się zgrywa z aromatem ugotowanych kasztanów. Podobnie jak lawenda i róża. Odradzam olejek grejpfrutowy - wtedy powstaje piękna kompozycja o zapachu brokuła :P Raz mi się zdarzyło trochę przypalić kasztany podczas gotowania i mydło miało niesamowicie orzechowy zapach. Można też użyć mocniejszych bakteriobójczych olejków jak: laurowy, drzewa herbacianego, goździkowy.
Przełożyć do średnich słoików o szerokim ujściu (żeby wygodnie było sięgać po mydło) i pasteryzować przez 10 minut.

Mydło ma konsystencję pasty, więc trzeba nabrać porcję i rozprowadzić po dłoniach, spłukać ciepłą wodą.

szampon z kasztanów, szampon kasztanowy, jak zrobić szampon z kasztanów

Szampon kasztanowy

300 g kasztanów
3 szklanki wody 
40 g suszonego korzenia mydlnicy lekarskiej (Saponaria officinalis) i/lub 100  g orzechów piorących (Sapindus mukorossi)
1 łyżka (15 ml) octu winnego lub octowego maceratu rozmarynowego
1 kopiata łyżka (5 g) suszonego nagietka i/lub pokrzywy
naturalny olejek aromatyczny: miętowy, rozmarynowy, różany, lawendowy…

Dodatkowe składniki:
2-3 łyżki (30-50 ml) betainy kokamidopropylowej lub kokoiloizetionianu sodowego (to łagodne detergenty)
4 łyżki (60 ml) gliceryny lub ziołowego maceratu glicerynowego z rumianku, pokrzywy i/lub nagietka
2 łyżeczki (10 ml) nalewki z kwiatów lub nasion kasztanowca, szyszek chmielu, mięty i/lub lawendy albo innych ziół
1 łyżka (15 ml) oleju rycynowego
1 łyżeczka (5 ml) roztworu witaminy B5

mydło z kasztanów, szampon kasztanowy

Kasztany obrać z łupin. Posiekać, zalać 2 szklankami wody i ugotować do miękkości. Wystudzić, zmiksować i przecedzić.

Korzeń mydlnicy lub orzechy piorące (można je pokruszyć tłuczkiem) zalać szklanką wody i odstawić na noc. Następnego dnia zagotować na małym ogniu. Uwaga, płyn może kipieć, więc warto użyć wysokiego garnka. Do gorącego odwaru wsypać wybrane zioła i odstawić do wystudzenia pod przykryciem. Następnie przecedzić.

Połączyć kasztany z resztą składników, można zrobić wersję podstawową lub podkręcić ją dodatkowymi składnikami. Ponieważ gotowane kasztany mają nieco dziwny zapach, warto użyć olejków aromatycznych, które nie tylko wspierają pracę mieszków włosowych, ale też zatuszują tę fasolowatą woń.

Szampon z kasztanów nie pieni się mocno, ale delikatnie myje i pielęgnuje skórę głowy. I jest fajny ;)

Miłych ablucji!

P.S. A tutaj KLIK można obejrzeć moją wizytę w "Pytaniu na śniadanie", gdzie pokazywałam jak zrobić pomadkę ochronną :)

małgorzata kalemba-drożdż

poniedziałek, 16 maja 2016

Fiołkowe lizaki chodziły za mną od dawna, od kiedy zobaczyłam je tutaj;) Fiołki rogate, czyli mini bratki, świetnie się sprawdzają w lizakach, bo są śliczne i... płaskie, więc ładnie się układają na karmelu. Duże bratki też się nadadzą, ale lepiej wyglądają te mniejsze :)

fiołkowe lizaki, violets lollipops, lizaki z kwiatkiem, lizak z fiołkami

Fiołkowe lizaki

2 szklanki cukru
0,5 szklanki glukozy
1 szklanka wody
szczypta kwasku cytrynowego
10-12 kwiatów fiołka rogatego
10-12 patyczków do lizaków lub grubych patyczków szaszłykowych
olej do wysmarowania blachy

kwiatowe lizaki, lizak z kwiatkiem, flower lollies, lolli pops with flower

Wymieszać cukier i glukozę z wodą i zagotować. Cukier bardzo się pieni, więc garnek musi być wysoki. Kiedy się zagotuje, zwiększyć ogień i gotować, aż karmel osiągnie temperaturę 140°C. Poczekać chwilkę, żeby karmel nie był wrzący. Dodać kwasek. Wylewać małe kółka karmelu na dużą płaską blachę posmarowaną olejem. Dobrze wcześniej tą blachę, albo przynajmniej sam olej wstawić do lodówki. Inna metoda wylewania lizaków opisana jest TUTAJ. Włożyć w karmelowe kółka patyczki, na każdym lizaku położyć kwiatek. Można przykryć kroplą karmelu.

A tu więcej kolorów :)

kwiatowe lizaki, lizaki z kwiatkiem, flowery lolipops, lolipops with flower

Smacznego!

środa, 04 listopada 2015

Dawniej nie przepadłam za cukinią. Ale kiedy odkryłam jak cudownym owocem jest cukinia w zastosowaniach cukierniczych, to dopiero wtedy polubiłam ją szczerze. O ile zalewanie jej sztucznymi aromatami nie przemawia do mnie wcale, to nie mogłam przejść obojętnie wobec ciasta z cukiniowym nadzieniem. Pierwotnie użyłam przepisu znalezionego u Wiosenki, jednak później go nieco poprzestawiałam, przede wszystkim drastycznie redukując ilość cukru i zmieniając proporcje. Przepisu nie przerabiałam na bezmleczny i bezjajeczny, bo Synuś - jedyna osoba w naszej rodzinie, która nie może aktualnie jeść tych produktów, i tak nie lubi ciast z jakimkolwiek przełożeniem. Ciasto jest bardzo smaczne, więc serdecznie polecam! A nad wersją wege też da się pomyśleć ;)

szarlotka z cukinią, courgette cake, szarlotka z cukinii, ciasto z nadzieniem z cukinii

Szarlotka z cukinii

800 g cukinii
3 łyżki brązowego cukru (ok. 50 g)
1 szklanka tłoczonego soku jabłkowego
0,5 szklanki wody
1 laska wanilii
1 czubata łyżeczka cynamonu
2-3 goździki
1 cytryna
1 opakowanie budyniu śmietankowego

230 g mąki
¼ szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g masła
50 g smalcu
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 żółtka

do dekoracji:
miechunka peruwiańska lub inne owoce

Jeżeli cukinia jest wyrośnięta, to trzeba ją obrać ze skórki i wykroić gniazda nasienne. Ja miałam malusieńkie żółte cukinie, niemalże ledwie zawiązane, które już nie miały szansy dojrzeć na polu. Takich młodziutkich owocków nie ma sensu obierać. Użyłam żółtej odmiany, bo w gościach miały być dzieci, które jakoś dziwnie niechętnie widzą kolor zielony w deserach ;)

Cukinie pokroić w drobną kostkę. Zagotować sok jabłkowy z cukrem, sokiem wyciśniętym z cytryny, odrobiną skórki startej z cytryny, przekrojoną wzdłuż laską wanilii, goździkami i cynamonem. Na gotujący się syrop wrzucić pokrojoną cukinię i zagotować. W między czasie rozmieszać budyń w połowie szklanki wody i wlać do cukinii, zagotować mieszając, po czym odstawić do wystudzenia.

Tłuszcz posiekać z mąką, proszkiem do pieczenia i cukrem. Dodać żółtka i śmietanę i wyrobić na gładkie ciasto. Podzielić je na pół. Pierwszą częścią wyłożyć formę 20 x 20 cm. Na warstwę ciasta wyłożyć wystudzoną masę cukiniową. Wyrównać i przykryć drugą, rozwałkowaną warstwą ciasta. Piec w 180°C przez ok. 30-40 minut, aż ciasto będzie zrumienione. Kroić po wystudzeniu i podawać np z kwaskowatymi owocami miechunki.

Smacznego!

środa, 02 września 2015

Co by o nim nie mówić, ksylitol chroni zęby wprost wybornie. Pod warunkiem, że tych zębów dotyka przez dłuższą chwilę. Stąd pomysł na domowe lizaki z ksylitolu. Lizaki, które nie psują zębów.

Problem z produkcją lizaków z ksylitolu wynika z faktu, że ksylitol nie jest cukrem, zatem nie ulega karmelizacji, która jest kluczowa dla zrobienia lizaków (tutaj jest przepis na domowe lizaki psujące zęby). Rozpuszczenie go w niewielkiej ilości wody i podgrzanie spowoduje, że będziemy mieć gęsty syrop ksylitolowy, a nie zwartą kształtkę na patyku. Cały myk polega na tym, żeby nie dodawać wody. Temperatura topnienia ksylitolu wynosi ok 93°C, zatem wystarczy go stopić i nawet nie trzeba na otwartym ogniu, lecz wystarczy do tego wrząca kąpiel. 

Lizaki z ksylitolu, xylitol lolipops, homemade xylitol pops

Lizaki z ksylitolu

ksylitol
kropla ekologicznego olejku eterycznego np.: cytrynowego, pomarańczowego lub miętowego 

Ksylitol wsypać do garnuszka. Garnuszek umieścić w garnku z gotującą się wodą i zostawić, aż cały się roztopi (ksylitol, nie garnuszek ;)). Jeżeli przewidujecie produkcję masową, można go roztapiać na małym ogniu, ale trzeba uważać, żeby się nie przypalił. Dodać kroplę olejku, jeżeli lizaki mają mieć jakiś smak, a nie tylko słodki. Można też dodać jakiś aromat w proszku np.: cynamon. Na blasze wysypanej ksylitolem zrobić kieliszkiem dołki, ułożyć w nich patyczki i zalać je roztopionym ksylitolem. Można też wylewać kółka na blachę wysmarowaną olejem, ale tu jest trudniej niż z karmelem, bo ksylitol w garnuszku bardzo szybko stygnie, a jak jest gorący, to jest bardzo płynny. Można też kupić specjalne foremki do robienia lizaków. Ksylizaki zostawić w spokoju do stężenia. Ksylitol użyty do usypania foremek można śmiało zsypać z powrotem do torebki.

Lizaki z ksylitolu nie są takie twarde jak cukrowe, dzieci dość łatwo je zgryzają, ale trwa to na tyle długo, że coś tych zębów podotyka ;)

Ksylitolowe lizaki chronią zęby, a w przypadku braku możliwości lub chęci umycia zębów szczotką są miłą dla podniebienia alternatywą i pozwalają uniknąć awantury ze zmęczonym dzieckiem. 

P.S. A w czwartek zapraszam do Radia Kraków. Od 11 będę opowiadać o Słodkim sposobie na drugie śniadanie. Tutaj można posłuchać i o zgrozo pooglądać również KLIK :)

czwartek, 02 kwietnia 2015

Korzystając ze Świątecznego nastroju chciałam Was zaprosić do podjęcia działań na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci w Krakowie w ramach akcji Wspólny Mianownik.

Żeby pomóc dzieciom godnie przeżyć chorobę możecie zamówić koszulkę, bluzę lub czapkę w sklepie NOTJUSTSHOP (klik) z naszytą kieszonką zaprojektowaną przeze mnie.

wspólny mianownik, kieszonka charytatywna,troche inna cukiernia

Podczas składania zamówienia należy podać nr projektu kieszonki: 108, jeżeli wchodzicie ze strony głównej, albo bezpośrednio zamówić tutaj KLIK. Możecie też wybrać inny wzór z albumu (klik), ale mój ma w sobie coś :) 

Możecie też zgłosić uwagi: żeby kolory były bardziej nasycone, żeby w środku było Wasze imię, a nie imię projektanta, żeby kieszonka była po drugiej stronie i inne :)

Fajne jest to, że nie tylko część dochodu ze sprzedaży ubrań jest przekazywana na rzecz dzieci w Hospicjum, ale też do przyszywania kieszonek są zatrudniane mamy tych dzieci, więc uzyskują dodatkowy dochód.

Możecie też dołączyć do akcji i samodzielnie zaprojektować koszulkę w Warszawie 18 kwietnia (klik).

A tu złapali mnie na zdjęciu, jak projektuję kieszonkę:

wspólny mianownik, Gosia Kalemba-Drożdż

 

koszyk wielkanocny

Kochani, życzę Wam spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, pełnych ciepła i dobra.

Ściskam mocno
Gosia 

 

P.S. A przy okazji zajrzyjcie w kiosku do kwietniowego Magazynu Sukces (klik) oraz wiosennego numeru Dziecko - najlepsza inwestycja (klik), gdzie ukazały się wywiady ze mną :)

piątek, 09 stycznia 2015

Doszłam do wniosku, że ludzie za dużo uwagi poświęcają zakazom dietetycznym i wymienianiu rzeczy, których nie powinno się jeść. A straszenie jest zazwyczaj mało skuteczną metodą zmiany nawyków żywieniowych. Wobec tego wymyśliłam pozytywną kampanię prozdrowotną :) 

zjedz warzywo, troche inna cukiernia, Małgorzata Kalemba-Drożdż

Czasem potrzebna jest mała podpowiedź, po co sięgnąć na wypadek małego i większego głodu. Batona, drożdżówkę, kiełbaskę? Może coś byśmy ciamknęli, a nie wiemy dokładnie, na co mamy ochotę? Albo dopadł nas wilczy głód? Najlepszym wyjściem będzie zatem sięgnięcie po warzywo lub owoc!

zjedz warzywo

zjedz warzywo

W albumie na Fejsbukowej stronie Trochę Innej Cukierni (klik) czekają inne wzory. Możecie taki obrazek ustawić sobie jako tapetę na pulpicie, lub wydrukować i powiesić na lodówce.

zjedz warzywo

Mój ulubiony to chyba KEEP CALM :)

zjedz warzywo, keep calm and zjedz warzywo

Proste? Proste! A zysk zdrowotny może być ogromny.

Smacznego i na zdrowie!

środa, 07 stycznia 2015

Nasiona czarnuszki zawierają niezmiernie cenny olej, bogaty w kwasy omega-3, który dobrze służy alergikom. Więcej o właściwościach zdrowotnych czarnuszki możecie przeczytać tutaj (klik).

Lubię bardzo czarnuszkę, ale mam problem z parowaniem jej z innymi produktami, w sumie oprócz pszenicy. Uwielbiam twardy makaron z oliwą i czarnuszką albo podpłomyki z czarnuszką, ale jej intensywny smak zakłóca inne aromaty, a np z cebulą nieznośnie wprost podbija jej słodycz. Więc kiedy znalazłam u Inez pomysł na "Czarny słoik" (klik), postanowiłam go wypróbować. Dla mnie czarnuszka jednak ma zbyt mocny smak, żeby tak po prostu ją wcinać, nawet z miodem, więc po chwili zastanowienia rozcieńczyłam czarny słoik makiem - też czarnym.

czarny słoik, czarnuszka z miodem

Czarny słoik

50 g czarnuszki
50 g maku
ok 100 g miodu
kilka goździków 
szczypta tymianku 

Ziarna i przyprawy zmielić w młynku (blenderze), po czym zmieszać z miodem do uzyskania gładkiego czarnego kremu. Zjadać po 1-2 łyżeczki.

Tak mi się kołaczą po pomyślunku czekoladki z takim czarnym nadzieniem :)

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10