Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
Blog > Komentarze do wpisu

Pieczone pączki dyniowe czyli bułeczki Hokkaido

Zacznę od tego, że nikomu nie będę wmawiać, że upieczone pączki to pączki, bo tak nie uważam. Pączki są smażone i kropka. Upieczone są po prostu bułeczkami. Tytuł wpisu wziął się stąd, że to MIAŁY być pączki dyniowe. Jednak w momencie formowania kuleczek doszłam do wniosku, że jak ja mam po tygodniu ząbkowania jeszcze sterczeć na rondlem i je smażyć, to chyba sama wpadnę do niego i usmażę swoją powabną buzię. Więc zawinęłam w ciasto konfiturę z owoców róży i po prostu wsadziłam buły do piekarnika. I przepraszam, że nie wyrobiłam się z wpisem jeszcze w karnawale, ale jak coś, to pączki będą w sam raz na przyszły rok, a bułeczki na Wielkanoc;) Poza tym mam nadzieję, że poradziłyście sobie z moimi pączkami bez jajek.

Pieczone pączki dyniowe czyli bułeczki Hokkaido, bułeczki dyniowe bez jajek, pączki bez jajek, dyniowe pączki bez jajek, pumkin donuts

Bułeczki Hokkaido / pączki dyniowe

600 g mąki
10 g drożdży liofilizowanych
100 g brązowego cukru + 1 łyżka cukru z wanilią
szczypta soli
100 g margaryny nieutwardzanej, masła koziego lub masła klarowanego (bardzo polecam, bo jego orzechowy smak super podkreśla dyńkę)
1 szklanka przecieru dyniowego (z Hokkaido - rozmrożonego)
1 szklanka mleka koziego (roślinnego lub wody)
1 łyżka spirytusu (przy bułeczkach można ominąć)

nadzienie: konfitura z owoców róży

Zmieszać mąkę, cukier, sól i drożdże. Masło roztopić, dodać do niego mleko, dynię i wmieszać do ciasta razem ze spirytusem. Wyrobić i zostawić w cieple do podwojenia objętości (około godziny). Lekko wyrobić, formować kulki ciasta zawijając doń po łyżeczce konfitury. Jeżeli będziecie jednak smażyć pączki, to może rzeczywiście lepiej szprycą nadziewać po smażeniu. Pączki/bułki zostawić do wyrośnięcia (ok. 30-40 minut) pod cieniutką ściereczką. Piec w 180°C około 15 minut lub smażyć na rozgrzanym oleju (jednak nie za gorącym, bo w środku będą surowe i nie za zimnym, bo nasiąkną).

Polecam - pycha!

czwartek, 23 lutego 2012, pinkcake
Komentarze
2012/02/23 12:34:44
Wyglądają obłędnie. Akurat mam na taki wypiek zapotrzebowanie:)
-
2012/02/23 12:59:37
ależ żółciutkie:) piękne:)
-
2012/02/23 14:01:30
Pączki/bułki o pięknym kolorze i w smaku pewnie też doskonałe :)
-
Gość: Kasia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/23 14:11:45
Gosiu wygraj :) Popyrtany czy nie gdyby nie on moje dziecko w ramach słodyczy jadłoby chleb z dżemem :) A jeszcze kwiatki ... Głos oddany, trzymamy kciuki :)

W przyszłym roku mrożę dynię, na razie mogę pomlaskać. Mlask!
-
2012/02/23 14:40:56
Aniu, nie pożałujesz:)

Dzięki, Jolu!

Ogrodybabilonu, a jakże by inaczej? :D

Kasiu;) Dziękuję:) Popyrtany, popyrtany i to mocno;) A zamiast dyni możesz ugotować marchewkę i zmiksować dodając odrobinę wody! O marchewkę łatwiej, a powinno zadziałać, skoro działa w drugą stronę:)
-
2012/02/23 15:46:07
Wygladaja bardzo kusząco i uroczo. Szkoda by było wykonawczyni tego cuda, aby się smażyła zamiast pączków, więc alternatywa pieczenia jest nad wyraz zrozumiała ;]
-
2012/02/23 16:19:59
głos oddany :) a bułki muszą być pyszne :)
-
2012/02/23 17:00:51
ale super ;]
takie nietypowe. a jakie słoneczne!
-
2012/02/23 18:13:50
Zjedz_mnie, dziękuję za zrozumienie:D

Dziękuję, Gosiu:)

Karmelitko, dziękuję:)
-
2012/02/23 18:32:26
Gosiu, pączki wyglądają cudownie ! Piękny kolor i jakie kształtne :)
-
2012/02/23 20:15:30
Buły, czy pączki. Jak z dynią, to ja biorę.
-
2012/02/23 20:49:27
Szkoda że w sklepach takich nie sprzedają :)
-
2012/02/24 14:06:48
Piękny kolor a tak naprawdę to ja w tym roku też odpuściłam sobie ze smażeniem pączków..Wolę bułeczki :)
-
2012/02/24 17:52:18
Śliczności i pyszności :)
-
Gość: AgataH, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/28 09:10:48
Witam!
Głos oddany i trzymam kciuki za wygraną :)
Od dłuższego czasu zaglądam na Trochę Inną Cukiernię i uznałam, że najwyższy czas się przywitać. Również jestem mamą alergika, zmuszoną do codziennego gotowania i muszę przyznać, że Twój blog dużo mi ułatwił. Nie tylko dostarczył wspaniałych przepisów, ale i dał poczucie, że moje dziecko nie jest jedynym na świecie z takim problemem. Także Gosiu, dziękuję za wsparcie, przepisy i uśmiech na buźce mojego trzylatka pałaszującego dyniowe bułeczki :))
-
2012/02/28 19:15:06
Dziękuję, Majanko! Pozdrawiam:)

Karolinko - to ja wiem! :)

Społeczny, wystarczy zakasać rękawy :) Ale to prawda, szkoda, że w sklepach nie można kupić porządnego jedzenia...

Szarlotku, jakoś w tym roku nie miałam nabożeństwa do Tłustego Czwartku.

Dziękuję, Grażynko:)

Witaj, Agato! Bardzo dziękuję, że się ujawniłaś:) Strasznie przyjemnie się czuję, wiedząc, że nie piszę w pustkę, a moje przepisy dają przyjemność nie tylko mnie i mojej rodzinie.
Wygrać, nie wygram, ale dobrze pokazać, że z ograniczeniami dietetycznymi też można sobie poradzić:)
Pozdrawiam cieplutko!
-
Gość: Kasia, *.dynamic.chello.pl
2012/03/04 00:53:01
Donoszę, że zrobilam bułasy z marchewki (merci za radę!) oraz miodu zamiast cukru. A dodatkowo, ponieważ mix marchewkowy nie byl super gładki, kawałki marchewki wystąpily w roli rodzynek. Intrygujacy smaczek! :-)
-
2012/03/05 16:06:31
Wow, super! Wiedziałam, że musi się udać:) Ja bym podczas miksowania dolała trochę płynu, ale zweryfikuję to przy najbliższej okazji;)
-
Gość: Kasia, *.dynamic.chello.pl
2012/03/08 14:28:06
Dolałam wody spod marchewki, a jakże!
-
2012/03/08 18:37:27
Dla mnie to bułeczki ale ja z paczkami się nie lubię....wolę faworki i bułeczki :)
-
2012/03/08 19:40:55
Kasiu:P

Szarlotku, mnie jakoś w tym roku w ogóle nie ciągnie do smażeliny:/
-
Gość: Asia, *.cnet.gawex.pl
2013/08/23 22:23:53
a czy to masło klarowane robisz sama czy kupujesz gotowe? Już kilka razy chciałam je wypróbować, ale jakoś się go trochę obawiam. Gdzieś czytałam, że producent nie może w 100% wykluczyć, że znajdują się w nim białka krowie. U Was to działa? Dzieciakom nic nie jest?
-
2013/08/24 21:50:34
Robiłam sama. Niestety ze strasznie małą wydajnością. Córce nic nie było, ale synek na nie reagował, kiedy jadł je sam, przy karmieniu nie.
-
Gość: Patrycja mama Kuby, Julki i Maciusia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/26 21:20:42
Witam, korzystałam już z kilku przepisów i uważam, że są wspaniałe. Osoba która je Tworzy jest mistrzynią. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję
-
2014/02/26 23:45:54
Dzie taa miszczynią! :P Po prostu lubię dobre rzeczy i nic, nawet alergia dzieci, mi nie przeszkodzi w ich zrobieniu i zjedzeniu :)
Bardzo dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam serdecznie!
-
2014/11/06 19:52:55
A ja tak czytam, czytam i klaruje mi się pomysł na nadzienie. A że dyni mi jeszcze trochę zostało (tak do końca stulecia...), to zrobię bułeczki dyniowe wedle Twego przepisu. O! :D
-
Gość: Anna Polak, *.multimo.pl
2014/11/06 22:53:26
Zrobiłam. Uch, gdyby nie fakt, że to taaak długo trwa (ach te drożdżowe rarytasy...), robiłabym je częściej. Nie miałam wkładu, ale i bez niego są super, po prostu dałam trochę więcej cukru. Buły na medal.
-
Gość: Paola, *.adsl.inetia.pl
2016/11/04 18:43:16
A jakie to są drożdże liofilizowane?:)
-
2016/11/04 23:40:28
W proszku.
-
Gość: Paola, *.adsl.inetia.pl
2016/11/11 22:30:47
Zrobiłam i faktycznie smaczne. Ale mi tak nie wyrosły, może dlatego że nie dodałam białego cukru waniliowego tylko brązowy.
-
2016/11/11 23:31:51
A może po prostu Ci zmarzły, lub za krótko wyrastały? Kolor cukru waniliowego nie ma znaczenia dla drożdży.
-
Gość: Paola, *.adsl.inetia.pl
2016/11/12 21:14:56
Dzięki, nie zmarzły raczej (trzymałam w temperaturze pokojowej, 22st) i wyrastały dużo dłużej niż w przepisie. Pomyślałam, że może na białym cukrze rosną najlepiej bo kiedyś próbowałam na ksylitolu i nie działało:) A przecier miałam po prostu z surowej startej dyni, ale to chyba nie miało wpływu?
-
2016/11/12 22:53:04
Oczywiście, że miało wpływ. Surowa dynia ma zupełnie inną strukturę ziaren skrobi niż ugotowana. To tak jak byś powiedziała, że nie ma różnicy, czy knedle się robi z surowych ziemniaków, czy z ugotowanych. Przecież to zupełnie inna konsystencja.
Po drugie porównanie do ksylitolu jest jeszcze bardziej nie trafione. Cukier to naturalna pożywka dla drożdży, a ksylitol w ogóle nie jest przez nie metabolizowany, a niekiedy nawet hamuje ich rozwój.