|
Blog > Komentarze do wpisu
Razowy chlebek bananowyPrzeszukiwałam ostatnio puszkę w celach inspiracyjnych i znalazłam bananowiec, który przypomniał mi, że na oknie leżą banany i leżą i leżą i chyba już im się nudzi to leżenie. Ciasto zrobiłam oczywiście po swojemu, bo jak zwykle nie przepisałam sobie przepisu;/ Zapamiętałam tylko, że trzeba 2 szklanki mąki i około kilograma bananów. Efekt bardzo polecam, choć wygląda szaroburo.
5 dużych dojrzałych bananów (takich co już się wybierają na spacer) Banany rozgnieść widelcem. Dodać resztę składników i wymieszać. Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem. Piec w 180°C przez około 45 minut do suchego patyczka. Keksówka to nowy nabytek i jeszcze muszę się nauczyć w niej piec, bo jak widzicie od spodu złapał lekki glucik.
Pyszny chlebek, wspaniale smakuje z orzechami, jednak trochę sobie plułam w brodę, że je dodałam, ponieważ Mamutek się dorwał do ciasta, a wydaje mi się, że jest jeszcze zbyt młody na orzechy i w efekcie musiałam mu wybierać kawałki bez nich. poniedziałek, 05 grudnia 2011, pinkcake
Komentarze
aciri
2011/12/05 11:37:06
Chlebki bananowe nie są może najpiękniejsze, ale za to zawsze pyszne:)
2011/12/07 08:37:35
Mnie w tym wszystkim podoba się jeszcze zapach przy pieczeniu. Chlebek oczywiście super ;]
2011/12/08 10:33:14
Jak ci się udało uchować aż 1 kg bananów :) U mnie nawet w zamrażalniku nie są bezpieczne :D A bananowego dawno nie piekłam, chociaż mam jeden przepis w poczekalni który mnie kusi i nęci, :)
2011/12/10 19:28:03
Zjedz mnie, mnie też;)
Dzięki, Zuza:) A to bardzo proste, Szarlotku:P Kupiłam 2 kg, 1 zjadłam, drugi kg czekał, a w między czasie W przyniósł od Babci kolejne 2. Zjedliśmy 2 no i ten jeden kilogram został pod spodem i sobie dojrzał tak, że nikt go nie chciał zjeść na surowo, więc leżał dalej;) |