| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

Wpisy z tagiem: obiad

poniedziałek, 05 czerwca 2017

Prosty przepis na zagospodarowanie zielska zachwaszczającego ogród. A podagrycznik słynie z tego, że nie ma sposobu, aby się go pozbyć. No chyba, żeby go po prostu polubić i zjadać :)

 zupa z podagrycznika

Zupa z podagrycznika

wielki gar młodych listków podagrycznika
parę ziemniaków
pietruszka
marchewka
kawałek selera
kawałek pora
bulion lub woda i płatki drożdżowe
chilli, majeranek, tymianek, cząber
łyżka oliwy

Wszystkie warzywa umyć, obrać i pokroić w kostkę. W garnku rozgrzać oliwę i przesmażyć na niej warzywa. Dolać bulion (lub wodę) i gotować do miękkości. Liście podagrycznika umyć, posiekać, dorzucić do zupy i po minucie zdjąć z ognia. Doprawić do smaku.

Dla niejadków musiałabym podagrycznikową zmiksować, bo Moje Małe Marudy nie lubią widoku ugotowanych listków w zupie, ale każdą gładką, zieloną polewkę zjedzą bez narzekania :P Na szczęście na warsztatach miałam doborowe towarzystwo gotowe na wszelkie wyzwania - nawet zupę z liśćmi :D

Podagrycznik ma zawsze listki złożone w układzie 3 na górze i 2 x 2 po bokach (te młode, bo starsze mogą czasami mieć więcej) i nagie ogonki (bez włosków i szczecinek). Jeżeli tylko raz go poznacie, to naprawdę ciężko go pomylić z innymi selerowatymi. Pamiętajcie: 3/2/2 i nagie ogonki.

podagrycznik, Aegopodium podagraria

Smacznego!

P.S. W środę 7 czerwca zapraszam Was do Klubu Myśli Ekologicznej KLIK w Kinoteatrze Rialto w Katowicach, gdzie opowiem, dlaczego warto jeść chwasty. Do zobaczenia :)

P.S.2. W środę 14 czerwca zapraszam do posłuchania rozmowy w Radio Kraków KLIK.

P.S.3. W poniedziałek 19 czerwca zapraszam do telewizora KLIK. W "Pytanie na śniadanie" będziemy jeść kwiaty! 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jak zapowiadałam, tak zrobiłam :) Zachęcona degustacją postanowiłam samodzielnie ukisić brukselkę.

kiszona brukselka, fermented brussels sprouts

Kiszona brukselka

brukselka
ząbki czosnku
gałązka kopru 
odrobina kminku 
kilka ziaren gorczycy
sól kamienna 

Brukselkę wybierałam najmniejszą jaką znalazłam i jeszcze odcinałam listki, żeby uzyskać malusieńkie główeczki. (Te większe listki przesmażyłam do obiadu KLIK) Rozpuściłam 1 łyżkę soli w 1 litrze przegotowanej wody. Brukselkę upchnęłam w słoiku z przyprawami i zalałam roztworem soli. Zakręciłam i odstawiłam na tydzień w temperaturze pokojowej. Na wszelki wypadek, gdyby fermentacja zachodziła bardzo burzliwie (a zachodziła;)), słoik ustawiłam w miseczce. Gotową kiszonkę przeniosłam do lodówki.

kiszona brukselka, fermented brussels sprouts, homolactic fermentation of brussels sprouts

Kiszona brukselka jest bardzo fajna. Trochę jak kiszona kapusta, a trochę jak kiszone ogórki. My zjedliśmy ją jako surówkę do pierogów.

Smacznego!

niedziela, 19 marca 2017

Zielono mi bardzo!

Dziś na obiad ciecierzyca ze szpinakiem. I jeszcze trochę zielonego groszku, żeby było weselej ;)

ciecierzyca ze szpinakiem, szpinak z cieciorką, chikpeas and spinach

Ciecierzyca ze szpinakiem

pęczek szpinaku (jakieś 200-300 g) lub mrożone liście
1,5-2 szklanki gotowanej ciecierzycy 
szklanka zielonego groszku (mrożonego)
oliwa
czosnek, sól kamienna, pieprz

Ciecierzycę namoczyć przez noc, odlać wodę, zagotować, odlać wodę, gotować ok. 45 minut w szybkowarze.
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, wrzucić zgnieciony czosnek, dorzucić umyty szpinak i zielony groszek. Dodać ugotowaną, odcedzoną ciecierzycę i doprawić. Podawać samodzielnie albo z ryżem.

zielono mi

Smacznego!
I zielonego! Wiosna tuż tuż :) 

niedziela, 26 lutego 2017

Jedno z moich ulubionych dań do lunch-boxa, a właściwie do słoika, bo jak może pamiętacie mam mało przyjazne uczucia do plastikowych pojemników (klik).

Ta sałatka wyewoluowała z sałatki z czerwonej soczewicy KLIK, z tym, że zamiast soczewicy jest ciecierzyca, a zamiast pomidora jest papryka, która o tej porze roku zdecydowanie lepiej wypada niż pomidory. No i oliwki, jako jedyne zostały z pierwowzoru ;) Kwaśne, tłuste oliwki, słodka, chrupiąca papryka i sycący, miękki groszek gołębi. Jeżeli nie zapomnicie spakować widelca, to jest to bardzo wygodny posiłek i nie dość, że niesamowicie smaczny, to jeszcze zdrowy i sycący :)

 Sałatka w słoiku, sałatka do lunchboxa, sałatka z cieciorki i papryki, pepper and chickpeas salad

Sałatka z cieciorki, papryki i oliwek

ugotowana cieciorka (ciecierzyca, groszek włoski)
czerwona papryka
czarne oliwki
oliwa extra vergin
sok z cytryny lub ulubiony ocet
sól kamienna, chilli, zioła prowansalskie

Pamiętajcie, że cieciorkę trzeba długo namaczać, odlać wodę, gotować ok. 45 minut w szybkowarze. Można przyspieszyć gotowanie przez dodatek sody, ale jakoś nie przepadam za tą metodą.

Paprykę umyć, usunąć gniazdo nasienne, pokroić w wygodne kawałki, dodać ostudzoną, osączoną cieciorkę i odcedzone z zalewy oliwki. Proporcje składników to u mnie tak mniej więcej 1:1:1. Sałatkę doprawić i polać sosem z oliwy i octu.

Jeżeli to danie ma ze mną długo jechać, używam suszonych ziół, bo świeże marnieją w sosie. Ale jeżeli sałatkę przygotowuję po prostu na obiad, to dorzucam doń ogromną garść nie tylko ziół, ale też zielska np.: rukoli, roszponki, albo sałaty. Natomiast jako główne danie sałatka zostaje wzbogacona o jeszcze trochę jakiejś kaszy np: pęczaku.

Smacznego!

piątek, 10 lutego 2017

Uwielbiam ten sos! Wieki temu zaadoptowałam go z bloga Kasi: Dodaj i wymieszaj, bo kiedy go przygotowałam pierwszy raz, bardzo przypominał mi dania, które jadałam w chińskich restauracjach w Szwecji i Norwegii. Takich prawdziwych chińskich restauracjach, gdzie Chińczycy gotowali dla innych Chińczyków, głównie pracujących w dokach, a nie dla turystów.

 sos słodko-kwaśny, sweet and sour sauce 

Sos słodko-kwaśny

1 marchewka
1 cebula
1 czerwona papryka
mała puszka plastrów pędów bambusa,
pół świeżego ananasa lub 1 puszka ananasa w plastrach
2 szklanki soku wyciskanego z pomarańczy
1 mały słoiczek przecieru pomidorowego
1 łyżka cukru
1-2 łyżki octu jabłkowego lub winnego
1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
sól kamienna
zioła prowansalskie
kawałek imbiru
mała papryczka chilli 
1 łyżka oleju kokosowego

Marchewkę pokroić w cienkie słupki, ananasa obrać i pokroić na małe kawałki, paprykę w paseczki, a cebulę w piórka. Imbir pokroić na drobne słupki.

Sok pomarańczowy zmieszać z przecierem pomidorowym i wlać do rondla z olejem. Zagotować, dodać ocet, cukier i przyprawy, a potem wszystkie warzywa i owoce. Nie ma sensu długo gotować, bo warzywa w kwaśnym sosie nie zmiękną, pozostaną mocno chrupiące - i o to właśnie chodzi :) Ja lubię, kiedy jest mnóstwo warzyw w sumie tylko oblepionych sosem. Sos powinien być słodki, kwaśny i ostry. Ja daję mniej cukru, ale za to wrzucam dużo ananasa. Nie zapomnijcie o soli, bo ona podbija inne smaki.

Skrobię ziemniaczaną rozrobić w niewielkiej ilości wody lub soku z ananasa. Dolać do sosu, dokładnie zamieszać i zagotować, żeby sos zgęstniał. Podawać z ryżem, ja zazwyczaj daję symboliczną ilość, żeby nie było, że wcinam sam sos ;) Do dania można dodać podsmażony filet z kurczaka lub indyka albo krewetki.

W sumie nie wiem, czy przepis zamieścić pod tagiem warzywa na słodko, czy niesłodkie w sensie danie obiadowe :P W każdym razie polecam mocno!

Smacznego!

poniedziałek, 19 września 2016

Okra, inaczej ketmia jadalna, czyli Piżmian jadalny (Abelmoschus esculentus) to tropikalne warzywo pochodzące z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale szczególnie umiłowane na południu Stanów Zjednoczonych. Można je smażyć, dusić, gotować albo kisić, a także jeść na surowo.

okra przepisy, piżmian, ketmia jadalna przepisy

Cechą charakterystyczną okry jest śluz, który uwalnia się w czasie obróbki, dzięki czemu dania ulegają zagęszczeniu. Niektórzy za to ją kochają, inni nienawidzą. Podobno jak się ją smaży bardzo długo, to ta kleistość zanika, co jest dość logiczne, bo za rzeczoną śluzowatość odpowiedzialne są pektyny, a te przecież da się zamordować długotrwałym podgrzewaniem.
Nasiona okry poza tym, ze można je po prostu zjeść w potrawie, można też uprażyć na kawę.

okra przepisy, piżmian, ketmia jadalna

Potrawka z okry

pół kg okry
1 cebula
kilka pomidorów
tłuszcz do smażenia (np.: oliwa, olej kokosowy, smalec)
pieprz, sól
natka pietruszki
ryż ugotowany na sypko

Okrę i pomidory umyć i pokroić. Na tłuszczu zeszklić posiekaną cebulę, dorzucić okrę i pomidory. Smażyć, aż pomidory puszczą sok, a okra lekko zmięknie. Doprawić i podawać z ryżem.

Smacznego!
 

fried okra, smażona okra, smażona ketmia

Smażona okra

pół kilograma owoców ketmii
jajko lub skrobiowy zamiennik jajka albo maślanka
mąka z ciecierzycy, gryczana lub pszenna (lub inna ulubiona)
mąka kukurydziana
mielone orzechy
sól
tłuszcz do smażenia

Okrę umyć, osuszyć i pokroić w kilkucentymetrowe kawałki odrzucając ogonki. Pomieszać mąki z orzechami np.: w proporcji 1:1:1 (można użyć tylko mąki pszennej, zrezygnować z orzechów - jak kto lubi). Kawałki okry obtaczać w roztrzepanym jajku, maślance albo zamienniku jajka, obtaczać w panierce i smażyć na rozgrzanym tłuszczu. Ponieważ tutaj obróbka trwa krótko, okra nie zdąży wypuścić dużych ilości śluzu - mnie to akurat odpowiada :)

okra przepisy, ketmia przepisy, okra recipes

Smacznego!

środa, 24 sierpnia 2016

Świerząbek bulwiasty (Chaerophyllum bulbosum) jest pysznym dzikim warzywem. Ma przyjemny słodko-orzechowy smak i można go jeść na surowo. Im dłużej korzeń leżakuje po zbiorze, tym staje się słodszy (tak samo jak to się dzieje z marchewką).

korzeń trybuli, świerząbek bulwiasty, turnip-rooted chervil, parsnip chervil, chaerophyllum

Ze świerząbkiem jest malutki problem: trudno go odróżnić od niektórych innych roślin selerowatych, pośród których są gatunki trujące. Świerząbek ma plamistą łodygę podobną do trującego szczwołu, ale jego pierzaste liście podobne do marchewki nie cuchną jak szczwół. łodyga u nasady jest owłosiona, występują też charakterystyczne włoski na spodniej części odcinków liściowych przy odgałęzieniach.
T
ego świerząbka z niczym nie pomyliłam, bo sama go wyhodowałam ;) Bardzo przydatna rzecz, żeby nauczyć się rozpoznawania rośliny - można ją oglądać w każdej fazie rozwoju.

świerząbek bulwiasty, Chaerophyllum bulbosum, parsnip chervil, turnip-rooted chervil

Świerząbek jak inne selerowate kwitnie w drugim roku. Charakterystyczne bulwiaste korzenie zbiera się w pierwszym roku pod koniec lata lub jesienią. Na szczęście dla osób, które nie radzą sobie z rozpoznawaniem selerowatych, świerząbka można również kupić w sklepach z dziwnymi i egzotycznymi warzywami jako korzeń trybuli (tylko to nie jest trybula, lecz świerząbek).

świerząbek bulwiasty karmelizowany, korzeń trybuli w miodzie, turnip chervil recipe

Świerząbek karmelizowany czyli korzeń trybuli w miodzie

pół kg korzeni świerząbka bulwiastego
czubata łyżka oliwy lub masła 
łyżka miodu
orzechy włoskie
sól, pieprz 

Korzenie porządnie umyć, przekroić wzdłuż na pół. Ja ich nie obierałam. Na patelni rozgrzać tłuszcz, wrzucić korzenie świerząbka, chwilkę przesmażyć, delikatnie posolić i popieprzyć. Dorzucić orzechy i polać miodem. Smażyć kilka minut, aż korzenie pokryją się glazurą. Na koniec można posypać natką marchewki, pietruszki lub kolendry.

Świerząbek okazał się tak pyszny, że nie mogłam od niego opędzić Córci. W sumie bez pieprzu i natki śmiało mógłby robić za deser ;)

Smacznego!

poniedziałek, 18 lipca 2016

Jeszcze powspominam Festiwal Kwiatów Jadalnych, ale tej zupy po prostu nie sposób nie przywołać. Zupa z liliowca stylizowana na azjatycką zupę tom yum smakowała chyba niemal wszystkim gościom festiwalu, a w związku z tym, że nasze stoisko odwiedziło około 4,5 tysiąca osób, to musi coś znaczyć ;) 

zupa z liliowca z festiwalu kwiatów jadalnych, tom yum

Zupa tom yum z liliowcem

1,2 litra bulionu (warzywnego lub drobiowego)
źdźbło trawy cytrynowej
1-2 liście limonki
kawałek galangalu i/lub imbiru
1 papryczka chilli
curry w paście lub proszku
20 pąków lub kwiatów liliowca
1 cebula
sos sojowy lub rybny
cukier nierafinowany
sok z limonki
50 g makaronu ryżowego lub fasolowego
150 g boczniaków
ewentualnie filet z uda lub piersi kurczaka
1-2 łyżki oliwy lub oleju ryżowego

Na tłuszczu podsmażyć pokrojone w paski boczniaki i cebulę. Również mięso, jeżeli chcecie je dodać, ale akurat zupa na zdjęciu jest wegańska. Zalać bulionem i zagotować. Dodać zmiażdżoną trawę cytrynową, liście limonki, pokrojoną papryczkę chilli, curry, starty imbir i galangal. Zagotować zupę, po czym wyłączyć palnik. Spróbować zupy i doprawić do smaku sosem sojowym i sokiem z limonki, ewentualnie cukrem. Powinna być pikantna i lekko kwaskowata. Dorzucić makaron i pokrojone liliowce, przykryć i poczekać 2 minuty.

tom yum with golden needles, azjatycka zupa z kwiatami liliowca

Podczas festiwalu razem z Mariuszem Siwakiem przerobiliśmy kilka wariantów zupy: z makaronem, z dodatkiem mleka kokosowego, z mięsem, z różnymi przyprawami. Ale każda wersja cieszyła się powodzeniem :)

Liliowce smakują trochę jak cebula, trochę jak sałata, lekko jak fasola, więc idealnie się wkomponowują w azjatycki klimat zupy. Poza tym liliowce w Azji są po prostu uznawane za warzywo, zwane złotymi igłami lub po prostu żółtymi kwiatami. Najbardziej soczyste są dojrzałe pąki, można też gotować otwarte kwiaty, tylko wtedy lepiej usunąć słupek i pręciki.

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17