|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie bez mojej zgody. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:)
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
Napisz do mnie:
Linki kulinarne
Ozdabianie ciast
Tagi
|
Wpisy z tagiem: mięso
środa, 18 maja 2011
Tak sobie skomponowana sałatka na obiad zamiast zupy. Ostatnio często jadamy sałaty na obiad. Po pierwsze dlatego iż zaczął się sezon na sałaty gruntowe, a po drugie z sałatką jest mniejsze ryzyko, że coś rozgotuję lub przypalę. Na co niestety mam ogromne szanse tkwiąc nieustannie uwięziona pod Małym Ssakiem;) Bratki kupione z sadzonek niewiadomego traktowania (pryskanie, nawożenie etc) można uznać za jadalne, kiedy przynajmniej trzy razy zbiorzecie z nich pełen plon kwiatów na bukiety (przydają się na przykład na imieniny;)) lub na dekorację stołu:
Dopiero po trzecim kwitnieniu można zacząć zbiory spożywcze. Jeżeli macie własne sadzonki, wystarczy poczekać, aż porządnie rozkwitną. Częste ścinanie kwiatków powoduje, że roślina wypuszcza wciąż nowe pąki. W mojej sałatce oprócz bratków znalazły się: rukola Ach, piękne jest życie Kwiatożercy! :)
czwartek, 25 marca 2010
Mając za zadanie zaprezentować kwiatową kuchnię, postawiłam na pewniaki. W telewizji lepiej nie eksperymentować. Przynajmniej nie za bardzo;) 4 filety z kurczaka Kurczaka obsmażyć na tłuszczu po czym przełożyć do brytfanny. Cebulę pokroić i zeszklić na patelni, dodać do mięsa. Na tą samą patelnię dodać mąkę, połączyć z winem i rosołem i zagotować. Do sosu dodać pomarańczę, tymianek, lawendę i polać nim mięso. Przykryć i piec ok. 40 minut. W trakcie obrócić mięso, by całe przeszło sosem. Przed podaniem udekorować gałązkami i kwiatami lawendy. Nie jest wskazane przesadzanie z ilością lawendy, aby wyrób nie był produktem perfumeryjnym lecz spożywczym;)
piątek, 19 marca 2010
Jak dla mnie jest to całkowita nowość, że do blogowej akcji przyłaczyła się osoba spoza blogosfery. Okazało się, że akcja Zielono mi żywo zainteresowała również osoby nie posiadające blogów. Bardzo się cieszę, że tak się spodobał ten pomysł:)
Przedstawiam danie przysłane na mojego maila przez Aleksandrę.
A'la Cordon Bleu, czyli kurczak z zielonym pesto i serem :) ![]() 1 pierś z kurczaka Kurczaka lekko rozbić tłuczkiem, posypać delikatnie solą i pieprzem, posmarować średnią warstwą pesto. Ułożyć ser żółty, złożyć na pół, zlepić brzegi. Panierować dwukrotnie w jajku i bułce, smażyć z dwóch stron na rozgrzanym tłuszczu.
Dzięki, Olu! Stworzyłaś niezły precedens:)
wtorek, 02 marca 2010
Nie za często pokazuję swoje drugie dania. Z założenia blog miał być tylko cukierniczy, jako że ciężko wymyślić deser bez jajek i bez mleka, a obiad naprawdę łatwo. Podstawowym powodem dlaczego nie publikuję ciepłych potraw jest to, że lubię jeść je ciepłe;) Zanim zrobię zdjęcie, zrobię drugie, wszystko już stygnie. Już pomijam, że warto by było ułożyć jakąś kompozycję... No i na ogół nie mam żadnych szans na światło dzienne, żeby zrobić porządnie zdjęcie. Drugi powód to brak czasu i lenistwo:) A trzeci powód, który sprawia, że teraz na pewno nie będę ich publikować to fakt, że poniektórzy studenci już mnie zdemaskowali i chcieliby, żebym na blogu wcielała w życie to czego ich uczę;) A mnie już wystarczy, że ci bardziej bezpośredni robią mi rewizję drugiego śniadania :P Ale tym obiadem chcę się podzielić z całym światem. Nie dlatego, że jest jakiś wyjątkowy. O nie, zwykła improwizacja, jakich pełno w mojej kuchni. Byle zapchać żóładek:) Szerokie wstążki z brokułami, suszonymi pomidorami, oliwą i ziołami do schabu, który jedliśmy przez trzy dni. Jednak pokazuję go dlatego, że chce mi się śmiać z samej siebie.
Chodziliśmy z W po delikatesach i zastanawialiśmy się, co zrobić na obiad. Brrr! To okropne pytanie wracające codziennie... Mieliśmy kawałeczek schabu pieczonego w lubczyku, miodzie i cynamonie (dzień wcześniej jedliśmy go z malutkimi kartofelkami, dwa dni wcześniej z ryżem jaśminowymi i orzechami) W jako dodatek zaproponował makaron. - Może taki? - wskazał na pappardelle. I już miałam mówić, że nie możemy go kupić, ponieważ ten makaron jest jajeczny, kiedy spłynęło na mnie olśnienie: MOŻEMY! Możemy kupić makaron z jajkami i wszyscy domownicy będą mogli go jeść! Tak się ta alergia rzuca człowiekowi na mózg! Córcia może już jeść jajka, a ja dalej mam blokadę. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka...
poniedziałek, 28 grudnia 2009
W Święta nagle się okazało, że mamy tony kaczego mięsa. Nogi i filety przekraczały możliwości przerobowe naszych żołądków, a wszystko rozmrożone, więc zamrożenie nadmiaru nie wchodziło w rachubę. W efekcie przez trzy dni jedliśmy kaczkę. Tą nagłą obfitość kaczego mięcha opłukałam, osuszyłam i nasoliłam. Podsmażyłam, dolałam rosół i białe wytrawne wino. Dusiłam tylko tyle, żeby mięso nie było surowe. Dzień I - kaczka duszona z pomarańczami Na oliwie podsmażyłam cebulę, pomarańczową część skórki z pomarańczy, włożyłam porcję kaczki, podlałam sokiem pomarańczowym i sosem spod kaczki. Dosypałam ziół (mieszanka włoska), ostrej parpyki i dusiłam do miękkości. Tuż przed końcem dodałam pokrojone pomarańcze. Podałam z zieloną sałatą i oliwkami. W zażyczył sobie ziemniaków, żebym przynajmniej przy okazji świąt nie wmuszała w niego kaszy :P Dzień II - kaczka duszona z wanilią i miodem Oryginalny przepis na kaczkę w sosie waniliowym znalazłam w zeszłorocznym katalogu Almy (bardzo podobny przepis pojawił się tu), ale czegoś mi w tamtym daniu brakowało. Tym razem zrobiłam sos miodowo-waniliowy. Laskę wanilii przekroiłam wzdłuż. Na oliwie podsmażyłam cebulę, włożyłam porcję kaczki, wanilię, dwie łyżki miodu, dosypałam sporo ostrej parpyki i podlałam sosem spod kaczki. Dusiłam do miękkości. Boskie! Dzień III - kaczka duszona z jabłkami Pozostałe kawałki kaczki poddusiłam w sosie. Twarde słodkie jabłka obrałam, pokroiłam i razem z mnóstwem majeranku i szczypta pieprzu wrzuciłam do mięsa. Słodki smak łamał kiszony ogórek;)
środa, 09 grudnia 2009
Pomiot akcji "Rosół. I co dalej?" :) Ponieważ wygrało mięsko zapiekane w kruchym cieście, był też w tarcie, w cieście drożdżowym, ja pod wpływem porosołowego natchnienia zapiekłam mięso z rosołu w cieście francuskim z nadzieniem podobnym do szwedzkich korvów z ulicy Długiej (choć osobiście wolę te bez mięsa;))
Duża cebula, dwie garści pieczarek, mięso z rosołu (podudzie indycze, skrzydełka kurze), małe opakowanie ciasta filo. Cebulę posiekać i podsmażyć, dodać pokrojone pieczarki. Poddusić, dodać drobno pokrojone mięso z rosołu. Przyprawić pieprzem (dla W dodatkowo dopieprzyłam;)) i ziołami. Ciasto liściowe pokroić w kwadraty, nakładać farsz. Złożyć i zacisnąć brzegi. Piec w 200°C.
wtorek, 24 listopada 2009
Przyszedł czas na podsumowanie akcji "Rosół. I co dalej?", wyłonienie zwycięscy i rozdanie nagród:)
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w akcji, bo dzięki Wam powstał całkiem spory zbiór przepisów na dania wykorzystujące drobiowe mięso z rosołu. Mam nadzieję, że łatwiej będzie teraz zadecydować i wymyślić, co zrobić z mięsem z rosołu :) Akcję uważam za niezmiernie owocną, co jednocześnie również utrudniło wybór. W konkursie wzięły udział 33 dania zgłoszone na durszlaku oraz 5 przysłanych mailowo (mam nadzieję, że żadnego nie pominęłam). Oto one:
PASZTETY z mięsa z rosołu Pasztet porosołowy od Noblevy Pasztet drobiowy w wekach od Pyry Pasztet naprędce od Joanny Terrina z mięsa rosołowego od Grażyny
GALARETKI z mięsem z rosołu Galaretka z kurczaka od Mafilki Galaretka z kurczaka od Grazyny Galaretka z kurczaka i majonez z kurcząt od RainDrop Galaretka z kurczaka i warzyw od GastroMoni
POTRAWKI i DANIA DUSZONE z mięsem z rosołu Pyszna prosta potrawka z kurczaka od KucharzyTrzech Potrawka z kurczaka od Bryssski Potrawka z kurczaka od GastroMoni Kurak w kwiatach od Zemfiroczki Musztardowy kurczak z zimowymi warzywami od Muffingirl Curry z kurczakiem i dynią od Olacruz Fasolka z kurczakiem od GastroMoni Kura po hindusku od Janiolki
Z RYŻEM, MAKARONEM z mięsem z rosołu Irański kurczak od Mirosix Risotto z kurą z rosołu od Mafilki Spaghetti drobiowe z twarożkiem o smaku pieprzu od Bryssski
ZAPIEKANE z mięsem z rosołu Zapiekanka z rosołowym mięsem od Grażyny Kurczak z rosołu pod ziemniakami od Noblevy Drobiowe cannelloni z serem feta od Bryssski
ZAPIEKANE W CIEŚCIE z mięsem z rosołu Tarta z kurczakiem w pomidorach od Pchelki Empanadillas od Muffingirl Jeżyki drożdżowe od Kawusi Z pieczarkami w cieście francuskim ode mnie
W PANIERCE mięso z rosołu Udka kurczaka w lekkiej panierce od Efrank Kawałki kurczaka w grubej panierce ode mnie
KOTLECIKI z mięsa z rosołu Kotleciki drobiowe od Pyry Kotlety z rosołowego mięsa od Grażyny Paszteciki staropolskie od Cezonii
PIEROGI, NALEŚNIKI I KROKIETY z mięsem z rosołu Pierogi z mięsem od Janiolki Pierogi z nadzieniem rosołowym od Ewelosy Naleśniki z mięsem, grzybami i kiszona kapusta od Gosi@ Krokiety z kapustą i mięsem od Muffingirl Krokiety od Jessicarabbit
SAŁATKI z mięsem z rosołu Sałatka z kurczakiem w cieście od PcheŁki Sałatka Waldorff z kurczakiem od n_zak Irańska sałatka Oliwieh od Mirosix Sałatka z gotowanym kurczakiem, w sosie czosnkowym od Efrank Sałatka kurczak i tahini od Gospodarnanarzeczonej Sałatka makaronowa i inne ode mnie
Znalezienie zwycięscy na najlepsze danie z mięsem rosołowym nie było łatwe. Cztery osoby niezależnie biedziły się nad tym z ogromnym trudem. Najgorętszy bój dotyczył 6 dań, jednak laur zwycięstwa został przyznany niemal jednogłośnie: Oto nagroda główna:
O wiele trudniej było zadecydować, komu przyznać wyróżnienia, a otrzymują je: Nobleva za Pasztet porosołowy Dla nich przygotowałam skromniejsze upominki:
Zgadnijcie z czym są związane wszystkie nagrody? ;) Bardzo chętnie nagrodziłabym więcej dań, przykro mi, że jednak jest to nierealne. Przede wszystkim chciałam jeszcze raz wszystkim autorkom pozostałych dań porosołowych ogromnie podziękować za udział w konkursie i podzielenie się swoimi przepisami. Ogromnie się z tego cieszę i najszczerzej gratuluję Wam wyobraźni kulinarnej, która pozwala Wam tworzyć tak wspaniałe potrawy z tak niewdzięcznej materii, jaką jest mięso z rosołu. Dzięki Wam powstał ten wspaniały materiał edukacyjny, zbiór pomysłów, natchnień i wyjść ratunkowych. Przesyłam wszystkim gorące buziaki! :o)* P.S. Autorki zwycięskich dań proszę o kontakt mailowy w celu podania adresu, na który mam wysłać upominki. Tarta z kurczakiem w pomidorach od Pchelki
poniedziałek, 16 listopada 2009
Uwaga! Uwaga! Zakończył się własnie konkurs "Rosół - i co dalej?" Jeszcze do jutra spóźnialscy mogą przesyłać swoje propozycje na mój adres emailowy. Większość dań można obejrzeć na durszlaku, ale jeszcze sporo zostało zgłoszonych mailowo, więc poczekajcie na moje podsumowanie:) Ogłoszenie wyników i przyznanie nagrody głównej nastąpi po obradach komisji, czyli niewiadomokiedyaleniedługo. A oto moje dania, które nie biorą udziału w szrankach: Tak gotuję rosół: Skrzydło z indyka, udko z kurczaka, pół kilograma kurzych skrzydełek, porcja rosołowa - mięso zalewam zimną wodą w garze bigosowym, dosypuję 1 łyżeczkę soli i gotuję na malutkim ogniu bez przykrycia, tylko tak żeby woda sie ruszała, ale nie bulgotała. Po zagotowaniu usuwam szumowiny, najłatwiej to zrobić kiedy mają jeszcze postać pianki. Kiedy mięso jest jeszcze twarde dodaję: 3 duże marchewki, 2 pietruszki, kawałek pora, ósemkę kapusty włoskiej, ćwiartkę selera z liścmi i 3 małe łyżeczki soli. Ubywającą wodę trzeba uzupełniać w trakcie gotowania, dlatego najlepiej używać źródlanej, żeby nie zagęszczać różnych małociekawych soli zawartych w kranówce. Podaję z makaronem, a czasem ze spaghetti, pokrojonymi naleśnikami, lanym ciastem lub ostatecznie z ryżem, ale tego akurat nie lubię. Panierowane kawałki kurczaka Mięso oddzielam od kości i skór. Panierkę robię grubą i mocno chrupiącą z zamiennika jajka, obtaczam w bułce tartej i smażę
Zapiekane skrzydełka i nóżki Kawałki kurczaka obsypuję solą i przyprawami (ostra papryka, tymianek, majeranek, rozmaryn) i opiekam pod górną grzałką aż skórki staną się brązowe i chrupiące (tak, tak, bogate źródło wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, amin heterocyklicznych i akrylamidu).
Makaronowa sałatka z mięsem z rosołu Mięso z rosołu oddzielone od kości, makaron (np kolorowe świderki lub pełnoziarniste penne) oraz: oliwki, suszone pomidory, ugotowane brokuły; Do tego zioła (bazylia, tymianek) i sos winegret. Sałatka z mięsem z rosołu Sałata lodowa, mięso oddzielone od kości mechanicznie :), groszek, kukurydza, ziemniaki pokrojone w plasterki, fasola biała i co jeszcze się znajdzie w lodówce. Do tego winegret lub majonez. Acha, no i ordynarne odsmażane mięso z kaszą Mięso z rosołu oddzielone od kości smażę na oleju (lub maśle) na chrupiąco, przyprawiam "comiwpadniepodrękę" i podaję z kaszą gryczną lub jęczmienną, kuskusem lub ryżem i jakimś warzywem.
poniedziałek, 19 października 2009
Zima już zagląda spod czapy chmur, mroźny wiatr zrywa kaptury, a lodowate krople jesiennego deszczu przenikają pod szalik. Rozgrzewające i uzdrawiające właściwości domowego rosołu są powszechnie znane, pomimo braku naukowych dowodów, ale w końcu co ci naukowcy wiedzą? Kiedy na zewnątrz plucha i mróz oni też sięgają po talerz aromatycznego bulionu. Gotujemy rosół. Ale co zrobić z mięsem z rosołu? No właśnie. Rosół wszyscy chętnie zjedzą, natomiast mięso już niekoniecznie. Pies bywa pomocny w utylizacji, jednak nie zawsze jakiś jest pod ręką. Ogłaszam konkurs na danie, w którym wykorzystane zostanie mięso drobiowe z rosołu. Wołowina się nie liczy, podobnie jak królik. W konkursie mogą brać udział dania wyłącznie z drobiu (kura, kogut, kurczę, kaczka, indyk) ugotowanego uprzednio w rosole. W akcji możecie również publikować swoje tajemne sposoby na smaczny rosół, triki przekazywane z pokolenia w pokolenie, jednak nie wezmą one udziału w konkursie.
Proszę o rejestrowanie swoich dań na durszlaku między 26 października a 15 listopada lub przysyłanie linków na mój adres: pinkcake(at)gazeta.pl Kod banera: O zwycięstwie w konkursie zadecyduje niezależna komisja. Ja oczywiście nie wezmę udziału w szrankach, zaś swoje ewentualne publikacje zamieszczę pod koniec akcji, żeby nikomu nic nie sugerować. Wszystkie dania: te najprostsze i te niezmiernie wyszukane, na ciepło, na zimno, pracochłonne i banalne będą wzięte pod uwagę. Nagrodą jest wieczna chwała i wyjątkowy upominek do zużycia w kolejnej akcji, który zwycięscy zostanie przeslany pocztą ;) Zapraszam do konkursu! P.S. Proszę wegetarian o nie atakowanie konkursu. Zdjęcie do banera zaczerpnęłam z tej strony, która nolens volens dotyczy szacunku dla kurcząt. Pomimo iż jem mięso, sprzeciwiam się przemocy wobec zwierząt. Kura na rosół powinna żyć w godnych warunkach i umierać nie zaznając cierpienia. Co nie zmienia faktu, że jest z niej smaczny rosół :P ZAPRASZAM DO PODSUMOWANIA I PRZYZNANIA NAGRÓD.
sobota, 23 maja 2009
Powieść Laury Esquivel: "Przepiórki w płatkach róży. Powieść w zeszytach na każdy miesiąc, przepisy kucharskie, historie miłosne, tudzież porady domowe zawierająca", to historia o miłości, która musiała czekać bardzo długo na spełnienie. Książka piękna, choć pokręcona. Na pewno warto ją przeczytać, choć mnie osobiście nie podoba się zakończenie - jest takie... hm... południowoamerykańskie. A ja jak zwykle wszystko pokręciłam i zamiast przepiórek zrobiłam filety kaczki z płatkami róży cukrowej. Usprawiedliwi mnie fakt, że autorka przepisu też zamieniła drób. Poza tym jestem na etapie długo i szczęśliwie, a przepiórkami to można nakarmić dziecko niejadka. Też na szczęście się nie kwalifikuję;)
3 kacze piersi Kaczkę obsmażyłam na oliwie. Dolałam rosołu, posoliłam i dusiłam do miękkości czyli ok. 1,5 godziny, bo co chwilę wyłączałam, zagotowywałam i wyłączałam. Taka namiastka sous vide :P Płatki róży trzeba utrzeć w moździerzu. Masło rozgrzać i wrzucić przeciśnięty czosnek. Dodać migdały, miód, róże i przyprawy. Kiedy filety są gotowe, przełożyć do sosu i podgrzewać kilka minut. Podawać ze świeżymi płatkami róż.
Dla zainteresowanych, oryginalny przepis z książki na przepiórki w płatkach róż: 12 róż najlepiej czerwonych "Płatki róż obrywa się bardzo ostrożnie, starając się nie poranić palców, gdyż poza tym, ze jest to bardzo bolesne (kłuje!), zaplamienie płatków krwią może zepsuć smak (…). Po oskubaniu i wypatroszeniu przepiórek wiąże się im nogi, żeby zachowały wdzięczną posturę, a potem smaży się je na maśle oprószone solą i pieprzem do smaku. (…) Oberwane płatki róży uciera się w kamiennym moździerzu razem z anyżkiem. Osobno opieka się kasztany, obiera z łupinek i gotuje. Następnie robi się z nich puree. Ząbki czosnku kroi się drobniutko i smaży na maśle na kolor złoty; gdy staną się szkliste dodaje się do nich puree z kasztanów, miód, płatki róż i sól do smaku. Sos można zagęścić dwiema łyżeczkami mączki kukurydzianej. Na koniec dodaje się esencję różaną, nie więcej niż dwie krople, gdyż potrawa może być zbyt aromatyczna i pretensjonalna w smaku. Doprawiony sos zdejmuje się z ognia. Przepiórki wkłada się do sosu tylko na dziesięć minut, żeby przeszły smakiem, i wyjmuje. (…) Przepiórki układa się na półmisku, polewa sosem i dekoruje, umieszczając świeżą różę w środku, a różane płatki po bokach; albo, zamiast na półmisku, można serwować danie od razu na talerzach." (tłum. Elżbieta Komarnicka)
czwartek, 12 marca 2009
Kuzynka mojego kochanego W obdarowała nas królikiem. Zamrożonym w całości. Kompletnie nie wiedziałam, co z nim zrobić i leżał w zamrażalniku i leżał i leżał... Aż kupiłam butlę czerwonego wina i zdobyłam się na odwagę ;P Nie mam pojęcia, jak się porcjuje królika, więc kiedy się rozmroził odcięłam mu łapy i tyle. Z reszty ugotowałam rosół w połączeniu z połową kilograma kurzych skrzydełek i paczką jarzyn (bez cebuli, bo nie lubię). Wyszedł bardzo smaczny:) Mięso zjedliśmy następnego dnia z kaszą i buraczkami. Natomiast cztery łapy podsmażyłam na oliwie, dodałam cebulę i zalałam szklanką czerwonego wina. Dodałam tymianek, przykryłam i dusiło się to do miękkości. Bardzo dobre jedzenie. W przyszłym tygodniu przyrządzę tak samo kurczaka:)
piątek, 06 marca 2009
Szukałam przepisu na kurczaka z orzechami, ale na ugotujto znalazłam z cytryną:) Kurczaka pokroić na średniej wielkości paski, posolić, popieprzyć, dodać pokrojoną w plastry połowę cytryny, sok z drugiej połowy cytryny i pokrojoną cebulę. Zalać paroma łyżkami oliwy. Poszłam na spacer i pozwoliłam, żeby się zamarynowało. Na patelni z olejem podsmażyłam mięso. Kiedy się zrumieniło z jednej strony, dodałam całą pozostałą zawartość rondelka i smażyłam do końca. Danie wyjątkowo trafiło w gust mojego kochanego W :)
czwartek, 05 marca 2009
Danie na śniadanie dość zaskakujące, ale dzieci nie mają uprzedzeń żywieniowych:) To po prostu makaron ugotowany z mieszanką sałatkową, polany oliwą. Czasem z brokułami, czasem z pełnoziarnistym makaronem. Nie widzę powodu, żeby nie przygotować takiego śniadania, jeśli Dzieciątko prosi o "makalon z bloskiem i kulydzą i malchewą". Takie danie dośc często pojawia się na śniadanie lub na kolację. Natomiast, kiedy Tatusiowi wypada poranny dyżur, mój W podnosi mi poprzeczkę i układa ze śniadania kwiatki, buźki, obrazki. Niestety większość nie została sfotografowana, bo mój Mąż jest normalny i nie pstryka fotek jedzeniu. A jak wracam w południe z pracy, to zastaję marne resztki i zadowolone dziecko:)
Ochota na niemięso:)
niedziela, 22 lutego 2009
|