Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
ChocoTelegram_120x600 Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Co zabrać na kinder party? A np muffinki czekoladowo-pomarańczowe

Niedawno Córcia została zaproszona na przyjęcie urodzinowe koleżanki. Ja i Mamutek też zostaliśmy zaproszeni jako osoby towarzyszące:) Jak zwykle przy takiej okazji zapytałam, czy mam coś upiec dla nas do pogryzienia zamiast tortu urodzinowego, doskonale zdając sobie sprawę, że zazwyczaj mamy nie wiedzą, jak upiec ciasto bez jajek i nabiału. Mama koleżanki zapewniła bezpieczne przekąski i kanapki, ale przepraszając poprosiła o przyniesienie jakiegoś wypieku. A w to mi graj, bo co jak co, ale od pieczenia to ja się nie migam:)

Po pierwsze przyniosłam muffinki, bo się je robi i je łatwo, szybko i przyjemnie.

muffinki czekoladowo-pomarańczowe, wegańskie babeczki czekoladowo-pomarańczowe, vegan chocolate and orange muffins, vege muffin

Muffinki czekoladowo-pomarańczowe

1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki brązowego cukru
szczypta soli morskiej
1 łyżka kakao
2 łyżki startej gorzkiej czekolady
1 niepełna płaściuteńka łyżeczka sody
mniejsze pół szklanki oleju
pół łyżeczki octu balsamicznego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka kandyzowanej skórki z pomarańczy
1 szklanka soku pomarańczowego

Suche składniki trzeba zmieszać, dolać składniki płynne, wymieszać tylko do połączenia składników. Przełożyć do foremek muffinkowych wysmarowanych oliwą i piec ok. 18-20 minut w 175°C, do suchego patyczka.

Babeczki wyrosły tak puszyste, że nie wiedziałam jak je studzić, bo tak delikatne ciasto na ciepło zapadało się pod własnym ciężarem. Poustawiałam je do góry dnem na foremce, choć i tak jechały w gości jeszcze ciepłe.

muffinki czekoladowo-pomarańczowe, wegańskie babeczki czekoladowo-pomarańczowe, vegan chocolate and orange muffins, vege muffin, babeczki wege z pomarańczą i czekoladą

W, któremu zostawiłam 2 sztuki, stwierdził, że były rewelacyjne i były to jedne z najlepszych babeczek jakie jadł. Może dlatego, że pomimo tylu lat wciąż nie przyzwyczaił się do smaku koziego mleka, którego w tym wypieku nie było, bo mi się skończyło:) Tak więc całkowicie wegańskie muffinki podbiły serce mojego męża. Ja osobiście wolałabym dodatek świeżej startej skórki a nie kandyzowanej, natomiast i tak pochłaniałam je z wielką przyjemnością.

niedziela, 29 stycznia 2012, pinkcake

Komentarze
2012/01/29 17:38:12
Super ! Może i ja zrobię takie dla córki jak ją pojadę odwiedzić :)
-
2012/01/29 17:39:48
Jedne i drugie wyglądają bardzo apetycznie:)
-
2012/01/29 17:58:22
Świetne muffinki, a Ty masz jak zawsze wspaniale pomysły Gosiu.
Pozdrawiam :)
-
2012/01/29 20:33:26
Grażynko, to niech ona Ci zrobi:) Pozdrawiam:)*

Aniu, to jedne i te same ;)

Dzięki, Majanko! Ściskam:)
-
2012/01/29 22:19:18
Takich jeszcze nie zdarzyło mi się robić, koniecznie do wypróbowania :)
-
2012/01/29 23:37:25
muffinki dobre na każdą okazję!
-
2012/01/30 13:35:06
no bardzo ciekawa koncepcja i pomysł, ładnie wyglądają wśród tych pomarańczy.

Pozdrawiam
-
2012/01/31 10:08:50
Kikimora, koniecznie:)
To prawda, Karmelitko;)

Dziękuję, Lateksowy!
-
2012/01/31 16:20:38
Ja bym napisała ,że mnie ale muffinki też są Ok ;D
-
2012/01/31 18:33:24
pychotka, uwielbiam muffiny i ciasta czekoladowe, z pomarańczą jeszcze nie jadłam
-
2012/01/31 22:52:05
Szarlotku, Ciebie też bym chętnie wzięła na party, ale obawiam się, że nie pożywiłabym się jedynie ucztą intelektualną:P

Najsamczniejsze, koniecznie musisz nadrobić te zaległości:) Pomarańcze z czekoladą to boskie połączenie!
-
Gość: agus7, rev-208.um.warszawa.pl
2012/02/03 11:24:33
a nie brakuje w tym przepisie czegos "mokrego"? co dalas zamiast mleka koziego (ku uciesze M)? :)
-
2012/02/03 12:07:58
Sok pomarańczowy:) W ostatniej linijce stoi:) A M to ja, on jest W :D
-
Gość: Pantera, drf159.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/17 00:39:42
Cudne te muffinki! Wszyscy obywatele zapychali się dziś pączkami, a ja miałam swoje własne, zdrowsze smakołyki:D (uchowałam kilka z walentynkowej partii, choć łatwo nie było, bo rodzinka też babeczkami zachwycona!).
To nie pierwszy Twój przepis jaki wypróbowałam z powodzeniem;) Marchewkowe ciasto podbiło serca koleżanek w mieszkaniu, znajomych, rodziców, siostry, braci... choć na zdaniu tych ostatnich nie do końca można polegać, bo wchłoną w siebie wszystko co słodkie i to w dowolnej ilości:P
W każdym razie dzięki za prowadzenie tego bloga. Lubię tu czasem zaglądać - nie tylko po nowe przepisy;)
-
2012/02/17 13:45:32
Dzięki:)
Bardzo się cieszę, że Wam smakują:) I dziękuję, że o tym napisałaś, bo świadomość, że te moje wypieki w ogóle wychodzą nie tylko mnie i smakują nie tylko nam, to jest istota prowadzenia tego bloga:)
Pozdrawiam serdecznie!