Zakładki:
Różowy tydzień-baner Apetyt - Magazyn Małopolskich Blogerów Kulinarnych Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
piątek, 17 kwietnia 2015

Klon - drzewo, którego tajemnice warto odkryć. Kiedy stopnieją śniegi i drzewa budzą się do życia, można spuścić z pnia sok klonowy, z którego przez odparowanie uzyskuje się syrop klonowy. Łukasz Łuczaj twierdzi (klik), że polskie klony mają w soku tyle samo cukru co klony kanadyjskie, a dwa razy więcej niż w soku brzozowym.

kwiat klonu, klonowe kwiaty, maple flowers, jadalne kwiaty drzew

Może pamiętacie, że na jesieni smażyłam liście klonu (klik), a teraz przyszła pora odkryć tajemnicę klonowych kwiatów.

Zauważyłam, że do klonowych pomponików kwiatowych, które strąciła wichura, błyskawicznie dobierają się mrówki, a one wiedzą co dobre :) I w tym przypadku mają absolutną rację! Najpierw spróbowałam ich na surowo - są słodkawe i zielne, z łodyżek wypływa białe, lekko gorzkie mleczko. Są ciekawe, ale to jeszcze nie to.

fried maple flowers, smażone kwiaty klonu, klonowe racuszki kwiatowe

Smażone kwiaty klonu

ok. 1 szklanka wody lub ulubionego mleka (np migdałowego)
1 szklanka mąki (pszenna, gryczana lub z ciecierzycy jak poleca Iness klik)
2 łyżki mąki kukurydzianej
szczypta soli
ewentualnie miód, brązowy cukier lub syrop klonowy

kwiatostany klonu 
tłuszcz do smażenia

Po pierwsze trzeba znaleźć kwitnący klon, który rośnie w czystej okolicy i ma nisko gałęzie :)

Ze składników przygotować ciasto jak na naleśniki. Gęstość dobierzcie wg upodobania, w zależności, czy chcecie mieć chrupką tempurę, czy miękkie racuszki. Ja zrobiłam ciasto niesłodzone, żeby lepiej poznać smak kwiatów. Ciasto odstawić na chwilę do lodówki, żeby skrobia wchłonęła wilgoć.

kwiaty klonu w tempurze, kwiatostany klonu smażone, fried maple flowers

W cieście maczać kwiaty i wkładać na rozgrzany tłuszcz. Smażyć z obu stron, wyciągnąć i odsączyć na papierowym ręczniku.

Powiem tak, zawsze lubiłam kwiaty klonu - roziskrzone zieloniutkie pęki pojawiające się przed liśćmi, bezsprzeczny objaw bezczelnie wracającej wiosny. A teraz po prostu je kocham! Są najzwyczajniej w świecie pyszne :) Mrówki miały rację!
Obróbka termiczna wyciągnęła z nich więcej słodyczy i podbiła ziołowy aromat. Nawet mój W się w nich rozsmakował :) Ja chciałam więcej!

herbatka z kwiatów klonu, napar klonowy, maple flower infusion, herbata klonowa

Herbatka klonowa

3-4 kwiatostany klonu pospolitego (Acer platanoides)

Kwiaty klonu zalać gorącą wodą, odstawić pod przykryciem na dziesięć minut. Posłodzić miodem lub syropem klonowym.

Przepyszny napar. Słodki i aromatyczny. Bardzo mi przypominał herbatkę lipową, ale nie był tak śluzowaty. Kwiatowe i zielne nuty naprawdę warte poznania. Można też zrobić na nich nalewkę. Już wiem, że będę na kwiaty klonu niecierpliwie czekać do kolejnej wiosny:) 

Smacznego!

wtorek, 14 kwietnia 2015

Oto 1000 wpis na blogu. Czy to dużo, czy mało, jak na te 6 lat z hakiem? To nieważne. Liczy się to, że stworzyłam to miejsce. Dzielenie się z Wami moimi przepisami i pomysłami dostarcza mi wiele radości i ogromnie miło mi, że tak wiele osób czerpie z nich przyjemność. Dziękuję, że ze mną jesteście :)

Żeby uczcić Trochę-Inno-Cukiernicze Milenium, zapraszam do konkursu :)

Sezon na zielsko trwa już w najlepsze, więc warto po nie sięgnąć i wrzucić do gara. W "Pysznych chwastach" specjalnie wybierałam najbardziej pospolite i najbardziej znane rośliny, żeby ułatwić wejście w świat chwastożerstwa. Zerknijcie zatem na zdjęcie:

pyszne chwasty, poszukiwacze roślin, jadalne dzikie rośliny, jadalne chwasty

Na obrazku znajduje się 10 z 14 głównych bohaterów "Pysznych chwastów" i 1 statysta. Jeżeli potraficie rozpoznać połowę tych roślin, to znaczy, że książka o gotowaniu z dzikim zielskiem jest dla Was stworzona :) A jeżeli nie potraficie, to może się Wam przydać, żeby mieć mobilizację do ich poznania :D

pyszne chwasty, małgorzata kalemba-drozdz

Z pomiędzy osób, które do poniedziałku 20.04 do godz. 23:59 zostawią pod wpisem komentarz z przynajmniej pięcioma poprawnymi nazwami roślin z powyższego zdjęcia, wybiorę jedną, której wyślę moją książkę z dedykacją. Jeżeli zwycięzca nie zgłosi się w ciągu tygodnia, wtedy wybiorę kolejną osobę.

Dobrej zabawy :)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Kolejna odsłona bulw korzeniowych czyśćca. Poprzednio była sałatka (klik), a tym razem na ciepło jako jarzynka do obiadu. A że czyściec wystąpił ostatnio w programie kulinarnym, to warto zaznaczyć, że TopChefowie gotowali czyściec bulwiasty, a nie błotny. Pospolity w Polsce czyściec błotny również jest jadalny, ale korzonki ma znacznie szczuplejsze.

Czyściec bulwiasty (Stachys affinis) jest bardzo smaczny, na surowo wyjątkowo chrupiący, po obróbce termicznej wcale nie stracił jędrności. Bardziej mi smakował niż duszona kalarepka, czy grillowane rzodkiewki, a te są całkiem niezłe ;)

czyściec bulwiasty, jarzynka z czyśćca, czyściec duszony, czyściec smażony, korzenie czyśćca,Stachys affinis

Czyściec na talerzu, czyli białe korzenie czyśćca duszone z zielonym groszkiem

bulwy korzeniowe czyśćca (ja je dostałam w Fusion Gusto, ale na dziko też rosną)
cebula
zielony groszek (mrożony)
olej kokosowy, oliwa lub smalec do smażenia 
sól
szczypiorek 

Drobno posiekaną cebulę lekko zeszklić na tłuszczu, dodać umyty czyściec i podsmażyć przez kilka minut mieszając. Dorzucić groszek i dusić chwilkę. Doprawić i posypać świeżym szczypiorkiem.

Pycha!

Stachys affinis,Chinese artichoke, chorogi, knotroot, artichoke betony,crosne, white edible root, białe jadalne korzenie,czyściec

Danie świetne. Cały problem z czyśćcem to jego wygląd :/ Kiedy zapytałam W, czy mu smakuje, odpowiedział, że nie, bo widzi, co zjada :D Nawet mnie widok białych segmentowanych, oślizgłych od oleju bulw przez chwilę przyprawił o wątpliwości, ale zamknęłam oczy i zaczęłam jeść. I tak przez czyściec na talerzu z piekielnego widoku przeszłam do rajskiego smaku. Bo czyściec bulwiasty jest naprawdę smaczny :)

Bardzo polecam!

piątek, 10 kwietnia 2015

Wyprawa poza miasto nie może obyć się bez prowiantu. Na wycieczkę zabieramy jedzenie z domu, do domu przywozimy jedzenie z wycieczki :)

Nie potrafię oprzeć się pierwszym wiosennym kwiatom i listkom. Są tak piękne! I tak smakowite :)

sałatka z dzikich roślin, weed salad,sałatka z liści i kwiatów, łąka na talerzu

Sałatka z wiosennego bukietu 

młode listki fiołka - słodkie i delikatne
młode listki krwawnika - ziołowe, intensywne
młode listki podagrycznika - bardzo dziwne ziołowe, jak natka marchwi
młode listki szczawiu - kwaśne
młode listki mniszka - lekko gorzkawe
młode listki tasznika - pikantne
kwiaty fiołka wonnego - słodkie, aromatyczne
kwiaty fiołka motylkowego - ładne i w sumie tyle
kwiaty podbiału - śluzowate, wapienny posmak
kwiaty forsycji - gorzkie, ale zdrowe
kwiaty przetacznika - bez smaku, ale ładne niebieskie
kwiaty stokrotki - lekko ziołowe, przyjemne
kwiaty rzeżuchy leśnej - pikantne
kwiaty jasnoty różowej - nijakie

sos winegret z oliwy, soku z cytryny, miodu i czarnej soli

Dzikie rośliny zbierane z dala od miasta i dróg dokładnie umyć, osuszyć, zmieszać w dowolnych proporcjach, polać sosem i odkrywać niezwykłe smaki.

sałatka z chwastów, sałatka dzikich roślin, pyszne chwasty

Tymczasem zapraszam Was do ziołowego spaceru w ten weekend! Nawet jeśli niczego nie pozbieracie do jedzenia, to można być zbieraczem wirtualnym i po prostu oglądać rośliny dla samej przyjemności ich poznawania. Pochwalcie się zdjęciami, jakie rośliny widzieliście, na stronie wydarzenia: Cała Polska Widzi Zioła (KLIK). 

Napatrzcie się dobrze, bo w przyszłym tygodniu będzie konkurs z "Pysznymi chwastami":)

pyszne chwasty, małgorzata kalemba-drożdż

Udanych spacerów! :)*

poniedziałek, 06 kwietnia 2015

Ostatnio miałam serię warsztatów w przedszkolach. Jedną z moich propozycji w ramach tematu zdrowych słodyczy były takie kuleczki z orzechów indyjskich (nerkowców).

trufle morelowe z nerkowców, kulki z nerkowców i moreli, cashew apricot sweets, apricot cashew bites

Trufelki morelowe z nerkowców

200 g nerkowców
150 g suszonych moreli 
wiórki kokosowe do obtaczania
ewentualnie łyżka miodu, brązowego cukru, ksylitolu lub innego słodzidła

Nerkowce namoczyć przez noc w zimnej wodzie. Morele namoczyć na godzinę w wodzie lub np.: soku jabłkowym. Orzechy odcedzić, morele osączyć i razem zmiksować je pulsacyjnie w blenderze. Ewentualnie dosłodzić. Nabierać porcje masy, formować kuleczki i obtaczać w wiórkach kokosowych. Wstawić na kilka godzin do lodówki.

kuleczki z moreli i nerkowców, trufle owocowe, trufle orzechowe, cashew apricot balls, cashew apricot sweets

Na warsztatach z przedszkolakami robiliśmy jeszcze trufelki daktylowe i rafaello z kaszy jaglanej (przepis jest tutaj). Najbardziej chyba smakowały im kuleczki kokosowe, chyba dlatego że były najsłodsze. Dla mnie osobiście te morelowe były najpyszniejsze :)

Niektóre dzieci były zachwycone nowymi słodyczami, niektórym nie za bardzo smakowały, głównie dlatego, że były za miękkie. Świeżo przygotowane kuleczki niestety tak mają, dopiero w lodówce nabierają tężyzny. Ale doskonale rozumiem niechęć do miękkości, bo mój Synuś ma tak samo ;) I wciąż mam w pamięci pierwszą reakcję mojej Córci na pierwszą w życiu bitą śmietanę :P

Nie ma niczego złego w tym, że coś komuś nie smakuje. Nawet małe dzieci mają prawo mieć własny gust kulinarny. Ale niektóre dzieci nie chciały nawet spróbować, twierdząc, że na pewno są obrzydliwe. U dzieci w tym wieku to normalna postawa, ale szkoda by było, żeby dołączyły w przyszłości do grona tak wielu dorosłych: grymaśnych, marudnych, niechętnych, zamkniętych na nowe smaki, reprezentujących pogląd: Coś na pewno jest niedobre, bo dziwnie wygląda i przecież u nas w domu mama takiego nie robiła... Takim ludziom można jedynie współczuć, że z powodu uprzedzeń omija ich w życiu tyle pyszności i kulinarnych przygód. Tym bardziej podoba mi się inicjatywa podjęta w przedszkolu, żeby dzieci otwierały się nowe smaki, nieznane dotąd potrawy i uczyły się, jakie są alternatywy dla słodyczy ze sklepu. Dobrze! I fajnie :) A biorąc pod uwagę, że ostatnio byłam na dziecięcym przyjęciu urodzinowym, na którym najzdrowszą potrawą były czipsy, to takie spotkania, gdzie dzieci mogą poznać inne opcje, są moim zdaniem niezmiernie cenne. Warto przy tym pamiętać, że czasem trzeba podjąć kilkanaście prób, zanim dziecko przekona się do nowych produktów. Tylko trzeba próbować :)

czwartek, 02 kwietnia 2015

Korzystając ze Świątecznego nastroju chciałam Was zaprosić do podjęcia działań na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci w Krakowie w ramach akcji Wspólny Mianownik.

Żeby pomóc dzieciom godnie przeżyć chorobę możecie zamówić koszulkę, bluzę lub czapkę w sklepie NOTJUSTSHOP (klik) z naszytą kieszonką zaprojektowaną przeze mnie.

wspólny mianownik, kieszonka charytatywna,troche inna cukiernia

Podczas składania zamówienia należy podać nr projektu kieszonki: 108. Możecie też wybrać inny wzór z albumu (klik), ale mój ma w sobie coś :)

Możecie też zgłosić uwagi: żeby kolory były bardziej nasycone, żeby w środku było Wasze imię, a nie imię projektanta, żeby kieszonka była po drugiej stronie i inne :)

Fajne jest to, że nie tylko część dochodu ze sprzedaży ubrań jest przekazywana na rzecz dzieci w Hospicjum, ale też do przyszywania kieszonek są zatrudniane mamy tych dzieci, więc uzyskują dodatkowy dochód.

Możecie też dołączyć do akcji i samodzielnie zaprojektować koszulkę w Warszawie 18 kwietnia (klik).

A tu złapali mnie na zdjęciu, jak projektuję kieszonkę:

wspólny mianownik, Gosia Kalemba-Drożdż

 

koszyk wielkanocny

Kochani, życzę Wam spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, pełnych ciepła i dobra.

Ściskam mocno
Gosia 

 

P.S. A przy okazji zajrzyjcie w kiosku do kwietniowego Magazynu Sukces (klik) oraz wiosennego numeru Dziecko - najlepsza inwestycja (klik), gdzie ukazały się wywiady ze mną :)

środa, 01 kwietnia 2015

Kiedy na warsztatach na temat: Jak zrobić sushi, poznałam zupę miso, wiedziałam, że do niej powrócę. Pasta miso to gęsty przecier z fermentowanego zboża i soi. Mnie się zupa miso skojarzyła jako skrzyżowanie żurku i fasolowej. Wydaje mi się, że takie porównanie dobrze też pozwala wyobrazić sobie smak tej zupy, który w sumie jest bardzo dziwny.

Prowadzący warsztaty Łukasz stwierdził, że albo tą zupę się kocha, albo nienawidzi. Zatem dla mnie potrzeba osobnej kategorii ;) Nie smakowała mi ta zupa, ale i tak uważam ją za lepszą niż tradycyjny żurek (bjech). Poza tym bardzo mnie zaintrygowała...

zupa miso przepis, zupa miso, miso shiru

Zupa miso

glony kombu w płatach
płatki suszonego tuńczyka (katsuobushi)
pasta miso

glony wakame
cebulka dymka lub szczypior sałatkowy
tofu 

Glony wakame zalać ciepłą wodą i odstawić do spęcznienia.

Przygotować dashi, czyli wywar na bazie glonów kombu i płatków suszonego tuńczyka. Glony kombu są bardzo słone, a wraz z tuńczykiem uwalniają też aminokwasy, więc otrzymujemy swego rodzaju rosół - słony i zasobny w smak umami. Ugotowany bulion odcedzić. Płaty kombu można wykorzystywać do gotowania kilkukrotnie, póki oddają smak. Można też do gotowania dorzucić warzywa: rzodkiew daikon, ziemniaki, grzyby shitake.

Do ok. 1 litra wywaru dodać 4 łyżki pasty miso. Rozmieszać, zagrzać, ale nie gotować!

Cebulę dymkę posiekać i przepłukać zimną wodą. Ten zabieg złagodzi jej smak. Do miseczek nałożyć pokrojone w kostkę tofu, garść wakame i zielonej cebulki. Zalać zupą miso. Tradycyjnie po japońsku zupę wypija się prosto z miseczki, siorbiąc i mlaskając, a pozostałe składniki wyjada się pałeczkami.

Dodatki do miso mogą być różne, w zależności od pory roku i regionu. W Japonii zupę miso uznaje się za danie śniadaniowe.

Co Wy na na to, żeby podać miso z jajkiem lub ziemniakami zamiast Wielkanocnego żurku? ;)

Smacznego!

wtorek, 31 marca 2015

Własnoręcznie przygotowana galaretka w odróżnieniu do galaretki z torebki ma dwie podstawowe zalety: ma więcej owoców (w ogóle je ma;)), a co za tym idzie, ma prawdziwy smak i wyższą gęstość odżywczą; a po drugie możemy ją zrobić tak słodką, jak tylko chcemy, czyli można w ogóle nie słodzić :) Jedyną wadą jest mniejsza klarowność.

galaretka nie z torebki, domowa galaretka, jak zrobić galaretkę, DYI jelly

Domowa galaretka wiśniowa

1 szklanka wiśni (mogą być mrożone)
2 szklanki wody
3 łyżeczki lub 3 listki żelatyny
ewentualnie 1 łyżka brązowego cukru, ksylitolu, lub innego słodzidła

Wiśnie zalać wodą i zagotować. Rozgnieść owoce, żeby uwolniły sok, ewentualnie dosłodzić do smaku. Odcedzić. Można nie odcedzać, ale wtedy dzieci marudzą :) W uzyskanym gorącym kompocie rozpuścić żelatynę. Nie gotować. Często żelatyny w proszku nie są dokładnie oczyszczone i wydzielają niezbyt miły zapach, dlatego fajniejsza jest żelatyna w listkach, ale przed użyciem trzeba ją namoczyć w zimnej wodzie, po czym odcisnąć. 

Jeżeli wolicie używać agaru, to jego należy dla odmiany zagotować, żeby się dobrze rozpuścił. Ja niestety mam zbyt silny uraz do niego wynikający z pracy i na nic zdaje mi się wmawianie, że powinnam traktować go jako frakcję błonnika ;)

Galaretkę wstawić do lodówki na kilka godzin, przed podaniem dowolnie udekorować np.: bitą śmietaną, owocami, jadalnymi kwiatami...

Smacznego!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 126