| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż

drożdżowe

poniedziałek, 06 marca 2017

Różowe ciasto, pink cake, leżało u podwalin Trochę Innej Cukierni. Od tamtej pory minęło już osiem lat... Ponad 11 setek przepisów, 4 wydane książki, dziesiątki przeprowadzonych warsztatów. Hmmm...

różowe ciasto drożdżowe, różowa babka drożdżowa, buraczane ciasto, ciasto z buraka

Różowe ciasto drożdżowe z burakiem

400 g mąki
7 g drożdży liofilizowanych (lub 20 g świeżych)
80-100 g cukru
szczypta soli
80 g oleju kokosowego lub masła shea lub margaryny nieohydnej (FAQ)
ok. 0,5 szklanki soku pomarańczowego
1 upieczony burak (odmiana podłużna)

Buraka obrać, zetrzeć na tarce (wyszły mi jakieś 4 kopiate łyżki) i zmiksować na gładką pulpę z sokiem pomarańczowym. Zmieszać wszystkie suche składniki ciasta. Tłuszcz roztopić, dodać do niego buraka i lekko ciepłą mieszankę dodać do suchych składników. Wyrobić - ja to robię mikserem. Jeżeli ciasto wydaje się zbyt zwarte można dodać więcej soku, a jeśli jest totalnie lejące ewentualnie można dodać mąki, ale ja na babkę przygotowuję bardzo luźne ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około godziny). Wyrobić ponownie, przełożyć do wytłuszczonej formy i ponownie odstawić do wyrośnięcia pod przykryciem (ok. 30-40 minut). Piec w 180°C około 25-30 minut, aż wierzch będzie zrumieniony, a patyczek włożony do ciasta wyjdzie suchy.

babka z burakiem, różowe ciasto drożdżowe, różowa babka drożdżowa, buraczane ciasto, ciasto z buraka

Babkę można polać lukrem z cukru pudru i soku cytrynowego lub ananasowego (lepiej - burak z ananasem świetnie pasują!) i udekorować posypką.

Smacznego!

wtorek, 31 stycznia 2017

Kwiatki, kwiatuszki, kwiateńki! Jeszcze nie, ale już niedługo zakwitną ;)
Na razie zadowalam się cytrynowymi kwiatuszkami na babce drożdżowej.
 

kokosowa cytrynowa babka drożdżowa, lemon and coco dough, coconut and lemon cake

Kokosowo-cytrynowe ciasto drożdżowe z cytrynowymi kwiatkami

3 szklanki mąki
1 puszka pełnego mleka kokosowego BIO (400 ml)
1 opakowanie suszonych drożdży (7 g) lub 20 g świeżych
1/2 szklanki brązowego cukru
szczypta soli
skórka z całej cytryny BIO 
1 łyżka soku cytrynowego 
(dla jajcarzy można dodać 1 żółtko, ale wcale nie musi go być) 

lukier:
sok z cytryny
cukier puder

kandyzowana skórka cytrynowa:
skórki z 2 cytryn BIO
cukier

Skórki z cytryn moczyć przez dwa dni w zimnej wodzie. Cukier (np 3/4 szklanki) zalać taką samą ilością wody i ugotować syrop. W tym syropie smażyć odsączone, pokrojone skórki z cytryn. Wcześniej ze skórek wycinałam kwiatuszki. Usmażyłam i kwiatuszki i ścinki. Kiedy skórki się zeszklą, wyciągnąć na papier i ostudzić. Przechowywać w szczelnym słoiku. Syrop można wykorzystać do 

Skórkę cytrynową (bez białej części) zmiksować w blenderze z sokiem cytrynowym. Do miksowania dodałam też kandyzowane ścinki z cytrynowych kwiatków. Zmieszać mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Dodać zmiksowane skórki i mleko kokosowe (+ ewentualnie żółtko). Wyrobić ciasto. Jeżeli jest zbyt zwarte, można dolać trochę soku pomarańczowego (zależy jak wilgotną macie mąkę). Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) na około godzinę.

Wyrośnięte ciasto wyrobić i przełożyć do formy na babkę. Przykryć i odstawić na 20-30 minut do wyrośnięcia. Piec w 180°C przez ok. 35 minut, aż ciasto będzie mocno pachnieć, a patyczek włożony do ciasta będzie wychodził nieoblepiony.

kokosowa cytrynowa babka drożdżowa, lemon and coco dough, coconut and lemon cake

Z soku z cytryny i cukru pudru ukręcić lukier i polać nim wystudzoną babkę. Cytrynowe kwiatuszki nadziać na wykałaczki i powtykać je w ciasto.

To nie to, co prawdziwe kwiaty, ale choć trochę łąkę przypomina ;)

Przy małych dzieciach i osobach starszych/niedowidzących trzeba uważać na wykałaczki, ale ogólnie bardzo polecam taką dekorację. Fajny efekt wizualny, a kandyzowana skórka cytrynowa pysznie dopełnia smak babki.

Smacznego!

sobota, 21 listopada 2015

Pyszne, delikatne, słodkie bułeczki z nadzieniem kasztanowym. Polecam :)

bułeczki kasztanowe z melasą, molasses and chestnut sweet buns

Bułeczki drożdżowe na melasie z nadzieniem z kasztanów

3 szklanki mąki + 0,5
80 g oleju kokosowego (lub oliwy)
3/4 szklanki letniego mleka migdałowego (lub wody)
25 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
pół szklanki melasy karobowej
szczypta soli

krem kasztanowy (przepis na domowy krem kasztanowy jest TU)
1 łyżka karobu
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżka oliwy

Zmieszać mąkę z suchymi drożdżami i solą. Dolać letnie mleko, melasę i olej. Przy świeżych drożdżach, trzeba je na chwilę zostawić pokruszone w tych płynnych składnikach. Całość wyrobić na gładkie ciasto, ewentualnie dosypując odrobinę mąki. Zostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (ok. 1 h).

Krem kasztanowy rozetrzeć z resztą składników. Proporcje dobrać na oko i na smaka :)

bułeczki kasztanowe na melasie, molasses and chestnut sweet buns, bułki drożdżowe z kasztanami

Wyrośnięte ciasto wyrobić. Wyłożyć na blat podsypany mąką i rozwałkować w prostokąt. Posmarować kremem kasztanowym. Zwinąć ciasto wzdłuż długiego boku i pokroić na plasterki. Układać je na blasze wyłożonej papierem. Odstawić na pół godziny do wyrośnięcia. Posmarować wodą lub mlekiem i piec 10-12 minut w 180°C. Można dekoracyjnie posypać cukrem perlistym i cynamonem.

Smacznego!

środa, 26 sierpnia 2015

Cudownie pachnące, pulchne bułeczki o ciepłym karmelowym kolorze.

bułeczki drożdżowe na melasie, molasses vegan rolls,wegańskie bułki z melasą

Bułeczki drożdżowe na melasie

3 szklanki mąki + 0,5
80 g oleju kokosowego (lub oliwy)
3/4 szklanki letniego mleka migdałowego (lub wody)
25 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
pół szklanki melasy karobowej
szczypta soli

Zmieszać mąkę z suchymi drożdżami i solą. Dolać letnie mleko, melasę i olej. Jeżeli używacie świeżych drożdży, trzeba je odstawić na chwilę, żeby się obudziły. Wyrobić na gładkie ciasto. Ja wolę ciasto luźniejsze, więc dodaję najpierw mniej mąki, a potem ewentualnie dosypuję, jeżeli kompletnie się rozpływa. Zbyt zwarte ciasto jest trudniej rozluźnić, niż wzmocnić za luźne. Zgodnie z jedną z podstawowych zasad kulinarnych: łatwiej dodać i niż odjąć.
Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) czyli na ok. godzinę.

Wyrośnięte ciasto wyrobić. Urywać po kawałku i toczyć kuleczki. Jeżeli ciasto klei się do rąk, to nie dosypujcie więcej mąki, tylko natrzyjcie dłonie oliwą - ciasto nie będzie do nich się przyczepiać. Bułeczki odkładać na blachę wyłożoną papierem. Odstawić na pół godziny do wyrośnięcia. Piec 10-12 minut w 180°C.

Smacznego!

sobota, 13 grudnia 2014

W Szwecji hucznie i radośnie obchodzi się dzień św. Łucji. Skąd w protestanckim kraju taka gorliwa cześć świętego i to z tak makabryczną historią? Pięknie i zawile wytłumaczono to na stronie ambasady Szwecji (klik). Wynika stamtąd, że Łucja zastąpiła poniekąd św. Mikołaja i wchłonęła Dzieciątko Jezus. Do umiłowania Łucji chyba doszło jeszcze uwielbienie Szwedów dla światła, którego w zimie mają tak mało, a pochód z pochodniami zawsze robi wrażenie...

Skandynawię uwielbiam i zawsze mile będę wspominać czas, który tam spędziłam, więc chętnie nawiążę i do Lussekatter. Z tym, że mój przepis jest oczywiście luźną wariacją, bo ani masła, ani jajek nie użyję, bez których jak powszechnie wiadomo ciasta zrobić się nie da :P

vegan Lusserkatter, bułeczki szafranowe na świętą Łucję bez jajek, lusserkatter without eggs

Bułeczki szafranowe na św. Łucję w wersji wegańskiej

3,5 szklanki mąki
7 g suszonych drożdży
3 łyżki brązowego cukru
szczypta soli
szczypta szafranu
1 łyżeczka startej skórki z cytryny najlepiej EKO
1 łyżka wódki lub ekstraktu waniliowego (jak zrobić)
5 łyżek roztopionej margaryny (FAQ) lub oliwy (ja użyłam mojej mieszanki kokos-shea-kakao)
3 łyżki puree z dyni (Hokkaido)
1 szklanka mleka migdałowego (DIY) lub innego

rodzynki

Szafran wsypać do kieliszka, zalać ekstraktem waniliowym, przykryć i odstawić na pół godziny. Można go też podgrzać dodając go do roztapiania tłuszczu. Chodzi o to, że luteina z szafranu rozpuszcza się w tłuszczach i rozpuszczalnikach niepolarnych np.: w alkoholu.

Ponieważ używam dyni Hokkaido, to bułeczki i tak będą miały złoty kolor, więc szafran w sumie jest niepotrzebny, no ale przecież chodzi o konwencję! Nie może być szafranowych bułeczek bez szafranu :)

Cytrynę wyszorować pod zimną wodą. Zmieszać suche składniki ciasta, dolać składniki mokre i wyrobić. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około godziny).

Wyrośnięte ciasto wyrobić, urywać po kawałku, toczyć z niego wałeczki. Wałeczki zwijać w kształt litery S. W środek zawijasów włożyć po rodzynce. Lusserkatter mogą też mieć inne kształty, kluczowe jest jednak włożenie 2 rodzynek symbolizujących oczy Łucji.

Odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut. Bułeczki można posmarować roztrzepanym jajkiem przepiórczym (wtedy oczywiście nie będą wege:)) lub wodą z cukrem, żeby się błyszczały. Piec w 180°C przez około 12 minut.

Smacznego!

P.S. Koniecznie obejrzyjcie nowy numer Małopolskiego Apetytu! Mój artykuł prezentuje się szczególnie pięknie :)

Małopolski Apetyt, Magazyn Blogerów Kulinarnych

niedziela, 09 listopada 2014

Nawet nie będę udawać, że piekłam rogale marcińskie. Choć uniknięcie w oryginalnym przepisie jajka to zwykły pikuś, zaś masło nie stanowi żadnego problemu, bo poznańscy cukiernicy i tak nie używają masła, tylko margaryny. Łatwiej się z nią pracuje, wolniej topi, zatem nie paprze się jak masło, no i jest tańsza (ale o tym cicho sza, przecież Poznaniacy to też centusie, dokładnie tak samo jak Krakowianie;))

Podstawowym powodem, dla którego nie robiłam ciasta półfrancuskiego był brak czasu i chęci na cykliczne wałkowanie i chłodzenie. A skoro mi się nie chciało, to po co się męczyć? Przecież pieczenie powinno być frajdą :) Postanowiłam upiec po prostu bułeczki z nadzieniem z białego maku, bo ten mak mnie intrygował. Nigdy jeszcze go nie jadłam i chciałam sprawdzić, czy rzeczywiście jest o co robić tyle szumu. Moje nadzienie jest też prostsze, bez orzechów i biszkoptów. Jednak w końcu uległam presji mentalnej i zwinęłam bułeczki w rogaliki. 

Rogaliki drożdżowe z białym makiem bez jajek i mleka, rogale z białym makiem

Rogaliki drożdżowe z białym makiem

Ciasto drożdżowe

3,5 szklanki mąki
10 g suszonych drożdży
3 łyżki brązowego cukru
szczypta soli
łyżeczka ekstraktu waniliowego (jak zrobić)
5 łyżek roztopionej margaryny (FAQ) lub oliwy
3 łyżki przecieru z dyni (Hokkaido)
1 szklanka mleka owianego (DIY) lub soku pomarańczowego

Nadzienie z białego maku

200 g białego maku
150 g marcepanu ja użyłam 50% (może być domowy)
1 łyżeczka skórki pomarańczowej
2 łyżki mleka owsianego (domowego) lub soku pomarańczowego

Zmieszać suche składniki ciasta, dolać składniki mokre i wyrobić. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (około godziny).

Mak zalać gorącą wodą, odstawić na 10 minut, odcedzić. Zmielić. Rozrobić widelcem z marcepanem, mlekiem i skórką pomarańczową.

Wyrobić wyrośnięte ciasto, rozwałkować je podsypując delikatnie mąką. Ciasto pociąć na trójkąty, nałożyć nadzienie i zwinąć w rogalik, czyli zaczynając od szerokiego brzegu do czubka.

nadzienie z białego maku, white poppy seeds

Ułożyć na blaszce i zostawić do wyrośnięcia (ok. 30-40 minut) pod cieniutką ściereczką. I tu zrobiłam coś, czego nigdy nie robię, tzn posmarowałam roztrzepanym jajkiem przepiórczym, można to ominąć, albo posmarować wodą z cukrem, ja zwykle nie smaruję niczym, bo zwyczajnie zapominam o takich pierdołach.

Piec w 180°C około 12-15 minut (duże rogale potrzebują 20 minut).

biały mak i rogale drożdżowe

I jeszcze rodzina drożdżowa: mama rogal, tata rogal i dwa rogaliczątka ;)

Biały mak jest fajny, delikatny, dużo łagodniejszy w smaku niż zwykły czarny. Cieszę się, że go spróbowałam. Szczerze mówiąc szału nie ma, ale zawszeć to jakieś urozmaicenie.

Smacznego!

środa, 20 sierpnia 2014

Zapraszam na pyszne zawijaski drożdżowe z owocami. Ja wciąż korzystam z dziwnych dzikich darów natury, ale nie ma przeszkód, by do bułeczek dodać jakichś bardziej cywilizowanych owoców jak na przykład: jeżyny, borówki czy porzeczki.

zawijane bułeczki drożdżowe z owocami czeremchy, black cherry rolls, drożdżowe ciastka wegańskie z owocami, vegan buns


Zawijane bułeczki drożdżowe z owocami czeremchy

3 szklanki mąki
80 ml oliwy (1/3 szklanki) lub oleju kokosowego
1 szklanka letniego mleka np owsianego lub wody
25 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
pół szklanki brązowego cukru
szczypta soli

szklanka owoców czeremchy późnej albo jeżyn, malin, porzeczek, czarnych borówek itp

Zmieszać mąkę z drożdżami, solą i cukrem. Dolać letnie mleko i oliwę, świeże drożdże trzeba odstawić na chwilę, żeby się obudziły. Wyrobić na gładkie ciasto. Ja wolę ciasto luźniejsze, więc dodaję najpierw mniej mąki, a potem ewentualnie dosypuję. Bo zbyt zwarte ciasto jest trudniej rozluźnić, niż wzmocnić za luźne. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (podwojenia objętości) około godziny.

Owoce czeremchy wydrylować. Wyrośnięte ciasto wyrobić, przełożyć na oprószony mąką blat i rozwałkować w długi prostokąt. Rozsypać na nim warstwę owoców. Zwinąć w rulon. Kroić plastry mniej więcej grubości kciuka. Odkładać na blachę wyłożoną papierem. Odstawić na pół godziny do wyrośnięcia. Piec 10-12 minut w 180°C. Można posypać cukrem pudrem albo polać cukrem cytrynowym.

zawijane bułeczki drożdżowe z owocami czeremchy, black cherry rolls, drożdżowe ciastka wegańskie z owocami, vegan buns, bułeczki bez mleka i jajek, wegańskie drożdżówki z owocami

Czeremcha późna to krzew przywleczony z Ameryki. W naszych lasach jest uznawana za chwast. Czeremcha amerykańska jest spokrewniona z naszą rodzimą czeremchą zwyczajną. Owoców czeremchy zwyczajnej nie powinno się zjadać w dużych ilościach, a niektórzy odradzają jej spożywanie na surowo. Listki czeremchy późnej są błyszczące z obu stron, a czeremchy zwyczajnej - matowe. Czeremcha późna ma więcej owoców, są większe, dużo słodsze i zawierają mniej cyjanowodoru. Ten trujący związek występuje w liściach, korze i pestkach. Owoce zatem trzeba wydrylować, co jest dość łatwe, bo czeremcha to daleki kuzyn wiśni. Trzeba zbierać wyłącznie całkowicie dojrzałe owoce. Z czeremchy można robić kompoty, nalewki, dżemy, nadzienia itd. Indianie jedli ją na surowo lub suszyli.

czeremcha późna, jadalne dzikie owoce, black cherry

Smacznego!

środa, 18 grudnia 2013

Co roku w Adwencie (w czasie Wielkiego postu z resztą też) mam ten sam problem z blogiem. Wszyscy szukają przepisów świątecznych, a ja nie jestem serwisem kulinarnym tylko zwykłą kurą domową, i uważam, że świąteczne wypieki powinny być pieczone na święta, bo inaczej przestają być świąteczne, więc ich nie piekę. Wobec tego ratuję się makowcem z zeszłego roku i właśnie nim umilę Wam świąteczne przygotowania.

makowiec zawijany bez jajek, makowiec wegański, makowiec bez mleka i jajek, wegan poppy seed rolade

Makowiec zawijany bez jajek bez nabiału

0,5 kg mąki
3 łyżki musu jabłkowego (lub przecieru dyniowego rozmrożonego)
pół szklanki letniego mleka (np.: owsianego lub migdałowego)
100 g margaryny bezmlecznej lub oleju kokosowego
7 g liofilizowanych drożdży (1 opakowanie)
4 łyżki cukru
1 łyżka oleju
szczypta soli
pół łyżeczki ekstraktu waniliowego

Masa makowa:

200 g zmielonego maku
1/3 szklanki mleka (np owsianego)
3 łyżki miodu lub nierafinowanego cukru
1 łyżka bezmlecznej margaryny lub oleju kokosowego
po garści rodzynek, suszonej żurawiny, orzechów włoskich, suszonych moreli namoczonych w soku pomarańczowym, 1 łyżka kandyzowanej skórki pomarańczowej lub inne ulubione bakalie

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce na mus (tak jak dla niemowląt).

Suche składniki ciasta zmieszać. Margarynę rozpuścić i wystudzić. Do suchych składników dodawać mokre ciągle wyrabiając (u mnie mikser). Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (u mnie najcieplejszym miejscem jest łazienka;)) na ok. godzinę.

Mak rozmieszać z pozostałymi składnikami masy.

Można zrobić jednego dużego makowca, ale lepiej wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części i przygotować dwa malutkie. Rozwałkować podsypując mąką. Na cieście rozprowadzić masę makową i zawinąć obydwa makowce w rulon szczelnie zawijając w arkusz papieru. Odstawić na pół godziny w ciepłe miejsce. Piec ok. 35 minut w 180°C.

Ewentualnie można gotowe ciasto polukrować lukrem na soku pomarańczowym, ale wg mnie było wystarczająco słodkie.

makowiec zawijany bez jajek, wegański makowiec, vegan poppy seed cake, makowiec zawijany bez jajek

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5