| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
BARDZO WAŻNE! Wszystkie zdjęcia są moją własnością, kopiowanie jest płatne. Jeżeli skorzystasz z mojego przepisu, podaj źródło, a mnie zostaw komentarz, czy smakowało:) Komentarzy reklamowych nie publikuję!
Kontakt
Moje strony
Najlepsze - bez jaj
FAQ
Przydatne linki


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
środa, 21 marca 2018

Z wielką dumą i radością informuję, że moja książka "Smakowite drzewa" została nagrodzona AIG Prix de la Littérature Gastronomique przez Międzynarodową Akademię Gastronomiczną w Polsce. To dla mnie niezwykle wyróżnienie, że moja książka została doceniona przez tak szacowną organizację i uznana za najlepszą książkę o tematyce gastronomicznej w Polsce w 2018 r.

Smakowite drzewa, najlepsza książka kulinarna roku, nagroda AIG Prix

Na uroczystej Gali w Hotelu Bristol 16 marca 2018 r. nagrodę wręczał mi Prezydent Akademii Gastronomicznej pan Maciej Dobrzyniecki oraz Paco Perez, hiszpański szef kuchni wyróżniony 5 gwiazdkami przewodnika Michelin. Galę gładko poprowadził Łukasz Modelski, dziennikarz i pisarz, laureat AIG Prix w 2015 r.

Prix de la Littérature Gastronomique 2018, Nagroda Akademii Gastronomicznej 2018, Smakowite drzewa

A tu wszyscy laureaci AIG Prix 2018:

laureaci AIG Prix 2018

Prix au Chef de L’Avenir / Nagroda Szefa Przyszłości Marek Flisiński, Water&Wine (Nałęczów)
Prix au Chef Pâtissier / Nagroda Szefa Cukiernictwa Justyna Kawiak, cukiernia NANAN (Wrocław)
Prix au Sommelier / Nagroda Sommeliera Kamil Wojtasiak, Butchery&Wine (Warszawa)
Prix de la Littérature Gastronomique / Nagroda Literatury Gastronomicznej Małgorzata Kalemba-Drożdż, “Smakowite drzewa”, Pascal (2017)
Prix Multimedia / Nagroda Multimediów FOOD&FRIENDS - Camilla Hultqvist, Igor Grzeszczuk

Gali towarzyszyła kolacja przygotowana przez laureata Marka Flisińskiego. Niezwykła!

Na sali pełno było znakomitych gości: ambasadorowie Hiszpanii i Meksyku, prezesi największych firm, przedstawiciele ministerstw, najsławniejsi szefowie kuchni, restauratorzy, dziennikarze. Ja siedziałam przy stoliku z laureatami Nagrody Multimediów: Camillą Hultqvist i Igorem Grzeszczukiem, którzy wydają magazyn Food&Friends, laureatami Nagrody ArsCoquinaria w kategorii produkt Polski: Dagmarą i Grzegorzem Gęstwińskimi (za Szynkę Dylewską Dojrzewającą) oraz Magdą Tomaszewską-Bolałek, ubiegłoroczną laureatką nagrody za książkę "Polish culinary paths", którą niezmiernie miło było mi wreszcie poznać osobiście. Dzięki nim spędziłam naprawdę uroczy wieczór.

Zdjęcia z gali wykonał Daniel Miśko, a udostępniam je dzięki uprzejmości organizatorów.

Ogromnie dziękuję za przyznaną mi tak prestiżową nagrodę Académie Internationale de la Gastronomie PRIX. Jestem bardzo dumna ze "Smakowitych drzew" i niezmiernie cieszy mnie, że zostały uznane za najlepszą pozycję literatury gastronomicznej w roku 2018.

najlepsza książka kulinarna 2018

Pozdrawiam
Małgorzata Kalemba-Drożdż

piątek, 16 marca 2018

Oficjalnie ostatnie dni zimy to znak, że w ten weekend gotujemy i jemy na zielono :) Zapraszam więc do dołączenia do akcji Zielono mi! W tym roku znów bawimy się na Fejsbuku (KLIK).

A ja zaczynam zieloną sałatką z jarmużu, zielonych gruszek, zielonych pistacji z pieczonymi burakami i z dodatkiem smażonych kotków olchowych. Dzikie zieleninki dopiero raczkują i żal mi zrywać te dzielne maluszki, tymczasem drzewa wiatropylne szaleją na całego, więc warto korzystać z ich darów.

sałatka z jarmużu buraków i gruszki, kwiatostany olchy, smażone kotki, kale beetroot pear salad

Sałatka z jarmużu, buraka i gruszki z męskimi kwiatostanami olchy

jarmuż
buraki
gruszki
smażone kotki olchowe
pistacje
oliwa z oliwek
sok z cytryny
miód
sól kamienna, pieprz, ulubione zioła
niepryskane jadalne kwiatki np.: bratki, fiołki rogate lub pierwiosnki

Buraki obrać, pokroić i upiec na blasze. Albo upiec w całości i dopiero potem obrać i pokroić. Co kto lubi ;) Czas pieczenia zależy od ilości, wielkości i tego jak bardzo lubimy je miękkie. Wystudzić.
Jarmuż poszarpać i zalać sokiem z cytryny na parę godzin, żeby go zmiękczyć. Możecie też go podgotować na parze.
Gruszkę pokroić, usunąć gniazda nasienne. Jeżeli chcecie danie lekkostrawne, bardziej słodkie i mięsiste, to gruszkę też można podpiec, ale mnie zależało na jej świeżości, więc użyłam surowej konferencji.

Zmieszać wszystkie składniki, polać sosem z oliwy, soku i miodu, doprawić na wierzchu położyć smażone kotki olchowe i udekorować jadalnymi kwiatkami.

smażone kotki, sałatka z jarmużu buraków i gruszki, kale beetroot pear salad, jadalne kwiatostany olchy, alder flowers edible

Smażone kotki

kwiatostany męskie leszczyny, olchy lub brzozy
mąka, mleko lub woda lub piwo, sól, chilli, olej

Trzeba zebrać kwiatostany, które już niemal dojrzały, ale jeszcze się nie otwarły. Zbyt młode będą twarde i wiórowate, a te, które się otworzą i zaczną sypać pyłkiem będą gorzkie i pozbawione białka. Musicie znaleźć takie w sam raz ;) Pamiętajcie o próbie uczuleniowej, jeśli macie predyspozycje do alergii na pyłki.
Przygotować ciasto nieco gęstsze niż na naleśniki, doprawić. Kwiatostany męskie drzew zanurzać w cieście i smażyć na rozgrzanym oleju na złoto.

Kwiatostany męskie olchy są moim faworytem, jeżeli chodzi o kotki drzew wiatropylnych. Kwiatostany brzozy mają lekki posmak aspiryny, leszczyny są raczej tekturowate, a kwiatostany olchy mają orzechowy aromat. (Oczywiście czekam z niecierpliwością na ukochane kwiatostany sosny, ale one nie są kotkami i botanicznie nie są właściwie kwiatami ;))
Olchę łatwo poznać po czarnych zeszłorocznych szyszkach wciąż wiszących na gałęziach.

Smażone kotki, to przepis ze "Smakowitych drzew", a w związku z nimi będę wkrótce chciała się czymś pochwalić  KLIK :)

Zielono mi, zielona akcja kulinarna

Smacznego i ZIELONEGO!
Gosia

piątek, 23 lutego 2018

Ostatnio hoduję boczniaki. W zasadzie w celach naukowych. A mianowicie pokazujemy studentom jak grzyby pod wpływem światła ultrafioletowego produkują witaminę D2. Ale skutek uboczny hodowli jest nad wyraz pozytywny, bo grzyby rosną z ochotą w ilościach przekraczających zapotrzebowanie edukacyjne, więc mam na bieżąco dostawy świeżutkich boczniaków. Z witaminą D w pakiecie :)

Oprócz zupy w stylu azjatyckim (KLIK choć o tej porze roku bez liliowców ;)), bardzo lubię boczniaki w postaci curry.

curry z boczniaków, oyster mushroom curry

Curry z boczniaków

500 g boczniaków
pół słoika lub mała puszka pędów bambusa w plastrach
ewentualnie garść kiełków fasoli mung
kawałek pora
sól
ulubiona mieszanka curry lub kurkuma, imbir, kozieradka lub nasiona lubczyku, kolendra, czosnek, kminek, gorczyca, cynamon, chili, tymianek, bazylia, rozmaryn
olej kokosowy lub inny

ryż

Pora posiekać i zeszklić na oleju. Dodać pokrojone w paski boczniaki i chwilę smażyć. Dodać przyprawy (suszone lub świeże roztarte), plastry bambusa, kiełki fasoli i podlać niewielką ilością wody. Zagotować i podawać z ryżem.

Jeżeli lubicie mięso, to tutaj dobrze pasuje podsmażony indyk. Ja bardzo lubię curry z czerwoną soczewicą.

A tak wygląda hodowla boczniaków po tygodniu i po dwóch.

boczniaki, hodowla boczniaków

Smacznego!

niedziela, 04 lutego 2018

Kiedy już znudzą nam się zimowe smaki z radością otwieram zamrażarkę. Ostatnio dzieci codziennie nalegały na ryż z truskawkami, ale żeby z nim nie przesadzać, można urozmaicić podwieczorki tapioką. Kulki tapioki to rodzaj kaszy ze skrobi z korzeni manioku, jeżeli nie mieliście okazji jej spróbować, to śmiało - jest łagodna i skrobiowa w smaku jak ryż. 

tapioka z truskawkami, budyń z tapioki, strawberry tapioca pudding

Budyń z tapioki

4 łyżki tapioki w kulkach
3 szklanki mleka (migdałowego, kokosowego lub innego ulubionego)
1 łyżka miodu, cukru lub czegoś innego, czym lubicie słodzić
szczyptusia soli

200-300 g truskawek
ewentualnie pół banana lub sok pomarańczowy

Tapiokę zalać mlekiem, doprawić i odstawić na 20-30 minut. Ja najbardziej lubię migdałowe i kozie, bo choć jak wiecie, już od dłuższego czasu wszyscy domownicy mogą jeść krowi nabiał, to w codziennej kuchni nadal go nie używam.

Namoczoną tapiokę gotować przez ok. 15 minut. Sprawdźcie na opakowaniu, bo są sprzedawane różne rodzaje tapioki. Niektóre kulki trzeba gotować 40 minut, a inne wystarczy zalać wrzątkiem.

Przelać do pucharków, wystudzić i schłodzić. W czasie stygnięcia budyń z tapioki będzie gęstniał.

Truskawki lekko rozmrozić i zmiksować w blenderze. Nie trzeba na super gładko. Żeby ułatwić miksowanie można dodać pół banana lub trochę soku pomarańczowego. Wyłożyć na tapiokę i podawać.

Osobiście nie umiem się zdecydować, czy bardziej lubię tapiokę na zimno z truskawkami, czy na ciepło z jabłkami i cynamonem :)

Smacznego!

piątek, 12 stycznia 2018

Zapraszam na karnawałowe zwariowane deserki degustacyjne. To po prostu malutkie porcje musu czekoladowego nałożone na płatki ciasta czekoladowego, ale z dodatkami trochę poszalałam w wyniku zabawy z foodpairingiem ;) Prażona cebulka to zazwyczaj dodatek do hot-dogów, pierogów, czy zup ale uwierzcie, że wspaniale pasuje też do czekolady! 

 czekolada z chilli, czekolada z borowikami, czekolada z cebulą, chocolate mousse with crispy onion, prażona cebulka z czekoladą

Prażona cebulka

cebula
mąka
tłuszcz do smażenia

Cebulę drobno pokroić i dokładnie obtoczyć w mące. Otrzepać nadmiar mąki na sicie. Cebulę smażyć na rozgrzanym tłuszczu na rumiano. Osączyć na papierowym ręczniku. Ewentualnie oprószyć solą.

Borowiki

Suszone borowiki obgotować w niewielkiej ilości lekko osolonej wody. Odcedzić grzyby, wywar zachować. Grzyby wysuszyć w piekarniku na chrupko, a następnie drobno pokroić. Trochę wywaru można dodać do części musu, a resztę zużyć jako bazę do zupy lub sosu.

Papryczki chilli

Moje nieszczęście polegało na tym, że skończył mi się dżem z chilli (KLIK), a nie chciałam po prostu posypać czekolady papryką, ponieważ wg mnie surowe chilli jest bardzo drapiące w smaku. Chciałam uniknąć tego agresywnego palenia, zachowując jednocześnie ostrość papryczki, a nie miałam ich na tyle, by robić nową porcję dżemu. Zatem najpierw papryczki chilli ugotowałam w całości w niewielkiej ilości mocno posłodzonej wody. Potem je podsuszyłam w piekarniku, po czym drobno pokroiłam. Wodę spod gotowania papryczki można wykorzystać i dodawać ja do innych dań, a trochę dolać do części musu.

Jako bazy deseru można użyć bezmlecznego musu czekoladowego KLIK lub iść na łatwiznę ;)

Najprostszy mus czekoladowy

250 g mascarpone
80 g czekolady mlecznej
50 g czekolady gorzkiej

Czekoladę roztopić w kąpieli parowej, lekko przestudzić, po czym zmieszać z mascarpone. Wystarczy łyżką :)

Nakładać do pucharków albo na talerzyki, biszkopty lub na kółeczka wycięte z blatów ciasta czekoladowego (najprostszego KLIK lub brownie KLIK). Mus czekoladowy posypać wybranymi wytrawnymi dodatkami. 

Proponowane dodatki do czekolady:

czekolada + chilli,
czekolada + prażona cebulka,
czekolada + borowiki,
czekolada + parmezan,
czekolada + lazur,
czekolada + smażona wątróbka,
czekolada + sosna,
czekolada + sól morska

Czekolada jest tak wdzięcznym składnikiem, że z dodatkami do niej bawić się można w nieskończoność! A w końcu jeśli jest karnawał, to trzeba się bawić :)

Smacznego!

P.S. Zajrzyjcie do styczniowego numeru Weranda Country, znajdziecie tam garść moich inspiracji na dania z choinki :)

piątek, 05 stycznia 2018

Prosta, sycąca, zimowa sałatka z ziemniaków i fasoli. Idealna do lunchboxa. Dodałam do niej tylko trochę koloru :) Ziemniaki są fioletowe, a fasola czerwona.

 sałatka z ziemniaków i fasoli, bean and potato salad, sałatka z fioletowych ziemniaków

Sałatka z ziemniaków z fasoli

8 małych fioletowych ziemniaków
1,5 szklanki ugotowanej czerwonej fasoli
kubek pomidorów koktajlowych
słoik czarnych oliwek
sól kamienna, pieprz, zioła prowansalskie
oliwa dziewicza, sok z cytryny

Ziemniaki ugotować w łupinach, wystudzić i obrać. Pomidory przekroić na pół lub ćwiartki. Zmieszać wszystkie składniki, doprawić, skropić sokiem z cytryny i polać oliwą. W porcji dla W dodałam jeszcze odrobinę czerwonej cebuli, bo on lubi, a ja nie.

Moje poszukiwania koloru dotknęły też klasyki kuchni austriackiej. Bazą przepisu jest sałatka, którą w Grazu i okolicach podają przy każdej okazji. Mam jedynie nadzieję, że mieszkańcy malowniczej Styrii wybaczą mi, że pozmieniałam barwy :)

 sałatka z ziemniaków i fasoli, bean and potato salad, Styryjska sałatka kolorowa

Kolorowa sałatka styryjska

ugotowane ziemniaki
ugotowana fasola
sałata
sól
olej dyniowy

Składniki zmieszać, doprawić i polać olejem dyniowym. 

Smacznego!

A teraz przyszła pora na rozwiązanie dorocznego konkursu świątecznego (KLIK), choć on akurat nie dotyczył czerwonej lecz czarnej fasoli :P

Otóż w słoiku było dokładnie 911 fasolek. Najbliższy wynik podała pani Iwona Kuczera pod postem konkursowym na FB. Gratuluję dobrego oka i proszę o kontakt w celu wybrania nagrody. A Wam bardzo dziękuję za wspólną zabawę!

Ściskam
Gosia

P.S. Przy okazji zapraszam Was do przeczytania wywiadu ze mną na wegedroga.pl 

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Drodzy Czytelnicy i Goście Trochę Innej Cukierni,

Życzę Wam spokojnych i zdrowych Świąt! Dziękuję, że w tym radosnym czasie tu do mnie zaglądacie i jak co roku zapraszam Was do zabawy w konkursie fasolkowym. 

Zadanie jest proste: zgadnijcie, ile fasolek jest w słoiku?

 trochę inna cukiernia, konkurs świąteczny pinkcake

Cały słoik jest pełen fasolek i nie zawiera niczego innego niż czarna fasola.

Nagrodą do wyboru dla zwycięscy jest jedna z moich tegorocznych książek:
"Smakowite drzewa" lub "Różane przepisy".

smakowite drzewa, rózane przepisy, małgorzata kalemba-drożdż książki

Wygrywa osoba, która poda dokładną liczbę fasolek lub jej najbliższą. Jeżeli dwie osoby podadzą tę samą liczbę, obie dostaną nagrodę (w przypadku większej ilości trafień, spośród nich wylosuję dwie osoby).

Podczas trwania konkursu możecie zgadywać tyle razy, ile chcecie, ale proszę, każdą próbę umieśćcie w osobnym komentarzu. Można również udzielać odpowiedzi pod postem konkursowym na Fejsbuku.

Konkurs trwa do 04.01.2017 do godz. 23.59. Wyniki zostaną ogłoszone do 7 stycznia w kolejnym wpisie.

Bardzo proszę o zgłoszenie się zwycięzcy na maila (pinkcake(a)gazeta.pl) w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia wyników w celu przekazania adresu do wysyłki (na terenie RP). W przypadku braku zgłoszenia, nagroda przechodzi na kolejną osobę, jeżeli druga osoba się nie zgłosi - nagroda przepadnie.

Dobrej zabawy i do zobaczenia w Nowym Roku! :)
Gosia

Rozwiązanie konkursu i sałatka z fasoli i ziemniaków>>>

poniedziałek, 27 listopada 2017

Zapraszam Was na tradycyjne szwajcarskie danie o jakże intrygującej nazwie, które poznałam dzięki niesamowitej Bei w kuchni. Oryginalnie ten placek powinien zawierać ser typu raclette z regionu Valais, jednak z braku takowego postanowiłam przygotować cholerę z kozim serem. Zmniejszyłam ilość farszu, bo mam małą tortownicę. Proporcji ciasta nie zmieniałam, żeby mieć większe możliwości manewru przy dekoracji i w efekcie sporo mi go zostało. Więc nadmiarowe ciasto upiekłam osobno jako słone, kruche przekąski.

 cholera, tradycyjne danie Szwajcaria, Swiss Cholera Pie, placek cholera

Cholera - tradycyjny szwajcarski placek

Ciasto:
250 g mąki
½ łyżeczki soli
125 g masła (koziego lub innego tłuszczu, którego używacie do pieczenia)
3-4 łyżki bardzo zimnej wody

Mąkę z solą i zimnym masłem posiekać, po czym szybko zagnieść dodając tyle wody, żeby ciasto się połączyło. Odłożyć do lodówki na przynajmniej pół godziny (a można nawet na 3 dni).

Farsz:
300 g ugotowanych ziemniaków
300 g pora
200 g jabłek (wg mnie nierozpiekające się będą najlepsze)
150 g startego, dobrze topiącego się sera (ja użyłam koziego)
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz

Pora umyć, osuszyć, drobno pokroić. Ziemniaki i jabłka pokroić w drobną kostkę. Pora poddusić na oliwie, dodać ziemniaki i jabłka, dusić przez ok. 15 minut, mieszając co kilka minut. Doprawić i przestudzić. Jeśli jabłka puściły dużo soku, trzeba farsz odcisnąć.

Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dno i boki tortownicy (20 lub 22 cm). Ponakłuwać dno widelcem. Resztę ciasta rozwałkować i pociąć na paseczki. Do przestudzonego farszu dodać starty ser. Wyłożyć farsz na przygotowany spód i udekorować pozostawionymi paskami ciasta. Można je posmarować rozbełtanym jajkiem, ja jak zwykle tego nie zrobiłam. Piec ok. 35 minut w 200°C.

 cholera, tradycyjny placek szwajcarski, Swiss Cholera Pie, tarta Cholera

Jabłko, por, ziemniaki i pikantny kozi ser naprawdę dobrze razem smakują. Znalazłam również inne wersje przepisu na cholerę z podsmażanym boczkiem i warzywami startymi na tarce po prostu owiniętymi w ciasto. Brakowało mi trochę ziół, więc na przyszłość dodam nieco majeranku i czosnku. A na pewno do tego dania wrócę :)

Smacznego!