Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy2_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Camembert z fiołkami i nowy członek rodziny

fiołki z serem, fiołki jadalne, jadalne kwiaty, edible flowers, edible violas, eatable flowers

Małe danie, którego Wam nie pokazałam w sezonie, a którym wygrałam zestaw serów w konkursie Pozytywnej Kuchni:) Właśnie pochłonęłam ostatni serek i przy okazji chciałam podziękować fundatorowi nagrody, że w zestawie nie było zielonych ani niebieskich serów pleśniowych, bo było by to dla mnie utrapienie a nie nagroda :P

1 camembert naturalny
100 g truskawek
pieprz ziarnisty
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka malinowego octu balsamicznego
sól morska
garść fiołków

Przygotować sos winegret z oliwy, octu i soli. Pokroić ser i truskawki, dodać fiołki, pieprz i polać sosem.

Danie pasuje mi akurat kolorystycznie do poniższych wieści:

Nasza rodzinka powiększyła się w międzyczasie o nowego członka. Oto Karolinka. Właściwie to jest Karolek, ale Córcia się uparła na Karolinkę i już! Ja się nie zamierzam kłócić, a Karolince chyba to nie przeszkadza, bo Córcię lubi, a na mnie się stroszy. Ale przynajmniej nie muszę dla niej gotować;)

wtorek, 02 listopada 2010, pinkcake

Komentarze
2010/11/02 09:52:59
SEREK BARDZO APETYCZNY !
Karolinka śliczna, ni i gotować nie trzeba...
-
Gość: Krokodyl, abbc117.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/02 09:54:21
U Ciebie wesoło, kwiatkowo, bardzo to lubię i wciąż się tym zadziwiam. :-) Lubię sery z pleśnią, hehe. :-)) Rybka i piasek znów kwiatkowe kolory. :-)) U nas tez bedzie nowy członek rodziny, szczenię, któremu groziło, że zostanie zabite. od dzis zamieszka z nami i mam nadzieję, ze suczysko, które jest w naszym domu królową, jakos to przeżyje. ;-)) Będę teraz nad tym czuwać. Psa chyba nazwę koza, bo naprawdę niczego nam już nie brakuje tylko...kozy. ;-)) pa, pa :-))
-
2010/11/02 11:26:32
Dzięki, Grażynko:) Karolinka zjada dziennie 4 kulki suszonych robaków, więc jest raczej mało kłopotliwym stołownikiem :P Pozdrawiam!

Krokodylku, Koza to bardzo ładne imię:)
-
2010/11/02 12:25:28
Pleśniowe lubię w każdej postaci, łącznie z tymi niebieskimi, które idealnie sprawdzają się w sosach :) Nagroda niczego sobie a jak jeszcze smakowała, to tak jak mieć dwie nagrody :) Karolkowej rybki zazdroszczę, ale nie mam serca znęcać się nad starym kocurem i sprowadzać mu takich domowników :)*
-
Gość: , abde246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/02 12:51:29
"Przynajmniej nie muszę dla niej gotować..." Rozbawiłaś mnie do łez:) Pzdr i życzę zawsze takiego poczucia humoru! Aniado
-
2010/11/02 13:04:33
Serek z fiołkami brzmi jak poezja!
Też mam od dwóch miesięcy takiego nowego członka rodziny - nawet to samo zjada, co Twój;) Pozdrawiam!
-
2010/11/02 13:05:31
Ja pleśniowych nie lubię. Próbowałam kilka razy, ale jakoś mi nie podchodzą. A członek rodziny ma bardzo ładne imię ;)
-
2010/11/02 14:05:48
Camambert w takim otoczeniu prezentuje się bardzo dostojnie :) Lubię sery plesniowe, ale nie z mocną pleśnią. Camambert jest pyszny, delikatny i kremowy.
A nowy członek/członkini ;) rodziny cudny! Nigdy nie widziałam rybki o takim kolorze w sklepach zoologicznych.
Pozdrawiam Serdecznie!
-
2010/11/02 14:08:31
Hej,

Jeśli mogę się odezwać na temat bojownika: nie można go trzymać w kuliz pewnością.
Jest to ryba tropikalna, wymaga akwarium 20-30 l koniecznie z grzałką - bojowniki są bardzo delikatne na zmiany temperatury.. za to niekoniecznie musi być napowetrzacz bo nie oddychają skrzelami tylko tzw. labiryntem..
Polecam stronkę
www.bojownik.pl/
i forum:)

Po prostu szkoda żeby za kilka tygodniu córeczka płakała że zachorował abo zdechł. Jak chcesz napisz do mnie na PW to Ci pomogę z akwarium albo załóż wątek na forum:)

Pozdrawiam!
-
2010/11/02 15:22:51
Szarlotku, z wielką radością przyjmuję wieści, że rudzielec postanowił jeszcze z Wami pozostać:)

Aniu, zawsze trzeba patrzeć na pozytywne strony życia;)

Kucharnio, a jakiego koloru?

Kabamaigo, jak wiesz, pięciolatki nie przegadasz, więc imię musiało zostać :D

Dziękuję, Cezoniu! Przekażę pozdrowienia wszystkim członkom rodziny:)

Atrio, bardzo dziękuję za linka, chętnie poczytam jak polepszyć rybci żywot. Jednak dobór akwarium i jego mieszkańca został doradzony w bardzo dobrym sklepie zoologicznym. Poza tym w każdym sklepie jaki zwiedziłam, bojowniki siedzą w słoikach pojemności 100 ml, więc nikt mi nie wmówi, że u nas ma gorzej. Ma ciepło, codziennie wymieniane połowę wody, odpowiednią ilość jedzenia i ma z kim pogadać.
-
2010/11/02 17:24:24
Walczymy :) Karmimy go na siłę tj. strzykawką, łyżeczką, ale są dni w czasie których jada trochę sam i łobuzuje na całego :) Rybek byłoby szkoda, bo na bank by zrobił sobie z nich nocne danko a tak, rybki są całe a kocur ma inne zabawki :)No i obiecałam mu na gwiazdkę kocią fontannę, więc ma po co żyć ;D A, tak naprawdę to trudno się żyje z anorektycznym kotem ( oczywiście mam wątpliwości czy to jest anoreksja, chociaż niejadek z niego jest gigantyczny) Mówię mu że powinien odcinać już tylko kupony będąc na emeryturze a nie straszyć pańcię atakami padaczki...Ale jego miłość do nas jest bezcenna i jak patrzę w te cudne orzechowe oczęta to wiem, że warto walczyć o kolejny miesiąc, i kolejny:) Rybki będą, ale kiedyś...może jak kotu stuknie 20....:)*
-
2010/11/02 17:32:43
Starość to chyba jednak nie anoreksja:) Póki je cokolwiek, to dobrze jest!
Też bym wolała kota niż rybki, ale nie jestem sama, więc na razie rybcia rządzi;)
-
2010/11/02 18:12:16
Śliczna ta rybcia jest !:))
A serek z fiołkami brzmi smakowicie :) Pozdrowienia!
-
2010/11/02 19:54:44
A, a już myślałam, że masz jakąś hodowlę fiołków pozasezonową. Pikna rybka, my mamy złotą, a już różnie się nazywała, była i Pampersem i Cola i Piwem, teraz sié nazywa Ashley, wychodzi po imieniu na rok.
-
2010/11/02 20:24:29
Dziękuję, Majanko! Pozdrawiam:)

Ewciu, już pokazywałam fiołki w październiku, więc teoretycznie byłoby to możliwe;)
-
2010/11/02 21:11:17
Danie jak najbardziej mi odpowiada,uwielbiam sery i dressing na bazie malinowego octu-pycha!!!!!

Co do rybki,to musze sie zgodzic z Atria- normalnie sie noz w kieszeni otwiera na "takie"!!! porady w sklepach zoologicznych.......ja wiem,bo niejednokrotnie widzialam w jakich warunkach sa trzymane bojowniki w sklepach :( :( - serce sie kraje :(,ale mimo to trzymanie w kuli jest zaliczane do znecania sie nad zwierzetami-ja wiem,ze Ty jako klient masz prawo nie wiedziec czegos takiego i sie dlatego radzisz w sklepach,po to w koncu sa,ale wlasnie.......te "porady" :( :( - ladnie wyglada-fakt,ale to wszystko...powinno byc juz dawno temu zabronione prawnie sprzedaz kul i takie porady.....

Imie ma slodkie :)

Pozdrawiam wieczorowa pora :)
-
2010/11/02 21:16:13
Cóż, człowiek się uczy cały czas. Pomyślimy nad innym akwarium, a w kuli urządzę sobie ogródek;)
-
2010/11/03 19:04:45
sliczne:)
-
2010/11/03 19:07:13
filki wygladaja slicznie
-
2010/11/03 19:07:53
sliczne fiolki:)
-
2010/11/04 10:31:28
Dziękuję, dziękuję, dziękuję :)
-
2010/11/22 22:24:39
Niestety z tą kulą to prawda. Wszystkie ryby się w nich niesamowicie męczą i żyją raczej krótko. Moja Mama zafundowała kiedyś Tacie do pracy taką kulę i 2 welonki, które mimo największej dbałości zdechły po niecałych 3 tygodniach. Dopiero wtedy w bardzo dobrym zoologicznym, w którym polecono Mamie kulę, przyznano, że to zła opcja i polecono większe, proste akwarium i nowe rybki.
-
2010/11/22 23:19:35
Wiesz, rybcia od dwóch tygodni ma już nowy domek. Ale dziękuję za troskę - przekażę:)