Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
Blog > Komentarze do wpisu

Ksylitol - biały, oczyszczony, nienaturalny

Ksyliotol – 1,2,3,4,5-pentahydroksypentan ((2R,3R,4S)-pentan-1,2,3,4,5-pentol) nazywany cukrem brzozowym jest stosowany w przemyśle spożywczym jako środek słodzący E 967. Jest tak samo słodki, jak sacharoza, czyli zwykły cukier krystaliczny. Nie zamierzam iść na wojnę o ksylitol, bo sama go okazjonalnie używam, ale mam prośbę o chwilę zastanowienia.

xylitol, cukier brzozowy, ksylitol

Wmawia się nam, że ksylitol jest naturalną substancją z drewna i kory brzóz. Wyobrażacie pewnie sobie, że robi się dziurkę w korze, spuszcza się sok z brzozy, suszy go... et voila! Mamy ksylitol. Nic bardziej mylnego. Ani w drewnie, ani w korze, ani w soku brzozowym wcale nie ma ksylitolu! Sok brzozowy jest słodki, ponieważ zawiera sacharozę, glukozę i fruktozę, a nie ksylitol. W drewnie i korze są ksylany, czyli polisacharydy złożone z ksylozy. Ksylany są frakcją hemiceluloz, z których rośliny budują ściany komórkowe nadające ich organizmom sztywność. My ksylanów nie trawimy. Żeby uzyskać ksylitol, trzeba najpierw porozcinać wielocukry do pojedynczych cząsteczek ksylozy – 5-węglowego cukru – aldozy, potem ten cukier trzeba zredukować do ksylitolu, który jest polialkoholem, a następnie go oczyścić.

Tradycyjna metoda produkcji ksylitolu polega na hydrolizie drewna brzozowego w stężonym kwasie, następnie chemiczną redukcję ksylozy (przy obecności metali ciężkich, wysokim ciśnieniu i temperaturze) do ksylitolu i jego oczyszczenie na kolumnie [1]. Niestety ta metoda jest trudna, pozostawia po sobie mnóstwo odpadów i jest droga. No i gdzie jest ta naturalność? A przecież ksylitol uzyskiwany właśnie tą brutalną, chemiczną metodą nabrał famy naturalności.

Inna metoda produkcji ksylitolu jako substrat wykorzystuje kwas glukonowy, jego sole albo lakton. Kwas glukonowy ma 6 atomów węgla, usuwa się jeden atom podczas utlenienia w obecności jonów żelaza, a powstałą w ten sposób pięciowęglową arabinozę, redukuje się następnie do arabinitolu. Ten polialkohol w obecności reduktorów (zazwyczaj są to jony metali ciężkich), w wysokiej temperaturze i wysokim ciśnieniu – daje wreszcie ksylitol, który trzeba jeszcze oczyścić [2]. Mmmm, sama natura!

Ostatnio pojawił się tańszy ksylitol, który uzyskiwany jest z łuszczyn kukurydzy. Hydroliza ksylanów jest prowadzona przez mikroorganizmy, podobnie jak redukcja ksylozy do ksylitolu, która również odbywa się na drodze fermentacji bakteryjnej. Metoda ta jest prostsza, a odpady są biodegradowalne, dlatego jest tańsza [15]. I ja osobiście jestem skłonna uznać tą metodę za naturalną. Coś jak bimbrownia, przecież alkohol etylowy też się produkuje przez fermentację i oczyszczanie. Ale że ten sposób wykorzystuje się w Chinach, więc poszła fama, że to podróbka ksylitolu, a nie PRAWDZIWY fiński ksylitol. Do tego, o zgrozo, kukurydza jest GMO! Cóż, cukrem brzozowym nazwać go już nie można, ale jest to dokładnie taki sam związek, jak ksylitol fiński.
Czy ksylitol pochodzi z metody chemicznej, czy z mikrobiologicznej, to tylko producent może potwierdzić, bo przecież w Chinach też mogą używać metod chemicznych, a w Finlandii zacząć używać fermentacji. A kantować cukrem można dokładnie tak samo jeden jak i drugi. Nieprawdaż, szanowni handlowcy?

Ksylitol pojawia się naturalnie w naszym organizmie. To prawda, pojawia się, w śladowych ilościach, właściwie przez przypadek w czasie metabolizmu cukrów pięciowęglowych [13]. Choć niewątpliwie śladowe ilości ksylitolu mogą być w naszym organizmie obecne, jednak nie jest on żadnym z głównych metabolitów. W dodatku taki na przykład kwas solny czy amoniak też są produkowane przez nasz organizm i to w ogromnych ilościach, ale czy to powód, żeby je pić? Dlatego taki argument o naturalności, to nie jest rozsądny argument. 

Przyjrzyjmy się zatem właściwościom biologicznym ksylitolu po przedarciu się przez artykuły dostępne na PubMed:

  • Wielokrotnie potwierdzono (przeprowadzono kilka tysięcy badań), że ksylitol świetnie chroni zęby przed próchnicą poprzez działanie bakteriobójcze. To prawda, wystarczy żuć gumę z ksylitolem, a ochronimy zęby niezależnie od stosowanej diety [3,4, 10]. W badaniach wykorzystuje się ksylitol podawany osobno jako środek higieniczny (gumy, syropy, pasta do zębów), a nie jako dodatek do jedzenia. 
  • Duże dawki ksylitolu mogą wywołać wzdęcia i biegunki [5]. Ponieważ przy dużych dawkach ksylitol nie zdąży się wchłonąć do krwi, pozostaje w jelitach i zatrzymuje w nich wodę, a metabolizujące bakterie powodują wzdęcia. Efekt jest zależny od posiadanej flory jelitowej.
  • Podobno ogranicza rozwój drożdżaków i pleśni (Czy w związku z tym nie nadaje się również do ciasta drożdżowego i produkcji piwa?). Nie do końca prawda. Nie wszystkie mikroorganizmy są wrażliwe na ksylitol, ale są i takie, które go wykorzystują do fermentacji. I właśnie niektóre drożdże i drożdżaki to potrafią [13]. Dlatego też czasem można zaobserwować, że domowe piwo dosładzane ksylitolem jednak kiśnie, a ciasto drożdżowe jednak urośnie. Podobnie, niektóre osoby chore na kandydozę obserwują pogorszenie stanu zdrowia po ksylitolu.
    Moje obserwacje i relacje zaprzyjaźnionych blogerek wskazują, że przetwory owocowe i warzywne przygotowane na ksylitolu pleśnieją. Co stawia jego działanie przeciwgrzybiczne pod znakiem zapytania. Osobiście wolę przygotować przetwory z cukrem lub zupełnie bez cukru, zdecydowanie mają wyższą trwałość. A w żadnych badaniach nie wykazano wprost, żeby ksylitol hamował rozwój pleśni.
  • Wielokrotne badania wykazały, że ksylitol nawet w dużych dawkach 200-400 g nie jest toksyczny dla ludzi. Jednak badań populacyjnych brak, bo nie ma populacji, która by się nim żywiła od pokoleń.
  • Ksylitol jest wyjątkowo niebezpieczny dla psów, bo uszkadza wątrobę i może doprowadzić do śmierci czworonoga [5,11]. Zatem jeżeli macie psa i używacie ksylitolu, uważajcie, żeby to słodzidło nie dostało się do paszczy waszego pupila. Był również przypadek, gdy kolibry napojone syropem ksylitolowym - zdechły. Kotom i chomikom nie szkodzi, jednak brakuje badań na innych zwierzętach domowych. 
  • Stwierdzono, że ksylitol ułatwia mineralizację kości, zwiększając wbudowywanie do nich wapnia, co wykazano na szczurach z wyciętymi jajnikami [6] i szczurach z indukowaną cukrzycą [9].
  • Ksylitol dostarcza o połowę mniej kalorii niż cukier, co wynika głównie z tego powodu, że w dużych dawkach wchłania się z jelit w około 50% (przy mniejszych w ok. 75%) [5].
    W badaniach na myszach wykazano jednak, że zwierzęta karmione ksylitolem przybierają na wadze bardziej niż te karmione fruktozą lub glukozą [12]. (Dlaczego badania na szczurach bezpośrednio przekłada się na ludzi, a badań na myszach nie? Przecież myszy są podstawowym modelem badania otyłości). Z badań biochemicznych wynika, że 1 cząsteczka ksylitolu dostarcza więcej energii niż 1 cząsteczka glukozy, ale nie można tego przekładać na kaloryczność w spożyciu ze względu na różnice wchłanialności (patrz wpis o liczeniu kalorii - to nie jest matematyka, a organizm to nie piec).
  • Ponieważ do wchłaniania ksylitolu komórki nie wykorzystują insuliny, zatem nadaje się dla cukrzyków [8, 10]. 
  • 3/4 ksylitolu, który zostanie wchłonięty z jelit, jest metabolizowane w wątrobie. Ksylitol jest utleniany do ksylozy, a ta może być przekształcano w glukozę i dalsze etapy metabolizmu przebiegają dokładnie tak samo jak w przypadku glukozy!
  • Podobno ksylitol zmniejsza apetyt na słodycze - osobiście nie potwierdzam. Coś co ma słodki smak, wg mnie nijak nie doprowadzi do nabrania zdrowych nawyków. (No chyba, że jak się patrzy na cenę ksylitolu, to odechciewa się kupować :P) Moim zdaniem jedyną zdrową drogą słodzenia jest odzwyczajanie się od słodkiego smaku.
  • Wnioski o dobroczynnym działaniu na układ odpornościowy zostały wyciągnięte najprawdopodobniej na podstawie badań nad łagodzeniem stanów zapalnych dziąseł [7]. Tylko takie publikacje udało mi się znaleźć, może to moje niedopatrzenie, a może osoby szerzące peany na temat ksylitolu nieco naciągają fakty.
  • Badania tempa wydalania szczawianów po spożyciu glukozy i ksylitolu albo nie wykazały różnicy w zależności od podanego słodzidła, albo niższy poziom, albo wyższy poziom [5], czyli nie ma jednoznacznego wniosku. Nie wiadomo, skąd mogłaby się brać osławiona alkalizacja organizmu przez ksylitol, skoro jest metabolizowany dokładnie tak jak glukoza. W dodatku nasila wydzielanie wapnia w nerkach [14]. A skoro różne badania wykazują kompletnie różne zależności, to można sobie wybrać te, które pasują do hipotezy roboczej, prawda? No nieprawda, bo skoro wychodzi za każdym razem inaczej, to znaczy, że nadal nic nie wiadomo.

Niektórych brzydzi wanilina uzyskiwana z drewna (nie, wbrew plotkom, nie robi się jej z odchodów, tylko z wiórów drewnianych), dodawana do cukru zamiast ziaren wanilii. Inni krzywią się na metylocelulozę, również pozyskiwaną z odpadów drzewnych, która jest używana jako środek wiążący wodę w mąkach bezglutenowych, choć ta nawet nie jest wchłaniana z jelit. A jednocześnie te same osoby ksylitol chwalą, choć źródło i stopień naturalności tych trzech związków jest właściwie taki sam.

Dietetycy alarmują, że każda biała, oczyszczona substancja jest szkodliwa, ponieważ jest sprzeczna z naturą. Biała mąka, biała sól, biały cukier, czysty alkohol… Dlaczego zatem ksylitol jest traktowany na innych warunkach?

Nie mam zamiaru obrzydzać nikomu ksylitolu, ani straszyć, że jest niebezpieczny. Bo nie jest. Tak jak i nie jest naturalny. Nie jest też lekiem na całe zło. Nie staję w obronie cukru, bo jego nadmiar bez wątpienia jest szkodliwy. Wszystko stosowane z umiarem jest dla ludzi. Ksylitol też. Niewątpliwie ma swoje zalety, tylko po prostu nie wszystko, co o nim piszą jego orędownicy, jest prawdą. Nie wierzcie we wszystko, co hura siup piszą w internecie, tylko szukajcie informacji w źródłach naukowych. Zwracajcie uwagę na rzeczy, o których się nie mówi i zadawajcie pytania. Ktoś, kto stawia na zdrowie i naturalność, chyba powinien tych pytań zadawać więcej i zastanawiać się, skąd się biorą różne rewelacje.


Literatura:
1. Schiweck H et al; Ullmann's Encyclopedia of Industrial Chemistry 7th ed. (1999-2011). New York: John Wiley & Sons; Sugar Alcohols. Online Posting Date: May 30, 2011
2. Burczyk B. Wiadomości Chemiczne, 2009, 63, 9-10
3. Burt BA. The use of sorbitol- and xylitol-sweetened chewing gum in caries control. JADA.2006;137:190–196
4. Ly KA et al. Xylitol, sweeteners, and dental caries. Pediatr Dent. 2006;28:154–163.
5.WHO/FAO: Expert Committee on Food Additives. Summary of Toxicological Data of Certain Food Additives Series 18: Xylitol (87-99-0) (1983)
6. Sato H et al. The effects of oral xylitol administration on bone density in rat femur. Odontology. 2011 Jan;99(1):28-33
7. Han SJ et al.  Xylitol inhibits inflammatory cytokine expression induced by lipopolysaccharide from Porphyromonas gingivalis. Clin Diagn Lab Immunol 12 (11): 1285-1291 (2005) 
8. de Kalbermatten N, et al. Comparison of glucose, fructose, sorbitol, and xylitol utilization in humans during insulin suppression. Metabolism. 1980, Jan;29(1):62-7.
9. Mattila PT et al. Dietary xylitol suplementation prevents osteoporotic changes in streptozotocin-diabetic rats.  Metabolism. 1998 May;47(5):578-83.
10. European Food Safety Authority (EFSA): Scientific Opinion on the substantiation of health claims related to the sugar replacers (...) (April 2011)
11. Piscitelli CM et al. Xylitol toxixity in dogs. Compend Contin Educ Vet. 2010 Feb;32(2):E1-4
12. WHO/FAO: Summary of Toxicological Data of Certain Food Additives Series 12: Xylitol (87-99-0) (1977) 
13. Kalemba-Drożdż M. Ksylitol – fakty i mity. Public Health Forum. 2018;IV(XII)2(45):95-99.
14. Nguyen NU, et al. Carbohydrate metabolism and urinary excretion of calcium and oxalate after ingestion of polyol sweeteners. J Clin Endocrinol Metab. 1993 Aug;77(2):388-92.
15. Jain H and Mulay S. A review on different modes and methods for yielding a pentose sugar: xylitol. Int J Food Sci Nutr. 2014 Mar;65(2):135-43.

Więcej o ksylitolu, pełna bibliografia i zagadnienie opisane bardziej naukowo (np. jeżeli szukacie informacji do cytowania w pracy dyplomowej) jest TUTAJ.

Jeżeli macie dostęp do oryginalnych danych, które dorzucą nowe fakty do powyższego zestawienia, to proszę, dajcie znać, chętnie się z nimi zapoznam.
Pozdrawiam
Małgorzata Kalemba-Drożdż 

środa, 18 lutego 2015, pinkcake
Komentarze
2015/02/18 09:17:16
Świetny wpis!
Dobrze, że o tym napisałaś, bo znam osoby, które zachłystują się ksylitolem, a nie jest tak do końca zdrowy. I wszystko potrzebuje umiaru.
Pozdrowienia
-
Gość: Wiewiora, *.dynamic.chello.pl
2015/02/18 09:48:35
ja całe życie uważałam ze trzeba zachowywać zdrowy rozsądek we wszystkim bo nie da sie uniknąć wszystkiego co nie zdrowe No chyba ze wyniesiemy sie na inna planetę. Mądry tekst jak zawsze!
-
Gość: m, *.dynamic.chello.pl
2015/02/18 10:32:50
Ja naukowo na pytanie o myszy i szczury nie odpowiem, ale coś w tym jest. Przez lata miałam szczury i wszyscy weterynarze mówili że część chorób i infekcji może przenieść się ze szczura na człowieka i na odwrót.
Coś jest takiego w szczurach , że są fizjologicznie blisko człowieka, bliżej niż koty i psy, a na pewno bliżej niż bardziej prymitywne myszy.
-
Gość: arnika, *.gdansk.vectranet.pl
2015/02/18 10:35:55
Bardzo cenny wpis! Dziękuję!
-
2015/02/18 10:48:26
Gosiu, dziękuję za ten wpis.
-
2015/02/18 10:49:02
M, Myszy i szczury to jedna rodzina Myszowatych, tylko że szczury są wszystkożerne, a myszy nie. Gdyby myszy były prymitywne, to nie wykorzystywano by ich w laboratoriach jako modeli dla ludzkich chorób. Albo rybki, albo akwarium. Albo uznajemy, że myszy są zbyt dalekie od człowieka, żeby uznawać badania na nich, więc zaprzestajemy zgłębiania mysich modeli chorób. Albo kontynuujemy badania uznając, że jednak myszy są wystarczająco podobne do człowieka.
A tak na marginesie, to najbardziej podobne do człowieka pod względem biochemicznym i fizjologicznym są świnie, ale są za drogie do badań.
-
Gość: Edyta, *.static.chello.pl
2015/02/18 13:11:29
Słuszne uwagi. Ksylitol jak każdy cukier i alkohol można stosować w dawkach homeopatycznych. Zamienniki nie sa po to, żeby się nimi objadać. W małych dawkach - łyżeczka dziennie nikomu nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie, jak pokazują badania.

Byłoby dobrze, gdybyś podawała źródła danych. Część o wytwarzaniu ksylitolu spisana od pana Bogdana Burczyka z Politechniki Wrocławskiej (artykuł w Wiadomościach Chemicznych z 2009 r. ) Tak samo w odwołaniach do Pubmed.
-
2015/02/18 17:17:43
Edyto, tym się różni mój blog, od mojej pracy, że nie muszę podawać odnośników. Pewnie włączę ten temat do wykładów, więc wtedy powstawiam. Zachęcam do samodzielnego przegrzebania Pubmedu, może znajdziesz inne informacje niż ja.
Metodę uzyskiwania ksylitolu z glukonolaktonu opisałam na podstawie amerykańskiego zgłoszenia patentowego.
-
Gość: m, *.dynamic.chello.pl
2015/02/18 17:21:28
To prawda, że wykonuje się też badania na myszach, ale wszystko zależy od specyfiki problemu. W niektórych przypadkach (np. badań fizjologicznych) używa się tylko szczurów. Natomiast jeśli gdzieś nie ma znaczenia fizjologicznego czy korzysta się z myszy czy szczurów, wybiera się te pierwsze, bo są tańsze same w sobie i utrzymaniu, poza tym mają krótszy cykl rozrodczy więc szybciej można uzyskać nowe pokolenie.

Nie powiedziałam, że myszy są prymitywne, więc się nie nadają do badań, tylko że szczury są bliższe człowiekowi. Nie musimy wybierać albo-albo i szczerze mówiąc w świetle tego, nie bardzo teraz rozumiem Twoje wątpliwości.

A ze świniami to oczywiście prawda, wiele badań się na nich wykonuje, np. badania miażdżycy czy związane ze zjawiskiem paraliżu, właśnie dlatego że w tym przypadku niezbędny jest organizm jak najbliższy człowiekowi.
-
2015/02/18 17:38:20
M,"Bardziej prymitywne myszy" to są Twoje słowa nie moje. Ja się nie zgadzam ze stwierdzeniem, jakoby podobieństwo do hominidów było wyznacznikiem doskonałości ewolucyjnej, czy jakiejkolwiek innej:/
Nie rozumiem, co masz na myśli używając terminu: badania fizjologiczne. Każde badanie na żywym organizmie nosi znamiona fizjologii. Więc albo uznajemy, że dany organizm nadaje się do badań, albo nie uznajemy w ogóle takich badań. Skoro wykonuje się badania na myszach, tzn. że uznano iż wyniki w jakimś stopniu przybliżą to, co się dzieje w ludzkim organizmie.
Dla mnie wytłumaczenie jest prostsze, opisane znanym mechanizmem "wybierania wisienek" ;) Skoro ksylitol jest super hiper, to nie wspomina się o wynikach, które zaburzają ten obraz.
-
2015/02/18 18:03:49
Ciekawy artykuł. Teraz rozumiem już "magię" ksylitolu ;)
-
Gość: BoboLuu, *.dynamic.chello.pl
2015/02/19 09:42:03
Cieszę się, ze trafiłam na ten artykuł. W ksylitolowym szale można postradać zmysły i "pakować" go do wszystkiego. Brakuje mi tylko jednej informacji, jaka mogłaby być dopuszczalna dawka dzienna dla osób, które są zmuszone biały cukier ograniczyć do min . ?
-
2015/02/19 10:08:44
Dołączam się do prośby poprzedniczki, ponieważ niestety stwierdzono u mnie insulinooporność , czy jakieś dawki ksylitolu w ogóle wchodzą w grę? Pozdr!
-
2015/02/19 10:36:41
przeczytałam z dużym zainteresowaniem, dzięki :)
-
Gość: sroka, *.koba.pl
2015/02/19 12:57:10
Dziękuję za informacje. Dzięki nim rozwiałam swoje wątpliwości co do ksylitolu bo powiem szczerze, że po czytaniu ochów i achów przyszła refleksja nt produkcji i naturalności tegoż specyfiku.
-
Gość: kat, *.dynamic.chello.pl
2015/02/19 13:01:20
'Dietetycy alarmują, że każda biała, oczyszczona substancja jest szkodliwa, ponieważ jest sprzeczna z naturą. '
leczenie infekcji też jest sprzeczne z naturą, przecież bakterie tak ładnie się namnażają w organizmie... to zdanie jest tragicznym uproszczeniem, wszak nie każda biała oczyszczona substancja jest szkodliwa, a co najważniejsze, NIE W KAŻDEJ ILOŚCI.
No, ale wracając do meritum sprawy, czy autorka sugeruje że cukier lepszy jest jednak od ksylitolu, bo... naturalny? Z tego co doczytałam, nie ma dowodów na potencjalną nawet szkodliwość, nawet nienaturalnie pozyskiwanego ksylitolu. Za to o szkodliwym działaniu super-naturalnego cukru można by elaboraty wygłaszać. Nie wylewajmy zatem dziecka z kąpielą- to, że coś jest naturalne, nie jest równoznaczne temu, że jest to dobre i zdrowe dla nas.
-
2015/02/19 15:00:43
Kat, to co autorka miała na myśli, to napisała. Autorka napisała, że ksylitol nie jest szkodliwy, ale też nie jest naturalny, ani nie jest tak zdrowotną substancją, jak to opisują jego orędownicy. Napisała również, że nie broni cukru. Jego szkodliwość jest doskonale znana. Choć nigdzie nie ma badań, które by stwierdziły, że w umiarkowanych ilościach cukier jest toksyczny. Ale zasadę Paracelsusa przypuszczam, że znasz. Tyle. Proszę nie wkładaj mi w usta czegoś, czego nie stwierdziłam.

Poza tym bardzo proszę podaj mi przykład białej oczyszczonej substancji przeznaczonej do jedzenia, która byłaby uznana za zdrową. Bo mówimy tu o jedzeniu, a nie o lekach. Więc prosiłabym, żeby zastrzeżenia zgłaszać merytorycznie mieszczące się w omawianym temacie, a nie tworzyć wątki poboczne, bo nawet ostatnio lekarze ogłosili, że nie będą się sprzeciwiać woli bożej, a leczenie wszelakich chorób należałoby uznać za takowy sprzeciw. Mówimy O JEDZENIU.

I ostatnia rzecz, jak wchodzisz na czyjąś stronę, to przy zadawaniu pytań, bądź łaskawa zwracać się bezpośrednio do autora, a nie w trzeciej osobie jak władza ludowa do obywateli, albo jaśnie pan do służby, bo to wcale dobrze o Tobie nie świadczy.
-
2015/02/19 15:20:31
Super wpis, takie normalne, obiektywne zdanie w świecie wiedzących lepiej.
Cieszę się, że zajrzałam.
-
Gość: kat, *.dynamic.chello.pl
2015/02/19 16:04:41
Autorko oprócz zdrowy/niezdrowy jest cała gama możliwości, np. neutralny, lub w małej ilości zdrowy, a w dużej szkodliwy. Przykładów podawać nie będę, wszak wierzę w Twój intelekt :)
I nie denerwuj się, więcej na Twoją stronę nie wejdę, skoro TAK Cię boli mój sposób komentowania (nie wejdę, bo nie dyskutuję z osobami używającymi tak niemerytorycznych argumentów jak sposób zwracania się do rozmówcy- to zniechęca do rzeczowej dyskusji, sprawia wrażenie jakby autor chciał się popastwić na rozmówcy zamiast wymieniać poglądy).
Adios!
-
2015/02/19 16:27:10
Kat, a w którym miejscu ja napisałam, że ksylitol jest niezdrowy? Bo że substancja jest neutralna w małych ilościach, to na pewno można opisać o każdej. Również tych białych, oczyszczonych i nienaturalnych. Rzeczona kwestia dawki i nie musisz tykać przy tym mojego intelektu.
Natomiast populacyjnych danych na temat zdrowotności/szkodliwości ksylitolu po prostu nie ma, bo nie ma społeczności, które by się nim zażerały od pokoleń.

Zaś prośba, żebyś zwracała się bezpośrednio do autora postu nie jest argumentem w dyskusji. Po prostu zwróceniem uwagi. Skoro nie potrafisz jej uszanować i przyznać się do foux pas, to tym bardziej zniechęca do dyskusji z Tobą.
-
2015/02/19 16:32:48
A ja się cieszę, że w końcu przeczytałam artykuł odczarowujący ksylitol. Przy okazji mam pytanie. Czy ksylitol jest szkodliwy dla osób z alergią na brzozę? Na zdrowy rozum - tak, ale...
-
2015/02/19 16:39:38
BoboLuu, Marigo, dla cukru też nie ma opracowanej dokładnej dopuszczalnej dawki. Każdy ma inną. Natomiast dawkowanie ksylitolu jest proste i dotyczy każdej substancji słodzącej - im mniej, tym lepiej.
-
2015/02/19 16:40:29
Gosiku, alergię na pyłek brzozy jak przypuszczam? To bezpieczny, bo w nim nie ma białek. Pyłku tym bardziej.
-
Gość: Edyta, *.static.chello.pl
2015/02/19 16:49:45
Gdybyś podała źródło nie przyszłoby mi do głowy, że zżynasz, co niestety jest w necie praktyką nagminną ;) Artykuły na Pubmedzie znajduję te same i podobne dlatego nie uważam, że ksylitol to zło wcielone. Ale jak ktos pochłania go na kilogramy, to niech raczej nie oczekuje dobrych skutków ;)
-
2015/02/19 17:05:06
Edyto, nie korzystałam w ogóle z polskich źródeł. I oczywiście, że zżynam, przecież sama tych badań nie prowadziłam.
-
Gość: Figula, *.stormmedia.pl
2015/02/19 17:48:32
Ja ksylitolu używam tylko do serników i do herbat, choć tych zazwyczaj w ogóle nie słodzę, no i kaw, czy do kakao. Bo generalnie to najczęściej używam miodu. Cukru tylko do ciast drożdżowych.
-
Gość: maly laborant, *.e-siemianowice.pl
2015/02/19 20:10:42
Poraz kolejny chylę czoła przed Pani intelektem i podziwiam za cierpliwość!
Pozdrawiam!
-
2015/02/19 20:33:00
Mały Laborancie, obecnie mój intelekt cierpi, bo została wyczerpana moja cierpliwość i nawet nie wiem, czy mówisz szczerze, czy się ze mnie nabijasz?
Jeżeli to komplement, to najlepszy, jakiego można udzielić kobiecie i serdecznie dziękuję.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2015/02/19 20:56:54
to ja również dokładam się szczerze do pochwały !
Pierwszy raz czytam tak profesjonalny, a zarazem zrozumiały dla "ludu" artykuł o ksylitolu czy też innej substancji słodzącej. Doceniam wkład pracy . Warto uświadamiać ludzi i dawać szerze spojrzenie na różne sprawy :)
-
2015/02/19 23:34:02
Dziękuję za już i podpowiadam kolejny temat do opisania: kwasek cytrynowy. Niedawno spotkałam się z twierdzeniem, że kwasek jest trucizną, ponieważ uzyskuje się go z pleśni, a co więcej z groźnego i trującego kropidlaka. Proszę o kilka zdań na temat, bo ogrom ignorancji i strachu (w tej osobie) mnie powalił, a nie umiałam tego rozebrać chemicznie na proste i uspokajające wyjaśnienie.

Aaa, jeszcze jedno, witam w grupie cierpliwych z wyboru :)
-
Gość: Makasik, *.dynamic.chello.pl
2015/02/20 07:28:36
I jeszcze ta cena za ksylitol , kosmiczna!
-
Gość: małgosia, *.adsl.inetia.pl
2015/02/20 10:09:38
Mam wielkie wątpliwości co do ksylitolu, które dzięki Pani wpisowi tylko się pogłębiły. Dzięki za rzeczowe i przekrojowe przedstawienie tematu. Mnie głównie zastanawiają jego bakteriobójcze właściwości. Bo jeśli tak znakomicie ogranicza rozwój bakterii w jamie ustnej, to czy równie "doskonale" radzi sobie z symbiontami jelitowymi? I w ten sposób przyczynia się do paradoksalnego, przy mniejszej kaloryczności, przyrostu wagi? Co do możliwości wpływu terapeutycznego w przypadku kandydozy, to moje wątpliwości budzi pięknie wyrośnięte ciasto drożdżowe z ksylitolem. Astronomiczna cena ksylitolu to akurat błogosławieństwo, bo działa silnie motywująco do ograniczenia zużycia. Ale w obliczu problemów stomatologicznych moich dzieci i uzależniających właściwościach glukozy, to myślę, że ksylitol w homeopatycznych dawkach jest niezłym uzupełnieniem miodu i syropu klonowego, bo stewia niestety nie zachwyca smakiem (subiektywnie oczywiście).
-
2015/02/20 13:32:34
Oczywiście jeśli ktoś twierdzi, że ksylitol jest pozyskiwany w sposób naturalny, to kłamie, ale skoro jest wytwarzany w naszym organizmie, to jest dla niego naturalny. Ksylitol fiński jest drogi przede wszystkim dlatego, że jest oczyszczony metodą fotochemiczną, która jest bardzo dokładna. Dlatego substancje wykorzystane w hydrolizie nie pozostają w produkcie. Za to w tym z fermentacji (zwłaszcza z niewiadomych źródeł) pozostawać mogą resztki candida tropicalis biorących w niej udział, które mogą silnie uczulać. Dlatego jak ktoś ma zaufanie do chińskich produktów spożywczych to proszę bardzo, ale wiem, że nie każdy ma.

Bimber to chyba słaby argument - może jest i naturalny, ale czy rzeczywiście zdrowy? Autorka naprawdę tak uważa??? Naturalne są też różne bakterie i pasożyty. Ksylitol ma niezaprzeczalne zalety w porównaniu z cukrem, a nawet miodem, wielokrotnie potwierdzone naukowo. A stewia - cóż - są też opinie, że jak coś jest słodkie i ma 0 kalorii, to oszukuje nasz mózg i rozregulowuje organizm - ale tu akurat konkretnych badań nie znam. Tak więc przydatny jest umiar w jedzeniu, słodzeniu, ale i wydawaniu kategorycznych sądów na temat tego czy coś jest zdrowe czy szkodliwe, na podstawie tylko tego czy pochodzi bezpośrednio z łąki czy z fabryki.
-
2015/02/20 14:33:49
Bardzo podoba mi się ten trzeci akapit od końca :) Popieram. Czasem lepiej wziąć coś na chłopski rozum.
Ja od siebie dodam swoje info o ksylitolu sprawdzone osobiście.
- drożdżowe na fińskim ksylitolu wyrasta bardzo dobrze. Będę robić dalsze testy, bo nasuwa mi się myśl, że działa podobnie do gumy guar, a wyrasta, bo mixy już mają w sobie substancje pomocne w wyrastaniu;
- chleb drożdżowy na ksylitolu nie pleśnieje
Jedno przeczy drugiemu stąd konieczność dalszych testów.
- jest określona jednak zdroworozsądkowa dawka dziennego spożycia tego specyfiku
- przy ciągłym stosowaniu podnosi cholesterol
-
2015/02/20 14:57:20
Małgosiu, ksylitol jest OK pod warunkiem, że nie traktujemy go jako bezkarne źródło słodyczy, ale właśnie tak jak Ty, jako urozmaicenie/suplement diety przy jednoczesnym ograniczaniu wszelkiej słodyczy.

Małgosiu, Vegepaj, jest jeszcze inna odpowiedź, dlaczego ciasto drożdżowe wyrasta. Po pierwsze, najprostsze, ksylitol może być kantowany, jak każda droga rzecz, a cukier przecież wygląda tak samo, a jest 10 razy tańszy. Niektórych handlowców mogą aż świerzbić palce :P Co wcale by nie było takie dziwne, patrząc na raporty Głównego Inspektoratu Handlowego.
Drugie rozwiązanie: może po prostu aktualnie sprzedawane drożdże należą do szczepów odpornych na działanie ksylitolu?
-
2015/02/20 15:00:16
Pani Marta Reszko, łaskawie przeczyta dokładnie cały tekst, a dopiero potem zechce się wypowiadać. Pani Marta nie zauważyła najwyraźniej, że argument o alkoholu został przytoczony w celu stwierdzenia, że fermentacja mikrobiologiczna mogłaby zostać uznana za proces naturalny, a nie że alkohol jest zdrowy.

A odnośnie ksylitolu, to w niniejszym tekście właśnie znajduje się przegląd "potwierdzonych naukowo" zalet i de facto ze wszystkich historii jedynie pewne jest działanie przeciwpróchnicze i niski indeks glikemiczny, ale najwyraźniej Pani Marcie nie chciało się dokładnie przeczytać.
Podobnie jak Pani Marta nie zauważyła, że autorka tekstu nie wydaje sądu, że ksylitol jest niezdrowy, a wyraźnie pisze, że nie jest. Autorka jedynie zwraca uwagę, że to co o nim mówią, nie do końca jest prawdą.

Natomiast jeśli chodzi o kontrolę mikrobiologiczną ksylitolu, to jest ona obowiązkowa dla wszystkich produktów pochodzących spoza UE, nieprawdaż? Ale oczywiście, każdy z nas ma prawo decydować samodzielnie, jaki produkt chce kupić. Tylko żeby decydować, to trzeba mieć wiedzę, co się kupuje, a nie jedynie ulotkę handlową jednego producenta.
Ale że pani Marta Reszko jest przedstawicielką handlową sprzedającą ksylitol z Finlandii, to nic dziwnego, że nie jest obiektywna :/
-
2015/02/20 17:02:06
Czytałam artykuł i jego wydźwięk jest dość jednoznaczny (wytwarzany w procesie chemicznym = zły). Owszem, sprzedaję ksylitol, ale przecież celowo zamieściłam link do swojej strony oraz swoje imię i nazwisko zostawiając komentarz, żeby pani Autorka nie musiała szukać po sieci kim jestem. Bardzo rzetelnie podchodzę do informacji, które podaję klientom i ośmielę się stwierdzić, że nie jestem w dzieleniu się nimi mniej obiektywna niż pani Autorka.

Bardzo długo sprawdzałam w swojej kuchni ksylitol zanim zdecydowałam się zacząć ten biznes i po prostu w niego wierzę, karmię nim moją rodzinę i polecam wszystkim, którzy lubią słodkie (oczywiście w rozsądnych ilościach - zalecana dawka dla dorosłego to ok. 40g), bo prawdziwie szkodliwy jest zwykły cukier (którego nie powinno się jeść więcej niż 25g , w sumie, a nie tylko w kawie) oraz wszelkiej maści sztuczne słodziki, czyli substancje obce dla naszego organizmu.

To, że wybrałam ksylitol z Finlandii wynika z długotrwałych poszukiwań informacji na temat różnic w procesie produkcyjnym - wybrałam ten droższy - czyli de facto trudniejszy do sprzedania, bo normy normami, a zdarzały się już historie z zanieczyszczonymi chińskimi produktami. Fakt, niektórzy sprzedawcy kantują, co pani Autorka sama zauważa, ale podkreślam, że nie wszyscy :)
-
2015/02/20 17:36:09
Dla mnie wydźwięk artykułu jest po prostu informacyjny. To że Pani sobie dorabia ideologię, to już Pani problem. Nie jest problemem, że sztuczny = zły, tylko, że złe jest wmawianie ludziom, że ksylitol jest naturalny.
A rozsądne ilości obowiązują każdą substancję.
I tak, ja też używam ksylitolu. Obok ciemnobrązowego cukru, syropu klonowego, melasy i miodu. A kawy nie pijam.

I bardzo proszę do mnie nie pisać w trzeciej osobie!
-
Gość: małgosia, *.adsl.inetia.pl
2015/02/20 19:04:55
Matko jedyna! To ja jeszcze muszę ten mój ksylitol Fehilngiem sprawdzić, czy to przypadkiem nie sacharoza? Akurat fałszerstwo nie przyszło mi do głowy, jako wyjaśnienie odporności drożdży na ksylitol, o święta naiwności! Przecież to podstawowy problem miodożerców :(
-
2015/02/20 20:54:44
Małgosiu, ja swój sprawdziłam :) Jeden był kantowany, drugi nie. Ale ilościowo nie oznaczałam.
-
2015/02/21 12:21:17
Autorko, utwierdziłam się w przekonaniu żeby jednak nie przesadzać z ksylitolem. Jak wielu początkowo zachwyciłam się nim, ale zmieniał smak kawy na gorszy, mdły. Nie mówiąc o początkowych mdłościach. Potem się przyzwyczaiłam dodając go pół na pół z miodem. Myślę że dla kogoś, kto chce zrezygnować z cukru a nie chce odczuwać tego boleśnie, ksylitol przez jakiś czas może być zastępnikiem, ale w niedużych ilościach bo wg mnie nie da się tego jeść tak dużo jak cukru. Po prostu nie smakuje tak dobrze:) Poza tym po przeczytaniu książki Mafia cukrowa i kilku innych w których są wzmianki o szkodliwym działaniu cukru, zdecydowałam się na miód.
-
Gość: fila, *.dynamic.chello.pl
2015/02/24 17:24:37
Dobry artykuł! Dzięki, bo myślałam, że coś ze mną nie tak, skoro mi ksylitol nie podchodzi (po zjedzeniu czegoś z ksylitolem cały dzień dziwny smak w ustach; raz zjadłam kawałek słodzonego nim ciasta i trzęsłam się po tym z zimna.)
To jest świetne: Stwierdzono, że ksylitol ułatwia mineralizację kości, zwiększając wbudowywanie do nich wapnia, co wykazano w badaniach na szczurach z wyciętymi jajnikami.
A w sposobie produkcji śmiało można go postawić przy rafinowanym cukrze czy oleju...
Pozostaję przy ksylitolowych cukiereczkach od czasu do czasu :)
Posyłam dalej!
-
Gość: Beata, *.dip0.t-ipconnect.de
2015/02/27 23:34:58
Witam. Pochłonęłam wszystko co napisałaś i stwierdzam, że mam problem.
Syn ma grzyba candidę. Lekarka u której mam go leczyć biorezonansem, wręcz nakazała używanie Ksylitolu. Jako tego zdrowego zamiennika.
Cóż, innym zamiennikiem jest Stewia, ale tutaj powiedziano mi, ze nie ma badań, które określają akurat ten zamiennik jako bezpieczny.
Pozdrawiam Beata
-
2015/02/28 12:04:40
Beato, najzdrowiej jest nie słodzić niczym. Ksylitol powoduje nieprzyjemne objawy, tylko u niektórych osób z kandydozą. To zależy od posiadanej flory bakteryjnej. Czy Twojemu synowi będzie szkodził? Nie ma innego sposobu niż sprawdzić to empirycznie.
Listki stewii są bardzo zdrowe - dla cukrzyków i ,moim zdaniem, do dosładzania, ale czy nadają się dla dzieci? Nie ma na ten temat żadnych badań.
-
2015/02/28 12:25:34
Beato, każdy ma grzyba Candidę i nie wymaga to leczenia :P
A "leczenie" biorezonansem to pic na wodę i wyciąganie pieniędzy od "pacjentów". Na pewno macie jakiś problem zdrowotny, ale czy znachor to ogarnie, czy tylko zbije na was kasę? Na pewno sprawdzałaś inne przyczyny takiego funkcjonowania dziecka, które wywołują twój niepokój? Moda na "leczenie candidy", "zakwaszenie organizmu", biorezonans, czy kolejne cudowne suplementy typu miód manuka, aloes (te dwie mody już minęły, teraz pewnie zaleca się inne cuda wianki) to świetny sposób na zarobek, podobnie jak wróżenie ze szklanej kuli, tarota, czy nakładanie rąk...
(nie przemawia do mnie fakt (?), że zajmuje się tym lekarz medycyny, bo znam sporo przypadków, kiedy lekarz zrobi wiele z wyrachowania albo dla pieniędzy... niestety)
-
2015/02/28 12:55:11
Psie z łąki, nie wykluczaj przypadków faktycznego przerostu candidy. Ja się nie podejmuję diagnostyki przez internet ani nie oceniam posiadanych schorzeń. Padło pytanie o zdrowotność ksylitolu i na ten temat się wypowiadam.
-
Gość: Agata Malczyk-Wołkowska, *.dynamic.chello.pl
2015/03/04 15:10:17
Bardzo ciekawy artykuł! Cieszę się, że ktoś przemawia ludzkim głosem na temat kolejnego 'superfoodsa'. Nie tylko po ludzku, ale też merytorycznie. I tak dla zachowania zdrowej równowagi. Bo ilekroć dotychczas wrzucałam w gugla nazwy różnych superfoodsów, gugiel ów odsyła mnie do stron, z których wylewał się wodospadem taki zestaw niebywałych zalet tej substancji (czy innej manuki), że na jednym wydechu wymienić ich nie sposób :)

Wiem, że producenci/dystrybutorzy zachwalają produkt, ich najświętsze prawo, ale różni eko-neofici bezkrytycznie podążają za takimi głosami. Żeby nie było cukru unikam, ksylitol mam w szafce, jestem bardzo podatna na ekologiczną propagandę bo... już wsiąkłam w ten nurt po kokardki :) I dobrze mi z tym :)
Niemniej jednak, jeszcze raz, jestem wdzięczna za artykuł, pozwala wrócić z kosmosu na twardy grunt :)

-
2015/03/05 14:30:04
Uznanie za artykuł, używam ksylitolu zamiennie z brązowym cukrem i nurtuje mnie ten drugi, kupuję brązowy trzcinowy nierafinowany czyli naturalny, a jak coś jest naturalnego to chyba na wskroś, dlaczego więc ten cukier zmielony na puder jest śnieżnobiały , czy to nie kolejna ściema dla konsumentów ?
Zmielę np zółtą kasze jaglaną (sama) uzyskuję zółtą mąkę
Zmielę szarą kaszę gryczaną uzyskuję szarą mąkę
Wdzięczna bym była Autorce za ustosunkowanie się do tematu
-
Gość: justyna, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2015/03/05 18:05:07
z jakich źródeł korzystałaś pisząc artykuł ? :)
-
2015/03/05 19:09:59
Ekspedytko, nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo jak ja mielę brązowy cukier to wychodzi kremowo-biały, na pewno nie śnieżny.
-
2015/03/05 19:10:20
Justyno, z PubMedu. A która informacja budzi Twoje wątpliwości?
-
Gość: Asia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/12 21:05:11
Super wpis. Dzięki za dodatkowe informacje. Od kilku dni też gnębi mnie ten temat. Ale bardziej niż to w jaki sposób jest produkowany niepokoi mnie przez kogo jest produkowany. Fiński ksylitol droższy i cieszący się dobrą renomą produkowany jest przez 1 tylko firmę, która z kolei podlega pod Du point. A o firmie tej to już sami sobie możecie poczytać. Firma ta jest głównym producentem nasion GMO. Więcej informacji mi nie trzeba żeby zniechęcić mnie to tego produktu. Nie mówię że ich ksylitol zawiera GMO ale trzeba być mocno naiwnym żeby uwierzyć w to, że można otrzymać coś dobrego od kogoś kto jednocześnie przyczynia się do zagłady ludzkości. Pozdrawiam
-
Gość: Asia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/03/12 21:10:32
Chciałam uzupełnić poprzedni wpis w którym napisałam że firma jest głównym producentem GMO. Miałam napisać jednym z głównych. Głównym jak wiadomo jest Monsanto. Du Pont natomiast wg informacji z poniższego linka jest na 3 cim miejscu.
www.seattleorganicrestaurants.com/vegan-whole-foods/dupont-history/
Pozdrawiam
-
2015/03/24 08:54:24
Drogi Trolu, zapraszam do dyskusji merytorycznej. Jeżeli masz inne informacje na temat ksylitolu, to proszę podziel się nimi. Natomiast jeżeli chcesz tylko robić personalne wycieczki, to sobie daruj.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 14:07:18
Nie rozumiem tej obłędnej obsesji na punkcie określenia "naturalny". Że niby jak coś jest naturalne to od razu jest zdrowsze od każdej innej substancji, która taka nie jest? Wiesz, uran jest całkiem naturalny, polecam go jeść.

Wszystko w tym wpisie sprowadza się do hejtu na ksylitol, niestety proporcja tego hejtu jest nieporównywalnie duża w stosunku do argumentów jakie są przedstawione na jego poparcie. Nic z tego co zostało tu napisane nie wskazuje na to, aby ksylitol miał gorszy wpływ na nasze zdrowie od tzw. "naturalnego, nieoczyszczonego cukru". Prawda jest taka, że ksylitol jest o wiele zdrowszy od cukru, mniej kaloryczny i pozostaje idealną alternatywą dla osób z przerostem grzybów w organizmie czy po prostu dbających o sylwetkę.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 14:11:08
A, no i jeszcze dodam, że występuje tu jakiś dysonans w sposobie dobierania argumentów. Raz napisane jest (oczywiście w celu zdemonizowania tej substancji) że ksylitol jest nieszkodliwy dla ludzi podczas gdy jest śmiertelny np. dla psów czy niektórych innych zwierząt. Potem zaś badania na myszach użyte są jako argument mający pokazać, że skoro karmione ksylitolem bardziej tyją od karmionych fruktozą, to pewnie świadczy to o złym jego wpływie również dla ludzi. Podsumowując, po prostu te argumenty nie mają za wiele sensu.
-
2015/04/13 14:25:12
Drogi Jasiu, czytasz to, co chcesz przeczytać. Skoro nic z tego, co jest napisane, nie wskazuje, że ksylitol jest gorszy niż cukier, to gdzie ten cały hejt? Ja zrobiłam tylko przegląd dostępnej literatury. Nie jestem przeciwniczką ksylitolu, tylko jestem przeciwniczką mitologizowania go.
Wbrew temu, co powtarza większość portali nie jest naturalny, więc prostuję tę informację. Co nie znaczy, że wszystko, co naturalne jest zdrowe - nie wiem skąd taki wniosek, skoro sama napisałam, że kwas solny też jest naturalny, ale raczej nikomu nie polecę go pić.
Wbrew temu w co wierzysz, ksylitol nie jest dobry dla wszystkich osób z przerostem kandidy, bo to zależy od flory bakteryjnej. Kaloryczność zależy od tego, ile zdoła się go wchłonąć, a cała reszta zdrowotności ogranicza się do faktu, że nie psuje zębów. Ot i tyle. Wierzysz w stek uogólnień, które Ci powiedziano, które rozpowszechnili dystrybutorzy ksylitolu i fanki "zdrowej żywności", które podchwytują wszystko, co im się podpowie bez sekundy refleksji i chęci sprawdzenia źródeł. Ja po prostu pogrzebałam w źródłowych artykułach, z których wcale te wszystkie rewelacje nie wynikają.
-
2015/04/13 14:27:45
Jasiu, zrobiłam przegląd dostępnych informacji. Wszystkich. Badania za zwierzętach wykonuje się właśnie po to, żeby przekładać je na ludzi. Tak się szuka lekarstwa na raka i tak się bada działanie składników żywności, kosmetyków itd. To czy badania na zwierzętach mają sens, to już zupełnie inna dyskusja.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 15:12:00
Już tłumaczę na czym polega owy hejt. Wpis oparty jest na tezie, że sprzedawany w sklepach ksylitol nie jest substancją naturalną, ok z tym się nie sposób zgodzić. Tyle że z tej tezy wyprowadzasz argumenty, które mają na celu jego demonizowanie. Podczas gdy nienaturalność wcale nie równa się szkodliwości (odnosiłem się ogólnie do obsesji na punkcie tego słowa, nie tylko do Twojego wpisu) Ok, możemy to nazwać poprawniej - ukazanie drugiego puntu widzenia. Jaki jest sens wskazywania takich właściwości jak to, że szkodzi psom, czy powoduje otyłość u myszy (no chyba, że kierujesz swój artykuł nie tylko do ludzi, ale również do wyżej wymienionych, w takim razie przepraszam ;) )
Ok, możliwe że są przypadki ludzi z kandidą, którzy nie tolerują ksylitolu - ja takowych osób nie spotkałem, znam za to kilka które skutecznie używają go jako zamiennika cukru.
Brakuje mi choćby jednego argumentu, który udowodniłby mi że w trosce o zdrowie nie warto przerzucać się z cukru na ksylitol. W porządku, wierzę w ogólniki propagowane przez dystrybutorów ksylitolu. Ale powiesz mi, które z tych ogólników nie są prawdą?
-ksylitol posiada o blisko połowę mniej kalorii od cukru i o 75% mniej węglowodanów
-nie rozregulowuje naszej gospodarki hormonalnej tak jak cukier
-nie fermentuje w jelitach
-nie psuje zębów, wręcz wpływa na nie dobroczynnie
-wywołuje zmniejszoną odpowiedź glikemiczną po posiłku
-nie jest w stanie wywołać uzależnienia fizycznego jak cukier
-nie podnosi poziomu trójglicerydów i cholesterolu LDL
-ma charakter zasadowy, nie zakwasza organizmu
"Około 30 procent spożytego ksylitolu zostaje zaabsorbowane przez wątrobę, a pozostała część w przewodzie pokarmowym, gdzie rozkładany jest przez bakterie żołądkowe na krótko łańcuchowe kwasy tłuszczowe"
Jeżeli przynajmniej kilka z powyższych punktów jest prawdziwych to dla mnie wystarczający powód, aby uznać ksylitol za zdrowszą alternatywę od cukru (brązowego, białego, różowego - to jest bez różnicy..)

Masz rację, zasadność przekładania badań na zwierzętach na ludzi to już inna dyskusja. Ale sama w swoim artykule udowodniłaś, że zasadność ta jest bardzo wątpliwa (przykład psów, które umierają od ksylitolu)
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 15:12:53
Oczywiście na początku powinno być "nie sposób nie zgodzić"* ;)
-
2015/04/13 16:45:07
Jasiu, przykro mi, że nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem całego artykułu i prosisz o powtórzenie po kolei wszystkich argumentów.

Informacja, że ksylitol jest trujący dla psów jest bardzo ważną informacją, ponieważ dużo osób ma psy i dzieli się nimi resztkami ze stołu, albo psy same sobie po nie sięgają. Zatem z punktu widzenia właścicieli psów należy przypominać o tym, że potraw z ksylitolem nie należy dawać ich pupilkom. Gdzie tu hejt? To po prostu informacja. A że ona Ci się nie podoba, to cóż ja na to poradzę? Czekolady też nie wolno dawać psu i nikt na taką informację się nie oburza.

Myszy i szczury są podstawowymi modelami zwierzęcymi do badań nad ludzkimi chorobami i nad bezpieczeństwem substancji, które mają być potem podawane ludziom. To że ksylitol wpływa na mineralizację kości i zębów wiemy z badań na szczurach i to jest cacy. Że jest metabolizowany w wątrobie - wiemy z badań pierwotnie prowadzonych na myszach - i to jest OK. Ale że w sumie niewielka dawka ksylitolu zabija szczura, i powoduje tycie u myszy - to już jest niecacy. Takie badania są do bani, po co je przywoływać?!! Ojojoj, lepiej powybierać tylko te dobre.
Właśnie po to się prowadzi badania na szczurach i myszach, żeby poznać wszelkie możliwe działania substancji. Ile z badań przekłada się na ludzi? Na tyle dużo, że wciąż są prowadzone. A myszy są podstawowymi modelami badań nad otyłością.

I po kolei:
-ksylitol posiada o blisko połowę mniej kalorii od cukru i o 75% mniej węglowodanów - Ksylitol jest niemal całkowicie zamieniany na glukozę (cukru), procent konwersji zależy od stopnia jego wchłonięcia w jelitach - tylko od tego. Zatem tylko od tego czynnika będzie zależało ile ksylitol dostarczy energii.

-nie rozregulowuje naszej gospodarki hormonalnej tak jak cukier - Prawda u cukrzyków, bo do wchłaniania nie wymaga insuliny. Dotąd nie wyjaśniona jest kwestia u osób zdrowych.

-nie fermentuje w jelitach - fermentuje, bo to zależy od posiadanych szczepów bakterii i grzybów

-nie psuje zębów, wręcz wpływa na nie dobroczynnie - prawda

-wywołuje zmniejszoną odpowiedź glikemiczną po posiłku - prawda, patrz trzy punkty wyżej, wchłaniany jest powoli i powoli zamieniany na glukozę.

-nie jest w stanie wywołać uzależnienia fizycznego jak cukier - fizycznego nie, psychiczne - nie wiadomo

-nie podnosi poziomu trójglicerydów i cholesterolu LDL - prawda, tylko w przy niskim spożyciu, tak samo jak cukier przy małym spożyciu też nie powoduje.

-ma charakter zasadowy, nie zakwasza organizmu - bzdura. Zakwaszenie bada się tempem wydalania szczawianów. Ksylitol w wątrobie jest przekształcany w glukozę i dalej jest metabolizowany jak glukoza. A glukoza to cukier!

"Około 30 procent spożytego ksylitolu zostaje zaabsorbowane przez wątrobę, a pozostała część w przewodzie pokarmowym, gdzie rozkładany jest przez bakterie żołądkowe na krótko łańcuchowe kwasy tłuszczowe" - te krótko łańcuchowe kwasy tłuszczowe, to kwas octowy i dzieje się to w wątrobie. To normalny etap metabolizmu glukozy. Zasadniczo pokarm najpierw trafia do żołądka, potem do jelit, a dopiero potem do wątroby. W żołądku wchłaniane są tylko niektóre leki i glukoza. Ksylitol nie. Ktoś, kto napisał to zdanie, jest totalnym nieukiem. Proszę Cię o przytaczanie materiałów źródłowych, czyli tekstów naukowych, a nie cytowanie bzdur napisanych przez kogoś, kto się nie uczył biochemii ani fizjologii nawet na podstawowym poziomie.

Jeżeli przynajmniej kilka z powyższych punktów jest prawdziwych to dla mnie wystarczający powód, aby uznać ksylitol za zdrowszą alternatywę od cukru (brązowego, białego, różowego - to jest bez różnicy..) - Podsumowując, wszystkie wypisane przez Ciebie punkty są opisane w moim artykule. Więc to tylko Twoja sprawa, czy naprawdę go przeczytałeś i jak dokładnie. To również tylko i wyłącznie Twoja sprawa co jesz i z jakich powodów. A wiedza nie boli - warto czytać podręczniki i artykuły badawcze, a nie tylko materiały propagandowe handlarzy.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 19:05:06
Ależ skądże, nigdzie nie prosiłem o powtórzenie artykułu, a to że tak uważasz świadczy o tym, że nie do końca zrozumiałaś mój komentarz.
"Informacja, że ksylitol jest trujący dla psów jest bardzo ważną informacją, ponieważ dużo osób ma psy i dzieli się nimi resztkami ze stołu"
No ale nie próbuj mi wmówić, że powyższy tekst jest czymś w rodzaju 'obiektywnego' zbioru informacji nt. ksylitolu. Sam tytuł jak i mocno negatywny, ogólny wydźwięk wpisu sugeruje, że jest on skierowany do ludzi, którzy znają ksylitol z jego dobrych właściwości, a ma ich przekonać że ta substancja jest dla nich bardziej szkodliwa niż im się to wydaje. Dlatego informacja o wpływie na psy znalazła tam swoje miejsce albo kompletnie z d.. albo aby wywołać odpowiednie, negatywne nastawienie u czytelnika.

To że myszy są szeroko stosowane w celach badawczych nie świadczy o tym, że wszelkie objawy jakie zaobserwujemy u tego gatunku są analogiczne dla człowieka. Jak już zresztą wspomniałem, fakt że ksylitol jest dla niektórych gatunków zabójczy, dla innych neutralny jest wystarczającym dowodem.

"To że ksylitol wpływa na mineralizację kości i zębów wiemy z badań na szczurach i to jest cacy."
Nie, wiemy to z badań dokonanych na człowieku. Ostatnie badania na zwierzętach o jakich mi wiadomo były wykonywane jeszcze w latach '70, kiedy tak naprawdę mało było wiadomo o jego wpływie na człowieka w większych ilościach. Dzisiaj mamy ok. 1500 badań, które potwierdzają jego dobroczynny wpływ na LUDZKI organizm.
"Używanie ksylitolu redukuje stopień psucia się zębów zarówno dla grupy o wysokim ryzyku (znaczny stopień uszkodzenia uzębienia) jak i niskim (brak oznak próchnicy i wysoka dbałość o zęby). Badania, które uzyskały aprobatę 6 narodowych związków dentystycznych wykazują, że 4 do 12 gramów są wystarczające do całkowitego i trwałego zabezpieczenia zębów."
FDA oficjalnie uznało ksylitol za substancje nie powodującą próchnicy oraz przyjazną dla ludzi z cukrzycą czy otyłością. Czy to są wystarczające dowody?
www.caloriecontrol.org/sweeteners-and-lite/polyols/xylitol - tu jest więcej informacji w j.angielskim z odpowiednimi źródłami.

"Ale że w sumie niewielka dawka ksylitolu zabija szczura, i powoduje tycie u myszy - to już jest niecacy" Może dlatego, że nigdy nie zaobserwowano tego u ludzi? Hmm?
"Ojojoj, lepiej powybierać tylko te dobre. " Może lepiej powybierać te, które mają jakiekolwiek odniesienie do ludzi? Hmm? A może tak jak Ty lepiej powybierać tylko te złe (oczywiście złe tylko dla myszy, bo przecież znamy wpływ na cukrzyków i stosujemy ksylitol od dziesiątków lat i jakoś jeszcze nikt nie umarł. Znamy również jego dokładną wartość kaloryczną, która jest wiele mniejsza od cukru)
Z powyższego faktu oczywiste jest, że nie jesteś w stanie przytyć od ksylitolu bardziej niż od cukru. Wszystko sprowadza się do kaloryczności, jakkolwiek bardzo próbowałabyś nagiąć rzeczywistość fakt jego ciężaru kalorycznego pozostaje faktem.

I wszystko sprowadza się do jednego, podstawowego stwierdzenia, które wynika z mojego wpisu, a nadaje zupełnie inny wydźwięk całemu, powyższemu artykułowi. Ksylitol nadal pozostaje o wiele lepszą alternatywą wobec cukru czy sztucznych słodzików pokroju aspartamu czy sorbitolu. I temu nie jesteś w stanie zaprzeczyć.

"patrz trzy punkty wyżej, wchłaniany jest powoli i powoli zamieniany na glukozę. "
Dobra, a teraz jeszcze powiedz mi co w związku z tym? Czy to zmienia fakt, że ksylitol nie wywołuje nasilonej reakcji insulinowej? To że jest zamieniany w powolnym procesie na glukozę to wg Ciebie coś negatywnego? Nie rozumiem do końca co ma ten argument przekazać. Ilości glukozy jakie organizm otrzymuje poprzez metabolizowanie glukozy w jednostce czasu w żaden sposób negatywnie na ten organizm nie wpływają.
-
2015/04/13 20:29:47
Tekst jest zbiorem informacji. Tyle. Ocena faktów to już coś innego.
Tak, tekst jest skierowany do osób, które znają tylko papkę dobrych informacji, żeby pokazać, że wszystkie substancje mają swoją drugą stroną medalu. Informacja o wpływie na psy się znalazła, bo się znaleźć powinna, z powodów, które już wymieniłam.

Mamy 1500 publikacji o dobroczynnym wpływie na zęby. I ja z tym nie polemizuję. A Twoje powoływanie się na 1500 publikacji, których nie widziałeś na oczy, to jest czysta demagogia.
Proszę zacytuj publikację, która potwierdza wpływ ksylitolu na kości ludzkie. Publikację, czyli artykuł naukowy. Ja znalazłam tylko pracę na szczurach.
Podobnie proszę o dane oryginalne dotyczące kaloryczności ksylitolu in vivo.

Nie wiem, skąd masz dane populacyjne z tych "dzięsiątków lat" spożywania, bo nie ma populacji, która by jadła ksylitolu od dzięsiątków lat. Poza cukrzykami co do których ja nie mam żadnych zastrzeżeń.

To że ksylitolu jest zamieniany na glukozę, niesie ze sobą tą konsekwencję, że działa na organizm tak jak glukoza. Czyli zakwasza jak glukoza i niesie tyle kalorii co glukoza. To nie jest informacja negatywna. To po prostu informacja prawdziwa.

Twoje zastrzeżenia co do przytaczania badań na zwierzętach są tak absurdalne, że świadczą jedynie o kompletnym braku świadomości, skąd się biorą wszystkie informacje medyczne.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 22:15:38
"Mamy 1500 publikacji o dobroczynnym wpływie na zęby." Uważasz że każda z tych publikacji skupia się na wpływie ksylitolu na zęby? Czy widziałaś każdą z nich? Czy to ja tu uprawiam demagogię? ;) Wg mnie demagogią było właśnie umieszczanie wzmianki o wpływie na szczury, myszy czy psy, sama przyznałaś jaki był cel artykułu, a owe wzmianki mają niewiele wspólnego ze znanym nam wpływem ksylitolu na człowieka.
"Proszę zacytuj publikację, która potwierdza wpływ ksylitolu na kości ludzkie." A gdzie ja w ogóle coś pisałem o jego wpływie na kości? ;D Nie zauważyłaś, że jesteś jedyną, która przytacza ten argument?
www.ilewazy.pl/lyzeczka-substancji-slodzacej-ksylitol - informacja odnośnie zawartości kalorycznej.

"To że ksylitolu jest zamieniany na glukozę, niesie ze sobą tą konsekwencję, że działa na organizm tak jak glukoza."- W małych ilościach i w dłuższej perspektywie czasu. Więc NIE, nie działa tak jak bezpośrednio podana glukoza.
Nie rozumiem logiki, która stoi za stwierdzeniem "zawiera tyle kalorii ile glukoza". Stwierdzasz że organizm sam metabolizując ksylitol wytwarza jakiś nadmiar energii z mniejszej jej ilości, którą pochłaniasz wraz z ksylitolem? No raczej nie, dostaniesz tyle kalorii ile pochłoniesz - to co zużyjesz na proces metabolizacji. A ksylitol ma tych kalorii mniej od cukru, tyle w temacie.

Ksylitol w formie oczyszczonej był już w latach 30, powszechnie stosowany jako zamiennik cukru w latach 60 w Niemczech, Związku Radzieckim, Japonii czy Szwajcarii. Więc owszem, stosowany już jest przez kilka dobrych pokoleń.

"Twoje zastrzeżenia co do przytaczania badań na zwierzętach są tak absurdalne, że świadczą jedynie o kompletnym braku świadomości, skąd się biorą wszystkie informacje medyczne."
Czy możesz lepiej sprecyzować, które z moich zastrzeżeń są absurdalne? Czy np. to że żadne z przytoczonych przez Ciebie negatywnych przykładów wpływu ksylitolu na zwierzęta nie mają żadnego odzwierciedlenia w przypadku ludzi?

-
2015/04/13 22:58:45
Przykro mi, ale stwierdzam, że w ogóle nie rozumiesz co piszesz. Zaglądnij najpierw do podręcznika do biochemii, polecam Stryera, potem do podręcznika do fizjologii, może być Kellerman, a dopiero potem próbuj dyskutować. "Metabolizacja"? Serio?

Tak, przejrzałam 1500 publikacji na temat ksylitolu, zdecydowana większość dotyczy wpływu na uzębienie albo metod jego uzyskiwania w fermentacji bakteryjnej.

Nie wiem, ile razy trzeba Ci powtarzać, że ksylitol po wchłonięciu jest w całości zamieniany na glukozę, zatem dostarczy tyle kalorii, ile odpowiednia ilość glukozy. Różnica kaloryczności wynika z faktu różnego wchłaniania. Jeśli zjesz 100 g glukozy masz 400 kcal. Jeżeli zjesz 100 g ksylitolu - wchłoniesz tylko 50 g, zatem zostanie zamieniony na 50 g glukozy i dostarczy 200 kcal. Jeżeli zjesz 10 g glukozy dostaniesz 40 kcal, a jeżeli zjesz 10 ksylitolu zostanie wchłonięte ok, 7,5 g, zatem zostanie przerobiony na ok. 7,5 g glukozy i dostarczy 30 kcal. Ale jeżeli wstrzykniesz do krwi 10 g ksylitolu to dostarczy 40 kcal. BO RÓŻNICA KALORYCZNOŚCI WYNIKA Z RÓŻNIC WCHŁANIALNOŚCI. A to co przytaczasz, to nie są dane oryginalne.

Przykro mi, ale informacje o powszechności jego stosowania są mityczne, a nie faktyczne. Powtarzasz jak mantrę utarte opinie, a nie przytaczasz żadnych badań, oprócz dentystycznych. A badań na ludziach jest mało, bo nikt go nie jada. Dopiero nasze pokolenie będzie faktycznym szczurem doświadczalnym. Dlatego jak dotąd jest więcej badań na zwierzętach.

Ale w sumie jakich negatywnych skutków? To że jest metabolizowany w wątrobie, przekształcany do glukozy, dalej do acetylokonezymuA, z którego mogą powstawać tłuszcze albo ciała ketonowe, to nie są żadne negatywne skutki! To po prostu metabolizm. Bada się go najpierw na zwierzętach, żeby wiedzieć, gdzie szukać u ludzi. Jak masz psa, to go nakarm ksylitolem, skoro ta informacja jest dla Ciebie nie ważna. A że Tobie się nie podobają te informacje, bo nie wynika z nich działanie zasadotwórcze, to trudno, nie będę z tego powodu płakać po nocach.

Fani ksylitolu stwierdzają, że jest zasadotwórczy - to wynik badania na szczurach. Na ludziach nie potwierdzono. Przytaczają, że wzmacnia zęby i kości. Zęby przebadane na ludziach i to świetnie, kości - na szczurach. Czyli wybierać badania sobie wolno? Te się nadają, bo wspierają handel, te się nie nadają, bo zaszkodzą sprzedaży. Czy to Ci się podoba, czy nie, najpierw się robi badania na zwierzętach, żeby potem powtórzyć na ludziach, a czasem tylko na zwierzętach, bo na ludziach jest za trudno, bo jakoś jest mało ochotników do oddania wątroby, czy punkcji kości, a wyniki i tak służą jako punkt wyjścia do dyskusji nad wpływem na ludzi. Ale to prawda, nieraz różne gatunki reagują w różny sposób. To co jest toksyczne dla ludzi, nie musi być toksyczne dla innych zwierząt, a czasem to co jest toksyczne dla innych zwierząt, nie musi być niebezpieczne dla hominidów. Ale i tak badania na zwierzętach są punktem wyjścia do rozpoczęcia rozważań.

Tak jak napisałam, nie demonizuję ksylitolu, bo nie jest trujący i chroni zęby, ale też nie ma powodów, by rozpisywać nad nim woalkę słodkich kłamstewek, które robią z niego cuda nie widy.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/13 23:44:35
""Metabolizacja"? Serio? " Przepraszam co jest niezrozumiałego? Czepiasz się samego sformułowania? Odnoszę się do procesu metabolizowania ksylitolu do postaci glukozy o którym to ciągle piszesz.

"Tak, przejrzałam 1500 publikacji na temat ksylitolu" A ja osobiście przeprowadziłem 40-letnie badania z ksylitolem na grupie dwóch różnych grup doświadczalnych liczących 10000 osób w pełnym przekroju społecznym. Chcesz mi wciskać kit, to rób to tak żebym Ci uwierzył.

"zatem dostarczy tyle kalorii, ile odpowiednia ilość glukozy. Jeżeli zjesz 100 g ksylitolu - wchłoniesz tylko 50 g, zatem zostanie zamieniony na 50 g glukozy i dostarczy 200 kcal. Jeżeli zjesz 10 g glukozy dostaniesz 40 kcal, a jeżeli zjesz 10 ksylitolu zostanie wchłonięte ok, 7,5 g, zatem zostanie przerobiony na ok. 7,5 g glukozy i dostarczy 30 kcal. "

Eh, piszesz te bzdury i nic w Twojej głowie nie zapaliło jakiejś lampki alarmującej, że coś jest w tym nie tak? Coś jest bardzo nie tak, wydaje mi się że już w szkole podstawowej albo gimnazjum uczą w jakiejś formie o prawie zachowania energii w układach. Herezje jakie wypisujesz są sprzeczne z podstawowymi założeniami fizyki. Powiedz mi w jaki sposób ciało może wytworzyć z określonej dawki energii jeszcze większą jej ilość? Naprawdę trzeba mało wyobraźni, żeby uważać że nasz organizm jest w stanie wytworzyć dodatkową energię (jaką miałaby analogiczna ilość glukozy) poprzez jakąś magiczną przemianę ksylitolu. To oczywiste, że do tego procesu potrzebuje innych źródeł energii, tym samym w ostatecznym bilansie energetycznym - przyjmujemy tyle energii ile przyjęliśmy z ksylitolem. Jeżeli masz dowody, że nasze narządy są w stanie same uzupełniać swoje niedobory energetyczne, zgłoś się po nobla.

"a nie przytaczasz żadnych badań" Również do tej pory nie przytoczyłaś żadnych badań. Tylko wzmianki o nich.

"Fani ksylitolu stwierdzają, że jest zasadotwórczy - to wynik badania na szczurach. " Ksylitol wytwarza odczyn zasadowy już w ślinie, to jest fakt który nie wymaga dodatkowych badań.
Ja nigdzie o tych kościach w ogóle nie wspominam, Ty się tego argumentu uczepiłaś. Dla mnie reszta faktów przemawiająca za tą substancją jest wystarczająca.

Co do ostatniego zdania to akurat się z Tobą zgadzam, również nie widzę powodu by się bezzasadnie zachwycać ksylitolem. W końcu to nadal są, jakby na to nie patrzeć, puste kalorie i nie jest on nam niezbędny do życia.
-
2015/04/14 08:46:46
Co do obliczeń, to oczywiście są dużym przybliżeniem, bo powinnam posłużyć się molami a nie gramami. Ale skoro mnie wyszła wartość między 200 a 300 kcal na 100 g, a w Twojej tabelce jest 240, to znaczy, że jednak coś w tym jest. W dodatku WHO powołuje się na obliczenia Horekera, który podaje, że 1 cząsteczka ksylitolu w wyniku całkowitego metabolizmu dostarcza 35 cząsteczek ATP, podczas gdy glukoza tylko 32.

Zapraszam na PubMed. Poczytaj, przeanalizuj. Doucz się o cyklu pentozofosforanowym, że jest to szlak generujący energię. Poczytaj, jak metabolizowana jest glukoza. Dowiedz się również, czym się różni pH i kwasowość w jamie ustnej od kwasotwórczości w wyniku metabolizmu. Dopiero wtedy zapraszam do dalszej dyskusji.
-
Gość: Jaś, *.net016-g2.isko.net.pl
2015/04/14 09:06:36
Nie no litości ;) Naprawdę nigdy się nie dowiedziałaś, że w przyrodzie NIE ma takiego zjawiska, które z niczego generuje jakąś dodatkową energię (inaczej łączna energia w naszym wszechświecie nie byłaby stała, moglibyśmy sobie ją wytwarzać w nieskończoność). Naprawdę dziwi mnie to, że muszę dorosłej osobie tłumaczyć takie rzeczy, jednak nie do końca sama rozumiesz jak działają reakcje biochemiczne (czy wszelkie inne)
Innymi słowy, powolna przemiana części ksylitolu w glukozę nie ma żadnego znaczenia dla bilansu energetycznego w naszym organizmie. Po prostu nie ma takiej fizycznej możliwości żeby miała.

-
2015/04/14 18:57:44
Proszę Cię... Chodzi o procesy przekształcania energii, a nie stwarzania jej z niczego. Uczyli Cię o glikolizie, cyklu Krebsa, łańcuchu oddechowym? Skąd się bierze energia użyteczna w komórkach? Nikt nie twierdzi, że te procesy zachodzą ze 100% wydajnością. Obliczenia prowadziłam z uproszczeniem. Chodzi o zasadę i fakt, że konwersja w glukozę wiąże się z produkcją równoważników redukcyjnych. Nie powinnam prowadzić rozważań na gramturze. Skoro 1 cząsteczka ksylitolu jest zamieniana na 1 cząsteczkę glukozy i wiąże się to z produkcją NADPH, to ja nie widzę tutaj nieścisłości, że zysk netto z ksylitolu może być wyższy niż z glukozy.

Części ksylitolu? A co się dzieje z resztą? Znika? Jest wydychany? Wypacany? Nie. Może być zamieniany na inne metabolity np aldehyd glicerynowy, który od razu wskakuje na glikolizę. A wg Ciebie te 240 kcal po prostu się rozprasza, skoro nie ma żadnego wpływu na bilans energetyczny?
-
Gość: , *.static.chello.pl
2015/04/23 11:44:33
Dzięki za ciekawy artykuł. Używam ksylitolu i dobrze mi służy, ale mojemu mężowi niezbyt odpowiada, teraz rozumiem dlaczego.
Kwestia niebezpiecznego działania na psy wydaje mi się szalenie istotna! Powinno się o niej częściej wspominać. Pies mojego szwagra ściągnął ze stołu kawałek sernika na ksylitolu (szwagier ma cukrzycę) i weterynarz ledwie go odratował. Pewnie gdyby wiedzieli o tym, że ksylitol jest trujący dla psów, to by lepiej pilnowali.
-
2015/05/21 10:42:28
Bardzo dobry artyku?! Ja równie? 'nie boje' si? ksylitolu.
-
Gość: Mateusz, *.bb.sky.com
2015/06/07 16:23:55
rany kolejny artykul ktory w zasadzie nic nie wnosi, zbieranina teskstow z roznych stron.. ehh
-
2015/06/07 19:04:05
Mateuszku, chyba nie zauważyłeś, że to nie jest zbieranina tekstów z internetu, tylko zbiór cytowań z artykułów naukowych. Taka drobna różnica.
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/06/08 20:27:37
Dziękuję za rzetelne wyjaśnienia. Wspaniale przeczytać coś tak fachowego. Może ten tekst pomoże osobom, które zamiast próbować ograniczać słodzenie, szukają cudownych wynalazków słodkich i mało kalorycznych bez względu na koszty dla organizmu.
-
Gość: Marianna, *.internetdsl.tpnet.pl
2015/06/25 09:13:07
Wczoraj posypałam truskawki ksylitolem ( 3 łyżeczki). Do 2.00 w nocy nie mogłam spać tak było mi niedobrze, wreszcie zwymiotowałam i dostałam rozwolnienia i dopiero przeszło.Nie jest więc chyba taki zdrowy.
-
2015/06/25 09:28:27
Wiesz, równie dobrze mogły być trefne truskawki... Spróbuj z innym połączeniem, zanim obwinisz całkowicie ksylitol.
-
Gość: Alex, *.swietochlowice.vectranet.pl
2015/08/04 21:14:15
Dziękuję za świetny wpis. Przeczytałem w całości od początku do końca. Wreszcie mogę wyrobić sobie opinię o ksylitolu, taką w miarę obiektywną. Nie próbowałem na razie stosowania, bo jestem na etapie stewii, ale wszystkie (prawie) argumenty mam jak na dłoni, co jest bardzo cenne.
Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: Iwona, *.chelmnet.pl
2015/08/17 21:44:32
Pani Malgosiu, serdecznie dziekuje za czytelna i konkretna informacje na temat ksylitolu. Zaoszczedzila mi Pani wiele czasu, bo zamierzalam "przysiasc" do tematu. Podziwiam za cierpliwosc w tlumaczeniu tekstu paru komentujacym. Jak widac czytanie ze zrozumieniem jest sztuka dzis mocno podupadla. Mam nadzieje, ze nie zniechecilo to Pani do dalszego dzielenia sie z nami swoja wiedza. Pozdrawiam z wielkim szacunkiem. Iwona
-
2015/08/20 21:35:35
Iwono, Alex, sama potrzebowałam takiego zestawienia dostępnych publikacji, bo nie zadowalały mnie powtarzane wszędzie slogany, że ksylitol jest naturalny, zasadotwórczy i jest 1500 publikacji potwierdzających jego zdrowotność. Czyli stek bzdur, którym karmi się internet. Ale od kiedy zrobiłam to zestawienie, sama o wiele częściej po niego sięgam, bo tylko wiedza pozwala wyrobić sobie własne zdanie.
-
2015/08/25 13:19:11
Dziękujemy za spojrzenie na produkty "ksylitolu" zi innej strony :) Kazdy nasz zakup powinien byc przemyslany :)
-
2015/08/26 11:48:42
Po tym jak parę lat temu dowiedziałem się na temat produkcji cukru z buraka- odstawiłem te chemię z dnia na dzień, nie było problemu. Tylko co zamiast?
Jako urodzony cukroholik szukałem alternatywy w różnego rodzaju syropach.
Nawet w nierafinowanym cukrze trzcinowym. Niestety od czasu gdy okazało się, że większość trzciny dostępnej u nas na półkach jest GMO( nawet ta z Mauritisua)
padł na moją kuchnię a zwłaszcza piekarnik, blady strach. Liczyłem na ksylitol.
Bardzo liczyłem...ale się przeliczyłem. Bardzo dziękuję za kompendium wiedzy na temat ksylitolu-właśnie tego szukałem. Krótko i rzeczowo.
Pozdrawiam Dżejms
-
2015/08/26 12:12:52
Dżejmsie, ale dlaczego? Ksylitol nie jest trujący. Po prostu nie jest jakimś cudem na kiju. A jedynym słusznym wyborem jest i tak słodzić jak najmniej.
-
2015/08/26 14:15:45
Witam Szanowną. Aaa...bo ja troszku dziabnięty jestem na punkcie naturalności.
Ani gieemło nie lubię, ani mocno przetworzonej żywności.
Do dziś sądziłem (o ja ciemna masa!) że bierzemy taką brzózkę , wyciskamy sok, odparowujemy wodę i tadaaam- cukier!
A skoro trzeba użyć ostrej chemii i fizyki by uzyskać ksylitol , to to już całkiem naturalne nie jest
Oczywiście będę używał ksylitolu bo i tak zdrowszy od buraczanego ale już nie z taką fantazją na jaką liczyłem.
Póki co , jadę na syropie z agawy i daktyli choć wtedy trzeba się bawić w zmiany składu i proporcji ciast wszelakich. Dopiero zacząłem przeglądać ten blog ale mam nadzieję na znalezienie ciekawych przepisów. Już mi się zamarzyła ta polewa z lawendy i cukru. No właśnie, CUKRU !
Pozdrawiam.
Dż.
-
2015/08/30 08:11:01
Sorry, ale prawidłowo zrobione piwo domowe nie kiśnie przy dodanym ksylitolu,wręcz je stabilizuje.
-
2015/08/30 09:10:44
A to bardzo cię proszę, tłumacz to tym osobom, którym skisło. Pewnie te osoby z kandydozą, które boli brzuch, to też im się wydawało...
-
Gość: mario, 80.54.0.*
2015/09/04 09:29:10
Autorko,pinkcake- podziwiam za cierpliwość w dyskusji z totalnym dyletantem Jaś- Jasiu zamiast wypisywać czy wklejać wycięte w necie głupoty zabierz się do nauki.
-
Gość: tece, *.ittmedia.pl
2015/09/04 12:12:24
Bardzo rzetelny artykuł. Dzięki.
-
Gość: marek, *.olsztyn.mm.pl
2015/09/04 16:04:49
W lipcowych "Optymalnych" jest artykuł prof. Stanisława K. Wiąckowskiego pt. "Cukier czy ksylitol". Pisze m.in, że ksylitol:
- ułatwia przyswajanie wapnia i magnezu
- zwiększa odporność organizmu
- powstrzymuje rozwój bakterii powodujących zapalenie ucha środkowego
- zapobiega infekcjom zatok, przynosi ulgę w alergii i astmie
- stwarza w przewodzie pokarmowym środowisko, w którym pleśnie, drożdżaki i niektóre szkodliwe bakterie mają mniejszą szansę rozwoju
- przez alkalizację tkanek przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia się narządów i tkanek
- hamuje rozwój komórek nowotworowych
- rozgrzewa energetycznie narządy wewnętrzne
-
2015/09/04 18:06:54
Poproszę jeszcze listę publikacji, na które pan profesor się powołuje. Szczególnie te dotyczące alkalizacji tkanek, zwiększania odporności oraz zwalczania komórek nowotworowych.
-
Gość: marek, *.olsztyn.mm.pl
2015/09/04 18:28:17
Nie bardzo mam jak teraz przepisać. Autor podaje tylko bibliografię (8 pozycji) bez odniesienia do konkretnych stron.
Ale każdy pewnie i tak cytuje publikacje, które mu pasują pod tezę. Jedni znajdą badania potwierdzające zalety ksylitolu, inni wskażą wady.

Np. tu piszą, że ksylitol nie walczy z próchnicą
www.infodent24.pl/techdentpost/ksylitol-nie-walczy-z-prochnica,102687.html

albo tu: www.mp.pl/artykuly/72750
że "U dzieci objętych opieką stomatologiczną wysokiej jakości (z małą częstością występowania próchnicy) stosowanie ksylitolu i maltitolu albo erytrytolu i maltitolu nie przynosi dodatkowego efektu kariostatycznego".

-
2015/09/04 20:09:15
No więc właśnie. Profesorowie też nieraz idą na łatwiznę i powtarzają klepane w kółko argumenty.
Publikacje, które cytujesz, wcale nie wskazują na to, że ksylitol nie działa. W pierwszej stwierdzono tylko, że jeżeli używana jest pasta z fluorem, to dodatek ksylitolu już nie poprawia działania pasty. To wcale nie neguje działania samego ksylitolu ZAMIAST fluoru.
W drugiej publikacji badano populację, której zęby prawie się nie psują, więc raczej mało reprezentatywną jeśli chodzi o zapobieganie próchnicy. No bo czemu mam zapobiegać ksylitol, skoro tym dzieciakom nie psują się zęby?
-
Gość: marek, *.olsztyn.mm.pl
2015/09/06 18:51:48
Z tego co kojarzę, właściwości przeciwpróchnicze ma również miód, więc jeśli ktoś nie ma problemów z cukrzycą, to chyba nie ma co kombinować z tym ksylitolem.
-
Gość: clemens795, *.142.197.131.metrointernet.pl
2015/10/06 23:56:25
Świetnie napisany artykuł, rzeczowo i obiektywnie. Dziękuję.
-
Gość: Karina, *.adsl.inetia.pl
2015/10/16 13:14:43
Dziękuję za wpis, szukam najlepszego źródła cukru. Do informacji źródłowych o ksylitolu nie dotarłam, sugerowałam się artykułami teoretycznie opartymi na takich danych. Ksylitol wypróbowałam raz, rozważałam czy wydać więcej na prawdziwy fiński, czy tańszy, może "podrobiony", chiński. Teraz mam jaśniejszy obraz sytuacji.
Nie stosuję już ksyliotlu, bo źle tolerowaliśmy go z mężem, więc kupuję nierafinowany trzcinowy.
-
2015/10/17 13:57:06
Nareszcie ktoś to napisał. Super podsumowanie. Dziękuję. Tłumaczę ale mało kto chce zrozumieć coś innego niż teksty reklamowe producentów i handlowców. Nie dociera do rodziców i opiekunów dzieci z autyzmem takich jak moje, że to sztuczna substancja i badania, że jakaś mała ilość nie szkodzi za 10 lat mogą okazać się fałszywe. Kiedyś było podobnie z konserwantami. Jeśli już tyle Pani wie, polecam nie stosować go codziennie tylko np. 2-3 razy w tygodniu a w pozostałe dni używać innych substancji słodzących, które Pani akceptuje. Organizm po 3 dniach resetuje sobie odpowiedzi z układu immunologicznego i pokarmowego w tym z jelit. Nie wiemy przecież czy te małe dawki nie zbierają w dłuższym czasie żniwa w naszym organizmie . Zmieniając tak substancje słodzące można mieć więcej niz 3dni przerwy od tego słodkiego niby cukru brzozowego. Np. łącznie można przez 9 dni używać innych substancji. W alergologii jest to dieta rotacyjna.
-
2015/10/17 16:32:38
Dziękuję za wypowiedź, ja jednak jestem zdania, że wszelkie substancje słodzące można używać nie częściej niż raz w tygodniu.
-
Gość: sylwia, *.dynamic.mm.pl
2015/10/25 17:51:34
Bardzo dziękuję za ten wpis. Pozdrawiam
-
Gość: , *.dynamic.gprs.plus.pl
2015/11/24 21:04:11
A ja powiem tak - używam ksylitolu od pewnego czasu. Od 3 dni mam coś co można nazwać biegunką i myślę, że bezpośrednim winowajcą jest tu ksylitol, nie używam go dużo - tylko w pracy po 1 łyżeczce - do herbaty, w sumie ok 4 łyżeczek dziennie. Właśnie postanowiłam,że przestanę go używać i zastanawiam się kiedy te objawy ustąpią?
-
2015/11/25 23:24:12
Skoro używasz go od dawna, to dlaczego objawy masz dopiero teraz, skoro normalną sytuacją jest biegunka w początkowym okresie użytkowania? Może przegapiasz jakąś inną przyczynę.
-
Gość: Malgosia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/12/09 01:17:37
Czy prawda jest, ze ksylitol w temp 60st., traci swoje wlasciwosci i jest podobny do zwyklego cukru?
-
2015/12/09 10:35:44
Nie, to nie prawda. Nic mu się nie dzieje nawet podczas pieczenia w 200 stopniach.
-
2015/12/14 21:44:21
Uważam, że niezależnie od tego jak jest pozyskiwany ksylitol, jego właściwości wciąż są o niebo lepsze niż zwykłego, białego cukru. Warto jednak stosować go z umiarem, bo nie zapominajmy, że to w dalszym ciągu jest substancja słodząca i pomimo, że 40% mniej kaloryczna, to dalej potrafi tuczyć. Osobiście staram się nie stosować go więcej niż 3 łyżeczki dziennie.
-
Gość: Hubert, *.siedlce.domtel.com.pl
2015/12/30 01:52:28
"Nie wierzcie we wszystko, co hura siup piszą w internecie, tylko szukajcie informacji w źródłach naukowych." Przecież o ksylitolu dowiedziałem się z "TV a nie internetu i z gazet na temat zdrowej żywności" Jestem przeciwnikiem powiedzenia że w internecie są bzdury a w tak zwanych mediach czy książkach same mądrości. Otóż jest na odwrót należy jedynie użyć swojej inteligencji i logiki myślenia i informacje sprzeczne wyeliminować. Przeciez o tym ze ksylitol jest nienaturalny dowiedzieliśmy się z Twojego bloga czyli właśnie z internetu i moglbym w tym momencie powiedziec że sa to bzdury z jakiegoś internetu. Bzdury to są własnie w tv i gazetach, a te badania naukowe sa finansowane przez korporacje ktorym zalezy na produkcji ksylitolu badz produktu ktory produkowany jest wlasnie przez te koncerny. to jest patologia jak firma produkujaca lek moze wykazywac skutki uboczne - wiadomą rzecza jest ze zafalszuje badania a już na pewno nie o wszystkich skutkach wspomni. aspartam byl przez 15 lat reklamowany jako niekaloryczne cudo, dopiero teraz wiemy ze jest rakotworczy, jak wloscy naukowcy, bo amerykanscy nie chcieli tego opublikowac, oglosili ze jest to substancja rakotworcza i wpisana na liste substancji rakotworczych w ich kraju.

ps. po co pokazujecie przy komentarzach numery ip? raz że i tak nie wiadomo kim jestem po samym nr ip a dwa internet mial byc anonimowy ale w dzisiajszych czasach jest juz totalna inwigilacja a po trzy :) ten numer mozna zmienic uzywając programu, wiec juz totalnie nie rozumiem tej idei podawania numeru ip przy komentarzu.
-
2015/12/30 10:08:46
Hubercie, pisząc: "Nie wierzcie we wszystko" chodziło mi właśnie o krytyczne podejście do informacji, a nie negowanie, że wszystko w necie jest złe. Nie wierz we wszystko to wcale nie znaczy : nie wierz w nic.

Nr IP jest ujawniany przez platformę blox dla niezalogowanych komentatorów. Możesz zalogować się na bloxie i wtedy IP nie będzie widoczny. Nie wiem skąd pomysł, że internet miał być anonimowy?
-
Gość: _muscaria_, *.prenet.pl
2016/01/08 14:59:30
Artykuł rewela!
Jakby takich było więcej w sieci to nie powstawałyby te wszystkie mity na tematy okołodietetyczne. Niestety, ostatnio w sieci króluje pseudonauka i takie blogi zdobywają większą popularność od tych, w które autor rzeczywiście włożył trud i zaangażowanie - co jest przykre
Pozdraiam i życzę powodzenia w dalszym blogowaniu!
-
Gość: GF, *.swidnica.mm.pl
2016/01/10 01:04:35
Witam
Chylę czoła przed Pani wiedzą i umiejętnością ogarnięcia temtu i przekazania go zainteresowanym. Bardzo dziękuję za rzeczowy, interesujący i wg mnie obiektywny artykuł.
Pozdrawiam serdecznie
GF
-
Gość: Sławek Gdynia, 180.94.48.*
2016/01/15 17:09:00
Artykuł bardzo ciekawy, pierwszy raz widzę tak solidne podejście do tematu i nie stronniczy opis.
Ostatnio pojawia się kolejny zamiennik cukru - erytrytol.
Czy można liczyć na taki artykuł o tym słodziku?
Pozdrawiam
-
Gość: madź, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/01/26 00:50:32
Przyłączam się! Co Pani sądzi o erytrycie?
-
2016/01/26 12:05:10
Erytrytol nie jest naturalną substancją. Wydaje się zupełnie bezpieczny. Szybko się wchłania do krwiobiegu. Nie ulega metabolizmowi i stopniowo usuwany jest przez nerki. Brakuje informacji, co się dzieje u osób z upośledzoną funkcją nerek, czyli np osób starszych.
-
Gość: Ida, *.sownet.pl
2016/02/11 15:42:57
Gdzieś czytałam, że ksylitol w temperaturze 60-80 stopni rozkłada się do cukrów prostych i mamy cukier, bez większej wartości. Ale nie wiem, czy to prawda, nie znam się :/
-
2016/02/11 15:50:24
Nie, to nie jest prawda. Z ksylitolem nic takiego się nie dzieje nawet w 200 stopniach.
-
Gość: terencjo, *.static.ip.netia.com.pl
2016/02/19 14:06:41
Bardzo ciekawy artykuł poparty naukową literatura źródłową.
-
Gość: Chris, *.zdnet.com.pl
2016/03/07 18:52:59
Przyłączam się do grona chwalącego ten artykuł.

Szukam jeszcze informacji, czy są domowe metody sprawdzenia czy kupiony ksylitol to na pewno ksylitol, czy też inaczej zapakowany zwykły drobny cukier?
A może sanepid jest w stanie zbadać próbkę ksylitolu?
A może jakiś "młody chemik" podpowie jakiś test?

Osobiście uważam, że gdybym miał podrabiać ksylitol - to podrabiałbym ten fiński, bo ma dobry marketing :)
-
2016/03/07 20:12:29
Fiński/chiński - kwestia opakowania.
Nie bardzo jest jak chałupniczo sprawdzić jakość ksylitolu. Można zrobić zawiesinę drożdży w ksylitolu, bez mąki, ani żadnych dodatków. Teoretycznie nie powinny zbyt długo pociągnąć i szybko zdechnąć z głodu.
-
Gość: kibic2503, *.inreb.pl
2016/03/22 18:34:09
I to jest artykuł z prawdziwego zdarzenia. Dzięki wielkie za te informacje.
-
Gość: , *.static.ip.netia.com.pl
2016/04/01 09:21:27
Ja sie raz napiłam hernatki z łyzeczka ksylitolu i dziekuję. Spadek ciśnienia, ból głowy i osłabienie. Wracam do miodu i cukru trzcinowego.
-
Gość: Kamila, *.warszawa.mm.pl
2016/04/19 21:16:55
Dziękuję, bardzo dobry artykuł!
-
Gość: sok, *.cdnpartner.pl
2016/04/28 13:17:41
Artykuł mi się bardzo podoba, dobry krok w stronę krytycznego podejścia do tematu a nie nagminnego chwalenia produktu. Autorka nie forsuje tezy ksylitol jest zły/dobry, bo sama nie jest przekonana, która opcja jest prawdziwa, ale obiektywnie próbuje zebrać wszystkie informacje jakie funkcjonują w fachowej prasie odsiewając marketingowy bełkot. Na prawdę, dobra robota:)
Łapie się natomiast za głowę czytając niektóre komentarze, zarzucające autorce przestawianie jednoznacznych tez w stylu "autorka twierdzi, że wszystko co nienaturalne jest złe", albo tych, którzy przeczytają jakiś kawałek artykułu, uczepią się go a nie zauważą, że pod spodem jest wyjaśnienie, normalnie jakaś masakra, czy ludzie czytać nie potrafią, albo czy niektórzy czytają tylko to co chcą przeczytać?
-
Gość: Horacy, *.static.chello.pl
2016/06/02 18:12:44
Bardzo ciekawe zestawienie. Podoba mi się.
-
2016/06/02 23:39:59
Dobry artykuł, szkoda że nie natknąłem się na niego pisząc swój.
-
Gość: Robert, 140.101.31.*
2016/06/06 22:56:27
Nie chciałbym trollować, bo artykuł jest ogólnie dobry, merytoryczny i rzucający trzeźwe spojrzenie na "modę" na ksylitol.
Jednakże chciałbym zwrócić uwagę Szanownej Autorce aby dokładniej weryfikowała wnioski które wywodzi z literatury.
A Szanownym Czytelnikom polecam również na własną rękę weryfikować treść czytanych artykułów/blogów z odnośnikami do literatury.

Przykład? Pozwolę sobie przyczepić się do zdania: "W badaniach na myszach wykazano jednak, że zwierzęta karmione ksylitolem przybierają na wadze bardziej niż te karmione fruktozą lub glukozą [12]".

Znalazłem wyniki badań [12] - oto kilka cytatów:
"In a reproduction study five groups of 30 male and 60 female rats of the P-generation were fed 0, 2, 5, 10 and 20% dietary xylitol. (...) In the animals receiving 5, 10 and 20% xylitol decreased food-intake and weight gain was recorded."
"In the animals receiving 2% and 10% xylitol, 20% sorbitol an increased body weight gain was observed, whereas the animals receiving 20% xylitol had a significant lower body weight gain."
Kolejne wyniki z roku 1978: "Males in the 10 and 20% xylitol groups as well as 20% xylitol females had decreased body weight gains."
-
2016/06/08 13:02:43
Jeżeli przy 20% udziale w pożywieniu, zwierzęta odmawiają konsumpcji, to już nie można porównywać wpływu metabolicznego skoro spożyte dawki się różnią.
Oczywiście można z tego ekstrapolować wniosek, że przy 20% udziale ksylitolu w diecie spada apetyt, a stąd już krok do stwierdzenia, że ksylitol hamuje apetyt na słodycze.
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2016/06/09 09:43:00
Dzięki za ten wpis! Sporo wyjaśnia.
A odnośnie poprzedniego komentarza, to gdyby mnie jedną piątą jedzenia zastąpiono ksylitolem, to chyba też odechciałoby mi się jeść :-)
-
Gość: justchem01, 212.184.215.*
2016/06/10 13:43:44
Witam,
jestem zachwycona twoja strona i przez pewien czas przegladam systematycznie jeden wpis po drugim.
Mam jednak pytanie zwiazane z tematem Xylitu/zastepstwo cukru. Mam chorego synka i przez lekarstwa ktore bierze ma czeste ataki porzerania wszystkiego co jest slodkie. Staram sie jak najwiecej sama gotowac i piec i poszukuje zastepstwa cukru. Xylit nie wchodzi w rachube, gdyz syn ma tez problemy z nerkami. Co sadzisz malgosiu o D-Ksylozie? Ponoc jest lepsza alternatywa!? Z gory informuje, ze my bardzo ograniczylismy cukier i podchodzimy do tematu swiadomie - rozmowy z dzieckiem.
Pozdrawiam i z gory dziekuje za informacje
-
2016/06/10 21:38:39
Moim zdaniem najlepszą alternatywą są słodycze, do których już niczego się nie dodaje.
Ksyloza w sumie jest nienajgorsza, ale jest mało słodka i wtedy sypie się jej więcej.
-
2016/06/14 12:45:03
Super wpis! Wielkie dzięki, że Ci się chciało! Człowiek całe życie się uczy. Udostępniłam :-D
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/09/01 16:08:15
Qwa! Jak to jest pięknie napisane!
-
Gość: Dorota, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2016/09/02 08:01:16
Niestety tezy tego wpisu odnośnie gospodarki wapniowej organizmu i pracy nerek w tym kontekście nie są prawdziwe. Testuję na sobie wpływ ksylitolu od dwóch lat. Jest zbawienny.
-
2016/09/02 09:22:26
Bardzo się cieszę, że od dwóch lat lepiej się czujesz, ale poproszę o dane literaturowe, a nie własne przekonania.
-
Gość: Hariella, *.dynamic.gprs.plus.pl
2016/11/16 17:19:03
a nie jest tak jak z homeopatia ? antyreklama? zeby cukru nie kupowac?nie wierze zwalszcza amerykanom!
-
2016/11/16 20:17:41
Hariello, czy mogłabyś rozwinąć myśl? Bo niestety nie rozumiem, o co chodzi w Twoim komentarzu.
-
Gość: wujot2, *.izacom.pl
2017/01/16 17:09:29
"Moje obserwacje i relacje zaprzyjaźnionych blogerek wskazują, że przetwory owocowe i warzywne przygotowane na ksylitolu pleśnieją. Co stawia jego działanie przeciwgrzybiczne pod znakiem zapytania. Osobiście wolę przygotować przetwory z cukrem lub zupełnie bez cukru, zdecydowanie mają wyższą trwałość."
To jest jedyna rzecz na której się znam w kwestii ksylitolu bo od lat juz robię na nim konfitury w dużych ilościach,przechowywane czasem i dwa lata i żadna mi spleśniała, nawet po otwarciu i przechowywaniu nawet 2 tygodni w lodówce.....
-
2017/01/16 21:18:35
W porządku, ja nie neguję Twoich obserwacji. Ale to są teraz obserwacje trzech osób kontra obserwacje 15, którym zapleśniały. 15 osób doświadczonych w robieniu przetworów. Więc statystyka nadal nie została złamana.
-
Gość: AMS, 193.0.242.*
2017/01/30 12:58:48
To ja się dorzucę - moja mama robi galaretki owocowe (z porzeczek), od jakiegoś czasu również z ksylitolem zamiast cukru. Ponieważ nie są pasteryzowane, trzymamy je w zamrażalniku, a do bezpośredniego użycia - w lodówce. Z moich obserwacji: te robione z cukrem pleśniały, te robione z ksylitolem mogą stać. Ale z drugiej strony ciasto drożdżowe na racuchy na ksylitolu też rosło...., chociaż na wszelki wypadek do zaczynu używam ostatnio raczej cukru (co tam ta łyżeczka).
-
2017/02/15 10:42:38
Powiem tak - wow! To chyba jeden z najlepszych postów (jeżeli nie najlepszy), który czytałem na temat ksylitolu. Obiektywny, zachęcający do rozwagi, podparty badaniami i jednocześnie do niczego nie nakłania. Brawo! Ksylitol wciąż jest obecnie idealizowany, zwłaszcza w środowisku fit, bo teraz taka moda nastała. Po części się z tej mody cieszę, w końcu cukier nam szkodzi (a spożywamy go zdecydowanie za dużo!), ale ludzie potrafią jeść dwa razy więcej ksylitolu, niż kiedyś cukru, to jest przerażające.
-
2017/02/15 17:04:44
Kurdę ale wysyp teraz produktów Ksyntol. Czy możecie mi pomóc jakiego producenta wybrać aby produkt był czysty bez niepotrzebnych dodatków ?
-
2017/02/15 19:48:44
Dzięki, Dentechu.

Lenko, nie, nie możemy.
-
Gość: Dora, *.interblock.pl
2017/03/18 17:29:22
Witam,
chyba mam szczęście,że przeczytałam ten post. Właśnie zakupiłam ksylitol dla męża. Chodziło mi o wzmocnienie kości przy złamaniu ręki (wchłanianie wapnia). Mąż jest dializowany i ma zachwianą gospodarkę fosforanowo-wapniową, to z kolei osłabia mu kości. Po pierwszym użyciu pojawiła się biegunka, dlatego szukałam skutków ubocznych. Dobrze, że trafiłam na ten opis, bo chyba mogłam spowodować inne komplikacje. Niestety lekarz nie widział przeciwskazań.
-
2017/03/19 12:18:27
Oficjalne stanowisko autorytetów od żywienia brzmi: "Wszyscy wiedzą, że ksylitol jest zdrowy. Koniec dyskusji." To skąd lekarze mają mieć powód, żeby w ogóle się zastanawiać?
-
Gość: Behatka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/03/29 09:13:18
Planuję rzucić cukier, bo uzależniona jestem strasznie. i na okres przejściowy szukam zamienników, żeby odstawienie nie było takie ciężkie. O ksylitolu już kiedyś czytałam, ze wcale nie taki wspaniały. A jak z erytrolem? Wiem, że powstaje z fermentacji (glicerolu albo glukozy) ale zapewne różne procesy chemiczne też są niezbędne, aby uzyskać te białe kryształki. Może wypowiesz się na ten temat?
A jeśli nie ksylitol i erytrol to co? Do stewii nie umiem się przekonać, ma dla mnie gorzki posmak. Chyba, że nie trafiłam jeszcze na dobrą?
Pozdrawiam,
cukrowouzależniona
-
Gość: Behatka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/03/29 09:47:58
I tego komentarza nie musisz publikować. Ale wydaje mi się, że akapit o ksylitolu dziewczyna słowo w słowo spisała od Ciebie. Może wyraziłaś na to zgodę, ale nigdzie nie ma Twojego bloga jako źródła. Zrobisz z tym co zechcesz:)
blog.muscle-zone.pl/o-bialym-proszku-czym-slodzicsolic-erytrol-ksylitol-stewia-i-inne/
-
2017/04/01 22:57:43
Co zrobię, jak nic nie zrobię? Złodziej i tak się nie przyzna, że kradnie.

O erytrytolu wciąż brakuje wyników badań, szczególnie u osób z osłabioną pracą nerek. A w okresie przejściowym polecam zagryzać zęby ;)
-
2017/06/09 12:11:41
Chyba Cię, Eeee, pogięło, że opublikuję komentarz, który mnie obraża!
Artykuł opisuje po prostu prawdę, to nie moja wina, że ludzie sobie utrwalili nieprawdziwe informacje na temat ksylitolu, które nie mają żadnego wsparcia w badaniach naukowych. A prawda w oczy kole.
Ja nie mam negatywnego stosunku do ksylitolu, ale mam bardzo negatywny stosunek do powtarzania głupot i nieprawdy.
-
Gość: Prawda, *.static.ip.netia.com.pl
2017/09/12 12:57:31
Niestety musisz jeszcze się sporo uczyć. Strasznie upraszczasz zjawiska trochę bardziej złożone. W kilku zdaniach powiem tak. Artykuł chodź fajny i nieco śmieszny to niestety nieprawdziwy. Faktycznie sporo faktów przeoczyłaś. Proponuje również wrócić do lektury Biochemii Bańkowskiego. Powodzenia
-
2017/09/12 22:31:09
Poproszę konkrety. W którym miejscu napisałam nieprawdę? Które z cytowanych tekstów naukowych są sfałszowane? Jakie fakty rzekomo pominęłam? Poproszę o linki do artykułów źródłowych. Chętnie poznam nowe doniesienia na temat ksylitolu.
A na marginesie, to ja polecam inny podręcznik do biochemii, bo akurat w tym jest mnóstwo błędów.
-
Gość: babciazewsi, *.ip4.greenlan.pl
2017/09/22 08:42:26
Zacznę od ...Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum. Dziękuję Pani za ten wpis, może u niektórych wzbudzać niedosyt itp ale uważam go za rzeczowy i obiektywny. To nie praca naukowa a własne oparte na wielu konkretach spostrzeżenia wnioski co Pani zaznacza, więc nie rozumiem wielu zarzutów komentujących. Dla wiedzy i świadomości maluczkich. Kto chce więcej może z Pani posta wyciągnąć kierunek poszukiwań.
Mam bardzo sceptyczne podejście do wszelkich nowinek zdrowotnych, suplementów i wspaniałych wyjątkowych na całe zło zamienników. Za mojego żywota pojawiło się już tyle cudnych , zdrowych produktów, zaleceń , opinii wymienię chociaż utwardzane tłuszcze roślinne kontra masło, jedzone tysiące lat przez ludzkość, które nagle stało się nie zdrowe, jajka wracające obecnie z banicji do łask, podobnie sól i tak można by mnożyć listę. Prawdę mówiąc jak ktoś zechce coś udowodnić to przeprowadzi tak badania "naukowe", że udowodni to co chce. (przykład tych 20% w badaniach przytoczonych prze Panią i skomentowanych w którymś poście) . Stąd mój dystans do nowinek. Zwłaszcza do stwierdzenia "amerykańscy naukowcy" dziedzice radzieckich. Wiele z tych produktów jest dobrych dla producentów i handlowców, dla zwykłych zjadaczy drenujące kieszeń a dla zdrowia ot takie sobie lub nic nie warte. Nie wycofuję się z cukru, stosuję tylko zalecenie Paracelsusa - Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę. Czasem dosładzając soki, stosuję lukrecję lub stewię. połączone dają dobry efekt, Szukam właśnie informacji jakichś w kwestii łączenia tych dwóch roślin i tak trafiłam tutaj. W przypadku kłopotów zdrowotnych lub zapobiegając im znowu za Paracelsusem Wszystkie łąki i pastwiska, wszystkie góry i pagórki są aptekami.
Rzeczowość i obiektywizm Pani posta zaintrygował na tyle, że stanę się Pani fanką
Pozdrawiam ze wsi
-
Gość: Paweł, *.cust-83.exponential-e.net
2017/09/24 16:27:00
Zastanawia mnie ta rozdmuchana kampania. Zawsze wypowiadają się dietetycy i stomatolodzy i przedstawiane są same zalety. Normalnie Cudo tylko sraczka jest minusem. Tak jakby ktoś zainwestował dużą kasę i pilnował by interes się rozkręcił. Mi osobiście najbardziej podoba się proces pozyskiwanie ksylitolu który odnalazłem na wikipedi :) Naprawdę sama natura:) : "Przeprowadza się je w reaktorach pod ciśnieniem wodoru 6 - 10 MPa, z użyciem katalizatorów. Katalizator otrzymuje się przez stopienie niklu z glinem z dodatkiem innych promotorów. Ochłodzony i rozbity stop ładuje się do autoklawu a następnie katalizator zadaje się wodnym roztworem NaOH. Wodorotlenek sodu rozpuszcza glin, uwalniając nikiel w aktywnej formie. W reaktorze -D-ksylopiranoza zostaje uwodorniona do ksylitolu. Taki hydrolizat oczyszcza się węglanem i po odsączeniu roztworu ksylitolu usuwa się kationy i aniony przez dodatkową obróbkę odpowiednimi jonami. Ksylitowy roztwór zagęszcza się w wyparce próżniowej do 75% suchej substancji i poddaje krystalizacji[6]." Nie jestem chemikiem i nie znam się ale wiem że glin i nikiel są szkodliwe glin to aluminium toksyczne itd. Troszkę jestem sceptycznie nastawiony do tego cudownego słodzika szczególnie jak badali go amerykanie i uznali za nieszkodliwy. W sumie aspartam też przez nich jest uważany za nieszkodliwy:) Fajnie jakby ktoś udowodnił mi że ten glin ani nikiel nie pozostaje w naszym wspaniały słodziku po całym procesie i nie zdechnę jak pies za kilka lat. Myślę że musimy troszkę poczekać by naprawdę rzetelnie ocenić ten nowy słodzik. Pozdrawiam
-
Gość: Paweł82, 148.81.200.*
2017/10/03 10:13:14
Ja używam ksylitolu w małych ilościach, a cukru w zasadzie prawie w ogóle (czasem kupię jakiś kawałek ciasta w cukierni czy zjem cukierka). Herbaty czy kawy w ogóle nie słodzę. Może to zbieg okoliczności, ale ksylitol używam tak gdzieś z pół roku i jak się ostatnio ważyłem to miałem blisko 3 kg mniej niż pół roku wcześniej, gdy używałem cukru (też w małych ilościach). Nie wiem z czego to wynika (raczej nie z diety, bo zmian żadnych rewolucyjnych nie wprowadziłem poza tym, że jem od jakiegoś czasu jedno awokado na tydzień). Jeżdżę na rowerze, ale przed przejściem na ksylitol też to robiłem. Nie ma dowodów, że ksylitol działa alkalizująco? Być może, ale po ksylitolu nigdy zgagi nie miałem, choć to niczego nie dowodzi, bo używam go mało. Cukier biały czy brązowy czy jakikolwiek inny to zawsze sacharoza, a ta jak od dawna wiadomo zdrowa nie jest. Należy zachowywać umiar bo nic w nadmiarze nie jest dobre. Woda jest potrzebna do życia, a jakbyśmy jej wypili wiadro na raz to też by dobrze się to nie skończyło. Jak ktoś słusznie zauważył nie należy z tą naturalnością przesadzać. Rtęć czy kadm to też przecież naturalne metale, a nie sztucznie otrzymane i jakoś nikt nie wpadł na pomysł, aby jej jeść.
-
2017/10/05 20:51:53
Nie chodzi o to, żeby przesadzać z naturalnością, tylko o to, żeby trzymać się faktów i nie zmyślać ani nie kłamać o czymś, co na co nie ma żadnych dowodów.
-
Gość: Marga, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/01/26 19:15:24
Co do ksylitolu z kukurydzy, otrzymywanego m.in. w procesie fermentacji mikrobiologicznej, warto byłoby dodać, jakiego rodzaju są to mikroby... Otóż są to drożdżaki Candida guilliermondii. Jedząc taki ksylitol, nikt, kto ma drozdżycę lub alergię na grzyby, raczej się z nią nie rozstanie...
-
2018/01/26 21:51:37
Nie tylko. Do jego produkcji wykorzystuje się różne gatunki, nie tylko z rodzaju Candida, ale również Saccharomyces oraz liczne szczepy bakteryjne, głównie modyfikowane.
Poza tym końcowy produkt jest oczyszczany, więc nie powinno w nim być żadnych pozostałości komórkowych czy nawet białkowych, zatem ryzyko zakażenia jest żadne.
-
Gość: Filip, *.play-internet.pl
2018/02/11 23:27:13
Podobnie z etanolem. Produkowany ze ślweczek, żyta, a w najgorszym wypadku z ziemniaczków? Nie. Najczystszy i najtańszy powstaje bezpośrednio z odpadów polietylenu. No to zdrówko!
-
Gość: Limka, 95.40.218.*
2018/08/06 05:08:36
Super sprawa dla odchudzających się---wieczorna kawa słudzona/2łyżeczki/ ----jest godz 5 rano ,a ja mam całą noc nieprzespaną---gorzej niż po laxygenie-- na dodatek metaliczny posmak w ustach--- CO ZA ŚWINSTWO---Ciekawe ile płacą za publikacje na temat właściwości zdrowotnych tego g,,,,a.Wydaje mi się że nie mało----KASA tu gra pierwsze skrzypce -a zdrowie ludzi -o tym nikt nie myśli-???????????
-
Gość: Kasiatek, *.static.ip.netia.com.pl
2018/08/23 10:39:18
Właśnie tak od 2 lat szukam rzetelniejszych informacji na temat Xylitolu i odnosze wrażenie że ktoś bardzo dba aby go promowac i nie dopuszcza do publikacji czegokolwiek krytycznego. A mnie strasznie zastanawia fakt iż zwierzaki jak psy moga po nim paść, że tak wykańcza im wątronbe i trzustkę.
A co z tym jak to wpływa na nasza wątrobę, trzustkę?
Skoro jem go w ograniczonych ilościach, czy są jakeiś badania kóre powinnam wykonac by sprawdzić czy te lub tez inne organy pracuja prawidłowo i SĄ zdrowe?
-
2018/08/24 00:07:42
Kasiatku, publikacji naukowych jest mnóstwo, tylko nikt z nich nie korzysta.
Psy też chorują po czekoladzie, a nam ona nie szkodzi. Różne zwierzęta mają różny metabolizm, więc co szkodzi jednemu, niekoniecznie szkodzi też innym.
Ksylitol jest bezpieczny dla wątroby człowieka i nie musisz robić żadnych badań.
-
Gość: Joanna, *.dynamic.chello.pl
2018/09/05 12:27:53
Super artykuł, bardzo dziękuję za Pani wnikliwość :) A co Pani myśli o stewii? Jest w wersji białego proszku lub suszonych zielonych liści. Pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: awielko, *.host.citystrada.pl
2018/09/05 15:06:39
Swietny artykuł !
A czy coś wiadomo na temat erytrolu ?
Anka
-
Gość: Wszechciech, *.zicom.pl
2018/11/29 08:39:19
Bardzo ciekawy artykuł . Nie wiem czy świadomie ale pominęła Pani jeden istotny szczegół ,że ksylitol ma działanie remineralizujące - o czym mowa w jednym z odnośników ,które Pani zamieściła ( zwiększanie gęstości kości ) .
Na własnym przykładzie o skuteczności tej substancji przekonałem się likwidując nadwrażliwość zębów - w tydzień czasu zniknęło to czego nie mogłem zrobić płynami i pastami z apteki a wystarczyło przez 7 dni smarować przyzębie ksylitolem.
Na koniec , czy legitymuje się Pani jakimś tytułem naukowym ?
-
2018/11/29 23:17:22
Szanowny Wszechciechu,
informacja o mineralizacji jest podana w szóstym podpunkcie. Jedyne przesłanki ,które na to wskazują, to dwa badania prowadzone na szczurach.
Tytułem - nie, lecz stopniem owszem.