Różowy tydzień-baner Apetyt - Magazyn Małopolskich Blogerów Kulinarnych Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
ROZKWIASZCZONY BLOG KULINARNY - jadalne kwiaty i pyszne chwasty, słodkości bez jajek i bez mleka krowiego - Małgorzata Kalemba-Drożdż
Blog > Komentarze do wpisu

Konfitura z owoców dzikiej róży

Uwielbiam róże, ale o tym wiecie. Uwielbiam jeść róże - o tym też wiecie:)

Postanowiłam przenieść swoje uwielbienie z kwiatów na owoce i przygotować konfiturę. Przepis jak najbardziej na czasie, bo choć owoce róż już dawno dojrzały, to zbierać je można nawet po przymrozkach. Akurat je zmroziło, więc będą łatwiejsze do obierania. Choć wg mnie przy róży karbowanej nie jest konieczne.

I to jest jeszcze jeden powód by lubić róże: plon można zbierać dwukrotnie, najpierw płatki, później owoce.

konfitura z owoców dzikiej róży

Konfitura z owoców róży

500 g wypestkowanych owoców róży karbowanej (fałdzistolistnej alias pomarszczonej)
500 g cukru (teoretycznie, bo spokojnie można mniej)
1 szklanka wody

Ja jednak obrałam tylko 200 g owoców, bo Mamutek zaczął się drzeć, a resztę mi zjadła na surowo Córcia. Cukru dałam tylko 80 g, ponieważ na takie ilości nie było sensu robić konfitury do długotrwałego przechowywania. Dodałam też odrobinę soku i skórki z cytryny do zaostrzenia smaku, co można pominąć.

Najgorszą czynnością jest czyszczenie owoców. Po pierwsze radzę ubrać rękawiczki, bo inaczej przez tydzień będziecie mieć pomarańczowe palce. Każdemu owockowi trzeba odciąć ogonek, wyciągnąć szypułkę, przeciąć go wzdłuż i wyciągnąć nasiona razem z włoskami pokrywającymi wnętrze owocu. Ja owoce po prostu rwałam, a pestki wyciągałam końcem trzonka łyżeczki. Szczerze mówiąc jest to jedna z tych czynności, przy których można zwariować! Okazuje się, że można zagotować owoce w całości i przetrzeć przez sito, oddzielając w ten sposób pestki. I w ten sposób jest szybciej i przyjemniej. Dzięki, Małgosiu:)

Wodę zagotować z cukrem i do wrzącego syropu wrzucić owoce. Zagotować i odszumować. Gotować, aż miąższ zmięknie. Odstawić do wystudzenia, po czym przetrzeć przez sito. Ponownie zagotować, ewentualnie odparować, dodać cytrynę (w oryginalnym przepisie zapisanym przeze mnie wieki temu w harcerskim kapowniczku, jej nie było, ale chciałam nieco ożywić smak). Przełożyć do wysterylizowanych słoików i zapasteryzować.

Przepisów na konfitury z owoców róży znam dwa i może w tym sezonie uda mi się przetestować jeszcze i drugi. Szczególnie, że mam chrapkę na dziką różę, czyli psią różę (w moim przypadku, to róża podwójnie psia), która w tym roku wyjątkowo obrodziła.

wtorek, 25 października 2011, pinkcake

Komentarze
2011/10/25 11:08:57
Faktycznie, pracy przy tym sporo, ale warto ! Dzięki za dokładną instrukcję, jak znajdę gdzieś jeszcze różę, to spróbuję zrobić :)
-
Gość: Smaczna Pyza, 178.73.49.20*
2011/10/25 12:16:22
bardzo lubię różane specjały, ale nie mam niestety "mety" na różę żeby je samodzielnie robić....
-
2011/10/25 12:51:23
wygląda świetnie :)
p.s. ja właśnie smażę konfiturę z pigwy
pozdrawiam
-
2011/10/25 13:58:21
Świetnie się składa bo akurat byłam dzisiaj z dziećmi na spacerze i znalazłam cudny krzak dzikiej róży. Zrobię na pewno:)
-
2011/10/25 15:18:34
Musi świetne smakować. Podoba mi się to, że córcia zjadła na surowo :) W sumie, to chyba jesteś jej wdzięczna, bo zaoszczędziła Ci troszkę pracy.
-
2011/10/25 16:37:14
Grażynko, warto, warto! Choć szybo znika:)

Pyzo, ja póki co mam:)

Megi, to powodzenia, żeby się nie przypaliło! :)

Wiosenko, jeszcze mam drugi przepis do przetestowania;)

Och, Karolinko, ona uwielbia owoce róży i uwielbia podjadanie! :) Faktycznie, uwolniła mnie z brzemienia;)
-
2011/10/25 20:32:16
my z mamą robiłyśmy ze 2 lata temu ale wyszła nam mdła i bez smaku ... :(
-
2011/10/25 20:52:26
Zazdroszczę Ci tej cierpliwosci Gosiu!:) Wspaniała konfiturka. Ja sie nigdy nie odważę jej zrobić, bo jestem zbyt nerwowa do takiego czyszczenia owoców ;)
-
2011/10/26 07:08:46
Samo zdrowie ! :)

Zazdroszczę dostępu do różanych owocków, ciężko znaleźć takie nieskażone ...
-
Gość: lo, 178-36-190-209.adsl.inetia.pl
2011/10/26 08:16:29
Uwielbiam konfitury z róży. Również niedawno robiłam (z dodatkiem pomarańczy - przepis u mnie na blogu). Pozdrawiam. Lo (pistachio-lo.blogspot.com)
-
Gość: Małgosia, afeo176.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/26 20:32:19
A nie można zagotować całych owoców róży w wodzie i przetrzeć przez sitko? Obrałam 5 sztuk i mam dość :-(
-
2011/10/26 22:48:01
Małgosiu, nie wiem, chyba by te włoski przeszły i przeszkadzały w jedzeniu. Możesz spróbować i dać znać, to na przyszłość oszczędzi pracy innym ;)
-
2011/10/26 23:11:25
Florentynko, absolutnie nic mdłego w niej nie ma:)

Majanko, sama się sobie dziwię, że zdołałam;)

Abbro, z tego samego źródła co płatki - nie skażone:)

Lo, pomarańcza to też dobry pomysł!
-
Gość: Małgosia, adsy248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/27 15:43:46
Zrobiłam, włosków nie ma. Z tym że to raczej mus jest, a nie konfitura (ze względu na to przecieranie przez sitko). Posłodziłam słodem ryżowym. Bardzo smaczne wyszło :-) Dziękuję za przepis.
-
2011/10/27 16:03:19
To ekstra, zaraz dopiszę w przepisie, że tak też można:) Dzięki za przetarcie... szlaków:D
Pozdrawiam!
-
2012/12/02 23:29:19
Mieszkam w takim miejscu, że mogę zebrać tony dzikiej róży i... zamierzam to zrobić chyba:)
-
2012/12/04 11:19:14
To chyba lepiej metodą przecieraną, bez czyszczenia, bo zwariujesz:)
-
Gość: iwina, pd907d92c.dip0.t-ipconnect.de
2013/10/21 20:03:54
znalazlam ten przepis i dzis robie drugi raz ,metoda przecierowa.super smak.polecam innym.pozdrawiam
-
2014/07/13 13:22:20
też taką robię, jest bardzo smaczna:)