Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy2_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Ucierane ciasto z borówkami i owsianą kruszonką bez jajek i krowiny

W sumie to chyba niewiele rzeczy tak mnie drażni, jak okropnie mnie drażnią "jagody".

Jestem pełna tolerancji dla kartofli, gruli, pyr i ziemniaków. Nawet jestem w stanie przełknąć wychodzenie na dwór, choć przecież wiadomo, że we dworze się mieszka, a wychodzi się na pole. Sama kiedy tylko się da wychodzę na zewnątrz. Dziękuję Panie Dukaj, że pan potrafił się wyłamać z dyktatury warszawskiej i Pan również wychodzi na pole.

Jagodą jest pomidor, ogórek, cukinia jest jagodą, jagodą jest też pomarańcza, arbuz, czy nawet banan. To prawda, borówki też są jagodami, ale czemu odmawiacie im ich prawdziwej nazwy? Borówki brusznice, to te czerwone do mięs, one też są jagodami. Nawet głupie amerykany zasłużyły na dumne imię borówki, choć do naszych czarnych borówek zawartością polifenoli (szczególnie kwasu elagowego i antocyjanów), potencjałem przeciwutleniającym i działaniem antynowotworowym nawet do pięt nie dorastają. Co ciekawe, niemal w całej Polsce gwarowo borówki nazywało się borówkami, tylko pozaborowo literacko odstołecznie up... utknęły jako jagody. Konopnickiej nigdy nie lubiłam, a piosenka o czarnych sercach od najmłodszych lat prześladowała mnie jako koszmar. Sczerniałe serce? Brrr!.... Jakkolwiek w Małopolsce jagodami nazywa się nawet wielopestkowce i wieloorzeszkowce, to przynajmniej borówki to borówki.

Jak już jestem w temacie kulinarnej polszczyzny, to cierpnie na mnie skóra, kiedy widzę lub słyszę: ten pomarańcz, ta pora, 500 gram, ta brokuła, czy krojenie kalafior zamiast kalafiora. Wyć się chce!

Ja jem borówki. I basta. I Wam też radzę, bo są bardzo zdrowe:)

W czasie borówkowego sezonu, chyba najbardziej oczywiste zastosowanie borówek, obok pierogów z borówkami to ciasto borówkowe. U mnie bez jajek i bez mleka krowiego. Bo kto pije mleko, będzie kaleką.

ciasto z borówkami, ucierane ciasto z borówkami

Ucierane ciasto bez jajek z borówkami i owsianą kruszonką

Ciasto:
2 szklanki mąki (w tym pół szklanki gryczanej)
1 szklanka brązowego cukru
szczypta soli morskiej
1 lekko kopiata łyżeczka proszku do pieczenia bezfosforanowego
pół szklanki oleju
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka mleka koziego

BORÓWKI

Kruszonka:
2 łyżki mąki pszennej
3 łyżki zmielonych płatków owsianych
1,5 łyżki cukru
4 łyżki oleju

Pomieszane składniki wylane na blaszkę 20 cm, na ciasto wyłożone umyte, osuszone borówki i kruszonka. Pieczone przez 35 minut w 180°C.



niedziela, 31 lipca 2011, pinkcake

Komentarze
2011/07/31 12:23:40
Takie ciasto z owocami bardzo lubie, a Twoje tak kuszaco wyglada, ze chetnie bym siegnela po ten kawaleczek:-)
-
2011/07/31 13:05:27
Hihi. Na polu to się sadzi kartofle :) A na dwór się wychodzi ;) Ja tam jem jagody i już. Cudne ciasto Gosiu. Pozdrawiam ze wschodu Polski :)
-
2011/07/31 14:00:19
haha;D Polemizować nie będę, ale ja wychodzę na dwór i jadam jagody haha;D.
Dobre są te nasze rozmowy południa z północą i nie tylko. Ja zawsze z Atinką się śmieję, bo odmiennie mówimy na te rzeczy i sie czasem fajnie radośnie sprzeczamy ;-)). Tak z przymrużeniem oka ;-).

Ciacho wspaniałe, uwielbiam takie ciasta latem. Są najlepsze.:)

Pozdrowienia z północy zatem ;))
Idę zaraz na dwór ,bo ciepło hehe;-).
Buźka Gosiu:*
-
2011/07/31 15:28:37
Ależ proszę, częstuj się, Kulinarnespotkania:)

Karolinko, na dwór chodzili chłopi pańszczyźniani do roboty, a państwo wychodziło na pole doglądać, jak sadzą kartofle :p

Majanko, a u nas na polu leje jak z cebra :D Buziaki:)*
-
2011/07/31 16:18:24
Teraz tomi sie zachciało kruszonki. Z płatkami nie jadłam ale z chęcią wypróbuję. Ciacho na medal :)
-
2011/07/31 19:38:43
oszałamiający kawałek!
och, chyba sie do niego przykoleguję xd
-
2011/07/31 22:11:23
ciasto pierwsza klasa.
-
2011/07/31 23:10:21
No toś mi Gosiu dogadała ;) Znaczy, że południe Polski to państwo, a wschód i północ to chłopstwo :)
-
2011/08/01 10:44:20
Dziękuję, Kuchennefascynacje:) Z owsianką wielce dobre jest!

Karmelitko, po prawdzie to tylko on jeden dotrwał do następnego dnia i sesji zdjęciowej;)

Dzięki, Bernadetko:)

To Ty powiedziałaś, Karolinko:P "Jagody" przyszły z rosyjskim zaborem, a "dwór" to nie jestem pewna. Jednak ze stuprocentową pewnością mogę stwierdzić, że ziemniaki sadzi się na polu a nie w domu;)
-
2011/08/01 11:08:17
z borówkami to ja bardzo chętnie każde ciasto zjadam, Twoim bardzo skutecznie mnie kusisz :)
a ja wychodzę na dwór :)
-
2011/08/01 16:03:11
U mnie (okolice Krakowa) mówi się "borówki" :) Choć zamiennie używa się tez słowa "jagody". Amerykanek nie lubię. Najlepsze są nasze, prosto z lasu, jeszcze pachnące igliwiem. Ciacho prezentuje się fantastycznie :)
-
2011/08/01 17:57:39
borówki pychotka, zjadłabym takie ciasto
-
2011/08/01 20:01:58
Niezwykle apetyczne! Uwielbiam ciasta z jagodami
-
2011/08/01 20:25:43
pij mleko będziesz kaleką ?
zdaje się że niezbyt popularne hasło
ale rymuje się lepiej niż oryginalne
-
2011/08/01 22:32:50
protestuję! to nie humanitarne o tej porze oglądać takie smakowite rzeczy! :D
-
Gość: A., ddi171.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/01 23:57:21
miałam się odchudzać, a przez Ciebie jutro piekę... gorzej że te pyszne czarne kuleczki drogie są jakby je z himalajów ściągali.
jeśli chodzi o słownikowe ciekawostki - podobno tylko poznaniacy odbijają bilety [w pozostałych rejonach bilety się kasuje...] i jako jedyni zakluczamy i odkluczamy drzwi! nie wiem czy faktycznie tylko u nas tak się mówi, ale sama bardzo rzadko używam alternatywnych do tych określeń. plus, nigdy nie używam słowa 'kartofle'. 'ziemniaki' jeszcze, ale wolę 'pyry'. jednak najczęściej korzystam z własnego tworu jakim są 'ziemniorki':)
-
2011/08/02 07:48:38
cudowne ciasto.
no i jakie zdrowe!

Pozdrawiam cieplutko
-
2011/08/02 11:20:08
Madziu, można na dwór wyjść, byle po borówki;)

Moniczko, czyli w naszych okolicach:)

Dziękuję, Świecie kuchni:)

Dziękuję, Beatko:)

Florentynko, ta wersja jest bardzo popularna wśród alergików. U moich dzieci niestety też jest prawdziwe(

Oliwku, ja nie mam nic przeciwko nocnemu obżarstwu:D

Faktycznie, A, nieco mogły by być tańsze. Co do Poznania to slyszałam całe mnótwo rozbieżności ale najbardziej rozbrajają mnie "czerstwe" bułeczki:)

Olciu, nie wiem, czy ciasto może być zdrowe, ale borówki na pewno są:)
-
Gość: A., dbp234.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/02 14:16:09
a co dziwnego jest w czerstwych bułkach i jaka jest alternatywa? twarde i suche? to dwa słowa, wiec czerstwość jest tu górą:)
-
2011/08/02 14:37:26
Nie:) Ja słyszałam, że w Poznaniu "czerstwe" znaczy "świeże". Czyżby już się tak nie mówiło?
-
2011/08/02 14:49:49
A na północnym zachodzie wychodzi się na podwórko, moja kuzynka z południowego zachodu wychodzi na dworzec...ja na dworcu czekam na pociąg...u mnie na polu sadzi się marchewkę...w Krakowie na polu się ...hmmm pogubić się można..a ciasto w końcu jest z jagodami czy borówkami? ;)
Nie ważne, widać ze jest bardzo apetyczne...

P.S. Świetny wpis...i przepis
-
2011/08/03 12:10:05
Z borówkami - oczywiście! :)
-
Gość: A., ddf118.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/03 13:11:22
w moim domu czerstwe bułki są zjadliwe, ale ja mam za słabe zęby i muszę je zmiękczać. czerstwe to twarde i suche. takie na bułke tartą:)
-
2011/09/04 17:16:31
O nie nie nie, wybacz Pincake ale muszę, no po prostu muszę :D Sama jestem w Krk od niedawna, krakowskie borówki uwielbiam, mogę chodzić na pole, co mi tam, ale muszę stanąć w obronie jagód (które, jako żem z Północy, jem od dziecieństwa)! Ja wiem że botanicznie to jest zupełnie nieprawidłowe itd, ale że to tylko warsiasko-komunistyczne ujednolicenie - o nie, na to zgodzić się nie mogę: www.kacwin.com/nowe/naspiszu/2008_2/?rok=2008&nr=2&wydanie=67&strona=39 , no :D

A tak na serio, to lody borówkowe, ciasto borówkowe - zawsze!!!

Serdeczności moc :)

P.S. Pozwoliłam sobie dodać Twojego bloga do blogrolla, stanowczo za rzadko tu zaglądam, a Ty takie fajne rzeczy piszesz :-)
-
2011/09/06 12:41:44
To mam inne źródła;) Ale w takim razie można wyciągnąć jeden wniosek: botanicy byli z Krakowa:)
Pozdrawiam:)
-
2011/09/06 23:46:10
Albo Kraków jako jedyny mówi poprawnie :)

Ja oczywiście sobie żartuję, tak na prawdę to bardzo lubię te wszystkie regionalne smaczki i Twoja notka mi się niesamowicie podoba, serio :)
-
2011/09/07 00:18:34
O to to! Już nie chciałam tego mówić :D
Ja również uważam, że różnorodność jest urocza. Pod warunkiem, że wszyscy wiedzą co to borówki :P