| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
piątek, 03 czerwca 2016

Dziwi mnie zawsze zdziwienie, że liście kalafiora są jadalne. Kalafior to kwiat kapusty, a kapusta bez wątpienia liście jadalne ma. Więc kiedy wpada mi w ręce taki śliczny młody kalafior z miękkimi niezłykowaciałymi listkami dookoła pąka, to absolutnie nie zamierzam tych listeczków wyrzucać.

baby cauliflower, baby kalafior, jadalne liście kalafiora

Te śliczne przedwcześnie wykwitłe "baby" kalafiorki dostałam u JEdynie. Choć takie malusieńkie warzywa, to strata dla hodowcy, stanowią prawdziwy skarb dla smakosza! 

liście kalafiora przepis, kalafior liście jadalne, danie z liści kalafiora

Duszone liście kalafiora

młode liście kalafiora
cebula
marchewki
pietruszki
oliwa
sól 

Warzywa umyć. Marchewkę i pietruszkę pokroić na plasterki. Cebulę poszatkować i zeszklić na oliwie. Dodać korzenie i liście kalafiora i poddusić kilka minut. Doprawić. Podawać jako samodzielne danie lub jako dodatek do młodych ziemniaków.

baby kalafiory, mikro kalafiory, mini cauliflower, micro cauliflower

Same kalafiorki miałam upiec z cytryną, ale ostatecznie na obiad podałam same liście kalafiora z młodymi ziemniakami. Powód był prosty: te malusieńkie kalafiorki były tak smaczne, tak słodkie, tak chrupiące i delikatne, że dzieci mi je pożarły na surowo :P

Pewnie można poszaleć i dodać do dania melasy z granatu, ziół, przypraw korzennych i zrobić z tych liści kalafiora ekstrawaganckie danie, ale wiecie co? Kiedy warzywa są tak młode, lubię nacieszyć się ich radosną świeżością i nie tłumić jej żadnymi wydumanymi przyprawami. Po prostu cieszę się smakiem wiosny :)

Smacznego!

poniedziałek, 30 maja 2016

Arcydzięgiel to bardzo aromatyczne zioło, jego kandyzowane łodygi liściowe są używane do dekoracji tortów. Ciężko jest natomiast z pozyskaniem arcydzięgla, ponieważ na stanowiskach naturalnych jest objęty ochroną częściową, więc najlepiej wyhodować go sobie w ogródku.  

kandyzowany arcydzięgiel, anżelika w syropie, angelika w cukrze, dzięgiel kandyzowany

Kandyzowany arcydzięgiel, czyli anżelika w syropie

łodyżki liściowe arcydzięgla (dzięgiel litwor, Angelica archangelicaArchangelica officinalis)
cukier

Z 2 filiżanek cukru i 1 filiżanki wody zagotować syrop. Łodyżki arcydzięgla pokroić w skośne rurki lub w paski, wrzucić do syropu i gotować aż staną się szkliste. Wyciągać na papier do pieczenia i wrzucać do syropu kolejne partie dzięgla. Starsze łodyżki są bardzo łykowate i trzeba je gotować w cukrze kilkukrotnie, ogonki młodych liści są delikatne i wystarczy im kilka minut.

Zastanawiałam się, czy przechowywać luzem podeschnięte kandyzowane łodyżki, czy zalać je syropem i w efekcie zrobiłam po jednym słoiczku obiema metodami - sama przekonam się, który arcydzięgiel jest lepszy :) Ale nawet jeżeli wolicie łodyżki przechowywane na sucho, to zachowajcie syrop z arcydzięgla - jest pyszny! Już mam na niego pomysł...

A tak na marginesie, to są również przepisy, które zalecają by na początku zahartować arcydzięgiel w roztworze sody, by nie tracił koloru po dodaniu kwasku lub cytryny. Ale skoro efekt zmiany pH ma wyjść na zero, to uznałam, że po prostu nie dodam kwasku, który odbiera kolor zielonym przetworom. I jak na razie arcydzięgiel nadal jest zielony ;)

Smacznego!

poniedziałek, 23 maja 2016

Maj to pełnia sezonu na młode pokrzywy. Ciągle pytacie: "Co jeszcze można zrobić z pokrzyw?" A ja się pytam, czego nie można??? :) Z pokrzywy robiłam zupy, sałatki, koktajle, naleśniki, pierogi, pesto, piwo, lody, czy nawet tort pokrzywowy. Przepisy na takie i inne cuda znajdziecie w książce: "Pyszne chwasty". A teraz zapraszam na tort z pokrzyw! Nie bójcie się, nie parzy! :)

tort z pokrzyw, tort pokrzywowy, nettle cake

Tort pokrzywowy

ciasto

200 g młodych pokrzyw
4 jajka
2 szklanki mąki
1 szklanka oleju lub łagodnej oliwy
1 szklanka cukru (ja użyłam nierafinowanego)
2 łyżeczki proszku do pieczenia

masa i dekoracja

100 g białej czekolady
500 ml śmietany kremówki
1 łyżka cukru waniliowego KLIK
200 g konfitury truskawkowej
250 g truskawek

poncz

sok z ½ cytryny
1 łyżeczka skórki z cytryny lub pomarańczy
1 łyżeczka miodu lub cukru
50 ml wody
50 ml Cointreau, Grand Marnier lub innego likieru cytrusowego

Pokrzywę umyć, przelać wrzątkiem, starannie odcisnąć z wody i dokładnie zmiksować z olejem w blenderze. Jajka ubić na puszystą masę, dodając stopniowo cukier. Delikatnie mieszając porcjami dodawać przesianą mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia na przemian z pokrzywą.

tort z pokrzyw, nettle cake, tort pokrzywowy

Masę przelać do tortownicy o średnicy 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez około 1 godzinę w temperaturze 180°C, aż patyczek wbity do ciasta będzie suchy.

Składniki ponczu zmieszać. Czekoladę roztopić. Kremówkę ubić z cukrem, dodając roztopioną czekoladę. Wystudzony tort przekroić na 2 krążki. Każdy blat skropić ponczem i posmarować konfiturą, przełożyć bitą śmietaną. Z zewnątrz tort posmarować bitą śmietaną, udekorować owocami.

tort z pokrzyw, nettle cake, tort pokrzywowy z truskawkami, tort z pokrzywy

Tort z majowych pokrzyw z majowymi truskawkami jest idealny na Dzień Matki, choć niektórzy podpowiadają, że lepiej by pasował na Dzień Teściowej ;) Tort z pokrzyw można przygotować również zimą, jeśli tylko zawczasu będziecie pamiętać, żeby zamrozić porcję pokrzyw.

A dla Mam na Dzień Mam może przydać się też bukiet z Kwiatów lub Chwastów ;)

jadalne kwiaty,pyszne chwasty, jadalne kwiaty i chwasty

Smacznego!

czwartek, 19 maja 2016

Wszyscy wiedzą, że nie ma niebieskiego jedzenia. No chyba że chemicznie barwione paskudztwa. A co jeśli "wszyscy" się mylą? Podobno dawniej likier Curacao był barwiony niebieskimi indyjskimi ważkami (aż doprowadzono je na skraj zagłady...). Naturalnie niebieskie przecież są niektóre jadalne kwiaty: chabry, bratki, cykoria, ogórecznik. Niestety moje próby barwienia jedzenia bławatkami można zaliczyć do raczej nieudanych ;) Na szczęście w kwestii niebieskiego jedzenia jest jeszcze klitoria ternateńska (Clitoria ternatea), azjatycka roślina z rodziny bobowatych o granatowo-niebieskich kwiatach. 

niebieskie jedzenie, blue pea flower tea, napar z klitorii

Klitoria (tak, botanicy miewają kosmate myśli;)) zwana też błękitnym groszkiem, motylim groszkiem, gołębimi skrzydłami, jest ziołem stosowanym w medycynie ajurwedyjskiej. Przypisuje się jej działanie przeciwstresowe i wzmacniające pamięć. Wykazano, że kwiaty klitorii mają działanie przeciwbakteryjne, przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe, moczopędne, przeciwcukrzycowe i rozluźniające, co prawdopodobnie zawdzięczają wysokiemu stężeniu antocyjanów. W niektórych azjatyckich krajach wykorzystywana jest do barwienia żywności - na niebiesko :)

 klitoria ternateńska, blue thai flower, butterfly pea, blue pea, Asian pigeonwings

O klitorii ternateńskiej dowiedziałam się dzięki Marysi, która obecnie mieszka w Tajlandii i prowadzi bloga Rose Mary. Napar z suszonych kwiatów niebieskiego groszku jest, o dziwo, niebieski. Bardzo intensywnie niebieski. Natomiast smak jest prawie niewyczuwalny, lekko groszkowy, w sumie nijaki. Co akurat jest dobre, jeśli wykorzystuje się ją do barwienia jedzenia, bo nie zmienia jego smaku.

blue food, blue thai flower tea, butterfly pea tea,clitoria tea, niebieski napój

Klitoria będzie fajnym dodatkiem do innych ziół naparowych, które nie dają wyraźnego koloru. A jak się doda cytryne, herbatka zmienia kolor na fioletowy. Czyli obserwujemy takie samo zjawisko zmiany barwy w zależności od kwasowości, jakie Wam pokazywałam przy okazji herbatki z fiołków KLIK.

Może jak Bridget Jones ugotuję niebieską zupę ;) A na razie w naparze z klitorii ugotowałam ryż.

niebieskie jedzenie, clitoria rise, naturally blue food, niebieski ryż, naturalny niebieskie jedzenie

Prawda, że taki niebieski ryż jest śliczny? :) Zero photoshopa! A smakuje jak... ryż.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 16 maja 2016

Fiołkowe lizaki chodziły za mną od dawna, od kiedy zobaczyłam je tutaj;) Fiołki rogate, czyli mini bratki, świetnie się sprawdzają w lizakach, bo są śliczne i... płaskie, więc ładnie się układają na karmelu. Duże bratki też się nadadzą :)

fiołkowe lizaki, violets lollipops, lizaki z kwiatkiem, lizak z fiołkami

Fiołkowe lizaki

2 szklanki cukru
0,5 szklanki glukozy
1 szklanka wody
szczypta kwasku cytrynowego
10-12 kwiatów fiołka rogatego
10-12 patyczków do lizaków lub grubych patyczków szaszłykowych
olej do wysmarowania blachy

kwiatowe lizaki, lizak z kwiatkiem, flower lollies, lolli pops with flower

Wymieszać cukier i glukozę z wodą i zagotować. Cukier bardzo się pieni, więc garnek musi być wysoki. Kiedy się zagotuje, zwiększyć ogień i gotować, aż karmel osiągnie temperaturę 140°C. Poczekać chwilkę, żeby karmel nie był wrzący. Dodać kwasek. Wylewać małe kółka karmelu na dużą płaską blachę posmarowaną olejem. Dobrze wcześniej tą blachę, albo przynajmniej sam olej wstawić do lodówki. Inna metoda wylewania lizaków opisana jest TUTAJ. Włożyć w karmelowe kółka patyczki, na każdym lizaku położyć kwiatek. Można przykryć kroplą karmelu.

violets lollies,fiołkowe lizaki, violets lollipops, lizaki z kwiatkiem, lizak z fiołkiem

Smacznego!

czwartek, 12 maja 2016

Nie za bardzo lubię tak po prostu jeść lilaki, ponieważ te kwiaty są gorzko-kwaśne, ale warto wykorzystać ich aromat. Np w lodach lub lemoniadzie. Jedyny i niepowtarzalny aromat bzu.

 syrop z lilaka,czy bez lilak jest jadalny,syrop z bzu lilaka, lilac flower syrup,lilac blosom syrup

Syrop z bzu lilaka

3-5 kwiatostanów mocno pachnącego bzu lilaka
0,5 l wody
300-500 g cukru
1 cytryna

Ilość kwiatów i cukru dobierzcie wedle uznania, czy chcecie mieć mocny kwiatowy smak, czy tez bardzo słodki syrop o delikatnym aromacie. Ja preferuję mocno kwiatowe, a mało słodkie syropy, bo wtedy mam większą elastyczność ich używania.

Kwiaty trzeba oskubać z łodyżek. Im więcej zostanie zielonego, tym bardziej smak będzie zielny, a nie kwiatowy, choć moim zdaniem też przyjemny. W dodatku kora lilaka ma działanie ochronne na wątrobę ;) Kwiaty skropić sokiem wyciśniętym z całej cytryny. Zalać gorącą, ale nie wrzącą wodą i odstawić pod przykryciem do następnego dnia. Odcedzić kwiaty, a do naparu dodać cukier i podgrzać do temperatury 70°C (syrop się wyraźnie rusza, ale jeszcze nie powstają pęcherzyki). Przelać do sterylnej butelki i odstawić pod kocem do wystudzenia.

Smacznego!

środa, 11 maja 2016

Fajny pomysł nie tylko dla osób redukujących zboża, węglowodany lub bezglutenowców. Po prostu pyszna przekąska przełamująca schemat dla każdego :) 

Kanapka bez pieczywa, w której funkcję podtrzymującą pełni sałata rzymska. 

kanapka bez chleba, kanapka bez pieczywa, kanapka bezglutenowa, no-bread sandwich

Kanapka bez chleba

po 2 małe liście sałaty rzymskiej na każdą kanapkę
dodatki:
awokado, pomidor, kozi ser, jajka na twardo, wędlina, majonez, pesto, pasta strączkowe, czy co tam innego lubicie jeść w kanapce

Liście sałaty umyć, osuszyć. Można je posmarować majonezem, pesto lub pastą. Na liściu sałaty układać dodatki pokrojone w plastry. Przyłożyć drugim listkiem sałaty i jeść :)

no-bread sandwich, gluten free sandwich, bezglutenowe kanapki bez pieczywa

Dzięki plasterkom podczas gryzienia całość się trzyma jak normalna, standardowa kanapka. Taką kanapkę z sałaty wygodnie jest wziąć do ręki i nic z niej nie wypada, przynajmniej nie bardziej niż z normalnej kanapki ;) Sałata rzymska jest sztywna i długo nie więdnie, a jednocześnie jest krucha, więc się przyjemnie odgryza kęsy.

paleo sandwich, sandwich without bread, gluten free sandwich, kanapka paleo, kanapki bez pieczywa

A Wy z czym lubicie kanapki? ;) 

Smacznego!

niedziela, 08 maja 2016

Do powstania tego deseru przyczyniło się kilka czynników. Po pierwsze zakochałam się w czekoladowych sadzonkach od kiedy pokazała je Szarlotka (klik). Po drugie w TopChefie uczestnicy przygotowywali desery bez cukru i jeden z zespołów zrobił karmelizowany mus bananowy, jednak mieli problemy z jego prezentacją. Od razu przyszło mi do głowy, że coś co dość dosłownie wygląda jak... kupa, można włożyć do słoiczka. No i po trzecie, kiedy Ania zaprezentowała swoje sadzonki (klik), nie zwlekałam już ani chwili :) 

deser bez cukru,mus bananowy, krem jaglany, millet cream,carmelized banana mousse 

Jaglano-bananowy deser bez cukru, czyli sadzonki w słoiku

Mój deser składa się z trzech warstw: jaglano-karobowej, bananowo-kawowej i czekoladowej.

Mus jaglany

2 garście kaszy jaglanej
syrop klonowy lub miód
2-3 łyżeczki karobu
3-4 łyżeczki oleju z wiesiołka lub innego 

Karmelizowany krem bananowy

3 banany
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (klik)
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej bezkofeinowej

4 herbatniki czekoladowe lub wiórki gorzkiej czekolady
4 gałązki mięty

Mus jaglany:
Kaszę jaglaną przepłukać, wrzucić do lekko osolonego wrzątku i ugotować na miękko. Odcedzić i przestudzić. Zmiksować z syropem klonowym (lub miodem), karobem i olejem wiesiołkowym.

Krem bananowy:
Banany obrać, wrzucić do garnka i podgrzewać na małym ogniu. Dodać ekstrakt waniliowy (alkohol odparuje), banany rozgniatać ubijaczką do ziemniaków i cały czas podgrzewać. Z czasem banany rozpadną się, a cukier w nich zawarty skarmelizuje. W czasie gotowania banany bardzo odparują, stracą objętość, zgęstnieją i zbrązowieją. Po zdjęciu z ognia dodać kawę. Nie wcześniej, bo starci cały aromat podczas gotowania. Można z niej zrezygnować, ale kawa i banany wspaniale do siebie pasują, a ja chciałam przełamać słodycz kremu.

Złożenie deseru:
Do małych słoiczków lub szklaneczek nałożyć warstwę kremu, warstwę musu. Pokruszyć herbatniki lub jeśli wolicie deser pozbawiony glutenu, wtedy zetrzyjcie na grubej tarce czekoladę i posypcie nią deser. W środek wsadzić gałązkę mięty.

deser w słoiku, deser bez cukru,mus bananowy, krem jaglany, millet cmousse,carmelized banana cream

I tak oto mamy piękne flance! Od dołu: warstwa przepuszczalnego podłoża piaskowego, warstwa czarnej ziemi, warstwa lekkiego torfu i sadzonka :)

Obydwa kremy są pyszne i dobrze do siebie pasują, ale jeżeli wolicie ograniczyć się do jednego rodzaju kremu, to po prostu podwójcie ilości składników.

Smacznego!