| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: galaretka

piątek, 19 sierpnia 2016

Uwielbiam spełniać urodzinowe zachcianki moich dzieci :) Tym razem Synuś zażyczył sobie tort z ludzikami Ninjago. Tylko koniecznie z wszystkimi pięcioma: Lloydem, Zanem, Kajem, Colem i Jayem. Trwały jeszcze targi o Nyę i Mistrza Wu, ale jako że to piąte urodziny i liczba obliguje, mogłam wyjść obronną ręką z negocjacji i pozostać przy pięciu ludzikach :D

Tort był prosty. Czekoladowe ciasto przełożone konfiturą wiśniową, nasączone kompotem z wiśni i obłożone marcepanem. Czyli kolejny tort bez żadnego kremu. Możecie użyć przepisu na biszkopt z przepiórczych jajek (klik) lub ciasto czekoladowe bez jajek (w wersji tradycyjnej klik, bez cukru klik, lub bez glutenu klik).
Planowałam polanie lukrem, ale wtedy zaplanowana dekoracja by go rozpuściła i spłynęła. świadomie podjęłam ryzyko, że marcepan nie będzie stabilnie się trzymał tortu bez warstwy masy pomiędzy nimi. I oczekiwania się sprawdziły ;) W czasie krojenia marcepan się odklejał od boków, ale nikomu to nie przeszkadzało, skoro wierzch się trzymał.

tort ninja, tort Ninjago, ninjago cake

Dekoracja tortu Ninjago:

gorzka czekolada
galaretka cytrynowa, wiśniowa, kiwi, niebieska (niestety nie ma w sprzedaży naturalnych niebieskich barwników, ale jeżeli dysponujecie niebieskimi kwiatkami KLIK, to też da się zrobić:))
mleko, żelatyna, cukier 
marcepan

Marcepan rozwałkowałam: kółko na wierzch i długi pas na brzeg tortu i nałożyłam na naponczowane i przełożone ciasto. Na cienką warstwę zużyłam ok. 200 g.

Galaretki rozpuszczałam na oko: 1 łyżka galaretki na 3-4 łyżki wody i mieszałam do rozpuszczenia na łaźni wodnej. Żelatynę zalałam mlekiem, lekko dosłodziłam i roztopiłam w kąpieli wodnej. Gotowe galaretki odstawiłam do wystudzenia. Czekoladę roztopiłam również w kąpieli, przełożyłam do tutki z papieru do pieczenia, ale może być też worek cukierniczy. 

Czekoladą namalowałam kontury ludzików. Potem dopisałam jeszcze piątkę na środku i imię jubilata na rancie. Czekoladowe kontury wypełniłam tężejącymi galaretkami. Ponieważ były gęste, nie rozpływały się, tylko szybko zastygały w obrębie konturów. I już! Radość pięciolatka gwarantowana :D

ninja cake, ninjago tort, tort z nindża

Nawet najgorsza pokraka, która wychodzi spod ręki mamy, dziecku wydaje się śliczna, a ja miałam tak ogromną frajdę z dekoracji w towarzystwie podskakującego jak piłeczka pingpongowa dzieciaka! Poza tym koledzy Synusia też docenili mój wysiłek wielkim ACH! :)

Ale po całej imprezie udzielę Wam dobrej rady, którą sama chętnie wykorzystam w przyszłości: nie bawcie się w pięciu ninja! Zróbcie po prostu tort z Lloydem (dla mało wtajemniczonych: to ten zielony). Bo kiedy przyszło do krojenia tortu na przyjęciu każdy dzieciak krzyczał, że chce kawałek z Lloydem :)

Buziaki! 

wtorek, 05 maja 2015

Urodziny Synusia to wielkie wydarzenie :) W tym roku nie miał innych życzeń co do smaku tortu poza tym, że ma być biały. O Spidermanie na torcie myślałam od dawna, bo to prosty wzór, a zabawka - jedna z ulubionych :) Problemem było ominięcie lukru plastycznego, który zazwyczaj używany jest na tego typu tortach. Po pierwsze lukier plastyczny wymaga tony barwników, szczególnie do osiągnięcia intensywnej czerwieni. Po drugie nikomu u nas w domu nie chce się go jeść, bo co ta za frajda jeść czysty cukier :/

Przygotowując tort kierowałam się przede wszystkim gustem szanownego Jubilata. Nasz Młody Drożdż najbardziej uwielbia: babę drożdżową na bani, muffinki karobowe bez jajek, bananowca albo goły biszkopt z przepiórczych jajek. I kocha galaretki. Za to nie lubi mas, musów, kremów, ani niczego miękkiego. Ja uważam, że tort dla dziecka to TORT DLA DZIECKA. Skoro to urodziny Synusia, to ma być taki tort, jaki jemu smakuje najbardziej! Już dawno wyzbyłam się schematycznego myślenia, jak ma wyglądać tort. Tort ma wyglądać tak, jak chcemy! Czyli nie musi być warstw ciasta przekładanych masą. Wobec powyższego za tort może robić dowolne ciasto, w które da się wcisnąć świeczki. A galaretka z wiśni rozwiązuje problem lukru plastycznego i czerwonego barwnika :)

tort ze Spidermanem, tort Spiderman, tort z galaretką, biszkopt z galaretką, spiderman cake, tort dla chłopca

Tort Spiderman

Biszkopt na przepiórczych jajkach - przepiórczy biszkopt rzucany
(w tym przepisie należy wziąć szklankę o objętości 200 ml)

18 jajek przepiórczych
3/4 szklanki cukru (u mnie trzcinowy nierafinowany, w tym 1 łyżka cukru z wanilią)
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki mąki pszennej

Poncz:
woda z miodem i sokiem z cytryny

Dekoracja:
galaretka wiśniowa domowa (przepis jest tutaj) albo z proszku
gorzka czekolada
biały lukier (zwykła glazura z cukru pudru i soku cytrynowego lub wody)

Jajka przepiórcze trzeba rozbijać nożem. Nie trzeba ich rozdzielać na białko i żółtko. Ubić na gęsty biały krem stopniowo dodając cukier (można użyć ksylitolu, ale ja nigdy go nie używam dla osób do niego nieprzywykłych). Mąki przesiać razem i delikatnie łopatką połączyć z jajeczkami. Wyłożyć ciasto do tortownicy (18-20 cm) wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Piec w 160ºC około 30-35 minut (do suchego patyczka). Gorące ciasto wyjąć z piekarnika i z wysokości około 60 cm upuścić płasko na podłogę (warto podłożyć koc, żeby nie zniszczyć podłogi). Odstawić do uchylonego piekarnika do całkowitego ostygnięcia.

Wystudzony biszkopt wyciągnąć z formy (trzeba odciąć go od brzegów tortownicy). Odcinając brzegi uformować kształt głowy Spidermana. Ciasto naponczować i wstawić do lodówki.

Przygotować galaretkę zmniejszając ilość wody do 300 ml. Odstawić do wystudzenia, aż niemal zacznie zastygać.

tort spiderman, tort ze spajdermenem, spiderman cake, tort dla dziecka

Z folii introligatorskiej (taka na okładki skoroszytów) lub grubej koszulki biurowej zrobić opaskę obejmującą biszkopt dookoła jak tortownica. Folię można skleić taśmą albo ustabilizować recepturkami. No chyba, że macie tortownicę w kształcie głowy lub jajka, wtedy nie trzeba robić takich cudów :D

Kiedy galaretka jest już na skraju zamiany w żel, wyłożyć ją na ciasto. Jeżeli będzie zbyt płynna, niestety może wsiąknąć w taki goły biszkopt, więc trzeba po prostu próbować: "CZY TO JUŻ?" nakładając łyżką porcję galaretki. Jeżeli wsiąka, to znaczy, że "JESZCZE NIE!" Jeżeli nie wsiąka, to szybko wyłożyć całą galaretkę na ciasto i od razu wstawić do lodówki. Kiedy galaretka zastygnie, zdjąć folię.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Przełożyć do woreczka cukierniczego (albo torebki strunowej zwiniętej w stożek), odciąć czubek i rysować czekoladą wzór pajęczyny i kontury oczu. Obrysować również boki tortu czekoladową pajęczyną. Kontury oczu wypełnić białym lukrem.

czekoladowe pająki, pająki z czekolady, chocolate spiders

Narysowałam jeszcze czekoladą takie małe pajączki do serwowania na talerzykach. Wyciągnięte z lodówki bardzo ładnie odchodziły od folii.

Rety, JAK ON SIĘ CIESZYŁ!!! :)

W sumie Synuś z wrażenia zdołał przełknąć tylko jeden kawałeczek tortu. A najbardziej ciasto smakowało najmłodszej kuzyneczce. Dzieci już tak mają - lubią prostotę ;)

tort spiderman bez lukru plastycznego, spiderman cake without fondant

Najbardziej jestem dumna z tego, że całkiem akceptowalny wygląd tortu osiągnęłam z częściowym niedowładem prawej ręki. Na skutek drobnego wypadku nie mogłam ruszać kciukiem, odwracać dłoni, ani podnosić niczego cięższego niż 100 g. Ale radość dziecka z wymarzonej zabawki, zaskoczenie na widok ulubionego bohatera na torcie, to są rzeczy tak wzruszające, tak cenne, że nigdy w życiu bym sobie nie darowała, gdybym z powodu bolącej ręki miała odpuścić te emocje. Tak więc stwierdzam, że tort Spiderman jest banalny do zrobienia, skoro nawet tymczasowa kaleka dała mu radę ;)
I co, można zrobić Spidermana bez lukru plastycznego? Można :D

Pozdrawiam :) 

wtorek, 31 marca 2015

Własnoręcznie przygotowana galaretka w odróżnieniu do galaretki z torebki ma dwie podstawowe zalety: ma więcej owoców (w ogóle je ma;)), a co za tym idzie, ma prawdziwy smak i wyższą gęstość odżywczą; a po drugie możemy ją zrobić tak słodką, jak tylko chcemy, czyli można w ogóle nie słodzić :) Jedyną wadą jest mniejsza klarowność.

galaretka nie z torebki, domowa galaretka, jak zrobić galaretkę, DYI jelly

Domowa galaretka wiśniowa

1 szklanka wiśni (mogą być mrożone)
2 szklanki wody
3 łyżeczki lub 3 listki żelatyny
ewentualnie 1 łyżka brązowego cukru, ksylitolu, lub innego słodzidła

Wiśnie zalać wodą i zagotować. Rozgnieść owoce, żeby uwolniły sok, ewentualnie dosłodzić do smaku. Odcedzić. Można nie odcedzać, ale wtedy dzieci marudzą :) W uzyskanym gorącym kompocie rozpuścić żelatynę. Nie gotować. Często żelatyny w proszku nie są dokładnie oczyszczone i wydzielają niezbyt miły zapach, dlatego fajniejsza jest żelatyna w listkach, ale przed użyciem trzeba ją namoczyć w zimnej wodzie, po czym odcisnąć. 

Jeżeli wolicie używać agaru, to jego należy dla odmiany zagotować, żeby się dobrze rozpuścił. Ja niestety mam zbyt silny uraz do niego wynikający z pracy i na nic zdaje mi się wmawianie, że powinnam traktować go jako frakcję błonnika ;)

Galaretkę wstawić do lodówki na kilka godzin, przed podaniem dowolnie udekorować np.: bitą śmietaną, owocami, jadalnymi kwiatami...

Smacznego!

piątek, 24 października 2014

Czytaliście już jesienne wydanie Małopolskiego Apetytu? Jeśli jeszcze nie, to bardzo warto do niego zajrzeć (klik). To już trzeci wspaniały numer, który świetnie dowodzi, że magazyn profesjonalny od amatorskiego różni w zasadzie jedynie zdolność znalezienia pieniędzy na wydruk, a nie jakość treści. Pośród znakomitych artykułów znajdziecie tam również mój skromny tekst o...

Przy okazji ostrzegam, że jutro, czyli w sobotę 25 października, będę straszyć na łamach Gazety Krakowskiej, a także w Radio KRK.FM w godz. 12-13 (można słuchać online (klik)), albowiem Paweł i Rafał będą opiekali mnie "Na wolnym ogniu" ;)

A teraz zapraszam Was na prosty i pyszny deser o ziołowej nucie. Idealny na skołatane nerwy ;)

lawendowa panna cotta, lavender panna cotta, no-dairy panna cotta

Lawendowa panna cotta

400 ml gęstego mleka kokosowego i 100 ml mleka migdałowego (w wersji klasycznej 500 ml śmietany kremówki)
4 łyżki drobnego brązowego cukru (lub czegoś innego, czego używacie do słodzenia)
1-2 kwiatostany lawendy lub 0,5-1 łyżeczki sypkiej lawendy
połowa laski wanilii
2 łyżeczki żelatyny

Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości wody, żeby spęczniała. Do mleka lub śmietany wrzucić lawendę i laskę wanilii przekrojoną wzdłuż. Dodać cukier i podgrzewać na malutkim ogniu cały czas mieszając. Gdy śmietanka się zagotuje, przecedzić przez sitko.

Żelatynę rozpuścić na malutkim ogniu, pilnując, żeby nie zawrzała. Dodać do lawendowego mleka i dokładnie wymieszać. Odstawić do wystudzenia. Jeżeli chcecie użyć agaru, to jego, żeby się dobrze rozpuścił, trzeba zagotować.

Gdy śmietanka jest już na granicy tężenia, ponownie ją zamieszać i przelać do foremek lub salaterek. Wstawić do lodówki do stężenia na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. 

Żeby ładnie zaprezentować deser, każdą miseczkę należy wstawić na kilka sekund do gorącej wody i wyłożyć na talerz. Panna cottę można podawać z owocami sezonowymi lub owocowymi sosami-musami uzyskanymi poprzez przetarcie duszonych owoców przez sito. Ale że moje kochane Dziwadła nie lubią paprania na talerzach, więc podaję "na sucho".

Smacznego :)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Prosta rzecz, a cieszy. Tak prosta, że aż wstyd pokazywać. Obciach. Wiem. Ale wygląda prześlicznie, więc jak tu tego nie pokazać? ;)

Tort z galaretki to była kolejna pozycja na urodzinach Córci. Chciałam jej zrobić galaretki z soków owocowych, takie jak ta owocowa tęcza (klik), ale Córcia stwierdziła, że znowu koleżanki będą narzekać, że jest słodycze u niej na przyjęciu są za mało słodkie i za mało owocowe w smaku. Ech, no co ja poradzę, że owoce są mniej owocowe w smaku niż aromaty owocowe... Ale szef wydał rozporządzenie, więc podkuchenny wykonał :)

tort galaretkowy, blok z galaretek, jelly dessert,

Tęczowy blok galaretkowy

5 galaretek o różnych kolorach (u mnie wiśniowa, truskawkowa, pomarańczowa, cytrynowa i agrestowa)
dwie formy o objętości 1 litra lub jedna 2-litrowa

Pierwszą galaretkę rozpuścić w 200 ml gorącej wody. Dolać 200 ml zimnej wody, wymieszać. W ten sposób skracam sobie czas oczekiwania na stężenie. Wylać do form i wstawić do lodówki. Kiedy stężeje, przygotować kolejną galaretkę. Wystudzoną nalać na pierwszą warstwę. Tak samo postępować z kolejnymi warstwami. Zostawić na noc w lodówce, żeby porządnie stężało.

tort galaretkowy, blok z galaretek, jelly dessert, deser z galaretek

Przed wyciąganiem z formy warto odciąć brzegi nożem, a dno potrzymać chwilę nad wrzątkiem. Kroić w tęczowe plasterki.

galaretka, deser z galaretki, deser galaretkowy

Decydując się na gotowce zadbajmy przynajmniej, żeby były barwione naturalnymi wyciągami roślinnymi :)

Można też użyć formy silikonowej:

tort z galaretki, tort galaretkowy, blok z galaretek, jelly dessert, deser z galaretek

wtorek, 07 maja 2013

World Baking Day to międzynarodowa zabawa propagująca domowe pieczenie, która odbywa się 19 maja. W tym roku hasło przewodnie brzmi: "Bake brave". Zostałam mianowana ambasodorką WBD, a moje zadanie polegało na przygotowaniu przepisu z margaryną, który będą piekli ludzie z całego świata. Ponieważ ze względu na alergię moich dzieci nie mogę do wypieków używać masła, stosowanie tłuszczów roślinnych mnie nie oburza, tak jak niektórych purystów. Kwestia w umiejętności wyboru tych najlepszych (Jakiej margaryny używam? Zajrzyjcie do FAQ).

Sernik bez sera jaglany, sernik bez nabiału, world baking day, Sernik bez sera na zimno z truskawkami, #bakebrave

Propozycja pieczenia na okoliczność WBD wypadła akurat przed Wielkanocą, a Córcia prosiła o sernik na święta. Stąd stawałam na głowie, żeby wymyślić przepis na sernik bez nabiału. To był drugi z treningowych przepisów. A na pieczony sernik wielkanocny, zapraszam tu (klik).

world baking day - trochę inna cukiernia

Mój przepis w skali trudności został zakwalifikowany na 85 miejscu ze 100. Nie mam pojęcia dlaczego;) Może dlatego, że trzeba dużo odwagi, by podać gościom sernik i przyznać się, że nie ma w nim nabiału :) Zapraszam Was do wspólnego pieczenia, szczególnie, że tutaj nie za wiele go jest:P A sezon truskawkowy już lada moment się zacznie na całego.

sernik jaglany na zimno z truskawkami, Sernik bez sera -  wegański jaglany, sernik bez nabiału, wegański sernik, world baking day, Sernik bez sera na zimno z truskawkami

Sernik bez nabiału, czyli jak matka staje na głowie

Kruchy spód
90 g margaryny (najlepiej naturalnej np.: oleju kokosowego)
50 g drobnego cukru
1 łyżka oliwy
150 g mąki (może być bezglutenowa)

Masa „sernikowa”
0,5 szklanki kaszy jaglanej
1,5 szklanki ulubionego mleka (migdałowego, owsianego, koziego, ryżowego)
pół laski wanilii
0,5 szklanki śmietany migdałowej (możecie też użyć kupnej śmietany roślinnej albo zmiksowanych nerkowców)
1 łyżka margaryny (najlepiej naturalnej np.: oleju kokosowego)
0,5 szklanki cukru, miodu, syropu z agawy lub innego słodzidła
1 szklanka kremu kokosowego (możecie użyć gęstej części mleka kokosowego z puszki BIO)
odrobina skórki startej z cytryny
1 kopiata łyżka żelatyny

Wierzch
1 szklanka truskawek (mrożonych lub świeżych)
galaretka truskawkowa

Sernik bez sera -  wegański jaglany, sernik bez nabiału, wegański sernik, world baking day, Sernik bez sera na zimno z truskawkami

Składniki ciasta szybko zagnieść i wykleić nim spód tortownicy 18 lub 20 cm. Piec do zezłocenia, czyli ok. 12 minut w 200°C. Po upieczeniu wystudzić.

Kaszę jaglaną ugotować w ulubionym mleku z dodatkiem przekrojonej i wyskrobanej laski wanilii. Przetrzeć przez sitko lub zmielić na gładko. Zmiksować z resztą składników (poza żelatyną). Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości mleka, kiedy spęcznieje, delikatnie rozpuścić na małym ogniu. Dodać do masy sernikowej i zmiksować. Wyłożyć masę na upieczony spód i wstawić do lodówki.

Galaretkę rozpuścić w szklance wrzątku. Truskawki rozmrozić (nie trzeba całkowicie), zmiksować i połączyć z galaretką (jeżeli używacie świeżych truskawek, galaretkę trzeba wystudzić przed ich połączeniem). Wylać na zastygniętą masę sernikową. Odstawić na kilka godzin, a najlepiej na całą noc, do lodówki.

Jeżeli zależy Wam na wegańskiej wersji, użyjcie galaretki karagenowej, a zamiast żelatyny - agaru. Żeby dobrze rozpuścić agar, trzeba go chwilę pogotować (w odróżnieniu do żelatyny, której zagotować nie wolno). Zaufajcie w tej kwestii mojemu doświadczeniu, ilość agaru, jaką rozpuszczam w laboratorium pod żele do elektroforezy, przekracza wszelkie wyobrażenie;) Najlepiej robić to w mikrofalówce.

Ocena ciasta przez niezależnych ekspertów: w skali pyszności: 9/10, w skali podobieństwa do wyrobu z sera: 1/10 :) Smacznego!

sernik jaglany na zimno z truskawkami, Sernik bez sera -  wegański jaglany, sernik bez nabiału, wegański sernik, world baking day, Sernik bez sera na zimno z truskawkami

To co? Upieczecie ze mną? (klik) Zapraszam serdecznie na 19 maja do przygotowania mojego sernika bez nabiału:)

Smacznego!
Gosia

wtorek, 26 marca 2013

Prima Aprilis blisko, pora więc odkurzyć pomysł z oszukanym piwem. Ostatnio nabrałam tak gości na przyjęciu urodzinowym Córci;) Dziewczynki najpierw były zaszokowane, a potem z bananowymi uśmiechami szokowały rodziców, że ciocia Gosia dała im piwo;) Jeżeli chcecie podać taki deser dzieciom, musicie uwzględnić, czy dzieci są wystarczająco dojrzałe, żeby zrozumieć dowcip, a nie brać go za przyzwolenie do picia piwa.

Co prawda Wielkanocna obfitość posiłków raczej nie sprzyja podawaniu złocistego trunku, to pewnie najbardziej wytrwali piwosze skuszą się na szklaneczkę jęczmiennego napoju.

Piwo z galaretki, pomysł na Prima Aprilis, oszukiwane piwo, piwo żart

Oszukiwane piwo na Prima Aprilis

1 galaretka pomarańczowa
400 ml wody

Zagotuj wodę i rozpuść w niej galaretkę. Galaretkę wystudź, a kiedy będzie już na granicy tężenia (musi być jeszcze płynna, ale już delikatnie czuć, że gęstnieje), przelej część do kufli (polecam małe naczynia, pół litrową porcję ciężko zjeść na raz, ale najlepiej wybrać szklankę, z której zazwyczaj ofiara żartu zazwyczaj pija), zaś resztę zmiksuj na najwyższych obrotach. Powstanie pianka, którą należy wyłożyć na wierzch "piwa". Odstaw je do lodówki do całkowitego stężenia.

Piwo z galaretki, pomysł na Prima Aprilis, oszukiwane piwo, piwo żart

Jeżeli chcesz, żeby "piwo" miało bardziej naturalny kolor, możesz dodać łyżeczkę brązowego cukru lub na chwilę zanurz w wodzie torebki herbaty ekspresowej.

Jeżeli trudno Ci ocenić, czy galaretka już się zsiada, to możesz spróbować miksować wcześniej, najwyżej wtedy piana się nie utrzyma, po czym spróbuj ponownie za chwilę. A jak się przegapi ten moment i galaretka się zsiądzie, można wstawić miskę z galaretką do naczynia z ciepłą wodą - galaretka ponownie się rozpuści i po chwili można próbować miksować jeszcze raz.

Piwo z galaretki, pomysł na Prima Aprilis, oszukiwane piwo, piwo żart

Biorąc pod uwagę ilość udostępnień mojego przepisu, trzeba się spieszyć z wykonaniem, zanim wszyscy piwosze nie poznają tego dowcipu ;) Choć oczywiście tylko nieliczni wybrańcy będą wiedzieć, kto ten dowcip wymyślił... Ach, ciężkie jest życie anonimowego geniusza :D

sobota, 05 stycznia 2013

Te ciastka "nosiłam w sobie" od kiedy pokazała je Bezglutenowa babeczka, zakochałam się i tylko okazji wciąż mi brakowało.

Crostata di frutta secca, kruche ciastko z orzechami, nut and crust

Kruche ciasto:
90 g margaryny naturalnej
170 g mąki
1 łyżka oliwy
2 łyżki cukru pudru

nadzienie:
orzechy - dużo, a jeśli macie skłonności do podjadania tak jak ja, to bardzo dużo:)
suszone jagody goji (lub żurawina)
galaretka morelowa

Zagnieść szybko ciasto, rozwałkować na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, wylepić brzegi ciastek albo: wykleić ciastem formy do tartaletek, jeżeli takowe macie. Piec w 200°C do zezłocenia czyli około 12 minut. 

Galaretkę rozpuścić w połowie zalecanej objętości wody i wystudzić. Orzechy zmieszać z tężejącą galaretką i nałożyć na kruche korpusy.

Crostata di frutta secca, kruche ciastko z orzechami, nut and crust

Ja użyłam moczonych migdałów, nerkowców, orzechów laskowych (najpierw moczonych, potem uprażonych) i orzechów włoskich. Na przyszłość zmieniłabym proporcje na rzecz bardziej zdecydowanych smaków, z dodatkiem pestek dyni i siemienia.

Crostata di frutta secca, kruche ciastko z orzechami, nut and crust

Najlepsze jest to, że po urządzeniu sesji zdjęciowej przypomniałam sobie o jagodach, więc ciastka zostały wzbogacone o kolejną warstwę glazury i hajda! nowa sesja;)

Ciastka super! Bardzo elegancki sposób podania orzechów:)

Crostata di frutta secca, kruche ciastko z orzechami, nut and crust, crostata

 
1 , 2 , 3 , 4