|
Blog > Komentarze do wpisu
Czekoladki fiołkoweA tak sobie:)
płatki fiołków wonnych Do foremki do lodu wsypać płatki fiołków mocno pachnących, zalać warstwą rozpuszczonej białej czekolady. Wstawić do lodówki do stężenia. Marcepan zagnieść, żeby zmiękł. Do części dodałam kilka kropli nalewki różanej ale fiołkowa mogłaby być lepsza:D Wypełnić marcepanem skorupki czekoladowe i przykryć warstwą czekolady. Odstawić do lodówki. Wyjąć z foremek poprzez stanowcze uderzenie o stół. piątek, 09 kwietnia 2010, pinkcake
Komentarze
n_zak
2010/04/09 13:33:20
Czekoladki - marzenie, tylko gdzie ja mam fiołki znaleźć? :)
2010/04/09 13:33:27
Wyglądają odlotowo. Właśnie zakwitła mi szałwia na parapecie, co prawda kwiatki tylko dwa, ale może pojawią się następne zanim te znikną. Zaszokowała mnie ilość kwiatożernych przepisów w necie, dojrzewam powoli do konceptu, pozdrawiam :)
2010/04/09 16:16:05
Nie no te czekoladki są super!!! Ale bym chciała jedną spróbować, wyglądają naprawdę przepięknie. A te fiołki tak smakują jak pachną?
2010/04/09 18:25:34
Kabamaiga dobrze pisze- Oskar, albo i dwa! ;). Nie wiem tylko za bardzo skąd wziąć kwiaty- poza najlepszego źródła, czyli zielonej łączki ;)... Masz pomysł, albo sprawdzone źródła?
2010/04/09 21:18:35
Prześliczne są! I genialny pomysł z wykorzystaniem foremek do lodu, bo mnie się zawsze wydawało, że nie mogę robić czekoladek, bo nie mam w czym.
2010/04/09 22:13:26
Ale bym zjadła taką czekoladkę teraz ;P Dziś nie mogłam się opędzić od zapachu fiołków chodzac po miescie, za każdym niemal rogiem uderzała mnie ich słodycz - szkoda tylko, że rosły przy ulicy :/
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/04/10 08:09:23
Zachwycające Gosiu Tylko skąd wziąć tefiołki??
2010/04/10 08:19:04
Dzięki Natalko:) Na spacer trzeba iść, pojechać gdzieś za miasto, wszędzie się tego tałatajstwa powinno pałętać :D
No widzisz Noblevciu, nic tylko jeść! Dziękuję Wróżko, Agnieszko, Wiosenko:) To prawda, delikatny zapach fiołków dodał zwykłym czekoladkom sporo uroku, Grażynko. Ale się uśmiałam, Kabaimago:) Dokładnie tak można opisać smak fiołków, Alicjo;) Mam nadzieję, że w fiołkach, Spencerze:P Dziękuję Margot, Mietówko:) Dzięki Nette;) Ja chodzę na dalekie spacery, ale wysiałam też źródełko kwiatów na balkonie:) Dawaj Mynilinko! Wszystko przerobię! Byleby jadalne było;) Proszę bardzo Andziu, łap ! Dzięki Majanko, Tei.no:) Dziękuję Karolinko, pewnie że foremki się nadają, i te plastikowe i silikonowe, a nawet metalowe. No niestety Bee-3, tyle jedzenia się marnuje... Ale te przydrożne przynajmniej cieszą powonienie:) A co tu pisać Asiejko, wszystko widać:) Dziękuję Beatko! Z łąki, z lasu, z cudzego ogródka:D 2010/04/10 13:00:11
Śliczne, kurcze chyba wybiore sie na poszukiwanie fiołków, czekoladki wygladają wspaniale :)
2010/04/12 16:01:54
Co krok mnie zadziwiasz ostatnio, moja droga. Co ja ma napisać? Fantastyczne są! Bajkowe po prostu....
A ja nie mam czasu jechać po fiołki :( na dodatek jakieś paskudztwo mi się do oczu dobrało i mam spuchnięte :( Dobrze, że chociaż u Ciebie można sobie takie cudeńka pooglądać :) pozdrawiam! 2010/04/16 09:41:51
Mam nadzieję, że już się lepiej czujesz Cezoniu. Na pocieszenie Ci powiem, że w Krakowskim Kredensie można kupić czekoladę z kandyzowanymi płatkami fiołków:)
2010/04/17 13:27:01
Tak już wszystko dobrze, ale męczyło mnie cały tydzień.
O widzisz, to musze wpaśc do Krakowskiego kredensu :) |