|
Blog > Komentarze do wpisu
Camembert z fiołkami i nowy członek rodziny
Małe danie, którego Wam nie pokazałam w sezonie, a którym wygrałam zestaw serów w konkursie Pozytywnej Kuchni:) Właśnie pochłonęłam ostatni serek i przy okazji chciałam podziękować fundatorowi nagrody, że w zestawie nie było zielonych ani niebieskich serów pleśniowych, bo było by to dla mnie utrapienie a nie nagroda :P 1 camembert naturalny Przygotować sos winegret z oliwy, octu i soli. Pokroić ser i truskawki, dodać fiołki, pieprz i polać sosem. Danie pasuje mi akurat kolorystycznie do poniższych wieści: Nasza rodzinka powiększyła się w międzyczasie o nowego członka. Oto Karolinka. Właściwie to jest Karolek, ale Córcia się uparła na Karolinkę i już! Ja się nie zamierzam kłócić, a Karolince chyba to nie przeszkadza, bo Córcię lubi, a na mnie się stroszy. Ale przynajmniej nie muszę dla niej gotować;)
wtorek, 02 listopada 2010, pinkcake
Komentarze
Gość: Krokodyl, abbc117.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/02 09:54:21
U Ciebie wesoło, kwiatkowo, bardzo to lubię i wciąż się tym zadziwiam. :-) Lubię sery z pleśnią, hehe. :-)) Rybka i piasek znów kwiatkowe kolory. :-)) U nas tez bedzie nowy członek rodziny, szczenię, któremu groziło, że zostanie zabite. od dzis zamieszka z nami i mam nadzieję, ze suczysko, które jest w naszym domu królową, jakos to przeżyje. ;-)) Będę teraz nad tym czuwać. Psa chyba nazwę koza, bo naprawdę niczego nam już nie brakuje tylko...kozy. ;-)) pa, pa :-))
2010/11/02 11:26:32
Dzięki, Grażynko:) Karolinka zjada dziennie 4 kulki suszonych robaków, więc jest raczej mało kłopotliwym stołownikiem :P Pozdrawiam!
Krokodylku, Koza to bardzo ładne imię:) 2010/11/02 12:25:28
Pleśniowe lubię w każdej postaci, łącznie z tymi niebieskimi, które idealnie sprawdzają się w sosach :) Nagroda niczego sobie a jak jeszcze smakowała, to tak jak mieć dwie nagrody :) Karolkowej rybki zazdroszczę, ale nie mam serca znęcać się nad starym kocurem i sprowadzać mu takich domowników :)*
Gość: , abde246.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/02 12:51:29
"Przynajmniej nie muszę dla niej gotować..." Rozbawiłaś mnie do łez:) Pzdr i życzę zawsze takiego poczucia humoru! Aniado
2010/11/02 13:04:33
Serek z fiołkami brzmi jak poezja!
Też mam od dwóch miesięcy takiego nowego członka rodziny - nawet to samo zjada, co Twój;) Pozdrawiam! 2010/11/02 13:05:31
Ja pleśniowych nie lubię. Próbowałam kilka razy, ale jakoś mi nie podchodzą. A członek rodziny ma bardzo ładne imię ;)
2010/11/02 14:05:48
Camambert w takim otoczeniu prezentuje się bardzo dostojnie :) Lubię sery plesniowe, ale nie z mocną pleśnią. Camambert jest pyszny, delikatny i kremowy.
A nowy członek/członkini ;) rodziny cudny! Nigdy nie widziałam rybki o takim kolorze w sklepach zoologicznych. Pozdrawiam Serdecznie! 2010/11/02 14:08:31
Hej,
Jeśli mogę się odezwać na temat bojownika: nie można go trzymać w kuliz pewnością. Jest to ryba tropikalna, wymaga akwarium 20-30 l koniecznie z grzałką - bojowniki są bardzo delikatne na zmiany temperatury.. za to niekoniecznie musi być napowetrzacz bo nie oddychają skrzelami tylko tzw. labiryntem.. Polecam stronkę www.bojownik.pl/ i forum:) Po prostu szkoda żeby za kilka tygodniu córeczka płakała że zachorował abo zdechł. Jak chcesz napisz do mnie na PW to Ci pomogę z akwarium albo załóż wątek na forum:) Pozdrawiam! 2010/11/02 15:22:51
Szarlotku, z wielką radością przyjmuję wieści, że rudzielec postanowił jeszcze z Wami pozostać:)
Aniu, zawsze trzeba patrzeć na pozytywne strony życia;) Kucharnio, a jakiego koloru? Kabamaigo, jak wiesz, pięciolatki nie przegadasz, więc imię musiało zostać :D Dziękuję, Cezoniu! Przekażę pozdrowienia wszystkim członkom rodziny:) Atrio, bardzo dziękuję za linka, chętnie poczytam jak polepszyć rybci żywot. Jednak dobór akwarium i jego mieszkańca został doradzony w bardzo dobrym sklepie zoologicznym. Poza tym w każdym sklepie jaki zwiedziłam, bojowniki siedzą w słoikach pojemności 100 ml, więc nikt mi nie wmówi, że u nas ma gorzej. Ma ciepło, codziennie wymieniane połowę wody, odpowiednią ilość jedzenia i ma z kim pogadać. 2010/11/02 17:24:24
Walczymy :) Karmimy go na siłę tj. strzykawką, łyżeczką, ale są dni w czasie których jada trochę sam i łobuzuje na całego :) Rybek byłoby szkoda, bo na bank by zrobił sobie z nich nocne danko a tak, rybki są całe a kocur ma inne zabawki :)No i obiecałam mu na gwiazdkę kocią fontannę, więc ma po co żyć ;D A, tak naprawdę to trudno się żyje z anorektycznym kotem ( oczywiście mam wątpliwości czy to jest anoreksja, chociaż niejadek z niego jest gigantyczny) Mówię mu że powinien odcinać już tylko kupony będąc na emeryturze a nie straszyć pańcię atakami padaczki...Ale jego miłość do nas jest bezcenna i jak patrzę w te cudne orzechowe oczęta to wiem, że warto walczyć o kolejny miesiąc, i kolejny:) Rybki będą, ale kiedyś...może jak kotu stuknie 20....:)*
2010/11/02 17:32:43
Starość to chyba jednak nie anoreksja:) Póki je cokolwiek, to dobrze jest!
Też bym wolała kota niż rybki, ale nie jestem sama, więc na razie rybcia rządzi;) 2010/11/02 18:12:16
Śliczna ta rybcia jest !:))
A serek z fiołkami brzmi smakowicie :) Pozdrowienia! 2010/11/02 19:54:44
A, a już myślałam, że masz jakąś hodowlę fiołków pozasezonową. Pikna rybka, my mamy złotą, a już różnie się nazywała, była i Pampersem i Cola i Piwem, teraz sié nazywa Ashley, wychodzi po imieniu na rok.
2010/11/02 20:24:29
Dziękuję, Majanko! Pozdrawiam:)
Ewciu, już pokazywałam fiołki w październiku, więc teoretycznie byłoby to możliwe;) 2010/11/02 21:11:17
Danie jak najbardziej mi odpowiada,uwielbiam sery i dressing na bazie malinowego octu-pycha!!!!!
Co do rybki,to musze sie zgodzic z Atria- normalnie sie noz w kieszeni otwiera na "takie"!!! porady w sklepach zoologicznych.......ja wiem,bo niejednokrotnie widzialam w jakich warunkach sa trzymane bojowniki w sklepach :( :( - serce sie kraje :(,ale mimo to trzymanie w kuli jest zaliczane do znecania sie nad zwierzetami-ja wiem,ze Ty jako klient masz prawo nie wiedziec czegos takiego i sie dlatego radzisz w sklepach,po to w koncu sa,ale wlasnie.......te "porady" :( :( - ladnie wyglada-fakt,ale to wszystko...powinno byc juz dawno temu zabronione prawnie sprzedaz kul i takie porady..... Imie ma slodkie :) Pozdrawiam wieczorowa pora :) 2010/11/02 21:16:13
Cóż, człowiek się uczy cały czas. Pomyślimy nad innym akwarium, a w kuli urządzę sobie ogródek;)
2010/11/22 22:24:39
Niestety z tą kulą to prawda. Wszystkie ryby się w nich niesamowicie męczą i żyją raczej krótko. Moja Mama zafundowała kiedyś Tacie do pracy taką kulę i 2 welonki, które mimo największej dbałości zdechły po niecałych 3 tygodniach. Dopiero wtedy w bardzo dobrym zoologicznym, w którym polecono Mamie kulę, przyznano, że to zła opcja i polecono większe, proste akwarium i nowe rybki.
2010/11/22 23:19:35
Wiesz, rybcia od dwóch tygodni ma już nowy domek. Ale dziękuję za troskę - przekażę:)
|
Karolinka śliczna, ni i gotować nie trzeba...