|
Blog > Komentarze do wpisu
Ciasteczka z zielonego groszku na Chiński Nowy RokPrzepis na ciasteczka z zielonego groszku, które łaziły za mną od dawna, znalazłam na kilku zagranicznych stronach (np.: tu i tu i tu), dopiero z których dowiedziałam się, że są one pieczone właśnie na Chiński Nowy Rok. Zaś 3 lutego rozpoczął się Rok Królika (a zakończył Tygrysa).
Przepis na kruche ciasteczka z zielonego groszku wygląda tak: 250 g mąki Ponieważ nie posiadam suszonego zielonego groszku, zmieliłam w blenderze świeży, a właściwie świeżo-rozmrożony;) I w efekcie użyłam: Dalej już poszło łatwo. Trzeba zmieszać mąkę z groszkiem, dodać cukier. Po czym zagnieść na gładką masę z olejem. I jak zwykle, jeżeli za suche - dolać oleju, jeżeli za miękkie - dodać mąki. Z ciasta rolować kulki, a w każdej zrobić wgłębienie. Niestety nie doszłam do tego, czy bardziej ortodoksyjnie chińskie są ciasteczka z dołeczkami czy kółeczkami;) Moje ciasteczka miały około 3 cm średnicy i wyszła mi jedna duża blacha. Ciasteczka można polakierować rozbełtanym jajkiem lub żółtkiem dla połysku, ale ominęłam ten etap. Piec w 170ºC przez 20-25 minut. Na początku ciastka są bardzo twarde i kruche, następnego dnia były o wiele miększe, ale i bardziej kluchowate.
Te śliczne zielone ciasteczka, których kolor jest całkowicie naturalny, są bardzo smaczne. Wyraźnie czuć w nich słodycz zielonego groszku. Córcia się nimi opychała, gdy nagle przyszedł moment zawahania: "Przecież ja teraz nie lubię groszku...", ale po chwili ciasteczka wcinała dalej:) Natomiast W w ogóle nie powiedziałam z czego są zrobione, bo by mu przestały smakować;)
Chiński Nowy Rok niewiele mnie interesuje, choć jako kobieta uważam, że kalendarz księżycowy jest o wiele lepszy niż słoneczny. Jednak dla mnie to też jest Nowy Rok, Nasz Nowy Rok. Co prawda miałam nadzieję, że po bagnie i piekle ostatnich dwóch miesięcy inaczej go zaczniemy... Jednak nadal pozostaję pełna nadziei, że ten rok będzie dobry. To będzie mój rok. Rok Pinkkejka:)
poniedziałek, 07 lutego 2011, pinkcake
Komentarze
zauberi
2011/02/07 12:39:03
ale ciekawe!
2011/02/07 12:39:58
cudowne!
i bez sztucznych barwników. rety, rety. rewelacyjne słodkości! 2011/02/07 12:53:13
Oczywiscie zgadzam się ...Niech to bedzie Twój rok! Zaskakujacy , nadzwyczajny i bardzo owocny !
Groszkowe ciastka wyglądają mega zaskakująco, chociaż zastanawiam się czy to o taki groszek chodziło w tych przepisach :) W każdym bądz razie ja mogę od ciebie i takie groszkowe schrupac czy pomamlac ;D 2011/02/07 12:59:53
Zauberi, to prawda! Dlatego uparcie za mną chodziły;)
Karmelitko, ja mam wrażenie, że tak zupełnie tradycyjnie były pieczone bez cukru, a i tak byłby słodkie. No i zieloniutkie:) Dziękuję, Beatko! Całuję:)* Szarlotku, ależ oczywiście, że o taki - zielony. Zaraz dokleję linki. Tylko powinien być suszony i zmielony na mąkę. Ale też są ciasteczka z fasoli, tylko są japońskie a nie chińskie. Na nie też przyjdzie pora :P 2011/02/07 14:15:45
A ja zawsze myślałam,ze to chodzi o pewien rodzaj "snacków" z prażonego groszku, które się mieli .... no cóż ,człowiek uczy się całe życie :)
2011/02/07 15:06:00
Wyglądają ciekawie. Zaintrygowałaś mnie tym przepisem. Groszek uwielbiam, wiec pewnie kiedyś zrealizuję.
2011/02/07 16:17:28
Jak zwykle niesamowite pomysły. Ciekawa jestem jakie cudeńka wymyślisz na 5 urodzinki :)
2011/02/07 19:59:49
o, jak ja lubię takie wynalazki! zapisuję do zrobienia, bo fanka groszku ze mnie:-)
2011/02/07 20:11:44
Bardzo lubię zielony groszek, zapisuję do zrobienia !
No pewnie, że to będzie rok Pinkkejka :))) 2011/02/07 20:28:42
ciastka super. kiedyś sama usiłowałam robić z kukurydzą (katastrofa mi wyszła) więc tych na 100% spróbuję.
Mam nadzieję, że czujesz się lepiej. 2011/02/07 20:29:07
Ja też przymierzałam się do upieczenia ciasteczek groszkowych na chiński Nowy Rok, ale z braku czasu nie zrealizowałam tego pomysłu, mimo że kupiłam nawet suszony, zielony groszek (w skelpie ze zdrową żywnością). Może upiekę je z opóźnieniem, bo mnie intrygują.
2011/02/07 23:02:25
Ślicznie zielone :) I niech Rok Królika będzie Twoim rokiem (a to, że zwierzęta w tym roku Cię lubią jest pewne - zajrzyj do mnie na chwileczkę, tam mała niespodzianka) Pozdrawiam :)
2011/02/07 23:09:27
Gosiu znalazłam kilka podstawowych informacji o tych chlebkach. Tak mnie jednak zainspirowałaś swoim pytaniem, że postaram się zrobić większe rozeznanie i napisać coś więcej.
2011/02/07 23:52:19
Wegetarinko, mam nieodparte uczucie, że cukier to już zamerykanizowana wersja chińszczyzny;) Może by spróbować ze słodem?
Bywa, Szarlotku:)* Zresztą to Tobie zawdzięczam prześladowanie przez te ciasteczka, bo nakierowałaś mnie ongiś na blog Yochany:) Dzięki, Ewciu:) Ag Pe, na pewno nie będziesz żałować intrygi ;P N_ino, warto zacieśnić tą znajomość :D Kabamaigo, jak zwykle nawymyślałam, plany były ustalone od czterech miesięcy, ale teraz Jubilatka zmieniła życzenie;) Ale bez obaw - i tak coś pocuduję :P Dziękuję za rozgryzienie hinduskiego chleba! Dzięki, Margo! Pozdrawiam:) W takim razie polecam bardzo, Mrouh:) Grażynko, ściskam mocno! Dziękuję, Florentyno:)* Nie jest dobrze, ale już nie jest tak źle, więc będzie na pewno coraz lepiej. Diablico, ja widziałam tylko suszony w całości i wcale nie wyglądał bardzo zielono:/ Polecam, Kasandro:) Viri, na pewno dałoby się pozwijać rogaliki, tylko jakie dać nadzienie? Obawiam się, że róża by nie przeszła;) Dzięki, Majanko:) Alebabko, straszną frajdę mi zrobiłaś tym zdjęciem! Obym miała jak najwięcej takich wielbicieli:D 2011/02/08 07:28:56
Fajne te ciasteczka. To taka odmienność kolorystyczna :D Bo w sumie jestesmy przyzywyczajeni do przypieczonych, brązowych ciastek. Pomysł na zielone bardzo mi sie podoba. Pozdrawiam :)
2011/02/08 13:17:10
Kurka wodna! Ale czad! Superowe są :) Jakbym nie wiedziała, że tam groszek jest to pomyślałabym, że to barwnik do ciasta ;)
2011/02/08 19:47:57
Genialny kolor! Jak one smakują? :)
Mam do Ciebie romans - jutro napiszę :) 2011/02/08 23:52:58
jakiś równie zwariowany co kolor ;)
Twoje marchwiowe piekłam z marmoladą pomarańczowo-imbirową i były genialne, więc jak wrócę do Łodzi to przejdę się do sklepu gdzie ten dżem kupiłam i wyszukam jakiś pasujący, bo chciałabym je zrobić ;) ...może banan?:P 2011/02/09 12:17:54
Och och och Zaczarowalas mnie tymi ciasteczkami i po prostu musialam tez takie zrobic. Wlasnie siedza w piekarniku. Dzieki wielkie za przepis :*
Gość: karobi, 178-36-21-0.adsl.inetia.pl
2011/02/12 04:42:30
jake nadzienie? marchewkowe! rogaliki "marchewka z groszkiem"! co do kukurydzy - wydaje mi się, że skoro może być mrożony zielony groszek, to kukurydza tym bardziej. czemu nie?
2011/02/12 21:53:38
Madziu, jeszcze do czarnych - czekoladowych;) A zielone jest piękne!
Monico, a to sama natura! :D Poleczko, smakują jak słodzony groszek;) Długo to "jutro" trwa... :D Viri, może najpierw upiecz takie "beznadziejne", poznasz smak i wtedy łatwiej zdecydujesz. Mnie chodzi po głowie marmolada brzoskwiniowa z gałką muszkatołową, albo jabłkowo-miętowa. Słodkie połączenia groszku to nowe wyzwanie, więc trzeba poeksperymentować:) Asiejko, ja polecam bardzo:) Bafko, cieszę się, że Wam smakowały! :) Karobi, nie jestem pewna, czy oklepane zestawienie obiadowe sprawdzi się również w cukiernictwie;) 2011/02/13 16:35:58
zrobiłam są pycha!
i chociaż dałam mniej cukru to "teściówka" narzeka że za słodkie... 2011/02/14 11:00:05
Dla mnie też były trochę za słodkie;) Ale przy następnym razie zmodyfikuję.
Cieszę się, że Wam smakowały. Pozdrawiam! :) 2011/02/14 16:55:56
Przesyłam dla Ciebie bukiet Walentynkowy: czarykuchenne.blogspot.com/2011/02/walentynki-nagroda.html
Serdecznie pozdrawiam :) Kasia 2012/03/19 11:02:53
Witam Serdecznie,
Bardzo ciekawy przepis. Chciałbym się dowiedzieć czy byłaby Pani zainteresowana, abyśmy dodali przepis na naszą stronę z przepisami kuchni orientalnej?(www.PrzepisyChinskie.pl) Jeśli tak proszę o wiadomość na adres e-mail : pro_orient@o2.pl W mailu proszę o podanie przepisu oraz nazwy Pani bloga. Dodając na nasz serwis oczywiście zaznaczymy, że pochodzi z Pani bloga. Pozdrawiam i życzę miłego dnia, Mateusz |