|
Blog > Komentarze do wpisu
Zielone muffinki bez pandanuNie za bardzo rozumiem, czemu Zielono mi zniknęło z Durszlaka, ale w każdym razie zabawa nadal trwa i dzisiejsze wpisy prześlijcie mi po prostu na maila. Chyba podobnie jak w zeszłym roku nasze zaklinanie wiosny przynosi rezultaty;) Mnie się strasznie marzyły wypieki z pandanem, jakie pokazywała np.: Komarka czy Szarlotek, jednakże pandan dostępny w Polsce jest farbowany tartazyną i żółcienią chinolinową - błeee! Skoro się upieram, żeby nie kupować sztucznie farbowanej żywności, to tym badziej nie będę jej farbować sama, więc taki "pandan" dla mnie odpada. W końcu jednak poszłam po rozum do głowy i się chwilę zastanowiłam (myślenie w końcu nie boli;)). Pandan jest zielony, pandan to roślina, rośliny są zielone dzięki chlorofilowi, a chlorofil to przecież ja mam! Uznałam, że upiekę muffinki po prostu z dodatkiem chlorofilu, czyli naturalnego zielonego barwnika. Skoro zielenina z pandanu wytrzymuje pieczenie, to i wizolowana zielenina też powinna.
Muffinki wyszły przepyszne (chlorofil nie zmienia smaku), chociaż wszyscy goście i domownicy mieli pewne obawy z sięgnięciem po pierwszą;) W sumie nie zdziwiło mnie pytanie, czy przypadkiem nie zrobiłam ich z brokułów :D Naturalnie zielone muffinki waniliowe 2 szklanki mąki Suche składniki zmieszać, dolać składniki płynne, wymieszać. Nałożyć do papilotek, piec ok. 25 minut w 180°C do suchego patyczka. Przed podaniem namalowałam jeszcze kwiatuszki;)
Jedną zieloną babeczkę oderwałam sobie od ust, żeby zrobić jej zdjęcie w dziennym świetle. I w końcu wyszło słońce! Zmrok i flesh nieco przekłamują kolory, a ta zieleń byla taka śliczna:)
Ach, jak mi zielono! :) niedziela, 20 marca 2011, pinkcake
Komentarze
jolantaszyndlarewicz
2011/03/20 10:44:47
Piekny kolro...najpiękniejszy na swiecie:) a muffinki na pewno pyszne:) pozdrawiam ciepło
2011/03/20 10:58:52
Rzeczywiście wyglądają trochę .....marsjańsko :))) ale na pewno są smaczniutkie.
2011/03/20 11:24:22
Mam ekstrakt z pandamu, jest zielony, nie doczytam się czy naturalnie, bo nie umiem czytać zygzaczków. Dla mnie to oczywiście dodatek do curry, ale może uszczknę ciut na babki, bo wyglądają super ... wesoło :)
Gość: Krokodyl, abbd108.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/20 13:20:35
Cha cha i na co przychodzi Twoim domownikom i to przez to, że mieszkają z szaloną Pinkcake. :-)) tez bym się bała siegnac po pierwszą muffinkę, bałabym sie, że z brokułów właśnie, z brokułów na słodko :-)))
2011/03/20 13:26:43
To ja przerabiałam wpis i usuwałam banerek, bo myślałam, że dziś 21 skoro nie można dodać wpisu...
Zaraz przerobię jeszcze raz i wyślę link. Pozdrawiam :) 2011/03/20 14:34:25
Śliczne. No cóż widać, że wykształcenie pomaga w pieczeniu. Ja też robiłam dzisiaj muffinki, ale nie są w połowie tak zielone jak te Twoje
2011/03/20 16:08:56
mi w tym roku jakoś uciekło i chciałam popatrzeć chociaż na zielone propozycje na durszlaku a tu zonk :/ ale u Ciebie jak zawsze interesująco :) i za oknem coraz bardziej wiosennie! :)
2011/03/20 17:18:00
teraz to już wiosna musi nadejść koniecznie, jeśli nawet muffinki są zielone :) cudne
2011/03/20 17:41:35
Ach,jakie one są ładne! :)) Pięknie, pięknie zielone :))
Pozdrawiam Gosiu:) 2011/03/20 17:50:06
He he he.. Shrekowe muffiny ;-) Tego jeszcze nie było! ;-))
www.przysmakiewy.pl 2011/03/20 19:25:57
Pyszne i śliczne ! A ja dziś nie mogę zrobic zielonego wpisu na bloga, bo chyba na bloog.pl jest jakiś remont i nic mi nie wychodzi. Spróbuję jeszcze późnym wieczorem, ewentualnie dodam jurto...
Masz rację, zielona akcja tak jak rok temu, przywołała wiosnę :)
Gość: ageczka, host-89-229-197-143.gizycko.mm.pl
2011/03/20 19:44:40
Boskie !!!!
A ja bym poprosiła o pomysl na gofry bez mleka krowiego i jaj . Moje dziecię i ja będziemy dozgonnie wdzięcznie :-))))))))))))))0 2011/03/20 22:02:26
Mnie, jak Biedr_onie też przypominają kolor Shreka ;) I są odjazdowe! Na pierwszy rzut oka wyglądają na miętowe lub kiwi. Ale wanilia?! Zaskoczyłaś mnie :)
2011/03/20 23:21:07
super wyszly te shreki :)
maila z przepisem wysle jutro, bo dzis juz padam... pozdrawiam 2011/03/21 09:04:46
Swietny pomysl z tym chlorofilem! Ja tez mam opory przed 'farbowaniem' jedzenia i generalnie mnie takie 'sztuczne' twory jednak nie pociagaja ;)
A ja przygotowalam kielki z mysla o Twoim tygodniu, ale... potem stwierdzilam, ze przeciez to nie jest taki typowy przepis, wiec chyba nie powinnam tego wpisu dodawac? Prosze Gospodynie o decyzje w tej sprawie :) Pozdrawiam serdecnie! 2011/03/21 23:10:49
Dziękuję, Jolu, też zakochałam się w tej barwie:) Pozdrawiam!
Można i tak, Wrotko :P Ewciu, to pewnie masz nie farbowany;) Podwójne dzięki, Wykrywaczu:) Dziękuję, Skawola:) Krokodylku, no cóż poradzić? :D Swoją droga zaczęłam rozważać taką możliwość ;P No strasznie się pomieszało, Mikimamo. Pozdrawiam:) Dzięki, Zauberi:) Bez przesady, Kabamaigo, to się przerabia w szóstej klasie:) Wegetarinko, szkoda, że nie dałaś rady, ale może chociaż za rok Ci się uda? :) I nadeszła, Madziu;) Zuza, wcale nie! Ledwie się powstrzymałam :P Dziękuję, Majanko! Ściskam! Było, było, Biedronko:) Idealny timing, Grażynko;) Ageczko, zrób dość gęste ciasto ze szklanki innego mleka albo wody, szklanki mąki, łyżki oleju i banana - powinno wyjść;) Mollisiu, zastanawiałam się nad limonkowymi, ale nie kupiłam limonki :D Dzięki, Karmelitko:) Pozdrawiam, Kwiecienko:) A to prawie sama natura, Beo:P Boskie są Twoje kiełki, naucz mnie tak robić zdjęcia, proooooszę! :)* Dzięki, Moniczko:)
Gość: ageczka, host-89-229-197-143.gizycko.mm.pl
2011/03/22 17:10:12
Oh dzięki Ci Pinkcake - Wielka Znawczyni Dań Bezmlecznycn i Bezjajecznych :-))))
Pozdrawiam 2011/03/30 11:00:37
Kocham zielony kolor! Babeczki są fantastyczne.
Skąd bierzesz chlorofil? Bo domyślam się, że rozgniatasz świeżej, wiosennej trawki w moździerzu? :) 2011/03/31 09:24:07
Dziękuję, Malachitowa! Tak to robiłam dwa lata temu:) Ale nie z trawy, tylko ze szpinaku;P Teraz po prostu kupuję. Płynny chlorofil w Iprze, a chlorofilinę w proszku miałam z wypiekarni, ale z tego, co widziałam to już jej nie mają:(
|