|
Blog > Komentarze do wpisu
Żarłoczny tortCzyli lepiej zjeść, niż zostać zjedzonym.
Ogólny zamysł został podrzucony na GP w okropnym wątku, lecz moje wykonanie jest diametralnie inne, bo minimalistyczne: bez masy cukrowej lub czekolady plastycznej, więc jakość też wyszła niestety minimalistyczna:/ Ciasto czekoladowe - odradzam biszkopt, bo nie udźwignie wykrojenia paszczy - lepiej murzynek lub zwykłe czekoladowe ciasto ucierane. Przełożenie zrobiłam z konfitury wiśniowej, bo jakoś nikt nie miał ochoty na ciężkie torcisko. Na wierzchu miała być po prostu polewa z gorzkiej czekolady, ale niestety garnuszek z czekoladą wpadł mi do kąpieli, nad którą miała się roztapiać:/ W związku z tym odlałam wody, ile się dało, dodałam łyżeczkę cukru pudru, sporo ekstraktu waniliowego i oleju, po czym rozkręciłam na coś w rodzaju masy, którą następnie wycisnęłam z końskiej strzykawki formując loczki. Oczy, zęby, jęzor to marcepan z dodatkiem czerwieni buraczanej lub kakao. Marcepan okazał się strasznie suchy, więc w czasie zagniatania dolałam ciapkę oleju i soku z cytryny. Do tego jeszcze był las świeczek... poniedziałek, 22 listopada 2010, pinkcake
Komentarze
cuda_wianki
2010/11/22 16:00:23
ale fajny stworek :) a język jak prawdziwy :)
2010/11/22 16:30:14
Nie, no, brr, i co za wybór - zjeść czy zostać zjedzonym. Bardzo filozoficzny tort. :-))
P.S. Wersja minimalistyczna bardziej mi odpowiada. Nie lubię tych mas plastycznych itp. 2010/11/22 18:44:33
Dzięki, Cudawianku;) I zęby ma, ale bez ósemek :P
My też nie, Krokodylku, dlatego był bez takich bajerów. Choć trzeba przyznać, że masa cukrowa daje niesamowite możliwości dekoratorskie. Kabamiaigo, nie muszę niczego wymyślać bo już mam konkretne zamówienie:) A jak Twoje plany? Dzięki, Izoo_o:) Dziękuję, Flusso:) Dzięki, Ewajko:) Pozdrawiam! 2010/11/22 19:54:09
A ja planów ani zamówień jeszcze nie mam. Po drodze zresztą czeka mnie jeszcze jeden.
2010/11/22 22:27:51
Piękny ten torcik jest ! Super! Mojemu synkowi na pewno się spodoba,jak mu pokażę zdjęcie :)))
Język świetny!:) Pozdrowienia. 2010/11/22 23:05:18
Fziuuu! Beatko:P
I najsłodszy, Andziu, bo to grubaśny kawał marcepana;) Dzięki, Tortowo! Kabamaigo, wszystko się może zdarzyć, w zeszłym roku też miałam zamówienie, a jak przyszło co do czego, to było życzenie tylko na truskawkę;) Wróżko, nam też się podobał:) Tyle że był bardzo skromniutki w porównaniu do inspiracji. Dzięki, Majanko. To był tort dla nieco większego chłopca :P 2010/11/23 11:17:33
Ale fantastyczny potwór ciasteczkowy. Bardziej ma się ochotę go przytulić niż schrupać :-D
2010/11/24 09:51:31
Haha, no fantastyczny :D I ten jęzor, świetny torcik dla małych pociech :)
2010/11/24 10:23:04
Dzięki, Gosiuwko! Tort był raczej z tych delikatnych i rozpływających się w ustach niż chrupiących;)
Dzięki, Dorotko:) Dziękuję, Grażynko:) I pierwszy też jęzor zniknął, Uśmieszku;) Dzięki, Cezoniu! Ale to był tort dla dużej pociechy, bardzo dużej :D 2010/11/24 12:27:51
mój Luby się zakochał w tym torcie i stwierdził że sam taki chce;D
2010/11/24 13:51:31
Obłędny! A ta końska strzykawka to ta 100 ml z dodatkową końcówką czy większa? Pytam się, bo 100 karmię rudzielca i nawet znalazłam na nią inne zastosowanie pomimo że tłok czasami sprawia kłopoty :)
2010/11/24 20:19:22
To do dzieła, Malwinko:) Mój mąż się najbardziej cieszył z różowych świeczek:P
Szarlotku, moja ma tylko 80 ml :( Ale tłoczek działa bez zarzutu :D |