| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
środa, 27 lutego 2019

Moi Drodzy,

mój blog wkrótce zostanie skasowany, ponieważ zostanie zamknięta cała platforma blox.

Nowy adres to: https://trocheinnacukiernia.home.blog/

kalemba-drożdż blog

Mam nadzieję, że zaktualizujecie swoje zakładki i nadal będziecie mnie odwiedzać :)

Niestety zdjęcia muszę wstawiać ręcznie, tak samo jak po kolei aktualizować wszystkie linki we wpisach, więc proszę o cierpliwość, bo trochę to potrwa zanim blog nabierze odpowiedniego wyglądu.

Do zobaczenia!

Gosia

P.S. Jeżeli macie ochotę na spotkanie na żywo i trzy dni jedzenia dzikich roślin, to zapraszam do Kotliny Kłodzkiej 24-26 maja 2019.

wtorek, 05 lutego 2019

Właśnie dziś wypada Chiński Nowy Rok. Znów dla mnie ma faktyczny wpływ na wydarzenia, w odróżnieniu. Dzieje się dużo: straszno, dziwno, pięknie, okropnie, wspaniale... Więc znów świętuję. Tym razem początek roku Świni.

Pui Fai to ciastka biszkoptowe przygotowywane na parze z okazji Nowego Roku w Tajlandii, bo okazuje się, że tajska biochemiczka, z którą nawiązaliśmy współpracę międzynarodową, też lubi słodkości :)

 Pui Fai Cake, tajskie babeczki bawełniane, ciastka na Chiński Nowy Rok, babeczki gotowane na parze

Pui Fai - bawełniane ciastka, czyli tajskie biszkoptowe babeczki na parze

1 i 1/2 szklanki mąki
2 jaja kacze
1 szklanka cukru
1 łyżka soku z limonki
4 łyżki wody
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 2 krople aromatu jaśminowego

Ubij jajka, w trakcie dodaj cukier. 2 kacze jaja można zastąpić 3 kurzymi jajkami lub 16 przepiórczymi. Kiedy masa będzie puszysta, przesiej do niej mąkę i delikatnie wymieszaj. Dodaj wodę, sok z limonki, aromat.
Przełóż masę do foremek. Wstaw do garnka do gotowania na parze nad wrzącą wodę. Gotuj babeczki 15-20 minut.

Pui Fai, znaczy bawełna, bo babeczki w czasie rośnięcia powinny pęknąć i wyglądać jak dojrzały owoc bawełny. U mnie tak nie wyrosły, ale to może przez zbyt wysokie foremki, bo były całkiem puszyste. Więc następnym razem spróbuję w papilotkach o tradycyjnym kształcie.

Smacznego i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

piątek, 11 stycznia 2019

Tęsknię za błękitnym niebem, a Wy? Strasznie szara ta zima w tym roku i próżno wypatrywać słońca, tylko szaro, biało, szaro... Postanowiłam poprawić sobie humor niebieskimi kwiatkami klitorii ternateńskiej, które pięknie barwią jedzenie na błękitno (tutaj o niebieskiej herbacie) i wykorzystałam napar z tych kwiatów do przygotowania galaretki.

 

UWAGA! Mój blog wkrótce zostanie skasowany, ponieważ zostanie zamknięta cała platforma blox.

Zapraszam pod nowy adres: https://trocheinnacukiernia.home.blog/





ciasto z niebieską galaretką, blue jelly choco cake, ciasto z borówkami i galaretką, blueberry choco cake with blue jelly

Czekoladowe ciasto z borówkami i niebieską galaretką

Możecie śmiało użyć pysznego i prostego ciasta bez jajek (przepis)
albo czegoś cięższego jak brownie z fasoli (przepis na czekoladowe ciasto z fasoli) lub ociekającego nabiałem (przepis na brownie) lub tradycyjnego biszkoptu. Jak wolicie :)

Niebieska galaretka z kwiatków

1,5 szklanki wody
3 łyżeczki żelatyny
1 łyżka cukru
5 kwiatów klitorii ternateńskiej
kilka listków mięty

Albo użyjcie po prostu kupionej niebieskiej galaretki

Kwiaty klitorii i miętę zalałam połową szklanki gorącej wody i odstawiłam pod przykryciem do zaparzenia. Dodałam listki mięty, bo klitoria w zasadzie nie ma smaku, można wyczuć tylko taki lekki groszkowy aromat typowy dla roślin strączkowych. Wahałam się między miętą a lawendą, bo lawenda fajnie pasuje do borówek, ale lawendowy ostatnio był deser, więc nie chciałam się powtarzać. Żelatynę namoczyłam w łyżce zimnej wody, a potem rozpuściłam w szklance wrzątku z cukrem. Połączyłam rozpuszczoną żelatynę z naparem ziołowym. Dodałam dosłownie jedną kroplę soku z cytryny, bo kolor naparu pod wpływem żelatyny zrobił się za bardzo zielony.

Potem, po pokrojeniu ciasta, w miejscu przecięcia owoców galaretka po chwili zmieniała kolor na różowo-fioletowy, bo kolor antocyjanów, czyli barwników obecnych w kwiatach, zmienia się w zależności od pH, a sok wyciekający z borówek jest kwaśny. Oczywiście użycie kupnej niebieskiej galaretki barwionej sztucznie zlikwidowałby cały ten problem z kolorami, ale gdzie by wtedy była zabawa ;)

ciasto z niebieską galaretką, blue jelly choco cake, ciasto z borówkami i galaretką, blueberry choco cake with blue jelly, ciasto z galaretką i owocami

Na wystudzone ciasto nałożyłam opłukane, wysuszone i schłodzone borówki amerykańskie ale w sumie ciemne bezpestkowe winogrona też mogłyby dać ciekawy efekt, a w sezonie borówki czarne.

Kiedy galaretka zgęstniała, ale jeszcze nie zastygła, po łyżce nakładałam na ciasto. Jeżeli galaretka jest zbyt płynna, niestety może wsiąkać w ciasto, więc trzeba wyczuć właściwy moment. Po nałożeniu kilku łyżek wstawiłam do lodówki, a kiedy ta porcja zastygła nałożyłam resztę. W sumie nieco przeciągnęłam z konsystencją, ale efekt i tak mi się podoba :) Znów tej zabawy dałoby się uniknąć nakładając na ciasto krem, który powstrzymałby galaretkę przed wsiąkaniem, ale moje dzieci wolą ciasto bezkremowe, więc dyskusja zamknięta.

Smacznego!

wtorek, 01 stycznia 2019

W Trochę Innej Cukierni nie może zabraknąć tradycyjnego konkursu świątecznego. Co prawda z małym poślizgiem, ale Nowy Rok to też święto, więc zapraszam serdecznie ;)

konkurs Trochę Inna Cukiernia

Zadanie polega na zgadnięciu, ile jest ziaren groszku w słoiku?

W słoiku jest wyłącznie groszek i można zakręcić zakrętkę.
A przynajmniej trzeba było ją zakręcić :P

konkurs na ziarnku grochu, konkurs fasolkowy, konkurs Trochę Inna Cukiernia

Wygrywa osoba, która poda dokładną liczbę fasolek (lub najbliższą), które były w słoiku przed ingerencją mojego puszystego kolegi. Jeżeli dwie osoby podadzą tę samą liczbę, obie dostaną nagrodę (w przypadku większej ilości trafień, spośród nich wylosuję dwie osoby). Anonimowe komentarze nie będą brane pod uwagę.

Podczas trwania konkursu możecie zgadywać tyle razy, ile chcecie, ale proszę, każdą próbę umieśćcie w osobnym komentarzu. Można również udzielać odpowiedzi pod postem konkursowym na Fejsbuku.

Konkurs trwa do 08.01.2019 do godz. 23.59. Wyniki zostaną ogłoszone do 10 stycznia.

Bardzo proszę o zgłoszenie się zwycięzcy na maila (pinkcake(a)gazeta.pl) w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia wyników w celu przekazania adresu do wysyłki (na terenie RP). W przypadku braku zgłoszenia, nagroda przechodzi na kolejną osobę, jeżeli druga osoba się nie zgłosi - nagroda przepadnie.

Nagrodą jest tradycyjnie jedna z moich książek, a zwycięzca sam wybierze czy chce bestselerowe "Pyszne chwasty", encyklopedyczne "Jadalne kwiaty", zabawne "Różane przepisy" czy "Smakowite drzewa", czyli najlepszą książkę gastronomiczną roku 2018.

Małgorzata Kalemba-Drożdż książki

Dobrej zabawy ;)

Rozwiązanie:

Bardzo dziękuję za tak liczny udział w zabawie!
W słoiku, przed katastrofą, były 173 groszki. Niestety nikt nie podał prawidłowego rozwiązania, ale najbliżej była Domis21.
Proszę o kontakt na maila: pinkcake()gazeta.pl w celu omówienia szczegółów wysyłki nagrody.

Pozdrowienia!
Gosia

czwartek, 13 grudnia 2018

Zapraszam Was na bitwę przepisów kulinarnych 13 grudnia. Zadanie, przed którym stanęłam, polegało na przygotowaniu dania "białego jak śnieg" z użyciem sezonowych i lokalnych warzyw i owoców, ale bez używania "zagraniczych" składników jak np kokos. Wybrałam topinambur, który jest bardzo lokalnym warzywem - rośnie za lasem ;) - i bardzo sezonowy, bo bulwy zbiera się od jesieni po wiosnę, gdy ziemia nie jest zamarznięta.

Wejdźcie, proszę, na fejsbukowy profil Warzywa i owoce na szczęście (TUTAJ) i oddajcie głos na przepis, który bardziej Wam się podoba. Ale mam nadzieję, że będą to moje lody z topinamburem, karmelizowanym słonecznikiem i sosem jabłkowo-karobowym :) I wtedy klikacie WOW!

lody z topinamburem, jerusalem artichoke ice creams, lody ze słonecznikiem bulwiastym

 

Lody z topinamburu z karmelizowanym słonecznikiem

Lody topinamburowe:

1 szklanka mleka
1,5 szklanki śmietany kremówki
0,5 szklanki cukru
250 g topinamburu (słonecznika bulwiastego)
2 żółtka
mała szczypta soli kamiennej

Bulwy topinamburu obierz (część obierek zachowaj), pokrój w plasterki, dodaj sól i na małym ogniu gotuj w mleku do miękkości. Wystudź i zmiksuj na gładkie puree. Żółtka utrzyj z cukrem na gładki krem.

Śmietankę podgrzej na małym ogniu, prawie do wrzenia i dodawaj po trochu do żółtek cały czas ubijając. Wystudź i zmiksuj z puree topinamburowym. Schłodź i przelej do maszyny do lodów, postępuj wg instrukcji obsługi urządzenia. Lub wstaw pojemnik z masą do zamrażarki, co jakiś czas wyciągaj i miksuj.

 

Karmelizowany słonecznik i skórki z topinamburu

0,5 szklanki nasion słonecznika
garść obierek z topinamburu
1 szklanka cukru
1 łyżka miodu
1 łyżka wody

Cukier z miodem i wodą podgrzej na patelni na małym ogniu, aż się roztopi. Dorzuć skórki obrane z bulw topinamburu i ziarna słonecznika. Zamieszaj i wyłóż na papier do pieczenia. Uważaj, karmel jest bardzo gorący! Poczekaj aż całkiem przestygnie i pokrusz sklejone ziarna.

Sos jabłkowy z karobem:

1 jabłko
1 łyżeczka karobu

Jabłko obierz i zetrzyj na tarce. Podgrzej na małym ogniu, żeby odparować sok i zagęścić mus. Dodaj karob i dokładnie zamieszaj.

Podanie:

Talerz posmaruj sosem z jabłka i karobu, nałóż porcję lodów i posyp karmelizowanymi ziarnami słonecznika i skórkami.

Bardzo dziękuję za Wasze głosy!

wtorek, 30 października 2018

Słodki akcent w narodowych barwach. Wydaje mi się, że biało-czerwone makaroniki to bardzo sympatyczny pomysł na drobny deser z okazji Święta Niepodległości. Nienachalny, skromny i niesprawiający kłopotów jak np czekoladowy orzeł. Pomysł wart skopiowania przez cukiernie :) Kto się przyłączy? Zapraszam!

 

UWAGA! Mój blog wkrótce zostanie skasowany, ponieważ zostanie zamknięta cała platforma blox.

Zapraszam pod nowy adres: https://trocheinnacukiernia.home.blog/





makaroniki biało-czerowne, biało-czerwony deser, deser w kolorach narodowych

Przepis na makaroniki jest TUTAJ. Do czerwonych trzeba dodać czerwony barwnik (najlepiej w proszku, ewentualnie w paście - w płynie za bardzo rozcieńczy masę. I bardzo polecam dodać zmielone liofilizowane maliny, zamiast 20 g migdałów.

Do przełożenia może być klasyczny krem maślany (200 g masła, 1/2 szklanki cukru pudru, 1 łyżka nalewki różanej lub konfitury różanej) lub nieco lżejszy na bazie mascarpone (200 g serka mascarpone, 1/4 szklanki cukru pudru, 1 łyżeczka konfitury z płatków róży). Malinowe ciasteczko i różany krem świetnie pasują, a w dodatku to takie "nasze" smaki.

makaroniki biało-czerowne, biało-czerwony deser, deser w kolorze bialym i czerwonym

Pomysł został zatwierdzony przez naszego kierownika działu kontroli jakości :D

makaroniki biało-czerwone, niepodległościówki

Smacznego i wszystkiego dobrego!

czwartek, 18 października 2018

Jesień. Czas żołędzi. Od kiedy pierwszy raz zrobiłam mąkę żołędziową (KLIK), nie mogę przejść obojętnie obok ciasta z jej wykorzystaniem. Tym razem kompletnie improwizowałam z nadzieniem. Piekłam ciasteczka żołędziowe na warsztaty i w sumie nie planowałam niczego nadziewać, ale mój wzrok padł na konfiturę z fig, która smutno zalegała w lodówce. Postanowiłam zatem nad nią się zlitować i nobilitować ją towarzystwem tak luksusowego składnika cukierniczego, jakim są żołędzie.

kruche ciastka żołędziowe z kremem z fig, tartaletki żołędziowe z kremem z fig, acorn tartalettes with fig ganache cream

Tartaletki z żołędzi z kremem water ganache z fig

potrzebujemy kruchego ciasta z mąki żołędziowej i nadzienia figowego w stylu water ganache, o którym pisałam TUTAJ.

Kruche ciasto z mąki żołędziowej

pół szklanki mąki żołędziowej
pół szklanki mąki gryczanej (niepalonej)
1 szklanka mąki pszennej
150 g masła (albo mieszanki oleju kokosowego i masła shea lub kakaowego)
2-3 łyżki zimnej wody (lub whisky:))
2 kopiate łyżki brązowego cukru z wanilią lub z 1 łyżeczką ekstraktu waniliowego (klik)
1-2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli

Zmieszaj wszystkie mąki. Żołędziowa ma bardzo intensywny smak, więc ja nie używam jej więcej niż 1/4 całości. Mąki zagnieć z tłuszczem i resztą składników na gładkie ciasto. Jeżeli się nie skleja - trzeba dolać troszkę wody lub oliwy, jeżeli jest zbyt kleiste - dosyp odrobinę mąki.

Gotowe ciasto włóż na chwilę do lodówki. Rozwałkuj lub po prostu wylep nim foremki. Spód ponakłuwaj widelcem. Ciasto piecz ok. 12-15 minut w 200°C (góra/dół).

tartaletki z mąki żołędziowej z kremem figowym, kruche ciastka żołędziowe z kremem z fig, tartaletki żołędziowe z kremem z fig, acorn tartalettes with fig ganache cream

Krem water-ganache z fig

pół słoika konfitury figowej (czyli ponad 150 g)
100 g gorzkiej czekolady
50 g mlecznej czekolady (albo w wersji wege w sumie 150 g czekolady deserowej)
ewentualnie 1 mała łyżeczka kawy rozpuszczalnej i/lub skórki z pomarańczy

Czekoladę roztop w kąpieli parowej i rozmieszaj z konfiturą figową, aż się połączą. Dopraw kawą, pomarańczą, whisky lub cynamonem do smaku. Te składniki nadają bardzo świątecznego aromatu ciastkom, ale chłodny jesienny wieczór też zasługuje na odpowiedni klimat. Nałóż nadzienie na wystudzone ciasto żołędziowe. Podawaj, kiedy masa zastygnie. Ale nie wstawiaj ciasta do lodówki, bo zbytnio stwardnieje (albo wstaw, ale wyjmij z niej 20 minut przed podaniem).

Bardzo polecam dodanie do nadzienia odrobiny skórki starej z pomarańczy, bo świetnie pasuje do żołędzi. Z tymi ciastkami i skórką pomarańczy wiąże się dość zabawna historyjka, ale to może kiedyś przy innej okazji ;)

Smacznego!

środa, 03 października 2018

Jak połączyć przyjemne z pożytecznym? Otóż można sprawić radochę dzieciom a jednocześnie dać im moc dzikich roślin i zrobić lody z czarnego bzu.

 

UWAGA! Mój blog wkrótce zostanie skasowany, ponieważ zostanie zamknięta cała platforma blox.

Zapraszam pod nowy adres: https://trocheinnacukiernia.home.blog/





lody z czarnego bzu, lody przy chorobie, elderberry icecream

Lody z owoców bzu czarnego

2 szklanki owoców czarnego bzu
1 szklanka malin
1 dojrzały banan
1 łyżeczka miodu

Owoce bzu czarnego uduś na małym ogniu. Wystudź i przetrzyj przez sito. Jeżeli już nie ma szans na zebranie owoców można użyć gotowego dżemu/musu z dzikiego bzu (klik). Pulpę bzową zmiksuj z malinami i bananem, przełóż do foremek na lody. Nie zapomnij o włożeniu patyczków! Lody zamróź, najlepiej przez noc. Te bardziej różowe lody widoczne na zdjęciu są z dodatkiem mleka kokosowego.

Naprawdę sprytny sposób na przemycenie czarnego bzu, który nie oszukujmy się, niekoniecznie dzieciom podchodzi ;) A moje dzieci jedzą lody nawet w zimie - bo lubią.

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 152