Zakładki:
Różowy tydzień-baner Apetyt - Magazyn Małopolskich Blogerów Kulinarnych Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
czwartek, 21 maja 2015

Bezy z wody po cieciorce krążą po anglojęzycznych stronach od jakiegoś czasu, zawitały też do Polski. Pomimo iż nie lubię bez, bo to niemal czysty cukier, to postanowiłam spróbować z czystej ciekawości, a wiecie dokąd ona prowadzi :) Akurat cieciorkę wykorzystałam do ciasta cieciorkowego, które zawiozłam na spotkanie autorskie "Słodkiego sposobu" zorganizowane przez SMAK - Magazyn wokół stołu w Warszawie. No a wodę spod cieciorki (ciecierzycy właściwie) przerobiłam na torciki bezowe z bitą śmietaną i fiołkami :)

wega?skie bezy, bezy bez jajek, ?mietana bez mleka, wega?skie torciki bezowe, vegan pavlova, vegan meringue

Wegańskie bezy bez jajek z wegańską śmietaną bez mleka

woda spod cieciorki z 1 puszki
1 i 1/4 szklanki cukru pudru 
1 łyżeczka soku z cytryny (lub octu jabłkowego)

Otworzyć puszkę cieciorki i zlać wodę. Ubijać ją na wysokich obrotach, aż wytworzy się piana. Dodawać stopniowo cukier puder ciągle ubijając. Powinna powstać gładka, puszysta, sztywna, lśniąca piana, jak przy normalnych bezach. Na koniec dodać sok z cytryny. Szprycą (uwielbiam końcówkę z dużą gwiazdą :)) nałożyć pianę w kształt kółek na papier do pieczenia w środku formując lekkie wgłębienie. Surowe bezy cieciorkowe pachną brzydko - jak fasola z puszki, ale się nie zrażajcie, odorek zniknie. Piec w 120°C przez ok. 80 minut, aż będą całkiem suche. Wystudzić w uchylonym piekarniku. Przechowywać w szczelnym pojemniku/puszce.

Na suche, wystudzone bezy nałożyć wegańską bitą śmietanę migdałową - przepis jest tutaj. Na 4 torciki potrójna porcja powinna wystarczyć. Moim zdaniem to najlepsza wegańska bita śmietana, jaką jadłam, ale jeżeli wolicie, to można wykorzystać gęstą część mleka kokosowego z puszki (jak już jedziemy na puszkach, to po całości ;)), lub krem jaglany KLIK. Do ubijania dodałam trochę ksylitolu, wanilię i skórkę cytrynową.

Torciki bezowe udekorować świeżymi fiołkami wonnymi, ulubionymi owocami albo truskawkami - jak w klasycznej Pavlovej.

wega?skie bezy, vegan meringue, vegan pavlova, bezy bez jajek, wega?skia mini pavlova

Mmmmm!... Sammmm cukier :D Ale słowo daję, że gotowym bezom cieciorkowym niczego nie brakuje do tradycyjnych na białku. Różnica jest naprawdę minimalna, więc jeżeli nie powiecie gościom, że nie są zrobione z jajek, to w życiu się nie zorientują! Śmietana migdałowa przez masło kakaowe smakuje jakby dodana do niej była biała czekolada ;) Torciki pierwsza klasa, pomimo iż jedynie fiołki w nich nie udają czegoś innego :P

Próbowałam wcześniej piec bezy na bazie siemienia lnianego, ale nie byłam zadowolona z efektu, a i babraniny stanowczo za dużo jak na moją cierpliwość. Na zagranicznych stronach spotkałam się jeszcze z gumą ksantanową i skrobią ziemniaczaną, wodę spod gotowania fasoli, albo proteinę sojową w proszku - bezy z puszki cieciorki to zdecydowanie najprostsze rozwiązanie. Ale następnym razem spróbuję z ksylitolem, bo klasyczna beza z nim wychodzi zupełnie inaczej, więc ciekawam jak zachowa się cieciorka.

Smacznego!

P.S. Dziś rozpoczyna się Festiwal Nauki w Krakowie, przyjdźcie koniecznie, bo dzieją się fajne rzeczy! A w sobotę w namiocie nr 32 na Rynku będę ja :)

niedziela, 17 maja 2015

Rzodkiewka jest rośliną kapustowatą, a jadalne ma nie tylko korzenie, ale też liście. Dlatego warto je też spożytkować. Szczególnie kiedy dostajecie pewną, niepryskaną rzodkiewkę :)

zupa z liści rzodkiewki, liście rzodkiewki na zupę, radish leaves soup, zupa z rzodkiewek

Zupa z liści rzodkiewek

pęczek ładnych liści rzodkiewki
3/4 szklanki zielonego groszku
kawałek pora
mała pietruszka
sól, przyprawa warzywna, ząbek czosnku
majeranek, szczypta skórki otartej z cytryny

Pietruszkę obrać, posiekać, pora pokroić, wrzucić z groszkiem do garnka, zalać wodą lub bulionem i ugotować na pół twardo. Dodać liście rzodkiewki i gotować, aż warzywa zmiękną. Doprawić i zmiksować.

Pycha!

A rzodkiewki mieliśmy wyrywane własnoręcznie u JEdynie :)

jadalne liście rzodkiewki, edible radish leaves

Super było się wybrać na wycieczkę i pokazać dzieciom, skąd się bierze jedzenie :) A czasami wydaje mi się, że i wielu dorosłym przydałoby się przypomnienie, że jedzenie nie rośnie na półkach w supermarkecie.

W towarzystwie Ady i Mateusza z Pora coś zjeść spędziliśmy sielskie popołudnie dzięki uprzejmości i zaproszeniu przesympatycznej Darii, która co środę i sobotę wystawia swoje plony na Targu Pietruszkowym. Daria oprowadziła nas po całym gospodarstwie i wyjaśniła sposób uprawy każdego zielska.

Dzieci brykały i jadły warzywa prosto z pola, dorośli plotkowali. To co mi się strasznie podoba i do czego m.in. dążyłam pisząc "Pyszne chwasty", to wykorzystanie każdego jadalnego zielska rosnącego na terenie. Na Targu Pietruszkowym od JEdynie można kupić rukolę, kalafiory, cukinie itd ale również pokrzywę, stokrotki, komosę, czyli chwasty, które rosną między nimi. Bo to też jest plon! Po co marnować pyszne jadalne rośliny, tylko dlatego że nie zostały rozmyślnie zasiane? A dla mieszczuchów to wspaniała okazja, żeby spróbować dzikiego zielska z pewnego, niepryskanego źródła, bez ruszania się z miasta. 

To był piękny dzień! Bardzo dziękuję! I nawieźliśmy rzodkiewek :) I innego zielska też :P

wtorek, 12 maja 2015

Kolejna odsłona świetnego zielonego ciasta. Piekłam już je z różnymi zielskami, łącznie z pokrzywą :) Tym razem klasycznie ze szpinakiem pieczone podczas warsztatów zorganizowanych przez Laboratorium Smaku w Bielsku-Białej (klik).

ciasto ze szpinaku, ciasto szpinakowe, zielone ciasto, spinach cake, green cake

Ciasto ze szpinaku (wegańskie, bez jajek, bez mleka)

2 szklanki mąki (może być pełne ziarno)
2 szklanki wiórków kokosowych
1,5 szklanki nierafinowanego cukru albo ksylitolu
2 łyżeczki sody
2/3 szklanki łagodnej oliwy
3 łyżeczki octu balsamicznego
2 szklanki rozdrobnionych listków szpinaku
ok. 1 szklanki mleka migdałowego (my użyłyśmy świeżo zrobionego klik), można też użyć soku jabłkowego

Szpinak rozdrobnić w blenderze, ewentualnie dodać nieco mleka migdałowego. Zmieszać wszystkie składniki suche, dodać szpinak i składniki płynne, wymieszać. Powinna wyjść gęsta pulpa, ale dość łatwa do mieszania. Wylać do tortownicy 22-24 cm wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Piec około 40 minut w 180°C do suchego patyczka.

W czasie warsztatów piekliśmy to ciasto w dwóch wersjach: z ksylitolem i z cukrem. Fajnie było porównać, jak zachowuje się to samo ciasto w zależności od użytego słodzidła. Ciasto na ksylitolu miało ładniejszy, zdecydowanie zielony kolor i niemal czarny wierzch. Cukier zaś karmelizował, więc wierzch był brązowy, a wnętrze ciasta nabrało lekko spranej zieleni. Natomiast pomimo użycia tej samej ilości słodzideł, ciasto na ksylitolu było mniej słodkie w smaku, a teoretycznie nie powinno.

ciasto szpinakowe, ciasto ze szpinaku, zielone ciasto kokosowe, spinach cake

Bardzo lubię ciasto ze szpinaku, jest sprytnym sposobem wetknięcia zielska ;) Choć na warsztatach przeszkadzało mi, że jadłyśmy je jeszcze ciepłe, a ono potrzebuje sobie odpocząć. No ale ograniczeń czasowych nie da się ominąć. Ostatni kawałek spakowałam do domu i w czasie tych 100 km drogi ono całkowicie wystygło. I to było absolutnie to, o co mi chodziło! Zapach szpinaku złagodniał, słodycz nabrzmiała, kokos nawilgł. Mmmmm... Zielone cudo!

Ciasto można polać lukrem/polewą z mleka kokosowego, albo czekoladą. I koniecznie ozdobić jadalnymi kwiatami (klik) :)
A tutaj możecie obejrzeć zdjęcia z tego spotkania KLIK. Bardzo dziękuję za cudowną atmosferę podczas warsztatów! :)

Smacznego!

P.S. A w tą sobotę zapraszam na Warszawskie Targi Książki! O godz. 12 będziecie mieli okazję mnie spotkać na stanowisku 35/D3, gdzie będę podpisywać moje książki :)

czwartek, 07 maja 2015

Był już dżem ze świerka (tu jest przepis), teraz przyszła pora na dżem z sosny! Z zielonych szyszek sosny.

zielone szyszki sosny, jednoroczne szyszki sosnowe, green pine cones

Sosna wykształca dwa rodzaje kwiatostanów (choć to naprawdę wcale nie są kwiaty, bo sosna to roślina nagozalążkowa, więc kwiatów nie wykształca, ale nazewnictwo się jakoś utarło). Duże zielono-żółte męskie kwiatostany sypią żółciutkim pyłkiem na wszystkie strony. Kwiaty żeńskie (czyli właściwie kłosy zarodnionośne, inaczej strobile) są drobne, czerwone i wyglądają jak maluteńkie różyczki. Zawiązują się na koniuszkach młodych pędów. Po zapyleniu kwiatu żeńskiego, z liści zarodniowych i łusek wspierających powstaje coś jakby owoc, czyli to co zwiemy szyszką. Szyszki sosny dojrzewają dwa lata. Po zapyleniu prawie w ogóle nie rosną, dopiero następnej wiosny pęcznieją w zielone beczułeczki. Rosną, wydłużają się przez całe lato. Na jesieni brązowieją, nasionka w nich zamknięte przez lato nagromadziły mnóstwo składników odżywczych. W zimie na szczyty sosen wspinają się zbieracze szyszek. Serio jest taki zawód ;) Muszą zebrać szyszki zanim się otworzą, żeby zdobyć nasiona do siewu nowych lasów. Kiedy tylko na przedwiośniu zawieje cieplejszy wiatr, dojrzałe szyszki pękają i wysypują nasiona, więc wtedy już nie ma po co się po nie wspinać.

Ale wróćmy do jednorocznych szyszek sosny. Tych zielonych. Nadają się do zjedzenia dopóki są miękkie, czyli teraz w maju i spokojnie do końca czerwca. Potem można jeszcze zrobić z nich nalewkę.

dżem z szyszek sosny, pine cones jam, dżem z sosnowych szyszek

Dżem z zielonych szyszek sosny

1 kubeczek zielonych szyszek sosnowych
1-2 kubeczki nierafinowanego cukru
1 łyżka miodu 
ewentualnie 1 łyżeczka soku z cytryny 

Szyszki zmielić w maszynce do mięsa, albo zmiksować w blenderze. Bez obaw, ostrze z łatwością sobie poradzi z miękkim wnętrzem. Dodać cukier i miód, dokładnie wymieszać. Gotowe :)

Smak sosnowego dżemu jest bardzo fajny, ale bardzo mocny. Intensywnie żywiczy, lekko kwaskowaty. Superaśny! Moja rada to dokładnie poobrywajcie ogonki szyszek, nadają niepotrzebnej korowej goryczy. Specjalnie dodałam miód, by upłynnić dżem, żeby łatwiej się go rozsmarowywało. Jeżeli mielicie szyszki, to warto je utrzeć z cukrem w makutrze, żeby dżem był jednorodny. W lodówce dżem tężeje do bardzo sympatycznej konsystencji.

Zdecydowanie polecam :)
Gosia 

P.S. Są jeszcze ostatnie miejsca na moje sobotnie warsztaty w Bielsku-Białej (klik). Zapraszam! Przywiozę do degustacji dżem i jeszcze coś ;)

wtorek, 05 maja 2015

Urodziny Synusia to wielkie wydarzenie :) W tym roku nie miał innych życzeń co do smaku tortu poza tym, że ma być biały. O Spidermanie na torcie myślałam od dawna, bo to prosty wzór, a zabawka - jedna z ulubionych :) Problemem było ominięcie lukru plastycznego, który zazwyczaj używany jest na tego typu tortach. Po pierwsze lukier plastyczny wymaga tony barwników, szczególnie do osiągnięcia intensywnej czerwieni. Po drugie nikomu u nas w domu nie chce się go jeść, bo co ta za frajda jeść czysty cukier :/

Przygotowując tort kierowałam się przede wszystkim gustem szanownego Jubilata. Nasz Młody Drożdż najbardziej uwielbia: babę drożdżową na bani, muffinki karobowe bez jajek, bananowca albo goły biszkopt z przepiórczych jajek. I kocha galaretki. Za to nie lubi mas, musów, kremów, ani niczego miękkiego. Ja uważam, że tort dla dziecka to TORT DLA DZIECKA. Skoro to urodziny Synusia, to ma być taki tort, jaki jemu smakuje najbardziej! Już dawno wyzbyłam się schematycznego myślenia, jak ma wyglądać tort. Tort ma wyglądać tak, jak chcemy! Czyli nie musi być warstw ciasta przekładanych masą. Wobec powyższego za tort może robić dowolne ciasto, w które da się wcisnąć świeczki. A galaretka z wiśni rozwiązuje problem lukru plastycznego i czerwonego barwnika :)

tort ze Spidermanem, tort Spiderman, tort z galaretką, biszkopt z galaretką, spiderman cake, tort dla chłopca

Tort Spiderman

Biszkopt na przepiórczych jajkach - przepiórczy biszkopt rzucany
(w tym przepisie należy wziąć szklankę o objętości 200 ml)

18 jajek przepiórczych
3/4 szklanki cukru (u mnie trzcinowy nierafinowany, w tym 1 łyżka cukru z wanilią)
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki mąki pszennej

Poncz:
woda z miodem i sokiem z cytryny

Dekoracja:
galaretka wiśniowa domowa (przepis jest tutaj) albo z proszku
gorzka czekolada
biały lukier (zwykła glazura z cukru pudru i soku cytrynowego lub wody)

Jajka przepiórcze trzeba rozbijać nożem. Nie trzeba ich rozdzielać na białko i żółtko. Ubić na gęsty biały krem stopniowo dodając cukier (można użyć ksylitolu, ale ja nigdy go nie używam dla osób do niego nieprzywykłych). Mąki przesiać razem i delikatnie łopatką połączyć z jajeczkami. Wyłożyć ciasto do tortownicy (18-20 cm) wyłożonej na dnie papierem do pieczenia. Piec w 160ºC około 30-35 minut (do suchego patyczka). Gorące ciasto wyjąć z piekarnika i z wysokości około 60 cm upuścić płasko na podłogę (warto podłożyć koc, żeby nie zniszczyć podłogi). Odstawić do uchylonego piekarnika do całkowitego ostygnięcia.

Wystudzony biszkopt wyciągnąć z formy (trzeba odciąć go od brzegów tortownicy). Odcinając brzegi uformować kształt głowy Spidermana. Ciasto naponczować i wstawić do lodówki.

Przygotować galaretkę zmniejszając ilość wody do 300 ml. Odstawić do wystudzenia, aż niemal zacznie zastygać.

tort spiderman, tort ze spajdermenem, spiderman cake, tort dla dziecka

Z folii introligatorskiej (taka na okładki skoroszytów) lub grubej koszulki biurowej zrobić opaskę obejmującą biszkopt dookoła jak tortownica. Folię można skleić taśmą albo ustabilizować recepturkami. No chyba, że macie tortownicę w kształcie głowy lub jajka, wtedy nie trzeba robić takich cudów :D

Kiedy galaretka jest już na skraju zamiany w żel, wyłożyć ją na ciasto. Jeżeli będzie zbyt płynna, niestety może wsiąknąć w taki goły biszkopt, więc trzeba po prostu próbować: "CZY TO JUŻ?" nakładając łyżką porcję galaretki. Jeżeli wsiąka, to znaczy, że "JESZCZE NIE!" Jeżeli nie wsiąka, to szybko wyłożyć całą galaretkę na ciasto i od razu wstawić do lodówki. Kiedy galaretka zastygnie, zdjąć folię.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Przełożyć do woreczka cukierniczego (albo torebki strunowej zwiniętej w stożek), odciąć czubek i rysować czekoladą wzór pajęczyny i kontury oczu. Obrysować również boki tortu czekoladową pajęczyną. Kontury oczu wypełnić białym lukrem.

czekoladowe pająki, pająki z czekolady, chocolate spiders

Narysowałam jeszcze czekoladą takie małe pajączki do serwowania na talerzykach. Wyciągnięte z lodówki bardzo ładnie odchodziły od folii.

Rety, JAK ON SIĘ CIESZYŁ!!! :)

W sumie Synuś z wrażenia zdołał przełknąć tylko jeden kawałeczek tortu. A najbardziej ciasto smakowało najmłodszej kuzyneczce. Dzieci już tak mają - lubią prostotę ;)

tort spiderman bez lukru plastycznego, spiderman cake without fondant

Najbardziej jestem dumna z tego, że całkiem akceptowalny wygląd tortu osiągnęłam z częściowym niedowładem prawej ręki. Na skutek drobnego wypadku nie mogłam ruszać kciukiem, odwracać dłoni, ani podnosić niczego cięższego niż 100 g. Ale radość dziecka z wymarzonej zabawki, zaskoczenie na widok ulubionego bohatera na torcie, to są rzeczy tak wzruszające, tak cenne, że nigdy w życiu bym sobie nie darowała, gdybym z powodu bolącej ręki miała odpuścić te emocje. Tak więc stwierdzam, że tort Spiderman jest banalny do zrobienia, skoro nawet tymczasowa kaleka dała mu radę ;)
I co, można zrobić Spidermana bez lukru plastycznego? Można :D

Pozdrawiam :) 

piątek, 01 maja 2015

Jeżeli pokochaliście smak konfitury ze świerka (klik), to te jabłka też Wam posmakują. Żywiczne, kwaskowate, intensywne aromaty świerka otulone miękką słodyczą i pulchnością pieczonego jabłka. 

baked apple with spruce sprouts, spruce and apple, picea malus

Pieczone jabłka z konfiturą świerkową

2 jabłka
garść młodych pędów świerka
miód
garść migdałów 
szczypta skórki pomarańczowej 

Młode pędy świerków zbierać z terenów ekologicznie czystych. Ważne, żeby nie zbierać z jednego drzewa, tylko skubać to tu to tam. Błagam: nie ogałacajcie drzew! Bez pąków iglaki nie będą mogły dalej rosnąć. Zbierajcie małe, degustacyjne ilości, w końcu w lesie jesteśmy tylko gośćmi.

Pąki przebrać z łusek, opłukać. Zmiksować w blenderze dodając trochę miodu. Można też usmażyć dżem świerkowy (klik).

Jabłka albo wydrążyć od góry, albo przeciąć na dwie połówki, usuwając gniazda nasienne. Migdały obrać ze skórki, posiekać (można też użyć płatków migdałowych). Przecier z pędów świerkowych zmieszać z migdałami - niech migdałów będzie więcej niż świerka, bo igły mają bardzo silny smak. Jeżeli użyjemy go bardzo dużo, wtedy deser może być zbyt agresywny. Do nadzienia dodać więcej miodu, doprawić odrobiną skórki startej z pomarańczy - ona naprawdę świetnie współgra z aromatem choinki, ale bez przesady, żeby nie zdominowała smaku jabłka. Kołatał mi się jeszcze po głowie dodatek kurkumy, ale to może innym razem :)

Jeżeli pieczemy jabłka w całości, skórkę warto nakłuć dookoła wykałaczką, żeby nie popękała podczas pieczenia. Wstawić do pieca i piec w temperaturze 180°C, aż jabłka zmiękną, czyli od 30 do 50 minut w zależności od ilości, wielkości i gatunku jabłek. Ja użyłam twardych, małych Lobo i piekłam ok. 35 minut.

Prosty deser, ale zupełnie ekstraordynaryjny :)
Bardzo polecam!

A przy okazji zapraszam na warsztaty 9 maja do Bielska-Białej (szczegóły są tutaj)


poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Ostatnio miałam przyjemność uczestniczenia w spotkaniu degustacyjnym kawy Nespresso, które odbyło się w Studio Twój Kucharz. Imprezę zorganizowano w związku z otwarciem butiku Nespresso w Krakowie (Rynek Główny, Pasaż 13). Uznałam, że to bardzo ciekawe warsztaty, których nie chciałam opuścić, pomimo iż kawy zasadniczo nie pijam. Ale skoro można nabrać nowych doświadczeń i wiedzy, to czemu nie spróbować?

kawa z lawendą, lavender coffee, kawa lawendowa

W czasie degustacji poznaliśmy różnice między kawami pochodzącymi z różnych regionów świata oraz kawami o różnym stopniu uprażenia. Głównymi bohaterkami były kawy Pure Origin: 
Dulsao do Brasil, czysta Arabica czerwonych i żółtych ziaren odmiany Bourbon, łagodnie palona o kwiatowych akordach
Indryia from India, mieszanka Arabiki i Robusty z południowej części Indii. Bardzo intensywna, ziemista, o korzennych nutach
Rosabaya de Colombia, mieszanka Arabik z Kolumbii, bardzo kwaśna z nutami czerwonych owoców. 

Kawę degustuje się tak samo jak wino: najpierw ogląda, wącha, rozgarnia piankę, siorbie, mlaska, żeby wyłonić wszystkie charakterystyczne akordy smakowe.

To naprawdę fajne doświadczenie spróbować trzech zupełnie odmiennych kaw. Ale tak kompletnie różnych! Większość ludzi rozróżnia 2 rodzaje kawy: dobrą kawę i złą kawę. A tu mieliśmy zapewnione trzy kawy tej samej jakości, a były tak zupełnie inne w smaku. 

Zastanawiałam, skąd bierze się crema, czyli naturalna pianka na kawie, niestety prowadząca warsztaty nie potrafiła udzielić mi odpowiedzi, więc musiałam dojść do tego w ramach zadania domowego, ale mój tok myślenia okazał się słuszny. Za powstawanie pianki odpowiada tłuszcz zawarty w ziarnach kawy. Arabica ma tłuszczu o połowę więcej niż Robusta, stąd pianka na Arabice jest grubsza i bardziej kremowa. A warto pamiętać, że to tłuszcze przenoszą najwięcej aromatów.

Po degustacji przyszła pora się wykazać i to zaproszeni blogerzy mieli za zadanie skomponować napój kawowy. Mieliśmy do dyspozycji 14 różnych dodatków i 2 własne. Ada i Mateusz przynieśli boski solony karmel, Kasia - tahini, Grzesiek i Paweł - grenadinę.

Ja przygotowałam kawę z lawendą. Miałam chwilę wątpliwości, jak logistycznie rozwiązać problem parzenia, skoro kawa była w kapsułce, a lawenda nie, ale przecież już tak robiłam w "Kwiatowej uczcie" przy okazji kawy z szałwią :)

kawa z lawendą, kawa lawendowa, lavender coffee

Kawa lawendowa

kawa
lawenda suszona lub świeża
woda

ewentualnie:
mleko
miód
biała czekolada 

Jeżeli używamy kawy luźnej, to po zmieleniu trzeba zmieszać ją ze zmieloną lawendą. 1 kawowa łyżeczka suszonych kwiatów powinna być OK, ale to trzeba dobrać indywidualnie do smaku. Świeżej lawendy trzeba użyć 2-3 razy więcej. W przypadku, kiedy ekspres nie dopuszcza możliwości zmieszania kawy, albo nie chcemy, żeby przeszedł zapachem lawendy, wtedy kwiaty zaparzamy osobno w niewielkiej ilości wody. Ja osobiście zdecydowanie wolę wodne wyciągi z lawendy niż olejek lawendowy, ze względu na łagodniejszy smak i mniej perfumeryjne skojarzenia. Kawę parzymy w mniejszej objętości wody i łączymy obydwa napary. Jeżeli chcemy użyć białej czekolady, wtedy trzeba ją drobno posiekać i wsypać do filiżanki, żeby spływająca z ekspresu kawa ją roztapiała, po czym wymieszać. Potem już standardowo, kawę można dosłodzić, dodać spienione mleko itd.

Szczerze mówiąc kawa wyszła mi nieco wodnista, na szczęście dodana do kawy pokruszona biała czekolada i jej masło kakaowe natłuściło napój uzupełniając niedobór tłuszczu kawowego.

Pierwotnie planowałam użyć kawy Dulsao z Brazylii, żeby połączyć jej kwiatowe nuty z lawendą, ale wyszło to raczej płasko. Lawenda potrzebuje towarzystwa kwaskowatości i to zapewniła jej Rosabaya z Kolumbii.

Najgorsze jednak było to, że w tym dniu byłam przeraźliwie przeziębiona. Albo dopadła mnie jakaś egzotyczna alergia wziewna. Ciekło mi z nosa, spojówki piekły, smaki łagodne gdzieś ginęły, a ostre aromaty nadmiernie drażniły receptory. W efekcie nie do końca byłam pewna osiągniętego rezultatu. Ale...

Ale moja propozycja spotkała się z uznaniem ze strony jury :) 

blogerzy kulinarni Kraków

Bardzo dziękuję za zaproszenie. Te warsztaty były cennym doświadczeniem. 

Pozdrawiam
Gosia Kalemba-Drożdż 

czwartek, 23 kwietnia 2015

Jak wygląda pokrzywa? Wydawało by się, że to banalnie proste pytanie i każdy z łatwością poda odpowiedź. Ale okazuje się, że bardzo dużo osób myśli, że pokrzywa ma duże białe albo różowe kwiatki. 

kwitnąca pokrzywa, jak wygląda pokrzywa, jak kwitnie pokrzywa

Tymczasem kwiaty pokrzywy są malutkie, zebrane w jasnozielone sznureczkowate grona. Zaś duże dwuklapowe kwiaty są typowe dla jasnotowatych. Najczęściej pokrzywa jest mylona z jasnota białą lub jasnotą różową.

Zarówno pokrzywa (Urtica), jak i jasnota (Lamium) są jadalne, ale liście pokrzywy są o wiele smaczniejsze! Ziele jasnoty jest raczej gorzkie. Za to kwiaty jasnoty są zasobne w słodki nektar, zaś kwiaty pokrzywy smakują nieciekawie, trawiaście, lekko ziołowo.

Najprostszy sposób oznaczenia pokrzywy, która jeszcze nie kwitnie, jest raczej mało przyjemny. Żadna z roślin udających pokrzywę nie parzy, więc rozpoznania Urtica można dokonać nawet z zamkniętymi oczami :D Pamiętajcie, żeby bąbli po pokrzywie nie myć, tylko natrzeć oliwą lub innym tłuszczem. Zmoczone będą piekły przez kilka dni.

Ale jako że pokrzywa jest pyszna, to polecam przepisy z nią - znajdziecie je pod tagiem: pokrzywa, a jeszcze więcej receptur jest w "Pysznych chwastach".

 

A skoro o rozpoznawaniu roślin mowa, to zapraszam do rozwiązania milenijnego konkursu pyszno-chwastowego!

jadalne dzikie rośliny, jadalne liście, edible leaves, pyszne chwasty

Na zdjęciu widoczne są:

1. Pokrzywa zwyczajna Urtica dioica
2. Babka zwyczajna (inaczej b.większa) Plantago major
3. Bluszczyk kurdybanek Glechoma hederacea
4. Szczaw zwyczajny Rumex acetoza
5. Żółtlica drobnokwiatowa Galinsoga parviflora
6. Fiołek wonny Viola odorata
7. Mniszek pospolity Taraxatum officinale
8. Podagrycznik pospolity Aegopodium podagraria
9. Krwawnik pospolity Achillea millefolium
10. Komosa biała (inaczej lebioda) Chenopodium album
11. Babka lancetowata Plantago lanceolata

Mogliście mieć problemy z rozpoznaniem niektórych roślin, ponieważ na zdjęciu są młode listki, niekoniecznie wiernie odzwierciedlające pokrój dorosłych liści. Ale za to właśnie takie młodziutkie są najsmaczniejsze, wprost idealne do jedzenia, dlatego warto umieć je rozpoznawać :)

Los zadecydował, że nagroda w postaci "Pysznych chwastów" wędruje do... Karoli93, która zostawiła komentarz z datą: 2015/04/15 10:14:50. Proszę o przesłanie adresu do wysyłki na maila: pinkcake()gazeta.pl

Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście przy rozpoznawaniu roślin i nadal będziecie to robić w terenie :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę smacznego zielska!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 127