Apetyt - Magazyn Małopolskich Blogerów Kulinarnych Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
środa, 04 maja 2016

Pieczenie ciast na imieniny męża bywa wyjątkowo frustrujące. Nie dość, że rzadko kiedy mogę ich spróbować, ponieważ zazwyczaj wraca jedynie blaszka wylizana do czysta. A po drugie, nawet nie mam jak zrobić zdjęcia, bo mąż kroi ciasto dopiero w pracy.

W tym roku przygotowałam dla niego zielono-biało-czerwony tort szpinakowy z malinami i białą czekoladą. A że akurat zobaczyłam małe zielono-różowe torciki w reklamie chyba Lidla i bardzo mi się spodobały, więc sobie takie upiekłam. No i zaspokoiłam potrzebę łasuchowania i fotografowania :)

Jako bazę do ciasta zmodyfikowałam przepis na tort pokrzywowy z książki "Pyszne chwasty".

torcik szpinakowy z truskawkami, spinach and strawberry cake

Torcik ze szpinaku i mięty z truskawkami

100 g szpinaku + garść listków mięty
8 jajek przepiórczych (lub 2 jajka kurze)
1 szklanka mąki
0,5 szklanki oleju np. kokosowego lub oliwy
1/3 szklanki cukru nierafinowanego
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO 
szczypta soli 

1 puszka mleka kokosowego (lub 250 ml śmietany 36%)
3 łyżki konfitury z truskawek bez cukru

300 g truskawek

Jajka ubić na puszysty krem z dodatkiem soli i cukru. Liście umyć, osuszyć i zmiksować z olejem. Delikatnie połączyć masę jajeczną z masą liściastą i przesianą mąką z dodatkiem proszku. Wyłożyć ciasto na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia, wyrównać i piec w 180°C przez ok. 15 minut (trzeba pilnować).
Ciasto wystudzić, po czym wyciąć z niego krążki. Po wersję ciasta ze szpinaku bez jajek zapraszam TUTAJ.

torcik szpinakowy z truskawkami, spinach and strawberry cake, ciasto szpinakowe z truskawkami, ciasto ze szpinaku

Mleko kokosowe wstawić na noc do lodówki. Zebrać tylko gęstą część i zmiksować ją z konfiturą truskawkową. Moja masa była wystarczająco gęsta, żeby utrzymać strukturę, ale można dodać 1-2 łyżeczki roztopionej żelatyny lub agaru. Jeśli wolicie wersję nabiałową, zamiast kokosa ubijcie śmietanę 36%.

Krążki ciasta przekładać masą truskawkową, udekorować świeżymi owocami.

Smacznego!

niedziela, 01 maja 2016

Moje ukochane! Liście lipy są wprost idealnie stworzone dla osób, które nigdy nie zjadły niczego dzikiego. Są delikatne w smaku, lekko słodkawe i wolne od jednego z najczęstszych zarzutów stawianego dzikim roślinom: żaden pies po nich nie chodzi ;) Choć przekonanie, że po rukoli, sałacie, czy truskawkach nie kicają króliki, lisy i sarenki jest dość zabawne. Nie wspominając o sikających trzmielach :P

No ale wracając do lipy, koniecznie spróbujcie. Prosto z drzewa! A potem narwijcie do obiadu :)

sałatka z liści lipy i klonu, jadalne liście drzew, liście klonu jadalne, edible maple leaves

Sałatka z lipy i klonu

młode liście lipy
młode liście klonu
pąki liściowe lipy
kwiaty klonu

olej lniany lub oliwa
sok z cytryny lub ocet jabłkowy
sól cypryjska

Mieszamy, doprawiamy, podajemy do obiadu.

Taką surówkę zrobiliśmy podczas warsztatów dzikiej kuchni na Żuławach w Domu Podcieniowym Mały Holender.

mały holender

Tutaj możecie obejrzeć więcej zdjęć z tego spotkania KLIK. Szczerze powiem, że było świetnie! Ja byłam odpowiedzialna za część kulinarną (przygotowywaliśmy dania z "Pysznych chwastów"), towarzyszył nam pan Sebastian Nowakowski - botanik i pani Anna Sosnowska - farmaceutka, więc jak widzicie warsztaty były merytorycznie zabezpieczone pod każdym kątem ;) W dodatku organizator spotkania pan Marek Opitz roztaczał nad nami wspaniałą aurę gościnności.

To był wg mnie bardzo ciekawy i owocny dzień spędzony niemal całkowicie na spacerach i zbiorze dzikich roślin.

Poznałam cudownych, przesympatycznych ludzi. Ugotowaliśmy chyba z osiem dań z dzikiego zielska, więc miałam okazję podzielić się swoimi smakami, a i dyskusja o zdrowym odżywianiu się przytrafiła. Tu akurat smażymy pędy chmielu zwane dzikimi szparagami.

dzikie szparagi

Z botanicznej strony najbardziej zachwycającym znaleziskiem były dzikie tulipany - olśniewające! Czysta gracja i wdzięk.

dziki tulipan, dzikie tulipany, wild tulip, Tulipa sylvestris, tulipan leśny

Pozdrawiam i bardzo dziękuję za mile spędzony czas!
A kto jeszcze nie jadł, to koniecznie niech spróbuje listków lipy :)
Gosia 

sobota, 30 kwietnia 2016

Pak choi zazwyczaj kojarzy się z daniem typu stir-fry lub grillem, ale w końcu to kapusta, więc czemu nie przerobić jej na surówkę? Zapraszam na pak choi na surowo w stylu surówki Coleslaw, czyli holendersko-chiński fusion w polskiej kuchni ;)

surówka z pak choi, pak choi na surowo, pak choi salat

Surówka z pak choi a la Coleslaw

2 kapusty pak choi
1 marchewka
1 jabłko
1 czerwona cebula 

oliwa
ocet jabłkowy
sól kamienna lub morska
cukier nierafinowany
pieprz 

Marchewkę zetrzeć na grubych oczkach,  a kapustę, cebulę i jabłko pokroić. Szczytowe pędy pak choi postanowiłam ocalić i w całości wyeksponować pąki kwiatowe. W końcu to kwiatki :) Zmieszać oliwę z octem, doprawić i polać sałatkę.

Smacznego!

piątek, 29 kwietnia 2016

Liście rzodkiewki są jak najbardziej jadalne. Smakują dość podobnie do liści brokuła, ale w końcu to jedna rodzina kapustowatych. Należy wybierać tylko ładne, młode liście - te starsze są łykowate i mają drapiące włoski.

Warto postarać się o niepryskane liście. Po pierwsze można je samodzielnie wyhodować na balkonie. U mnie w skrzynkach  jakoś zawsze rzodkiewki ładują energię w liście, a nie w korzeń, więc akurat mam na pesto ;) Żeby nadać wyrazistości dorzuciłam kilka malutkich niedojrzałych szyszek sosny, dzięki którym pesto nabrało większego pazura i ciekawego żywicznego posmaku, nawiązując do klasycznego smaku pesto z orzeszkami pinii.

pesto z liści rzodkiewki i szyszek sosny, radish leaves pesto with pine cones


Pesto z liści rzodkiewek i zielonych szyszek sosny

ładne liście rzodkiewek
orzechy włoskie
oliwa z oliwek
ząbek czosnku 
sól
kilka młodych zielonych szyszek sosnowych (2-3)
ewentualnie kawałek owczego lub koziego sera, parmezanu albo tofu (można ominąć)

Wszystkie składniki zmiksować. Ja zazwyczaj nie dodaję żadnego nabiału. Osobiście lubię gęste pesto, takie do smarowania kanapek. Jako sos do makaronów lub sałatek lepiej przygotować rzadsze poprzez dodanie większej ilości oliwy. Pesto można dłużej przechować w lodówce po przełożeniu do słoiczka i przykryciu warstwą oliwy.

Smacznego!

czwartek, 28 kwietnia 2016

Ostatnio miałam wielką przyjemność przyjąć zaproszenie do Cedrowego Dworku, by pokazać jak dekorować torty świeżymi kwiatami. Za bazę posłużyły nam wyborne słodkości przygotowane przez cukiernię Żuławskie Wypieki.

Do dyspozycji miałam urocze malutkie ciasteczka biszkoptowe z musem z czekolady. Pyszne! Malinowe, jabłkowo-czekoladowe i pistacjowe.

ciastka ze świeżymi kwiatami, dekoracja z kwiatów

Tradycyjnego pleśniaka, przy którym wpadłam w kwiatowy szał ;) Oraz, ku mojej ogromnej radości, piętrowy tort, do którego dekoracji zaprosiłam dwie zapalone cukierniczki.

tort ze świeżymi kwiatami, tort kwiatowy, ozdabianie ciasta kwiatami

Dla mnie uciecha była zwielokrotniona: nie dość, że mogłam podzielić się swoją pasją, miałam okazję najeść się do woli kwiatków, to jeszcze mogłam się wyżyć na wielkogabarytowym wypieku. Rzadko mi się zdarza przygotować taką ilość słodkości na raz, więc zazwyczaj ograniczam się do małych form. A tu taka gratka! :)

tort z żywymi kwiatami, ciasto dekorowane kwiatami, fresh flower cake, blossom decorated cake

Atmosfera na spotkaniu była cudowna! Goście chętnie próbowali kwiatów i poznawali nowe smaki. Przy okazji goście mogli zdegustować moich kwiatowych przetworów wzbogacając swoją bibliotekę aromatów. I tak słodko nam minął czas na pogawędkach i jedzeniu smakołyków. 
A tu pani Marta - cukierniczka, której dzieła jedliśmy, pan Ryszard - właściciel Cedrowego Dworku i Żuławskich Wypieków oraz ja - autorka "Jadalnych kwiatów" :)

Bardzo dziękuję za zaproszenie organizatorom: panu Markowi Opitzowi z Domu Podcieniowego Mały Holender (który udostępnił mi zdjęcia z warsztatów) oraz panu Ryszardowi Tomkowiczowi z Cedrowego Dworku. Niezwykła serdeczność i gościnność tych ludzi szczerze mnie ujęła. Jeśli będziecie na Żuławach, koniecznie odwiedźcie te miejsca: cudowna atmosfera i wyborne jedzenie gwarantowane :)

A ja dalej się wyżywam na kwiatowych tortach. W końcu I Komunie tuż tuż ;)

tort ze świeżymi kwiatami, tort kwiatowy, ozdabianie ciasta kwiatami

Nie bójcie się kwiatów na torcie, nadają ciastu lekkości i odrobinę zdrowia, tak jak sałatka do kotleta :D

Pozdrawiam!

wtorek, 26 kwietnia 2016

Kwiaty tulipana mają jadalne płatki, ale całe kwiaty tulipana można też wykorzystać jako naczynie do serwowania ;) Pomysł na lody straciatella z kakaowca podpatrzyłam w Top Chefie. Tulipanowy serwis to już moja inwencja :)

lody kokosowe z ziarnami kakaowca, lody w tulipanie, tulip ice cream

Lody kokosowe z limonką i ziarnami kakaowca w tulipanie

mleko kokosowe BIO
1 łyżeczka miodu lub syropu klonowego
1 łyżeczka soku z limonki
kilka ziaren kakaowca
4 tulipany 

Mleko, miód i sok z cytryny wlać do maszyny do lodów. Ziarna kakaowca surowe (lub prażone - jakie wolicie) pokruszyć i dodać do gotowych lodów. Można dać bardzo dużo, że uzyskamy coś w rodzaju straciatelli, albo tylko troszkę - jak wolicie. Jeżeli masa nie zgęstniała odpowiednio można ją wstawić na 20 minut do zamrażarki. Z tulipanów ostrożnie usunąć słupek i pręciki. Kwiaty umieścić w kieliszkach lub naczynkach do jajek, nałożyć do środka kwiatu lody, posypać dodatkowymi okruszkami nasion kakaowca i od razu podawać.

edible flower vessel, lody kokosowe z ziarnami kakaowca, lody w tulipanie, tulip ice cream

Delikatnie słodkie lody z mleka kokosowego z dodatkiem ziaren kakaowca bardzo przyjemnie naciągają zapachem tulipanów. Kto chciał mógł zjeść lody razem z czarką, w której zostały podane*. Można też w takiej formie zamrozić porządnie te lody, ale wtedy już nie będzie wyboru - trzeba będzie zjeść z przymarzniętymi płatkami.

Smacznego!

* Tulipany są kwiatami, które mogą wywołać reakcję alergiczną, więc do ich spożycia należy podejść z zachowaniem środków ostrożności, czyli na pierwszy raz spróbować tylko trochę.

piątek, 22 kwietnia 2016

Danie, które nigdy się nie znudzi :) Każdej wiosny Córka nie może się doczekać, kiedy wybierzemy się za miasto, żeby narwać kwiaty mniszków, powszechnie zwanych w naszej okolicy mleczami (choć oczywiście mlecz to całkiem inna roślina - wyższa, ma liściastą łodygę, rozgałęzioną na kilka kwiatków, no i kwitnie jakiś miesiąc później). Jeśli zaś chodzi o spożycie mniszka lekarskiego, to miodek majowy, owszem smaczny jest, ale najfajniejsze są kwiatowe racuszki :)

racuchy z mleczy, racuszki z mniszka, fried dandelion flowers, smażone kwiaty mniszka, mlecze w cieście

Racuchy z mleczy

kwiaty mniszka lekarskiego
ulubione ciasto naleśnikowe np.: takie jak TUTAJ
olej kokosowy lub inny do smażenia 

Kwiaty zbieramy w czystym terenie, w pełni rozkwitłe. U nas potrzebne jest przynajmniej 10 sztuk na porcję. Przygotowujemy lekko słodkie ciasto na naleśniki. Gęstość ciasta dobieramy wg gustu, z gęstszego wyjdą grube racuszki, w rzadkim lepiej będą wyeksponowane płatki kwiatków. Zanurzamy kwiaty w cieście i smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na rumiano. Odsączamy nadmiar tłuszczu na papierowym ręczniku.

smażone mlecze, fried dandelions, kwiaty w cieście, mniszek lekarski przepisy

Koniecznie spróbujcie :) Moje dzieci je uwielbiają!
Więcej kwiatowych przepisów znajdziecie w książce: "Jadalne kwiaty", a więcej przepisów z dzikimi roślinami w książce: "Pyszne chwasty" :)

Smacznego! 

środa, 20 kwietnia 2016

Kolejna żelazna pozycja w naszym wiosennym menu. Nie ma bata, żebym przeszła obojętnie obok pączków mniszka lekarskiego. Szczególnie kiedy pada deszcz i nie ma jak pozbierać kwiatów na racuchy :)

dandelion buds, pączki mleczy, pączki mniszka lekarskiego na maśle

Pączki mniszka a'la szparagi

Trzeba wybierać ciasno zwinięte pączki, takie beczułeczki, ledwie zawiązane, a nie pędzelki. Czyli jemy pączki nigdy nieotwarte, a nie kwiaty, które już się otwarły i z powrotem stuliły z zimna. (Jak kwiaty są już otwarte to zapraszam na racuszki:) ) Tak więc zbieramy młode, dziewicze pączki mniszka lekarskiego bez łodyżek. Żeby się najeść, trzeba zebrać ich naprawdę sporo, ale że w porównaniu do innego zielska podczas obróbki niewiele tracą na objętości, więc podczas zbiorów łatwo oszacować, ile już mamy. Oczyszczamy pączki z zielonych przylistków, nie trzeba tego robić, ale mnie dzieci marudzą na farfocle. Roztapiamy na patelni masło lub inny tłuszcz i króciutko smażymy pączki. Można posypać bułką tartą, czyli podać "po polsku".

dandelion buds, pączki mniszka, pączki mlecza smażone

Jeden z moich ulubionych przepisów z "Pysznych chwastów" :)

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 138