Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy2_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Muffinki migdałowo-czekoladowe z wiśniami

Ostatnia porcja owocowych mrożonek posłużyła jako baza do muffinek migdałowo-czekoladowych z wiśniami

Muffinki migdałowo-czekoladowe z wiśniami bez jajek bez mleka krowiego, cherry almond choco muffins without eggs.

1 szklanka mąki
pół szklanki tartych migdałów
1 szklanka cukru (brązowy i biały pół na pół)
pół tabliczki startej gorzkiej czekolady
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szklanki oleju
1 jajko
pół łyżeczki domowego ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka amaretto
pół szklanki mleka koziego

mrożone wiśnie

Wszystko zmieszać trzepaczką, przełożyć do papilotek i w każdą babeczkę wetknąć po 3 rozmrożone wydrylowane wiśnie. Piekłam ok. 20 minut w 175°C do suchego patyczka.

Pyszne babeczki. Ale stało się to, co jak widać stać się miało! Po odkładanej przez 2 lata szczepionce, Córeczce wróciła wrażliwość na jaja kurze i po muffince Kurdupelkę obsypało na całego. Znowu muszę wyeliminować jajka z jej diety:(

środa, 05 maja 2010, pinkcake

Komentarze
2010/05/05 08:59:25
Najbardziej lubię muffinki właśnie z owocami. Twoje super się zapowiadają :) Teraz już czekać tylko na świeże owoce :)

Pozdrawiam :)
-
2010/05/05 09:33:42
muffinki z czekoladą ubóstwiam wręcz, a dodatek malin jest tu napewno miłym urozmaiceniem :)
-
2010/05/05 09:48:38
Nie ma wyjścia, Kasiu, trzeba czekać:)

Czemu malin, Mydelicious? :)
-
2010/05/05 09:59:24
Ojej znowu? A po Twoich ostatnich postach myslalam, ze juz na dobre Malutkiej minelo! Biedna jest, wiem bo pamietam jak moja mlodsza miala rany na rekach z alergii.
Trzymam kciuki mocno!
A muffinki z Twoich przepisow wychodza pycha!
-
2010/05/05 10:08:48
Muffinki zawsze sa rewelacyjne. Nie znam chyba osoby która by ich nie lubiła ;)
-
2010/05/05 10:17:12
No niestety, Poleczko. To przez tą francowatą szczepionkę, wyciąg z żółtka podany domięśniowo to nic dobrego dla aregika. Ale może niedługo znowu się uodporni...

A ja znam, Emmo;) A wiesz, że mi chyba bardziej smakują muffinki bez jajek:D
-
2010/05/05 12:54:20
Szkoda małej, bo już była po drugiej stronie przyjemności i bach , furtałka znowu się zamknęła przed noskiem ... A mufinki i wspaniała mama dobre są na wszystko :)
-
2010/05/05 13:10:27
Nie, no cały czas była i jest po właściwej stronie przyjemności:D Tylko o bezach będzie musiała na trochę zapomnieć:(
-
2010/05/05 13:30:12
Muffinki wyglądają fantastycznie :), szkoda tylko że córeczka wrażliwa :(
-
2010/05/05 13:34:43
Cudownie wygladaja, oj juz dawno nie pieklam mufinnek...
-
2010/05/05 15:01:38
A ja nie jestem wielka entuzjastką mufinek, ale te wyglądają i brzmią świetnie, więc się chyba skuszę. Bo czekolada i wisnie to dla mnie wystarczająca zachęta:). Dla ćóry zyczę radości ze smakowania bezjajecznych słodkości
-
2010/05/05 18:44:45
Zgrabne i sliczne muffinki! :)) Smaki cudowne, wszystko pięknie pasuje. Lubię takie babeczki:)
Pozdrawiam:)
-
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/05/06 07:18:41
Aż mnie ścisnęło w żołądku na widok tych pyszności! Mam nadzieję, że córeczce szybko przejdzie, dużo zdrowia dla niej!
-
2010/05/06 08:22:53
Dziękuję, Carmelino, mam nadzieję, że to nie na długo.

Dzięki, Gosiu:) Może przyszła pora? ;)

Wiesz, Kaczucho, ja nigdy jeszcze w swoim życiu nie piekłam klasycznych muffinek, więc nawet nie wiem, jak takie normalne smakują;)

Dziękuję, Majanko:) Wg mnie wyrosły jak pampuchy;P

Dzięki, Beatko, ja też mam taką nadzieję...
-
2010/05/06 09:10:39
O :) U mnie też ostatnio były muffinki wiśniowo-migdałowe ;) Ale bez czekolady.
Ta wersja pewnie jest jeszcze pyszniejsza - w końcu czekolada, to czekolada.
-
2010/05/06 19:58:33
moja zamrażarka juz nie kryje żadnych owocowych pyszności, szkoda. zjadłabym muffinki.. z kwaśnymi porzeczkami.
-
2010/05/07 09:00:01
Bez czekolady też dobre, Dziwnograjko:)

Cierpliwości, Asiejko, już nie długo będą świeże owocki:)