|
Blog > Komentarze do wpisu
Pieczone pączki dyniowe czyli bułeczki HokkaidoZacznę od tego, że nikomu nie będę wmawiać, że upieczone pączki to pączki, bo tak nie uważam. Pączki są smażone i kropka. Upieczone są po prostu bułeczkami. Tytuł wpisu wziął się stąd, że to MIAŁY być pączki dyniowe. Jednak w momencie formowania kuleczek doszłam do wniosku, że jak ja mam po tygodniu ząbkowania jeszcze sterczeć na rondlem i je smażyć, to chyba sama wpadnę do niego i usmażę swoją powabną buzię. Więc zawinęłam w ciasto konfiturę z owoców róży i po prostu wsadziłam buły do piekarnika. I przepraszam, że nie wyrobiłam się z wpisem jeszcze w karnawale, ale jak coś, to pączki będą w sam raz na przyszły rok, a bułeczki na Wielkanoc;) Poza tym mam nadzieję, że poradziłyście sobie z moimi pączkami bez jajek.
Bułeczki Hokkaido / pączki dyniowe 600 g mąki nadzienie: konfitura z owoców róży Zmieszać mąkę, cukier, sól i drożdże. Masło roztopić, dodać do niego mleko, dynię i wmieszać do ciasta razem ze spirytusem. Wyrobić i zostawić w cieple do podwojenia objętości (około godziny). Lekko wyrobić, formować kulki ciasta zawijając doń po łyżeczce konfitury. Jeżeli będziecie jednak smażyć pączki, to może rzeczywiście lepiej szprycą nadziewać po smażeniu. Pączki/bułki zostawić do wyrośnięcia (ok. 30-40 minut) pod cieniutką ściereczką. Piec w 180°C około 15 minut lub smażyć na rozgrzanym oleju (jednak nie za gorącym, bo w środku będą surowe i nie za zimnym bo nasiąkną). Polecam - pycha! Tym przepisem zastartowałam w Wyborach Kulinarnego Bloga Roku. Zagłosujcie tutaj, proszę:) Koleżanki blogerki, mam nadzieję, że nadal pozostaniemy koleżankami i zagłosujecie na konkurentkę:) Ponieważ zdaję sobie sprawę, że tak naprawę żadną konkurencją dla Was nie jestem, a tak popyrtany blog, jak mój, niszowy i z odwiedzinami poniżej 2 tysięcy nie ma szans na główną wygraną, jednak zabawa może być fajna:) czwartek, 23 lutego 2012, pinkcake
Komentarze
aciri
2012/02/23 12:34:44
Wyglądają obłędnie. Akurat mam na taki wypiek zapotrzebowanie:)
2012/02/23 14:01:30
Pączki/bułki o pięknym kolorze i w smaku pewnie też doskonałe :)
Gość: Kasia, djq110.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/23 14:11:45
Gosiu wygraj :) Popyrtany czy nie gdyby nie on moje dziecko w ramach słodyczy jadłoby chleb z dżemem :) A jeszcze kwiatki ... Głos oddany, trzymamy kciuki :)
W przyszłym roku mrożę dynię, na razie mogę pomlaskać. Mlask! 2012/02/23 14:40:56
Aniu, nie pożałujesz:)
Dzięki, Jolu! Ogrodybabilonu, a jakże by inaczej? :D Kasiu;) Dziękuję:) Popyrtany, popyrtany i to mocno;) A zamiast dyni możesz ugotować marchewkę i zmiksować dodając odrobinę wody! O marchewkę łatwiej, a powinno zadziałać, skoro działa w drugą stronę:) 2012/02/23 15:46:07
Wygladaja bardzo kusząco i uroczo. Szkoda by było wykonawczyni tego cuda, aby się smażyła zamiast pączków, więc alternatywa pieczenia jest nad wyraz zrozumiała ;]
2012/02/23 16:19:59
głos oddany :) a bułki muszą być pyszne :)
2012/02/23 18:13:50
Zjedz_mnie, dziękuję za zrozumienie:D
Dziękuję, Gosiu:) Karmelitko, dziękuję:) 2012/02/23 18:32:26
Gosiu, pączki wyglądają cudownie ! Piękny kolor i jakie kształtne :)
2012/02/24 14:06:48
Piękny kolor a tak naprawdę to ja w tym roku też odpuściłam sobie ze smażeniem pączków..Wolę bułeczki :)
Gość: AgataH, 178.181.114.49.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/28 09:10:48
Witam!
Głos oddany i trzymam kciuki za wygraną :) Od dłuższego czasu zaglądam na Trochę Inną Cukiernię i uznałam, że najwyższy czas się przywitać. Również jestem mamą alergika, zmuszoną do codziennego gotowania i muszę przyznać, że Twój blog dużo mi ułatwił. Nie tylko dostarczył wspaniałych przepisów, ale i dał poczucie, że moje dziecko nie jest jedynym na świecie z takim problemem. Także Gosiu, dziękuję za wsparcie, przepisy i uśmiech na buźce mojego trzylatka pałaszującego dyniowe bułeczki :)) 2012/02/28 19:15:06
Dziękuję, Majanko! Pozdrawiam:)
Karolinko - to ja wiem! :) Społeczny, wystarczy zakasać rękawy :) Ale to prawda, szkoda, że w sklepach nie można kupić porządnego jedzenia... Szarlotku, jakoś w tym roku nie miałam nabożeństwa do Tłustego Czwartku. Dziękuję, Grażynko:) Witaj, Agato! Bardzo dziękuję, że się ujawniłaś:) Strasznie przyjemnie się czuję, wiedząc, że nie piszę w pustkę, a moje przepisy dają przyjemność nie tylko mnie i mojej rodzinie. Wygrać, nie wygram, ale dobrze pokazać, że z ograniczeniami dietetycznymi też można sobie poradzić:) Pozdrawiam cieplutko!
Gość: Kasia, 89-76-131-120.dynamic.chello.pl
2012/03/04 00:53:01
Donoszę, że zrobilam bułasy z marchewki (merci za radę!) oraz miodu zamiast cukru. A dodatkowo, ponieważ mix marchewkowy nie byl super gładki, kawałki marchewki wystąpily w roli rodzynek. Intrygujacy smaczek! :-)
2012/03/05 16:06:31
Wow, super! Wiedziałam, że musi się udać:) Ja bym podczas miksowania dolała trochę płynu, ale zweryfikuję to przy najbliższej okazji;)
Gość: Kasia, 89-76-97-158.dynamic.chello.pl
2012/03/08 14:28:06
Dolałam wody spod marchewki, a jakże!
2012/03/08 18:37:27
Dla mnie to bułeczki ale ja z paczkami się nie lubię....wolę faworki i bułeczki :)
2012/03/08 19:40:55
Kasiu:P
Szarlotku, mnie jakoś w tym roku w ogóle nie ciągnie do smażeliny:/ |