Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
Blog > Komentarze do wpisu

Konfitura z owoców psiej róży

Zapomnijcie, że w ogóle narzekałam przy czyszczeniu owoców róży karbowanej! Dzika róża to jest dopiero wyzwanie.

konfitura z owoców dzikiej róży, rosa canina jam

Konfitura z owoców dzikiej róży (Rosa canina, czyli psia róża)

1 kg wypestkowanych owoców dzikiej róży
0,5 - 1 kg cukru
3 szklanki soku z jabłek

Owoce wypłukać i zamrozić, można też wykorzystać owoce zebrane po pierwszych przymrozkach. Osobiście się waham nad tym, co jest gorsze: czyszczenie owoców przemrożonych, czy nieprzemrożonych? Konfiturę zrobiłam tylko z 1 szklanki owoców, bo chybabym oszalała decydując się na więcej!

Z owocami dzikiej róży niezmrożonymi należy postępować tak:
Każdemu owockowi trzeba odciąć ogonek, szypułkę, przeciąć go wzdłuż i wyciągnąć nasiona razem z włoskami pokrywającymi wnętrze owocu. Tylko to cholerstwo twarde jest jak kamień i ciężko przekroić, zaś wydłubanie nasion jest bardzo trudne, bo siedzą mocno.

Natomiast owoce przemrożone rozpadają się w palcach. Wystarczy lekko ścisnąć i wychodzi cało gniazdo nasienne w całości, niestety zazwyczaj razem z miąższem i w palcach najczęściej zostaje sama skórka:/

Cóż, dla mnie to przygoda i smak folkloru, ale dawniej ludzie w biedzie wykorzystywali każde źródło pożywienia i nie marudzili, że ciężko wydłubać. Szczególnie że owoce dzikiej róży są niezmiernie cennym źródłem witaminy C (do 40 razy więcej niż w cytrusach).

Natomiast jako naukowiec jestem cholernie zaciekawiona, jak to jest z askorbinazą w dzikiej róży. Znalazłam dwie publikacje dostarczające zupełnie sprzecznych informacji: w jednej stało, że aktywność askorbinazy w róży jest śladowa i nie trzeba się spieszyć, natomiast druga podawała, że aktywność różanej askorbinazy jest niezmiernie wysoka i dlatego owoce róży natychmiast po naruszeniu ciągłości tkanek trzeba sparzyć, ponieważ spowoduje to zaledwie ubytek 40% witaminy C, zaś bez tego etapu askorbinaza w niecałą godzinę rozłoży 99% kwasu askorbinowego. No to w końcu jak jest?

konfitura z owoców dzikiej róży, rosa canina jam, czyszczenie owoców dzikiej róży

Sok jabłkowy (naturalne pektyny) trzeba zagotować z cukrem i do wrzącego syropu wrzucić owoce. Gotować, mieszając przez pół godziny, zbierając szumowiny. Odstawić do wystudzenia. Następnego dnia ponownie gotować, aż skórka owoców zmięknie. Przełożyć do wysterylizowanych słoików i zapasteryzować.

Ponieważ jest to przepis przekazywany z dziada pradziada (babci prababci?) dopisuję go do akcji Gotujemy po polsku pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl.

Gotujemy po polsku!



środa, 16 listopada 2011, pinkcake
Komentarze
2011/11/16 06:46:38
O matko, podziwiam! :)) Ja bym nie dała rady wypestkować tych owoców. Jesteś zuch dziewczyna! Konfitura musi być pyszna, mniam!
Pozdrowienia :*
-
2011/11/16 07:44:22
Rozpieszczasz moje oczy takimi pysznościami :) Ja do dzikusa nie podchodzę, bo jak zobaczyłam te owocki, to padł na mnie blady strach. Chyba jeszcze nie jestem gotowa do takiego poświęcenia, chociaż mam gdzieś w notatkach jak sobie pomóc z tym ustrojstwem, ale na tą chwilę mam totalną pustkę w głowie, wiec dopiero jak wrócę do domu to poszukam :) A mała łyżka do melona nie byłaby pomocna przy wywalaniu pestek?
-
Gość: An-na, 178.73.49.*
2011/11/16 09:24:55
A ten pomysł znasz? :

makagigi.blogspot.com/2011/11/marmolada-z-owocow-dzikiej-rozy.html

Buruuberii pisze tu o czeskiej marmoladzie z róży, którą przyrządza się bez usuwania pestek i włosków :)
-
2011/11/17 11:42:51
Majanko, nigdy więcej tego nie powtórzę;)

Szarlotku, łyżka do melona jest za duża. W sumie to było bardzo kształcące doświadczenie :P

Tak, Aniu, już do tego doszliśmy przy okazji poprzedniej konfitury. A jak widać czeskie gospodynie są sprytniejsze od polskich;)
-
2011/11/17 14:52:03
Nieprawda.... są różne rozmiary np. 10 . która nieraz ratowała mnie przy wydłubywaniu różności ;D
-
2011/11/17 15:42:53
10 czyli 10 mm? To i tak za duża;) Lepiej przetrzeć :D
-
Gość: karola, *.wtvk.pl
2014/09/13 18:48:56
Małgosiu, mnie nie przestraszyla praca przy owocach róży. i mamje. Zastanawiam sie tylko czy faktycznie trzeba je wypestkowac? Tylko przesmazyc a potem przez sito na koncu?
A gdybym chciala ususzyc na herbate? Poratuj , nie chce zmarnowac tych owockow.
-
2014/09/14 12:38:49
Hej,
na herbatkę możesz suszyć w całości. Tylko niektórzy zalecają, żeby najpierw owoce zblanszować lub zaparować, żeby zabić enzymy niszczące witaminę C.
Co do konfitury, to z owoców róży stulistnej albo karbowanej można spokojnie robić tak, że się gotuje w całości, a potem przeciera. Natomiast z prawdziwej dzikiej róży (psiej) to jednak lepiej odpestkowywać.
Pozdrawiam
-
Gość: Gość, *.adsl.inetia.pl
2014/09/29 15:24:05
Witamina C jest związkiem bardzo nietrwałym, dlatego warto zwrócić uwagę na sposób przechowywania i przyrządzania potraw z produktów, które w nią obfitują. Antyoksydant ten jest bardzo wrażliwy na działanie tlenu oraz promieniowania słonecznego. Szybko ulega inaktywacji w wysokich temperaturach (zdecydowanie mniejsze straty tej witaminy powstają podczas procesu zamrażania). Jeśli chcemy zapobiec dużym startom witaminy C podczas gotowania, dobrze jest wrzucać produkty na gorącą wodę i gotować jak najkrócej, na wolnym ogniu.


Surowe owoce są niejadalne. Żeby wydobyć z nich cenne składniki, trzeba je przetworzyć. Większość przepisów wymaga oczyszczenia i wydrylowania dzikiej róży, co nie jest zadaniem prostym. Jeśli nie chcemy tego robić, możemy przygotować np. susz. Trzeba jednak pamiętać, że podczas długotrwałego suszenia w niskiej temperaturze utracimy większość kwasu askorbinowego, czyli witaminy C. Aby straty były jak najmniejsze, należy mocno rozgrzać piekarnik (90-100 stopni) i rozpocząć suszenie. Po 10-15 minutach obniżamy temperaturę do 80 stopni, potem 70, 60, 50. W ten sposób owoce będą gotowe po ok. 3-4 godzinach. Jeśli zmienią barwę - staną się brązowe lub czarne - możemy je wyrzucić, bo są bezwartościowe. Dobry susz zachowuje czerwony kolor.


Najłatwiej wydrylować różę odcinając końcówki, krojąc owoce na pół i usuwając ze środka pestki wraz z kłującymi włoskami. Aby uniknąć podrażnienia skóry, warto wykonać tę czynność w rękawiczkach.


(z kuchnia WP)
-
2014/09/29 15:36:13
Bardzo dziękuję za anonimowy komentarz ni z gruchy ni z pietruchy.
Niestety nie znalazłam w nim odpowiedzi na zawartość askorbinazy w owocach dzikiej róży.
Odnośnie suszu, to badałam zawartość witaminy C w suszu z róży od 6 różnych producentów i w żadnej próbce nie było to więcej niż 15 mg/ 100 g czyli tyle co kot napłakał.
-
Gość: Gość, *.adsl.inetia.pl
2014/09/29 18:45:40
To malutko w suszu ale jeśli chodzi o sparzanie to jest w moim anonimowym poście odpowiedź "ekspertów". Przy gotowaniu(konfitura) krótko na wolnym ogniu od razu do gotującej wody.Witamina C źle znosi światło ,wysoką temperaturę i tlen.Ja odskrobując szybko zamykam wydrylowane części w szczelnym słoiku ( bo ktoś pisał ,że po pewnym czasie od przepołowienia też ubywa witaminy).
Na temat czy nie może się przydać ;)
-
2014/09/29 19:04:36
To ubywanie, to właśnie wynik działania askrobinazy. Słoik nie pomoże.
-
Gość: olo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/11/05 15:13:20
Co roku dryluję trochę dzikiej róży na dżemiki/konfitury czy jak to tam zwał. Cierpliwość wskazana ale warto się pobawić np. podczas oglądania tv... Duży talerz wypełniony po brzegi to godzinka czyszczenia. Odciąć ogonek (jak jest), odciąć to czarne dziadostwo z drugiej strony (jest na każdym owocku), przekroić na pół nożem na desce (najlepiej kilkanaście owoców od razu) odłożyć nóż i wydrylować rączką od małej łyżeczki. Idzie wtedy dość szybko. A owoce, które na krzakach są lekko przemrożone (takie miękkie i lekko pomarszczone) zbieram i podjadam po kilka(naście) dziennie. Owoc się dosłownie rozpływa, pestki wypluwam a włoski z wnętrza są wtedy już niegroźne. Zamiast się jesienią faszerować tabletkami z wit. C warto zjeść kilka owoców miękkiej dzikiej róży dziennie.