|
Blog > Komentarze do wpisu
Kanapka marzeńWreszcie w tym roku się doczekałam i mogłam spełnić swoje marzenie. Ach, jak cudownie w swojej norze móc delektować się na spokojnie własnymi, niepryskanymi, wyrwanymi osobistymi palcami z paszczy mszyc, wychuchanymi, wypielęgnowanymi, olśniewająco pięknymi nasturcjami. Nie za często jadam kanapki (cicho sza! Nie mówcie W:)), ale nasturcje a do nich mój ukochany łosoś, masło i sałata, sprawiają, że ciemny chleb staje się bajkowym daniem. A taką rozmowę niedawno przeprowadziło ze mną moje dzieciątko: - Co dziś na zupę? No pewnie, że może:) Bo czemu by nie? niedziela, 08 sierpnia 2010, pinkcake
Komentarze
2010/08/09 09:05:26
Gratuluję pięknej nasturcji :) Ja jednak ograniczam się do sąsiedzkich nie pryskanych kwiatów, bo gdyby w tym co mam zalęgły mi się mszyce ( a takie były ostatnie lata), to zostałaby mi tylko chemia a tego nie mogę robić ze względu na koci trawnik. Lubię ten pikantny, lekko rzodkiewkowy smak nasturcji , no i oczywiście obłędny kolor :)
2010/08/09 10:00:24
Poleczko, sama nie mogę uwierzyć, że mam taki skarb, a ja osobiście jej zazdroszczę takiej mamy;P
Ewciu, mnie rozbroiła tym zdziwieniem, że jak to tak bez kwiatków? A słowo daję, codziennie ich nie jemy:) Szarlotku, to prawda, że mszyce bardzo lubią nasturcje, ale ja rozgniatałam palcami, żeby nie używać żadnych paskudztw. A później nasturcje tak mi się rozrosły, że zadusiły bratki. Ale niestety nasturcje są bardzo wrażliwe na grad:( 2010/08/09 13:03:28
a u Ciebie,jak zwykle cudownie kwiatowo!!!!! piekna nasturcja i przez to niezwykla ta kanapka....
Pozdrawiam cieplutko :) 2010/08/09 15:44:14
dla kogoś, kto jest takim kwiatożercą, to taka kanapka jest idealna :)
2010/08/10 08:59:55
Dziękuję, Gosiu:) To prawda, że dzięki kwiatom każda potrawa nabiera uroku;)
Justmydelicious, wydaje mi się, że każdy by się cieszył;) Ja najbardziej doceniam, że mam te kwiaty pod ręką. Są moje. Takie śliczne i tuż pod oknem:) 2010/08/10 13:13:52
Nie jadłam jeszcze nasturcji. Kanapka wygląda, jak marzenie :)
2010/08/10 17:08:20
Nasturcja wygląda baśniowo:) A ja póki co, zajadam sie japońskim jedzonkiem yaki udon :D Pozdrawiam :*
2010/08/10 19:10:56
Grażynko nic nie stoi na przeszkodzie:) Może w przyszłym roku posiejesz w swoim ogrodzie;)
Madziu, z kuchni chińskiej mogę Ci polecić marynowane kwiaty fasoli:) Pycha!!! |
Zazdroszczę Jej takiej mamy i tych wszystkich potraw z kwiatkami :)