| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
piątek, 12 stycznia 2018

Zapraszam na karnawałowe zwariowane deserki degustacyjne. To po prostu malutkie porcje musu czekoladowego nałożone na płatki ciasta czekoladowego, ale z dodatkami trochę poszalałam ;) Prażona cebulka to zazwyczaj dodatek do hot-dogów, pierogów, czy zup ale uwierzcie, że wspaniale pasuje też do czekolady! 

 czekolada z chilli, czekolada z borowikami, czekolada z cebulą, chocolate mousse with crispy onion, prażona cebulka z czekoladą

Prażona cebulka

cebula
mąka
tłuszcz do smażenia

Cebulę drobno pokroić i dokładnie obtoczyć w mące. Otrzepać nadmiar mąki na sicie. Cebulę smażyć na rozgrzanym tłuszczu na rumiano. Osączyć na papierowym ręczniku. Ewentualnie oprószyć solą.

Borowiki

Suszone borowiki obgotować w niewielkiej ilości lekko osolonej wody. Odcedzić grzyby, wywar zachować. Grzyby wysuszyć w piekarniku na chrupko, a następnie drobno pokroić. Trochę wywaru można dodać do części musu, a resztę zużyć jako bazę do zupy lub sosu.

Papryczki chilli

Moje nieszczęście polegało na tym, że skończył mi się dżem z chilli (KLIK), a nie chciałam po prostu posypać czekolady papryką, ponieważ wg mnie surowe chilli jest bardzo drapiące w smaku. Chciałam uniknąć tego agresywnego palenia, zachowując jednocześnie ostrość papryczki, a nie miałam ich na tyle, by robić nową porcję dżemu. Zatem najpierw papryczki chilli ugotowałam w całości w niewielkiej ilości mocno posłodzonej wody. Potem je podsuszyłam w piekarniku, po czym drobno pokroiłam. Wodę spod gotowania papryczki można wykorzystać i dodawać ja do innych dań, a trochę dolać do części musu.

Jako bazy deseru można użyć bezmlecznego musu czekoladowego KLIK lub iść na łatwiznę ;)

Najprostszy mus czekoladowy

250 g mascarpone
80 g czekolady mlecznej
50 g czekolady gorzkiej

Czekoladę roztopić w kąpieli parowej, lekko przestudzić, po czym zmieszać z mascarpone. Wystarczy łyżką :)

Nakładać do pucharków albo na talerzyki, biszkopty lub na kółeczka wycięte z blatów ciasta czekoladowego (najprostszego KLIK lub brownie KLIK). Mus czekoladowy posypać wybranymi wytrawnymi dodatkami. 

Proponowane dodatki do czekolady:

czekolada + chilli,
czekolada + prażona cebulka,
czekolada + borowiki,
czekolada + parmezan,
czekolada + lazur,
czekolada + smażona wątróbka,
czekolada + sosna,
czekolada + sól morska

Czekolada jest tak wdzięcznym składnikiem, że z dodatkami do niej bawić się można w nieskończoność! A w końcu jeśli jest karnawał, to trzeba się bawić :)

Smacznego!

P.S. Zajrzyjcie do styczniowego numeru Weranda Country, znajdziecie tam garść moich inspiracji na dania z choinki :)

piątek, 05 stycznia 2018

Prosta, sycąca, zimowa sałatka z ziemniaków i fasoli. Idealna do lunchboxa. Dodałam do niej tylko trochę koloru :) Ziemniaki są fioletowe, a fasola czerwona.

 sałatka z ziemniaków i fasoli, bean and potato salad, sałatka z fioletowych ziemniaków

Sałatka z ziemniaków z fasoli

8 małych fioletowych ziemniaków
1,5 szklanki ugotowanej czerwonej fasoli
kubek pomidorów koktajlowych
słoik czarnych oliwek
sól kamienna, pieprz, zioła prowansalskie
oliwa dziewicza, sok z cytryny

Ziemniaki ugotować w łupinach, wystudzić i obrać. Pomidory przekroić na pół lub ćwiartki. Zmieszać wszystkie składniki, doprawić, skropić sokiem z cytryny i polać oliwą. W porcji dla W dodałam jeszcze odrobinę czerwonej cebuli, bo on lubi, a ja nie.

Moje poszukiwania koloru dotknęły też klasyki kuchni austriackiej. Bazą przepisu jest sałatka, którą w Grazu i okolicach podają przy każdej okazji. Mam jedynie nadzieję, że mieszkańcy malowniczej Styrii wybaczą mi, że pozmieniałam barwy :)

 sałatka z ziemniaków i fasoli, bean and potato salad, Styryjska sałatka kolorowa

Kolorowa sałatka styryjska

ugotowane ziemniaki
ugotowana fasola
sałata
sól
olej dyniowy

Składniki zmieszać, doprawić i polać olejem dyniowym. 

Smacznego!

A teraz przyszła pora na rozwiązanie dorocznego konkursu świątecznego (KLIK), choć on akurat nie dotyczył czerwonej lecz czarnej fasoli :P

Otóż w słoiku było dokładnie 911 fasolek. Najbliższy wynik podała pani Iwona Kuczera pod postem konkursowym na FB. Gratuluję dobrego oka i proszę o kontakt w celu wybrania nagrody. A Wam bardzo dziękuję za wspólną zabawę!

Ściskam
Gosia

P.S. Przy okazji zapraszam Was do przeczytania wywiadu ze mną na wegedroga.pl 

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Drodzy Czytelnicy i Goście Trochę Innej Cukierni,

Życzę Wam spokojnych i zdrowych Świąt! Dziękuję, że w tym radosnym czasie tu do mnie zaglądacie i jak co roku zapraszam Was do zabawy w konkursie fasolkowym. 

Zadanie jest proste: zgadnijcie, ile fasolek jest w słoiku?

 trochę inna cukiernia, konkurs świąteczny pinkcake

Cały słoik jest pełen fasolek i nie zawiera niczego innego niż czarna fasola.

Nagrodą do wyboru dla zwycięscy jest jedna z moich tegorocznych książek:
"Smakowite drzewa" lub "Różane przepisy".

smakowite drzewa, rózane przepisy, małgorzata kalemba-drożdż książki

Wygrywa osoba, która poda dokładną liczbę fasolek lub jej najbliższą. Jeżeli dwie osoby podadzą tę samą liczbę, obie dostaną nagrodę (w przypadku większej ilości trafień, spośród nich wylosuję dwie osoby).

Podczas trwania konkursu możecie zgadywać tyle razy, ile chcecie, ale proszę, każdą próbę umieśćcie w osobnym komentarzu. Można również udzielać odpowiedzi pod postem konkursowym na Fejsbuku.

Konkurs trwa do 04.01.2017 do godz. 23.59. Wyniki zostaną ogłoszone do 7 stycznia w kolejnym wpisie.

Bardzo proszę o zgłoszenie się zwycięzcy na maila (pinkcake(a)gazeta.pl) w ciągu dwóch tygodni od ogłoszenia wyników w celu przekazania adresu do wysyłki (na terenie RP). W przypadku braku zgłoszenia, nagroda przechodzi na kolejną osobę, jeżeli druga osoba się nie zgłosi - nagroda przepadnie.

Dobrej zabawy i do zobaczenia w Nowym Roku! :)
Gosia

Rozwiązanie konkursu i sałatka z fasoli i ziemniaków>>>

poniedziałek, 27 listopada 2017

Zapraszam Was na tradycyjne szwajcarskie danie o jakże intrygującej nazwie, które poznałam dzięki niesamowitej Bei w kuchni. Oryginalnie ten placek powinien zawierać ser typu raclette z regionu Valais, jednak z braku takowego postanowiłam przygotować cholerę z kozim serem. Zmniejszyłam ilość farszu, bo mam małą tortownicę. Proporcji ciasta nie zmieniałam, żeby mieć większe możliwości manewru przy dekoracji i w efekcie sporo mi go zostało. Więc nadmiarowe ciasto upiekłam osobno jako słone, kruche przekąski.

 cholera, tradycyjne danie Szwajcaria, Swiss Cholera Pie, placek cholera

Cholera - tradycyjny szwajcarski placek

Ciasto:
250 g mąki
½ łyżeczki soli
125 g masła (koziego lub innego tłuszczu, którego używacie do pieczenia)
3-4 łyżki bardzo zimnej wody

Mąkę z solą i zimnym masłem posiekać, po czym szybko zagnieść dodając tyle wody, żeby ciasto się połączyło. Odłożyć do lodówki na przynajmniej pół godziny (a można nawet na 3 dni).

Farsz:
300 g ugotowanych ziemniaków
300 g pora
200 g jabłek (wg mnie nierozpiekające się będą najlepsze)
150 g startego, dobrze topiącego się sera (ja użyłam koziego)
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz

Pora umyć, osuszyć, drobno pokroić. Ziemniaki i jabłka pokroić w drobną kostkę. Pora poddusić na oliwie, dodać ziemniaki i jabłka, dusić przez ok. 15 minut, mieszając co kilka minut. Doprawić i przestudzić. Jeśli jabłka puściły dużo soku, trzeba farsz odcisnąć.

Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim dno i boki tortownicy (20 lub 22 cm). Ponakłuwać dno widelcem. Resztę ciasta rozwałkować i pociąć na paseczki. Do przestudzonego farszu dodać starty ser. Wyłożyć farsz na przygotowany spód i udekorować pozostawionymi paskami ciasta. Można je posmarować rozbełtanym jajkiem, ja jak zwykle tego nie zrobiłam. Piec ok. 35 minut w 200°C.

 cholera, tradycyjny placek szwajcarski, Swiss Cholera Pie, tarta Cholera

Jabłko, por, ziemniaki i pikantny kozi ser naprawdę dobrze razem smakują. Znalazłam również inne wersje przepisu na cholerę z podsmażanym boczkiem i warzywami startymi na tarce po prostu owiniętymi w ciasto. Brakowało mi trochę ziół, więc na przyszłość dodam nieco majeranku i czosnku. A na pewno do tego dania wrócę :)

Smacznego!

środa, 22 listopada 2017

W czasie pracy nad "Smakowitymi drzewami" szukałam nazwy dla wymyślonego drinka i poprosiłam o pomoc znajomych. W efekcie burzy mózgów musiałam wymyślić nowego drinka pod zaproponowaną nazwę. "Córka leśniczego" po prostu nie mogła pozostać anonimowa ;) Powinna być słodka jak poziomki i mocna jak dąb! Zatem przygotowałam napój z syropy poziomkowego i nalewki żołędziowej.
Ale ostatnio kolega zgłosił zażalenie, że pal sześć nalewkę żołędziową, nazbiera żołędzi w parku i się zrobi, no ale skąd wytrzasnąć syrop z poziomek, to on już nie ma bladego pojęcia. Ale że na dojrzenie nalewki trzeba poczekać kilka miesięcy, zatem w odzewie przedstawiam Wam "Córkę leśniczego w mieście"! Podobny zamysł, ale bardziej cywilizowane i komercyjnie dostępne składniki.

Uwaga! Przepis dla osób powyżej 18 roku życia. 

Córka leśniczego w mieście, drink z sokiem malinowym, drink z nalewką orzechową, smakowite drzewa

Córka Leśniczego w Mieście

50 ml wódki
25 ml syropu malinowego
25 ml nalewki orzechowej

Do schłodzonego kieliszka nalać syrop malinowy. Następnie delikatnie lejąc po odwróconej łyżeczce, nalewkę orzechową. Kiedy płyn się uspokoi, znów po łyżeczce nakapać wódkę.

Udanej zabawy!

P.S. Przy okazji zapraszam Was na Festiwal Wonności, który się odbywa na Zamku w Starym Wiśniczu KLIK, gdzie w sobotę będę z moimi książkami. Do zobaczenia! :)

niedziela, 12 listopada 2017

Kasza jaglana ma specyficzną goryczkę. Żeby się jej pozbyć, kaszę można płukać dużą ilością zimnej wody, przelewać wrzątkiem lub prażyć. A można też ją przefermentować.

Dziś przedstawiam fermentowaną kaszę jaglaną w postaci jednego z naszych ulubionych wypieków: szarlotki jaglanej.

szarlotka z kaszy jaglanej, fermentowana kasza jaglana, szarlotka jaglana

Szarlotka z fermentowanej kaszy jaglanej

350 g fermentowanej kaszy jaglanej (waga surowej kaszy)

1,5 kg jabłek (na 2 kg jabłek weźcie ok. 450 g)
1 łyżeczka cynamonu
ewentualnie 2-4 łyżki nierafinowanego cukru

Fermentowana kasza jaglana

Kaszę zalać letnią wodą z szczyptą soli i odstawić na 2-3 dni. Można zostawić kaszę nawet na 7-10 dni, ale wtedy dostaniemy kwaśny żurek jaglany.

fermentowana kasza jaglana, fermented millet

Jabłka obrać i zetrzeć na tarce. Kaszę odcedzić, przepłukać. Do jabłek dodać cynamon i kaszę. Wymieszać. Ja miałam bardzo słodkie jabłka, więc nie użyłam żadnego słodzidła, ale można dodać trochę cukru, miodu lub zmiksowanych daktyli. Przełożyć masę do dużej blachy wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec przez ok. 60 minut. Kroić dopiero po wystygnięciu.

Smacznego!

sobota, 04 listopada 2017

Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby wypróbować foremkę, na której zakup namówił mnie Synuś. Ale bądźmy szczerzy: nie opierałam się za bardzo tym namowom ;) 

ciastka jaszczurki, lizard cookies

Kruche ciastka jaszczurki

2 szklanki (340 g) mąki
180 g tłuszczu do pieczenia (masło, margaryna, olej kokosowy)
2-3 łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
1-2 łyżki zimnej wody

Do dekoracji:
posypki
lukry w tubkach

Zagnieść składniki ciasta dodając tyle wody, żeby utworzyć zwartą masę. Schłodzić przez przynajmniej pół godziny. Rozwałkować nieprzesadnie cienko i wycinać jaszczurki. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w C przez ok. 8-10 minut do zezłocenia. 

Po wystudzeniu udekorować jaszczurki lukrami lub posmarować lukrem i posypać posypkami.

ciastka jaszczurki, lizard cookies, gekon cookies

Dekoracja w sumie na szybko, ale przy takim kształcie nawet minimalnym nakładem pracy można uzyskać fajny efekt i sprawić niezłą frajdę dzieciakom. Co jest charakterystyczną cechą niektórych jaszczurek, tak i tym ciasteczkom przy złapaniu mógł odpaść ogon ;)

Smacznej zabawy!

poniedziałek, 30 października 2017

Chwila zabawy :) Brzydota na Haloween nie jest wadą, więc nie trzeba się przejmować wyglądem kremu czekoladowego, chociaż mój W stwierdził, że do tak nałożonego kremu muchy pasowały by lepiej niż pająki :P Ale bez przesady, krem czekoladowy zawsze może budzić takie skojarzenia, a przynajmniej dzieciaki miały powód do chichotania :)

 muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Haloweenowe muffinki z lukrowymi pająkami

1,5 kubka mąki (może być mieszanka bezgluta lub gryczana niepalona)
1/2 kubka cukru nierafinowanego
szczypta soli morskiej
1 kopiata łyżka karobu (lub 2 łyżki kakao)
1 płaska łyżeczka sody
1/4 kubka oleju lub łagodnej oliwy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 kubek soku pomarańczowego lub niesłodzonego kompotu wiśniowego

Suche składniki zmieszać, dolać płynne, pomieszać łyżką do połączenia i od razu przełożyć do foremek muffinkowych lub sztywnych papilotek (u mnie starczyło na 9 raczej dużych babeczek). Piec ok. 20 minut w 180°C, do suchego patyczka. 

muffinki Haloween, babeczki na Haloween, babeczki z pająkiem, spider cupcakes

Krem czekoladowo-porzeczkowy 

100 g gorzkiej czekolady
1 szklanka mrożonych owoców (np.: czarnej porzeczki lub malin)
kilka drylowanych daktyli lub łyżka nierafinowanego cukru

Owoce i daktyle zalać minimalną ilością wody i zagotować. Przetrzeć przez sito, odmierzyć szklankę i podgrzać. Do musu owocowego wrzucić połamaną czekoladę i mieszać, aż się roztopi, do uzyskania gładkiego kremu. Dla lepszego poślizgu można dodać łyżkę oliwy.

Przełożyć przestudzony krem do szprycy bez końcówki i nałożyć na babeczki. Ozdobić lukrem z tubki.

Miłej zabawy!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 148