Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy2_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Przypadkowy tort kawowy

Ten tort wyszedł mi zupełnie przez przypadek. Miał być biszkopt polany czekoladą, ale czekolada w trakcie roztapiania mi się skluszczyła i musiałam coś wymyślić, bo przecież nie wyrzucę dwóch tabliczek czekolady tylko dlatego, że się nie roztopiła.

tort kawowy z czekoladą, tort czekoladowy z kawą, chocolate and coffe cake

Ciemny biszkopt:
4 jajka
3/4 szklanki cukru
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej, 2 łyżki kakao, 3/4 szklanki mąki pszennej (szklanka 200 ml)

poncz:
100 ml niezbyt mocnej kawy

polewa:
100 g czekolady deserowej
1 łyżka masła

masa:
200 g masła
200 g gorzkiej czekolady
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1 łyżka cukru pudru

ok. 3 łyżki konfitury różanej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Stopniowo dodawać cukier, po czym żółtka. Mąki przesiać i połaczyć z jajkami. Na dno tortownicy (18 cm) położyć papier do pieczenia. Wyłożyć ciasto i piec w temperaturze 160ºC około 40 minut.

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Rzucanie wg blogu Dorotki.

Gorzką czekoladę roztopiłam w kąpieli parowej. Masło utarłam na krem z cukrem i kawą. Dodałam wystudzoną płynną czekoladę.

Deserową czekoladę roztopiłam na łaźni parowej z dodatkiem masła.

Ciasto przekroiłam na dwa blaty i nasączyłam kawą. Dolny krążek posmarowałam konfiturą i większością kremu. Przykryłam drugim krążkiem. Wierzch polałam polewą czekoladową a boki posmarowałam resztą kremu. Widelcem zrobiłam wzorek, a Córcia wyciskała rozetki kremu.

tort kawowy z czekoladą, tort czekoladowy z kawą, chocolate and coffee cake, cafe & choco cake

Zupełnie przypadkowy i nieplanowany tort zaniosłam do pracy, częstowałam rodziców koleżanek Córci. Wszyscy pytali, co to za okazja i chyba w myślach stukali się w czoło:)

wtorek, 15 czerwca 2010, pinkcake

Komentarze
2010/06/15 11:22:40
Oj, szczęśliwy ten przypadek :)
-
2010/06/15 11:32:25
ta góra jest widelcem :)))
Ludzie jesteś artystka
-
2010/06/15 11:35:35
Takich przypadków, to tylko pozazdrościć :)
Wygląda niezwykle smakowicie!
-
2010/06/15 12:46:43
smakowity przypadek :D
-
2010/06/15 13:17:01
Bardzo apetyczny ten przypadkowy torcik:))))
-
2010/06/15 15:30:34
Przypadkowy, ale jaki piękny!
-
Gość: beolhar, s183pc123.mmj.pl
2010/06/15 16:18:32
Też mam za sobą przypadkowy tort Biszkopt wyszedł mi zabójczo wysoki i trzeba było masę dać do środka i na górę Przecież nie trzeba swiąt, zeby jeść tort zawsze znajdzie się powód ! Ciasto wygląda pysznie, ta krateczka rewelacyjna!
-
2010/06/15 16:45:52
to jak to jest przypadkowy tort, to ja nie chce ogladac Twoich doskonalych tortow nieprzypadkowych ;-))) bossski!
-
2010/06/15 20:39:52
a jak mi sie zepsuje czekolada, to robie ciasteczka albo goraca czekolade:))
Torcik piekny ;)
-
2010/06/15 22:13:00
Cudowna krateczka i obrusik masz taki jak ja lubię:)
Pozdrawiam:)
-
2010/06/15 22:14:02
Nieplanowany tort, ale jaki on jest piękny!!! :)))
-
2010/06/16 10:14:13
takie przypadkowe i bezokazyjne pewnie udają sie najpyszniej. a na pewno pięknie wygląda.
-
2010/06/16 17:44:11
Ten Twój przypadek wygląda jak z okładki. Cudny tort Ci wyszedł moja droga :)
-
2010/06/16 19:29:56
Bardzo elegancki przypadek :)
-
2010/06/16 20:53:19
Wyszła z tego dobra okazja do zaciśnięcia więzi między ludzkich, Grażynko;)

Bez przesady, Margot, to tylko efekt lat treningu podczas ślęczenia nad pure ziemniaczanym w dzieciństwie;)

Dziękuję, Natalko, Chantel, Andziu, Maniu:)*

Przypadek rządzi światem, Beatko:)

Dzięki, Cudawianki:) Ostatnio w ogóle rzadko robię torty, a przynajmniej nie takie w kształcie piesków, kwiatków, czy autek;) Jeśli nie chcesz oglądać, to nie zgalądaj do Mojej Galerii;) Szczerze mówiąc to miałam podczas pracy nad tym przypadkiem sporo bezinteresownej radości.

Też dobry pomysł, Gosiu, no ale ja miałam goły biszkopt;)

Olciu, obrusik kupiony w Szwecji na pchlim targu od Szwedki, ktora nudziła się w czasie ciąży. Nudę z drugiej ciąży też od niej kupiłam:P

Dziękuję, Majnko! Pozdrawiam:)

To prawda, Asiejko;) Może dlatego taki ładny, że się bardziej starałam pokryć gafę? :D

Dzięki, Cezoniu! Za każdym razem aż mnie zatyka przez Twoje komplementy:)

Dziękuję, Noblevciu:)