|
Blog > Komentarze do wpisu
Przypadkowy tort kawowyTen tort wyszedł mi zupełnie przez przypadek. Miał być biszkopt polany czekoladą, ale czekolada w trakcie roztapiania mi się skluszczyła i musiałam coś wymyślić, bo przecież nie wyrzucę dwóch tabliczek czekolady tylko dlatego, że się nie roztopiła.
Ciemny biszkopt: poncz: polewa: masa: ok. 3 łyżki konfitury różanej Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Stopniowo dodawać cukier, po czym żółtka. Mąki przesiać i połaczyć z jajkami. Na dno tortownicy (18 cm) położyć papier do pieczenia. Wyłożyć ciasto i piec w temperaturze 160ºC około 40 minut. Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Rzucanie wg blogu Dorotki. Gorzką czekoladę roztopiłam w kąpieli parowej. Masło utarłam na krem z cukrem i kawą. Dodałam wystudzoną płynną czekoladę. Deserową czekoladę roztopiłam na łaźni parowej z dodatkiem masła. Ciasto przekroiłam na dwa blaty i nasączyłam kawą. Dolny krążek posmarowałam konfiturą i większością kremu. Przykryłam drugim krążkiem. Wierzch polałam polewą czekoladową a boki posmarowałam resztą kremu. Widelcem zrobiłam wzorek, a Córcia wyciskała rozetki kremu.
Zupełnie przypadkowy i nieplanowany tort zaniosłam do pracy, częstowałam rodziców koleżanek Córci. Wszyscy pytali, co to za okazja i chyba w myślach stukali się w czoło:) wtorek, 15 czerwca 2010, pinkcake
Komentarze
grazyna1961.only
2010/06/15 11:22:40
Oj, szczęśliwy ten przypadek :)
2010/06/15 11:35:35
Takich przypadków, to tylko pozazdrościć :)
Wygląda niezwykle smakowicie!
Gość: beolhar, s183pc123.mmj.pl
2010/06/15 16:18:32
Też mam za sobą przypadkowy tort Biszkopt wyszedł mi zabójczo wysoki i trzeba było masę dać do środka i na górę Przecież nie trzeba swiąt, zeby jeść tort zawsze znajdzie się powód ! Ciasto wygląda pysznie, ta krateczka rewelacyjna!
2010/06/15 16:45:52
to jak to jest przypadkowy tort, to ja nie chce ogladac Twoich doskonalych tortow nieprzypadkowych ;-))) bossski!
2010/06/15 20:39:52
a jak mi sie zepsuje czekolada, to robie ciasteczka albo goraca czekolade:))
Torcik piekny ;) 2010/06/16 10:14:13
takie przypadkowe i bezokazyjne pewnie udają sie najpyszniej. a na pewno pięknie wygląda.
2010/06/16 17:44:11
Ten Twój przypadek wygląda jak z okładki. Cudny tort Ci wyszedł moja droga :)
2010/06/16 20:53:19
Wyszła z tego dobra okazja do zaciśnięcia więzi między ludzkich, Grażynko;)
Bez przesady, Margot, to tylko efekt lat treningu podczas ślęczenia nad pure ziemniaczanym w dzieciństwie;) Dziękuję, Natalko, Chantel, Andziu, Maniu:)* Przypadek rządzi światem, Beatko:) Dzięki, Cudawianki:) Ostatnio w ogóle rzadko robię torty, a przynajmniej nie takie w kształcie piesków, kwiatków, czy autek;) Jeśli nie chcesz oglądać, to nie zgalądaj do Mojej Galerii;) Szczerze mówiąc to miałam podczas pracy nad tym przypadkiem sporo bezinteresownej radości. Też dobry pomysł, Gosiu, no ale ja miałam goły biszkopt;) Olciu, obrusik kupiony w Szwecji na pchlim targu od Szwedki, ktora nudziła się w czasie ciąży. Nudę z drugiej ciąży też od niej kupiłam:P Dziękuję, Majnko! Pozdrawiam:) To prawda, Asiejko;) Może dlatego taki ładny, że się bardziej starałam pokryć gafę? :D Dzięki, Cezoniu! Za każdym razem aż mnie zatyka przez Twoje komplementy:) Dziękuję, Noblevciu:) |