|
Blog > Komentarze do wpisu
Różane pierniczkiWreszcie się odrobiłam i to już mój ostatni przepis z tych Świąt Bożego Narodzenia. Zarabiając ciasto zastanawiałam się, czy to przypadkiem nie jest objaw ostrej fiksacji, że różę wpycham nawet do świątecznych pierniczków i pewnie zostanę uznana za niezłą wariatkę. O ile już mnie za taką nie macie :D Tymczasem kochana Szarlotek pokazała swoje pierniczki z różą i poczułam, że jest na tym świecie ktoś, kto mnie rozumie, a przynajmniej jest w równym stopniu zwichrowany jak ja;) Różane pierniczki 300 g mąki Miód podgrzać z tłuszczami i przyprawami. Do gorącego miodu dodać połowę mąki i zamieszać. Po lekkim ostudzeniu dodać różę i wyrabiać dalej z resztą mąki. Odstawić ciasto przykryte ściereczką lub pergaminem w chłodne miejsce do czasu pieczenia. Wałkować podsypując mąką, wycinać i piec ok. 8 minut w 180°C. W ciepłych pierniczkach wykałaczką robić dziurki do przeciągnięcia sznureczków. Ja już snuję kwiatowe plany na nadchodzący sezon, a Wy? :) sobota, 14 stycznia 2012, pinkcake
Komentarze
zawszeewelajna
2012/01/14 09:34:07
Moja Droga, śliczne te pierniczki:) Dwie łyżki tartych płatków róży brzmi niezwykle romantycznie... To ciasteczka w sam raz na Walentynki:)
2012/01/14 11:11:17
Cudowne te pierniczki Gosiu! Uważam,że to świetny pomysł - pierniczki z różą, a Twoja pasja jest niezwykle interesująca :)
Pozdrawiam CIę:) 2012/01/14 16:12:46
Patrząc jak za oknem sypie śnieg i leniwie rozbierając choinkę stwierdzam,że wpis jest jak najbardziej na miejscu a pierniki wyglądają bardzo romantycznie :) Wiesz,że ja mam jeszcze trochę różanych pierników i teraz smakują mi jak kruche ciasteczka :) Moja droga a ten typ zakręcenia to nie żadne dziwactwo tylko pasja ;D
2012/01/14 16:37:24
tak tak to pasja jest:D a pierniczki ach i och , naprawdę
Hm , to jak szykować już pieniążki na książkę , kiedy można ja kupić? 2012/01/14 16:44:23
Ewelajno, dziękuję:) Bardzo dobry pomysł:)
Majanko, były przepyszne! Pozdrawiam cieplutko:) Aniu:)* Beatko, dziękuję i pozdrawiam! Szarlotku, u nas zniknęły w dwa dni. To tylko dlatego tak długo przetrwały, że część schowałam do szafki;) Ja się troszkę boję używać takich dużych słów;P Alu, już niedługo, już niedługo :) 2012/01/14 20:23:37
Oj tam, ja bym chętnie czytała o bożonarodzeniowych przysmakach przez całą zimę, bo w sumie latem już tak ciężkie ciasta i ciasteczka inne niż cytrusowe nie kręcą. Teraz jednak jak najbardziej, jeszcze przynajmniej do końca karnawału! A te ciasteczka wyglądają uroczo, w sam raz w sumie na różowy tydzień na początku grudnia. Śliczne centki różane :] I pewnie pachną obłędnie :D
2012/01/15 22:29:11
Bo nikt inny, jak tylko Wy dwie, możecie robić takie cudne połączenia. A czy marzę o kwiatowych daniach? Oczywiście. W tym roku muszę zjeść bratki.
|