|
Blog > Komentarze do wpisu
Popatrzcie, co kupiłam! :)To fioletowy kalafior! Juz kiedyś do niego wzdychałam i wreszcie upolowałam;) Smakuje prawie tak samo jak biały, różyczki mają nieco inny pokrój, dłuższe łodyżki. Córcia jak zwykle z kalafiorem wyżarła połowę różyczek na surowo;) Niestety po ugotowaniu, pomimo dodania cytryny, kalafior zrobił się... - niebieski;) Większość fioletu wylądowała w wodzie i wyglądało to tak, jakbym gotowała go w nadmanganianie potasu :P Co jest tylko dowodem, że warzywa najlepiej gotować na parze, bo biały kalafior też zawiera mnóstwo flawonoidów (polifenolowych barwników roślinnych o działaniu przeciwutleniającym), tylko że są bezbarwne i nie widać jak lądują w zlewie. Następnego dnia upiekłam jego resztki z innymi warzywami, z dodatkiem oliwy, soku z cytryny i ziół prowansalskich. Lawendowo-liliowy kalafiorek zrobił się bardzo ciemny, purpurowo-fiołkowy, ale że było już ciemno to zdjęcia wyszły brzydko, więc tu tylko mieszanka na surowo:/ środa, 24 listopada 2010, pinkcake
Komentarze
panna_malwinna
2010/11/24 10:31:55
jakie cudo. takiego jeszcze nie widziałam;)
2010/11/24 10:34:27
Dlatego ja prawie nigdy nie kupuję ani zielonych, ani fioletowych kalafiorów, jeśli mają być ugotowane, bo kolor robi się brzydki. Wybieram białe. Z kolei na surowo w salatkach te kolorowe wyglądają bardzo urodziwie.
2010/11/24 10:44:56
U mnie tez takie sa :) I jeszcze takie ciemnozolte, ale jak Lashqueen - kupuje jednak te biale ;)
A warzywa zazwyczaj gotuje tylko na parze, no chyba ze robie zupe ;) Pozdrawiam! 2010/11/24 10:47:00
Uroczy kalafiorek :) Ja tez zawsze podjadam kalafior na surowo :) Moglabym sie dolaczyc do Twojej corci :))
2010/11/24 11:44:05
Fajny prawda, Malwinko?
Beo, Laschquuen, my tu jesteśmy zad... znaczy prowincja jewropy, więc nieobycim z takimi rarytasami:) Na pewno na stałe nie zamienię białych na kolorowe (choć zielone nie tracą tak koloru), bo wolę to co nasze, swojskie. Nowinki są fajne i warto próbować nowych, ciekawych rzeczy, jednak dietę staram się budować tym co lokalne. Swoją drogą żółtego też chętnie bym spróbowała, ale pewnie się pojawi u nas dopiero za parę lat;) Ja też się do niej przyłączam, Maju, tylko że staram się to robić bardziej metodycznie, a nie jak mała myszka wygryzająca kolejne dziury;)
Gość: gwiazdka.w.kuchni, http-v.fe.bosch.de
2010/11/24 12:13:26
niebieski kalafior też może być ładny i smaczny, a jeśli z jakimś kolorowym (dyniowym?) sosem, to zawartość talerza zrobi się bardzo intrygująca :)
2010/11/24 12:45:25
Ja sie rozczarowalam fioletowa papryka, po ugotowaniu bowiem zrobila sie calkowicie zielona :))
2010/11/24 12:54:00
Gwiazdko, Córci się niebieski podobał. Ale z bułeczką to zjadłaby nawet brązowo-seledynowego w pomarańczowe kropki:)
No na takie cuda, Beo, to ja na pewno nie mam co liczyć;) Dzisiaj upiekę resztę kalafiorka i zobaczymy, co wtedy wyjdzie?... 2010/11/24 13:22:11
fajny, taki kolorowy! z kalafiorem mam tak jak Twoja pociecha, zjadam sporo na surowo :D
2010/11/24 13:43:29
Kalafior jest OK, tylko ten zapach......wolę orzechowego brokuła :) Miałam nawet przez chwilę taką jazdę, że gotowałam go na balkonie :D,no bo nawet dodawanie mleka do wody nie pomagało zniwelować tego przykrego dla mnie zapachu :( Teraz gotuję warzywa na parze lub w torbie i to jest zupełnie inne wrażenie :)
Ach, już mnie zżera ciekawość co fajnego wymyślisz z owocków. Ja mam jeszcze 3 duże sztuki i chyba zamknę je na zimę w słoiki do drożdżowego :)* 2010/11/24 13:45:25
Ja też czasem, gdy uda mi się kupić coś, co u nas w Italii jest rzadkością, to też mam radochę ;)
2010/11/24 17:10:57
Ja pierdziele :o Pierwszy raz w zyciu widzę, fioletowy kalafior. On naturalnie rośnie fioletowy czy to jakaś genetycznie stworzona odmiana?
2010/11/24 19:19:53
A ja pierwszy raz widzę takiego kalafiora.
2010/11/24 19:57:36
Widzialam takie kalafiory tutaj, tylko tyle, ze w Belgii takie kalafiory traktowane sa jako ozdobne i ich nie jemy ;))
2010/11/24 20:15:54
Eve, fajnie, że jest tylu amatorów surowizny:) A jak mówię na zajęciach o jedzeniu kalafiora na surowo, to tylko gały wybałuszają;)
A mnie wcale nie przeszkadza, Szarlotku:) Uchylam okno, dodaję soli, cukru i cytryny, albo piekę:) Jeszcze nie wiem, nie mam kiedy myśleć;) Lashqueen, ostatnio się dowiedziałam, że w niektórych krajach seler korzeniowy to wielka egzotyka:P Tylkospróbuj, u nas furory nie zrobił, ale mała sensacja była:) Madziu, pewnie coś tam namieszali w genach, ale nie wiem, jakimi metodami. Odmiana ma już kilka dobrych lat, a bądź co bądź kalafior to kapusta, a kapusta czerwona przecież jest, więc mogli tradycyjnie mieszać. Krokodylku, ja na żywo też zobaczyłam pierwszy raz! I od razu nabyłam;) Belgio, a nie chodzi przypadkiem o kapusty? Bo takie śliczne wielokolorowe kapustki to u nas też w kwiaciarni można kupić. 2010/11/24 20:48:09
Przyznam, że ja też pierwszy raz widzę kalafior w takim kolorze... ale jest śliczny!
Jako dekoracja stołu też byłby śliczny. Robiłam kiedyś dekorację z kolorowej kapusty, zrobiła furorę! ale taki fioletowy kalafior to byłby dopiero hit! :) 2010/11/24 21:05:17
piękny kalafior! dzięki za przypomnienie o gotowaniu na parze - niby to wiem ale dzięki takim przykładom łatwiej o tym pamiętać :)
lubię taką sałatkę z surowego kalafiora z czosnkowym sosem ;) 2010/11/24 21:37:38
WOw! Takiego jeszcze nigdy nie widziałam :)) Śliczny:)) A takie rosną naturalnie?
Pozdrowienia:) 2010/11/25 11:59:46
To prawda, Negresco, jest śliczny:) Dekoracja, którą można zjeść to dopiero frajda!
Spaceage, a ja z orzeszkami ziemnym;) Majanko, to zależy co rozumiesz przez naturalnie? :P W naturze nie występowały, bo ta odmiana została wyhodowana przez ludzi. Jednak jest naturalnie fioletowy a nie farbowany. Kapusta też jest biała i czerwona, a kalafior to przecież kapusta:) Kulinarnespotkania, dlatego wkleiłam zdjęcie, bo to u nas raczej nowinka;) 2010/12/05 21:29:25
W życiu takiego kalafiora nie widziałam. Nawet nie wiedziałam, że takie isnieją :)
Gość: jjezierska, ip-62.181.178.141.static.crowley.pl
2011/11/16 14:57:52
mam pytanie ! gdzie kupiłaś takiego bajecznego kalafiora ?
2011/11/16 17:34:41
Bywają u mojego rolnika, który handluje na targowisku w Krakowie na Prokocimiu;) Ale na Kleparzu też widziałam:)
|