|
Blog > Komentarze do wpisu
Galaretka fiołkowaTo chyba jest już ostatni wpis fiołkowy. Chociaż któż wie, co mi jeszcze wpadnie do głowy? ;) Fiołki u nas przekwitły juz dwa tygodnie temu, a inne kwiatki czekają, więc nie będę już Was dręczyć na fioletowo. Miałam zrobić dżem fiołkowy, jednak na jeden słoiczek trzeba zebrać ponad 2 litry kwiatów fiołka wonnego, a następnie oskubać same płatki. Jest to zajęcie o tyleż urocze, co szalone. Unoszący się zapach jest zabójczo piękny, jednak jakiekolwiek zawilgocenie opuszków powoduje przyklejanie się doń płatków, tak że można osiwieć z szału! Ponieważ sezon fiołkowy minął mi pod znakiem wielkiej dyńki z przodu, a dzieci już nie udało mi się zagonić do roboty jak przy syropie fiołkowym, więc uznałam, że mogę zrobić coś delikatniejszego: galaretkę. Prawie taką samą jak coś, od czego właściwie się zaczęła cała ta checa z jedzeniem kwiatów ;P W smaku galaretka jest o wiele delikatniejsza niż dżem i łatwiej ją przełkną grymaśnicy, którzy mówią, że kwiatków nie amciu ;P Zdaje się, że na ten sam pomysł wpadła Komarka;) Galaretka z fiołków filiżanka kwiatów fiołka Fiołki zalać połową szklanki wrzątku, przykryć i odstawić do osudzenia. Przecedzić, dodać sok z cytryny, cukier, pektynę i zagotować. Przelać do słoiczka. Można ją zjeść z tostami lub posmarować nią tort, np.: na chrzciny :P Albo zrobić z nią cóś innego... W zasadzie w ten sam sposób możecie zrobić dżem lub galaretkę z dowolnych innych jadalnych kwiatów. czwartek, 05 maja 2011, pinkcake
Tagi:
jadalne kwiaty
fiołki
bez pieczenia
bez pszenicy
przepisy bez jajek
bez mleka krowiego
przetwory
Komentarze
2011/05/05 15:14:25
Hej, chyba nie masz co narzekać i tak nieźle poszalałaś:) Ale ja rozumiem, to wciąga jak nałóg;)
Liście nie, to raczej do Pluskotki:) Ale z kwiatków też da się sporo zrobić:) Pozdrawiam! 2011/05/05 18:05:14
Pinkcake troszkę poszalałam, ale mam niedosyt. Do Pluskotki dodałam, a z kwiatów też będzie, może nawet jutro :)
2011/05/05 20:17:26
Kolejny świetny pomysł Gosiu! Jesteś niesamowicie kreatywna :) Taką galaretkę chętnie bym powąchała i zjadła też:-)
Uściski:* 2011/05/07 15:36:29
Dziękuję, Dziewczyny:) Tylko teraz nie mogę się zdecydować, do czego mam jej użyć?... ;)
2011/05/09 13:23:12
Łałciu.... Ale pyszności! Dobrze,że nie trzeba mnie namawiać na kwiatowe pyszności,to i tą galaretkę sobie zrobię ...W przyszłym roku :)
2011/05/10 09:44:47
Wybieram się jutro na fiołki. Proszę pomózcie mi bo przepis jest fajny no ale jakie proporcje cukru pektyny i soku z cytryny???? Przepis jest bardzo ogólny a nie chciałbym po bądz co bądz czasochłonnym wyskubywaniu płatków z fiołków otrzymać co byłoby przesłodzone albo nieodpowiednio przyrządzone. Bardzo proszę o podpowiedz.
2011/05/10 10:34:09
Ach, Szarlotku, zawsze jest przyszły rok;)
Bolku, a ile cukru to jest dla Ciebie za dużo? Jakiej firmy pektyny użyjesz? A może masz od razu cukier żelujący? A ile fiołków uda Ci się nazbierać? Przepis jest ogólny, bo ja robiłam galaretkę "na oko", a raczej "na smaka". Daj tyle cukru, żeby Ci smakowało. Cytryny tylko tyle, żeby kolor z zielonego zrobił się różowo-fioletowy. Pektyny użyj wg proporcji na opakowaniu, a wody nie więcej niż połowa objętości kwiatów. I nie trzeba skubać płatków, chociaż ze skubanych jest lepsza. Czy takie wytyczne są wystarczające? :) Pozdrawiam Gosia |
p.s. zapytam tutaj. Czy przepisy z liśćmi mniszka nadają się do Twojej akcji? Niekoniecznie, chyba. W końcu to nie kwiaty.