|
Blog > Komentarze do wpisu
Kwiaty cukinii w cieścieKto powiedział, że alergik nie może jadać wykwintnie? Kto powiedział, że czteroletnie dziecko nie ma wysublimowanego podniebienia? Zupełnie też nie mam pojęcia, kto powiedział, że dzieci nie lubią warzyw, ale tym się nie będę zajmować, bo to był ktoś całkiem... e... niemądry. Kwiaty cukinii smażone w cieście naleśnikowym stały się przysmakiem mojej Córci. Ciasto kręcę po prostu z mleka koziego i mąki ze szczyptą soli. Kwiaty zjada same z wielkim smakiem lub nadziane szynką z trochę mniejszym apetytem. Z resztek ciasta smażę naleśniki i nic się nie marnuje. Porcje zazwyczaj są dziecięce, bo moje cukinie kwitną na raz po dwa trzy kwiaty:/ Przed jedzeniem należy usunąć pręcik. Najlepiej ostrymi długimi nożyczkami. Oczywiście tym, co ją na początku zachęciło, była możliwość zjedzenia pięknych żółtych kwiatów;) środa, 21 lipca 2010, pinkcake
Komentarze
2010/07/22 06:38:49
Chętnie bym zjadła, bo nigdy jeszcze nie próbowałam kwiatów cukinii . Córcia ma świetny gust tak sobie mysle, bo chyba niewiele jest dzieci, które zjadłyby kwiaty :) Mój synek by nie ruszył;)
Pozdrowienia:) 2010/07/22 10:24:16
Największy problem, Poleczko, polega na tym, ze cukinia kwitnie nam po najwyżej dwa kwiatki na raz, więc zazwyczaj uczta jest jednoosobowa;)
A próbowałaś mu dawać, Majanko? Dzieci potrafią zaskakiwać swoimi smakami:) Są takie piękne, że trudno przejść obok nich obojętnie, Asiejko:) 2010/07/22 11:24:57
Witaj Pincake!
Malutka pomyłka, bo ja też jestem ewelina, ale wszędzie logowałam sie jako ewelajna, ostatnio, aby móc dodawać wpisy założyłam konto na bloxie. Jedynym sensownym dostępnym nickeim było właśnie zawsze.e.ewelajna i stąd myślałaś, zę to Ewelina Polką zwana... Nic to, kwiaty i tak mnie zastanawiają... Mam nadzieję, ze kiedyś będę u mamy w tym czasie, kiedy będą kwitły i, że uda mi się spróbować. Pozdrawiam Cię serdecznie:) A! Oglądałąm kiedyś TVN z Twoim udziałem - fajna babeczka jesteś:) www.kuchniapelnasmakow.blogspot.com 2010/07/22 13:08:42
To znaczy, że nareszcie masz kwiaty własnej uprawy :) Ja korzystam z uprzejmości działkowców i męskich osobników mogę zrywac ile dusza zapragnie :) A córa ma bardzo dobre nawyki, ale to pewnie po mamie ;D
2010/07/22 13:10:14
To my rodzice jesteśmy sprawcami tych "mądrości". Sami nieświadomie blokujemy nasze dzieci na nowe smaki, często to obserwuję niestety. Kwiaty świetnie, też za mną chodzą, bo cukinia kwitnie jak szalona. Pozdrawiam serdecznie.
2010/07/22 18:35:58
a ja tak się czasami zastanawiam, czy się panienka kiedyś tymi kwiatkami nie zatruje ;)
2010/07/22 23:39:06
a moja córa w tym roku się zbuntowała, w zeszłym roku wcinała, a teraz klops, jest to powiązane ze świrem na punkcie os, którego mam i ja, ale bzik kwiatożercy jest większy! :D
że też nie ma na bloxie jakiegoś automatu na trolle, nie chce mi się nawet komentować :/, od 'panienki' zaczynając po zasadności kończąc, ech! 2010/07/23 00:20:23
Och, wybacz Ewelino! Rzeczywiście pomyślałam, że to Polka zmieniła login. A i styl pisania podobny. Wybacz mi tą pomyłkę!
O telewizji już zdążyłam zapomnieć, tak dawno to było;) 2010/07/23 00:41:49
Szarlotku, mamy ogródek metra na metr;) Przetrwał rozliczne perypetie i wreszcie mamy z niego plony. A córciowe nawyki?... staram się po prostu, żeby nabierała własnych a nie cudzych;)
To prawda, Beato:( To jedna z trudniejszych części wychowania żywieniowego, nie narzucać dzieciom własnych przesądów. A wtedy nawet dzieci mogą nas czegoś nauczyć. Mnie Córcia nauczyła jedzenia surowych buraków, sama bym nigdy o tym nie pomyślała;) Zazdroszczę cukinii, bo nasze kapią kwiatami pojedynczo. Pozdrawiam! Viri, semestr w semestr patrzę i widzę, że ludzie potwornie mało wiedzą o jedzeniu, to czego mają swoje dzieci uczyć? Zuzo, a kiedy Ty się zatrujesz czekoladą? :) Przecież jem wyłącznie jadalne kwiaty, w dodatku tylko ze swojego ogródka lub spod lasu, to czym mam się zatruć? Bardziej się obawiam pomidorów w sklepie... Wegetarinko, dziecięce smaki się zmieniają, moja jednego dnia lubi kukurydzę a następnego już nie;) A u nas trzmiele latają jak helikoptery i Córcia mi ze strachu sinieje, ale od kwiatków nawet wilki jej nie przegonią:) 2010/07/23 10:25:30
Cezoniu, to praktycznie niemożliwe! Dlatego sobie zrobiłam ogródek;) Kiedyś o nim opowiem. W sumie wystarczyłaby skrzynka na balkonie, cukinia bardzo dekoracyjnie się rozrasta :P
2010/07/24 09:16:16
Kwiatów cukinii nie jadłam, tylko owoce :) w panierce jak kotlety schabowe, tez bardzo smaczne :) Pozdrawiam ciepło :)
2010/07/24 23:16:39
Cukinie w plasterkach też można smażyć w cieście naleśnikowym, dorzucić ząbek czosnku na patelnię i pycha! Ale jeżeli można zdobyć kwiaty, to czemu nie? Przecież męskie kwiaty nie są potrzebne do niczego innego. Nie rozumiem czemu ich nie sprzedają?...
2010/07/28 10:55:04
Wow, ciekawa inspiracja. Tego jeszcze nie jadłam, dodaje do listy:) Pozdrawiam
2010/07/28 11:36:48
Jo.na naprawdę warto się skusić na takie frykasy, ale możesz mieć problem ze zdobyciem kwiatów cukinii. No chyba, że masz znajomych działkowców, którzy nie wiedzą, że męskie kwiaty można jeść bez szkody dla późniejszych plonów:)
|
Pozdrawiam ciepło - z radością będę do Twoich kwiatów i do Ciebie zaglądać:)