|
Blog > Komentarze do wpisu
Po francusku, czyli brukselka oswojonaTrzy tajemnice kuchni francuskiej już dawno przestały być tajemne, choć dla mnie ze względu na swój charakter pozostają niedostępne. Czasem uda mi się natrafić na program "Kuchnia francuska - po prostu". Lubię go, choćby z tego względu, iż prowadząca wygląda, jakby nigdy w życiu nic nie ugotowała i tak się pieści z jedzeniem, że aż mnie skręca:P Poza tym fajnie jest dowiedzieć się różnych ciekawostek. Dwukrotne smażenie frytek już jest opatrzone, bo Belgowie i Holendrzy robią tak samo, ale że Francuzi mają specjalny sposób na smażenie idealnej "obślinionej" jajecznicy, to już coś nowego (też przepis nie dla mnie, bo nie będę brudzić 4 naczyń na jajecznicę;)). Wypatrzyłam jeszcze przepis na wspaniałą nalewkę, no i brukselkę. Brukselka - warzywo, którego nie lubię ja, ani nikt mi znany. W programie zostało zaprezentowane w sposób, jakiego jeszcze nie widziałam. Wiem, że mało wiem o kuchni i gotowaniu, więc pewnie nie raz wyważam otwarte drzwi. Może znacie, może nie, ale oto brukselka po francusku. Boczek pokroić w kosteczkę i podsmażyć na chrupiące skwarki. Do gotowych skwarek dodać brukselkę rozdzieloną na pojedyncze listki. Może we Francji sprzedają bardziej rozchylone brukselki, ale z naszymi trzeba się nieźle natrudzić;) Podsmażyć chwilę, żeby ledwie się zblanszowały i nieznacznie zmiękły. To najlepsza brukselka jaką jadłam. Wcale nie czuć tego typowego zgniło-brukselkowatego posmaku. W zasadzie to była jedyna brukselka, jaka mi naprawdę smakowała:) środa, 03 listopada 2010, pinkcake
Komentarze
2010/11/03 08:50:06
Lubię brukselkę i nigdy nie odbierałam jej smakowo tak jak Ty. Ale to kwestia gustu. Mam rózne sposoby na jej gotowanie.We Francji jadłam jak wyżej. Pycha
2010/11/03 10:59:21
"...Wcale nie czuć tego typowego zgniło-brukselkowatego posmaku..." Przesadzasz ;D Ja nawet wyczuwam w niej orzechowy posmak ;D Zaprezentowane danie wygląda niezwykle apetycznie :) Pozdrawiam !
2010/11/03 11:26:03
Dzięki, Gosiu! I wierz mi, że tą brukselkę da się lubić;)
Emko, to pewnie kwestia posiadanych chemoreceptorów;) Szarlotku, ja też wyczuwam w brukselce orzechy - zgniłe orzechy:/ Szczerze nie cierpię tego warzywa, więc wydaje mi się, że tym bardziej moja rekomendacja tego dania zasługuje na uwagę:P 2010/11/03 14:44:37
Podoba mi się przepis. wprawdzie lubie brukselkę i jej charqakterystyczny posmak, byle była al dente i nie musze szukać przepisów, które ją zmienią w coś o innym smaku. Jednak ten sposób na brukselkę wygląda wyjątkwo intrygująco i smacznie. Zrobię na pewno. Pozdr. kinga
2010/11/03 18:44:32
Fajny sposób na brukselkę :))
A wiesz Gosiu, ja bardzo lubię brukselkę :)) Pozdrawiam Cie:) 2010/11/03 22:17:31
Uwielbiam brukselkę, jaki zgniły smak? To lekka brukselkowa gorycz :) tak robionej oczywiście nie jadłam, narobić się trzeba. Francuzi chyba więcej kalorii spalają przy przygotowywaniu posiłku niż potem oferują na talerzu. Pozdrawiam :)
2010/11/03 22:25:32
Ciekawe ! U mnie brukselka czeka w lodówce, ale czy dam radę ją porozdzielać...
2010/11/04 09:15:31
ja brukselkę lubię, choć rzadko po nią sięgam; fajna jest też taka z solanki, mniam, cały słoik mogę na raz wrąbać :D
2010/11/04 10:21:04
Kingo, ta brukselka nie smakuje jak coś innego, po prostu smakuje dobrze;)
Majanko, to naprawdę świetny przepis! Ewciu, może francuskie brukselki łatwiej się obiera:P Ale wg mnie efekt wart jest chwili spędzonej na dziubdzianinie:) Grażynko, ja nie rozdzielałam całkiem głąbików, tylko tak mniej więcej do połowy, póki łatwo szło. A resztę wrzuciłam do zupy;) Wegetarinko, ja ją jem, bo jest zdrowa no i w ramach urozmaicania zjadam wszystko, co się pojawia na straganach;) Ale nigdy bez fajerwerków, a to danie jest bardzo fajne. Myślałam juz nad wersją wegetariańską: z cebulką i soczewicą :) 2010/11/04 11:35:50
A ja lubie brukselke, w każdej postaci, szczególnie w zupie jarzynowej :) Pozdrawiam :)
2010/11/04 11:49:20
Taką brukselką to może M. się nawet zainteresuje. Na razie udaje, że jej nie widzi :)
2010/11/04 21:35:42
Madziu, a ja nie :P Ale właśnie polubiłam;)
Muffinko, może do takiej się przekona, skoro z nami się udało:)
Gość: ań, afmd54.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/10 13:36:06
jestem kolejną już osobą komentującą, która lubi brukselkę :-) uwielbiam ten jej specyficzny smak, tak jak lubię gorzkie grejpfruty, nie wyobrażam sobie słodzenia. brawo, walczymy ze stereotypami! niestety rzadko jem brukselkę, bo nikt jej nie chce jeść ze mną :-( ktoś chce zorganizować brukselkową imprezę dla wybrańców?
2010/11/10 15:57:28
A widzisz, czyli jednak masz wokół siebie brukselkowych niejadków! Dookoła mnie są wyłącznie takie osoby, ja też się do nich zaliczam;) A taka brukselka jest naprawdę smaczna, więc może nie musiałabyś jej jeść sama:P A nawet jeśli, to na serio jest tak pyszna, że można wtrynić całą michę;)
P.S. Grejpfruty też uwielbiam;) Na szczęście nie pachną brukselką :D 2011/01/27 22:45:55
twoja z kuchni francuskiej , moja z kuchni holenderskiej, ciut podobne ale podejrzewam że w smaku obydwie są super
Gość: Kasia, 213-238-75-201.adsl.inetia.pl
2011/02/10 14:02:07
Witam,
chciałabym sie z Panią skontaktować - piszę w komentarzu, gdyż nie znalazłam kontaktu na blogu:) Czy mogłaby Pani odezwać sie na adres mailowy: katarzyna.stempniak@faceaddicted.pl ? Dziekuje i pozdrawiam! Kasia S. 2012/03/12 00:41:39
Spróbowałam w tej wersji i jestem zachwycona!!!!!!!!!!!!! PYCHOTA :) Dziękuję za fantastyczny przepis :)
|
Pozdrawiam cieplutko :)