|
Blog > Komentarze do wpisu
Dżemy truskawkowo-kwiatowePrzedstawiam zaległy wpis dżemowy, ale po tym,co pokazała Bea i Polka, moje dżemy wydają się banalne;) Jedyną moją pociechą jest, że natchnął je mój zeszłoroczny wpis z dżemem truskawkowym z kwiatami czarnego bzu. Tak na prawdę, wcale nie jest mi przykro, bo choć proste, dżemy z dodatkiem kwiatów są przepyszne. Robiłam je z wyjątkowo soczystych truskawek, do bezpośredniego zużycia, zwiększając nieco ilość pektyny i zmniejszając ilość cukru do niepełnej szklanki (czyli ok. 160 g). Dodatkowa modyfikacja to przetarcie truskawek przez sito, co normalnym osobom wyda się barbarzyństwem, szczerze mówiąc mnie też, ale Córcia nie lubi truskawkowych grud w dżemie, a co to za przyjemność zrobić dżem, którym nie mogę się podzielić z dzieckiem. Tak więc moje dżemy to były w zasadzie galaretki z owoców, gotowane zaledwie przez pół minuty, tylko żeby pektyna zdążyła chwycić.
Dżem truskawkowo-bzowy - przepis dla normalnych ludzi inspirowany Kathy Brown;) pół kilograma truskawek Truskawki opłukać pokroić w ćwiartki, zasypać cukrem. Kiedy puszczą sok dodać sok z cytryny i w całości kwiatostany dzikiego bzu wolne od małych lokatorów. Dobrze jest je zawinąć w gazę lub w specjalny kulinarny woreczek do przypraw. Gotować do uzyskania w miarę gęstej konsystencji. Wyłowić kwiaty bzu i dodać pektynę. Gorący dżem przełożyć do wypieczonych słoików i zakręcić. Jako nienormalna matka nienormalnego dziecka zanurzyłam kwiatostany w przetartych truskawkach i zostawiłam w lodówce. Potem zagotowałam z pektyną i przełożyłam do słoika już bez kwiatów.
Dżem truskawkowo-różany I pół kilograma truskawek Róże wcześniej roztarłam z cukrem i zmieszłam z owocami przed smażeniem.
Dżem truskawkowo-różany II (natchnęła mnie Bea;)) pół kilograma truskawek Tuż przed przełożeniem do słoiczków dodałam wodę różaną. Każdego dżemu wyszło mi po dwa słoiczki i żadnego już nie ma;) W przyszłym roku może jeszcze zrobię dżem z hibiskusem, tak jak Noblevcia. sobota, 25 czerwca 2011, pinkcake
Komentarze
kabamaiga
2011/06/25 22:16:01
Pinkcake nie bądź taka skromna. Twoje dżemy to rewelacja. U mnie w tym roku nie ma ani jednego słoiczka truskawkowego dżemu :( Jest niby 115 z czereśnie, ale są takie zwykłe, pospolite, że aż wstyd.
2011/06/26 00:20:26
truskawki z bzem i różą...
połączenia te brzmią wręcz czarująco! a smak... z pewnością urzeka. takie...romantyczne weki xd 2011/06/26 10:07:18
Karolinko, jaki wstyd? To skarb! Ja nie mam gdzie trzymać słoików:(
Karmelitko, warto spróbować takich połączeń:) 2011/06/26 10:08:42
Acirinko, nie rozśmieszaj mnie! Gdybyś widziała chaos, jaki panuje podczas mojego pobytu w kuchni, zmieniłabyś zdanie:)
2011/06/27 10:52:31
Tu się nie zgodzę, bo wiem że nie ma banalnych dżemów, odkąd sama podwijam rękawy i produkuję smaki których na próżno szukać w sklepach :) Zawsze jest jak za pierwszym razem.... ekscytująco ;D
2011/06/27 11:37:44
Wspaniały przepis i cudne zdjęcia :) Takie dżemy to sama rozkosz :)
2011/06/27 14:17:16
Są niesamowite, Grażynko:)
Zauberi, warto spróbować;) Szarlotku, np.: spalonych? To w moim przypadku był pierwszy raz:P Dziękuję, Moniczko:) |