Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto rzecz o jedzeniu kwiatów.
Zakładki:
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki

Wpisy z tagiem: galaretka

czwartek, 28 stycznia 2010

Wymyśliłam ten dowcip niemal rok temu. Wreszcie się doczekał realizacji i udał się całkowicie;) Naprawdę W myślał, że stoi przed nim piwo i nie krył rozczarowania, że jest inaczej :P

galaretkowe piwo, beer-like jelly

A to wcale nie było piwo, tylko galaretka:)

Część rozpuszczonej galaretki wlałam do szklanek i odstawiłam do lodówki. Pozostałą część po całkowitym wystudzeniu zmiksowałam mikserem na najwyższych obrotach. Piankę wylałam na wierzch zastygniętych galaretek i odstawiłam do lodówki. Po zastygnięciu otrzymujemy "piwo", które można obrócić do góry nogami;)

galaretkowe piwo, beer-like jelly

Wydaje mi się to dobrym żartem do zastosowania również na małej prywatce;)

sobota, 16 stycznia 2010

Deser banalny i oklepany:) Ale pod koniec semestru zazwyczaj jest roboty w huk i nie mam siły na coś bardziej wysublimowanego. Galaretka zastygająca w foremkach, do części dodałam koziego mleka w proszku i wylałam na już zastygniętą wartstwę bez mleka.

galaretki z foremek

Przed wyciągnięciem trzeba wstawić foremki na 5 sekund do gorącej wody. Przed podaniem jeszcze porządnie schłodzić, żeby się nie ślizgały w palcach.

galaretki z mlekiem kozim

galaretki z foremek

poniedziałek, 14 grudnia 2009

Zima za oknami, a ja jej na przekór zmienię klimat. Przynajmniej wirtuanie;) Proponuję tęczowy deser galaretkowy. Gdy wyciągnęłam go z foremki - Tatusia zatkało, a Córcia westchnęła: imponujące... (Skąd ona zna takie słowa? :)) Zrobiłam go z przecierowych soków dwóch konkurencyjnych firm, ale można go zrobić ze świeżych soków, przecierów owocowych lub jeżeli ktoś lubi: kupnych galaretek, wtedy nawet niebieski będzie:P W ramach wariacji można takie galaretki przyrządzić na mleku.

tęczowy deser galaretkowy, rainbow gelly, galeretkowa tęcza

Ja użyłam soków: truskawkowo-bananowego, marchewkowo-malinowego, bananowo-gruszkowego z dynią, bananowo-kiwi-jabłkowego, bananowo-poziomkowo-borówkowego i malinowo-bananowo-truskawkowego.
2 łyżeczki żelatyny namoczyć w niewielkiej ilości soku, ostrożnie podgrzewać do rozpuszczenia i od razu zmieszać z 200 ml soku. W ten sposób unika się gotowania całego soku, a czas zastygania deseru się skraca. Wlać do formy (u mnie 1-litrowy pojemnik po lodach) i wstawić do lodówki. Kiedy zastygnie, można przygotować kolejną porcję.

tęczowy deser galaretkowy, rainbow gelly

Miało być tylko 5 warstw, ale Córcia zadecydowała, że tęcza absolutnie nie może istnieć bez różowego :D

Końcówkę pokroiłam w kwadraty i podałam z syropem malinowym, choc ładnie by też wyglądała z chmurkami bitej śmietany.

tęczowy deser galaretkowy, rainbow gelly, galeretkowa tęcza, galaretki z soków owocowych

niedziela, 26 kwietnia 2009

Deser na szybko. Galaretka poziomkowa przygotowana na mleku kozim pół na pół z wodą. W czasie tężenia zmiksowana na piankę.

Mały potwór nie zdzierżył i musiał wsadzić swoją łapę:)

poziomkowa galaretka

piątek, 10 kwietnia 2009

Sernik na zimno inspirowany Cudem nad cudami z truskawkami z "Kuchni pełnej cudów" jest jednym z moich ulubionych. Chociaż z truskawkami robiłam go tylko raz:) Najczęściej robię go z ananasem, brzoskiwniami lub wiśniami.

Na podstawie mojego ulubionego sernika zrobiłam mojemu dziecku sernik bez sera, bez krowiny i bez jaj. W zasadzie tylko idea je łączy:)

sernik bez sera

Przygotowałam trzy miniserniczki w filiżankach.

Na dno: herbatniki holenderskie (bez mleka, bez jaj) dopasowane do obwodu filiżanki przy pomocy tarki:)

Na wierzch: galaretka i brzoskwinie

Zaś środek: mleko kozie z cukrem waniliowym na żelatynie (można też użyć bezbarwnej galaretki tzw. diamentowej z Wodzisławia:)), kiedy zacznie zastygać, zmiksować na najwyższych obrotach, żeby powstała pianka. Połączyć z jogurtem sojowym.

Wyłożyć na herbatniki, wstawić do lodówki. Nałożyć owoce, a kiedy się zsiądzie przykryć galaretką i odstawić do lodówki.

Wesołych Świąt dla małych alergików:)

wtorek, 17 marca 2009

Kompletnie zapomniałam, że dzisiaj każdy jest Irlanczykiem! Jak tylko wyjdę z pracy niezwłocznie zakupię piwo i przystąpię do produkcji zielonej galaretki dla Córki:)

Chociaż marzyłby mi sie wypiek trola z ciasta z garncem złota na końcu cukrowej tęczy... Ale poprzestanę na fantazjach:)

Doklejam zdjęcie zielonej galaretki z misiowej foremki.

misiowa galaretka, gelly bear

I jeszcze dwuwarstwowa z kubeczka: na dole normalna galaretka, u góry pianka z galaretki zmiksowanej zanim stężała.

galaretka z pianką

Skojarzenie z piwem w irlandzki dzień było jednoznaczne, może dlatego, że już po piwie:P I tak sobie pomyślałam, że nastepnym razem przygotuję takie coś z morelowej galaretki w kufelkach i zrobię dowcip mojemu W:)

niedziela, 15 marca 2009

Moja Córcia co jakiś czas marudzi o galaretki: "Mamusiu, zrobisz mi galetę? Mamusiu, kupię Ciebie galetę, a Ty mi udokujesz."

Tylko, że jak już zrobiłam, podziabała trochę łyżką i zostawiała. Wreszcie wymyśliłam, że moje ukochane stworzonko nie może sobie poradzić i zaczęłam jej wyrzycać z saleterki na talerzyk (jak nie wyjdzie po dobroci, to trzeba wstawić na 3 sekundy do wrzątku). Tadam! I tak oto cała porcja galeretki znika! Brała po prostu do ręki:)

galaretka, jelly

Potem spróbowałam robić galertki w silikonowych foremkach do lodu. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że łatwiej będą wychodzić:/ Zrobiłam nawet dwukolorowe kwiatki (środek różowy, lub czerwony, reszta żółta lub pomarańczowa) ale się zagapiłam przy zanurzaniu we wrzątku i całe spłynęły:( Zniechęciłam się i chyba poprzestanę na kubeczkach.

Na zdjęciach: malinowa, truskawkowa, morelowa i cytrynowa. Wiele zachodu mnie to kosztowało, ale czasem udaje się dorwać galaretki farbowane naturalnymi barwnikami: luteiną E161b, chlorofilem E140, betaniną E162, antocyjanami E163, kurkuminą E100, karminem E120, karotenami E160a, ekstraktem z papryki E160c. Jak już znajdę, to zazwyczaj kupuję na zapas.