Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
Blog > Komentarze do wpisu

Pui Fai czyli tajskie bawełniane babeczki na parze

Właśnie dziś wypada Chiński Nowy Rok. Znów dla mnie ma faktyczny wpływ na wydarzenia, w odróżnieniu. Dzieje się dużo: straszno, dziwno, pięknie, okropnie, wspaniale... Więc znów świętuję. Tym razem początek roku Świni.

Pui Fai to ciastka biszkoptowe przygotowywane na parze z okazji Nowego Roku w Tajlandii, bo okazuje się, że tajska biochemiczka, z którą nawiązaliśmy współpracę międzynarodową, też lubi słodkości :)

 Pui Fai Cake, tajskie babeczki bawełniane, ciastka na Chiński Nowy Rok, babeczki gotowane na parze

Pui Fai - bawełniane ciastka, czyli tajskie biszkoptowe babeczki na parze

1 i 1/2 szklanki mąki
2 jaja kacze
1 szklanka cukru
1 łyżka soku z limonki
4 łyżki wody
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 2 krople aromatu jaśminowego

Ubij jajka, w trakcie dodaj cukier. 2 kacze jaja można zastąpić 3 kurzymi jajkami lub 16 przepiórczymi. Kiedy masa będzie puszysta, przesiej do niej mąkę i delikatnie wymieszaj. Dodaj wodę, sok z limonki, aromat.
Przełóż masę do foremek. Wstaw do garnka do gotowania na parze nad wrzącą wodę. Gotuj babeczki 15-20 minut.

Pui Fai, znaczy bawełna, bo babeczki w czasie rośnięcia powinny pęknąć i wyglądać jak dojrzały owoc bawełny. U mnie tak nie wyrosły, ale to może przez zbyt wysokie foremki, bo były całkiem puszyste. Więc następnym razem spróbuję w papilotkach o tradycyjnym kształcie.

Smacznego i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

wtorek, 05 lutego 2019, pinkcake
Komentarze
2019/02/05 16:58:10
Muszę spróbować.
-
Gość: Gogo, *.play-internet.pl
2019/02/05 19:35:06
Jaka to mąka z ciasta?
-
Gość: Gogo, *.play-internet.pl
2019/02/05 19:35:53
Jaka to mąka z ciasta?
-
2019/02/05 20:58:57
Ha, niedoróbka ;)
-
Gość: Szarlotek, *.ip.retelit.it
2019/02/26 12:09:22
Jak czytam aromat jaśminowy to przepis łykam w ciemno....a aromat masz swöj czy kupiony, bo mnie męczy taki domowy i marzę że jak tylko pojawią się kwiatki to będę z obłędem w oczach rwać ile wlezie .....a na razie wyglądam fiołków podgryzając fiołkowe landryny:)
-
2019/02/27 15:41:46
Szarlotku, dałam łyżeczkę hydrolatu jaśminowego, który po prostu uwielbiam :)
-
Gość: rena, *.dynamic.chello.pl
2019/04/18 07:07:32
Dziwię się, że promując zdrową żywność, uwzględnia Pani w przepisach mąkę pszenną, która wiadomo, z czego powstaje. Trudno nazwać zbożem tę zmodyfikowaną pseudo roślinę.
-
2019/04/19 11:10:04
Mąkę pszenną lubię, bo daje puszyste wypieki, a piekę na tyle rzadko, żeby się nie przejmować propagandą i marketingiem. Jednocześnie dorosła osoba powinna zdawać sobie sprawę, że wszystkie uprawiane zboża i większość warzyw to odmiany daleko zmodyfikowane. Dlatego tym bardziej zachęcam do sięgania po dzikie rośliny, które zmodyfikowane na pewno nie są.
Wesołych Świąt życzę.