|
Blog > Komentarze do wpisu
Ciasteczka z bzu i pomarańczyCzarny bez już przekwitł:( A ja koniecznie chciałam upiec te ciasteczka jeszcze za kwitnienia bzu. Świadczy to tylko o mojej próżności, ponieważ zależało mi, żeby mieć zdjęcia ze świeżym bzem;) W efekcie działalności moich dzieciów, zwlekałam i zwlekałam, aż bez niemal całkiem przekwitł.
Natomiast moje ciasteczka można spokojnie upiec nawet w zimie, bo suszone kwiaty czarnego bzu można dostać w aptece. I szczerze Wam radzę: upieczcie je koniecznie! Smakują bajkowo!!!
Kruche ciasteczka pomarańczowe z kwiatami czarnego bzu 2,5 szklanki mąki Ze świeżych kwiatostanów czarnego bzu podrywać same kwiatuszki. Wszystkie składniki zagnieść szybko w gładkie ciasto. Rozwałkować raczej cienko podsypując mąką i wycinać ciasteczka. Wyszło mi chyba ze 40 i była to porcja niemal w sam raz, z połowy nie opłaca się ich piec - będzie za mało;) Piec w 200°C przez 10-12 minut.
To moja bzowa propozycja dla Kwiatkojadów:) niedziela, 19 czerwca 2011, pinkcake
Komentarze
ugotujmy
2011/06/19 15:31:02
i na zdjęciach wyglądają też bajkowo.
2011/06/19 20:48:22
Mi się udało urwać jeden, ostatni bez do zdjęć syropu :) Chociaż ten był z obszarów "samochodowych". Ciasteczka cudne. Nie muszę Ci mówić, że upiekę? Tylko zakupię w aptece bez. Myślisz, że można je osłodzić syropem z bzu?
Gość: beolhar, s183pc123.mmj.pl
2011/06/19 22:08:47
Nie dziwię sie, ze smakują bajkowo, tak też wygladają...
2011/06/19 23:04:47
Zachęciłaś mnie! Zapytam w aptece o suszone kwiaty czarnego bzu :) Bo świeżego raczej w mojej okolicy nie znajdę.
2011/06/20 08:14:55
Fantastyczne zdjęcia!! A ciasteczka bardzo apetycznie wyglądają..Chyba to porywam:)
2011/06/20 22:39:46
Żółciutkie, smaczniutkie a bez jeszcze u mnie kwitnie więc muszę go szybciorem trochę złapać na ususzenie do herbaty, bo inaczej to będę oblizywać się tylko na czarowne wspomnienie :) Dzięki za przypomnienie :)
2011/06/21 15:28:02
Ale fajne, bez i pomarańcz - super ! Nigdy nie słyszałam o takich ciasteczkach, muszą być pyszne :)
2011/06/22 11:08:52
Dziękuję za miłe słowa, Asiejko, Acirinko, Alu, Manoriu, Kuchennefascynacje, Zauberi, Beatko, Mary, Karmelitko
Karolinko, ja też tak często robię, że do zdjęcia zrywam pod blokiem, bo tych kwiatów zerwanych na polach mi żal zostawiać. Poza tym pewnie by zdążyły zwiędnąć. Syrop z bzu byłby świetnym dodatkiem, mogłabyś nim zastąpić sok pomarańczowy. Olu, na świeży na pewno już za późno, ale suszony tez się sprawdzi. Szarlotku, dla zapominalskich jest apteka;) Berrypunch, nie jest to niemożliwe, ale bardzo bym się zdziwiła, gdybyś o nich gdzieś słyszała, ponieważ osobiście wymyśliłam te ciasteczka:) 2011/06/23 20:15:11
A w Irlandii jeszcze kwitnie, mam więc szansę na ciasteczka i na próżne zdjęcie ;)
Gość: , c-94-255-216-7.cust.bredband2.com
2011/06/24 22:27:19
Wlasnie zrobilam ale na razie bez bzu :) i tak pycha:)
2011/06/25 17:50:07
Ciasteczka pomarańczowe też są dobre, ale bez bzu to jak bez duszy!
Pozdrawiam ;) 2011/12/19 18:58:27
Miałam napisać, że je zrobiłam, mimo że moje dzieci nie są alergikami; i że są pyszne! i tylko dodam że zrobiłam bardziej wymyślne kształty i wszystkim słoniom ułamały się trąby, bo je za cienko rozwałkowałam a ciasteczka kruchutkie.
I że zapisuję się do Kwiatomaniaków i z niecierpliwością czekam na ukazanie się książki. a na końcu miała być ":)" pozdrawiam i będę zaglądać bo blog jest super:) 2011/12/19 21:54:46
Czasem blox robi takie psikusy;)
Jak ciasto jest takie delikatne i łamliwe, to warto dodać łyżkę mleka, no albo żółtko, jak kto może:) Ja też czekam na książkę niecierpliwie, mam nadzieję, że już nie długo... No ale na pewno będzie gotowa przed kolejnym sezonem kwiatkowym:) Pozdrawiam! |